tomek.wyrobek
28.03.13, 11:05
Opis sytuacji:
Para po trzydzieści kilka lat. 10 lat małżeństwa. Od 4 lat praktycznie brak seksu z powodu braku jakiejkolwiek chęci ze strony żony. Nie mam pojęcie ile razy spuściła mnie w tym czasie na drzewo, ale z pewnością nie przesadzę jeśli powiem, że 500. Ona ciągle jest zajęta lub zmęczona.
Obecnie pracuje. Jak była na wychowawczym to była totalna masakra. Była wykończona fizycznie i psychicznie tak, że jak wracałem z pracy to był tylko opierdol o cokolwiek i wyrzut, że nie zajmuję się dziećmi.
Teraz jak pracuje to psychicznie jest ok, ale fizycznie ciągle mówi, że jest wykończona. Próbowałem wszystkiego. Kiedyś wstawała około 6, teraz ma spać do 7:30. Jest opiekunka do dziecka na 10h dziennie, jest kobieta do sprzątania, aby nic nie musiała sprzątać. Razem opiekunka i sprzątaczka robią wszystko, sprzątają, piorą, prasują, zmywają, ogarniają, cokolwiek. Efekt jest taki, że żonka i tak zmęczona zasypia około 21:30 i tyle.
Rozmowa nie daje jakichkolwiek efektów. Nie i koniec. Seks jest maksymalnie 1 raz w miesiącu.
Chcę jej zakomunikować, że szukam kochanki, ale przypuszczalnie powie, że rozwiedzie się ze mną z mojej winy.
Najśmieszniejsze w tej całej sytuacji jest to, że ja ją naprawdę kocham. Mamy bardzo fajne dzieciaki, więc trudno to stracić. Z drugiej strony ja nie mogę tak dalej funkcjonować. Ostatnio zauważyłem, że zaczynam się wyżywać na innych ludziach, podwładnych. Po prostu już nie wytrzymuję postu. Oczywiście prawdą jest też, że z pewnością coraz młodszy nie będę...
I co teraz mam zrobić?