Dodaj do ulubionych

5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śmierci

14.01.13, 13:40
Z mojego ostatnio ulubionego portalu, tak skojarzyło mi się z niedawnymi pytaniami o rzekome inwestowanie w podawanie szklanki wody jak i o sens bytności tu, poruszanych dylematów, dzielenia się emocjami na forum. Układa się wam może też w całość?
>>>

5 rzeczy, których ludzie najbardziej żałują na łożu śmierci

Czy zastanawiasz się czasami nad tym, że Twój kolejny dzień może nie przyjść? Zapoznaj się z poniższą listą – być może uświadomisz sobie dzięki niej, że masz jeszcze szansę na wprowadzenie zmian w swoim życiu.
Bronnie Ware, pracując jako pielęgniarka w hospicjum, znajdowała się przy swoich pacjentach w ciągu ostatnich kilku tygodni ich życia. Dzielili się z nią swoimi najskrytszymi uczuciami, czemu towarzyszyły olbrzymie emocje.

Oto 5 rzeczy, których większość jej pacjentów żałowało przed śmiercią:

1. Żałuję, że brakowało mi odwagi, aby żyć prawdziwym życiem – tak jak tego chciałem, a nie zgodnie z oczekiwaniami innych

Pomyśl, jak chcesz żyć: co chcesz robić, kim chcesz być i co chcesz mieć.

2. Żałuję, że tak ciężko pracowałem

Czy rzeczywiście zależy Ci na tym, aby pracować ciężko? Jeżeli wiesz, do czego dążysz i masz określone cele w swoim życiu, to zastanów się czy nie jest lepiej skupić się na wydajnej pracy. I czy wystarczająco dużo czasu przeznaczasz na wypoczynek.

3. Żałuję, że nie miałem odwagi do tego, aby wyrażać swoje uczucia

Jest to kolejny obszar, nad którym możesz zapanować. Zastanów się, czy wystarczająco pracujesz nad sposobami komunikacji? Pomyśl, jak bardzo ułatwisz życie sobie i ludziom z otoczenia, jeżeli zaczniesz dzielić się swoimi uczuciami. Z pewnością niczego nie tracisz, za to wiele możesz zyskać. Spokój wewnętrzny, który dzięki temu osiągniesz, jest naprawdę cenny.

4. Żałuję, że nie utrzymywałem relacji z przyjaciółmi

Pomyśl, ile osób cierpi, bezskutecznie próbując przebić się po raz kolejny przez Twoją pocztę głosową. Przypomnij sobie, ile pozytywnych emocji towarzyszyło Waszym spotkaniom.
Na co czekasz? Najlepszą rzeczą, którą możesz zrobić po przeczytaniu tego wpisu, jest wyłączenie komputera i umówienie się na spotkanie z przyjacielem.

5. Żałuję, że nie pozwalałem sobie na byciem szczęśliwszym

Jest to największy paradoks.
Szczęście jest czymś, do czego dążymy, a jednocześnie w wirze obowiązków nie potrafimy zatrzymać się choć na chwilę, aby uśmiechnąć się, popatrzeć na błękit nieba, zrobić dla siebie coś, o czym marzymy.

lifehacking.pl/2011/06/04/5-rzeczy-ktorych-ludzie-najbardziej-zaluja-na-lozu-smierci/
--
W moim gabinecie niemal wszystkie takie pary powtarzają to samo: nie da się pogodzić życia rodzinnego z satysfakcjonującym życiem erotycznym. Bo między życiem małżeńskim a pożądaniem seksualnym jest pewien konflikt. Z jednej strony, w rodzinie, którą założyliśmy z ukochaną osobą, szukamy bezpieczeństwa i stabilności, chcemy zaspokoić swoją potrzebę przynależności. Z drugiej strony, każdy z nas tęskni za nowymi, ekscytującymi doznaniami, silnymi emocjami, niezwykłymi przeżyciami(Esther Perel)
Obserwuj wątek
      • marek.zak1 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 14:06
        1. Żałuję, że brakowało mi odwagi, aby żyć prawdziwym życiem – tak jak tego chciałem, a nie zgodnie z oczekiwaniami innych

        Czyli sugerujesz niekorzystanie z doświadczeń i błędów innych i eksperyment na sobie?

        2. Żałuję, że tak ciężko pracowałem

        Ambitne cele ( i wlasna kobieta) wymagaja ciężkej pracy. Taki świat.

        3. Żałuję, że nie miałem odwagi do tego, aby wyrażać swoje uczucia

        Nie ma sie odwagi i chęci, żeby komus powiedzieć, że jest kretynem.
        Do powiedzenia miłych rzeczy odwaga jest niepotrzebna.



        4. Żałuję, że nie utrzymywałem relacji z przyjaciółmi

        Przyjaciele, kto zaś? Chyba ze znajomymi. Jedynym mom przyjacielem jest moja żona.

        5. Żałuję, że nie pozwalałem sobie na byciem szczęśliwszym

        W jaki sposób? Szczęście wg definicji chyba W. Tatarkiewicza, to ,,głębokie zadowolenie z życia, jako całości".

        To tak na szybko


        • urquhart Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 14:36
          marek.zak1 napisał:
          > W jaki sposób? Szczęście wg definicji chyba W. Tatarkiewicza, to ,,głębokie zad
          > owolenie z życia, jako całości".

          Wyborne, wyborne,
          Odniosę się do ostatniego, wątpię czy ktokolwiek z tych umierajacych słyszał o definicji Tatatkiewicza. Aż zajrzałem czy rożnie się tak od statystycznej większości w odczuwaniu szczęścia a odbiegającego od definicji filozofów i co na to na poczucie szczęścia wpływa. I okazuje się że moje odczucie szczęścia nie odbiega znacząco od statystycznego. Ale To dobry trop, mgliste pojęcie co pozwala nam czuć się szczęśliwym należy koniecznie rozszyfrować

          >>>>

          Ranking czynności szczęścia - co robić, by być szczęśliwym?
          Szczęście, czyli co? Przyjemność, zaangażowanie i poczucie znaczenia

          Przyjemność jako droga do szczęścia opiera się na dostarczaniu sobie wrażeń zmysłowych. np. poprzez spożycie wyrafinowanego posiłku lub relaksujący masaż. Zaangażowania doświadczamy, gdy jesteśmy całkowicie zaabsorbowani tym, co robimy, całkowicie tym pochłonięci. Wiele osób nazywa ten stan mianem "flow" (ang. przepływ - przyp. red.). Stan uskrzydlenia poprzez absolutne skupienie na wykonywanej aktywności nazwał tak niegdyś psycholog Mihály Cs~kszentmihályi. Flow może nastąpić np. podczas pracy, uprawiania sportu lub sztuki i w relacji przeżywających je osób daje poczucie mocy i radości. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze elementu - wyższego celu. Tym sposobem docieramy do sensu i znaczenia.
          Możliwość nadania znaczenia życiu, poczucie, że jest się częścią czegoś większego i przyczyniania się do jakiegoś wyższego dobra - to wisienka na torcie spełnienia. Wisienka ta, która chroni przed wrażeniem wszech ogarniającej pustki, pomimo względnego zadowolenia, stanowi ukoronowanie ludzkiego bytu w egzystencjalnych koncepcjach psychologicznych, m. in. analizie egzystencjalnej stworzonej przez austriackiego psychiatrę i psychoterapeutę Victora Frankla.
          Po uwzględnieniu wszystkich trzech powyższych czynników powstała lista najbardziej i najmniej sprzyjających szczęściu aktywności. W badaniu wykorzystano telefonię komórkową i wiadomości sms. Badacze 3 razy dziennie wysyłali do uczestników sms-a z zapytaniem o to, co robili w ciągu dnia oraz jak to wpłynęło na ich stan psychiczny. Co się okazało?

          Seks, alkohol i spółka. Top aktywności szczęścia

          Co cieszy nas najbardziej? Z badania wynika, że jest to seks. Żadna inna aktywność nie powodowała aż takiego wzrostu poczucia szczęścia, i to na wszystkich trzech płaszczyznach. Ani zakupy, ani jedzenie czekolady, ani aktywność fizyczna czy gry komputerowe. Mało tego, seks okazał się zwycięzcą we wszystkich trzech podkategoriach: przyjemności, zaangażowaniu i znaczeniu.

          1. Seks

          2. Alkohol

          3. Wolontariat i wszelkie aktywności związane z pomaganiem

          4. Medytacja, modlitwa

          5. Opieka nad dziećmi

          6. Słuchanie muzyki

          7. Spotkania towarzyskie

          8. Hobby, pasja

          9. Zakupy

          10. Gry

          zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105806,13035932,Ranking_czynnosci_szczescia___co_robic__by_byc_szczesliwym_.html
          --
          Kobiety mają znacznie większe od mężczyzn wymagania i oczekiwania. Ciągle dla większości z nas rodzina i wychowanie dzieci są głównym polem realizacji, sprawą o strategicznym znaczeniu. Mężczyzna przestaje być ukochanym człowiekiem, zostaje sprowadzony do roli dostarczyciela dóbr dla rodziny. (Majka Jaworska)
          • loppe Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 15:06
            Bardzo ciekawe opracowanie Urquhart.

            Nadmienię że czytałem wszystkie wspomniane ksiązki - Tatarkiewicza o Szczęsciu, Ci o Flow/Przepływ, Victora Frankla o Man's Search for Meaning, a tekże zdaje się Seligmana etc.

            Chcę zwrócić uwagę na to, że szczęśliwi jesteśmy kiedy zapominamy w mozliwie największym stopniu o sobie, o ego - tak własnie dzieje się w topowych zajęciach - cytuję z Twojej listy - Seks, Picie, Pomaganie, Medytowanie, Zasłuchanie
          • marek.zak1 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 15:06
            Niestety suma przyjemności szczęścia nie daje. Masz duzo seksu, pijesz świetne alkohole i bierzesz udzizał w wolontariacie i medytujesz/modlisz/chodzisz na zakupy i grasz. Czy jesteś tedy szczęśliwy? Przecież te 4 rzeczy a także inne wymienione to ucieczka od samotności i niespełnienia, a często ostatni przystanek przed depresją.
            Bazą szczęścia, warunkiem koniecznym, jest rodzina. Gdy tej bazy nie ma sex/alkohol i inne sa ucieczka przed samotnoscią i pustką. Szkoda, ze nikt tego nie wymienił.
            • urquhart Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 15:46
              marek.zak1 napisał:

              > Niestety suma przyjemności szczęścia nie daje. Masz duzo seksu, pijesz świetn
              > e alkohole i bierzesz udzizał w wolontariacie i medytujesz/modlisz/chodzisz na
              > zakupy i grasz. Czy jesteś tedy szczęśliwy? (...)
              > Bazą szczęścia, warunkiem koniecznym, jest rodzina. Gdy tej bazy nie ma sex/alk
              > ohol i inne sa ucieczka przed samotnoscią i pustką. Szkoda, ze nikt tego nie wy
              > mienił.

              Moim zdaniem rodzina jest wyraźnie na piątym miejscu.
              Jeżeli już, to każde z punktów z osobna dominując resztę i bez harmonii z pozostałymi szczęścia nie daje.
              Na tym polega dojrzałość, na harmonijnym łączeniu rożnych sfer życia i aktywności bez wzajemnej szkody.
              Wszyscy wiemy że seksoholicy, alkoholicy, poświęcalnickie matki polki, uzależnieni od zakupów, gier, hazardu, imprez nie są wcale szczęśliwi.
              Może mniej jasne jest uzależnienie pasji , kontemplacji i dobroczynności.
              Ale że rodzina nie jest warunkiem koniecznym i nie na pierwszym miejscu to jakaś chyba nie tajemnica patrząc na życie wielu mnichów rożnych religii, czy samotnych wolontariuszy. Zresztą dotyczy to i seksu.

              --
              Żony wtedy są najlepszymi słuchaczami, gdy ich mąż mówi do innej kobiety.(Henri Torré)
              • loppe Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 15:54
                Moim zdaniem w ogóle nie o to tam chodzi na tej naukowej liście aktywności. Rodzina to element stanu posiadania, jak pieniądze, a na liście wyraźnie chodzi o konkretne aktywności w trakcie dni. Rodzina to nie jest jedna z aktywności, pieniądze też nie, posiadanie pracy też nie. Marku, rodzinę prawie każdy ma, tak przy okazji:)
                • loppe Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 16:01
                  kontynuując

                  Być:

                  1. Seks - w ruchanku

                  2. Alkohol - wstawionym

                  3. Wolontariat i wszelkie aktywności związane z pomaganiem - pomagającym

                  4. Medytacja, modlitwa - rozmodlonym

                  5. Opieka nad dziećmi - z dzieciakami

                  6. Słuchanie muzyki - zasłuchanym

                  to - generalnie oczywiście - robić to, co sprawia że jesteśmy szczęsliwi
                          • urquhart uniwersalność seksu i opieki nad dziećmi? 14.01.13, 17:37
                            loppe napisał:

                            > Meloman nie będzie zapewne szczęsliwy bez słuchania dobrej muzyki, dla takiego
                            > człowieka to może być warunek konieczny prawda. Ale nie wystarczający...a własn
                            > ie...

                            Każdy w szczegółach reaguje nieco inaczej, ale generalnie za ten stan umysłu odpowiadają konkretne mierzalne neuroprzekaźniki przecież: serotonina i endorfiny które w rożnym stopniu aktywują powyższe czynności. Sztucznie przecież można ten stan wywołać bez bodźca a przez działanie na mózg przez narkotyki (morfina , kokaina) i częściowo przez antydepresanty.

                            Opieka nad dzieci są i seks nie są wcale uniwersalne w przeżywaniu szczęścia, a dla wielu wręcz odwrotnie, w ujęciu dłuższym powodują uczucie utraty szczęścia. Przecież większość par w różnych badaniach ocenia zdecydowany spadek szczęścia po zostaniu rodzicami, a wiele osób deklaruje że uczucie przygnębienia po seksie przeżywa przyjemność z niego.
                            zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105817,12911310,Poseksualna_depresja___smutek_po_stosunku_nowa_plaga.html
                            dzieci.pl/kat,1024229,title,Dziecko-niszczy-zwiazek,wid,14261675,wiadomosc.html?smgputicaid=6fe21P.S.
                            Zresztą słuchanie muzyki też już kwalifikują niektórych osobników do uzależnienia i obserwują u nich te same zmiany co przy narkotykach :)
                            dzieci.pl/kat,1024229,title,Dziecko-niszczy-zwiazek,wid,14261675,wiadomosc.html?smgputicaid=6fe21

                            --
                            W moim gabinecie niemal wszystkie takie pary powtarzają to samo: nie da się pogodzić życia rodzinnego z satysfakcjonującym życiem erotycznym. Bo między życiem małżeńskim a pożądaniem seksualnym jest pewien konflikt. Z jednej strony, w rodzinie, którą założyliśmy z ukochaną osobą, szukamy bezpieczeństwa i stabilności, chcemy zaspokoić swoją potrzebę przynależności. Z drugiej strony, każdy z nas tęskni za nowymi, ekscytującymi doznaniami, silnymi emocjami, niezwykłymi przeżyciami(Esther Perel)
                            • urquhart muza a neuroprzekaźniki 14.01.13, 17:54
                              nie wkleiło się
                              >
                              wyborcza.pl/1,75476,8929855,Muzyka_tez_uzaleznia.html>
                              Naukowcy oczywiście nie od dziś interesują się fenomenem muzyki, tego, jaką czerpiemy z niej radość. Od jakiegoś czasu podejrzewano, że w odczuwaniu przyjemności z wysłuchania symfonii Beethovena, koncertu Chopina czy piosenki rockowej ma swój udział hormon szczęścia. Nigdy jednak nie udało się go przyłapać na gorącym uczynku, dowieść, jak i gdzie dokładnie działa. Dokonali tego dopiero teraz Robert Zatorre i Valorie Salimpoor z Uniwersytetu McGilla w Montrealu, których prace opublikowane są w najnowszym wydaniu czasopisma "Nature Neuroscience".
                              • loppe Re: muza a neuroprzekaźniki 14.01.13, 18:02
                                Szczerze mówiąc oczekiwałbym juz od nauki troszkę więcej, niz tylko zbadanie że przy tym, tamtym i owym (np. przy seksie, joggingu, muzyce) wydziela się dopamina. To chyba w ogóle nie już trudne do zrobienia?

                                Podczas słuchania muzyki w naszym mózgu uwalnia się neuroprzekaźnik "przyjemności" czyli dopamina, któej zawdzięczmy m.in. przyjemność jedzenia czy satysfakcję związaną z posiadaniem pieniędzy - informują naukowcy z Kanady na łamach pisma "Nature Neuroscience".

                                • loppe Re: muza a neuroprzekaźniki 14.01.13, 18:10
                                  Chcę przez to powiedzieć że odpowiedź - dlaczego się dobrze przy czymś czujemy? Bo wydziela się dopamina, ta odpowiedź jest już dobrze znana.

                                  Pytania posuwające poznanie

                                  - a dlaczego ta dopamina się wydziela gdy np. słuchamy muzyki?:)
                                  - co zrobić żeby się wydzielała częściej? ale czy w ogóle dobrze by było gdyby było więcej dopaminy w nas?:)
                                • urquhart Re: muza a neuroprzekaźniki 14.01.13, 18:10
                                  ja widzę różnice, uchodzi za przeżycie duchowe nie fizyczne, a tu proszę można sprowadzić do prozaicznego wstrzyknięcia dopaminy i pobudzenia ośrodka przyjemności w mózgu
                                  --
                                  Żony wtedy są najlepszymi słuchaczami, gdy ich mąż mówi do innej kobiety.(Henri Torré)
                                  • loppe Re: muza a neuroprzekaźniki 14.01.13, 18:14
                                    urquhart napisał:

                                    > ja widzę różnice, uchodzi za przeżycie duchowe nie fizyczne, a tu proszę można
                                    > sprowadzić do prozaicznego wstrzyknięcia dopaminy i pobudzenia ośrodka przyjemn
                                    > ości w mózgu


                                    ja tez widze różnicę, ale inną

                                    skoro duchowe przeżycie tak jak fizyczne i finansowe (materialiści wierzą w te ostatnie)prowadzić może do wydzielenia się dopaminy i poczucia zadowolenia z życia, to... capito?
                                  • aandzia43 Re: muza a neuroprzekaźniki 14.01.13, 20:14
                                    urquhart napisał:

                                    > ja widzę różnice, uchodzi za przeżycie duchowe nie fizyczne, a tu proszę można
                                    > sprowadzić do prozaicznego wstrzyknięcia dopaminy i pobudzenia ośrodka przyjemn
                                    > ości w mózgu

                                    Phii, też mi odkrycie! ;-) Przecież od kilkudziesięciu lat wiadomo, że każdy proces psychiczny ma swoje odzwierciedlenie w fizjologii mózgu. Miałeś w liceum biologię?

                                    --
                                    Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory :-)
                                    • urquhart Re: muza a neuroprzekaźniki 14.01.13, 20:22
                                      > urquhart napisał:
                                      > Phii, też mi odkrycie! ;-) Przecież od kilkudziesięciu lat wiadomo, że każdy pr
                                      > oces psychiczny ma swoje odzwierciedlenie w fizjologii mózgu. Miałeś w liceum b
                                      > iologię?

                                      Jak piszą wiadomo niby od dawna, a szczegółowo udowodniono to dość niedawno.
                                      Może dla mnie to nie nowina ale czy ogólnie czy to oczywistość?
                                      Przecież nie brakuje tu takich co tłumaczenie duchowych przeżyć, ba miłości działaniem hormonów, neuroprzekaźników i pobudzania ośrodków nagrody traktują jako bluźnierstwo i podłą profanację.

                                      --
                                      Kobiety mają znacznie większe od mężczyzn wymagania i oczekiwania. Ciągle dla większości z nas rodzina i wychowanie dzieci są głównym polem realizacji, sprawą o strategicznym znaczeniu. Mężczyzna przestaje być ukochanym człowiekiem, zostaje sprowadzony do roli dostarczyciela dóbr dla rodziny. (Majka Jaworska)
                                      • loppe Re: muza a neuroprzekaźniki 14.01.13, 20:26
                                        Oj spudłowałeś a chciałbyś dalej chłostać ciemnogród:)))

                                        Ad. Przecież nie brakuje tu takich co tłumaczenie duchowych przeżyć, ba miłości działaniem hormonów, neuroprzekaźników i pobudzania ośrodków nagrody traktują jako bluźnierstwo i podłą profanację.

                                        Może się zgłosza w wątku:)
                                          • hello-kitty2 Re: muza a neuroprzekaźniki 14.01.13, 20:56
                                            urquhart napisał:

                                            > loppe napisał:
                                            > > Może się zgłosza w wątku:)
                                            >
                                            > Mówisz i masz, tygrysek już jest :)
                                            >
                                            No wiesz? Moze to skasowac, bo Tygrys bez rys sie obrazi? A dobra, co tam sie tym tokyjskim Siersciuchem przejmowac :)

                                            A co zly pomysl, ja mysle, ze na tym mozna fortune zbic.
                                            • urquhart Re: muza a neuroprzekaźniki 14.01.13, 21:02
                                              hello-kitty2 napisała:
                                              > No wiesz? Moze to skasowac, bo Tygrys bez rys sie obrazi?

                                              Stawiam na to że tygrysek ma dystans do siebie, skoro lubi to u innych i za byle co się nie obrazi.

                                              --
                                              Żony wtedy są najlepszymi słuchaczami, gdy ich mąż mówi do innej kobiety.(Henri Torré)
                                              • tygrys-bez-rys nic o tygrysie bez tygrys 15.01.13, 01:22
                                                Lupus Vulgaris postawil teze, do ktorej mnie Uruq dokpotowal zrecznie, z czym sie zgodzic nie moge, ale jako ze juz mam dosc tlumacznie oczywistosci oczywistych odbieram sobie tym samem prawo oburzenia.

                                                Nachodzi mnie jednak melancholia czarna, nie dla tego ze za oknem plucha, i nie tez dlatego ze Uruq poprzednia chial po dupie lizac a teraz mowi tygrysku. Przypomina mi sie pewna pani, ponoc neuro-hirurg, cudowne dlonie, te ukulary! spiete wlosy, a nawet czasem rozpuszczone.

                                                Co do dystansu do siebie, to nie mam, bo z definicji miec takiego nie mozna. Oksymoron i faktoid. Natomias obrazic sie. poszukuje definicji.
                                      • hello-kitty2 Re: muza a neuroprzekaźniki 14.01.13, 20:39
                                        urquhart napisał:

                                        > Jak piszą wiadomo niby od dawna, a szczegółowo udowodniono to dość niedawno.
                                        > Może dla mnie to nie nowina ale czy ogólnie czy to oczywistość?
                                        > Przecież nie brakuje tu takich co tłumaczenie duchowych przeżyć, ba miłości dzi
                                        > ałaniem hormonów, neuroprzekaźników i pobudzania ośrodków nagrody traktują jako
                                        > bluźnierstwo i podłą profanację.

                                        Skoro tak jest, to powinno byc lekarstwo na nieszczesliwa milosc. Trzeba w mozgu wylaczyc to co ona wlaczyla :) Proste. Dobry pomysl? Mozliwy do zrealizownia?
                        • sea.sea Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 16:31
                          Ja nie mam dzieci i nie jestem jakoś przesadnie przywiązana do swoich protoplastów z przyczyn różnych, utrzymuję z nimi rzadki kontakt, choć wolałabym wcale - a mimo to zupełnie bez drgnienia oka mogę powiedzieć, że czuję się szczęśliwa.

                          Mój sposób: koncentruję się bardziej na tym, co mam, niż na tym czego nie mam. Wystarcza :)

                          p.s. seks akurat mam, ja z tych co sądzą, że może i seks to nie wszystko, ale wszystko bez seksu, to nic ;)
                        • marek.zak1 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 17:54
                          Dopomogę,
                          - Kochajaca kobieta + fajny seks,
                          - Ciekawa, dobrze płatna, najlepiej twórcza praca,
                          - Udane dzieci (to dla trochę starszych, jak ja),
                          - Żywy umysł, dajacy sam w sobie ciekawe życie,
                          - Sprawne ciało, że jak staniesz nago przed lustrem pomyslisz, ,,ćwiczę ale warto to robić"

                          Poza tym zgadzam sie z koleżanka, że seks do szczęścia nie wystarczy, ale życie bez seksu jest mało warte.
              • aandzia43 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 20:06
                > Ale że rodzina nie jest warunkiem koniecznym i nie na pierwszym miejscu to jaka
                > ś chyba nie tajemnica patrząc na życie wielu mnichów rożnych religii, czy samot
                > nych wolontariuszy. Zresztą dotyczy to i seksu.

                Zgadza się.
                Ale tak jeszcze o rodzinie: to ona ludziom powyżej pewnego (wcale nie tak podeszłego) wieku gwarantuje, że mają do kogo otworzyć buzię, powiedzieć czy usłyszeć coś miłego. Mają się do kogo przytulić. Rodzina generacyjna wymiera, przyjaciele powoli też. Pozostali przyjaciele wyprowadzają się, z różnych innych powodów stają się niedostępni. Podróżnicy, intelektualiści, pasjonaci z super ciekawym życiem to mniejszość. Dla całej reszty śmiertelników właśnie rodzina umożliwia realizację potrzeb emocjonalnych i uczuciowych. A bez satysfakcji w tych sferach dla większości ludzi nie ma satysfakcji z całokształtu, a więc fajna praca, pasja czy głęboka wiara, czyli inne sfery, nie są w stanie wyrównać deficytów.


                --
                Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory :-)
                • sea.sea Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 20:24
                  > Ale tak jeszcze o rodzinie: to ona ludziom powyżej pewnego (wcale nie tak podes
                  > złego) wieku gwarantuje, że mają do kogo otworzyć buzię, powiedzieć czy usłyszeć coś
                  > miłego.

                  Doświadczenie i obserwacja mi wskazują, że przeciwnie, mają się do kogo przyczepić i komu zrobić przykrość :) Skądś się biorą jednakowoż te wyrzekania na potworne teściowe, toksyczne matki, nieodpępnionych maminsynków, ojców despotów i rodzeństwo czyhające na spadek :)
                  • aandzia43 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 20:29
                    Oj tam, oj tam, co sobie powyrzkają i pogadają to ich ;-) Ale ostatecznie przytulają i pożywkę dla pozytywnych przeżyć czerpią właśnie z relacji rodzinnych. Poza tym jak jedno dziecko niedobre, to drugie milusie i jakoś tam leci do przodu. Czyli w stronę grobu ;-)

                    --
                    Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory :-)
                  • hello-kitty2 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 20:51
                    sea.sea napisała:

                    > > Ale tak jeszcze o rodzinie: to ona ludziom powyżej pewnego (wcale nie tak
                    > podes
                    > > złego) wieku gwarantuje, że mają do kogo otworzyć buzię, powiedzieć czy u
                    > słyszeć coś
                    > > miłego.
                    >
                    > Doświadczenie i obserwacja mi wskazują, że przeciwnie, mają się do kogo przycze
                    > pić i komu zrobić przykrość :) Skądś się biorą jednakowoż te wyrzekania na potw
                    > orne teściowe, toksyczne matki, nieodpępnionych maminsynków, ojców despotów i r
                    > odzeństwo czyhające na spadek :)

                    Sea sea przy ''rodzenstwu czychajacym na spadek'' sie usmialam. Na szczescie jestem jedynakiem, na szczescie sa testamenty (Gomory do raportu! napisales juz czy nie? :)

                    Na powaznie sea sea bylam swiadkiem jak brat doprowadzil do smierci brata, zeby mu odebrac wszystko co mial. Rodzina to moze byc przeklenstwo. Jak slucham ludzi decydujacych sie na drugie dziecko, zeby pierwsze nie bylo samo na swiecie jak oni odejda to mi ciarki przechodza po plecach. Szczerze, nigdy drugiego, trzciego, dzisiatego dziecka, nie po tym co widzialam. Wiem nie regula ale ja nie moge i nigdy nie bede zagrozenia dla swojego dzicka na swiat sprowadzac, po tym co widzialam. Dobra, jestem skrzywiona, wiem.
                    • sea.sea Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 21:02
                      No ja właśnie obserwuję w bliskim otoczeniu, jak wesołe stadko się rzuciło z entuzjazmem rozdrapywać schedę po przodku, mimo że przez kilkadziesiąt lat nie byli uprzejmi się z nim kontaktować - bo nie mogli mu wybaczyć, że się bezczelnie drugi raz ożenił, casanova jeden. A żadne ubogie nie jest i każde wcześniej już kawałek tortu dostało... Rodzina jest wybitnie przereklamowaną instytucją i jak czytam rzewne historie, jak to ludzie żałują że rodzeństwa nie mają, albo że sobie nie urodzili więcej dzieci, to mam jedno zalecenie ze skutkiem natychmiastowym: oglądajcie mniej reklam Plusa! :D
                      • kutuzow utrata ojcowizny by Machiavelli 15.01.13, 11:28
                        sea.sea napisała:

                        > No ja właśnie obserwuję w bliskim otoczeniu, jak wesołe stadko się rzuciło z en
                        > tuzjazmem rozdrapywać schedę po przodku, mimo że przez kilkadziesiąt lat nie by
                        > li uprzejmi się z nim kontaktować


                        Niccolo Machiavelli „ludzie łatwiej zniosą śmierć ojca, niż stratę ojcowizny”.

                        Wg mnie minęły już wieki od czasu gdy Machiavelli pisał te słowa, ale wg mnie one nic nie straciły na swym wydzwięku. Podobnie jak Sea.Sea widywałem "rodzinne historie" gdzie żal z utraty bliskiego był tylko pewną zasłoną dla walki o majątek który po nim pozostał.

                        Trafiłem kiedyś na ciekawe opracowanie z USA*, że najczęściej starszych rodziców odwiedzają rodzeństwa, gdy w rodzinie jest jedynak lub gdy dzieci jest więcej (3,4), to liczba odwiedzin także spada. Badacze odrzucili różne zmienne (które nei wpływały na wynik) i okazało sie że wytłumaczenie jest takie, że jedynacy mają mniejszą motywacje bo i tak wszystko dziedziczą.
                        Rodzeństwo mogło najwięcej skorzystać na byciu tym "najlepszym" (tj lepszym od brata siostry). Gdy dzieci było więcej konkurencja w walce o spadek także zniechęcała.

                        * wydaje mi się że to była pierwsza częśc Freekonomii, ale mogę się mylić.

                        Druga fajna zależnośc (zaskakująca), to inwestycja w nowe okazałe domy osób które są już dziadkami. Teoretycznie na starość, gdy dzieci opuściły już dom, wystarczył by mniejszy dom (mniejsze koszty, mniej pracy przy utrzymaniu). Zaobserwowano jednak swoisty "wyścig zbrojeń" na budowę okazałych domów, których celem było "ściągnięcie" wnuczków do starzejących się dziadków (była tu konkurencja między jednymi a drugimi dziadkami).
                        • hello-kitty2 Re: utrata ojcowizny by Machiavelli 15.01.13, 13:33
                          kutuzow napisał:

                          > Niccolo Machiavelli „ludzie łatwiej zniosą śmierć ojca, niż stratę ojcowi
                          > zny”.

                          A najwieksza glupota jest trzasnac sobie kolejne dziecko/dzieci z kims innym i tego wszystkiego nie uregulowac prawnie na przyszlosc. Potem jak sie towarzystwo rozmnozy to sie robi taki galimatias. Byla kiedys na takiej konsalacji. Ja pierdole co tam sie dzialo to lepsze niz film w kinie bylo.

                          Tutaj u mnie to jest dosc popularne. Kobiety maja dwojke, trojke dzieci, kazde z innym facetem. Za kazdym razem nowy zwiazek, nowa rodzina, nowa nadzieja. "Stare dzieci" niestety z boku, zeby nie powiedziec z tylu :( Co to jest, ze kobiety lubia machnac sobie z kazdym facetem nowe dziecko?
        • riki_i Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 22:12
          Marek.zak1 , masz zadziwiający ogląd świata.

          > 1. Żałuję, że brakowało mi odwagi, aby żyć prawdziwym życiem – tak jak te
          > go chciałem, a nie zgodnie z oczekiwaniami innych
          >
          > > Czyli sugerujesz niekorzystanie z doświadczeń i błędów innych i eksperyment na
          > > sobie?

          Życie prawdziwym życiem oznacza w pierwszym rzędzie asertywność. Ma się to nijak do lekceważenia doświadczenia i błędów innych - ta kwestia to zbiór odrębny, inna bajka.

          > 2. Żałuję, że tak ciężko pracowałem
          >
          > > Ambitne cele ( i wlasna kobieta) wymagaja ciężkej pracy. Taki świat.

          Gówno prawda. Co to są ambitne cele? Sukces życiowy pod postacią kasiorki można osiągnąć również bez ciężkiej pracy www.pudelek.pl/artykul/48740/wyplacili_sobie_27_milionow_z_amber_gold/

          > 3. Żałuję, że nie miałem odwagi do tego, aby wyrażać swoje uczucia
          >
          > > Nie ma sie odwagi i chęci, żeby komus powiedzieć, że jest kretynem.
          > > Do powiedzenia miłych rzeczy odwaga jest niepotrzebna.

          Hmmm, wielu ludzi ma jednak problemy z wyrażaniem uczuć. Zgrywają emocjonalnych twardzieli, a potem cierpią. Co do powiedzenia komuś, że jest kretynem, zwłaszcza w miejscu pracy, no to jest to słuszne marzenie wielu osób. Mówienie kretynom, że są kretynami uważam za działanie chwalebne.

          > 4. Żałuję, że nie utrzymywałem relacji z przyjaciółmi
          >
          > > Przyjaciele, kto zaś? Chyba ze znajomymi. Jedynym mom przyjacielem jest moja żo
          > > na.

          Nie bądźmy drobiazgowi. Jak to ujął Sztaudynger "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, jednak lepiej się łudzić przy dobrym obiedzie". :) A co do żony, to jeszcze różnie może być. Żony też nie można być pewnym. Żadnej.

          > 5. Żałuję, że nie pozwalałem sobie na byciem szczęśliwszym
          >
          > > W jaki sposób? Szczęście wg definicji chyba W. Tatarkiewicza, to ,,głębokie zad
          > > owolenie z życia, jako całości".

          Definicja która nie mówi nic. Ta całość chyba się na czymś opiera, no nie? Fundamenty zadowolenia z życia to dobry seks, więź uczuciowa z partnerem, kasa, używki, podróże, muzyka, znajomi i 1001 innych rzeczy.
          • marek.zak1 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 22:30
            > Gówno prawda. Co to są ambitne cele? Sukces życiowy pod postacią kasiorki można osiągnąć również bez ciężkiej pracy
            rel="nofollow">www.pudelek.pl/artykul/48740/wyplacili_sobie_27_milionow_z_amber_gold/

            Amber Gold to afera, w ktorej poszło o prywatyzacje LOT-u. OLT Expres b ył zagrożeniem dla LOT-u i jego sprzedaży. Nie wyszło, bo LOT i tak jest bakrutem.

            Nie bądźmy drobiazgowi. Jak to ujął Sztaudynger "Prawdziwych przyjaciół poznaje
            się w biedzie, jednak lepiej się łudzić przy dobrym obiedzie".

            Powiedzeń jest dużo. ,,Chron mnie Panie Boże przed przyjaciółmi, bo przed wrogami sam się obronię".

            :) A co do żony, to jeszcze różnie może być. Żony też nie można być pewnym. Żadnej.

            A siebie samego jestes pewien/pewna?

            Mówienie kretyn om, że są kretynami uważam za działanie chwalebne.

            Chyba masz 16 lat, skjoro tak uważasz. ja jestem dyrektorem korporacji i wiem, że słów trzeba uzywać z umiarem.

            Definicja która nie mówi nic. Ta całość chyba się na czymś opiera, no nie? Fund
            menty zadowolenia z życia to dobry seks, więź uczuciowa z partnerem, kasa, uży
            wki, podróże, muzyka, znajomi i 1001 innych rzeczy.

            Czy ja napisałem, że tak nie jest?
            • riki_i Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 12:27
              1. Hmmm, OLT głównie wyłożył się sam - dumpingiem cenowym i nieracjonalną (przeszarżowaną) siatką połączeń.
              2. Przytoczone powiedzenie uznaję za komplementarne do mojego cytatu.
              3. Do siebie samego stosuję zasadę ograniczonego zaufania. Ogólnie wiem, czego chcę w życiu i jestem przewidywalny. Ale chwilowe odpały też niestety zaliczałem.
              4. No cóż, w tym wąskim aspekcie po prostu współczuję zajmowanego stanowiska. Na tej pozycji jest się w pewnych okowach. Nie mówiąc już o specyficznych wymogach kultury korporacyjnej. Z tym, że w takich organizacjach są inne metody spuszczania ludzi, łagodne w obejściu niczym wypróżnienie po herbatce paracelsus. Więc dosłowne formy językowe są akurat zbędne. W małych strukturach, nie mówiąc już o państwowych skostniałych układach, nazwanie rzeczy po imieniu ma sporą moc oczyszczającą :)
              • marek.zak1 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 13:22
                1. OLT niestety poszedl na całośc bez odpowiedniego zabezpieczenia finansowego. Ceny były ustawione jak w kazdej taniej linii. Siatka była genialna Kraków-Gdańsk, Rzeszów- Szczecin itp.

                4. To nie korporacja, ale Schopenhauer. ,,Nie mów głupiemu że jest głupi bo nie bedzie mądrzejszy, a stanie się twoim wrogiem". W fabryce, zwłasza na produkcji, mówi się inaczej. Wiem, pracowałem także.


                Pozdr. M.
                • kutuzow OTL 15.01.13, 15:02
                  marek.zak1 napisał:

                  > 1. OLT niestety poszedl na całośc bez odpowiedniego zabezpieczenia finansowego.
                  > Ceny były ustawione jak w kazdej taniej linii. Siatka była genialna Kraków-Gda
                  > ńsk, Rzeszów- Szczecin itp.
                  >

                  Marku, raczysz żartować?
                  Jeśli firma przynosi straty i posiłkuje się środkami z piramidy finansowej (nie będąc w stanie finansować się samodzielnie np. kredytem), to jakie Ty tutaj widzisz podobieństwo do tanich linii. To że bilety były tanie nie znaczy że to był polski Ryanair.

                  Bilety w promocji były tanie, ale za te tanie powinni "płacić" pozostali pasażerowie kupując je poza promocją żeby lot się opłacał. Tutaj tak nie było. Firma miała także kosztowny leaseng cześci floty.
                  Siatka także była do kitu, poza kilkoma trasami które były popularne i rentowne wiele z nich woziło powietrze.

                  Mówienie że firma która wywaliła się finansowo w niespełna rok była "zagrożeniem" dla prywatyzacji LOT-u jest niczym bajka z pod znaku mgły i brzozy.
          • urquhart Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 20:14
            loppe napisał:
            > Prostuję tu swoje spostrzeżenie wyżej że ludzie wg materiału Autora wątku żałuj
            > a na łożu s. wyłacznie tego czego NIE zrobili - praca jest właśnie jedynym wyją
            > tkiem; tu żałują tego co zrobili, żałują że za dużo pracowali.

            Czyż przedsmakiem tego nie jest tzw. kryzys wieku średniego?

            --
            W moim gabinecie niemal wszystkie takie pary powtarzają to samo: nie da się pogodzić życia rodzinnego z satysfakcjonującym życiem erotycznym. Bo między życiem małżeńskim a pożądaniem seksualnym jest pewien konflikt. Z jednej strony, w rodzinie, którą założyliśmy z ukochaną osobą, szukamy bezpieczeństwa i stabilności, chcemy zaspokoić swoją potrzebę przynależności. Z drugiej strony, każdy z nas tęskni za nowymi, ekscytującymi doznaniami, silnymi emocjami, niezwykłymi przeżyciami(Esther Perel)
    • aandzia43 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 19:55
      Gdyby jutra miało nie być, to ja mogę się podpisać pod punktami 3 i 4. Zbyt skąpo wyrażałam swoje uczucia i ze zbyt małym pietyzmem pielęgnowałam relacje międzyludzkie. To jest tylko moje zdanie, bo 15 osób patrzących na mnie z boku może mieć na ten temat 15 różnych opinii. Ale nie chodzi o prawdy obserwatorów, tylko o moje potrzeby uczuciowe, duchowe i jakie tam jeszcze inne. W/g tych potrzeb za mało realizuję punkty 3 i 4 :-) Ale wszystko wskazuje na to, że jutro jednak będzie, więc nie pozostaje mi nic innego, jak zadzwonić do kilku osób, powiedzieć dużo dobrych słów, wysłuchać uważnie jeszcze większej ilości słów i umówić się na kilka spotkań :-) Amen

      --
      Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory :-)
      • loppe Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 20:05
        Bardzo piękny i mądry głos.

        A ja z tych pięciu punktów niczego specjalnie nie żałuję (nie żeby to znaczyło że np. w pkt. 3 i 4 byłem dotychczas aktywniejszy od Ciebie, że żyłem pełniej, nie; po prostu tego nie żałuję.

        A w ogóle największym żalem mojego życia była niespełniona, choć odwzajemniona, doprawdy tragiczna sytuacja co?, miłość. Ale ten kilkunastoletni dojmujący żal minął mi 7 lat temu:)
      • hello-kitty2 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 20:13
        aandzia43 napisała:

        > Gdyby jutra miało nie być, to ja mogę się podpisać pod punktami 3 i 4. Zbyt ską
        > po wyrażałam swoje uczucia i ze zbyt małym pietyzmem pielęgnowałam relacje międ
        > zyludzkie. To jest tylko moje zdanie, bo 15 osób patrzących na mnie z boku może
        > mieć na ten temat 15 różnych opinii. Ale nie chodzi o prawdy obserwatorów, tyl
        > ko o moje potrzeby uczuciowe, duchowe i jakie tam jeszcze inne. W/g tych potrze
        > b za mało realizuję punkty 3 i 4 :-) Ale wszystko wskazuje na to, że jutro jedn
        > ak będzie, więc nie pozostaje mi nic innego, jak zadzwonić do kilku osób, powie
        > dzieć dużo dobrych słów, wysłuchać uważnie jeszcze większej ilości słów i umówi
        > ć się na kilka spotkań :-) Amen
        >
        Gdybys jutro dzwonila to po dwunastej, wczesniej nie dam rady zwlec sie z loza :)

        A na powaznie. Odnosnie pkt 3 mam pytanie. Jak sadzisz dlaczego tak sie dzialo/dzieje, ze zbyt skapo wyrazalas swoje uczucia? Jak to wyszlo? I czy w stosunku do kazdej osoby, ktora obdarzasz uczuciem czy tylko w stosunku do niektorych tak to sie ukladalo? Nie przerazaj sie liczba mnoga. Nie musi to byc kilkadziesiat osob oczywiscie :) Dwie to tez bardzo duzo.
        • aandzia43 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 20:20
          Blokady, schizy, neurotyczna natura, trudne relacje. Tak ogólnie. W dużym stopniu minęło i jestem całkiem znośnym człowiekiem :-)

          --
          Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory :-)
      • urquhart Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 20:55
        aandzia43 napisała:
        > Gdyby jutra miało nie być, to ja mogę się podpisać pod punktami 3 i 4. Zbyt ską
        > po wyrażałam swoje uczucia i ze zbyt małym pietyzmem pielęgnowałam relacje międ
        > zyludzkie.

        W pkt.3 umiętności które pomaga rozwijać otwieranie się na forum i werbalizacja uczuć mogą być bardzo pomocne, tak to widzę.
        W pkt.4 potencjalnie także :)

        --
        Kobiety mają znacznie większe od mężczyzn wymagania i oczekiwania. Ciągle dla większości z nas rodzina i wychowanie dzieci są głównym polem realizacji, sprawą o strategicznym znaczeniu. Mężczyzna przestaje być ukochanym człowiekiem, zostaje sprowadzony do roli dostarczyciela dóbr dla rodziny. (Majka Jaworska)
        • aandzia43 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 14.01.13, 21:04
          Już dawno temu przekroczyłam Rubikon, ale ćwiczeń, również tych na forum, nigdy dość :-)

          --
          Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory :-)
    • tygrys-bez-rys Kryrtczne myślenie na codzień 14.01.13, 20:29
      Ja sie zastanawiam skąd te "cuda" w 5 punktach sie wzięły. Już sobie wyobrażam ankieterow biegajacych od łoża do łoża na wydziale intensywnej terapii. Przekonany jestem ze na miejscu pierwszym jest " o fuck" tylko po chińsku, bo chinczykow jest najwiecej.
    • that.bitch.is.sick Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 12:41
      Nie wiem czemu mniej lub bardziej desperacka perspektywa z "łoża śmierci" miałaby być wyznacznikiem tego jak przeżywać życie. Cóż jest nadzwyczajnego w geniuszu spostrzeżenia o ograniczoności naszego czasu i bliskości rzeczy ostatecznych, jaka w wyniku tego może powstać refleksja? Kali ukraść krowy, bo żyć dla innych nie warto? Przywodzi mi to na myśl serial breaking bad, o pierdołowatym nauczycielu chemii który dowiadując się że ma nieoperacyjnego raka płuc staje się baronem narkotykowym. To dobry pomysł dla osób co nie są religijne i nie potrafią sklecić z własnych pomysłów zasad postępowania. Mam sprzeniewierzyć się zasadom w które wierzę, ze strachu przed momentem żalu na łożu śmierci?
      --
      Idę i myślę i nie wiem co myśleć
      Myśli jak uderzenia bata...
      Brat nie ma już miłości dla mnie i mojego brata
      To zabija mnie od środka, wpędza w kompleks,
        • that.bitch.is.sick Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 13:57
          marek.zak1 napisał:

          > Teoretycznie na łożu smierci wie się o zyciu najwiecej i jest czas na podsumowa
          > nie.

          Nawet wierząc że świadomość jest miarą doświadczenia to długość życia nie przekłada się na ilość doświadczeń. Równie dobrze można by spytać zdrowych trzydziestolatków, czego najbardziej żałują w swoim dotychczasowym życiu, a założę się że perspektywa byłaby ciekawsza i bardziej obiektywna niż osoby która nie ma możliwości zastosowania w praktyce swoich podsumowań, odrywa się więc od rzeczywistości.
          Cóż jest fascynującego w osobie która zagląda w oczy śmierci, oprócz szacunku którym ją obdarzamy? Z pewnością nie większa wiedza, czy wiek, bo chyba nie o to tu chodziło. Myślę że urquhart uległ złudzeniu że osobie w bliskości śmierci udziela się metafizyczny klimat i przypisuje jej jakieś quasi nadprzyrodzone zdolności.
          --
          Idę i myślę i nie wiem co myśleć
          Myśli jak uderzenia bata...
          Brat nie ma już miłości dla mnie i mojego brata
          To zabija mnie od środka, wpędza w kompleks,
            • hello-kitty2 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 15:11
              gomory napisał:

              > Skoro wiec demencja nie jest furta do metafizycznej madrosci, podpowiadajacej m
              > lodziezy o co szarapac sie warto, to moze Ty sprobujesz?
              > Czego najbardziej zalujesz w swoim dotychczasowym zyciu? Licze, ze bedzie to ci
              > ekawsze i obiektywniejsze :).

              Gomory nie doczytales czy masz dzisiaj gest?: "można by spytać zdrowych trzydziestolatków"
              • that.bitch.is.sick Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 15:30
                hello-kitty2 napisała:


                >
                > Gomory nie doczytales czy masz dzisiaj gest?: "można by spytać zdrowych trzydz
                > iestolatków"

                Czy ty się musisz pojawiać w każdym wątku i w każdej lodówce? Zachorujesz jak przepuścisz jakiegoś posta, czy jak?:)


                --
                Idę i myślę i nie wiem co myśleć
                Myśli jak uderzenia bata...
                Brat nie ma już miłości dla mnie i mojego brata
                To zabija mnie od środka, wpędza w kompleks,
            • that.bitch.is.sick Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 15:28
              gomory napisał:

              > Skoro wiec demencja nie jest furta do metafizycznej madrosci, podpowiadajacej m
              > lodziezy o co szarapac sie warto, to moze Ty sprobujesz?
              > Czego najbardziej zalujesz w swoim dotychczasowym zyciu? Licze, ze bedzie to ci
              > ekawsze i obiektywniejsze :).

              No cóż myślę że wystarczająco często nie opowiadałeś na moje posty. Może to właściwy moment aby Cię zignorować, jak myślisz?
              --
              Idę i myślę i nie wiem co myśleć
              Myśli jak uderzenia bata...
              Brat nie ma już miłości dla mnie i mojego brata
              To zabija mnie od środka, wpędza w kompleks,
            • that.bitch.is.sick Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 15:16
              marek.zak1 napisał:

              > No nie. Jednak długość życia przekłada się na doświadczenia. Gdy miałem 30 lat
              > i za soba jedynie pracę w socjalistycznej fabryce, nie wiedziałem o świecie i o
              > życiu wiele. Jakis czas później, po pracy w nauce i w miedzynarodowej korporac
              > ji, jednak wiem o swiecie znacznie wiecej.

              No problemo, to kwestia subiektywna, trafiłeś na zmianę systemu, pokolenie kolumbów co trafiło na wojnę miałoby inne prawdy do przekazania, a jednak mimo to nie rozumiem co takiego szczególnego jest w hospicjum i łożu śmierci, zdrowy 76 latek, ma o parę lat więcej doświadczenia niż 30 latek, nawet jeśli w wieku lat 40 przeszedł na emeryturę i rżnął z innymi dziadkami w karty oraz pił tanie wina pod sklepem monopolowym. Czemu więc nie możesz zapytać o podsumowanie tego 76 latka, tylko musi być to osoba na łożu śmierci. Nie wmówisz mi że przez te parę lat perspektywy starości dało mu jakąś niezwykłą zdolność do podsumowań. Skąd w artykule pretensjonalna perspektywa hospicjum i prawd przedśmiertnych. Czemu nie spytamy o podsumowania dojrzałych ludzi którzy aktualnie wychowują wnuki? O to mi chodzi. W uniwersalność tych prawd też powątpiewam, np. żal że się pracowało za dużo, dobre, to może powiedzieć osoba z kraju o rozwiniętym systemie socjalnym, bo jak Ci marku wiadomo, są wciąż kraje gdzie praca od rana do nocy jest warunkiem przetrwania a nie opcją do wyboru. Podobnie są kraje gdzie nie ma żadnej pracy.
              Złudzenie wyboru ustawień na szachownicy życia, to chyba pocieszająca myśl przed śmiercią.
              Mogłam wyjść za Staszka nie za Tomasza, byłabym bogata, choć wiadomo że splot czynników wówczas mógł wykluczać wybory. O tym mówię.

              --
              Idę i myślę i nie wiem co myśleć
              Myśli jak uderzenia bata...
              Brat nie ma już miłości dla mnie i mojego brata
              To zabija mnie od środka, wpędza w kompleks,
                • loppe Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 15:29
                  Kochani, co innego gdy "najbardziej żałuję że nie kochałem się z Mulatką" mówi ktoś na łożu śmierci, a co innego gdy mówi to 30-latek pakujący się właśnie na Kubę.

                  Te wyznania starców i staruszek mają walor ostateczności i obejmują całe życie. Ten 30-latek już tak nie powie, po powrocie z Kuby, będąc na łożu śmierci jako 80-latek.
                  • marek.zak1 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 16:03
                    Loppe, specjaknie dla Ciebie o mulatkach


                    Hotel był położony niemal przy brzegu morza, oddzielony od niego jedynie ulicą i promenadą o nazwie Malecon, która była osłonięta od morza murkiem o wysokości może półtora metra. Siedziały na nim dziewczyny w szortach lub w krótkich spódniczkach, eksponując swoje długie nogi. Marek szedł i nie mógł nie podziwiać młodych dziewczyn o południowej urodzie. Spojrzał na jedną z nich. Była to mulatka o najdłuższych nogach, jakie widział w życiu. Dziewczyna zauważyła spojrzenie.
                    – Hola, Americano! – usłyszał.
                    Zatrzymał się. Dziewczyna miała ładną buzię, o kolorze mlecznej czekolady.
                    – Hola. Jak ci na imię?
                    – Maria. Na drugie mam dziesięć dolarów.
                    Marek poczuł w tym momencie potworne podniecenie. Czuł, że wszechogarniająca go pokusa należała do tych, którym nie jest w stanie się oprzeć. Stał i patrzył z zachwytem na jej szczupłą figurę i niebotyczne nogi.
                    – A tydzień w Varadero?
                    Dziewczyna była widocznie zaskoczona pytaniem.
                    – Jak dla ciebie dwieście.
                    – To tyle, ile twoja matka zarabia w rok.
                    – Chcesz jechać z moją matką? Ona weźmie połowę.
                    • tygrys-bez-rys Caramba 17.01.13, 03:09
                      Wiele barwnych postaci przetacza sie przez swiatobliwe forum, niewiele jest w środa nich tak bardzo inspirujacych jak Mr.Koniarek. Tak sie składa ze i ja tam byłem, ba co wiecje, jak to sie często w życiu zdarza, dane mi było Pana Marka przeżycie, podzielić.

                      Spowodu drobnego nieporozumienia z przedstawicielami handlowymi albańskiej mafi na Pragę, a dokładniej dolní měcholupy, zmuszony zostałem do tymczasowych wakacji w złotych piaskach, na dokładkę jak kochani wiecie drobne nieporozumienia chodzą parami z niespodziewanymi atakami chronicznego braku środków płatniczych. Rozumie sie samo przez sie ze postanowiłem zasklepic, ta lukę budżetowa, w jedyny godny sposob, i zrobic uzytek z investicj jaka poczynilem w swoje cialo w szczegolnosci wlosy i zeby, bedac wieloletnim rezerwowowym prawoskrzydlowym sparty dubec. Amianowicie zająłem sie profesjonalnie dawaniem dupy turystom z krajow zaprzyjaznionych, inaczej znanych tez jako demolodow.

                      Owego feralnego dnia, wygrzewalem sie na werandzie казино Хавана, klasowego lokalu, perełki późnego soc tragizmu, eksponujac moje świeżo ogólne, dlugie i obficie namaszczone ropa naftowa oszałamiający nogi, rozmawiałem z dziewczynami o większości rosyjskiego taksówkarza, nad enerdowskim księgowym, kiedy na deptaku pojawił sie on, Karwowski polskiej turystyki, z czarujaca niepewnością, szurajac nieznacznie swoimi nowiuskimi sandalami po szorstkiej powierzchni bulgarskiej prawie plazy, mietoszac nerwow róg pasiastego przyciasnego polo zmysłowoopinajacego jego okraglosci, przetarl kraciasta kostka do nosa okulary, rozdziawil pyszczek i powiedział ... No nie powiedział nic, stał tam i stał, jak nieprzymierzjac, ofiara przedawkowania viagry, postanowiłem przerwać milczenie, przebierjac filuternie palcami wsród lokow mojej kruczoczarnej peruki zapytałem,

                      -Po ile mosz stary fiucie, te Krysztaly?

                      No i zaczęło sie ....
                      • hello-kitty2 Re: Siersciuch to miejsce jest juz zajete :) 17.01.13, 09:38
                        tygrys-bez-rys napisała:

                        postanowiłem przerwać milczenie, przebierjac fil
                        > uternie palcami wsród lokow mojej kruczoczarnej peruki zapytałem,

                        Hej Siersciuch jesli chcesz sie wkrecic w powiesc o Cesartwie Rzymskim pana Dyrektora Marka to to miejsce jest juz zajete :)

                        Przypomina mi sie historyjka z zycia czlowieka wychowujacego sie na czwartym pietrze w blokowisku, w ktorych to dzikie koty chowaja sie po klatkach i piwnicach przed mrozem, jak to sasiad z drugiego pietra, tlukacy zone i dzieciaka byl dzentemenem dla mojej pieknej matki, ktora raz mijal na schodach mowiac:

                        'O mamunia z corunia ida sobie razem na spacerek?', a katem oka dostrzegajac przemykajacego dachowca z piersi mu sie wyrwalo 'pojdziesz mi stad skurwysynu!'

                        Tygrys siersciuchu uwazaj tam (gdziekolwiek jestes) na siebie :)
                        • tygrys-bez-rys Pamiec Plata Figle Dyrektorowi 17.01.13, 10:16
                          Smusilas mnie kicia do refleksji, nat tym jakie to ja mam aspiracje. No i w zasadzie, najglowniejsza jeste zeby nic nie robic. Co do powiesci dyrektor, to nie mnie decydowac o czym i jak dyrektor pisze . Ja tylko chcialem skromnie sie wtracic, ze Dyrektora Marka Pamiec zrobila w Konia bo to nie bylo tak jak on napisal.

                          Sprobuje teraz pociagnac Szabasem. Nie bede na siebie uwazal, bo co tam taki puch marny jak ja, niech zgine, niech sie zatrace, niech zuzyje, wyplowieje i padne. A teraz czekam, na chor wujow, a raczje ciotek co mnie beda poczeszac, ze jestem specjany i wyjatkowy i nie powinienem o sobie tak mowic a conajmniej myslec.
                          • hello-kitty2 Re: Mrrrrrruczus come to mama, kicius :) 17.01.13, 11:02
                            tygrys-bez-rys napisała:

                            > A teraz czekam, na chor wujow, a raczje ciotek co mnie beda poczeszac, ze j
                            > estem specjany i wyjatkowy i nie powinienem o sobie tak mowic a conajmniej mysl
                            > ec.

                            Tutaj sobie przeczytaj memorandum. Pani ladnie napisala. O nic sie nie martw, tylko na schodach uwazaj :)

                            "Zapamiętaj sobie dokładnie: Nigdy nie porównuj się do nikogo!!!
                            Jako Ty jesteś jedyny i niepowtarzalny, a w związku z tym - nigdy nie skupiaj się na tym, czy się komuś podobasz, czy nie. Nie ma takiego drugiego mężczyzny jak Ty i to jest piękne. :)
                            Bądź przede wszystkim sobą.
                            Odróżniasz dobro od zła - wybieraj to co dobre , w tym przede wszystkim to, co jest również dobre dla Ciebie.
                            Dobro ma swoją wartość, ale o tym nie musisz przekonywać nikogo - wystarczy, że Ty to wiesz.
                            Masz prawo być na tej Ziemi jak cała reszta innych.
                            Nie jesteś od nich gorszy, ale zawsze możesz być lepszy dla siebie.
                            Nie musisz przepraszać, że żyjesz i spełniać oczekiwań wszystkich dookoła, o ile nie masz ochoty tego robić i kłóci się to z Twoim ja.
                            Masz prawo być szczęśliwy i cieszyć się życiem, dokładnie w taki sposób w jaki jest Ci to potrzebne i zgodne z Twoimi możliwościami.
                            To jest Twoje życie, więc bądź jego Panem i ciesz się nim jak dziecko. :)"

                            forum.gazeta.pl/forum/w,15128,141501450,141840978,Zdaje_sobie_sprawe.html
                              • tygrys-bez-rys Pani miala szczescie 17.01.13, 12:40
                                Nie ma co rozpaczac. Zamiast nikow, mogly byc dzikie-dzieki zwierzeta, bobry, kojoty, kuny i kaczki, i by pani musiala ochodzic z podrpanym tylkiem. A tak to tylko zal dupe sciska, a zal moja droga Pani to jest towar deficytowy i duzo bardziej slony niz jakies tam z uda wyssane szczescie.
                                • jesod Re: Pani ma szczescie 17.01.13, 14:12
                                  tygrys-bez-rys napisała:
                                  > Nie ma co rozpaczac.

                                  A skąd taki wniosek?
                                  Czyżby z przekonania, że każda kobieta, która wchodzi na to forum pilnie potrzebuje faceta i szuka okazji oraz sposobu?
                                  Albo... może z wielkiej potrzeby jej zdeptania?
                                  Twój przyjaciel Marek Koniarek twierdzi, że to kobiety są 100% winne temu, iż facet idzie z nimi do łóżka. Ciekawe...
                                  Zastanawia mnie, dlaczego On tak szybko znajduje winnego - tzn. winną? Hhmmm....

                                  tygrys-bez-rys napisała:
                                  > Zamiast nikow, mogly byc dzikie-dzieki zwierzeta, bobry, k
                                  > ojoty, kuny i kaczki, i by pani musiala ochodzic z podrpanym tylkiem.

                                  Bawisz mnie swym przekonaniem. W realu szanuję swoją dupę. Jest dla mnie (i nie tylko) po prostu bezcenna - dzięki tamu żyjemy sobie radośnie w przyjaźni i zrozumieniu. To gwarantuje pewną stabilność.

                                  tygrys-bez-rys napisała:
                                  > A tak to tylko zal dupe sciska,

                                  Nie wiem, czy piszesz o mojej, czy o swoje dupie...
                                  Jeśli o mojej to - pudło! Zły wniosek i złe podsumowanie. :)
                                  • tygrys-bez-rys Pani Pyta 17.01.13, 23:00
                                    Szanowna Pani,
                                    Piszesz Pani ze sie pomylia, ze zbyt szczere checi miala. Pani ma racje, zbyt daleko poniosla mnie fantazja, z byc moze malej Pani pomylki co do istoty forum, a moze raczej z jego aktualnego przez Pania odbioru zrobilem rozczarowanie i zal. Przepraszam za to nieporozumieni, moj nik tygrys ma klopot alkoholowy jak rownierz sklonnosc do przesadzania.

                                    Mam nadzieje ze samo przez sie sie-rozumie, ze nie przypisuje Pani szanownej zadnych motywacji, co nie zmienia faktu ze Pani jako taka moze i szuka i moze potrzebuje, dementuaj natomiast ze ja tak twierdze, bo skadbym ja to mial wiedziec, co wszystkie kobiety na forum chca, obawiam sie ze nie mam pojecia nawet co do jednej. Od Mr. Koniarka dzieli mnie ocena rozumienia. Sama klasyfikacja plociowa jest dal mnie wyrazem tylko zastalych i archaicznych wiezi feudalnych dla sprawy ogolnej i bierzacej calkowice niepotrzebna, lecz ciagle przyprawiajaca nas o taktyczne klopoty rozumienia i komunikacji. Naszcescie problem calkowicie zniknie w ciagu nastepnych 30 lat.

                                    Relacje z dupa. Ja mowie zazzwyczaj o dupie symbolicznej, bedacej manifestaja naszej ziemskiej niedoli i z nia zwiazana slonoscia smutku. Kiedy nie mowie o dupie symbolicznej mowie o dupie boskiej i spektatkularnej. Niczego nie podsumowuje, niczego nie wnioskuje.

                                    Klaniam sie i pryzsiadam
                                    Tygrys iBaran Dupczynski
                                    • jesod Pani odpowiada 18.01.13, 14:21
                                      tygrys-bez-rys napisała:
                                      > moj nik tygrys ma klopot alkoholowy jak rownierz sklonnosc do przesadzania.

                                      Chyba wiem o tym nie od wczoraj...

                                      tygrys-bez-rys napisała:
                                      > Przepraszam za to nieporozumieni,

                                      Przeprosiny przyjęte Panie Tygrysie
                                      A więc.... dalej czochramy się. :)

                                      www.youtube.com/watch?v=8CjUvbSjyPY
                                      tygrys-bez-rys napisała:
                                      > Klaniam sie i pryzsiadam
                                      > Tygrys iBaran Dupczynski

                                      Każdy Władca powinien znać swoje miejsce. ;-)
                          • jesod Drogi Wuju 17.01.13, 13:34
                            tygrys-bez-rys napisała:
                            > A teraz czekam, na chor wujow, a raczje ciotek co mnie beda poczeszac, ze j
                            > estem specjany i wyjatkowy i nie powinienem o sobie tak mowic a conajmniej myslec

                            Drogi Wuju Tygrysie
                            Ryk był do przewidzenia
                            Futerko zmierzwiło Ci się
                            Sam nick niewiele zmienia

                            Król poczuł się urażony
                            I ostrzy swe pazury
                            Ktoś dotknął jego korony
                            Bez przyzwolenia z góry
                            • hello-kitty2 Re: Drogi Wuju 17.01.13, 13:46
                              jesod napisała:

                              > tygrys-bez-rys napisała:
                              > > A teraz czekam, na chor wujow, a raczje ciotek co mnie beda poczeszac, ze
                              > j
                              > > estem specjany i wyjatkowy i nie powinienem o sobie tak mowic a conajmnie
                              > j myslec
                              >
                              > Drogi Wuju Tygrysie
                              > Ryk był do przewidzenia
                              > Futerko zmierzwiło Ci się
                              > Sam nick niewiele zmienia
                              >
                              > Król poczuł się urażony
                              > I ostrzy swe pazury
                              > Ktoś dotknął jego korony
                              > Bez przyzwolenia z góry

                              Gdyby Krol potrzebowal pucowania aureoli to u mnie 10 euro za godzine :)
                              • tygrys-bez-rys Aureola? 17.01.13, 23:04
                                Od kiedy krol i aureola? Berlo to tak. Natomiast podoba mi sie w koncu ze zdycha to nieporozumienia na temat plotek ze to Lwe jest krolem. Leniwy sukinsyn wychodowany na karmie i manipulowany przez kryptokomune matriarchatu.
                  • that.bitch.is.sick Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 16:14
                    loppe napisał:

                    > Kochani, co innego gdy "najbardziej żałuję że nie kochałem się z Mulatką" mówi
                    > ktoś na łożu śmierci, a co innego gdy mówi to 30-latek pakujący się właśnie na
                    > Kubę.
                    >
                    > Te wyznania starców i staruszek mają walor ostateczności i obejmują całe życie.
                    > Ten 30-latek już tak nie powie, po powrocie z Kuby, będąc na łożu śmierci jako
                    > 80-latek.

                    NO dobra a jeśli na łożu śmierci zacznę żałować czegoś czego przez całe swoje życie nie żałowałam. Jakaś fanaberia typu jedzenie niezdrowego i tuczącego jedzenia, bo teraz w końcu nie zależy mi na sylwetce, to oznacza, że potomni - wnukowie i prawnucy mają to wyryć złotymi zgłoskami na tablicy pamiątkowej i stosować się do braku poszanowania do sylwetki? Już wiem co to jest. Magia ostatniego słowa np. u skazańców i założenie że człowiek u bram raju jest pozytywnie nastawiony do świata(perspektywa religijna)
                    znacie ten dowcip. synowie pytają się ojca na łożu śmierci - tato, gdzie to złoto, gotówkę, mamy biżuterię schowałeś?
                    - AAAA - wychrypiał staruszek podnosząc wyciągnięte ramię i wskazując na wprost, na samą ścianę. Synowie zaczęli zrywać tapetę i kuć ścianę ale nic nie znaleźli. Staruszek wyzdrowiał. - Tato, gdzie to miejsce które nam pokazywałeś przed śmiercią? Kosztowności tam miały być.
                    A ojciec na to: - chciałem wam pokazać żebyście mnie w tyłek pocałowali ale mi się porypały kierunki.

                    --
                    Idę i myślę i nie wiem co myśleć
                    Myśli jak uderzenia bata...
                    Brat nie ma już miłości dla mnie i mojego brata
                    To zabija mnie od środka, wpędza w kompleks,
                      • that.bitch.is.sick Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 16:44
                        loppe napisał:

                        > No to jest oczywiste. Gdybyś na łożu smierci wygadywała - jak na pewno niektóry
                        > m się tam zdarzyło - dziwolągi, to też byś się nie zakwalifikowała do odcedzony
                        > ch mądrości starczych. Lista wygląda zupełnie inaczej niż Twoje hipotetyczne cu
                        > rioza i dośc sensownie.

                        Zwłaszcza luksus dobrowolnej pracy;). Natomiast nadal nie rozumiem czemu moment przedśmiertny ma większe znaczenie niż dowolny inny moment życia. Tzn. mówiący może większą wagę emocjonalną przykładać do wypowiadanych prawd, natomiast wytłumacz mi w jaki sposób to ma zwiększać ich słuszność? Wiedza, wiek - to wcale nie jest powiedziane że posiadamy te zasoby w momencie śmierci w stopniu większym niż żyjący, co dalej było? desperacja? ona ma wpływać na obiektywizm bo nie rozumiem?



                        --
                        Idę i myślę i nie wiem co myśleć
                        Myśli jak uderzenia bata...
                        Brat nie ma już miłości dla mnie i mojego brata
                        To zabija mnie od środka, wpędza w kompleks,
                        • loppe Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 16:50
                          Nie chodzi może o mądrość starości, ale o kompletność życia. Ludzie przechodzą różne fazy w trakcie życia i nieraz potrafią się zmienić, życie swoje zmienić, dlatego pytanie o największe żale życiowe zdecydowanie najpełniejszą, najprawdziwszą odpowiedź znajdzie wśród kończących.

                          Oczywiście można to samo pytanie zadać grupie 30-latków na przykład. I 7-latków, i 45-latków, i porównanie odpowiedzi (czyli głównych żalów) grup wiekowych (czyli ludzi w rozmaitych stadiach podróży) może być ciekawe.
                        • zyg_zyg_zyg Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 20:48
                          Tzn. mówiąc
                          > y może większą wagę emocjonalną przykładać do wypowiadanych prawd, natomiast wy
                          > tłumacz mi w jaki sposób to ma zwiększać ich słuszność?

                          Zdrowy 70-latek ma przecież jeszcze możliwość odłożenia miliona rzeczy na jutro. 70-latek na łożu śmierci żałuje, że je odłożył, bo jutra nie będzie. No to od tego na łożu śmierci możesz się lepiej dowiedzieć, czeo nie warto odkładać.
                            • gomory Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 16.01.13, 12:13
                              Na lozu smierci zamierzam zwrocic sie ku sprawom duchowym i glownie spiewac pastoralki.
                              Licze tez, ze ma ostatnia wole litosciwie wypelnia. I to juz bedzie zalezalo od kondycji w jakiej bede. Albo bede nakrecal zone na lodzika, albo pielegniarke zeby mi cycki pokazala.
                              Jesli zona nie da rady sie uwinac przed koncem, to sila rzeczy nic jej nie powiem. Jesli zdazy to bede liczyl na jeszcze i tez nie skrytykuje ;). A na cycki pielegniary na pewno nie bede narzekal :).
                              Ale moge nie byc reprezentatywny, bo nie kazdy musi chciec jak ja odchodzic w naleznym skupieniu i z godnoscia stosowna do wieku.
                              • jesod Na łożu 16.01.13, 12:27
                                gomory napisał:
                                > Na lozu smierci zamierzam zwrocic sie ku sprawom duchowym i glownie spiewac pas
                                > toralki.

                                Biorąc pod uwagę, iż całe życie jesteśmy na łożu śmierci - masz już poważne zaległości. :)
                                  • jesod Re: Na łożu 16.01.13, 14:21
                                    gomory napisał:
                                    > E tam - sadzisz, ze przy porannym goleniu spiewam "ona tanczy dla mnie" ;)?

                                    I to jest właśnie cud naszej nieświadomej świadomości. :)
                                    Mało tego, że nie jesteś w stanie śpiewać, że "ona tańczy dla mnie", to nie zauważasz, że spędzasz życie na jej łożu.
                                    A wtedy poranne golenie staje się ciągłym odradzaniem, we własnych oczach.
            • aandzia43 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 21:03

              > No nie. Jednak długość życia przekłada się na doświadczenia.

              Na doświadczenia może się przekłada. Ale suma doświadczeń to jeszcze nie mądrość. Mieszanina to nie to samo, co związek chemiczny, choć pierwiastki i tu, i tu jednakie ;-)

              --
              Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory :-)
          • aandzia43 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 21:16
            > Cóż jest fascynującego w osobie która zagląda w oczy śmierci, oprócz szacunku k
            > tórym ją obdarzamy? Z pewnością nie większa wiedza, czy wiek, bo chyba nie o to
            > tu chodziło. Myślę że urquhart uległ złudzeniu że osobie w bliskości śmierci u
            > dziela się metafizyczny klimat i przypisuje jej jakieś quasi nadprzyrodzone zdo
            > lności.

            Nic fascynującego w osobie umierającej nei ma i krynicą mądrości z racji bliskości śmierci się ona nie staje. Ale warto uświadomić sobie, że w takich wypowiedziach zawarte jest często memento: "nie obudź się człowieku za pięć dwunasta tak jak ja, bo pięć minut to za mało, by nadrobić kilkadziesiąt lat".

            --
            Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory :-)
    • sabat-77 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 23:38
      Z perspektywy lat ludzie często czegoś żałują. Przeszkody do pokonania z przeszłości wydają się być z czasem mniej poważne, a trawa na trawniku sąsiada, której nie wybraliśmy, bardziej zielona.
      Co by było gdyby.
      A dupa, gówno by było. Sądzę, że w większości wypadków przeceniamy swój wpływ na własne losy, zazwyczaj inaczej się nie dało. Ale pomarzyć można, jak ktoś lubi.
      • aandzia43 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 15.01.13, 23:46

        > Z perspektywy lat ludzie często czegoś żałują. Przeszkody do pokonania z przesz
        > łości wydają się być z czasem mniej poważne, a trawa na trawniku sąsiada, które
        > j nie wybraliśmy, bardziej zielona.

        Też prawda. Co nieco jednak czasem można było zrobić, by uczynić życie lepszym. I tego "co nieco" żal.

        --
        Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory :-)
      • gomory Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 16.01.13, 11:07
        > Z perspektywy lat ludzie często czegoś żałują

        Ja bym wrecz powiedzial, ze z perspektywy lat ludzie przewaznie czegos zaluja ;).

        Nie zgadzam sie z Toba z o niklej wplywie na wlasne losy. Nasze sprawstwo w grzeszkach zycia uwazam jednak za podstawowe.
        Ale nie przecze, ze najczesciej okolicznosci pewien tor zycia czlowieka determinuja. Nie bedziemy przeciez udawac, ze Paris Hilton i Nguyena z etiopskiej osady moga z podobna latwoscia wkraczac na salony celebrytow.
        Za to zgadzam sie z Toba, ze ludzka pamiec to selektywna bestia ktorej ufac nie nalezy. Wywala to co niewygodne, leki oswaja i przeszlosc potrafi tak sfotoshopowac, ze bezpepkowce z Playboya przy niej to pikus. Ale i z tym na uwadze, powiedzonko wujka walczacego z nowotworem "w zyciu to ja nie zaluje niczego, poza tym, ze zony nie zdradzilem" moglo byc nie tylko zartem ;).
    • irmina51 Re: 5 rzeczy ludzie najbardziej żałują na łożu śm 28.01.13, 12:34
      Urguhart,piszesz ze przychodza do ciebie do gabinetu ludzie ktorzy uwazaja ze nie da sie polaczyc zycia rodzinnego z udanym zyciem erotycznym.Smiac mi sie chce jak to czytam.Ostatnio panuje trend ''jak cos ci sie nie wiedzie ,czy to w malzenstwie czy w innych dziedzinach -idz do psychologa.Po co? pytam po co?najlepszym lekarzem jest milosc.Jak jest milosc to jest pozadanie ''erotyczne''.Nie ma jej to i 100 psychologow nie pomoze.Widocznie ci ludzie tak naprawde nie wiedza co to jest prawdziwa milosc.
Inne wątki na temat: