Czego chcesz Bitch?

12.02.13, 17:05
"Lubczyk taa. Kitty początkowo się ujawniała jako erotomanka. Może by się jej przyjrzeć? A widzę zagrożenie co jak ty się napalisz a partner nagle zakręci kran z seksem? I co wtedy? Jak to odwrócić ten efekt? Nie wiem takich rzeczy. Ale może kitty wie?

P.S. przepraszam. ustosunkuję się potem bo jestem chwilowo zbyt rozbawiona:)"

Zeby nie smiecic dziewczynie jej watku zakladam nowy.

Zapytam wprost i publicznie, bo na privy oczywiscie nie odpowiadasz.

Czego chcesz? Mozesz zachowac sie jak kobieta interesu i powiedziec mi wprost i otwarcie czego ode mnie chcesz? I w czym ja Ci przeszkadzam? Zaproponuj mi na chlodno czego ode mnie oczekujesz? Jest duza szansa, ze moge to zrobic? Moze chcesz czegos na czym mi i tak nie zalezy/nie jest mi potrzebne/nie wiem, wiec moge Ci to dac.

Umiesz sie dogadac?
    • zawle Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 17:27

      Zrzucę z innego wątku bo umknęło bez echa.
      "Chyba że tu chodzi o to, żeby być w ciągłej opozycji. Twoje fukanie mnie zupełnie nie rusza bitch. Zastanawia mnie natomiast po co to robisz? Bo chyba chcesz jakiś efekt osiągnąć?"
      • hello-kitty2 Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 17:51
        zawle napisała:

        >
        > Zrzucę z innego wątku bo umknęło bez echa.
        > "Chyba że tu chodzi o to, żeby być w ciągłej opozycji. Twoje fukanie mnie zupe
        > łnie nie rusza bitch. Zastanawia mnie natomiast po co to robisz? Bo chyba chces
        > z jakiś efekt osiągnąć?"

        Mi nie umknelo Zawle. Wiesz co chce przez to powiedziec Zawle?
        • zawle Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 18:02
          Nie będę się biła:)))
          • hello-kitty2 Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 18:54
            zawle napisała:

            > Nie będę się biła:)))

            Wystarczy, ze pomozesz w mediacjach :)

            Nie zartuje. Chodzilo mi o cos innego, nic waznego.
            • hello-kitty2 Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 18:57
              hello-kitty2 napisała:

              > zawle napisała:
              >
              > > Nie będę się biła:)))
              >
              > Wystarczy, ze pomozesz w mediacjach :)

              Mialo byc:
              Zartuje. Chodzilo mi o cos innego, nic waznego.
      • that.bitch.is.sick Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 19:36
        zawle napisała:

        >
        > Zrzucę z innego wątku bo umknęło bez echa.
        > "Chyba że tu chodzi o to, żeby być w ciągłej opozycji. Twoje fukanie mnie zupe
        > łnie nie rusza bitch. Zastanawia mnie natomiast po co to robisz? Bo chyba chces
        > z jakiś efekt osiągnąć?"

        No właśnie widzę jak nie rusza:) no no, wątek dla bitch. Chciałam być sławna:) widocznie.
        • loppe Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 19:43
          No nie, nie. Tam naprawdę się odbywało ważne otwarcie Autorki tamtego watku i Kitty ładnie się zachowała że ripostę na Twoją wypowiedź tam przeniosła w dedykowany watek. Taktowne.

          Naparzajcie sie tutaj. Konflikt między silnymi osobowościami nie powinien wcale być tabu na dobrym forum.

          • that.bitch.is.sick Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 21:00
            loppe napisał:

            > No nie, nie. Tam naprawdę się odbywało ważne otwarcie Autorki tamtego watku i K
            > itty ładnie się zachowała że ripostę na Twoją wypowiedź tam przeniosła w dedyko
            > wany watek. Taktowne.
            >
            > Naparzajcie sie tutaj. Konflikt między silnymi osobowościami nie powinien wcale
            > być tabu na dobrym forum.

            Kitty jest największym twórcą offtopu na tym forum od wypytywania sabata w cudzych wątkach do opowiadania o żarciu kiełbasy i ruchaniu, a ty wynalazłeś karkołomny argument...:)




            >
            • hello-kitty2 Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 21:43
              that.bitch.is.sick napisała:

              > Kitty jest największym twórcą offtopu na tym forum od wypytywania sabata w cudz
              > ych wątkach do opowiadania o żarciu kiełbasy i ruchaniu, a ty wynalazłeś karkoł
              > omny argument...:)

              Czy to by sie kwalifikowalo jako odpowiedz na moje pytanie "W czym ja Ci przeszkadzam?"?

              Pewnie, ze traktuje to forum posrednio jako sposob na pogadanie z rodakami w jezyku polskim. Czy tworzenie offtopow jest niestosowne? Z offtopami kojarze najzabawniejsze chwile na tym forum np opowiesc Aandzi o stanie zdrowia, przy kurzajkach poszly mi lzy z oczu. Dobra nie ciagne tego, bo zarzucisz mi ze gram na emocjach.

              Z drugiej strony poczytywalam kiedys preznie dzialajace forum Diety Dukana. Kiedys jedna z forumowiczek napisala, ze w ktoryms tam dniu diety zlamala sie i zjadla loda. Jezu co tam sie dzialo, jak na nia wsiadly, poszlo na noze. Niektore osoby traktuja forum bardzo sluzbowo, rozliczaja za najmniejsze przewinienie, pilnuja porzadku, sprawdzaja forumowiczow.

              Wiec nie wiem? Chodzi Ci zebym nie tworzyla offtopow? Ograniczyla ich liczbe?
    • sabat-77 Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 19:53
      Ustawilyscie sie na obronnych pozycjach, obie. Po mojemu bitch probuje rozbic ten wasz iluzorycznie fajny, poukladany swiatek. Przebudzenie jest bolesne, ale potrzebne. Droga wiedzie przez destrukcje tego co jest. Probuje rozbiic, bo wam wspolczuje. Gdyby miala was w dupie, najlatwiej byloby was olac.
      • sabat-77 and 12.02.13, 19:56
        Ja tez probowalem, z zawle, ale znudzilo mi sie uddowadnianie ze czarne nie jest biale, skoro w dodatku forum bierze w obrone i twierdzi, ze czarne jednak jest biale.
        Nie uciekajcie przed swiatem dziewczyny, on was i tak dogoni
        • hello-kitty2 Re: and 12.02.13, 20:34
          sabat-77 napisał:

          > Ustawilyscie sie na obronnych pozycjach, obie. Po mojemu bitch probuje rozbic t
          > en wasz iluzorycznie fajny, poukladany swiatek. Przebudzenie jest bolesne, ale
          > potrzebne. Droga wiedzie przez destrukcje tego co jest. Probuje rozbiic, bo wam
          > wspolczuje. Gdyby miala was w dupie, najlatwiej byloby was olac.
          > Ja tez probowalem, z zawle, ale znudzilo mi sie uddowadnianie ze czarne nie jes
          > t biale, (...)
          > Nie uciekajcie przed swiatem dziewczyny, on was i tak dogoni

          Dobra wiec przejdzmy do rzeczy, bo wiesz ja jestem ten chlopak z budowy i jak chcesz mi cos przekazac to musisz na przykladach do mnie mowic, bo ja nie wiem co poeta chcial powiedziec przez:

          1. "Ustawilyscie sie na obronnych pozycjach"
          2. "Iluzorycznie fajny, poukladany swiatek"
          3. "Przebudzenie jest bolesne, ale potrzebne"
          4. "Droga wiedzie przez destrukcje tego co jest"
          5. "Uddowadnianie ze czarne nie jest biale"
          6. "Nie uciekajcie przed swiatem dziewczyny, on was i tak dogoni"

          Mozesz to zdefiniowac, co przez te wyrazenia rozumiesz? Przyklad: "Ustawilyscie sie na obronnych pozycjach" Wyjasnij na JAKICH pozycjach? Dlaczego nazywasz je OBRONNYMI?

          Staraj sie uzywac jak najmniej pojec abstarkcyjnych (miales kiedys zajecia z obliczania stopnia trudnosci tekstu? (nie mylic z tematyka jakiej tekst dotyczy)).

          skoro w dodatku forum bierze w obrone i twierdzi, ze czarne jednak jes
          > t biale.

          Czy chcesz przez to powiedziec, ze wszyscy sie myla z wyjatkiem Ciebie? Wszyscy sa slepi tylko Ty widzisz?


          • zawle Re: and 12.02.13, 21:41
            hello-kitty2 napisała: 1. "Ustawilyscie sie na obronnych pozycjach"
            > 2. "Iluzorycznie fajny, poukladany swiatek"
            > 3. "Przebudzenie jest bolesne, ale potrzebne"
            > 4. "Droga wiedzie przez destrukcje tego co jest"
            > 5. "Uddowadnianie ze czarne nie jest biale"
            > 6. "Nie uciekajcie przed swiatem dziewczyny, on was i tak dogoni"


            Polski Coelho, wizjoner, zagrzewacz panienek bijących się w kisielu...Satattttt SziemdemdziesiąąąąąTTTTT Siedeeeeemmmmm!!!!
            • sabat-77 Re: and 12.02.13, 22:08
              zawle napisała:

              > Polski Coelho, wizjoner, zagrzewacz panienek bijących się w kisielu...Satattttt
              > SziemdemdziesiąąąąąTTTTT Siedeeeeemmmmm!!!!

              Arogancja wobec człowieka, który jest ci życzliwy i usiłuje w swoim mniemaniu pomóc (nawet jeśli zarówno obserwacja jak i chęć pomocy są wynikiem braku kompetencji), może być odczytana wyłącznie jak brak kultury, nad którym lejesz krokodylowe łzy we własnej sygnaturze.
              Bardzo mi przykro, odezwałem się do ciebie na tym forum po raz ostatni. Nie wydaje mi się byś nad tym w jakimkolwiek stopniu ubolewała, zatem możemy przejść do kolejnego punktu obrad :)
              • zawle Re: and 12.02.13, 23:14
                sabat-77 napisał: > Arogancja wobec człowieka, który jest ci życzliwy i usiłuje w swoim mniemaniu p
                > omóc (nawet jeśli zarówno obserwacja jak i chęć pomocy są wynikiem braku kompet
                > encji), może być odczytana wyłącznie jak brak kultury, nad którym lejesz krokod
                > ylowe łzy we własnej sygnaturze.

                Ty mi sabat przestań robić dobrze na siłę, bo powielasz schemat. Ja nie muszę być kulturalna, nie muszę być miła, nie muszę mieć płcika przeciwnika, nie muszę NIC. Bo ja się mam dobrze.
          • sabat-77 Kitty 12.02.13, 22:25
            hello-kitty2 napisała:

            > Czy chcesz przez to powiedziec, ze wszyscy sie myla z wyjatkiem Ciebie? Wszyscy
            > sa slepi tylko Ty widzisz?

            Ponieważ przypadek zawle mnie już nie obchodzi, skupię się na Tobie.
            Lubię Cię, więc mówię jak jest, nawet jeśli nie prosisz o pomoc. Gdybyś mi wisiała, siedziałbym cicho albo uprzejmie potakiwał.
            Nieprzypadkowo wspomniałem Ci na privie o filmie "Gra". To oczywiście tylko film, ale pokazuje pewien proces.
            Człowiek ma jakiś swój sposób widzenia świata. To jaką masz osobowość i jak reagujesz czasem zaczyna szkodzić w życiu. Żeby to zmienić trzeba się oderwać od stałego schematu, w który wpadłaś. Tak jak w filmie "Gra". Bohater przeżywa emocje, to jest oczyszczenie i dzięki temu widzi swoje życie na nowo.

            Dlatego właściwie to nieważne czy Bitch chce Ci pomóc czy zaszkodzić. Teraz czujesz emocje i możesz to wykorzystać, żeby wyjść poza schemat, w który weszłaś w ostatnich latach. Przeżyć takie oczyszczenie.

            No bo ja widzę, że bardzo się miotasz. Bierzesz leki, żeby studzić emocje. Mocne leki. To nie są cukierki. Czy naprawdę ich potrzebujesz ? A jeśli tak, to uważasz, że z Tobą jest wszystko w porządku ?
            Mówisz mi, że ja jestem niespójny w tym co mówię. Ale przecież Ty jesteś równie niespójna Kitty. Głównie pod względem stosunku do facetów, miłości, seksu. Przedstawiałaś w czasie kiedy tu byłem zupełnie skrajne stwierdzenia dotyczące tych tematów. Nie mówię, że to zarzut. Raczej mam wrażenie, że powinnaś się wyciszyć i poukładać. Mówię to przecież z życzliwości.
            • hello-kitty2 Re: Kitty 12.02.13, 22:55
              sabat-77 napisał:

              > No bo ja widzę, że bardzo się miotasz. Bierzesz leki, żeby studzić emocje. Mocn
              > e leki. To nie są cukierki. Czy naprawdę ich potrzebujesz ?

              Kurcze Sabat, rzeczywiscie mowilam, ze biore te antydepresanty, a zupelnie nie pomyslalam, zeby 'oglosic', ze juz nie biore, ze je odstawilam, czekaj na poczatku ferii zimowych, siedzialam wtedy w chacie bez stresu i stwierdzilam ze koncze z tym, jakos z miesiac temu???

              > Mówisz mi, że ja jestem niespójny w tym co mówię. Ale przecież Ty jesteś równie
              > niespójna Kitty. Głównie pod względem stosunku do facetów, miłości, seksu. Prz
              > edstawiałaś w czasie kiedy tu byłem zupełnie skrajne stwierdzenia dotyczące tyc
              > h tematów. Nie mówię, że to zarzut. Raczej mam wrażenie, że powinnaś się wycisz
              > yć i poukładać. Mówię to przecież z życzliwości.

              No moj stosunek do facetow sie zmienia, przeciez przechodze rozne fazy w zyciu ale przeciez nie zmienia sie z postu na post. Przeciez Ty juz prawie rok jestes, w ciagu tego roku troche sie wydarzylo. A na forum wciagam tylko jakies czesci informacji, odreagowuje.

              A jeśli tak, to uwa
              > żasz, że z Tobą jest wszystko w porządku ?

              Mysle, ze nie:) Ale co, pozostaje akceptacja. Ja juz mam prawie 40 lat, ja juz przewrotu w swoim zyciu nie zrobie. Zreszta mowilam Ci na priva ze biore pod uwage powrot do ojca mojego dziecka. Dzisiaj sie dowiedzialam ze zarezerwowal wakacje ujmujac w tym rowniez mnie (!) bez pytania (!!), tzn podpytywal mnie kiedys dawno delikatnie czy bym reflektowala, ze byloby fajnie. Wiem, ze do niego przemawiaja wylacznie pieniadze, jesli chodzi o podejmowanie decyzji, wiec odpowiedzialam definitywnie, ze nie = NIE zaplace ani grosza (zawsze placilismy wspolnie). Ty wies,z ze zaplacil sam rowniez za mnie. Nigdy, nawet w najlepszych czasach nie kupil mi takiego drogiego prezentu. Wiec jestem w szoku czy to przyjac?

              Teraz brzmi to lepiej? :)

              ps. nie rob radykalnych ruchow z Zawle, rozluznij sie i baw, przeciez ona ma super poczucie homoru :)

              • sabat-77 Re: Kitty 12.02.13, 23:13
                hello-kitty2 napisała:

                > Kurcze Sabat, rzeczywiscie mowilam, ze biore te antydepresanty, a zupelnie nie
                > pomyslalam, zeby 'oglosic', ze juz nie biore, ze je odstawilam, czekaj na pocza
                > tku ferii zimowych, siedzialam wtedy w chacie bez stresu i stwierdzilam ze konc
                > ze z tym, jakos z miesiac temu???

                Rozumiem. Uważam, że to dobrze. Nie ma co się truć na zapas.

                > No moj stosunek do facetow sie zmienia, przeciez przechodze rozne fazy w zyciu
                > ale przeciez nie zmienia sie z postu na post. Przeciez Ty juz prawie rok jestes
                > , w ciagu tego roku troche sie wydarzylo. A na forum wciagam tylko jakies czesc
                > i informacji, odreagowuje.

                No i masz tym samym odpowiedź, co dzieje się ze mną. Może u mnie zmiany następują szybciej ze względu na dość burzliwy przebieg wydarzeń. Głównie mam na myśli życie małżeńskie.

                > Wiec jestem w szoku czy to przyjac ?

                Ja bym spróbował. Nic nie tracisz.

                > ps. nie rob radykalnych ruchow z Zawle, rozluznij sie i baw, przeciez ona ma su
                > per poczucie homoru :)

                Owszem. Ma też wyjątkowo negatywny stosunek do mężczyzn, a do mojej osoby w szczególności. Przyjmuję do wiadomości, że jestem typem człowieka, który ją wyjątkowo irytuje. Z reguły usiłuję być w miarę sympatyczny, ale nic na siłę.
      • hello-kitty2 Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 20:13
        sabat-77 napisał:

        > Ustawilyscie sie na obronnych pozycjach, obie. Po mojemu bitch probuje rozbic t
        > en wasz iluzorycznie fajny, poukladany swiatek. Przebudzenie jest bolesne, ale
        > potrzebne. Droga wiedzie przez destrukcje tego co jest. Probuje rozbiic, bo wam
        > wspolczuje. Gdyby miala was w dupie, najlatwiej byloby was olac.

        Zaraz zaraz Sabat przeciez ten watek jest o mnie i o Bitch, to do kogo Ty kierujesz swoja wypowiedz 'WY' do mnie i do Zawle? A po co mieszasz w to Zawle? Przeciez Zawle jest tu od niedawna (jako Zawle :) Ona o moim konflikcie z Bitch nie wie nic, wie niewiele, bo on siega czasow kiedy Zawle tu nie bylo. Wiec nie zalatwiaj tu przy okazji swoich businessow = nie podczepiaj nowej osoby do czegos, co jej BEZPOSREDNIO nie dotyczy i przede wszystkim za co nie jest odpowiedzialna. To nie fair.
        • sabat-77 Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 20:21
          To nieistotne. Nie da sie pomoc komus kto nie chce pomocy i upiera sie przy swoim. Mam to w dupie, bawcie sie beze mnie w tym watku.

          tylko jedno - jaki konflikt ? Boj sie ludzi, ktorzy sa dla ciebie mili. Tylko oni moga ci zrobic jakas krzywde. Jak ktos otwarcie krytykuje to znaczy, ze nie skrada sie za plecami.
          • hello-kitty2 Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 20:41
            sabat-77 napisał:

            > To nieistotne. Nie da sie pomoc komus kto nie chce pomocy i upiera sie przy swo
            > im.

            Przeciez ja nie prosze o pomoc. Jak czegos chce to o pytam/prosze o to wprost.
      • aandzia43 Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 21:18

        > Ustawilyscie sie na obronnych pozycjach, obie.

        Na obronnych? Kitty i Zawle? Dziwne... Ja nie zauważyłam zajadłej obrony czegoś kruchego, niezdrowego i wyimaginowanego. A ty widzisz coś, czego ja nie widzę, a co istnieje czy tylko "słyszysz głosy"?


        Po mojemu bitch probuje rozbic t
        > en wasz iluzorycznie fajny, poukladany swiatek.
        [...]
        Probuje rozbiic, bo wam
        > wspolczuje. Gdyby miala was w dupie, najlatwiej byloby was olac.

        Oj, to chyba mnie słabo współczuje, bo strzela z rzadka, pojedynczo, nie seriami. Chyba nie chce mi nic rozbić ;-) Dziwne rzeczy piszesz, Sabat, dizwne. Jak nie z tego świata. Ja oczywiście wierzę w realność swojego świata, ale kto to wie...?
        • that.bitch.is.sick Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 21:33
          Nie czuję potrzeby tłumaczenia się, nikt mnie nie będzie przesłuchiwał. Ķażdy tu ma prawo do krytyki, a kitty nie ma immunitetu, żeby tworzyć specjalne wątki, żenua kitty twoje przewrażliwienie na swoim punkcie będzie musiało jakoś się z tym kisić. EOT w tym wątku. Do zobaczenia jak palniesz następną bzdurę, ups nie zawiedziesz mnie;)jestem pewna:).
          • zawle Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 21:44
            Dla Ciebie bitch jedna rada....popuść lateksowy kombinezonik się się swobodnie podrap.
          • sootball Re: Czego chcesz Bitch? 13.02.13, 11:22
            Musiałabyś udzielić szczerej odpowiedzi na pytanie o sobie.
            Straszne.
            Silna i pewna siebie kobieta, wielki wróg hipokryzji.
            • hello-kitty2 Re: Czego chcesz Bitch? 13.02.13, 11:36
              sootball napisała:

              > Musiałabyś udzielić szczerej odpowiedzi na pytanie o sobie.
              > Straszne.
              > Silna i pewna siebie kobieta, wielki wróg hipokryzji.

              Do kogo to jest skierowane? Do Bitch, do mnie, do Zawle? Odpowiedz na jakie pytanie?
              • zawle Re: Czego chcesz Bitch? 14.02.13, 09:59
                I jeszcze raz do Ciebie bitch. Widzę u Ciebie syndrom ratlerka. Przyczajasz się za drzewkiem, czekasz na dogodny moment i cap za nogę. Człowiek się rozgląda, nic nie ma. Tylko zza płotu drze lapę pokraczne stworzenie. Żeby Cię uspokoić powiem spokojnie...tak Bitch, tyś najpiękniejsza jest na świecie.
                • sabat-77 Re: Czego chcesz Bitch? 14.02.13, 10:23
                  zawle napisała:

                  > tak Bitch, tyś najpiękniejsza jest na świecie.

                  Może nie na świecie, ale na tym forum najprawdopodobniej tak. I poza forum też się mocno wybija z tłumu w tym względzie, więc trafiłaś jak łysy grzywką o kant kuli ;)
                  • zawle Re: Czego chcesz Bitch? 14.02.13, 10:48
                    sabat-77 napisał:
                    więc trafiłaś jak łysy grzywką o kant
                    > kuli ;)

                    Nie powiem Ci gdzie słyszę podobne teksty, bo byś się znowu nafochował.
                    • gomory Re: Czego chcesz Bitch? 14.02.13, 13:49
                      Niech zgadne - chadzasz do mlodziezowych swingersklubow?
                      • zawle Re: Czego chcesz Bitch? 14.02.13, 16:14
                        gomory napisał:

                        > Niech zgadne - chadzasz do mlodziezowych swingersklubow?

                        Blisko, tylko bez seksu z nielatami:)
                        • gomory Re: Czego chcesz Bitch? 15.02.13, 09:08
                          Dorabiasz wieczorami jako barmanka w swingersklubie?
                          Uuuu... to chyba ciezka fucha... Wszyscy pograzenie w orgiastycznej zabawie, a czlowiek w pracy.
                          To chyba wyrabia odpornosc co?
                          Bycie tylko obserwatorem rozmaitych cudzych przygod musi rodzic ciekawosc. Masz wyuczone techniki ostudzania swojej emocjonalnosci i popedow?
                          • zawle Re: Czego chcesz Bitch? 15.02.13, 11:31
                            gomory napisał:

                            > Dorabiasz wieczorami jako barmanka w swingersklubie?
                            > Uuuu... to chyba ciezka fucha... Wszyscy pograzenie w orgiastycznej zabawie, a
                            > czlowiek w pracy.
                            > To chyba wyrabia odpornosc co?
                            > Bycie tylko obserwatorem rozmaitych cudzych przygod musi rodzic ciekawosc. Masz
                            > wyuczone techniki ostudzania swojej emocjonalnosci i popedow?

                            Niob..nie piję:;)
                            Mnie nie podkręca podglądactwo. Miałam kiedyś przez przypadek konieczność przebywania w łóżku obok kochającej się pary. Jedyny pożytek jaki miałam z tego, to przestałam zazdrościć koleżance jej wielkich balonów- po uwolnieniu.
                            • gomory Re: Czego chcesz Bitch? 15.02.13, 13:12
                              > Mnie nie podkręca podglądactwo
                              W dobie galopujacego rozwoju pornografii wypada wspolczuc niedostosowania do najnowszych trendow ;).

                              > przestałam zazdrościć koleżance jej wielkich balonów- po uwolnieniu.
                              Ale moze podkreca Cie "opowiadactwo" i rozwiniesz opowiesc, nie zalujac rownie pikantnych szczegolow?
                              Gdy ja widzialem kochajaca sie pare, nie bylo to ani koniecznoscia, ani przypadkiem. Wiec moze dlatego nie mam czego przestac zazdroscic ;).
                              • hello-kitty2 Re: Czego chcesz Bitch? 15.02.13, 13:26
                                gomory napisał:

                                > > Mnie nie podkręca podglądactwo
                                > W dobie galopujacego rozwoju pornografii wypada wspolczuc niedostosowania do na
                                > jnowszych trendow ;).
                                >
                                > > przestałam zazdrościć koleżance jej wielkich balonów- po uwolnieniu.
                                > Ale moze podkreca Cie "opowiadactwo" i rozwiniesz opowiesc, nie zalujac rownie
                                > pikantnych szczegolow?
                                > Gdy ja widzialem kochajaca sie pare, nie bylo to ani koniecznoscia, ani przypad
                                > kiem. Wiec moze dlatego nie mam czego przestac zazdroscic ;).

                                A mnie kreci podgladanie bardzo, jakby jakas fajna para potrzebowala zeby na nich popatrzec to ja chetnie :) Gomory nie potrzebujesz extra pary oczu? Zawle nie proponuje bo nie ma pary :)
                                • gomory Re: Czego chcesz Bitch? 15.02.13, 13:43
                                  A nie, dzieki, nic z tego.
                                  Slowa Zawle jasno wytyczyly granice: mezczyzni sa od ogladania i podziwiania, a kobiety od pokazywania i bycia podziwianymi.
                                  Zeby te role sie ludziom nie mieszaly, najwyzszy wysrubowal kobietom krytycyzm i wypchal je mizoginizmem. Mezczyznom sie trafila slepota na makijaz i cellulit. Nie wierzysz? Spytaj sie faceta po randce jaki mialas kolor cienia na powiekach. Albo lepiej sie nie pytaj, on i tak mysli, ze mialas taki piekny wlasny naturalny odcien :).
                                  Wiec dzieki bardzo, jak bede potrzebowal extra pary oczu to sobie okulary zafunduje :P.
                                  • hello-kitty2 Re: Czego chcesz Bitch? 15.02.13, 13:57
                                    gomory napisał:

                                    > A nie, dzieki, nic z tego.
                                    > Slowa Zawle jasno wytyczyly granice: mezczyzni sa od ogladania i podziwiania, a
                                    > kobiety od pokazywania i bycia podziwianymi.
                                    > Zeby te role sie ludziom nie mieszaly, najwyzszy wysrubowal kobietom krytycyzm
                                    > i wypchal je mizoginizmem. Mezczyznom sie trafila slepota na makijaz i cellulit
                                    > . Nie wierzysz? Spytaj sie faceta po randce jaki mialas kolor cienia na powieka
                                    > ch. Albo lepiej sie nie pytaj, on i tak mysli, ze mialas taki piekny wlasny nat
                                    > uralny odcien :).

                                    a bys sie zdziwil, jakich mialam mezczyzn ale rozumiem zes gentelmen, rozumiem i akceptuje

                                    Songo na moje niemoralne propozycje mowil: 'jak nie wymiekniesz?' ale on kolo gentelmena to nawet nie stal :)


                                  • sukienkawkratke Re: Czego chcesz Bitch? 15.02.13, 19:58
                                    gomory napisał:


                                    Mezczyznom sie trafila slepota na makijaz i cellulit
                                    > . Nie wierzysz? Spytaj sie faceta po randce jaki mialas kolor cienia na powieka
                                    > ch. Albo lepiej sie nie pytaj, on i tak mysli, ze mialas taki piekny wlasny nat
                                    > uralny odcien :).

                                    Stety, czy nie/stety tak natura nas obdarzyła; kobieta widzi siebie jakby w detalach, stąd kiedy ma zastrzeżenia to o konkretne części ciała ( za małe cycki, za duże, nos, broda, zmarszczki itd) mężczyzna natomiast postrzega kobietę w jej całokształcie, jeżeli ją ocenia od strony fizycznej nie zauważa podwójnego piątej zmarszczki, czy koloru cieni na powiekach, widzi ją w jej proporcjach, ogólnym odczuciu estetycznym. Stąd też dyskusje na temat co i gdzie ma za grube nie bardzo są istotne kiedy cała zachowuje dobre proporcje. Chociaż na dwoje babka wróżyła. Jeden lubi niedojrzałe poziomki, inny słodkie winogrona:)))
                                    • jesod Zapach kobiety 15.02.13, 22:20
                                      sukienkawkratke napisała:
                                      > mężczyzna natomiast postrzega kobietę w jej całokształcie,

                                      Myślę, że zależy który mężczyzna... Preferencje są różne.
                                      Nie można jednoznacznie stwierdzić, że wszyscy postrzegają kobiety tak samo, bo przecież to nie jest prawda, tak jak fakt, że nie wszyscy mężczyźni są tacy sami.
                                      Jednak, to co najbardziej trzyma mężczyznę przy kobiecie to jej zapach i to nie tylko ten w sensie dosłownym. :)

                                      Zapach kobiety - piękny film z Al Pacino w roli głównej i... Zapach kobiety - dobra, zmysłowa muzyka i tekst
                                      przemo1176.wrzuta.pl/audio/1JZ85QkbN2E/budka_suflera_-_zapach_kobiety
                                      • sukienkawkratke Re: Zapach kobiety 15.02.13, 22:40
                                        jesod napisała:

                                        > sukienkawkratke napisała:
                                        > > mężczyzna natomiast postrzega kobietę w jej całokształcie,

                                        > Jednak, to co najbardziej trzyma mężczyznę przy kobiecie to jej zapach i to nie
                                        > tylko ten w sensie dosłownym. :)


                                        Zgadzam się ponieważ znów wracamy do punktu o którym napisałam, bo czymże jest ten 'zapach' jak nie jej całokształtem? Raczej Ameryki nie odkryję stwierdzeniem, że zapach kobiecości jest wypadkową jej duszy i ciała:) tak jak o istocie fortepianu nie mówi jego finezyjny kształt tylko dźwięki które wydobywa. A kobieta jak to kobieta najpiękniejszą będzie
                                        gdy znajdzie takiego wirtuoza by palce jego wydobyły orkiestry brzmienie....na na na tra la la :))))

                                        • jesod Re: Zapach kobiety 15.02.13, 23:09
                                          sukienkawkratke napisała:
                                          > A kobiet a jak to kobieta najpiękniejszą będzie gdy znajdzie takiego wirtuoza by palce jego > wydobyły orkiestry brzmienie....na na na tra la la :))))

                                          Niby tak, ale... jak wydobędziesz brzmienie z zapachu? :)))
                                          Wszak nie tylko o palce wirtuoza tutaj chodzi, co potrzebuje dobrego instrumentu by uzyskać dźwięki, których on oczekuje.
                                          Zapach kobiety/mężczyzny istnieje, wiąże i zniewala naprawdę wtedy, gdy możemy być sobą ze sobą.
                                          • sukienkawkratke Re: Zapach kobiety 15.02.13, 23:39
                                            Ale jaka jest Twoja definicja "bycia ze sobą", dla mnie oczywiste jest, że to bycie dotykowe, a nie zaplątane w sieci.
                              • zawle Re: Czego chcesz Bitch? 15.02.13, 14:07
                                gomory napisał: > Ale moze podkreca Cie "opowiadactwo" i rozwiniesz opowiesc, nie zalujac rownie
                                > pikantnych szczegolow?

                                Gamory...ja jestem starej szkoły. Interakcja mnie uskrzydla....żeby było jak najmniej erotycznie Zboczusiu:) Zresztą wolałabym poopowiadać co ja Tobie, co Ty mi...
                  • hello-kitty2 Re: Czego chcesz Bitch? 14.02.13, 15:54
                    sabat-77 napisał:

                    > Może nie na świecie, ale na tym forum najprawdopodobniej tak.

                    Az sie zainteresowalam :) A skad Ty takie rzeczy wiesz Sabat? Spotykasz sie z paniami z forum? Widziales Bitch w tlumie? :) Czy oceniasz swiat na podstawie zdjec? Zdjec czego? :)
                  • that.bitch.is.sick sabat ... 15.02.13, 22:18
                    sabat-77 napisał:

                    > zawle napisała:
                    >
                    > > tak Bitch, tyś najpiękniejsza jest na świecie.
                    >
                    > Może nie na świecie, ale na tym forum najprawdopodobniej tak. I poza forum też
                    > się mocno wybija z tłumu w tym względzie, więc trafiłaś jak łysy grzywką o kant
                    > kuli ;)

                    ....czasem to jest to CZEGO BITCH CHCE, jak tak sobie wraca do pustych ścian po dniu harówy:)bezpośredni, silny, szlachetny jak Zbyszko z Bogdańca kawał chłopa, a raczej kwintesencja chłopa.
                    Rozważę powrót do blond włosów, może to przyciąga sabatów kto wie.
              • sootball Re: Czego chcesz Bitch? 14.02.13, 16:45
                Do Bitch.
                Chodziło o Twoje pytanie.
                Prawdopodobnie odpowiedź jest kłopotliwa, więc odpowiedzi nie będzie. Zostanie (została) ukryta za Godnościom Osobistom.
                A człowiek jest naprawdę silny wtedy, kiedy nie musi się niczego wstydzić.
                • hello-kitty2 Re: Czego chcesz Bitch? 14.02.13, 17:08
                  sootball napisała:

                  > Do Bitch.
                  > Chodziło o Twoje pytanie.
                  > Prawdopodobnie odpowiedź jest kłopotliwa, więc odpowiedzi nie będzie. Zostanie
                  > (została) ukryta za Godnościom Osobistom.
                  > A człowiek jest naprawdę silny wtedy, kiedy nie musi się niczego wstydzić.

                  Aha. W sumie to chcialam sie upewnic, zeby Cie nie zignorowac. W zasadzie jak nie ma cytatu to jasne, ze odpowiedz najprawdopodobniej odnosi sie do postu zalozycielskiego.

                  ps dla scislosci Bitch juz sie w sprawie wypowiedziala.
        • sabat-77 Re: Czego chcesz Bitch? 12.02.13, 22:09
          aandzia43 napisała:

          > Dziwne rzeczy piszesz, Sabat, dizwne. Jak n
          > ie z tego świata. Ja oczywiście wierzę w realność swojego świata, ale kto to wi
          > e...?

          Urqu równie mocno wierzy w realność swojego :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja