Nie rozumiem dlaczego

18.04.13, 12:03
Witam
Temat znany szeroko zapewne więc piszę chyba bardziej dla uporządkowania sobie wszystkiego, za nudzenie z góry przepraszam.
Jesteśmy małżeństwem 6 lat, mamy dziecko w wieku przedszkolnym, jestem dużo młodsza od męża. Hmm słowo wstępu wcale nie ułatwia przejścia do sedna.
Nigdy nie byliśmy straszliwe zgrani temperamentem, ale nie przeszkadzało to jakoś straszliwe, czasem ja dopasowywałam się do niego, czasem on do mnie. Tylko ostatnio, właściwie od ponad roku, nie potrafię go zrozumieć, rozmowy o seksie są kompletną porażką od początku, z powodu wychowania, religii itd. ale potrafiliśmy dogadać się w działaniu.
Zdaje sobie sprawę z tego że na samym początku seks w moim wykonaniu był kompletną porażką, pewnie potrzebowałam czasu na naukę, a teraz, w sumie dopiero teraz, poznaje jak to jest być kobietą która wie czego chce, wie co lubi i jest dobra w tym co robi, a przynajmniej się stara. Mężowi niby się to podoba, tylko że zachowuje się tak jakby bał się po to sięgnąć, w ciągu dnia potrafi mówić mi że jestem seksowna, dać klapsa w przelocie, czy pocałować a gdy przyjdzie co do czego, mamy czas dla siebie, znika bo musi coś tak jeszcze zrobić, jest film który chce obejrzeć czy tysiąc innych spraw. Ostatnio nawet śpimy oddzielnie bo on zasypia u siebie przed telewizorem czy komputerem.
Szczerze mówiąc to zaczynam się przyzwyczajać do braku seksu, zawsze to ja musiałam się ograniczać więc nie boli to tak bardzo, tylko brakuje mi już nawet czysto fizycznego dotyku.
Oczywiście nie raz i nie dwa to ja jestem stroną aktywną, inicjującą, zdobywającą, mężowi się to podoba i mi też, tylko hmm ile razy można zdobywać? Niby wiem że dla niego nie do pomyślenia jest prosty komunikat "nie zrobiłabyś mi loda?" bo mnie szanuje za bardzo, bo tamto, bo owamto, ale namawianie po raz enty straciło całkowicie swój urok.
Jeśli chodzi o kochankę, chociaż nie wiem w sumie czy miał ją w przeszłości, w tej chwili jest prawie niemożliwe żebym o niej nie wiedziała. Może to ze mną jest coś nie tak?
    • songo3000 Re: Nie rozumiem dlaczego 18.04.13, 17:09
      > na samym początku seks w moim wykonaniu był kompletną porażką,
      Jeśli dobrze zrozumiałem: Przez kilka lat (??) była lipa pod tym względem. Teraz Tobie zaczyna się 'odmrażać'. Dziwisz się, dlaczego facet nie jest wniebowzięty i nie bierze z ochotą za potencjalny wulkan seksu. Tak czy coś pokręciłem?
      • takatamkota Re: Nie rozumiem dlaczego 18.04.13, 19:14
        Właściwie niepotrzebnie to wtrąciłam, początki były trudne bo mąż jest moim pierwszym partnerem i nie był za bardzo chętny do wytłumaczenia co i jak, chociaż to w sumie nie ważne. Jemu to nie przeszkadzało jako takie, potem po okresie prób i błędów było bardzo dobrze.
        Dziwie się czemu od jakiegoś czasu niby chce ale w praktyce wygląda to tak że ja muszę zawalczyć o swoje. Wolałabym już żeby nie drażnił w ogóle niż zaczynał coś czego nie chce skończyć
        • mojemail3 Re: Nie rozumiem dlaczego 18.04.13, 20:10
          Takatamkoto, a w jakim wieku jest Twój mąż, piszesz,że dużo starszy, może jest już po 40 tce? ja mam podobną sytuację, kiedyś super, teraz prawie celibat a mnie się nie chce kusić i namawiać, szczerze mówiąc, to jestem podświadomie na niego zła i czasem mu od starych dziadów wymyślam, tak na żarty niby, z przekąsem, ale to chyba pogarsza sytuację...
          • takatamkota Re: Nie rozumiem dlaczego 18.04.13, 20:59
            Rzeczywiście jest troszkę przed 40, brałam pod uwagę naturalny spadek libido, tylko że wtedy przez cały dzień nie byłby zainteresowany? Nie wiem w sumie :( Nigdy nie miał do tej pory problemów z fizyczną stroną, wzwodem itd
            Oczywiście brałam różnicę wieku pod uwagę będąc z nim, biorąc ślub, bez seksu da się żyć ale sama na sobie widzę że robię się bardziej nerwowa jeśli dłużej tak jest, nawet nie chodzi o seks jako taki ale o dotyk, takie hmm staranie się o mnie
            • mojemail3 Re: Nie rozumiem dlaczego 18.04.13, 23:28
              takatamkota napisała:

              > Rzeczywiście jest troszkę przed 40, brałam pod uwagę naturalny spadek libido, t
              > ylko że wtedy przez cały dzień nie byłby zainteresowany? Nie wiem w sumie :( Ni
              > gdy nie miał do tej pory problemów z fizyczną stroną, wzwodem itd
              > Oczywiście brałam różnicę wieku pod uwagę będąc z nim, biorąc ślub, bez seksu d
              > a się żyć ale sama na sobie widzę że robię się bardziej nerwowa jeśli dłużej ta
              > k jest, nawet nie chodzi o seks jako taki ale o dotyk, takie hmm staranie się o
              > mnie

              Ktoś tu na tym forum fajnie napisał,że seks jest dla kobiety potwierdzeniem uczuć,jak go nie ma albo za mało, to kobieta czuje,że coś jest nie tak.
              A ja też nie doświadczyłam problemów z tzw.hydrauliką, może to takie "romantyczne typy" jak kobieta nabiera apetytów( z wiekiem) robi się bardziej wyrafinowna, już nie jest słódką małą dziewczynką to się panom włączają obawy,że nie podołają??? Stąd te uniki?
              • marek.zak1 Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 08:48
                Dziewczyny, jak słyszę, że facet ok. 40 ma problemy to czegoś nie rozumiem. Przecież to jest kwiat wieku, a doświadczenie pozwala mu czerpać z życia to co najlepsze, w tym, a może przede wszystkim, przyjemność obcowania z młodszą kobietą.
                Jak napisał Loppe, nie ogarniam tego.
                • mojemail3 Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 08:51
                  marek.zak1 napisał:

                  > Dziewczyny, jak słyszę, że facet ok. 40 ma problemy to czegoś nie rozumiem. Pr
                  > zecież to jest kwiat wieku, a doświadczenie pozwala mu czerpać z życia to co na
                  > jlepsze, w tym, a może przede wszystkim, przyjemność obcowania z młodszą kobiet
                  > ą.
                  > Jak napisał Loppe, nie ogarniam tego.

                  Marku, są w życiu rzeczy, które się nie śniły fizjologom...
                  Pewnie ogarniasz z czego to cytat...
                  Pozdrowienia...
                • takatamkota Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 09:29
                  Może z młodszą kobietą, ale inną? Może gdybym nie była jego żoną to pociągała by go 27 latka, ale matka własnych dzieci już nie. Jeśli nie raz i nie dwa zdarzyło mi się doświadczać różnego rodzaju "podrywania" przez mężczyzn i starszch od niego to jest jakoś logiczne, żeby nie powiedzieć standardowe
    • gomory Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 10:55
      Nie twierdzę, że u Ciebie czy mojemaili ma miejsce to zjawisko, ale podsuwam to pod rozwagę.
      Konstrukcja psychiczna przeciętnego mężczyzny jest nieco inna niż kobiety. Przeważnie jesteśmy nauczeni by skrywać emocje i się z nimi nie obnosić. Etap zakochania powoduje z odmianę, a emocjonalność jest bliższa tej typowo kobiecej. Obrazowo mówiąc - szczęśliwie zakochany facet prędzej pogłaska kotka, niż go brutalnie z buta pociągnie. Jednakże jest to stan kruchy i niecodzienny. Mężczyzna może podejmować działania mające go doprowadzić do seksu, surfując na fali namiętnych uczuć albo napędzany zwyczajnym popędem. Kobiece NIE zawsze będzie rozczarowujące. Ale trafi z różną mocą, zależnie od tego co było motorem męskich chęci.
      Jeśli facet się rozmiękcza emocjonalnie, otwiera i wtedy go spotka odmowa - jest zawiedziony w dwójnasób. Całe życie go uczono by się z tym nie wyrywał, gdy to jednak zrobił został odrzucony i ugodzony w czuły punkt. Miejsce którego chronić nijak nie potrafi. Nie umie płakać, przeżywać smutku tak by go wzmacniał. Jego podświadomość będzie go broniła przed takim bólem w sposób jedynie znany - uczuciowym chłodem.
      Popęd oczywiście najczęściej pozostaje, i to on staje się siłą sprawczą. Dlaczego nie może być w tym emocji już napisałem.
      Odmowa seksu, jakichś technik, pomysłów aktywizuje także jeszcze jedno zjawisko. Mężczyźni bardzo chętnie przypisują swoim partnerkom erotyczną powściągliwość. Taka podświadoma pielęgnacja jej wierności. Kobieta przywiązana i cnotliwa wszak nie zdradzi. Każda kobieca odmowa dokłada cegłę do tej budowli. Wznoszą więc pospołu z mężem świątynię której kapłanką staje się czysta jak lelija małżonka.
      Oczywiście stoi to w sprzeczności z pożądaniem którego całkiem stłumić się nie da. Dlatego jest "moja" i "one". Mężczyzna podniecający się pornograficznymi scenami, które chętnie by odegrał, ale nie z żoną. Niezależnie od tego czy ona by chciała, czy też nie. Jarający się sąsiadkami, nieczułego na wdzięki żony.
      Nie piszę tego by namawiać kobiety do współżycia wbrew własnej woli! Bo to jest zbrodnia przeciwko sobie samej i erotyce :). Ale po to by mieć świadomość co się z mężczyzną dzieje, i wypada to robić w sposób szczególny. Bo zostawienie go z tym samego, powoduje pewne procesy, niezależnie od własnej dobrej woli dziś i w przyszłości. Bo nic nie dzieje się bez przyczyny.
      • mojemail3 Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 11:08
        Gomory, wnikliwa analiza, może Takamkota się pod nią podpisze,gdzieś tam między wierszami ta " żona czysta jak lelija " się przewinęła...
        U mnie podejrzewam, to nie takie proste.
        Doszłam ostatnio do wniosku,że ponieważ skończyły się nasze problemy ogólnie mówiąc zdrowotno-rodzinne, które generowały spore napięcie( nie tylko negatywne) to jakby para z nas jako pary uszła;-) Harmonia i porozumienie jest, ale zdechlo napięcie erotyczne, pewnie u mnie trochę też...
        Najmi
        • marek.zak1 Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 11:16
          A sądze, że:
          - sa ludzie, którzy się zwyczajnie nudzą tym, co mają, lub
          - facet robi to sam przy komputerze i woli to od realu.
          • that.bitch.is.sick Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 11:20
            marek.zak1 napisał:

            > A sądze, że:
            > - sa ludzie, którzy się zwyczajnie nudzą tym, co mają, lub


            Całkiem sporo jest tych ludzi, wiesz?
            • marek.zak1 Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 11:47
              Może nawet większość.
          • mojemail3 Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 11:47
            marek.zak1 napisał:

            > A sądze, że:
            > - sa ludzie, którzy się zwyczajnie nudzą tym, co mają, lub
            > - facet robi to sam przy komputerze i woli to od realu.
            Marku, inna sprawa,że wszystko powszednieje, a wspólczesność dostarcza nam innych pokus i podniet... Przy komputerze to sam wiesz, są też ciekawsze rzeczy od robienia sobie samemu dobrze, np brydz...
            • gomory Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 12:50
              Brydż, masturbacja, pornografia, niewierność, playstation, wedkarstwo, domowe przedszkole itd. to częstokoć efekt, a nie przyczyna.
              Gdy ktoś pragnie uciekać, może rozmaitych dróg próbować. Najistotniejsze chyba jest dlaczego ucieka, a nie ktorą drogą. No chyba, że w ten sposób chcemy poznać jakich doznań uciekinierowi brakuje.
              Współczesność faktycznie dostarcza nam wiele podniet kiedyś niedostępnych. No i cóż... Jedni będą się z tego cieszyć, wszak to możliwość przeżywania przyjemności na nowo i inaczej. Inni będą narzekać na świat w którym wszystko nie dość, że powszednieje, to jeszcze tyle pokus zsyła ;).
              • mojemail3 Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 13:17
                gomory napisał:

                > Brydż, masturbacja, pornografia, niewierność, playstation, wedkarstwo, domowe p
                > rzedszkole itd. to częstokoć efekt, a nie przyczyna.

                Gomory, tylko że jeśli wymienione hobby są ucieczką ( poza pierwszymi trzema...) to pewnie ja też uciekam w swoje gry i zabawy, tylko jak, wszystko co nas zajmuje, jest ZAMIAST seksu?
                Może to i dobrze, by byśmy jako ludzie nie zeszli z drzewa...
            • marek.zak1 Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 13:06
              Nie wszystko powszednieje. Dam przyklad jedzenia. Jesteś głodna, jedzenia sprawia taką samą przyjemnośc jak 10 lat temu. A to nie koniec, zwiedzanie, pisanie, tenis itp.
              Jestem po ślubie 35 lat i seks nadal sprawia mi wielką przyjemność.
              Wazne jest nastawienie (mindset). Jesli negatywny, wszystko przestaje być przyjemnoscią.
              • mojemail3 Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 13:20
                marek.zak1 napisał:

                > Nie wszystko powszednieje. Dam przyklad jedzenia. Jesteś głodna, jedzenia spra
                > wia taką samą przyjemnośc jak 10 lat temu. A to nie koniec(...)

                Marku, a takie samo jedzenie sprawia Ci nadal przyjemność, czy jednak ciut bardziej wyrafinowane w smaku ???
                Bo jak jedzenie kiepskie, to ja się wolę napić wody;-)

                Najmi
                • marek.zak1 Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 13:57
                  Nie, proste jedzenie jest tak samo smaczne, zwłaszcza jeśli się jest głodnym. Za zbytnio wyrafinowanym jedzeniem nie przepadam. Także w seksie,preferuję prosty i spontaniczny. Najwazniejsze jest nastawienie. Są faceci, i kobiety którzy już po jednym razie mają ochotę na zmianę.
                  • mojemail3 Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 18:42
                    No własnie Marku, jak się jest głodnym, najwyrażniej mąż Takatamkoty specjalnie głodny nie jest...

                    Najmi
          • takatamkota Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 13:45
            Możliwe że to pierwsze. Drugie nie jestem pewna, mąż raczej ma dystans do pornografii jako takiej, to zawsze ze mnie się śmiał że znowu mam na komputerze gołe baby
        • takatamkota Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 13:38
          Może to po prostu efekty długotrwałego zmęczenia daną sytuacją? Nawet jeśli się rozwiązała pomyślnie zostaje znużenie. Dobrze na przyszłość świadczy porozumienie tylko trzeba chyba troszkę zawalczyć żeby w przyszłości nie zachwiał nim taki brak, może to płytkie a może i nieprawdziwe ale za często przekonuje się nie tylko na własnej skórze że jeśli w seksie zaczyna się coś sypać to zaraz potem idzie za nim coś następnego
          Tylko pytanie jak to zrobić?
          • mojemail3 Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 18:48
            takatamkota napisała:

            > Może to po prostu efekty długotrwałego zmęczenia daną sytuacją? Nawet jeśli się
            > rozwiązała pomyślnie zostaje znużenie. >
            Na pewno tak jest, pewne przeżycia pozostawiają niezatarty ślad.
            Na pewno dla otoczenia uchodzimy za idealny związek, mamy fajnego dzieciaka( po długich latach) Nie ma kłótni, praktycznie mówimy jednym głosem.Może za dobrze jest, nie ma tego napięcia, które obserwuję w innych związkach: żrą się, przezywają, poniżają, a widać że iskrzy między nimi...
            Ja też taką kobietką -kokietką być nie umiem, nie umiem grać w te męsko-damskie gierki, zwyczajnie mi się nie chce...
            • hello-kitty2 Re: Nie rozumiem dlaczego 20.04.13, 18:07
              mojemail3 napisała:

              mówimy jednym głosem.Może za dobrze
              > jest, nie ma tego napięcia, które obserwuję w innych związkach: żrą się, przez
              > ywają, poniżają, a widać że iskrzy między nimi...

              Idealnie zdiagnozowalas. Trzeba zachwiac rownowage, rozkolysac, generowac napiecie.

              > Ja też taką kobietką -kokietką być nie umiem, nie umiem grać w te męsko-damskie
              > gierki, zwyczajnie mi się nie chce...

              A cos w tej sprawie chcesz zrobic czy sie nie oplaca? :)
              • mojemail3 Re: Nie rozumiem dlaczego 20.04.13, 18:15
                hello-kitty2 napisała:

                > A cos w tej sprawie chcesz zrobic czy sie nie oplaca? :)

                Nie jest to kwestia opłacalności, nie leży to w moje naturze...
                Typowa kobieca kokieteria to nie ten klimat.
                Tym bardziej,ze równie seksowne jest poczucie humoru plus fajna konwersacja...
                Ale to się sprawdza z obcymi facetami.
                Z mężem jesteśmy parą starych przyjaciół...
                • hello-kitty2 Re: Nie rozumiem dlaczego 20.04.13, 18:52
                  mojemail3 napisała:

                  > Nie jest to kwestia opłacalności, nie leży to w moje naturze...
                  > Typowa kobieca kokieteria to nie ten klimat.

                  Pytanie czy chcesz miec z mezem seks. Bo jesli Ci wystarczajaco nie zalezy na tym to rzeczywiscie nie oplaca sie inwestowac energii w zmiane postawy. Bo wg mnie to raczej Twoja postawa, a nie natura. Kazda kobieta moze z siebie wykrzesac kokieteryjne zachowania. To jest tylko kwestia oplacalnosci.

                  > Tym bardziej,ze równie seksowne jest poczucie humoru plus fajna konwersacja...
                  > Ale to się sprawdza z obcymi facetami.
                  > Z mężem jesteśmy parą starych przyjaciół...

                  A moze dla Ciebie byloby dobre nakrecanie sie poza zwiazkiem, a realizowanie z mezem? Tylko czym ma sie nakrecac maz, skoro nie kokietujesz? :)


                  >
                  • mojemail3 Re: Nie rozumiem dlaczego 20.04.13, 19:26
                    hello-kitty2 napisała:
                    (...)A moze dla Ciebie byloby dobre nakrecanie sie poza zwiazkiem, a realizowanie z mezem? Tylko czym ma sie nakrecac maz, skoro nie kokietujesz? :)

                    Coś w tym jest...Mieliśmy taką komiczną sytuację na imprezie ze znajomymi, dojechali "znajomi znajomych", w tym młodszy ode mnie chyba conajmniej 10 lat chłopak, chyba zachęcony moim dość rubasznym poczuciem humoru po prostu się dosiadł( nie był świadomy mojego wieku i stanu cywilnego...) i zaczął mnie podrywac na oczach męża...W oczach męża zobaczyłam totalne zaskoczenie...
                    • sabat-77 Re: Nie rozumiem dlaczego 20.04.13, 22:16
                      Mojemail3, mam wrażenie, że jesteś typem kumpeli, przyjaźnisz się z facetami. Starasz się unikać kontekstów seksualnych w tych relacjach ? Czemu, jakieś niedobre wspomnienia ?
                      • mojemail3 Re: Nie rozumiem dlaczego 20.04.13, 23:18
                        sabat-77 napisał:

                        > Mojemail3, mam wrażenie, że jesteś typem kumpeli, przyjaźnisz się z facetami. S
                        > tarasz się unikać kontekstów seksualnych w tych relacjach ? Czemu, jakieś niedo
                        > bre wspomnienia ?

                        Nie, zupełnie nie mam żadnej traumy czy złych wspomnień, pewnie jak każdy jakąś tam historię relacji męsko-damskich mniej lub bardziej udanych przed stałym związkiem.
                        A co do kontekstów seksualnych, nie wydaje Ci się,że naszym kręgu kulturowym, w Polsce po prostu nie ma żadnej tradycji flirtu, adorowania płci przeciwnej? A może to zjawisko było ale zanikło? Czasem można jeszcze obserwować szarmanckich starszych panów, jak adorują swoje urocze starsze panie...
                        Kontekstów seksualnych nie zauważam, albo się ludzie boją męża czy żony( reakcji) albo samych siebie...Mam w pracy kolegę, z którym sobie lubię pogawędzić erotycznie, ale tylko w pracy, on ma biedaczek strasznie zazdrosną żonę...
                  • sabat-77 Re: Nie rozumiem dlaczego 20.04.13, 22:21
                    hello-kitty2 napisała:

                    > Tylko czym ma sie nakrecac maz, skoro nie kokietujesz? :)

                    Przykłady z tego forum: babki nadskakujące seksualnie swoim facetom świerkną w łóżkach, w czasie kiedy ich chłop trzepie kapucyna przy porno. Zaś te które chłopów odtrącają i olewają cieszą się atencją swoich mężów. Dziwne, nie ? :)
                    • hello-kitty2 Re: Nie rozumiem dlaczego 20.04.13, 23:25
                      sabat-77 napisał:

                      > Przykłady z tego forum: babki nadskakujące seksualnie swoim facetom świerkną w
                      > łóżkach, w czasie kiedy ich chłop trzepie kapucyna przy porno. Zaś te które chł
                      > opów odtrącają i olewają cieszą się atencją swoich mężów. Dziwne, nie ? :)

                      Jak dla mnie to dosc duze uogolnienie. Naprawde myslisz, ze zona nijakiego Urqu odtraca go i olewa dzieki temu cieszy sie jego atencja? Smiem przypuszczac, ze nie :) I co rozumiesz przez 'nadskakujace seksualnie'? Dostepne?
                      • sabat-77 Re: Nie rozumiem dlaczego 21.04.13, 09:17
                        hello-kitty2 napisała:

                        > Jak dla mnie to dosc duze uogolnienie. Naprawde myslisz, ze zona nijakiego Urqu
                        > odtraca go i olewa dzieki temu cieszy sie jego atencja? Smiem przypuszczac, ze
                        > nie :)

                        Kiedyś z całą pewnością tak było. Przecież Urquhart sam pisał o doskwierającym braku seksu. Chodził wściekły a ona była zapatrzona w dzieciaka.

                        > I co rozumiesz przez 'nadskakujace seksualnie'? Dostepne?

                        Kitty, dla kobiety flirt jest grą zmiennych emocji. Kobieta nie może być cały czas kusząca jeśli chce być pożądana. Musi kusić i odpychać na przemian. To uruchamia mechanizm huśtawki emocjonalnej i wzbudza pożądanie. Oczywiście niedostępność i unikowość, niepewność statusu mężczyzny w związku - budzą pożądanie partnera.
                        Kobiecie łatwiej jest obudzić seksualnie męża, jeśli w pobliżu pojawia się realny rywal.
                        Ogólnie kobiety zwyczajowo mają w tych sprawach dużą przewagę.
                        • sabat-77 Re: Nie rozumiem dlaczego 21.04.13, 09:27
                          Ogólnie - zadaniem kobiety w uwodzeniu jest sprawienie, by to facet się za nią uganiał. To chyba oczywiste. To nie tylko kulturowa sztanca, ale generalnie przejebane ma ten co goni, a nie ten co jest goniony.
                          A bycie celem uwodzenia i pożądania nie osiągnie się nachalnością i dostępnością na każde żądanie.
                          • rekreativa Re: Nie rozumiem dlaczego 21.04.13, 11:35
                            Czyli kobieta ma od czasu do czasu odmawiać seksu, czy tak?
                            A co wtedy, jeśli nie ma ochoty odmawiać, bo chłop jest ponętny?
                            • sabat-77 Re: Nie rozumiem dlaczego 21.04.13, 11:41
                              ma stawiac opor i byc wyzwaniem. Na miare i mozliwosci partnera. Nie chodzi o krolewne na szklanej gorze, ale o zdobycz w zasiegu potencjalu partnera. Moze pozwalac sie zdobyc, ale po wykazaniu inicjatywy.
      • takatamkota Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 13:35
        Dziękuję za przypomnienie :) bardzo ciekawe jest spojrzenie z tej drugiej perspektywy o której się niby pamięta tylko zapomina się że wszystko z niej wygląda i czuje się inaczej. Nawet mimo tego że nie wiem jak odnieść to do swojej sytuacji
    • sukienkawkratke Re: Nie rozumiem dlaczego 19.04.13, 19:08
      O ile rozumiem kiedy piszesz o wcześniejszym dopasowywaniu się do siebie temperamentami to wyglądało to tak, że Twój mąż dopasowywał się do Twojego obniżając swe oczekiwania a Ty dostosowywałaś się do Niego na zasadzie chęci zadowolenia Go z pozycji tej mniej umiejącej i posiadającej mniejszą świadomość swojej seksualności. Chodzi mi o to, że Twój mąż zawsze stał w pozycji przewodnika waszego dwuosobowego stada. Dziś role nieco się wg niego odwróciły. może odpowiedź jest tuż tuż, kiedy zauważył przeskok, uświadomił sobie, że żona wie czego chce, jak chce i potrafi to niby powinien lecz niekoniecznie odnajduje się w tej sytuacji. Bo co będzie jeśli kiedyś nie stanie na wysokości zadania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja