nowinka.ma
27.01.13, 20:34
że ma dosyć moich problemów, że mam sobie radzić sama ze swoimi rzeczami, uczuciami, myślami, bo on jest (mną?) zmęczony.
Bo spytałam dlaczego nie chce się kochać, dlaczego to ja wiecznie wszystki inicjuję, dlaczego nie czuję od niego pożądania co sprawia, że czuję się jakbym żebrała o seks.
Nie potrawił mi odpowiedzieć, obraził się i mi to wszystko zarzucił.
Tak się kończy zaufanie i związek, bo na początku powiedziałam mu, że to nie jest dobry moment na to by się angażować, że mam mnóstwo problemów ze sobą i tak dalej. Stwierdził, że on chce w to pójść i być ze mną i mi pomóc.
I ok, teraz się przekonał, że nie ma siły, mogę to zrozumieć, że chce się wycofać, jego sprawa.
Na siebie jestem tylko zła. Bo mu uwierzyłam.
A za parę dni sprawa się wyjaśniła. Okazało się, że ja go proszę o seks, on tłumaczy się, ze jest zmęczony i nie ma ochoty a gdy śpię to chodzi po pornostronach i szuka młodych dziewczyn.
Nigdy nie miałam nic przeciwko oglądaniu filmów porno bo sama oglądam ale to nie łączy się z tym, że odmawiam seksu mężczyźnie z którym jestem, nie robię tego zmiast.
Zamierzam od niego odejść bo nie zniosę tego poniżenia. Tak, czuję się zraniona, oszukana i poniżona i potrzebuję opinii ludzi z podobnym doświadczeniem bo mi się to zdarzyło po raz pierwszy.
Ten wątek umieściłam też na innym forum ale tam cisza, więc może tu?