loppe 12.12.12, 19:02 Naprawdę straszne zachowania ludzi www.edziecko.pl/wideo_edziecko/12,79343,13038080,Lew_Starowicz__Po_rozstaniu_kobiety_czesciej_rezygnuja.html#BoxLSTxt Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
loppe Re: Straszliwe obserwacje Lwa Seksuologa 12.12.12, 19:07 "Zanik z nieczynności"!!! - druga częśc rozmowy z ekspertem od 3:40 Odpowiedz Link
torado Re: Straszliwe obserwacje Lwa Seksuologa 12.12.12, 20:11 seksualność kobiety wyraża się nieco inaczej niż mężczyzny, nieprawdaż ?;-) Odpowiedz Link
loppe Re: Straszliwe obserwacje Lwa Seksuologa 12.12.12, 20:28 Dokładnie. Dlatego - mówi profesor - zanik z nieczynności zagraża bardziej mężczyznom niż kobietom. Nagranie składa się z trzech części po ok. 6 minut i jest warte uwagi! Odpowiedz Link
gomory Re: Straszliwe obserwacje Lwa Seksuologa 13.12.12, 15:43 Pamietam jak swego czasu sie o to tutaj ostro spieralem :). Znalem przypadek opisywany przez Starowicza wlasnie, bylego ksiedza ktory chcial rozpoczac zycie seksualne i okazalo sie, ze nie mogl z powodu dlugotrwalej abstynencji. Wiec Panowie nieruchliwi, pamietajcie o tym by cos tam jednak dzialac w temacie by swiat erotyki nie stal sie Sahara. Wiec gdy baba trzeszczy o pornosy odpowiedz musi krotka: bez treningu nie ma wynikow ;). Odpowiedz Link
loppe Re: Straszliwe obserwacje Lwa Seksuologa 18.12.12, 13:02 Swoją drogą - ten tytuł dziennikarski wypaczający myśl naukowca, który wszak tłumaczy w wykładzie że dla mężczyzn to jest bardziej niebezpieczne - Tytuł:Lew-Starowicz: Po rozstaniu kobiety częściej rezygnują z seksu. A to bywa niebezpieczne! Odpowiedz Link
strach.na.wroble Re: Serce 18.12.12, 12:18 loppe napisał: > A zanik serca z nieczynności. O tym się nie mówi pl.wikipedia.org/wiki/Histrioniczne_zaburzenie_osobowo%C5%9Bci Odpowiedz Link
strach.na.wroble Re: Serce 18.12.12, 13:02 Nie ma za co. "Niekochane dzieci tulą misie". Dzieci zmieniają się, to i misie są zastępowane innymi surogatami ciepła i akceptacji. Część ludzi ucieka w otoczenie. Zabiega o innych, od ich akceptacji uzależnia swoje samopoczucie. Stąd odgrywanie teatru. Jest to jednak bardzo płytka emocjonalność, de facto jej degrengolada. Moje osobiste spostrzeżenie jest takie, że im więcej manifestowanej emocji na zewnątrz, tym jest ona płytsza i krótkotrwała. Być może takie teatralne zachowania są rodzajem katharsis, który pozwala odreagować emocje w bardziej burzliwy sposób. Czasem to jest zbawienne, np. w sytuacji żałoby. Apatyczni introwertycy przeżywają ją najdłużej i najboleśniej, chociaż otoczenie nie zawsze zdaje sobie z tego sprawę. Lepiej mocno się wypłakać, niż tłumić emocje latami. Ale nie każdy potrafi. Na pocieszenie powiem ci, że moim zdaniem nieużywane "serce" nie zanika, ale staje się z czasem rozsądniejsze i bardziej racjonalne. Odpowiedz Link
loppe Re: Serce 18.12.12, 13:11 A jeśli ktoś jest histronicznie teatralny właśnie dlatego że jest samosterowalny i własnie nie przeszkadza mu tak bardzo co inni powiedzą krytycznego na temat takiego stylu, który przecież wywołuje nietolerancyjne czy krytyczne reakcje statecznych normalsów? Serce jest od kochania, a nie od racjonalizowania, a - przede wszystkim - im więcej kochamy tym więcej możemy kochać imho! Odpowiedz Link