Związek z nastolatkiem

05.04.13, 07:41
Witam.

Od 7lat związana jestem z jednym partnerem, mamy dziecko.
Jakiś czas temu poznałam przez internet młodszego o 6lat ode mnie chłopaka , ma 17lat -w sumie to kończy 17 dopiero za pół roku. Fajnie się pisze, rozmawiamy całe wieczory + sms.
W związku układa mi się średnio, partner pracuje za granicą, w domu jest raz na 5-6tygodni na tydzień czasu. Coś się wypaliło już dość dawno temu, ale wciąż jest mi bliski.

17latek oczekuje ode mnie, że zmienie dla niego całe swoje życie -zerwe z chłopakiem i z nim będę. Nie mogę mu wytłumaczyć, że to nie takie proste z różnych względów. Ale przypuszczam, że w jego wieku ciężko to zrozumieć.

Nie wiem czy się wymiksować z tej znajomości, czy dalej w to brnąć. Chciała bym go poznać na żywo, ale boję się zniszczyć to co budowałam przez 7lat.

Sądzicie, że związek z nastolatkiem (tym bardziej, że ja mam dziecko!) w ogóle jest możliwy? Trochę w to wątpię.. I głupieję już:|
    • hello-kitty2 Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 08:41
      onaion7 napisał(a):

      > 17latek oczekuje ode mnie, że zmienie dla niego całe swoje życie -zerwe z chłop
      > akiem i z nim będę. Nie mogę mu wytłumaczyć, że to nie takie proste z różnych w
      > zględów. Ale przypuszczam, że w jego wieku ciężko to zrozumieć.
      >
      > Nie wiem czy się wymiksować z tej znajomości, czy dalej w to brnąć. Chciała bym
      > go poznać na żywo, ale boję się zniszczyć to co budowałam przez 7lat.
      >
      > Sądzicie, że związek z nastolatkiem (tym bardziej, że ja mam dziecko!) w ogóle
      > jest możliwy? Trochę w to wątpię.. I głupieję już:|

      Te zwiazki to jakies plagi :) Przeciez zeby sie puscic z facetem to nie trzeba zrywac/zakladac zwiazkow. Najpierw to bym go zobaczyla. Nierozsadnie dostosowywac swoje zycie do kogos, kogo sie nie widzialo. Klepac w klawiature kazdy potrafi.
      • loppe Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 09:12
        Tych internetowych zauroczeń - ile tego jest...

        Złota era romansu

        Ale nawet foty kłamią - ja na początku XXI wieku jak włączyłem internet miałem b. szybko 3 foty i 3 spotkania z płcią piękną. Tylko 1 fota na 3 odpowiadała realnemu wyglądowi. Ale najważniejsza jest osobowość, no nie?
        • sabat-77 Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 09:31
          loppe napisał:

          > Tych internetowych zauroczeń - ile tego jest...
          >
          > Złota era romansu
          >
          > Ale nawet foty kłamią - ja na początku XXI wieku jak włączyłem internet miałem
          > b. szybko 3 foty i 3 spotkania z płcią piękną. Tylko 1 fota na 3 odpowiadała re
          > alnemu wyglądowi. Ale najważniejsza jest osobowość, no nie?

          Aparat spłaszcza i wypacza trójwymiar. Dlatego można prosić o kilka fot - wtedy łatwo można kogoś sobie wyobrazić w realu.
          I jasne że osobowość jest najważniejsza. Moja najgorętsza neurotyczna miłość, dla której mógłbym niszczyć, palić i rabować była obiektywnie ujmując niezbyt wyjściowa. Ale za to co to była za kobieta... Żywy ogień ;)
          • loppe Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 09:45
            Na zdjęciu niebywale smukła i długonoga 20-latka, na spotkaniu dorodna 35-latka... Człowiek ma prawo czuć się zaskoczony prawda? Błąd w zarządzaniu oczekiwaniami contra foot in the door strategy.
            • hello-kitty2 Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 10:07
              loppe napisał:

              > Na zdjęciu niebywale smukła i długonoga 20-latka, na spotkaniu dorodna 35-latka
              > ... Człowiek ma prawo czuć się zaskoczony prawda? Błąd w zarządzaniu oczekiwani
              > ami contra foot in the door strategy.

              Pros o kontakt nastolatki. Natolatki raczej zawyzaja swoj wiek. Chociaz teraz to nie wiem, jak to jest, ewentualnie przez swoje dzieci sie umawiaj z chetnymi dwudziestoletnimi. Corka do kolezanki: 'Hej sluchaj Kaska nie pukniesz sie z moim tata, on ma gladka szyje i okulary, ladnie prosi, mama nie ma nic przeciwko temu' :)
              • coffei.na wy tak na serio? 05.04.13, 10:12
                na prawdę wierzycie w prawdziwość tego wątku?bo aż oczy ze zdziwienia przecieram-a nie powinnam gdyż mam dziś piękny makijaż i chyba dni płodne bo jestem sobą zachwycona :P
                hahahaha
                • loppe Re: wy tak na serio? 05.04.13, 10:19
                  Nie uważam żeby prawdziwość watku (a raczej założycielskiej wypowiedzi, tu jest różnica) miała znaczenie dla pożytku wątku dla Czytelników i piszących.

                  Co znaczy "chyba dni płodne"?:)
                  A z mojego doświadczenia w dni płodne mężczyźni się kobietom bardziej podobają, nie wiedziałem że i one sobie same, choć to absolutnie możliwe.
                  • coffei.na Re: wy tak na serio? 05.04.13, 10:25

                    > Co znaczy "chyba dni płodne"?:)
                    > A z mojego doświadczenia w dni płodne mężczyźni się kobietom bardziej podobają,
                    > nie wiedziałem że i one sobie same, choć to absolutnie możliwe.

                    dobra dobra-mam na pewno!
                    nie do końca-w takie dni wszak stroszymy piórka i uaktywnia się nasza atrakcyjność w stopniu maksymalnym by zdobyć odpowiedni genotyp
                    a co za tym idzie i sobie się podobamy-to chyba zrozumiałe:D
                    • loppe Re: wy tak na serio? 05.04.13, 10:27
                      ale co nie do końca?

                      :)
                      • coffei.na Re: wy tak na serio? 05.04.13, 10:34

                        > ale co nie do końca?
                        >
                        > :)

                        to Twój styl?? :P
                        oj Ty brzydoku Ty :D
                        • loppe Re: wy tak na serio? 05.04.13, 10:39
                          Czujecie z 3rdsin więź ze Śląskiem Czeskim? Ostrava...
                          • coffei.na Re: wy tak na serio? 05.04.13, 10:48

                            > Czujecie z 3rdsin więź ze Śląskiem Czeskim? Ostrava...

                            nie wiem jak 3rd_sin ja tam czuję bardziej więź ze Śląskiem Niemieckim,dodatkowo jestem lokalną patriotką a żeby jeszcze bardziej pokomplikować-patriota dla kraju,który daje mi godnie żyć!
                            Amen
                            • hello-kitty2 Re: wy tak na serio? 05.04.13, 14:10
                              coffei.na napisała:

                              > nie wiem jak 3rd_sin ja tam czuję bardziej więź ze Śląskiem Niemieckim,dodatkow
                              > o jestem lokalną patriotką a żeby jeszcze bardziej pokomplikować-patriota dla k
                              > raju,który daje mi godnie żyć!
                              > Amen

                              Czyli jakiego kraju? Bo sie zgubilam.
                          • 3rd_sin Re: wy tak na serio? 05.04.13, 19:09
                            A skąd nagle takie pytanie? =) juz większą więź mam z pewnym miejscem poza granicami tego kraju, w którym miałam przyjemność mieszkać. Tym, co dzieje się tutaj (czyt. W Polsce i wbrew opinii niektórych także na Śląsku) jestem rozczarowana. P. S. W Ostravie nigdy nie byłam :|
                • gomory Re: wy tak na serio? 05.04.13, 12:26
                  > na prawdę wierzycie w prawdziwość tego wątku?

                  Kazdy wie jak wyglada wampir, zombie, czy monstrum Frankensteina.
                  Czy wierzymy w ich istnienie? Heh... bardzo niewielu z nas ;).
                  Jednoczesnie wiekszosc z nas potrafi sie ekscytowac wampirzymi rozterkami, atakami zombie i tragedia Frankensteina :).
                  W te historyjke faktycznie mi trudno uwierzyc. Mnie sie wprawdzie nie chce pisac, ale rozumiem tych ktorzy w temacie sobie na klawiarze poklepia, znajdujac w tym przyjemnosc.
                • couiza Re: wy tak na serio? 05.04.13, 16:22
                  > na prawdę wierzycie w prawdziwość tego wątku?bo aż oczy ze zdziwienia przeciera
                  > m-a nie powinnam gdyż mam dziś piękny makijaż i chyba dni płodne bo jestem sobą
                  > zachwycona :P
                  > hahahaha
                  Znalam kiedys taka pare: 17 latek zauroczyl sie dziewczyna 10 lat starsza z dzieckiem, tylko ona byla rozwiedziona. Wprowadzil sie do niej, zajmowal sie dzieckiem itp. Byli razem ze 3 lata chyba. Tylko, ze oni poznali sie na zywo w grupie znajomych.
                • songo3000 Re: wy tak na serio? 05.04.13, 17:30
                  Mało coś w życiu widziała :) W szczególności jeśli nastoletni kochanek ma hebanowy odcień skóry i potrzebuje wizy :)))
              • loppe Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 10:26
                @Kitty - co znaczy "proś o kontakt nastolatki"?

                Od 10 lat nie chodzę na randki chyba że proszony. A i proszony najczęściej odmawiam.
                • loppe Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:00
                  Jest to wyrazem mojej osłabionej pozycji energetycznej; nie chwalę się tylko piszę jak jest, chcę żeby to było jasne
                  • loppe Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:09
                    Nie chodzi o problemy z wzwodem lecz chęci wyższe
                    • coffei.na Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:17

                      > Nie chodzi o problemy z wzwodem lecz chęci wyższe

                      hahahaha Twoje monologi są fascynujące...czekasz aż jakaś białogłowa zaprosi Cię na miłą pogawędkę przy kawce na tematy..o chęciach wyższych?
                      :P
                      • loppe Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:26
                        Tak sobie myślę na głos, dla swojego pożytku - pisanie porządkuje - i może tam ktoś coś

                        A może potrzebny jest jakiś wstrząs energetyczny - powiedzmy wspólny terapeutyczny pobyt w odrestaurowanym pałacu na Dolnym Śląsku z dwoma paniami w 2 pokojach? A może w 1 pokoju? A może w 3?
                        • loppe Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:29
                          Nazwijmy to turbodoładowaniem
                        • coffei.na Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:43


                          > Tak sobie myślę na głos, dla swojego pożytku - pisanie porządkuje - i może tam
                          > ktoś coś
                          >
                          > A może potrzebny jest jakiś wstrząs energetyczny - powiedzmy wspólny terapeutyc
                          > zny pobyt w odrestaurowanym pałacu na Dolnym Śląsku z dwoma paniami w 2 pokojac
                          > h? A może w 1 pokoju? A może w 3?

                          czyli: 2/1 2+1 czy 1/3?? bo się pogubiłam :P
                          tylko pamiętaj: my nie z tych co za drobną opłatą spełnią wszystkie Twe fantazje :)
                          • loppe Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:46
                            Chodzi o turbodoładowanie metafizyczno-fizyczne, a nie jakąś tania jatkę. Za kogo Ty mnie uważasz? Ludzie, czy ja robię wrażenie klienta domów publicznych??
                            • loppe Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:49
                              Chodzi o wieczory czułości i poezji...
                              • 3rd_sin Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 19:16
                                Cóż to za słabość do Slazaczek? Czy wszystko jedno? Co Ci @loppe chodzi po głowie :)
                            • coffei.na Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:51

                              > Chodzi o turbodoładowanie metafizyczno-fizyczne, a nie jakąś tania jatkę. Za ko
                              > go Ty mnie uważasz? Ludzie, czy ja robię wrażenie klienta domów publicznych??

                              dobra dobra już się nie spalaj tak bardzo-bo na jednym doładowaniu się nie skończy

                              jak dla mnie bomba...wspólna afirmacja,stymulacja neuronów,pożywka dla ciała i ducha...może zadzwonimy po Kitty to nam jakie zioło zapoda?
                              • loppe Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:55
                                Kitty, którą wysoko cenię, to proza naturalistyczna, nie jestem zainteresowany.
                            • zawle Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:55
                              Zasłyszane, autentyczne.
                              Ewentualny klient domu publicznego, przechadza się przed drzwiami tejże agencji. Widać że nie może się zdecydować czy wejść, czy nie. W końcu z silnym postanowieniem odchodzi. Niedaleko stoi z pieskiem starsza pani. Gratuluje niedoszłemu klientowi podjęcia słusznej moralnie decyzji.
                              Klient odpowiada.....Eeee...to nie to. Kasy szkoda.
              • zawle Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:32
                hello-kitty2 napisała:
                > Pros o kontakt nastolatki. Natolatki raczej zawyzaja swoj wiek. Chociaz teraz t
                > o nie wiem, jak to jest, ewentualnie przez swoje dzieci sie umawiaj z chetnymi
                > dwudziestoletnimi. Corka do kolezanki: 'Hej sluchaj Kaska nie pukniesz sie z mo
                > im tata, on ma gladka szyje i okulary, ladnie prosi, mama nie ma nic przeciwko
                > temu' :)


                :))))) No dobra, za 30 zeta, ale niech okularów nie zdejmuje:))
            • loppe Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 12:32
              Nie żebym miał coś przeciw takiej prezencji, mówię tylko o tym zaskoczeniu
          • zawle Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:37
            sabat-77 napisał: Moja najgorętsza neurotyczna miłość, d
            > la której mógłbym niszczyć, palić i rabować była obiektywnie ujmując niezbyt wy
            > jściowa. Ale za to co to była za kobieta... Żywy ogień ;)

            A mówiłeś że faceci lecą na wygląd.
            • rekreativa Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:51
              Mówił też, że kasa i władza to jedyny atrybut atrakcyjności męskiej.
              Więc na co ta była miłość poleciała?
              • sabat-77 Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:56
                rekreativa napisała:

                > Mówił też, że kasa i władza to jedyny atrybut atrakcyjności męskiej.
                > Więc na co ta była miłość poleciała?

                Atrakcyjność, pożądanie...
                Nie mylcie tych spraw z miłością. Czy wy nic nie czujecie ? Ja kochałem i byłem kochany. Wiele razy, najczęściej w sposób niespełniony. Pożądanie jest inną bajką, często słabszą i mniej znaczącą. To miłość czyni z nas dobrowolnych niewolników, słodka trucizna, od której nie sposób uciec.
                Uroda vs Kasa + Władza to schemat pożądania a nie głębokiego zakochania.
                Człowiek kocha często wbrew tym sprawom, kobieta z dobrego domu może uciec z ubogim chłopakiem do innego miasta, a facet zakochać się po uszy w dziewczynie, z której nabijają się jego koledzy i rzucają w nią kamieniami...
                Ech...
                • zawle Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 11:58
                  sabat-77 napisał: facet zakochać się po uszy w dziewczynie, z
                  > której nabijają się jego koledzy i rzucają w nią kamieniami...

                  sabat...nie musisz już tak szczegółami ;)
                • sabat-77 Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 12:00
                  Miłość jest grą osobowości, pojedynkiem dwóch umysłów, schematów zachowań, przenikaniem się wewnętrznych mikroświatów.
                • coffei.na Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 12:01

                  > Atrakcyjność, pożądanie...
                  > Nie mylcie tych spraw z miłością. Czy wy nic nie czujecie ? Ja kochałem i byłem
                  > kochany. Wiele razy, najczęściej w sposób niespełniony. Pożądanie jest inną ba
                  > jką, często słabszą i mniej znaczącą. To miłość czyni z nas dobrowolnych niewol
                  > ników, słodka trucizna, od której nie sposób uciec.
                  > Uroda vs Kasa + Władza to schemat pożądania a nie głębokiego zakochania.
                  > Człowiek kocha często wbrew tym sprawom, kobieta z dobrego domu może uciec z ub
                  > ogim chłopakiem do innego miasta, a facet zakochać się po uszy w dziewczynie, z
                  > której nabijają się jego koledzy i rzucają w nią kamieniami...
                  > Ech...

                  a ja wierzę w to,że miłości NIE MA! bo gdyby była nie mogłaby wystąpić u Ciebie wielokrotnie uważam,że taka prawdziwa jest tylko jedna-albo ją znajdziesz i trwasz albo umrzesz w słodkiej niewiedzy! w ogóle co to za stwierdzenie "kochałem wiele razy" ? byleś zauroczony,zaślepiony,ale z pewnością nie darzyłeś ich miłością a jedynie karmiłeś się tym czego aktualnie potrzebowałeś,nie miałeś i łaknąłeś
                  • sabat-77 Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 12:19
                    Jesli nie ma milosci to szkoda czasu na nasze dyskusje.
                    Ja w nia wierze, tyle ze jest czasem chwila ulotna. Milosc to stan umyslu, a jako taki nie trwa wiecznie.
                    • loppe Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 12:25
                      > Ja w nia wierze, tyle ze jest czasem chwila ulotna. Milosc to stan umyslu, a ja
                      > ko taki nie trwa wiecznie.

                      Może wystarczy ustabilizować stan umysłu żeby trwała (miłość) większość czasu?
                • zawle Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 12:02
                  sabat-77 napisał: > Atrakcyjność, pożądanie...
                  > Nie mylcie tych spraw z miłością.

                  ja do atrakcyjności, pożądania i miłości dołożyłabym jeszcze interesy
                  Dlatego tak trudno nam- kobietom. Duży harem rozwiązałby sytuację:)
                • rekreativa Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 13:20
                  Więc jednak miłość istnieje, tak? I kobieta może się zakochać w facecie bez kasy? I pożądać też go może, czy już nie?
                • hello-kitty2 Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 14:24
                  sabat-77 napisał:

                  > Uroda vs Kasa + Władza to schemat pożądania a nie głębokiego zakochania.
                  > Człowiek kocha często wbrew tym sprawom

                  Wyglada na to, ze mamy furtke :) Ciekawe kto pierwszy do niej dobiegnie? Obstawiam Zawle! :) Bo do milosci tez trzeba miec szczescie. Ja nie mam. A jak sie nie ma szczescia do milosci to sie ma do...? O i tu ja mam swoja furtke awaryjna :)
                  • zawle Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 15:08
                    hello-kitty2 napisała:
                    > Wyglada na to, ze mamy furtke :) Ciekawe kto pierwszy do niej dobiegnie? Obstaw
                    > iam Zawle! :) Bo do milosci tez trzeba miec szczescie. Ja nie mam. A jak sie ni
                    > e ma szczescia do milosci to sie ma do...? O i tu ja mam swoja furtke awaryjna
                    > :)


                    Problem Kitty z facetami polega na tym że oni zawsze na odwrót. Ja chcę seksu, on miłości. A jak wiesz...z kobietami nic na siłę;)
                    • hello-kitty2 Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 15:19
                      zawle napisała:

                      > Problem Kitty z facetami polega na tym że oni zawsze na odwrót. Ja chcę seksu,
                      > on miłości. A jak wiesz...z kobietami nic na siłę;)

                      Eee skromna jestes :) To jest w Tobie, 'cos' co sprawia, ze pragna milosci. Ale czekaj Sabat pisal, ze milosc to wladza to kochaj/pozwalaj sie kochac i zarzadzaj :)
                      • zawle Re: Związek z nastolatkiem 05.04.13, 17:36
                        hello-kitty2 napisała:
                        > Eee skromna jestes :) To jest w Tobie, 'cos' co sprawia, ze pragna milosci. Ale
                        > czekaj Sabat pisal, ze milosc to wladza to kochaj/pozwalaj sie kochac i zarzad
                        > zaj :)


                        Nie, nie ...w wątku obok kartuzow napisał bardzo ciekawą rzecz. Niektórzy chcą tylko bzykać, a opowiadają o miłości. To taki podryw "na głębokie uczucie".
                        A ja z całą pewnością nie jestem tak wyrachowana ( tylko i wyłącznie z lenistwa) i zdesperowana żeby tak wyłudzać cokolwiek;)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja