sarah9
23.02.13, 19:01
Nie wiem co mam o tym sadzić od jakiegosczasu mam coś dziwnego z moim kolegą ze szkoły otóż wszedzie chodzimy razem on potrafi znieśc moje kaprysy i biegac ze mna po wszystkich galeriach abym tylko była z zakupu zadowolona . On tez prosi mnie zebym mu pomagała wybierac rózne rzeczy . Całe noce latamy po wszystkich klubach tylko we dwoje , gadamy o wszystkich smiejemy sie , jego koedzy myslą ze jestesmy para .Jak kiedys jedna dziewczyna go podrywała w klubie to on powiedział ze jestem jego dziewczyna i zeby mu dała spokój. On czesto do mnie dzwoni i pisze raz zazartował nawet że z miłości .zaprasza mnie do resteuracji czy kawiarni zeby chociaz tylko ze mna posiedzieć. Otwiera mi drzwi kupuje mi jedzenie jak chodź ja mówiłam ze nie chce ale bylam głodna:-). Cały czas mi mówi komplementy i ze jestem jego najbliższa przyajciółką. Zaprasza mnie do domu i dwa razy na pożagnanie dał mi buziaka w usta co prawda krótkiego.Ostatnio wspominał ze mozemy w lato jechac nad morze we dwoje.Wszystko by było okej jak by nie to ze on nalezy to tego typu facetów za którymi lata mnustwo dziewczyn i co chwile jest jakas zakochana tylko on im mówi ze nie chce miec dziewczyny i zbytnio ich nie szanuje tylko ze mną jest inaczej .Co o tym sądzicie ?Czy on ma mnie tylko za kumpele czy cos wiecej ...Napewno sie mną nie bawi bo wie ze ja do tego typu idiotek nie należe