Do Sabata ...

11.03.13, 15:53
Drogi Sabasie,
Wypraszam sobie zebys o mnie pisal na podstawie swoich domnieman. Ze niby jestem przystojny!? Ja nie jestem przystojny! Ja jestem bardzo, a raczej najbardziej przystojny! Twoje insynuacja nie tylko sprawiaja mi przykrosc, ale co jest bardziej znammienne i znaczace tworza iluzje mojeje zywczajnasci w umyslach pan i panow niewatpliwie zainteresowanych moim ufnie wpatrzonym w przyszlosc jasnym spojrzeniem , szeroka klata, waska acz wypukla murzynska doopa i rozbrajacym chlopiecym usmiechu. Domagam sie! Zakoncz ta podla i na niebywala skale zakrojone kampanie nienawisci wobec mojego boskiego ciala! To nie moze trwac! Przywoluje Ci do pozadku!
Twoj
TBR
    • nadobna.pasqvalina Naj! 11.03.13, 19:15
      Najprzystojniejszy w swojej klasie.

      W klasie cyklopów z wielkimi jajami rzecz jasna!

      OOOOOOOOOOOch!
      • tygrys-bez-rys A jakze! the real - Bitch Please! 11.03.13, 20:08
        Big Slim Dogg, 80 pound balls! ... Dick 6 inch long! Just me being me.
        www.youtube.com/watch?v=yx4yZ7c3m-8
        Calusy skarbie
        • nadobna.pasqvalina Kotku! 13.03.13, 17:46
          tygrys-bez-rys napisała:

          > Big Slim Dogg, 80 pound balls! ... Dick 6 inch long! Just me being me.
          > www.youtube.com/watch?v=yx4yZ7c3m-8
          > Calusy skarbie

          Nie zamierzam wybrzydzać nic z tych rzeczy...

          Ale jeśli mogę sobie życzyć czy dałbyś radę rozbujać się może w tym tempie?

          www.youtube.com/watch?v=-hqbkY1-iLQ
          • bcde Re: Kotku! 13.03.13, 23:57
            Dali do pieca! Bardzo fajne.
            W kwestii realizacji dźwiękowej, to jeszcze daleko im np. do tego:
            www.youtube.com/watch?v=kYtGl1dX5qI
            Ale jest muzyka, energia, rockowy pazur i nawet jakiś tekst. Dawno nie słyszałem tak dobrego polskiego kawałka.
            • nadobna.pasqvalina Garaż 14.03.13, 20:30
              Nie znam się na aspektach technicznych i jakości dźwięku ale przy tego rodzaju muzyce garażowe brzmienie to chyba atut?

              A Wilki dwa? Ja... :)
          • tygrys-bez-rys Nie słucham pieśni ... 14.03.13, 03:26
            .... Religijnych z zasady, bo sie jestm latwo wzruszajacy. I nie kamufluj sie tu mała bo przez widzę ze tobie o tego Jezusa chodzi z nie o żadnego tygrysa, idź Szabasa napastowac, na czarno, podobno ma wielkiego wała to niech i ma tapicerkie pod kolor kutasa.
            • nadobna.pasqvalina Powinnam 14.03.13, 20:21

              tygrys-bez-rys napisała:

              > .... Religijnych z zasady, bo sie jestm latwo wzruszajacy. I nie kamufluj sie t
              > u mała bo przez widzę ze tobie o tego Jezusa chodzi z nie o żadnego tygrysa, id
              > ź Szabasa napastowac, na czarno, podobno ma wielkiego wała to niech i ma tapice
              > rkie pod kolor kutasa.

              Ci spuścić łomot parasolką po łbie za te słowa (czarne kutasy... co za brednie! O tempora o mores!) ale dobrze wiesz że nie mam teraz na to czasu! Cholera! Zamiast mi ułatwiać to wszystko utrudniasz nie rozwijając jęzora.

              ...Przecież nie spytał nawet, jak miała na imię?! Na pościeli, rano znalazł jedynie garść srebrzystych łusek, jakoby rybich... Tknięty przeczuciem zerwał się z obłędem, pobiegł na plażę w Pacific Palisades w Los Angeles (słyszał gdzieś o takiej plaży, chociaż bliżej miał do Mielna. Cóż... Przeczucia!). Stanął na skalistym brzegu i z całych sił krzyczał: „Łonda! Łondaa!! Łondaaa!!!”. Nic to nie dało... Może dlatego, że wtedy jeszcze nie wiedział, iż bardziej donośny jest krzyk przeponowy. Zdruzgotany utratą ukochanej wrócił do swojego pokoju i - jak co wieczór - bezwiednie bujał się w przód i w tył, w tył i w przód oraz mówił sam do siebie: "Czyż nie marnuję czasu? Czy nie pozwalam, by przeciekał mi przez palce lub mijał prawie niezauważony?" i właśnie wtedy, mówiąc i bujając się już bez jakiegokolwiek umiaru i opamiętania, coś nagle zauważył... Zauważył pod łóżkiem resztki wędzonego tuńczyka w metalowej puszce... Nie przypominał sobie, aby cokolwiek takiego jadł ubiegłej nocy. To musiał być znak, gorące tchnienie przeznaczenia, wskazówka, której nie potrafił na razie odczytać... Kręcił się zatem wokół własnej osi i bujał, bujał się i kręcił. I właśnie wtedy, gdy wirował wytrwale coś mu jakby mignęło, migało i migało. Wyhamował ostrożnie, zatrzymał się w miejscu, pochylił i wtedy je dostrzegł...
              • nadobna.pasqvalina Światło 14.03.13, 20:23
                To było Światło! Ale nie jakieś tam zwyczajne światło widzialne, lecz prawdziwe, najczystsze, najgorętsze Światło Nadziei! Natychmiast olśniło go, zagrzało i... "Tak! Nadzieja umiera ostatnia!" - po chwili krzyczał już w głuszę telefonu. "Dosyć tego! Nie marnuj już żadnej kolejnej szansy! Niech Twoje życie nie zasklepia się w schematach, które sam sobie wymyślasz! I Ty możesz stać się bohaterem, głównym bohaterem najwspanialszego współczesnego romansu! Wystarczy, że w Twoich tajemnicach i oczekiwaniach będzie zawsze Piękno, a z Twoich odkryć będzie rodziło się Dobro. Po prostu zdobądź się na odwagę i rozpocznij swoją historię, znajdź Prawdę, a potem opowiedz ją wszystkim! Świeć przykładem! Ktoś tak bardzo kochany jak Ty, ma w sobie dość odwagi, nawet w najgłębszej wodzie odbija się niebo... " - mówiło do niego uparte Światło. "Niech nigdy nie opuszcza Cię Nadzieja i niech towarzyszy Ci pewność, że wieczna jest Radość, która potrafi się odrodzić, Odwaga, która może zmienić świat i Wiara, która może czynić cuda. Czas jest Twój i ten wycinek świata należy tylko do Ciebie. Pokaż ludziom, że wszystko jest możliwe, a wtedy i oni zyskają odwagę, aby rzucić wyzwanie własnym uprzedzeniom i śmiało zaczną przekraczać bolesne linie demarkacji marzeń od rzeczywistości! Obumierasz, gdy na nic nie czekasz. Żyjesz, dopóki dążysz...". Światło nie przestawało drenować i drążyć. Nie minęły dwa dni, jak zamustrował się na świnoujskiego trawlera, by rozpocząć swą długą i pełną niespodzianek pogoń za utraconą tak nagle Łondą Złotołuską...


                No! To tyle ode mnie.
                • hello-kitty2 Re: Światło 14.03.13, 20:46
                  nadobna.pasqvalina napisał(a):

                  > To było Światło! (...)
                  > No! To tyle ode mnie.

                  Przepraszam ale o czym to jest? I jakiej sprawie?
                  • nadobna.pasqvalina A żebym to ja wiedziała 14.03.13, 20:54
                    hello-kitty2 napisała:

                    > nadobna.pasqvalina napisał(a):
                    >
                    > > To było Światło! (...)
                    > > No! To tyle ode mnie.
                    >
                    > Przepraszam ale o czym to jest? I jakiej sprawie?

                    Ot taki niekontrolowany wyrzut serotoniny :) Przepraszam Ciebie i wszystkich, już odzyskałam przytomność :)
                • tygrys-bez-rys Ja, mnie, moje i przezemnie 19.03.13, 05:58
                  Światło zidiocialy emerycie, co na kanadyjskim socjalu popierdalasz ropuszymi paluszyskami po klawiaturze peceta miejskiej biblioteki w misasaga. Kiedy do twojego orzecha niewystukanego przesiaknie wreszcie prawda, o tym ze dla bycia mną najwieksza przeszkoda jestem ja sam, muszę sie zużyc, zatruć, wyplenic siebie z siebie, odrapac tapety i warstwy gazet na mnie przezemnie poprzyklejana, wyrzygac z siebie siebie, nadzieja dzuma mozgu co sie pozwoliła powoli i niepostrzeżenie mnie we mnie zamienić, zdechnac musi zaglodzona pusta historiia o mnie.
              • tygrys-bez-rys w dupe se te parasolke wloz 16.03.13, 06:10
                Szelest cial ocierajacych sie o powierzchnie wykładziny w mroku, nie pozwala zasnąć, z każdym razem kiedy wybiegam na korytarz żeby przylapc tych czarnych skorwysynow rzucających kawsny zapach swojego potu w pory werzowj skory hotelu, za każdym razem postka i pewnosc ze to filipińskie sprzataczki zawarly pakt sta kurwa, obleśnie wcierają liscie kawy w sciany, każdego ranka, wpychając chusteczke do nose w kjeszen marynarki czolgam się w ty smordzie lizac podloge i sciany, z obrzydzenia do samego siebie, w pamieci bolu zawiedzionej milosci, zwiedziony niespoleniona obnietnica poznania drogiego.
                • hello-kitty2 Re: even forever ain't forever 17.03.13, 01:39
                  tygrys-bez-rys napisała:

                  > Szelest cial ocierajacych sie o powierzchnie wykładziny w mroku, nie pozwala za
                  > snąć, z każdym razem kiedy wybiegam na korytarz żeby przylapc tych czarnych sko
                  > rwysynow rzucających kawsny zapach swojego potu w pory werzowj skory hotelu, za
                  > każdym razem postka i pewnosc ze to filipińskie sprzataczki zawarly pakt sta k
                  > urwa, obleśnie wcierają liscie kawy w sciany, każdego ranka, wpychając chustecz
                  > ke do nose w kjeszen marynarki czolgam się w ty smordzie lizac podloge i sciany
                  > , z obrzydzenia do samego siebie, w pamieci bolu zawiedzionej milosci, zwiedzio
                  > ny niespoleniona obnietnica poznania drogiego.

                  you should have died in the moment cause even forever ain't forever
                  • hello-kitty2 Re: O Mother Mary, Mr Jesus 17.03.13, 10:27
                    hello-kitty2 napisała:

                    > you should have died in the moment cause even forever ain't forever

                    zapomnialam zalczyc:
                    www.youtube.com/watch?v=2l3yxN2srj4
    • urquhart Re: Do Sabata ... 12.03.13, 19:28
      he, he, kotecek co się rys(uje) na tygrysa się podlizuje...
      www.youtube.com/watch?v=O7hmfKXvoLI
      • tygrys-bez-rys Urq Tytanie intelektu .. 12.03.13, 19:43
        ... nie zadzdrosc, a nie bedzie Ci zazdorszczone, przylacza sie! Nie wiem czy sie Szabas zgodzi, on jest taki wrazliwy i attention seeking bitch. Calusy tam gdzie lubisz kaczuszko.
Pełna wersja