3rd_sin
04.02.13, 10:19
Zauważyłam, ze temat masturbacji nie jest szczególnie poruszany, a jest przecież bardzo ważny :) Pytanie jakie miejsce ma w Waszych związkach? Czy traktujecie temat jako zupełnie naturalna sprawę, czy też jest to kwestia problematyczna? Swojego czasu zauważyłam, ze mój mąż był zirytowany, gdy przylapywal mnie na małym co-nie-co, nawet jeśli akuratnie nie miał ochoty na seks. Mnie z kolei pobudza widok onanizujacego się mężczyzny. Pytanie, na ile w takich chwilach mężczyzna życzy sobie pomocy :| Wiem, ze są także związku, w których masturbacja jest jedyna aktywnością seksualną. Jak to jest z Wami/ u Was?