fieldsofgold
16.02.13, 08:05
Witajcie, podczytuje was od dawna, z tego głównie wzgledu, ze moje malzenstwo rozpadlo sie glownie przez brak seksu (a raczej fatalny seks ze strony malzonka), a obecnie brak a raczej niedosyt jest konsekwencja mojego stanu wolnego (i tak lepsza taka sytuacja niz ta malzenska gehenna). Ale do rzeczy. Problem mam obecnie dosc dziwny i jestem ciekawa, czy ktos czegos podobnego dowiadczyl. Otoz jest sobie pan, z ktorym ostatnio sie spotykam - zjadlabym go w opakowaniu, bez, od gory, od dolu, w te i we w te. Slowem: podnieca mnie z jakiegos dziwnego wzgledu tak, ze dym idzie. Niestety jest BEZNADZIEJNY w lozku. A kiedy pisze beznadziejny (z bolem), to wiem co robie. NIe ma w sobie zadnej ikry, zero inicjatywy, zero wyobrazni i co gorsza on chyba za wiele w tym temacie nie potrzebuje. Do tego jest kompletnie niewyuczalny w kwestii milosci francuskiej. Ja jestem cierpliwa i dotad skuteczna nauczycielka, nie kazdy facet wie przeciez od razu co i jak, ale do tej pory wszyscy moi byli zaskakiwali i nie bylo problemu. Ten jakby w ogole nie sluchal co do niego mowie. Kompletny beton. A najgorze ze wszystkiego jest to, ze cierpi na przedwczesny wytrysk i w ok. 60 sek jest po zabawie. Jak czytam to, co tu pisze, to wrecz chce mi sie smiac, bo chyba opisalam najgorszego kochanka swiata :-)))))) Wiem, ze nic z tego nie bedzie, bo na dluzsza mete ja bym sie zameczyla i sfrustrowala. Tylko dlaczego mimo wszystko on mnie tak kreci????!!!!! To mnie niepomiernie zaskakuje. Mam na niego dzika wrecz ochote, mimo ze seks jest slaby. Czy jest jakis sposob, zeby ten pociag zneutralizowac?