przestroga

15.11.12, 20:36
No to się qwa zupa wylała. Poznałem moją przyszłą żonę 3 lata temu, od roku byliśmy szczęśliwym małżeństwem. Mam dobrą pracę , moje mieszkanie planowaliśmy sprzedać i spłacić część kredytu jaki zaciągnęliśmy razem na zakup domu . Od 4 miesięcy jestem ojcem. No i dowiedziałem się że moja idealna ukochana żona była prostytutką ogłaszającą się na portalu roksa. Wiem, wiem że to przeszłość, ale jak mam qwa żyć wśród ludzi, jak wymazać setki oblesi, jak –setki takich jak. Wyprowadziłem się, ale dalej mam córkę z qrwą no i kredyt do spłacenia. Ech zycie, w ogóle nie mam już ochoty na sex w małżeństwie bo u mnie to jak w burdelu.
    • zuzi.1 Re: przestroga 15.11.12, 23:30
      Nie unos się tak bardzo, może życie ją do tego zmusiło, a poza tym, przyznaj się, czy sam nigdy nie korzystałes z usług prostytutki? A teraz żonę obwiniasz, są chętni panowie to są i prostytutki...
      • dreemcatcher Re: przestroga 16.11.12, 09:46
        życie ją zmusiło :) na studia może zbierała ?:)
        ale on powinien mieć wybór czy chce się z taka wiązać..
        • zuzi.1 Re: przestroga 16.11.12, 10:59
          zawsze mnie zastanawia hipokryzja mężczyzn, gdy chodzą do prostytutek to jakoś im nie przeszkadza, że przed nimi pani bzykała się z setką innych, syfa się nie boją, obrzydzenia do takiej pani nie mają, ale żona musi byc co najmniej święta..., trzeba brac to pod uwagę, że można trafic na prostytutkę (jako żonę), skoro się z ich usług korzysta...a co może miała się panu przyznac, że była prostytutką? a czy pan by się przyznał, ze przed slubem miał 250 lasek do bzykania, bo lubi ten sport ;)) raczej wątpię...
          • dreemcatcher Re: przestroga 16.11.12, 11:54
            mnie hipokryzja kobiet już nie zastanawia biorę pod uwagę że takie zjawisko istnieje :)
            ale to że idą do dziwki którą przed chwilą cały pluton zaliczył to jest ich wyborem , natomiast powinien mieć wybór czy chce taką za żonę. Uważasz że zatajenia takiej sprawy jest czymś normalnym i uczciwym wobec partnera ?. A ty zdecydujesz się na faceta który korzystał z usług prostytutek ? czy powiesz było minęło?...
            znasz takiego co przeleciał 250 lasek ? chyba w burdelu pracował :):)
            • zuzi.1 Re: przestroga 16.11.12, 12:02
              Przeczytaj książkę Pana Lwa Starowicza o mężczyznach, pisze w niej o swoim kliencie, który zaliczył bez mała 500 panienek, wiec 250 to nie jest jakiś strasznie wygórowany wynik... W taki własnie sposób panowie płacą, za to, że w ich życiu "dupa" i seks" liczą się najbardziej...
              Jasne jest, ze gdyby się przyznała, to nie miałaby szansy na związek, z uwagi własnie na męską hipokryzję. Ty bys się przyznał, że przed slubem miałes tabuny lasek do łózka? No proszę Cię, ciekawe, czy jest ktoś w wydaniu damskim czy męskim, kto by się do takich rzeczy przyznał...?
              • dreemcatcher Re: przestroga 16.11.12, 12:19
                zuzi.1 napisała:

                > Przeczytaj książkę Pana Lwa Starowicza o mężczyznach, pisze w niej o swoim klie
                > ncie, który zaliczył bez mała 500 panienek, wiec 250 to nie jest jakiś straszni
                > e wygórowany wynik... W taki własnie sposób panowie płacą, za to, że w ich życi
                > u "dupa" i seks" liczą się najbardziej...
                to chyb anie jest standardowy przypadek ?
                > Jasne jest, ze gdyby się przyznała, to nie miałaby szansy na związek, z uwagi w
                > łasnie na męską hipokryzję.
                z uwagi na to że się kurwiłą a nie na hipokryzję , to był jej wybór
                >Ty bys się przyznał, że przed slubem miałes tabuny lasek do łózka?
                nie miałem tabunów, nie wiem czemu traktujesz to jako cos normalnego .
                > No proszę Cię, ciekawe, czy jest ktoś w wydaniu damskim czy męs
                > kim, kto by się do takich rzeczy przyznał...?
                pewnie nikt ale druga strona musi mieć wybór.
                • zuzi.1 Re: przestroga 16.11.12, 12:24
                  > > No proszę Cię, ciekawe, czy jest ktoś w wydaniu damskim czy męs
                  > > kim, kto by się do takich rzeczy przyznał...?
                  > pewnie nikt ale druga strona musi mieć wybór

                  Nie ma takiej możliwosci, żeby druga strona miała w takiej sytuacji wybór, bo nikt się do takich rzeczy nie przyzna i kółko się zamyka...Korzystamy z prostytutek, liczmy się zatem z tym, ze jedna z nich może zostac naszą zoną... przykre ale niestety może się zdarzyc....jak pokazuje przypadek autora wątku...
                  • dreemcatcher Re: przestroga 16.11.12, 12:52
                    ale wypowiadalaś sie w taki sposób jak by to było cos normalnego z czym ma się facet pogodzić , to nie jest normalne.
                    • zuzi.1 Re: przestroga 16.11.12, 12:59
                      Wypowiadałam się trochę szyderczo, nie to nie jest cos normalnego, ale moze się zdarzyc i trzeba to brac pod uwagę. Najlepiej ograniczyc korzystanie z prostytutek, wówczas tych prostytutek będzie po prostu mniej, gdy ilosc ich klienteli znacząco spadnie...Ale to pewnie b. ciężka sprawa dla niektórych panów, którzy życia sobie bez korzystania z prostytutek i pokątnych panienek nie wyobrazają. Nie jest mi żal mężczyzn, sami po troszę są odpowiedzialni za to, że takie sytuacje mają miejsce...Cóż za krótkowzrocznosc ponosi się czasem własnie taką cene...
                      • hello-kitty2 Re: przestroga 16.11.12, 13:14
                        zuzi.1 napisała:

                        > Wypowiadałam się trochę szyderczo, nie to nie jest cos normalnego, ale moze się
                        > zdarzyc i trzeba to brac pod uwagę. Najlepiej ograniczyc korzystanie z prostyt
                        > utek, wówczas tych prostytutek będzie po prostu mniej, gdy ilosc ich klienteli
                        > znacząco spadnie...Ale to pewnie b. ciężka sprawa dla niektórych panów, którzy
                        > życia sobie bez korzystania z prostytutek i pokątnych panienek nie wyobrazają.
                        > Nie jest mi żal mężczyzn, sami po troszę są odpowiedzialni za to, że takie sytu
                        > acje mają miejsce...Cóż za krótkowzrocznosc ponosi się czasem własnie taką cene
                        > ...

                        Zuzi a co cie tak denerwuje w fakcie, ze mezczyzni korzystuja z uslug prostytutek?
                        • zuzi.1 Re: przestroga 17.11.12, 00:58
                          Przede wszystkim denerwuje mnie gdy żonaci mężczyzni korzystają z usług prostytutek, to jest nieuczciwe plus mogą narazic żonę na poważną chorobę. Co do singli, ich sprawa, skoro chcą ryzykowac, niech to robią a w razie zalapania jakiegos syfa, niech ponoszą konsekwencje sami.
                          • hello-kitty2 Re: przestroga 17.11.12, 01:34
                            zuzi.1 napisała:

                            > Przede wszystkim denerwuje mnie gdy żonaci mężczyzni korzystają z usług prostyt
                            > utek, to jest nieuczciwe plus mogą narazic żonę na poważną chorobę. Co do singl
                            > i, ich sprawa, skoro chcą ryzykowac, niech to robią a w razie zalapania jakiego
                            > s syfa, niech ponoszą konsekwencje sami.

                            Nie ma sensu denerwowac sie cudzymi wyborami. Syfa mozna zlapac wszedzie, rowniez od kochanki. A jesli sama sie boisz to badajcie sie z partnerem. Dodatkowo dorobek tego forum pokazuje, ze jak facet ma od swojej pani co lubi i ile lubi to raczej nie bedzie szukal na boku.
                          • proto Re: przestroga 17.11.12, 22:38
                            A co w tym jest nieuczciwego? Mówię do niej, kochanie schudnij 20 kilo, zacznij biegać, zrób się seksowną dupą, chodź ze mną do wyra tak często jak potrzebuję, to nie będę musiał chodzić do profesjonalistek, Zresztą Ty sam nie obcinasz sobie paznokci tylko chodzisz do kosmetyczki.
                            Tak samo ja, nie walę konia tylko korzystam z profesjonalnych usług.
    • marek.zak1 Re: przestroga 16.11.12, 08:49
      Twoja żona jest byłą prostytutką, ale to Ty zostawiłeś żonę, którą rzekomo kochałeś z dzieckiem. Jak to nazwać? Kurestwo?
      • bugbuddy Re: przestroga 16.11.12, 08:57
        Popieram.
        Było, minęło, widać musiała.
        A teraz zostawiłeś ją z dzieckiem. Nagle okazało się być niegodne?
        • proto Re: przestroga 16.11.12, 23:09
          no wiesz,zachowal sie jjak na czytelnika biblii przystalo. Wiesz on nie ma pewnosci,ze to jego dziecko. Kobieta, która dawała doopy każdemu. nie pozostanie wierna. ona zyje swoim zyciem jest wolna. wie co to sex. nie potrzebuje faceta co by ja utrzymywal. ma dooope ktora zawsze sprzeda. a przyjemnosc z sexu jest wielka. jeden facet nie zaspokoi kobiety.
      • proto Re: przestroga 16.11.12, 22:59
        jato bym nazwał korektą, nie kurestwem
    • loppe Re: przestroga 16.11.12, 10:18
      Strasznie mnie zasmuciła ta historia. Trzymaj się.
      • loppe Re: przestroga 16.11.12, 10:28
        No powinna Ci była powiedzieć, ale wiesz jak jest. No cios jest okropny i zaufanie zniszczone. Ale może? Pamietaj że jest potencjał - z racji tego wielkiego długu jaki Ona ma wobec Ciebie - na bardzo oddaną relację z jej strony, oczywiście jeśli zdołacie to na najgłebszym poziomie przeżyć, jeśli miłość...
    • triss_merigold6 Re: przestroga 16.11.12, 11:19
      Zgodnie z forumowym trendem powinieneś cieszyć się jej doświadczeniem i korzystać.
      • zuzi.1 Re: przestroga 16.11.12, 11:24
        Dokładnie, zgadzam się z triss ;))

        dupa nie mydło się nie wymydli, jak to powiedział ostatnio Maciej Maleńczuk... ;))

        macie dziecko, nie pani zrobi wszelkie badania i korzystajcie z jej doswiadczenia dla obopólnej przyjemności...
        • dreemcatcher Re: przestroga 16.11.12, 11:58
          Maleńczuk wyznacznikiem oceniania wymydlenia się nie jest :)
          może i się nie wymydli ale worek może sie zrobić :)
          • zuzi.1 Re: przestroga 16.11.12, 12:05
            gdyby miał do czynienia z workiem, to powinien się był chyba zorientowac i zrezygnowac z pani wczesniej, jasne, że wina leży po stronie pani, ale nikt w jej sytuacji by nie powiedział prawdy, jestem przekonana, że wielu panów ma za żony byłe prostytutki i nawet o tym nie wie...cóż takie własnie jest życie...
            • triss_merigold6 Re: przestroga 16.11.12, 12:17
              Pisałam szyderczo.
              IMO jest zasadnicza różnica między bzykaniem wielu dla funu i rozrywki, a bzykaniem dla kasy.
              • zuzi.1 Re: przestroga 16.11.12, 12:20
                Wiem, ze pisałas szyderczo, ja też po trosze szyderczo piszę te posty, wina pani jest jasna, ale sytuacja jest z rodzaju b. trudnych, a życie bywa po prostu brutalne i trudne...
              • dreemcatcher Re: przestroga 16.11.12, 12:22
                zuzi coś uporczywie broni zachowania prostytutki, czy chcesz nam coś powiedzieć ?:):)
                • zuzi.1 Re: przestroga 16.11.12, 12:30
                  Ja nie bronię tej pani, to był jej wybór, jej wina jest oczywista, pan zadecydował tak jak zadecydowal, tj. zostawił ją i dziecko, jego sprawa. Bawi mnie tylko fakt, że wielu panów jest tak krótkowzrocznych, jeżeli chodzi o swoje zachowania, tj. chodzą do prostytutek i myślą, że za żonę wybiorą sobie nie prostytutkę, szukają najlepiej dziewic na żony, żeby to oni byli pierwsi....ha ha... a dziewic jak na lekarstwo..... a życie ich w taki własnie niemiły sposób rozczarowuje i dobija...
                  • dreemcatcher Re: przestroga 16.11.12, 12:54
                    ci co chodzą do prostytutek szukaja potem dziewic na zonę?:) chyba generalizujesz zbytnio :)
                    • zuzi.1 Re: przestroga 16.11.12, 13:03
                      no to może jeszcze bardziej zageneralizuję, Ci co sobie w zyciu nie żałują, szukają potem na żony świętych, znając jakie jest życie, co robili, jakie kobiety poznali przy okazji pokątnego, często przypadkowego seksu... lepiej?
                      • dreemcatcher Re: przestroga 16.11.12, 13:44
                        znasz takie przypadki czy dalej generalizujesz :)
                        • zuzi.1 Re: przestroga 16.11.12, 17:06
                          znam ;)
                          • dreemcatcher Re: przestroga 19.11.12, 11:03
                            bo to kwestia wyboru, mają ochotę zapłacić za seks a za zonę chcą ideał ... a ideałów nie ma , nikt im nie powiedział ?:)
                            • brudnastopa Re: przestroga 19.11.12, 11:09
                              Wiem, wiem napisałem że rady tu raczej tez nie szukam. Bez wiary ale z ukryta nadzieją myślałem że może trafi się ktoś bez względu na płeć kogo dotknął ten problem i coś napisze wiedząc o czym pisze.

                              Prawie 100 postów w dwa dni.
                              No cóż wynik jest, to i zawiść się pojawiła, taka polska, bezinteresowna. Inteligentni inaczej tropiciele troli nie skorzystali z potęgi Internetu i nie zaskoczyli używając swojego IQ (a może właśnie użyli?) Nie zachowali milczenia, żeby nie karmić trola, którego namierzyli i chcąc nie chcąc razem z „naiwnymi” wsparli wynik. Pamiętajcie, że macie szanse na poprawę błędu. Skorzystajcie. Nie karzy dostaje od losu drugą taką samą szansę.

                              100 postów, ale prawdę mówiąc nie ma w czym wybierać. Wynik zrobili zboczeńcy piszący nie na temat i kaznodzieje z radami jak prowincjonalny ksiądz proboszcz w niedzielę nawołujący do miłości, czystości i ofiary na remont dachu w kościele i wymianę opon na zimowe.

                              Ludzie tak po ludzku obciach jak stąd do Nowego Jorku żyć w świętym sakramencie z dziwką.
                              Może trochę za ostro, ale w oczekiwaniu na cud ( osobę zorientowaną) wyłączam się z pisania dla pisania.
                              • that.bitch.is.sick Re: przestroga 19.11.12, 11:41
                                brudnastopa napisała:

                                > Ludzie tak po ludzku obciach jak stąd do Nowego Jorku żyć w świętym sakramencie
                                > z dziwką.
                                > Może trochę za ostro, ale w oczekiwaniu na cud ( osobę zorientowaną) wyłączam s
                                > ię z pisania dla pisania.

                                No i bardzo dobrze. Jaka szkoda że dla takich jak Ty nie wynaleziono wehikułu czasu który by teleportował Twoją dupę i Twoją hipokryzję z korzyścią dla społeczeństwa prosto do średniowieczno-renesansowej hiszpanii gdzie byłbyś sądzony za czary, małżeństwo z czarownicą, spółkowanie z diabłem i z równą korzyścią dla ludu spalony na stosie. Wraz z Tobą, powinien teleportować się poseł Górski i byłby spokój. Na razie nic nie poradzimy, coraz mniej postępowych naukowców coraz więcej oszołomów, póki co mogę wam na koszt własny zafundować podróż do Afganistanu i zakwaterować na jakimś uroczym wysypisku śmieci, gdzie wasze miejsce, amen.
                                • ruda_owca Re: przestroga 21.11.12, 16:30
                                  > No i bardzo dobrze. Jaka szkoda że dla takich jak Ty nie wynaleziono wehikułu
                                  > czasu który by teleportował Twoją dupę i Twoją hipokryzję

                                  Jakie sa objawy jego hipokryzji?
                                  • that.bitch.is.sick Re: przestroga 22.11.12, 14:36
                                    ruda_owca napisał:

                                    > Jakie sa objawy jego hipokryzji?

                                    Ano takie, że czepia się przeszłości: nikt nie jest w stanie zmienić przeszłości!
                                    Kolejne: ona była prostytutką. Ale już nie jest. To dla niego nieważne. Nie liczy się pewnie sam fakt, tylko sama warstwa pojęciowa, bo gdyby było inaczej, docenił by znaczenie i dosadność tego że to przeszłość.
                                    Największą już hipokryzją, abstrahując od sytuacji autora jest samo obrzydzenie do prostytutek z nazwy - w sytuacji gdy cała organizacja życia społecznego opiera się na prostytucji kobiet - kolejny argument przemawiający za bezmyślnością i sugestywnością warstwy pojęciowej. Prostytutka nazwana innym imieniem, byłaby już spoko bez względu na zachowanie, cichodajka albo ta co daje za darmo - też spoko(oto hipokryzja).
                                    Tymczasem róża nazwana innym imieniem np. kapusty - tak samo by pachniała. Liczy się treść, nie pojęcie. Liczy się to co robimy tu i teraz, a nie to jak się nazywamy lub nazywaliśmy.
                                    • ruda_owca Re: przestroga 22.11.12, 21:57
                                      Chyba nie rozumiesz pojecia hipokryzja, jest to niespojnosc stosowania zasad moralnych, gdzie u niego ja widzisz?
                                      Poza tym moze dla ciebie liczy sie tylko tu i teraz, przyjmij do wiadomosci, ze dla innych moze liczyc sie rowniez przeszlosc osoby, bo to co dany czlowiek zrobil w swoim zyciu mowi nam co nieco na temat tego, do czego jest zdolny.
                                      O prostytutce, nawet bylej, mozemy powiedziec, ze jest osoba zdolna do sprzedawania swojego ciala za pieniadze, o kobiecie bez takowej przeszlosci mozemy jedynie powiedziec, ze nie wiemy czy jest do tego zdolna, jesli uwazamy to za zasadne, mozemy zalozyc, ze nie jest. W przypadku bylej prostytutki nie mozemy tego zrobic.
                                      • hello-kitty2 Re: przestroga 22.11.12, 22:08
                                        ruda_owca napisał:

                                        > Poza tym moze dla ciebie liczy sie tylko tu i teraz, przyjmij do wiadomosci, ze
                                        > dla innych moze liczyc sie rowniez przeszlosc osoby, bo to co dany czlowiek zr
                                        > obil w swoim zyciu mowi nam co nieco na temat tego, do czego jest zdolny.
                                        > O prostytutce, nawet bylej, mozemy powiedziec, ze jest osoba zdolna do sprzedaw
                                        > ania swojego ciala za pieniadze, o kobiecie bez takowej przeszlosci mozemy jedy
                                        > nie powiedziec, ze nie wiemy czy jest do tego zdolna, jesli uwazamy to za zasad
                                        > ne, mozemy zalozyc, ze nie jest. W przypadku bylej prostytutki nie mozemy tego
                                        > zrobic.

                                        A co mowi nam, ze jakas kobieta jest ZDOLNA do sprzedawania swojego ciala? Mi to nie mowi nic.

                                        Ja nigdy nie zabilam czlowieka. Czy jestem ZDOLNA do odebrania zycia? Pewnie. Mowi ci to cos szczegolnego o mnie?
                                        • ruda_owca Re: przestroga 23.11.12, 09:22
                                          > Ja nigdy nie zabilam czlowieka. Czy jestem ZDOLNA do odebrania zycia? Pewnie. M
                                          > owi ci to cos szczegolnego o mnie?

                                          Moze ty masz pewnosc, ja nie mam. Czyli mowi mi to o tobie tyle, ze nie wiem czy jestes zdolna do odebrania zycia. O kims, kto to zrobil, wiem z cala pewnoscia, ze jest do tego zdolny.
                                      • that.bitch.is.sick Re: przestroga 23.11.12, 10:10
                                        ruda_owca napisał:

                                        > Chyba nie rozumiesz pojecia hipokryzja, jest to niespojnosc stosowania zasad mo
                                        > ralnych, gdzie u niego ja widzisz?
                                        > Poza tym moze dla ciebie liczy sie tylko tu i teraz, przyjmij do wiadomosci, ze
                                        > dla innych moze liczyc sie rowniez przeszlosc osoby, bo to co dany czlowiek zr
                                        > obil w swoim zyciu mowi nam co nieco na temat tego, do czego jest zdolny.
                                        > O prostytutce, nawet bylej, mozemy powiedziec, ze jest osoba zdolna do sprzedaw
                                        > ania swojego ciala za pieniadze, o kobiecie bez takowej przeszlosci mozemy jedy
                                        > nie powiedziec, ze nie wiemy czy jest do tego zdolna, jesli uwazamy to za zasad
                                        > ne, mozemy zalozyc, ze nie jest. W przypadku bylej prostytutki nie mozemy tego
                                        > zrobic.


                                        Bzdura to Ty nie rozumiesz, hipokryzja to obłuda i dwulicowość. Żadna tam niespójność zasad.
                                        Wiara w to że ktoś do czegoś nie jest zdolny, dlatego że czegoś nie zrobił - to czysta naiwność. Właśnie ten kto zrobił i rozumie konsekwencje, o tym człowieku można właśnie powiedzieć że tego więcej nie zrobi - choć i w jednym i w drugim przypadku nie ma do tego pewności. Zabójstwa, zdrady - do tego każdy z nas jest zdolny. Wiara w to że czegoś nie zrobiliśmy i w związku z tym czujemy się lepsi od tego co zrobił to postawa nieuzasadnionego zadufania w sobie. Człowiek jest zdolny do wszystkiego. Ty jesteś człowiek? Też jesteś zdolny, jak to było: nie ciesz się dziadku z czyjego wypadku, dzisiaj mój jutro Twój.
                                        Kolejna sprawa: oddawanie swojego ciała za pieniądze. I to ma być definicja prostytucji? :) To według Twojej definicji tradycyjna żona też jest prostytutką.
                                        Wiesz co wyczerpuje definicję prostytucji? Brak tzw. kręgosłupa moralnego, tzn. że nie masz wartości którym byłbyś wierny bez względu na wszystko, brak ci indywidualności bo każdy może cię kupić, zrobisz wszystko: będziesz się czołgał i poniżał za odpowiednią cenę.
                                        To jest obrzydliwe w prostytucji a nie sam układ seksualny.
                                        Nie tylko w wymiarze cielesnym. W tym układzie polityk i urzędnik, a także każdy człowiek który ma coś czego chcą inni i wystawia to na sprzedaż - jest dziwką.
                                        To sobie zapamiętaj naiwny, krótkowzroczny człowieczku.
                                        • kag73 Re: przestroga 23.11.12, 10:53
                                          "Kolejna sprawa: oddawanie swojego ciała za pieniądze. I to ma być definicja prostytucji? :) To według Twojej definicji tradycyjna żona też jest prostytutką."

                                          Ale Ty jestes glupia, bitch, slow mi brakuje.
                                          • that.bitch.is.sick Re: przestroga 23.11.12, 11:06
                                            kag73 napisała:

                                            > "Kolejna sprawa: oddawanie swojego ciała za pieniądze. I to ma być definicja pr
                                            > ostytucji? :) To według Twojej definicji tradycyjna żona też jest prostytutką."
                                            >
                                            > Ale Ty jestes glupia, bitch, slow mi brakuje.

                                            ty jesteś głupia i niedouczona. Gdzieś do połowy XX wieku w wielu krajach europejskich, podstawą w umowie małżeńskiej było odebranie kobiecie praw decydowania o własnym ciele w zamian za utrzymanie ze strony mężczyzny. Poczynając od kodeksu napoleońskiego, do innych umów małżeńskich w tym w epoce wiktoriańskiej, do czasów współczesnych - małżeństwo charakteryzowało się wymianą: kobieta miała obowiązek współżycia a mężczyzna tzw. "opieki i troski".
                                            • that.bitch.is.sick żyjemy w społeczeństwie katolickim, co nie? 23.11.12, 11:17
                                              that.bitch.is.sick napisała:

                                              > kag73 napisała:
                                              >
                                              > > "Kolejna sprawa: oddawanie swojego ciała za pieniądze. I to ma być defini
                                              > cja pr
                                              > > ostytucji? :) To według Twojej definicji tradycyjna żona też jest prostyt
                                              > utką."
                                              > >
                                              > > Ale Ty jestes glupia, bitch, slow mi brakuje.
                                              >
                                              > ty jesteś głupia i niedouczona. Gdzieś do połowy XX wieku w wielu krajach europ
                                              > ejskich, podstawą w umowie małżeńskiej było odebranie kobiecie praw decydowania
                                              > o własnym ciele w zamian za utrzymanie ze strony mężczyzny. Poczynając od kode
                                              > ksu napoleońskiego, do innych umów małżeńskich w tym w epoce wiktoriańskiej, do
                                              > czasów współczesnych - małżeństwo charakteryzowało się wymianą: kobieta miała
                                              > obowiązek współżycia a mężczyzna tzw. "opieki i troski".
                                              \
                                              A współcześnie czy jest inaczej, żyjemy w społeczeństwie katolickim? Ile z was wzięło ślub w kościele? Więc jesteście prostytutkami wedle definicji kolegi, macie obowiązek uprawiać seks z mężem- przekleję z pewnego współczesnego portalu katolickiego cytat na temat tak zwanego obowiązku małżeńskiego.

                                              "Kochająca żona będzie się więc zgadzać na seksualne spotkanie z mężem, choćby sama nie odczuwała w tym momencie żadnych pragnień czy uniesień. Przeżyty przez nią wówczas akt małżeński, mimo braku emocjonalnego odczuwania miłości, będzie aktem miłosnym w najgłębszym tego słowa znaczeniu, będzie bowiem prawdziwym darem z siebie. Prawdziwa miłość, aby uszczęśliwić kochaną osobę gotowa jest zdobyć się na wiele poświęceń.

                                              Ważne jest przy tym, by żona na zaproszenie męża odpowiadała chętnie i radością. Odpowiedzi w rodzaju: "W porządku, wiem że to mój obowiązek. Możesz zaczynać" są zniechęcające, deprymujące i nie mają wiele wspólnego z miłością. Zgoda naprawdę wynikająca z miłości jest zawsze zgodą chętną, pełną radości, że czyni się dobro ukochanemu człowiekowi. Oddanie się z radością jest jedną z najważniejszych rzeczy, którą żona może zrobić, by mąż czuł się kochany.

                                              Kiedy zaś żona będzie musiała odmówić, uczyni to z ogromną delikatnością i taktem. Mówiliśmy już o tym, że mężczyźni są w tej dziedzinie przewrażliwieni. Ich poczucie własnej wartości jest głęboko zakorzenione w sferze seksualnej. Odmowę współżycia bardzo łatwo mogą więc potraktować jako odrzucenie w ogóle. "

                                              I co? Łyso wam?:)
                                              • that.bitch.is.sick Re: żyjemy w społeczeństwie katolickim, co nie? 23.11.12, 11:31
                                                that.bitch.is.sick napisała:

                                                > that.bitch.is.sick napisała:
                                                >

                                                > \
                                                > A współcześnie czy jest inaczej, żyjemy w społeczeństwie katolickim? Ile z was
                                                > wzięło ślub w kościele? Więc jesteście prostytutkami wedle definicji kolegi, ma
                                                > cie obowiązek uprawiać seks z mężem- przekleję z pewnego współczesnego portalu
                                                > katolickiego cytat na temat tak zwanego obowiązku małżeńskiego.
                                                >
                                                > "Kochająca żona będzie się więc zgadzać na seksualne spotkanie z mężem, choćby
                                                > sama nie odczuwała w tym momencie żadnych pragnień czy uniesień. Przeżyty przez
                                                > nią wówczas akt małżeński, mimo braku emocjonalnego odczuwania miłości, będzie
                                                > aktem miłosnym w najgłębszym tego słowa znaczeniu, będzie bowiem prawdziwym da
                                                > rem z siebie. Prawdziwa miłość, aby uszczęśliwić kochaną osobę gotowa jest zdob
                                                > yć się na wiele poświęceń.
                                                >
                                                > Ważne jest przy tym, by żona na zaproszenie męża odpowiadała chętnie i radością
                                                > . Odpowiedzi w rodzaju: "W porządku, wiem że to mój obowiązek. Możesz zaczynać"
                                                > są zniechęcające, deprymujące i nie mają wiele wspólnego z miłością. Zgoda nap
                                                > rawdę wynikająca z miłości jest zawsze zgodą chętną, pełną radości, że czyni si
                                                > ę dobro ukochanemu człowiekowi. Oddanie się z radością jest jedną z najważniejs
                                                > zych rzeczy, którą żona może zrobić, by mąż czuł się kochany.
                                                >
                                                > Kiedy zaś żona będzie musiała odmówić, uczyni to z ogromną delikatnością i takt
                                                > em. Mówiliśmy już o tym, że mężczyźni są w tej dziedzinie przewrażliwieni. Ich
                                                > poczucie własnej wartości jest głęboko zakorzenione w sferze seksualnej. Odmowę
                                                > współżycia bardzo łatwo mogą więc potraktować jako odrzucenie w ogóle. "
                                                >
                                                > I co? Łyso wam?:)
                                                >
                                                Oczywiście, jakże wiele jest tu ględzenia o miłości, jakie szafowanie wielkimi i wzniosłymi słowami ale pozwólcie że rozszyfruję ten bełkot po swojemu: masz dawać d...w zamian za to że on się z Tobą ożenił i masz obowiązek rodzić dzieci, w zamian za to że on Ci obiecał przed księdzem że się nimi zajmie:) Oczywiście do czasu on to oleje kiedy będziesz stara i brzydka i nie będzie już chciał Twojej d..., zostawi Cię dla młodszej(casus rozmodlonego Marcinkiewicza). Wówczas on będzie wolny jak ptak, a Ty zostaniesz z przychówkiem, biedą( bo miałaś zajmować się domem a nie pracą), długami i kolejnymi obowiązkami które ksiądz na Ciebie nałoży.
                                                • hello-kitty2 Re: żyjemy w społeczeństwie katolickim, co nie? 23.11.12, 12:29
                                                  that.bitch.is.sick napisała:

                                                  Ważne jest przy tym, by żona na zaproszenie męża odpowiadała chętnie i ra
                                                  > dością. Odpowiedzi w rodzaju: "W porządku, wiem że to mój obowiązek. Możesz zac
                                                  > zynać" są zniechęcające

                                                  LOL

                                                  > I co? Łyso wam?:)

                                                  Mnie nie, bo transakcji sprzedazy dupy przed oltarzem nie dokonalam.

                                                  Oczywiscie, ze kupczenie tylkiem jest masowe, w zasadzie to standard. Jest przeciez podstawa wszelkich norm spolecznych dotyczacych kobiet, o ktorych pisano juz na forum czyli proceder rozciaga sie daleko poza sam Katolicyzm.
                                                • strach.na.wroble Re: żyjemy w społeczeństwie katolickim, co nie? 23.11.12, 22:55
                                                  that.bitch.is.sick napisała:

                                                  > Oczywiście, jakże wiele jest tu ględzenia o miłości, jakie szafowanie wielkimi
                                                  > i wzniosłymi słowami ale pozwólcie że rozszyfruję ten bełkot po swojemu: masz d
                                                  > awać d...w zamian za to że on się z Tobą ożenił i masz obowiązek rodzić dzieci
                                                  > , w zamian za to że on Ci obiecał przed księdzem że się nimi zajmie:)

                                                  Dokładnie. Czyż to nie jest idealna manifestacja ewolucyjnie wykształconych potrzeb obu płci ? Czysta transakcja wymienna, z obopólnym zaspokojeniem, prowadząca do wychowania zdrowego potomstwa.
                                                  Oczywiście dorabiane do tego wysublimowanej ideologii jest hipokryzją, ale przecież ten rodzaj "transakcji wymiennej" jest typowym układem damsko męskim od zarania dziejów. To że z czasem nazwano to małżeństwem i doklejono sztuczne wąsy rozdmuchanej, infantylnej emocjonalności zupełnie nic nie zmienia. Taka jest natura naszego gatunku.
                                                  • brudnastopa Przestroga 26.11.12, 10:20
                                                    Córka - pieluchy, podwyższona temperatura, spacer. Dom-rata, rachunki. Jak to rozwiązać? Czasami zapominam się i traktuję ją normalnie, ale to tylko chwile. Nie ma już tego co było. Adwokat -podanie o rozwód. Pora wziąć się za porządki i posprzątać.
                                                    FORUM
                                                    Nie będę oryginalny pisząc że mądrość i bogactwo objawia się w bardzo podobny sposób.
                                                    Ci co mają pieniądze i to od dawna, a źródło ich dochodu ma solidne podstawy nie mówią o nich i potrafią z nich korzystać.
                                                    Wiedza oparta na wujku Google i cioci Wiki, streszczeniach, kolorowych gazetkach czy programach TV domaga się uznania i jest wszędzie obecna, ale nie ma wątpliwości jak jest ona płytka no i jak już nalezy potrafić z niej korzystać.
                                                    Do której grupy należy np. „that.bitch.is.sick” czy „ strach.na.wróble”? Chyba nie ma wątpliwości.
                                                  • that.bitch.is.sick Re: Przestroga 26.11.12, 10:51
                                                    brudnastopa napisała:


                                                    > Do której grupy należy np. „that.bitch.is.sick” czy „ strach
                                                    > .na.wróble”? Chyba nie ma wątpliwości.

                                                    A Twoja niesamowita głębia to czyje mądrości? Księdza Twardowskiego, papieża, Dulskiej, babci ze wsi pod Radomiem, czy też sam je odnalazłeś wpatrując się we własną brudną stopę?
                                                  • strach.na.wroble Re: Przestroga 26.11.12, 15:13
                                                    Daj spokój, przecież jeśli to prawda, to on tylko uwolnił obie panie od swojej niezbyt wartościowej obecności.
                                                    Ale wątpię w prawdziwość tej historii... Przecież na roksie dziewczyny mają zamazane twarze, ciekawe jak ją namierzył. Trafił na dawnego klienta ? Mało prawdopodobne, bo była diva pewnie zmieniłaby miejsce zamieszkania na drugi koniec Polski.
                                                    Więc jak ? Czyżby... ona mu sama powiedziała ? O nie, nie wierzę w taką łatwowierność, to by trzeba rozum postradać do takich wyznań.
                                                    Nie kupuję tej historyjki jakoś.
                                                  • that.bitch.is.sick Re: Przestroga 26.11.12, 15:23
                                                    strach.na.wroble napisał(a):

                                                    > Daj spokój, przecież jeśli to prawda, to on tylko uwolnił obie panie od swojej
                                                    > niezbyt wartościowej obecności.
                                                    > Ale wątpię w prawdziwość tej historii... Przecież na roksie dziewczyny mają zam
                                                    > azane twarze, ciekawe jak ją namierzył. Trafił na dawnego klienta ? Mało prawdo
                                                    > podobne, bo była diva pewnie zmieniłaby miejsce zamieszkania na drugi koniec Po
                                                    > lski.
                                                    > Więc jak ? Czyżby... ona mu sama powiedziała ? O nie, nie wierzę w taką łatwowi
                                                    > erność, to by trzeba rozum postradać do takich wyznań.
                                                    > Nie kupuję tej historyjki jakoś.

                                                    ja nigdy nie wierzę w historyjki w stu procentach. ale zawsze jest powód do ich opowiedzenia. Ta narracja skądś się wzięła, jeśli to nie jest potencjał narratora, to jego antagonisty. w większości przypadków historyjek na forum autor zmierza do udowodnienia z góry założonej tezy - dlatego tak często mi się nasuwa powiedzonko "bitch please"
                                                  • brudnastopa Re: Przestroga 26.11.12, 16:03
                                                    strachu na wroble i that bitch is sick odniosę się bezpośrednio, ale dyskusji z wami nie podejmę i wiecie dlaczego.

                                                    … ale jak nie napisałem do której grupy zaliczyć takich jak wy. Sami ustawiliście się tam gdzie czujecie.
                                                    Kiedyś sąsiadka moich rodziców i moja miała takiego pieska pekińczyka (swoją drogą skąd taka głupia nazwa, albo dlaczego nie warszawiak). Psinka zawsze robiła kupę hałasu a nawet próbowała ugryźć w nogawkę.
                                                    I tu pojawiał się problem, jak się bronić przed krzykaczem: tupać, kopnąć, markować kopnięcie, a może uciekać. Co byś nie zrobił to było źle lub wyglądało głupio. Do dnia dzisiejszego nie mam dobrego pomysłu (może jakieś rady). No to sobie poszczekajcie a nawet próbujcie kąsać.
                                                    Jak wam ktoś kopa zasadzi to nie chcę nim być ja z wyżej opisanego powodu.
                                                  • zuzi.1 Re: Przestroga 26.11.12, 23:02
                                                    obstawiam chłopie po Twoich tekstach, żeś głosował na pis... ;-)
                                                  • brudnastopa Re: Przestroga 27.11.12, 08:10
                                                    Zuzi nie jestem z tego dumny ale nie głosuję lub jak już to przeciwko a nie za.
                                                    Skąd pomysł, że jak ktoś nie wyznaje filozofii ROBTA CO CHCETA to musi być moher, klecha itp. Itd. Rzadko, ale nie wstydzę się, że chodzę do Kościoła, niestety Jego nauka jest za ciężka/trudna dla mnie do stosowania w życiu.
                                                    Tutaj grupa ludzi wyzwolonych, nowoczesnych i postępowych, jak zapewnie o sobie myślą, a w rzeczywistości niedouczonych, głoszą takie wartości jak godność, miłość, wolność i przebaczenie, ale w oderwaniu od tych wartości bez których nie mają one sensu.
                                                    Jak ktoś doczytał w życiu, że owszem są prawa ale i nierozerwalnie związane z nimi obowiązki to wysyłają na stos jak czarownicę.
                                                    Ciemnogród-tak macie rację, ale nie macie racji myśląc, że zawsze jest czas żeby go opuścić. Radzę się jednak pośpieszyć.
                                        • ruda_owca Re: przestroga 23.11.12, 11:03
                                          > Bzdura to Ty nie rozumiesz, hipokryzja to obłuda i dwulicowość.

                                          A ty rozumiesz slowa i pojecia w jezyku polskim? Czym jest obluda i dwulicowosc, jesli nie niespojnoscia stosowania zasad moralnych?


                                          > Człowiek jest zdolny do wszystkiego.

                                          Nie kazdy i nie w kazdych okolicznosciach.


                                          > Kolejna sprawa: oddawanie swojego ciała za pieniądze. I to ma być definicja pro
                                          > stytucji? :) To według Twojej definicji tradycyjna żona też jest prostytutką.

                                          Jakiej mojej definicji, gdzie ja pisalem cos o prostytucji? Ja tylko dalem do zrozumienia, ze nie widze obludy u autora watku.


                                          > Wiesz co wyczerpuje definicję prostytucji? Brak tzw. kręgosłupa moralnego, tzn.
                                          > że nie masz wartości którym byłbyś wierny bez względu na wszystko, brak ci ind
                                          > ywidualności bo każdy może cię kupić, zrobisz wszystko: będziesz się czołgał i
                                          > poniżał za odpowiednią cenę.

                                          Wyzej napisalas, ze kazdy czlowiek jest zdolny do wszystkiego, wiec wg. twojej definicji nie ma czlowieka, ktory bylby czemus wierny bez wzgledu na wszystko, zatem kazdy czlowiek jest prostytutka.
                                          W ogole widze, ze dyskutujesz sama ze soba n/t definicji prostytucji, nie wiem czemu sie tego uczepilas.
                              • hello-kitty2 Re: przestroga 19.11.12, 12:26
                                brudnastopa napisała:

                                > Ludzie tak po ludzku obciach jak stąd do Nowego Jorku żyć w świętym sakramencie
                                > z dziwką.

                                Eeeee no to trzeba bylo pisac, ze o swiety sakrament chodzilo, a ja glupia myslam, ze o slub cywilny. To pewnie, swiety sakrament z nie-dziewica! lo matko boska to pewnie panie, co za swinstwo, kto by taka, co ja kto juz rabal w kosciele za zone bral?! tfu tfu

                                Ciekawe jak tam Loppe pozbieral sie juz po tym ciosie, taki wrazliwy na znieczulice :)

              • proto Re: przestroga 16.11.12, 23:13
                Odpowiadasz na:
                triss_merigold6 napisała:

                > Pisałam szyderczo.
                > IMO jest zasadnicza różnica między bzykaniem wielu dla funu i rozrywki, a bzyka
                > niem dla kasy



                nie no prosze
      • that.bitch.is.sick Re: przestroga 16.11.12, 12:21
        triss_merigold6 napisała:

        > Zgodnie z forumowym trendem powinieneś cieszyć się jej doświadczeniem i korzyst
        > ać.

        I to jest uwaga bardzo słuszna, choć dosadna i bardzo złośliwa. Jeszcze tylko brakuje obrzydzenia z całowania dzieci wargami którymi uprawiała seks oralny.
        • proto Re: przestroga 16.11.12, 23:17
          Odpowiadasz na:
          that.bitch.is.sick napisała:

          > triss_merigold6 napisała:
          >
          > > Zgodnie z forumowym trendem powinieneś cieszyć się jej doświadczeniem i k
          > orzyst
          > > ać.
          >
          > I to jest uwaga bardzo słuszna, choć dosadna i bardzo złośliwa. Jeszcze tylko b
          > rakuje obrzydzenia z całowania dzieci wargami którymi uprawiała seks oralny.



          no i to jest setno. mężczyzna potrzebuje wielu kobiet. Żony i wielu dziwek. I proszę mi nie mylić pojęć.
      • prosty_facet Re: przestroga 16.11.12, 13:28
        triss_merigold6 napisała:

        > Zgodnie z forumowym trendem powinieneś cieszyć się jej doświadczeniem i korzystać.

        Właśnie :-)
        Jak robiła sobie badania w ciąży i wszystko jest ok. to czym się przejmujesz ?
      • proto Re: przestroga 16.11.12, 23:02
        oczywiscie, ze powinien korzystac. miec laske z roxy.pl na co dzien za darmo!!!
        hahaha
      • proto Re: przestroga ola boga 16.11.12, 23:03
        oczywiscie, ze powinien korzystac. miec laske z roxy.pl na co dzien za darmo!!!
        hahaha
    • that.bitch.is.sick nie ma wolnej miłości 16.11.12, 12:22
      To mi się przypomniała piosenka: w domach z betonu nie ma wolnej miłości, są stosunki małżeńskie oraz akty nierządne, Casanova tu u nas nie gości:)
      • triss_merigold6 Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 12:24
        Tak, takimi tekstami jarają się szesnastolatki i twierdzą, że będą zupełnie inne/inni niż ich starzy.
        • hello-kitty2 Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 12:41
          triss_merigold6 napisała:

          > Tak, takimi tekstami jarają się szesnastolatki i twierdzą, że będą zupełnie inn
          > e/inni niż ich starzy.

          Ja tam jestem nadal inna i nie zamierzam sie zmieniac. Moj byly partner, z ktorym mam dziecko mial miedzy innymi z 10 prostytutek przede mna. W ogole mi to nie przeszkadzalo. Nie chcial sie przez jakis okres z nikim wiazac wiec nie posuwal jednorazowo kolezanek, tudziez pan podkochujacych sie z w nim, cudzych zon, jak to panowie pragnacy na dupie przyoszczedzic maja w zwyczajach. Dla mnie to bylo uczciwe rozwiazanie. Zreszta co ma piernik do wiatraka?
          • gomory Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 14:16
            > Moj byly partner, z ktorym mam dziecko mial miedzy innymi z 10 prostytutek przede mna. W ogole mi to nie przeszkadzalo.

            Tobie nie. Ale inne kobiety wymagaja wiernosci, wiec wychodza z wcale nieglupiego zalozenia: skoro Panu podobalo sie bzykanie bez otoczki uwodzenia i flirtu, to bedzie mial ku temu sklonnosci i w zwiazku. Bo dlaczegoz by nie?
            Tym bardziej, ze wszyscy raczej zgodnie przyznaja: seks w burdelu i we wlasnym domu to dwie rozne bajki.
            • hello-kitty2 Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 14:37
              gomory napisał:

              > Tobie nie. Ale inne kobiety wymagaja wiernosci, wiec wychodza z wcale nieglupie
              > go zalozenia: skoro Panu podobalo sie bzykanie bez otoczki uwodzenia i flirtu,
              > to bedzie mial ku temu sklonnosci i w zwiazku. Bo dlaczegoz by nie?

              A kto powiedzial, ze "Panu podobalo sie"? Mial potrzeby to je realizowal, uczciwie, bez wciskania jakiejs idiotce, ze jest taka inteligentna i takie tam piedu pierdu zeby zaruchac.

              A odnosnie wiernosci to juz taka glupote napisales. Bo ten co lubi otczke uwodzenia i flirtu to bedzie wierny? Popatrz na lokalnych uwodzicieli jacy wierni sa, tylko patrza zeby cos wyhaczyc ;)

              Wiernosc jest aktem woli i nie zalezy od przeszlosci seksualnej danej osoby.
              • gomory Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 14:57
                > A kto powiedzial, ze "Panu podobalo sie"?

                Facet potrzebowal az 10 prostytutek by sie przekonac, ze mu sie taki seks nie podoba?
                Ludzie sa rozni, ale mi to po prostu pachnie jakas sciema.

                > Wiernosc jest aktem woli i nie zalezy od przeszlosci seksualnej danej osoby.

                Niewatpliwie masz racje.

                Ludzie bywaja jednak podszyci nieufnoscia.
                Dlatego przyjmujac do pracy przy liczeniu gotowki patrza sie podejrzliwie na tego ktory 10krotnie pieniadze ukradl, niz tego ktory nigdy tego nie zrobil. Ale oczywiscie z ich uczciwoscia moze byc dokladnie na odwrot.
                Niewatpliwie prawda jest, ze lamanie zasad czy tez popelnianie przestepstw za kazdym kolejnym razem przychodzi prosciej.
                Co oczywiscie nie znaczy, ze gdy ktos przejdzie raz na czerwonym swietle, bedzie to robil dozywotnio. Zwlaszcza jesli zostal ukarany mandatem ;).
          • brak.polskich.liter Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 14:46
            hello-kitty2 napisała:

            > Ja tam jestem nadal inna i nie zamierzam sie zmieniac. Moj byly partner, z ktor
            > ym mam dziecko mial miedzy innymi z 10 prostytutek przede mna. W ogole mi to ni
            > e przeszkadzalo.

            No, mi by przeszkadzalo i to na tyle, ze prawdopodobnie uniemozliwiloby zwiazek z fanem platnego seksu. Z kolei jednorazowe bzykanie chetnych kolezanek nie przeszkadzaloby mi zupelnie.

            > jak to panowie pragnacy na dupie przyoszczedzic maja w zwyczajach.

            Sadzisz, ze mezczyzni preferujacy seks w ukladzie, w ktorym jest wzajemne pozadanie i ochota niz wizyte w agenturze kieruja sie wzgledami oszczednosciowymi?
            • that.bitch.is.sick Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 15:06
              brak.polskich.liter napisała:

              > hello-kitty2 napisała:
              >
              > > Ja tam jestem nadal inna i nie zamierzam sie zmieniac. Moj byly partner,
              > z ktor
              > > ym mam dziecko mial miedzy innymi z 10 prostytutek przede mna. W ogole mi
              > to ni
              > > e przeszkadzalo.
              >
              > No, mi by przeszkadzalo i to na tyle, ze prawdopodobnie uniemozliwiloby zwiazek
              > z fanem platnego seksu. Z kolei jednorazowe bzykanie chetnych kolezanek nie pr
              > zeszkadzaloby mi zupelnie.
              >
              > > jak to panowie pragnacy na dupie przyoszczedzic maja w zwyczajach.
              >
              > Sadzisz, ze mezczyzni preferujacy seks w ukladzie, w ktorym jest wzajemne pozad
              > anie i ochota niz wizyte w agenturze kieruja sie wzgledami oszczednosciowymi?
              >

              Kuźwa niby mamy XXI wiek i piszemy na forum otwarcie i na luzie na temat seksu a tu jakieś średniowiecze. Prosze, może mi ktoś wyłuszczy różnicę pomiędzy prostytutką a niepracującą żoną. Mam na myśli różnice natury moralnej a nie detale.
              • strach.na.wroble Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 15:24
                Uczucia.
                • hello-kitty2 Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 15:41
                  strach.na.wroble napisał(a):

                  > Uczucia.

                  No tak, ale jesliby to odniesc do 'akceptowanego' jednorazowego seksu z kolezanka i przeciwstawic 'nieakceptowanemu' jednorazowemu seksowi z prostytutka, to o jakich uczuciach rozmawiamy. To skad ten brak akceptacji?
                • tygrys-bez-rys Malzenstwo i prostytucja 27.11.12, 08:32
                  Komunikacja to jest skomplikowana sprawa. A wydawalo by sie ze starczy zajezec doslowanika. Prostytucja to jest seks za kas. TYLKO tyle i az TYLE. Malzenstwo a co za tym idzie rola meza i zony w w/w jest okreslona poprzez rodzaj tej relacji, moze to byc kontrakt cywilny z okreslonym zakresem praw i obowiazkow. Moze to bys sakarament jak w kosciele katolickim. Instytucja spoleczna. To ze sie zone dupczy podobnie jak kochanke czy tez inna dame do towarzystwa znaczy tylko tyle ze sa dupczone a nie ze kontrak malzenski jest rowny umowie sprzedarzy z pania w agencji. Tak wioskujac doszlibysmy ze wszystko jest takie same jak wszystko inne.
                  • that.bitch.is.sick Re: Malzenstwo i prostytucja 27.11.12, 09:56
                    tygrys-bez-rys napisała:

                    > Komunikacja to jest skomplikowana sprawa. A wydawalo by sie ze starczy zajezec
                    > doslowanika. Prostytucja to jest seks za kas. TYLKO tyle i az TYLE. Malzenstwo
                    > a co za tym idzie rola meza i zony w w/w jest okreslona poprzez rodzaj tej rela
                    > cji, moze to byc kontrakt cywilny z okreslonym zakresem praw i obowiazkow. Moze
                    > to bys sakarament jak w kosciele katolickim. Instytucja spoleczna. To ze sie z
                    > one dupczy podobnie jak kochanke czy tez inna dame do towarzystwa znaczy tylko
                    > tyle ze sa dupczone a nie ze kontrak malzenski jest rowny umowie sprzedarzy z p
                    > ania w agencji. Tak wioskujac doszlibysmy ze wszystko jest takie same jak wszys
                    > tko inne.

                    Dobierasz tezę do swoich pojęć. Prostytucja to uprawianie seksu za pieniądze LUB INNE KORZYŚCI taka jest definicja encyklopedyczna, nie słownikowa tego pojęcia.
                    Ja rozumiem i łezka mi się w oku kręci, że wy do seksu ze swoimi żonami lubicie dorabiać ideologię ale jakby nie było - sytuacja ekonomiczna kobiet i co za tym idzie ich pozycja w społeczeństwie określa charakter stosunków w małżeństwie, a nie mężowie i romantyczny bełkot.
                    • kag73 Re: Malzenstwo i prostytucja 27.11.12, 10:12
                      W jakim swiecie Ty zyjesz, bitch? Nie przyszlo Ci do glowy, ze kobiety rowniez lubia seks i chca go z mezem? Ba, niektorym zdarza sie nawet(znamy z forum) dzielic zycie z facetem, ktory seksu nie chce i jak to wtedy nazwiesz? Skapstwem z jego strony, bo kase daje ale ch..a nie?
                      Malzenstwo/rodzina jest wspolnota, kazdy ma w nim okreslone zadania i funcje. Oprocz uczuc ludzie maja sobie do zaoferowania rozne rzeczy a ze czesto facet zarabia weicej niz kobieta, nie znaczy to, ze nic nie dostaje w zamian, sa rzeczy, ktorych nie mozna przeliczyc na pieniadze , bo zwyczajnie sie za nie wyplaty nie dostaje.
                      Twoja teza moze sie sprawdzac w przypadkach gdzie kobieta jest i sypia z facetem tylko ze wzgledu na kase i inne dobra, ale co w przypadku kiedy sama lubi w te klocki? Wtedy nie dosc, ze ma kase to jeszcze wykorzystuje goscia seksualnie :)
                      • tygrys-bez-rys Uczucie i posuwanie 27.11.12, 10:49
                        A wy co? Gdziesicie sie doczytali tego posuwania, ba nawet checi posuwania? To z malzenstwie tez jest marginalnie zwiazne. Nieznajomosc prawa, nie zwalnia z jego przestrzegania. Kazesz mazowi dawac dupy i straszysz go K.r.o czy co?

                        NIE MA obowiazku MILOSCI czy DAWANIA DUPY w malzenstwie! Natomiast w przypadku umowy o sprzedaniu dupy na 30 minut, taki obowiazek istnieje.

                        Podkladasz sie suce i macisz wode.
                        • hello-kitty2 Re: Uczucie i posuwanie 27.11.12, 21:11
                          tygrys-bez-rys napisała:

                          > NIE MA obowiazku (...) DAWANIA DUPY w malzenstwie!

                          Obowiazku nie ma, konsekwencje sa.
                          • tygrys-bez-rys E tam 27.11.12, 22:37
                            Konsekwencje sa zawsze i wszystkiego. Lub wcale ich nie ma. To zwykle zrozumienie speracji aspektow istnienia, milosc, malzenstwo, rodzicielstwo, myslenie, jedzenie i picie. Lupus nie rozumie ze to ze mysli nie oznacza ze mysli logicznie. Ja rozumiem ze wiekszosc spoleczenstwa ma problemy z czytaniem prostych tekstow ze zrozumiem, a wymaganie zastosowania logiki w swiecie emocji i selektywnej pamieci jest niestety ponad nasze sily.
                    • tygrys-bez-rys ... i inne Korzysci. 27.11.12, 10:43
                      ... zgadzam sie, przeoczylem korzysci inne. No ale co z tego? Bedziesz teraz poszerzac definicje sexu do obowiazkow wspólnego pożycia, wzajemnej pomocy, wierności, współdziałania dla dobra rodziny, przyczyniania się materialnego do zaspokajania potrzeb rodziny? A moze zawezisz malzenstwo do wylacznie posuwania pani zony? To nie ideaologia, a jezeli to nie dorabiam przezemnie, To jest skarbie napisane w K.r.o i w encyklopedia?

                      Ja sie stoba zgadzam ze czesto sytuacja ekonomiczna kobiet jest trudna. To samo mozna pwiedziec o ludziach starszych, invalidach, meksykanach, idiotach, lysych czy tygrysach. Problem ten jest jendak bardzo luzno zwiazany z Twoim przyrownaniem prostytucji do malzenstwa. Taka demagogia sluzy tylko eskalacji-polaryzacji a nie prowadzi do konsensus i rozwiazanian.
                      • that.bitch.is.sick Re: ... i inne Korzysci. 27.11.12, 10:57
                        tygrys-bez-rys napisała:

                        > ... zgadzam sie, przeoczylem korzysci inne. No ale co z tego? Bedziesz teraz po
                        > szerzac definicje sexu do obowiazkow wspólnego pożycia, wzajemnej pomocy, wiern
                        > ości, współdziałania dla dobra rodziny, przyczyniania się materialnego do zaspo
                        > kajania potrzeb rodziny? A moze zawezisz malzenstwo do wylacznie posuwania pani
                        > zony? To nie ideaologia, a jezeli to nie dorabiam przezemnie, To jest skarbie
                        > napisane w K.r.o i w encyklopedia?
                        >
                        Nic w życiu nie jest pewne i nic nie można nazwać miłością dopóki np. nie stracisz nóg w wypadku i ten Twój małżonek nie zostanie z Tobą do końca pchając wózek inwalidzki. Ja jestem niewierny Tomasz, możesz nie brać ze mnie przykładu. Jednak czego nas uczy lektura tego forum? Żona przytyła, mężowi zwiędło i do widzenia ślepa gienia - bo wszyscy są nastawieni na to aby im było przyjemnie. Mogę nie nazywać postawy tu prezentowanej przez większość bo byłaby to nazwa bardzo brzydka. Ja nie wchodzę dlatego do tej gry, dla mnie tutaj mówiąc o miłości i obrzydzając się na prostytutki jesteście oszustami i hipokrytami, mniejszościami się nie zajmuję, które niewątpliwie też tu są bo każdy przypadek wymagałby oddzielnej analizy.
                        • tygrys-bez-rys JA? 27.11.12, 11:11
                          Zgadzam sie z tym co napisalas, tylko ze ...

                          Zara, zara, jak chcesz do mnie z takim txtem to mnie zacytuj w sprawie prostytusji i milosci. Mnie mylisz z jakims swoim chlopakiem kocie. Powtarzam Ci ze pisalem o kontrakcie malzenskim.
                      • that.bitch.is.sick Re: ... i inne Korzysci. 27.11.12, 11:01
                        tygrys-bez-rys napisała:


                        > Ja sie stoba zgadzam ze czesto sytuacja ekonomiczna kobiet jest trudna. To samo
                        > mozna pwiedziec o ludziach starszych, invalidach, meksykanach, idiotach, lysyc
                        > h czy tygrysach. Problem ten jest jendak bardzo luzno zwiazany z Twoim przyrown
                        > aniem prostytucji do malzenstwa. Taka demagogia sluzy tylko eskalacji-polaryzac
                        > ji a nie prowadzi do konsensus i rozwiazanian.

                        Właśnie że nie jest związana luźno - coś przeoczyłeś najwyraźniej: kobiety mają coś czym handlują, a raczej do handlu tym czymś zmusza je sytuacja, tak było od zarania dziejów.
                        Inne grupy wykluczone i Ci co są ekonomicznie wyrzuceni poza nawias społeczeństwa, są wypluci i wyciśnięci jak cytryna albowiem nie mają nic na sprzedaż. Kobiety to szczególny przypadek wykluczenia:)
                        • tygrys-bez-rys tak tak, 27.11.12, 11:21
                          Wszyscy kupujemy i sprzedajemy, tylko jezeli chcesz tak uogolniac, to ten fakt dotyczy nie tylko kobieta ale i slimakow, a takze czarnej dziury i nogi stolowej. Bo czysz czarna dziura nie "kupuje" fotonow ktore znikaja za horyzontem zdarzen? Czy slimak nie slini nogi stolowej zeby sie na nia wspiac? A czy noga stolowa nie dziala sila przeciwnnym zwrocie na podloge na ktorej stoi? Tak, zgadza sie, jestesmy tym czym jestesmy. Sytuacja zmusza nas do handlu wszystkich tym czym maja. Pozosteje jedynie dylemat wolnej woli. I przykro mi ze dekretem nie mozemy przystojnych, bogatych i intelignentych facetow zmusisc do ozenku z glupimy, grubymi i biednymi babskami. Co ja gadama oczywiscie ze mozemy. Za komuny jak ktos mial nadmetraz to mu sie dokwaterowalo. No wiec w nowym lepszym swiecie bedziemy kazdemu dawac po rowno. Kazda bab dostanie chlopa i 3 miechy prosa.
                          • that.bitch.is.sick Re: tak tak, 27.11.12, 11:31
                            tygrys-bez-rys napisała:

                            > Wszyscy kupujemy i sprzedajemy, tylko jezeli chcesz tak uogolniac, to ten fakt
                            > dotyczy nie tylko kobieta ale i slimakow, a takze czarnej dziury i nogi stolowe
                            > j. Bo czysz czarna dziura nie "kupuje" fotonow ktore znikaja za horyzontem zdar
                            > zen? Czy slimak nie slini nogi stolowej zeby sie na nia wspiac? A czy noga stol
                            > owa nie dziala sila przeciwnnym zwrocie na podloge na ktorej stoi? Tak, zgadza
                            > sie, jestesmy tym czym jestesmy. Sytuacja zmusza nas do handlu wszystkich tym c
                            > zym maja. Pozosteje jedynie dylemat wolnej woli. I przykro mi ze dekretem nie m
                            > ozemy przystojnych, bogatych i intelignentych facetow zmusisc do ozenku z glupi
                            > my, grubymi i biednymi babskami. Co ja gadama oczywiscie ze mozemy. Za komuny j
                            > ak ktos mial nadmetraz to mu sie dokwaterowalo. No wiec w nowym lepszym swiecie
                            > bedziemy kazdemu dawac po rowno. Kazda bab dostanie chlopa i 3 miechy prosa.

                            Nazywaj rzeczy po imieniu a zmienią się w oka mgnieniu.
                            • tygrys-bez-rys Jaki kto do roboty ... 27.11.12, 11:43
                              .. taki do jedzania. Fortuna kolem sie toczy. Czym skorupka za mlodu nasiaknie tego jan nie bedzie umial. Kto rano wstej temu Bogini daje.
                              • that.bitch.is.sick Re: Jaki kto do roboty ... 27.11.12, 11:49
                                tygrys-bez-rys napisała:

                                > .. taki do jedzania. Fortuna kolem sie toczy. Czym skorupka za mlodu nasiaknie
                                > tego jan nie bedzie umial. Kto rano wstej temu Bogini daje.

                                "Informacja nie jest wiedzą, wiedza nie jest mądrością, mądrość nie jest prawdą, prawda nie jest pięknem, piękno nie jest miłością, miłość nie jest muzyką. Muzyka jest najlepsza."
                                F. Zappa:)

                                A w temacie prostytucji, tegoż autora:

                                Jeśli nie możemy być wol­ni, to przy­naj­mniej możemy być tani. :)
                                • tygrys-bez-rys Skomplikowane problem 27.11.12, 11:57
                                  "Kazdy skomplikowany problem ma proste rozwiazanie, ktore mozna wyspiewac w rytm skonczej nuty, lub zapisac na jednej kartce, jest ono jednak niepoprawne."
                                  - ktos, w mojej deviacji
                                  • that.bitch.is.sick Re: Skomplikowane problem 27.11.12, 14:52
                                    tygrys-bez-rys napisała:

                                    > "Kazdy skomplikowany problem ma proste rozwiazanie, ktore mozna wyspiewac w ryt
                                    > m skonczej nuty, lub zapisac na jednej kartce, jest ono jednak niepoprawne."
                                    > - ktos, w mojej deviacji

                                    Czyżby, a ja uważam że stwierdzenie: jeśli nie możemy być wolni to możemy być tani - jest szalenie głębokie. Niektórzy wolność mylą z byciem łatwo dostępnym i pozbawionym zasad. Mówi Ci to coś?
                                    • tygrys-bez-rys Shiza lysiejacego hipisa 27.11.12, 22:48
                                      Ja wolnosc kocham i szanuje. I upraszam zeby mnie sugestywnie nie szufladkowac i nie pachac mi w usta czegos czego tam nie ma. Ja nie jestem jacys niektorzy ja jestem Tygryz. I nic mi sie z niczym nie myli.

                                      Glebokie to jest to co jest glebokie, bo tak zostalo skonstruowane, Rene Kartezjusz swoje Mysle wiec jestem poparl licznymi traktamami i wielokrotnie sie z nim niezgodzono, wlanczajac niejakiego Lupusa. A to ze sie komus po travie cos tam sklecilo to ma sie nijak do niczego. Ale dawaj, nieche zrozumiem glebie tego przeslania. Tylko krowa nie zmienia pogladowa, a posiadanie monopolu na prawde jest monumentalnie chujowo nudne.

                                      I nie nic mi to nie mowi pozatym co powiedzialas. Co to ma byc hipnoza?
            • hello-kitty2 Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 15:10
              brak.polskich.liter napisała:

              > Sadzisz, ze mezczyzni preferujacy seks w ukladzie, w ktorym jest wzajemne pozad
              > anie i ochota niz wizyte w agenturze kieruja sie wzgledami oszczednosciowymi?

              Mysle, ze w jakiejs czesci tak. Zobacz jak pisal forumowicz niedawno:

              "> 3. podaj stawke za 'dupe'

              Oj tam od razu stawkę .... Może znajdzie się chętna za friko ;-)"

              forum.gazeta.pl/forum/w,15128,139988382,140103074,Re_Rok_bez_Kto_mnie_przebije_.html
              Problem w tym, ze ja nie wierze, ze w kazdym jednorazowym bzykaniu 'kolezanki' jest tylko jednorazowa ochota i pozadanie z obu stron. Bo jesli tak, to jest to uklad uczciwy. Zazwyczaj to jest jednak jakies oszustwo/naciaganie/wykorzystywanie. Dlatego uwazam, ze seks za pieniadze jest uczciwszy ze strony mezczyzny w stosunku do kobiety. Ale obejmuje tez swoim umyslem, ze niektorzy mezczyzni tak nie potrafia z innych wzgledow, natomiast odrzucam ich myslenie, ze sa przez to bardziej wartosciowi od tych co potrafia, bo nie sa.


              > No, mi by przeszkadzalo i to na tyle, ze prawdopodobnie uniemozliwiloby zwiazek
              > z fanem platnego seksu. Z kolei jednorazowe bzykanie chetnych kolezanek nie pr
              > zeszkadzaloby mi zupelnie.

              A nie napisalas dlaczego? Wyjasnisz?
              • brak.polskich.liter Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 15:53
                hello-kitty2 napisała:

                > Zazwyczaj to jest jednak jakies oszustwo/naciaganie/wykorzystywanie.

                Nie zgadzam sie z tym - mam w tej kwestii zupelnie inne doswiadczenia.
                Ale fakt, wychodzac z takiego zalozenia (ze babe trzeba zmanipulowac/omotac/obiecac gruchy na wierzbie po to, zeby sie z nia bzyknac), skorzystanie z uslug prostytutki jawi sie jako rozwiazanie uczciwsze.
                BTW - uwazam, ze gosc, ktory w celu dobrania sie do damskich gaci obiecuje zwiazek, deklaruje uczucia, ktorych nie zywi i manipuluje, czym moze, guzik wie o dobrym bzykaniu.

                > A nie napisalas dlaczego? Wyjasnisz?

                Prosze bardzo. Glownie dlatego, ze takie preferencje (brak potrzeby obcowania z chetna kobieta odwzajemniajaca jego pozadanie, wybor relacji uslugodawczyni-uslugobiorca, co wyklucza wejscie w relacje erotyczna z "rownej stopy", eliminacja flirtu i uwodzenia z owej relacji) to bardzo zly prognostyk na przyszlosc erotyczna zwiazku. Dla mnie te akurat elementy - flirt, uwodzenie, symetria w relacji, czerpanie radosci ze sprawiania partnerowi przyjemnosci, nie tylko z satysfakcji wlasnej - sa kluczowe i marnie widze zwiazek z kims, kto ma do tych kwestii diametralnie rozne podejscie.

                Jest jeszcze pare innych powodow - jak chocby taki, ze nie wszystkie prostytutki swiadcza uslugi dobrowolnie. Fakt, ze to by panu nie przeszkadzalo, mi z kolei by przeszkadzal bardzo.
                • hello-kitty2 Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 16:01
                  brak.polskich.liter napisała:

                  > Prosze bardzo. Glownie dlatego, ze takie preferencje (brak potrzeby obcowania z
                  > chetna kobieta odwzajemniajaca jego pozadanie, wybor relacji uslugodawczyni-us
                  > lugobiorca, co wyklucza wejscie w relacje erotyczna z "rownej stopy", eliminacj
                  > a flirtu i uwodzenia z owej relacji) to bardzo zly prognostyk na przyszlosc ero
                  > tyczna zwiazku. Dla mnie te akurat elementy - flirt, uwodzenie, symetria w rela
                  > cji, czerpanie radosci ze sprawiania partnerowi przyjemnosci, nie tylko z satys
                  > fakcji wlasnej - sa kluczowe i marnie widze zwiazek z kims, kto ma do tych kwes
                  > tii diametralnie rozne podejscie.

                  Sensowne stanowisko. Rozumiem je. Dziekuje za wyjasnienie.
                • riki_i Re: nie ma wolnej miłości 26.11.12, 11:30
                  brak.polskich.liter napisała:

                  > wychodzac z takiego zalozenia (ze babe trzeba zmanipulowac/omotac/obiecac gruchy na
                  > wierzbie po to, zeby sie z nia bzyknac),

                  ??? no chyba to jasne, że bez dobrego bajeru żadna tyłka nie nadstawi
        • that.bitch.is.sick Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 13:15
          triss_merigold6 napisała:

          > Tak, takimi tekstami jarają się szesnastolatki i twierdzą, że będą zupełnie inn
          > e/inni niż ich starzy.

          Wydaje mi się że autorka tego tekstu - M. Jakubowicz jest zupełnie inna od jej rówieśniczek:)
      • proto Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 23:21
        fajnie pisxzesz. pewnie masz nadwagę . ładne dziewczyny nie pisza tak intelygentnire
        • hello-kitty2 Re: nie ma wolnej miłości 16.11.12, 23:43
          proto napisał:

          > fajnie pisxzesz. pewnie masz nadwagę . ładne dziewczyny nie pisza tak intelygen
          > tnire

          O co ci kurwa chodzi?
          Nadwage to ty masz, opisywales przeciez.
          • proto Re: nie ma wolnej miłości 17.11.12, 00:08
            jakoś mi nie pasuje, aby nasza bitch była seksowną laską. Wiesz taką z playboja czy CKM.
            Ale bardzo mi się podoba jak pisze, za to ją lubię
    • prosty_facet troll ????? 16.11.12, 13:34
      Niezła podpucha ;-)
      Ciekawe czy to prawda ?
      • gomory Re: troll ????? 16.11.12, 13:57
        Zapytaj sie go na priva i daj znac na forum :).
      • loppe Re: troll ????? 16.11.12, 14:27
        prosty_facet napisał:

        > Niezła podpucha ;-)
        > Ciekawe czy to prawda ?
        >
        >


        Człowiek jest w wielkim dramacie, na krawędzi, a troll prostyfacet trolluje a administracja na dokładkę usuwa wyrazy mojego oburzenia!
        • hello-kitty2 Re: troll ????? 16.11.12, 14:42
          loppe napisał:

          > Człowiek jest w wielkim dramacie, na krawędzi, a troll prostyfacet trolluje a a
          > dministracja na dokładkę usuwa wyrazy mojego oburzenia!

          Loppe a co cie tak oburzylo? :)
          • loppe Re: troll ????? 16.11.12, 14:48
            > Loppe a co cie tak oburzylo? :)

            Człowiek jest w strasznej sytuacji życiowej, ja to przeżywam, a jakiś .... wszystko co ma do powiedzenia to zapytać błyskotliwie czy to troll...No brak słów.
            • hello-kitty2 Re: troll ????? 16.11.12, 14:54
              loppe napisał:

              > Człowiek jest w strasznej sytuacji życiowej, ja to przeżywam, a jakiś .... wsz
              > ystko co ma do powiedzenia to zapytać błyskotliwie czy to troll...No brak słów.

              Loppe a ktory palec masz dluzszy: wskazujacy czy serdeczny?
              • loppe Re: troll ????? 16.11.12, 15:09
                Jak wiesz serdeczny, ale jestem versatile. Doprawdy mnie - którego autentycznie zdołowała ta historia, przeżyłem ją - zdumiewa, zdumiewa znieczulica niektórych uczestników forum. Ludzie...
                • prosty_facet Re: troll ????? 16.11.12, 19:37
                  loppe napisał:

                  > Doprawdy mnie - którego autentycznie
                  > zdołowała ta historia, przeżyłem ją - zdumiewa, zdumiewa znieczulica niektóryc
                  > h uczestników forum. Ludzie...

                  Wybacz loppe.... Naprawdę nie chciałem doprowadzić twojej delikatnej duszyczki na skraj załamania nerwowego. To się więcej nie powtórzy - przynajmniej się postaram .... No po zastanowieniu raczej nie będę się starał. Niemniej za dzisiaj - błagam o wybaczenie.
                  • loppe Re: troll ????? 16.11.12, 22:53
                    Ja przepraszam że się dziś nieco uniosłem - moja wrażliwość niekiedy mnie...

                    Trzymajcie się ludzie, czasy idą ciężkie, trzymajmy się

                    • gomory Re: troll ????? 17.11.12, 09:10
                      Alez jestes wybuchowy. Az sobie wyobrazilem jak katujesz ukochana w chwili ataku tak niepohamowanej furii ;).
                      Zwierzak nie mezczyzna :P.
            • that.bitch.is.sick Re: troll ????? 16.11.12, 15:02
              loppe napisał:

              > > Loppe a co cie tak oburzylo? :)
              >
              > Człowiek jest w strasznej sytuacji życiowej, ja to przeżywam, a jakiś .... wsz
              > ystko co ma do powiedzenia to zapytać błyskotliwie czy to troll...No brak słów.

              Błagam Cię, jak nie myślisz (abstrahując czyś tej zdolności pozbawiony czy leniwy) to przestań stukać w klawiaturę, lepiej stukaj laski, to może dopatrzysz się w sobie analogicznego dramatu.
              • proto Re: troll ????? 17.11.12, 00:15
                ja pjejdole bjitch, no jakaś dziwna sympatia sie we mnie do ciebie odzywa, musie iść do psychologa. Nie no ale jakby co to ja teraz powaga zupełna
        • proto Re: troll ????? 17.11.12, 00:18
          Na zakręcie to masz jeszcze wybór, może skręcić jak ci droga nakazuje lub pojechać prosto po bandzie i walnąć w mur .
          Jak ktoś jest na prostej to już gorzej.
    • potwor_z_piccadilly Re: przestroga 16.11.12, 17:26
      brudnastopa napisała:

      Intencje też masz chyba nie za czyste.
      No cóż, jakoś ten - pewnikiem twój, portal musisz reklamować. No bo po czorta podałeś jego nazwę ?

      Z lupanarskim pozdrowieniem.
    • potwor_z_piccadilly Re: przestroga 16.11.12, 17:39
      Aha, jeszcze jedno.

      brudnastopa napisała:

      > Ech zycie, w ogóle nie mam już ochoty na sex w małżeństwie

      Przyznaję, sugestywny przekaz.
      • brudnastopa Re: przestroga 16.11.12, 18:12
        Nie odbieram telefonów od rodziny i znajomych, unikam kontaktów bo drażnią mnie rady i złote myśli znajomych. Tu ich raczej też nie szukam , wolę się solo upić, ale dręczy mnie : Dlaczego to mi się takie gówno trafiło, gdzie popełniłem błąd?
        1. Nie wszyscy chodzą na dziwki. Może jak nawet kiedyś kusiło to zawsze przynajmniej jeden zwój w mózgu podpowiadał, że możesz z takiej wizyty wyjść z prezentem na całe życie. Takie to dziwne i niezwykłe?
        2. Alkoholikiem, mordercą i prostytutką zostaje się na całe życie. Kropka.
        3. Dla mnie małżeństwo to kompleksowy projekt na życie. To życie a w tym i sex, gdzie nie raz obnażymy się przed drugą osobą, to miejsce gdzie będziemy tak całkowicie bezbronni. Z dziwką takiego projektu się nie realizuje.
        Loppe dziękuję i nie przejmuj się. Jakoś to sobie poukładam a tu się wydarłem bo gdzieś musiałem dla zdrowia.
        • prosty_facet Re: przestroga 16.11.12, 19:40
          brudnastopa napisała:

          > Loppe dziękuję i nie przejmuj się. Jakoś to sobie poukładam a tu się wydarłem
          > bo gdzieś musiałem dla zdrowia.

          Widzisz Loppe - "nie przejmuj się" ;-)
    • stary.dziadyga a przed czym ta przestroga? 16.11.12, 21:42
      Przed czym nasz drogi niedomytastopo właściwie przestrzegasz?
      Skromnie zauważę, że zapomniałeś rozwinąć w wypowiedzi tytuł wątku.
      • gomory Re: a przed czym ta przestroga? 17.11.12, 09:11
        Przez skromnosc nie dostrzegles, ze przed nieskromnymi kobietami ;).
        • stary.dziadyga Re: a przed czym ta przestroga? 17.11.12, 16:40
          > Przez skromnosc nie dostrzegles, ze przed nieskromnymi kobietami ;).

          No, ale dosyć osobliwa ta przestroga...jakaś taka...niewyartykułowana.
          Chciałam tylko uszczypnąć tego trolla w pośladek, że się nie przyłożył do tekstu!
    • raqu46 Re: przestroga 17.11.12, 11:15
      Nie płacz. Utraciło tylko coś twoje męskie pierniczone ego. Bez żartów, byłe prostytutki bywaja świetnymi żonami. Córka jest najważniejsza. Nie może ponisić konsekwencji za wyborów tatusia. Ty jesteś tym który musi coś zrobić.
      • marek.zak1 Re: przestroga 17.11.12, 12:00
        Wreszcie, po tylu postach, coś sensownego. Kolego, założycielu tematu, wracaj do fajnej żony, która rzekomo kochałeś, i zajmij się nią i córką, a nie odgrywaj obrażonego zbawcy świata.
    • strach.na.wroble Re: przestroga 17.11.12, 20:05
      Według mnie to kolejna zmyślona historyjka, mająca za zadanie udowodnić dwulicowość mężczyzn, jako z jednej strony chętnych klientów prostytutek, a z drugiej pałających do nich odrazą mizoginów.
      Nie widzę tylko celu takiego działania, bo przecież to jakby udowadniać, że słońce świeci. Jasne, że jest wielu takich mężczyzn.
      Przy czym prawie nikt z nich nie rozumie, że jest to odraza przeniesiona. Najłatwiej zrzucić brud moralny na prostytutkę, a mężczyzna - cóż - upadł, to pójdzie do spowiedzi.
      Bo żona nie rozumiała, bo nie dawała, bo prostytutka taka ładna była, bo facet to czasem musi, nie ? Zgrzeszył, upadł, ale wróci pod skrzydła Pana B. i księdza proboszcza.
      A prostytutka ? Be, fe, brzydal :)
      Przecież ktoś musi iść do tego piekła, inaczej szatan umarłby z nudów.
      • triss_merigold6 Re: przestroga 17.11.12, 21:41
        Nie, po prostu czym innym jest kupowanie towaru, a czym innym robienie z siebie towaru i nie ma w tym dwulicowości.
        • hello-kitty2 Re: przestroga 17.11.12, 23:00
          triss_merigold6 napisała:

          > Nie, po prostu czym innym jest kupowanie towaru, a czym innym robienie z siebie
          > towaru i nie ma w tym dwulicowości.

          Przeciez moja cipka to nie ja. Kazda kobieta kupczy dupa. Nie ma sie co oklamywac.
          • proto Re: przestroga 17.11.12, 23:25
            >>Kazda kobieta kupczy dupa. Nie ma sie co oklamywac.

            No właśnie, nie ma się co okłamywać, Matka boska też była kobietą,

            No ale ona to zaszalała
            • hello-kitty2 Re: przestroga 17.11.12, 23:50
              proto napisał:

              > >>Kazda kobieta kupczy dupa. Nie ma sie co oklamywac.
              >
              > No właśnie, nie ma się co okłamywać, Matka boska też była kobietą,
              >
              > No ale ona to zaszalała

              Proto co ci jest? Byl taki moment, ze bylo lepiej, byl seks, tak? Teraz znowu nie ma czy jak?
            • olewka100procent Re: przestroga 17.11.12, 23:50
              masz na to dowody ?
            • potwor_z_piccadilly Re: przestroga 18.11.12, 21:33
              proto napisał:

              > , Matka boska też była kobietą,
              > No ale ona to zaszalała

              Akurat.
              Ona poczęła nepokalanie.
              Tak na marginesie.
              Biedny był ten Józef. Nie pobzykał sobie chłopina.
              • olewka100procent Re: przestroga 18.11.12, 21:46
                żoną jezusa była maria magdalena , wiedziałeś o tym ?
                • potwor_z_piccadilly Re: przestroga 18.11.12, 23:06
                  olewka100procent napisała:

                  > żoną jezusa była maria magdalena , wiedziałeś o tym ?

                  Gdzie Rzym, gdzie Krym.
                  Józef istniał w białym związku z Marią w czasie, gdy mały Jezusek na chleb mówił beb.
                  A tego, czyją maria magdalena była żoną, nie wiem. Na ślubie nie byłem, bo nie prosili.
                  Pozdrawiam.
                  • olewka100procent Re: przestroga 19.11.12, 01:21
                    naprawdę wierzysz, że chłop żył z babą tyle lat i nie skonsumował tego związku ? no proszę cie ....
                    • hello-kitty2 Re: przestroga 19.11.12, 06:05
                      olewka100procent napisała:

                      > naprawdę wierzysz, że chłop żył z babą tyle lat i nie skonsumował tego związku
                      > ? no proszę cie ....

                      Pewnie, ze bzykal, przeciez chyba nawet rodzily sie kolejne dzieci. Jeden minus: faceci narzekaja, ze po porodzie to juz nie to samo, jak kobiety nie cwicza :)
    • tygrys-bez-rys Ty brudna Stopa pczytaj ksiege 26.11.12, 11:31
      Co powiedzial Jezus Chrsytus Super Start Mari Magdalenie? A sa i plotki ze on nie tylko do niej gadal!
    • brudnastopa Re: przestroga-znowu razem 06.12.12, 13:48
      Nigdy nie mów nigdy. Wybaczyłem. Znowu razem.
      • tygrys-bez-rys mientki jestes 07.12.12, 08:05
        jak rozowy sum
      • tygrys-bez-rys No i rzeczywistosc uderzyla z bulagra ... 07.12.12, 08:08
        ... mezam wypuszczonym na wolnosc, bardzo szybko wraca pamiec na teamt ile to sie trzeba napracowac zeby cos wyrwac i zadupczyc, amnezja ogarnia ich tylko na czas zwiazku "jakby nie ta moja stara to dupczyl bym te wszsytko foki wokolo". Ha Ha. Dobrze ci tak czemu mialbys miec lepiej niz ja.
        • strach.na.wroble Re: No i rzeczywistosc uderzyla z bulagra ... 07.12.12, 09:15
          tygrys-bez-rys napisała:

          > ... mezam wypuszczonym na wolnosc, bardzo szybko wraca pamiec na teamt ile to
          > sie trzeba napracowac zeby cos wyrwac i zadupczyc

          Podobnie jak kobiety szybko uświadamiają sobie ilu wokół odpowiedzialnych, zaangażowanych i wartościowych kandydatów, gotowych na długotrwały i poważny związek z kobietą. :P
          • kag73 Re: No i rzeczywistosc uderzyla z bulagra ... 07.12.12, 09:47
            "Podobnie jak kobiety szybko uświadamiają sobie ilu wokół odpowiedzialnych, zaangażowanych i wartościowych kandydatów, gotowych na długotrwały i poważny związek z kobietą. :P"

            Co nie zmienia faktu, ze kobiecie o seks bez zwiazku duzo latwiej. Poza tym wbrew pozorom faceci rowniez bardzo czesto chca nie tylko przygody ale wlasnie zwiazku z kobieta. Czy sa "zaangazowani i wartosciowi"to zupelnie inna kwestia :)
Pełna wersja