hello-kitty2
31.01.13, 22:17
Dobra zakladam nowy watek. Moja wiedza o polskim rynku pracy jest nieaktualna wiec ludzie prosze pomozcie to skalkulowac Sabatowi.
sabat-77 napisał:
> Kitty, pogadajmy jak ekonomista z ekoonomista, zrobmy maly bilans.
>
> 1) ile pieniedzy powinienem zarabiac by po odciagnieciu alimentow na dwojke dzi
> eci i ew na zone bylbym atrakcyjnym partnerem ? Kwotowo prosze.
>
> 2) kto tyle zarabia ? W jakich zawodach ? Jaki jest koszt wejscia w taki zawod
> , ile czasu trzeba poswiecic na to i jaki jest czynnik wieku ?
>
> 3) prosze od tego odjac efekt nepotyzmu, nie mam silnego oparcia w zadnym uklad
> zie.
>
> oczekuje konkretow, a nie "biadolisz sabat". Interesuja mnie liczby, zestawieni
> a i statystyki zarobkow w polskim spoleczenstwie. Slucham.
Po pierwsze za bardzo podkrecilam w kierunku atrakcyjnosci dla plci przeciwnej. Bo w zasadzie pytanie podstawowe powinno brzmiec: czy chcesz sie wylogowac z tego malzenstwa rowniez przy zalozeniu, ze nikogo nie poznasz i bedziesz samotny? Bo jesli na pewno nie, to chyba nie oplaca sie tego kalkulowac. Jasli tak, to kalkulacja powinna opierac sie na minimum jakie musisz miec, zeby z ukladu wyjsc.
Alimenty na dzieci.
Tu poprosze prawnikow o wypowiedz. Triss wypowiadala sie na ten temat, wspominala 300-400 zl na dziecko. To masz 600 - 800 zl.
Alimenty na zone.
Nie sadze by sie jej nalezaly, bo przeciez pracuje, a Ty mozesz budowac swoje zycie od najnizszego poziomu, zakladajac, ze z domu wychodzisz tak, jak stoisz i zabierasz wylacznie rzeczy osobiste. Wiec ZERO.
Mieszkanie - wynajecie.
Za 1200 zl znajdziesz cos spokojnie. Korygujcie, jesli sie myle. Nie mowimy o duzych mistach, prawda? Nie mowimy o W-wie. Jak chcesz przyoszczedzic na poczatek to i za 600 bez oplat.
Oplaty.
Tu mozesz oszczedzic, prawda, tyle ile zuzyjesz. Niewiem 300-500 zl. (?)
Wyzywienie.
700 zl. Przyznam, ze strzelam :)
Razem 2.200 - 3.200 zl. (netto)
Jestes ekonomista tak? Daj spokoj ekonomista po studiach nie zarobi spokojnie 3.000 zl w Polsce? Mysle, ze zarobi wiecej.
Korygujcie ludzie.