Brak sexu od męża...

25.03.13, 14:20
Witam . Mam dosyc krępujący problem... a mianowicie : jesteśmy z mężem po ślubie 2,5 roku. gdy byliśmy przed ślubem i przez te dwa lata małżeństwa sex był u nas bardzo często... mój mąż chciał uprawiać sex praktycznie codziennie lub co drugi dzień - w pewnych momentach zastanawiałam się, czy on nie jest jakimś erotomanem :).
Wszystko zmienilo się od grudnia .... czyli 4 miesiące temu. mieliśmy dosyc poważną sprzeczkę końcem grudnia i kilka dni później , gdy się pogodziliśmy zaczęłam się zastanawiać co się stało, że mój mąż nie chce się już ze mną kochać. przejrzałąm mu tel.,gdy brał kąpiel i zobaczyłam w tel.,że wchodzi na mnóstwo stron erotycznych... przyznał się, że nie miał ochoty na sex, bo zaspakajał sie sam przy tych filmach i że niby tylko raz to robił...
Tylko , że od tamtej pory nie chciał uprawiać sexu przez ponad 2 tygodnie, mówił, że musi nabrać ochoty... i nabrał tym czasie. Kochaliśmy się i myslałąm, że wszystko wróciło do normy, bo wszystko było jak dawniej tyle , że przez 3 tygodnie... bo po tym czasie znów zaczął usuwac historię w telefobnie i przestał mieć na mnie ochotę...
NIE WIEM CO JUŻ MAM ROBIC... ROZMAWIAŁAM Z NIM O TYM, ŻE BARDZO TO JEST DLA MNIE PRZYKRE, ŻE WOLI SIĘ ZASPOKOIĆ PRZY TAKICH SZTUCZNYCH FILMACH NIŻ KOCHAĆ SIĘ ZE MNĄ....akle on sie nie przyznaje , a jak przychodzi wieczór to mówi, że jest zmęczony albo go coś boli...
czy tak już będzie zawsze? dlaczego on to robi? mówi, że go pociągam i że mu sie podobam tylko co z tego jak mnie nawet nie chce dotkną? przytula mnie, daje buziaki, ale to wszystko... wcześniej podczas całowania już mu się robiła ochota, a teraz woli filmy???
a jak już sie zdarzy, że ze mna uprawia sex to nie dochodzi i ma problem z erekcją... i teraz znów mamy ponad 3 tygodnie przerwy, a ja już sama nie wiem co mam robic? ? ? :(
    • zdzisia2525 Re: Brak sexu od męża... 25.03.13, 14:25
      może się dowiedz czy go coś nie martwi - zestresowany mężczyzna bardzo często nie ma ochoty lub mam problemy z tego typu kwestiami
      • zaniepokojona5 Re: Brak sexu od męża... 25.03.13, 14:55
        pytałam. miał kilka problemów w firmie, ale już mu się poukładało i chodzi zadowolony. wszystko jest niby ok, poza sprawami łóżkowymi, bo nie wiem czemu on woli porno...
        • marek.zak1 Re: Brak sexu od męża... 25.03.13, 18:34
          No cóż. nie należy zakłamywać rzeczywistości. On po prostu woli wirtualną orgię, aniżeli sex z żoną w realu. Współczuję.
    • coffei.na Re: Brak sexu od męża... 25.03.13, 18:40
      może być też tak,że potrzebuje czegoś bardziej odjechanego ale wstydzi się Tobie tego zaproponować?może spróbuj poeksperymentować?
      • niezapominajka333 Re: Brak sexu od męża... 25.03.13, 19:02
        Chwila, tak nagle po ostrej kłótni mu się upodobania zmieniły? Co on przedtem porno na oczy nie widział? Nagle go oświeciło?
        Po pierwsze, czego dotyczyła kłótnia, bo to jest istotne, skoro pogodzili się dopiero po kilku dniach.
        Może autorka podważyła jego łóżkowe kompetencje, może ma problemy z hydrauliką?
        A może kłótnia była pretekstem do przerwy w seksie, w oczekiwaniu na wyniki badań po jakiejś przygodzie na boku?
        No i pytanie, co autorce bardziej przeszkadza - brak seksu, czy świadomość, że on woli porno?
        • zaniepokojona5 Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 10:41
          kłótnia była o nic szczególnego tylko zawsze tak mamy, że po kłótni nie odzywamy się dzień lub dwa, a czasem dłużej , bo i ja mam taki charakter, że nie odezwę się pierwsza ani on, ale jednak zazwyczaj po kilku dniach dochodzi do zażegnania konfliktu.
          Wiadomo , że oglądał już wcześniej porno, ale myślę, że na pewno przed ślubem, czyli 3 lata temu. Gdyby to robił po ślubie tak jak teraz zauważyłabym to.
          Zdarza się, że jak mamy ostrą kłótnię to ja mu wrzucam, że się do niczego nie nadaje itp.ale on też nie pozostaje mi dłużny. Gdy próbowałam z nim porozmawiać dlaczego woli filmy to stwierdził, że normalny seks już mu się znudził ,bo ja nigdy nie wychodziłam z inicjatywą i że narazie nie ma na niego ochoty. z tym,że jakoś wcześniej mu to nie przeszkadzało i wydaje mi się, że to jest tylko jego wymówka.
          Nie przeszkadza mi o tyle brak seksu co to , że woli porno.
          • zyg_zyg_zyg Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 10:56
            >Nie przeszkadza mi o tyle brak seksu co to , że woli porno.

            Może leżysz jak kłoda i myślisz o malowaniu sufitu? Jka tak, to chłopakowi miało prawo się w końcu znudzić.
            A Ty lubisz w ogóle ten seks?
            • zaniepokojona5 Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 11:17
              Lubie :)
              i wcale nie leze jak kłoda, jestem aktywna . Gdyby tak było, że leze jak kłoda i mysle o malowaniu sufitu to nie zastanawiałabym sie nad tym czemu zamienił mnie na swoją reke , bo byłoby to dla mnie oczywiste.
              • sabat-77 Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 12:15
                Może nie chce sprowadzić na świat potomka i rozważa odejście od Ciebie ? Kłótnia uświadomiła mu, że nie pasujecie do siebie wystarczająco by wziąć pod uwagę wyjście z relacji - a teraz się waha ?
                Wbrew pozorom faceci potrafią dość mocno trzymać na wodzy swój popęd, kiedy ewidentnie im się to opłaca.
                • zaniepokojona5 Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 15:14
                  nie rozważa odejścia, bo powiedziałam mu , że skoro sam sobie dogadza w taki sposób to chyba lepiej mu będzie samemu i że jak tak dalej będzie to ja odchodze, bo nie będę sobie marnowała czasu na kogoś takiego to przysięgał, że już nie obejrzy nic takiego, ale jakoś nie mam tej pewności ...
          • marek.zak1 Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 11:02
            Skoro facetowi mówisz, że się do niczego nie nadaje, to już ciężka artyleria w użyciu. On na to, że ma sex z Tobą w d..... Wojny c.d. Uraziłas męską ambicję i to mocno.
            Pogódźcie się. Zaproponuj mu, żeby cię przeleciał, jak w filmie, a Ty zrobisz wszystko, co on chce. Jest jeszcze szansa. Good luck. :)
            • sabat-77 Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 11:08
              a na filmie anal, fisting i sikanie na plecy ;p
              • coffei.na Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 11:21

                > a na filmie anal, fisting i sikanie na plecy ;p

                teraz wiemy co lubisz :P
                • sabat-77 Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 12:06
                  coffei.na napisała:

                  > > a na filmie anal, fisting i sikanie na plecy ;p
                  >
                  > teraz wiemy co lubisz :P

                  Oj tam, to taki niewinny początek :) Po prostu nie chciałem wyjść na zbyt perwersyjnego i poleciałem klasyką rocka.
                  • gomory Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 13:00
                    E... bez calowania konia to ani klasyka, ani perwera ;).
                    • zyg_zyg_zyg Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 13:22
                      koniecznie z języczkiem
                      zdjecia-fotografia.com/slodki-pocalunek/
                      • gomory Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 13:34
                        Gdy prawica wygra wybory jak nic zarobisz za rozpowszechnianie perwersyjnej pornografii
                  • coffei.na początek??? 26.03.13, 18:53

                    > Oj tam, to taki niewinny początek :) Po prostu nie chciałem wyjść na zbyt perwe
                    > rsyjnego i poleciałem klasyką rocka.

                    to można więcej?? :P
                    zawsze wolałam heavy metal od rocka...o tak :)
              • zaniepokojona5 Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 11:32
                akurat z tego co widziałam to normalny sex ogladał :)
                • sabat-77 Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 12:07
                  zaniepokojona5 napisał(a):

                  > akurat z tego co widziałam to normalny sex ogladał :)

                  Hmmm... A to co napisałem to nie jest normalny seks ? Muszę to poważnie przemyśleć, damn it.
              • gomory Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 11:46
                > a na filmie anal, fisting i sikanie na plecy

                I szczep czarnoskorych poganiaczy mulow :).

                Ja to dopiero jestem dziwak. W calej tej historii najbardziej mnie ciekawi dlaczego na poczatku watku autor (bo mi akurat ciezko uwierzyc, ze wszystko napisala autorka) konczy dramatycznie zdania wielokropkami. Pozniej juz z tej maniery rezygnuje.
                Uwazam, ze jednak atmosfere w watku by jeszcze bardziej napiely... Wiec czekam jak to sie rozwinie i moze jakies wyjasnienie tej szczegolnej kwestii...
                • zaniepokojona5 Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 12:02
                  ogólnie to nie wiem po co tacy ludzie jak Ty się wypowiadaja skoro tak na prawdę nie masz nic do ,,powiedzenia". a to w co Ty wierzysz lub nie najmniej mnie interesuje :) Pozdrawiam
                  • kag73 Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 16:58
                    Troche mi sie to kojarzy z zona, ktora mezowi szesc razy pod rzad serwowala szpinak i potem sie dziwila "hmm, w niedziele lubil, we wtorek tez i w srode, w czwartek, dziwne, ze w piatek nie chce go jesc, przeciez przez tyle dni mu smakowal".
                    Maz Ci wyraznie powiedzial dlaczego woli porno. To, ze bylas aktywna w trakcie, nie zmienia faktu, ze sama nie przejawialas inicjatywy. Odpowiadalo mu 3 lata, ale ile mozna. Nawet teraz nie przeszkadza Ci brak seksu, tylko fakt, ze woli porno. A zatem. Pomysl, co moznaby zrobic i czy Tobie w ogole na seksie zalezy, czy masz z niego frajde, cza mialabys ochote sprobowac czegos nowego, sama wyjsc z jakas alternatywa.
                    Troche trzeba uwazac, zeby porno nie zastapilo seksu, bo wtedy to juz pozamiatane. Teraz jeszcze jesz szansa, ze jeszcze kiedys bedzie lepiej. Ja bym zaproponowala, ze skoro on woli porno, to ja poszukam kogos kto jednak woli seks ze mna. Kazdemu co lubi:)
                    • zaniepokojona5 Re: Brak sexu od męża... 26.03.13, 17:20
                      spróbuję się jakoś przemóc i wyjść z inicjatywą, bo przyznam szczerze, że mam z tym opory :) wydaje mi sie, że gdyby mial ochote na seks to by mi to zaproponował lub wzial sie za to. ale moze faktycznie jest w tym moja wina,ze nie przejmowalam inicjatywy. co nie zmienia faktu,ze mogl mi to powiedziec zanim siegnal po filmy i czy to nie jest tylko taka wymówka dlaczego je oglada...
                      a jeśli nawet wszystko wróciło by do normy to czy nie bedzie tak,ze on np.za kilka miesy, czy juz pozytywnie myśląc lat znnów po nie nie siegnie? nie wiem co mam o tym myslec.

                      Zaproponowałam, ze skoro on woli filmy to ja moze sobie kogos poszukam skoro on sie sam zaspakaj to powiedzial , ze mam cos z psychika, bo on tego nie robi...ale historia w jego tel.nie kłamała raczej :)
    • urquhart usłyszeć co jest przyczyną ? 27.03.13, 08:46
      Dla mnie to emocjonalny opis tego o czym w równoległym wątku o bodźcach wzrokowych.
      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,143414074,143414074,Gra_wstepna_.html
      Minął magiczny narkotyczny okres zakochania 2 lat gdy mózg zachowuje się jak po zażyciu kokainy i brakuje mu bodźców, nie wystarczy dostępność dziury pod kołderką.
      Z tym że pani dąży by usłyszeć i wyciągnąć nie co jest przyczyną a kto jest winny, i ma już swój typ :)
      • zaniepokojona5 Re: usłyszeć co jest przyczyną ? 27.03.13, 13:06
        a ja uważam, że jestes w błędzie... znamy sie juz ponad 5 lat atkże trocxhę dłużej trwał ten według Ciebie ,,narkotyczny okres zakochania" skoro tak uważasz, że każdy facet tak robi , bo mija mu okres zakochania to po co w takim razie faceci się z kimkolwiek wiążą na stałe?? przecież lepiej by im było nie mieć żon, spotykać się z kimś po dwa lata (według Twojej definicji) i brać sobie kolejną.
        prawda jest taka, że zbyt duży wpływ na dzisiejsze czasy ma porno i ta cała wyimaginowana erotyka. Facet się naoogląda tych sztucznych pornoli i później oczekuje, że w jego związku będzie tak jak na filmie i jak każdy się rozczarowywuje, bo przecież to tylko fil, a w realu już tak nie będzie. I woli sobie żyć w tym swoim zakłamanym i zrytym śiwecie oglądając te świństwa i klepiąc sie po kątach. Dla mnie to jest mega niemęskie i chore, że facet woli się zaspakajać przy takim czymś obleśnym zamiast uprawiać sex ze swoją kobietą.
        • hello-kitty2 Re: usłyszeć co jest przyczyną ? 27.03.13, 13:28
          zaniepokojona5 napisał(a):

          > a ja uważam, że jestes w błędzie... znamy sie juz ponad 5 lat atkże trocxhę dłu
          > żej trwał ten według Ciebie ,,narkotyczny okres zakochania" skoro tak uważasz,
          > że każdy facet tak robi , bo mija mu okres zakochania to po co w takim razie fa
          > ceci się z kimkolwiek wiążą na stałe?? przecież lepiej by im było nie mieć żon,
          > spotykać się z kimś po dwa lata (według Twojej definicji) i brać sobie kolejną
          > .
          > prawda jest taka, że zbyt duży wpływ na dzisiejsze czasy ma porno i ta cała wyi
          > maginowana erotyka. Facet się naoogląda tych sztucznych pornoli i później oczek
          > uje, że w jego związku będzie tak jak na filmie i jak każdy się rozczarowywuje,
          > bo przecież to tylko fil, a w realu już tak nie będzie. I woli sobie żyć w tym
          > swoim zakłamanym i zrytym śiwecie oglądając te świństwa i klepiąc sie po kątac
          > h. Dla mnie to jest mega niemęskie i chore, że facet woli się zaspakajać przy t
          > akim czymś obleśnym zamiast uprawiać sex ze swoją kobietą.

          Przeciez sam powiedzial w czym jest rzecz:
          " stwierdził, że normalny seks już mu się znudził ,bo ja nigdy nie wychodziłam z inicjatywą i że narazie nie ma na niego ochoty."
          Czyli przez 5 lat ani razu nie wyszlas z inicjatywa. Znudzilo mu sie. Poki tego nie zmienisz, to czego sie spodziewasz? Nie zwlekajac i nie przedluzajac, chyba, ze ci nie zalezy. I jeszcze cie postrasze: w realu jak najbardziej moze byc tak jak w filmie (pisalas, ze 'normalny' seks ogladal :). I jesli sobie taka wlasnie chetna, inicjujaca znajdzie to bedzie pozamiatane.
        • marek.zak1 Re: usłyszeć co jest przyczyną ? 27.03.13, 13:28
          W świecie wirtualnym wszystko, w tym sex, jest bez ograniczeń, coś a la narkotyk, a real, to real. Czy można z tym walczyć? Tak, już Ci poprzednio napisałem jak.
          Czy jest to niemęskie? Tak samo jak inne uzależnienia, wóda, dragi, papierosy.
          • zaniepokojona5 Re: usłyszeć co jest przyczyną ? 27.03.13, 15:00
            zastosowałam to wczoraj :) niby był zadowolony i w ogóle, ale jakoś nie jestem pewna , czy faktycznie tego chciał , czy to by pretekst do tego, że go przyłapałam na oglądaniu. No ale zobaczymy. Czas pokaże , czy sięgnie po te badziewne filmy .
            • marek.zak1 Re: usłyszeć co jest przyczyną ? 27.03.13, 15:03
              Trzymamy za Ciebie kciuki :). Sex przecież jest super.
            • urquhart go przyłapałam na oglądaniu !!! 27.03.13, 22:57
              zaniepokojona5 napisał(a):
              > pewna , czy faktycznie tego chciał , czy to by pretekst do tego, że go przyłapa
              > łam na oglądaniu. No ale zobaczymy. Czas pokaże , czy sięgnie po te badziewne f
              > ilmy .

              "go przyłapałam na oglądaniu" tu powinna zapalić się każdemu czytelnikowi wielka migająca czerwona lampka.
              Taki zwrot definuje twoje podejście do partnera, jako niedorozwinietego podporządkowanego dzieciucha któremu nakazujesz jako tam mąrdzejsza i wszechwładna i co mu wolno a co nie wg własnego widzimi się, pokazując z wyższością pogardę do "badziewia" ktore go podnieca, jak widzisz jego odrębność.
              Przy okazji nic dziwnego że nie masz na niego ochoty w seskie skoro się w dotaku takiej wizji zarzeka podporządkować.
              • zaniepokojona5 Re: go przyłapałam na oglądaniu !!! 28.03.13, 10:40
                chyba masz jakieś problemy.... po tym, ze napisałam zwrot ,,go" stwierdzasz, że traktuje swojego męża jak niedorozwiniętego podporządkowanego dzieciucha i stwierdzasz też po określeniu ,,go" , że czuję się się wszechwiedząca i pokazuję swoja wyższość i pogardę????? no weź się człowieku ogarnij... !!!!!! i nie napisałam NIGDZIE , że nie mam na niego ochoty w seksie (bo tak nie jest) , więc może naucz się czytać, albo czytać ze zrozumienie- przydałoby Ci się to...
                • tomaszysko1980 Re: go przyłapałam na oglądaniu !!! 28.03.13, 13:56
                  Zaniepokojona - nie kłóć się z facetami forumowiczami tylko sprobuj wyciągnąć z ich wypowiedzi jakieś wnioski dla siebie? Przecież skoro coś Ci odpisują o Tobie, to najwyraźniej właśnie tak cię postrzegają.... jeśli nie zgadza się to z Twoją opinią na Twój temat to może warto zastanowić się dlaczego?

                  Atak w ogóle to z całym.szacunkiem ale kastrujesz psychicznie swojego męża a potem się dziwisz że macie problemy....

                  Sprawdzasz go, przeglądasz telefon, wyrzucasz że ogląda coś w sieci, zarzucasz niskie libido i kiepską sprawność w łóżku.... Nie ma chyba lepszego sposobu żeby mu zaszczepić mnóstwo obaw i kompleksów. Nie dziw się że ma potem problemy z erekcją....

                  w dodatku oczekujesz że będzie Cię regularnie chędorzył ( bo z miłością i z radosnym seksem w którym oboje się doskonale rozumiecie i spełniacie swoje pragnienia raczej jak rozumiem ma to niwiele wspólnego)

                  przestań myśleć tylko o sobie i może z nim spokojnie, bez wyrzutów porozmawiaj co mu nie pasuje, czego pragnie... wytłumacz że nie chcesz być egoistką w łózku i jego potrzeby trż leżą Ci na sercu....

                  wyślij mu czasem jakiegoś lekko spośnego smsa, mmsa.... niekoniecznie łap go od razu za członka w przebieralni albo rozkładaj nogi na kuchennym stole, bo gotów pomyśleć że to ktoś Cię tak wyedukował.....

                  ale przede wszystkim pogadaj... nie z poziomu własnych pretensji, ale WASZYCH potrzeb.....
                  • zaniepokojona5 Re: go przyłapałam na oglądaniu !!! 28.03.13, 15:18
                    To nie jest tak , że ja się kłócę z facetami z tego forum... wyciągam wnioski z tego co piszą, ale porównanie Urquharta jest co najmniej śmieszne.
                    Co do reszty nie mam zastrzeżeń .

                    Zdaję sobie sprawe z tego, że trochę wykastrowałam swojego męża przez to co mówiłam, ale uwierz mi , że to nie jest na zasadzie, że jamu wrzucam, a on siedzi cicho i spokojnie, bo najczęściej jest , że wrzucamy sobie nawzajem . Podczas kłótni mówimy sobie wiele nieprzyjemnych słów on mi, że nic sama nie inicjuje, ja jemu, że skoro woli porno to po co mam się za cokolwiek brac itp. kłótni c.d. :)

                    Sprawdziłam go wtedy z ciekawości (jego tel), bo tak podejrzewałam, że ogląda te filmy skoro do mnie się już ponad 2 tygodnie nie zbliżał (nie tak jak wcześniej)i moje podejrzenia się sprawdziły. Dobrze też wiem, że jak ja biorę kąpiel to on również przegląda mój tel.

                    Dlaczego każdy skupia się na tym jaki on jest przeze mnie pokrzywdzony, a nikt na tym jak ja się moge czuć???
                    Przeciez on też mnie krzywdzi psychicznie. i jak ja miałabym uważać , że wszytsko jest moją winą skoro to nie jest tak, że ja tylko jego wyzywam, bo on mówi mi równie przykre słowa...

                    i bynajmniej nie nakrył mnie na takim czymś.
                    Rozmawiałam z nim i stwierdził, że chce zebym inicjowała zbliżenia, ale jak czasami próbowałam w nocy to on , że śpi. no to sory, ale takie coś jest odpychające i tym bardziej jak ktoś jest tak pamiętliwy jak ja.
                • urquhart Re: go przyłapałam na oglądaniu !!! ogarniasz? 28.03.13, 14:35
                  zaniepokojona5 napisał(a):

                  > chyba masz jakieś problemy.... po tym, ze napisałam zwrot ,,go" stwierdzasz, że
                  > traktuje swojego męża jak niedorozwiniętego podporządkowanego dzieciucha i st
                  > wierdzasz też po określeniu ,,go" , że czuję się się wszechwiedząca i pokazuję
                  > swoja wyższość i pogardę????? no weź się człowieku ogarnij... !!!!!! i nie napi

                  Zakazywać ogladania porno można osobie małoletniej i niedojrzałej, jezeli sie jest jej opiekunem, w temacie dorosłych oglądanie porno jest normą społeczna do której kazdy samostanowiacy się 18+ ma niczym nieograniczone prawo (jak na razie). Żeby się czuć uprawnionym do "przyłapywania" kogoś na przekraczaniu wydumanych zakazów trzeba spełnić wymogi najpierw postawienia siebie do stanowienia owych zakazów ponad normę, a deliwenta do podległego swojej władzy.
                  To chyba proste, OGARNIASZ?
                  Żeby wzbudzić refleksję symetryczny przykład:
                  Część mężczyzn także rości sobie prawo narzucania różnych wydumanych zakazów żonom i wtedy "przyłapuje" ich na zagladaniu do lodówki, podjadaniu słodyczy, ogladaniu seriali i ma powód do wyciagania konsekwencji, najcześciej spuszczenia lania albo szantażu. Wtedy panie jasno orzekaja forumowo że mamy do czynienia z typowym tyranem, PRZEMOCOWCEM.
              • yoric Re: go przyłapałam na oglądaniu !!! 28.03.13, 16:24
                > "go przyłapałam na oglądaniu" tu powinna zapalić się każdemu czytelnikowi wielk
                > a migająca czerwona lampka.

                dokładnie, top 5 klasyki Forum.
              • rekreativa Re: go przyłapałam na oglądaniu !!! 28.03.13, 16:56
                Dobre podsumowanie.
                Autorka ma wizję porno jako czegoś obrzydliwego, obleśnego i absolutnie niemoralnego, więc "przyłapuje" męża, tego wstrętnego grzesznika, który robi brzydkie rzeczy.
                To z pewnością pożądania męża nie nakręca. No chyba że miałby fetysz bycia traktowanym jak mały niegrzeczny chłopczyk, który rozgniewał mamusię i musi zostać ukarany :)
                • zaniepokojona5 Re: go przyłapałam na oglądaniu !!! 28.03.13, 17:15
                  Mylisz się...Nie traktuję tego jak czegoś obleśnego i mega obrzydliwego. Rozumiem , że facet ma swoje potrzeby jakieś tam, ale bez przesady, że porno zastępuje mu seks z żoną, nie łapiesz? Rozumiem jak chce sobie pooglądać co jakiś czas, czy coś, ale nie jak rezygnuję z inicjacji seksualnej , a skupia sie tylko i wyłącznie na filmach...
                  • rekreativa Re: go przyłapałam na oglądaniu !!! 28.03.13, 18:14
                    Twoje własne słowa:
                    "I woli sobie żyć w tym swoim zakłamanym i ZRYTYM ŚWIECIE oglądając te ŚWIŃSTWA i klepiąc sie po kątach. Dla mnie to jest mega niemęskie i chore, że facet woli się zaspakajać przy TAKIM CZYMŚ OBLEŚNYM zamiast uprawiać sex ze swoją kobietą. "

                    Swój stosunek do takich filmów przedstawiłaś jasno i wyraźnie, więc się teraz nie wycofuj.

                    A co do Twojego problemu, to przecież już Ci facet wyłuszczył, o co chodzi: jest nudno, nie przejawiasz inicjatywy, nic się nie dzieje.
                    • urquhart Re: go przyłapałam na oglądaniu !!! 28.03.13, 18:31
                      www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=Z9VQ089v9VQ#t=41s
                      • rekreativa Re: go przyłapałam na oglądaniu !!! 28.03.13, 19:09
                        :)
                        No właśnie miałam dodać :"jak w polskim filmie".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja