Do bitch...

11.03.13, 09:11
Szczerze mówiąc irytuje mnie Twoje zainteresowanie moją osobą. Trochę to się robi chorobliwe. A ja nie mam ochoty wdawać się w jałowe pyskówki z Tobą. Możesz:
1. Nie czytać moich wypowiedzi.
2. Czytać moje wypowiedzi i polemizować z nimi, zamiast dokładać starań i energii na nieskuteczne próby dowalenia mi. Ja bardzo chętnie poznam Twoje zdanie na dany temat, w przeciwieństwie do twojego zadania na mój temat.
Jeśli się nie ucywilizujesz, to ja Ciebie czytać nie będę.
    • hello-kitty2 Re: Do bitch... 11.03.13, 10:35
      zawle napisała:

      > Szczerze mówiąc irytuje mnie Twoje zainteresowanie moją osobą. Trochę to się ro
      > bi chorobliwe. A ja nie mam ochoty wdawać się w jałowe pyskówki z Tobą. Możesz:
      > 1. Nie czytać moich wypowiedzi.
      > 2. Czytać moje wypowiedzi i polemizować z nimi, zamiast dokładać starań i energ
      > ii na nieskuteczne próby dowalenia mi. Ja bardzo chętnie poznam Twoje zdanie na
      > dany temat, w przeciwieństwie do twojego zadania na mój temat.
      > Jeśli się nie ucywilizujesz, to ja Ciebie czytać nie będę.

      hehe niedlugo bedzie mogla pogadac tylko z Sabatem :) Na wlasne zyczenie zreszta.
Pełna wersja