urquhart 19.04.13, 18:12 tatapad.pl/seks/mezczyzna-w-domu-pomagasz-w-domu-mniej-bzykasz-badanie-wideo/ Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
loppe Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 19.04.13, 18:17 Rozbrajające:) - "ci, którzy głównie pili piwo przed telewizorem i angażowali swoje połówki w interesujące konwersacje, statycznie rzecz biorąc bzykali dwa razy częściej". Odpowiedz Link
rekreativa Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 19.04.13, 18:19 Chciałabym usłyszeć te "interesujące konwersacje" przy piwie i TV Odpowiedz Link
loppe Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 19.04.13, 18:23 Owszem, ale to mogą być osobne aktywności tych panów, panów którzy swój czas w domu dzielą między telewizję z piwem (niestety nie używam telewizora), rozmowy z partnerka i seks. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 19.04.13, 18:18 Pitu-litu Propaganda, żeby chłop nic w domu nie robił. Odpowiedz Link
kawitator Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 19.04.13, 18:48 Fakty nie przestają istnieć tylko dlatego że się je ignoruje (Auldous Huxley ) lub im zaprzecza ;-) Rozczula mnie takie kobiece podejście Moja prawda jest najmojejsza więc mam rację badania ? To co ze kilkanaście lat na tysiącach par A w ogóle co ta za uniwersytet Kto to badał to nie może być bo jest tak jak my z psiapsiułami ustaliliśmy na ostatnim winku a to co tu piszą to propaganda. A na dodatek słyszałam o jednym co podobno sprząta i bzyka Kurde piszcie dalej Będę miał chwile odprężenia i rozrywki w tym ponurym świecie Odpowiedz Link
rekreativa Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 19.04.13, 19:16 Nie ma gdzieś linku do tych badań? Odpowiedz Link
kawitator Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 19.04.13, 20:05 Ależ służę uprzejmie Artykuł Egalitarianism, Housework, and Sexual Frequency in Marriage publikowany jest w American Sociological Review February 2013 78: 26-50, Wygooglasz sobie Tu masz troche wiadomości na ten temat sc2220.wetpaint.com/page/Married+men%3A+Want+more+sex%3F+Stop+doing+the+housework! Być może będą chcieli żebyś zapłaciła więc masz abstrakt Sabino Kornrich, Center for Advanced Studies in the Social Sciences, Juan March Institute, Calle de Castello, 77, 28006 Madrid, Spain E-mail: kornrich@gmail.com Abstract Changes in the nature of marriage have spurred a debate about the consequences of shifts to more egalitarian relationships, and media interest in the debate has crystallized around claims that men who participate in housework get more sex. However, little systematic or representative research supports the claim that women, in essence, exchange sex for men’s participation in housework. Although research and theory support the expectation that egalitarian marriages are higher quality, other studies underscore the ongoing importance of traditional gender behavior and gender display in marriage. Using data from Wave II of the National Survey of Families and Households, this study investigates the links between men’s participation in core (traditionally female) and non-core (traditionally male) household tasks and sexual frequency. Results show that both husbands and wives in couples with more traditional housework arrangements report higher sexual frequency, suggesting the importance of gender display rather than marital exchange for sex between heterosexual married partners. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 19.04.13, 20:29 No tak, a z drugiej strony: "Autorzy opracowania uprzedzają, że mężczyźni nie powinni się zasłaniać wynikami ich badań i w ten sposób migać przed obowiązkami domowymi. Takie zachowanie ich zdaniem może doprowadzić do głębokiej frustracji żony, kłopotów w związku i... całkowitego odcięcia od życia seksualnego." Więc w końcu co? Odpowiedz Link
rekreativa Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 19.04.13, 20:44 No bo wychodzi na to, że czy pomaga, czy nie pomaga, seksu nie będzie :):) Odpowiedz Link
kawitator Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 19.04.13, 22:01 No bo wychodzi na to, że czy pomaga, czy nie pomaga, seksu nie będzie :):) Albo będzie także niezależnie od tego czy będzie sprzątał czy nie ;-) Jak zwykle w takich badaniach a szczególnie dyskusjach na forach chcąc uwypuklić wzajemna korelacje w ty wypadku sprzątania i częstotliwości bzykania pomija sie cały szereg elementów mających również wpływ na wyżej wymienione częstotliwość dopuszczania faceta do piłki. Napisałem korelacje bo wynika ze to było badane natomiast jaka jest więź przyczynowo skutkowa nie mogłem sie doczytać. Problem mnie jakoś mniej obchodził i obchodzi bowiem potrafiłem dać opór proponując Możesz sprzątać ale ja proponuję: koncert, sztukę spektakl lub do knajpki ze znajomymi, wyjazd na nartki lub wycieczkę rowerowa Jeżeli chcesz tak bardzo to sprzątaj ja ide. Po wypróbowaniu ze rzeczywiście ide jakoś tak bywało ze wychodziliśmy razem a z braku czasu standardy czystościowe wracały do akceptowalnego przez faceta poziomu. W chwilach grodzy zamawiałem kogoś do sprzątania i tyż było. Odpowiedz Link
urquhart Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 20.04.13, 11:10 kawitator napisał: > ując Możesz sprzątać ale ja proponuję: koncert, sztukę spektakl lub do knajpki > ze znajomymi, wyjazd na nartki lub wycieczkę rowerowa Jeżeli chcesz tak bard > zo to sprzątaj ja ide. Po wypróbowaniu ze rzeczywiście ide jakoś tak bywało ze > wychodziliśmy razem a z braku czasu standardy czystościowe wracały do akceptowa > lnego przez faceta poziomu. W chwilach grodzy zamawiałem kogoś do sprzątania i > tyż było O Kawi i to jest w wpis w dziesiątkę. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 20.04.13, 11:51 I to jest dobre rozwiązanie: do prac nielubianych wynajmować pomoc. Odpowiedz Link
bcde Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 19.04.13, 20:23 Badania potwierdziły to, co my na forum już wiemy od jakiegoś czasu. Dobrze wiedzieć, że nie zdawało się nam tylko. Odpowiedz Link
urquhart sprzatanie-lepsze-niz-seks dla co trzeciej badanej 19.04.13, 20:23 to też zmienia punkt widzenia narzekających na niesprzątających chłopów co nie chcą uznać wygórowanych kobiecych potrzeb i oczekiwań jako rzekomych wspólnych obowiązków :) www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/sprzatanie-lepsze-niz-seks Odpowiedz Link
loppe Re: sprzatanie-lepsze-niz-seks dla co trzeciej ba 19.04.13, 20:49 Forum wypracowało zatem, niestuprocentową, ale poważną metodę zwiększania liczby stosunków w związku. Odpowiedz Link
rekreativa Re: sprzatanie-lepsze-niz-seks dla co trzeciej ba 19.04.13, 20:53 Teraz tylko pozostaje wcielić w życie i czekać na te wspaniałe efekty. Odpowiedz Link
3rd_sin Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 19.04.13, 20:57 Jak dla mnie, to grubymi nićmi szyte. Zapewne dlatego, ze po kilku godzinach sprzątania jestem wystarczająco wkurzona, ze przechodzi mi chęć na cokolwiek. Zwłaszcza, ze uwielbiany przeze mnie małżonek nie raczy ruszyć dupska i pomoc. Wkurza mnie nie to, ze robię to sama (choć po części też), ale także to, ze (raz na ruski rok co prawda) dobiera się di mnie, widząc, ze padam ze zmęczenia. Żeby było tego mało, to jak juz mu uległam, to pobzykal dla własnej frajdy i wracał do tego właśnie wspomnianego piwa i TV. Ohyda. Dzieki mojemu rozsądkowi jestem teraz szczęśliwie nie dająca się bzykać. W taki sposób właśnie bojkotuje nieznośnie kiepski seks. Abstrahując, wątpię aby kobiety rzeczywiście były bardziej wspanialomyslne dla partnerów, którzy w dupie maja równy podział domowych obowiązków. Odpowiedz Link
sabat-77 Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 20.04.13, 00:00 Urqu próbuje przepchnąć nam pewną tezę, której trzyma się uparcie jak pijany poręczy. Założenie jest mniej więcej takie, że im twardsze postawisz warunki, tym więcej sobie ugrasz. Przykład biegunowy: nie sprząta prawdziwy mężczyzna - seks jest. sprząta dupa wołowa - seksu nie ma. Dla mnie korelacja jest równie wiarygodna jak wpływ Syriusza na wylewy Nilu u starożytnych Egipcjan. Można ją zaobserwować, ale nie sposób przedstawić wiarygodnego powiązania między jednym i drugim faktem. I pewnie nie będzie to łatwe, bo według mnie dość oczywiste jest inne wytłumaczenie. Sam fakt sprzątania i wykonywania przykrych obowiązków przez wyłącznie jedną osobę jest objawem jej zepchnięcia na margines w związku. Nasuwa mi się takie porównanie z celą więzienną, gdzie prace związane z czystością wykonują więźniowie najniżej w hierarchii. Stawiam odwrotną tezę - jest to wynik, a nie przyczyna. W związkach gdzie mężczyzna stoi wyżej w hierarchii od swojej partnerki i ma siłę przebicia by narzucić swoje zdanie, rzeczywiście może sprzątać mniej i uprawiać częściej seks. Jest to związane z hołdami jakimi obdarza go partnerka, której zwyczajnie na tym facecie zależy. Jeśli z jakichś przyczyn facet jest niżej w układzie, to nie dość że odwala czarną robotę, to jeszcze przez to, że w jej oczach jest mniej atrakcyjny (niższa pozycja) para nie uprawia seksu. Co dla nas ? Sprawa wydaje się jasna. Kluczem nie jest bufonada związkowa, albo szarżowanie z chamskimi zachowaniami, tylko realne podniesienie swojej wartości jako partnera w związku. Dochodzimy do konkluzji wypracowanej przez to forum - praca nad sobą przede wszystkim. Uważam, że walka na twarde argumenty zawsze pokona walkę na groźne miny. Należy zadać sobie pytanie jakie ma się możliwości i rozwijać się. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 20.04.13, 08:24 Sabacie. Co byś nie powiedział i tak nie przebijesz wypowiedzi koleżanki Zawle na temat wieksdzej ilości seksu u kobiet, ktore wykonywuja głównie ,,tradycyjne" domowe czynności: ,,Być może były karne i przyzwyczajone do wykonywania swoich obowiązków". Odpowiedz Link
sabat-77 Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 20.04.13, 08:40 Jeśli dla kogoś seks jest obowiązkiem, to będzie go unikać o ile to możliwe. Optymalnie w związkach realizują się na płaszczyźnie seksualnej kobiety, dla których seks jest przyjemnością. Odpowiedz Link
marek.zak1 Zawle - wyjaśnij koledze 20.04.13, 09:03 To jest teza koleżanki Zawle, dlatego prosze o wyjasnienie :) Odpowiedz Link
zawle Re: spełniam prośbę Marka. 20.04.13, 10:10 sabat-77 napisał: > Jeśli dla kogoś seks jest obowiązkiem, to będzie go unikać o ile to możliwe. Op > tymalnie w związkach realizują się na płaszczyźnie seksualnej kobiety, dla któr > ych seks jest przyjemnością. Oczywiście jest w tym prawda. Kobiety uprawiające seks z obowiązku postarają się go unikać. Zakładając jednak że chęci faceta są na poziomie 100 bzyków miesięcznie. Kobieta nieprzyzwyczajona do wypełniania obowiązków powie nie i bzykań nie będzie w ogóle. Ta przyzwyczajona do wypełniania obowiązków, wymiga się powiedzmy z 30 %. Pozostaje 70 bzykań +. Optymalnie lubiąca seks kobieta pewnie będzie się zbykać z podobnym natężeniem w związku partnerskim i tradycyjnym. Nawet mogłabym rzec, że w partnerskim częściej bo jest mniej zmęczona. Odpowiedz Link
urquhart Kobiety lubiące seks??? 20.04.13, 10:25 zawle napisała: > edzmy z 30 %. Pozostaje 70 bzykań +. Optymalnie lubiąca seks kobieta pewnie będ > zie się zbykać z podobnym natężeniem w związku partnerskim i tradycyjnym. Nawet > mogłabym rzec, że w partnerskim częściej bo jest mniej zmęczona. To byłoby prawda gdyby nie efekt partnera krótkoterminowego i długoterminowego w małżeństwie, opisany badaniami przez psychoewo. Natura programuje kobiety na nielubienie seksu w dłuższym okresie czasu z tym samym partnerem - wiec nie ma dla nie go zagadnienia kobiety lubiącej seks (lubi ale nie z nim). A rzekome zmęczenie jest pretekstem żeby to zakomunikować. Odpowiedz Link
sabat-77 Re: Kobiety lubiące seks??? 20.04.13, 10:46 W innym watku piszes, ze tobie sie udalo. Zatem ominales schematy natury, czy posuwasz poza zwiazkiem ? A moze zwyczajnie ja zmusiles ? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Kobiety lubiące seks??? 20.04.13, 11:05 Jezu, musze więc dziękować Bogu, że moja żona jest inna. Odpowiedz Link
humi-dor Re: Kobiety lubiące seks??? 20.04.13, 11:23 marek.zak1 napisał: > Jezu, musze więc dziękować Bogu, że moja żona jest inna. Kazdy ma taka zone na jaka zasluzyl ;-) A tak na serio, to zawsze fascynowaly mnie kobiety, ktore swoja wiedza i umiejetnosciami bija na glowe przecietnego Jasia, ktory ledwo umie uruchomic pile motorowa. A wiesz dlaczego? Bo to dawalo szanse, ze jesli ktoremus z nas na przyklad zastrajkuje zdrowie, to drugie przejmie na siebie wszystkie obowiazki, bo sie po prostu na tym zna. Jesli sie nie ma rodziny i trzeba polegac tylko na partnerze/partnerce to system ten, wedlug mnie, sprawdza sie najlepiej. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Kobiety lubiące seks??? 20.04.13, 12:05 No, bo jeśli psychoewo tak mówi, to musi być "świnta" prawda. Odpowiedz Link
urquhart Psychoewo 20.04.13, 14:32 rekreativa napisała: > No, bo jeśli psychoewo tak mówi, to musi być "świnta" prawda. Generalnie psychoewo dorabia tezy ewolucyjne do zachowań które na pierwszy rzut oka urągają tzw logice czy poczuci sprawiedliwości, ale można je udowodnić że istnieją powtarzalnymi Badaniami. Generalnie trzeba znać i wykorzystywać siły natury zamiast oburzać się na nie jak to było z pomysłem politycznie niepoprawnym że ziemia wcale nie leży w centum wszechświata. Natomiast w temacie propagandy to akurat masz wszędzie feministyczną propagandę że jakby chłopy bardziej angażowały sie w prace w domu to by baby miały więcej ochoty na seks, co ogólnie jest życzeniowym kłamstwem jak obietnice wyborcze panującej partii o obniżeniu podatków i kosztów pracy po objęciu władzy :) Odpowiedz Link
rekreativa Re: Psychoewo 20.04.13, 15:12 " że jakby chłopy bardziej angażowały sie w prace w domu to by baby miały więcej > ochoty na seks, co ogólnie jest życzeniowym kłamstwem" No i to się zazębia z tym, co pisze Marek i z czym i ja się zgadzam: "Surrealizm zakłada, ze sprzątanie i zmywanie ma jakikolwiek wpływ na życie seksualne. " Odpowiedz Link
urquhart sprzątanie i zmywanie ma wpływ na życie seksualne 20.04.13, 16:02 rekreativa napisała: > "Surrealizm zakłada, ze sprzątanie i zmywanie ma jakikolwiek wpływ na życie sek > sualne. " Realizm zaś badany przez Amerykanów a parę lat potem powtórzony przez Hiszpanów dowiódł zaś owszem istnienia korelacji ale ODWROTNEJ niż głoszonej w życzeniowych "logicznych" obietnicach wpływu równouprawnienia w "obowiązkach". Wytłumaczenie tego to już inne zagadnienie. Odpowiedz Link
rekreativa Re: sprzątanie i zmywanie ma wpływ na życie seks 20.04.13, 16:16 No własnie, apropos wytłumaczenia. Przecież razem z obowiązkami domowymi było tam jeszcze na bank skorelowanych kilka innych czynników, które badacze sobie pominęli (no bo badali akurat ten jeden czynnik), a które dopiero dałyby jakiś obraz sytuacji. Wyciąganie wniosku typu: im mniej pomagasz w domu, tym więcej bzykasz, jest chyba zbyt dalekim uproszczeniem. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: spełniam prośbę Marka. 20.04.13, 11:01 Ja tu widzę jeszcze jeden aspekt. Moja żona po odkurzeniu i zmywaniu jest zapewne trochę zmęczona. Niemniej jednak jako były sportowiec, uważam, że ruch jest bardzo zdrowy. Ja w tej chwili wrócilem ledwo żywy po rozsypaniu 2 ton mączki na korcie. Czy uważacie, że w ramach partnerstwa ja powinienem pozmywac, a żona rozrzucić tonę? Proszę o uwagi. Odpowiedz Link
zawle Re: spełniam prośbę Marka. 20.04.13, 12:01 marek.zak1 napisał: > Ja tu widzę jeszcze jeden aspekt. Moja żona po odkurzeniu i zmywaniu jest zapew > ne trochę zmęczona. Niemniej jednak jako były sportowiec, uważam, że ruch jest > bardzo zdrowy. Ja w tej chwili wrócilem ledwo żywy po rozsypaniu 2 ton mączki n > a korcie. Czy uważacie, że w ramach partnerstwa ja powinienem pozmywac, a żona > rozrzucić tonę? Proszę o uwagi. No popatrz...toż o tej potrzebie ruchu też było w tym głupim linku;) Ja nie lubię gdy mi się chłop pałęta po kuchni. Może mi pomóc w prostych, zleconych pracach. Obowiązki męskie to te które wymagają siły ( zostaliście wyposażeni), a kobiece te wymagające myślenia ( my zostałyśmy wyposażone) :)))) Odpowiedz Link
rekreativa Re: spełniam prośbę Marka. 20.04.13, 12:04 Marku, partnerstwo polega na tym, że pan z panią dzielą się obowiązkami, natomiast jakie kto wykona obowiązki, to już zależy od nich samych i od rodzaju prowadzonego gospodarstwa. Wiadomo, że jeśli ktoś ma dom, to tych prac będzie więcej, bo i ogródek dojdzie i trawnik do strzyżenia i garaż do ogarnięcia i więcej pomieszczeń, więc jeśli taka wola, to mężczyzna niech robi te cięższe fizycznie na zewnątrz, a kobitka te lżejsze w środku. Natomiast uwaga moja taka, że ze zdrowiem to nie ma nic wspólnego, bo akurat prace domowe i okołodomowe wymagają wykonywania ruchów monotonnych, często w pochyleniu pleców i na kręgosłup szkodzą, a nie pomagają. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: spełniam prośbę Marka. 20.04.13, 12:39 Dzięki. Wydaje mi sie, że dochodzimy właśnie do granicy surrealizmu w tej dyskusji, ale przeciez w miłym towarzystwie czas miło płynie :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: spełniam prośbę Marka. 20.04.13, 13:24 Surrealizm zakłada, ze sprzątanie i zmywanie ma jakikolwiek wpływ na życie seksualne. Odpowiedz Link
rekreativa Re: spełniam prośbę Marka. 20.04.13, 13:48 Aaa, w tym sensie. No wiesz, według amerykańskich badaczy oraz kolegi urqu ma związek bezsprzeczny. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: spełniam prośbę Marka. 20.04.13, 13:52 Dziewczyno, byłem naukowcem to wiem, że nauka może udowodnić wszystko co chce, a zwłaszcza czego chce zamawiający i finansujący. Odpowiedz Link
humi-dor Re: spełniam prośbę Marka. 20.04.13, 13:48 marek.zak1 napisał: > Ja w tej chwili wrócilem ledwo żywy po rozsypaniu 2 ton mączki n > a korcie. Czy uważacie, że w ramach partnerstwa ja powinienem pozmywac, a żona > rozrzucić tonę? Proszę o uwagi. Wzruszajace porownanie :-) Czy uwazacie, ze w ramach partnerstwa ja powinienem ponosic mojej kobiecie sprzet do zimowej wspinaczki gorskiej, a ona umyje w koncu ten kibel w domu ? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: spełniam prośbę Marka. 20.04.13, 13:53 Nie znam się na wspinaczkach i nie nie wiem, jakie tam panują zasady. Odpowiedz Link
urquhart Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 20.04.13, 09:42 > Dla mnie korelacja jest równie wiarygodna jak wpływ Syriusza na wylewy Nilu u s > tarożytnych Egipcjan. Można ją zaobserwować, ale nie sposób przedstawić wiarygo > dnego powiązania między jednym i drugim faktem. Sabat, Dużo sprzątasz w domu podejmujesz kobiecych czynności że cię to tak wkurza? Odpowiedz Link
humi-dor Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 20.04.13, 10:52 urquhart napisał: > Sabat, Dużo sprzątasz w domu podejmujesz kobiecych czynności że cię to tak wku > rza? A co to sa "kobiece czynnosci" u licha? Przy zalozeniu, ze oboje z partnerka pracujemy ok.dziesieciu godzin, to wracajac do domu ona mialaby podejmowac jakies KOBIECE czynnosci (jakie ?), w ktorych ja mialbym jej ewentualnie pomagac (lub nie) ? Przeciez to rowniez moj dom, moja lodowka, moja lazienka i moje lozko. Samo sie nie posprzata. Znane mi kobiety, te ktore nie pracuja zawodowo, bardziej zala sie nie na to, ze musza wykonywac syzyfowe domowe czynnosci, ale na to, ze ich maz/partner nie sprzata po swojej dupie, uwazajac, ze nie ma nic zlego w tym, ze kobieta go obsluguje - zbiera jego brudne skarpetki, wynosi po nim talerz do kuchni, tudziez szoruje po nim osikany kibel. Odpowiedz Link
sabat-77 Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 20.04.13, 11:03 Dokładnie. Podobnie ja mogę mieć pretensje o to, że moja żona po powrocie z roboty nie umie rozwalić kilku cegieł parodżulową wyburzeniówką, albo nie umie obsługiwać wkrętarki, która przecież ma tylko sprzęgło i dwa biegi. Co za filozofia :) Odpowiedz Link
rekreativa Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 20.04.13, 12:30 Kawitator napisał to samo, co sabat: "... wynika ze to było badane (korelacja) natomiast jaka jest więź przyczynowo skutkowa nie mogłem sie doczytać. " - kawitator "Można ją zaobserwować (korelację), ale nie sposób przedstawić w > iarygo > > dnego powiązania między jednym i drugim faktem." -sabat Odpowiedz Link
urquhart Pomagasz? - intymość namiętność ZAANGAŻOWANIE 20.04.13, 10:50 3rd_sin napisał(a): > ośnie kiepski seks. Abstrahując, wątpię aby kobiety rzeczywiście były bardziej > wspanialomyslne dla partnerów, którzy w dupie maja równy podział domowych obowi > ązków. Droga 3rd_sin. Miłość to intymość namiętność zaangażowanie. Tak samo kobiety które mają gdzieś intymność i namiętność w związku (dość często sie na forumach obok przyznają) łżą w żywe oczy że "kochają", angażując się w dom i potomstwo i utyskując że faceci nie okazują choćby podobnego zaangażowania, tak samo faceci łżą kiedy całkiem unikają zaangażowania , w tym przypadku w dom. W tekscie powyżej było o tym że najlepiej gdy odnajdują męskie sposoby na zaangażowanie, jak płacenie rachunków, remonty, rąbanie drzewa do kominka, naprawianie auta, a nie że najlepiej gdy nie angażują się się w ogóle, chlejąc piwsko i ogląjąc tv. Odpowiedz Link
3rd_sin Re: Pomagasz? - intymość namiętność ZAANGAŻOWANIE 20.04.13, 11:42 Udany związek to rzeczywiście intymność, namiętność i zaangażowanie. Ale rzadko bywa to "sprawiedliwie" rozłożone w małżeństwie, co łatwo wywnioskować z wpisów na tym forum. Moje małżeństwo jest tego przykładem, bo byłam zaangażowana i namiętna, a w sumie niewiele dostałam w zamian. Bo związek rozumiem jako działanie dla wspólnego dobra (oczywiście w rezultacie dla własnego) i tak - obydwoje pracujemy (więc obydwoje partycypujemy w kosztach utrzymania), obydwoje wracamy zmęczeni. Z ta różnicą, że jedna strona zostaje obarczona większością obowiązków - bo wybacz, ale utrzymanie mieszkania w jako takim porządku, to kwestia systematyczności i codziennie trzeba coś zrobić (zwłaszcza, gdy w domu jest dziecko). Do tego gotowanie i pranie. Z reguły to obowiązki kobiet (nieważne czy pracują, czy nie). Obowiązki mężczyzn, które podałeś jako przykład to i tak najczęściej zwalanie roboty na kogoś innego, bo niewielu z Was panowie, remontuje samemu mieszkane, czy tez naprawia samochód, a za wymiane żarówki nie będę stawiać pomnika. Do czego zmierzam, z mojej perspektywy, znacznie bardziej zachęcające do seksu (no i tutaj pies pogrzebany - bo to nie ja miałam problem z seksem) byłoby wsparcie męża w codziennych obowiązkach, niż to, że raz na jakiś czas podjedzie ze swoim samochodem do mechanika lub wezwie kogoś, do każdej pierdoły, która się zepsuje. Na szczęście problem przestaje istnieć, bo obydwoje przestalśmy się domagać czegokolwiek. Od pwnego czasu przestałam podawać przyczynę braku chęci. Mam święty spokój. Podejrzewam, że mąż też, bo przestałam wywierać presję, a na dodatek może bezkarnie pić piwo, gdy ja sprzątam, bo i tak seksu nie będzie. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Pomagasz? - intymość namiętność ZAANGAŻOWANIE 20.04.13, 12:18 " W tekscie powyżej było o tym że najlepiej gdy odnajdują męskie sposoby na zaang > ażowanie, jak płacenie rachunków, remonty, rąbanie drzewa do kominka, naprawian > ie auta, a nie że najlepiej gdy nie angażują się się w ogóle, chlejąc piwsko i > ogląjąc tv. " No i niby gra gitara, pan robi "męskie", ja robię "kobiece". Tylko że po pierwsze: te kobiece to trzeba co dzień cały rok na okrągło, a te męskie to raczej bardziej sezonowe są (prace w ogrodzie np) albo w ogóle rzadko (ile razy naprawiasz samochód w ciągu roku? I w ogóle jaki facet dzisiaj sam sobie naprawia samochód? Chyba mechanik). A po drugie: niemal połowa Polaków wciąż mieszka w blokach, gdzie odpadają wszelkie prace poza obrębem mieszkania, nie ma trawników do samodzielnego strzyżenia, ogródków do skopania, drew do rąbania i samodzielnych garaży do sprzątania. No i czym w takiej sytuacji ma sie zająć facet, jeśli do roboty zostały same "babskie"? Ma zasiąść z piwskiem przed TV i patrzeć, jak żona tańczy z mopem? Odpowiedz Link
urquhart Re: Pomagasz? - intymość namiętność ZAANGAŻOWANIE 20.04.13, 14:23 rekreativa napisała: > No i czym w takiej sytuacji ma sie zająć facet, jeśli do roboty zostały same "b > abskie"? Ma zasiąść z piwskiem przed TV i patrzeć, jak żona tańczy z mopem? Wziąć nadgodziny i zarobić na panią do sprzątania i prasowania raz na jakiś czas? Piwa się wystrzegam, ale z winem i żoną razem na kanapie lubię na tv czasem popatrzeć, zamiast tv jak mi zrobi show i tańczy pozbywając się ciuchów tęż, z mopem nie bardzo, powinienem się czuć winny? :) Odpowiedz Link
rekreativa Re: Pomagasz? - intymość namiętność ZAANGAŻOWANIE 20.04.13, 15:16 A widzisz, z panią do sprzątania wynajętą to insza jest rozmowa :) Odpowiedz Link
guderianka Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 20.04.13, 11:10 Oj biedne posiadające obowiązki Misie... Odpowiedz Link
sabat-77 Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 20.04.13, 11:11 guderianka napisała: > Oj biedne posiadające obowiązki Misie... Oj biednie posiadające obowiązki Księżniczki. Odpowiedz Link
guderianka Re: Pomagasz w domu? Mniej bzykasz! 20.04.13, 11:51 Zdaje się, że wątek jest o Misiach ;) Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys Dyslektyczny gebels 20.04.13, 18:57 Bzdetne "badanie" z zakresu wsiowej magii, które dyslektyczny gebels Urq zinterpretowal żeby swoją lole nakłonić do noszenia mu kapci w zębach. Jak wierzysz w te basnie narodów kraju rad to wypierdalaj wymieniać olej, kopać rowy i kran naprawiać! Odpowiedz Link
kag73 Przestac pomagac a bedzie bzykanie! 22.04.13, 18:10 Podoba mi sie to, taka prosta recepta. Wystarczy ja zastosowac i znikna z forum faceci narzekajacy na brak seksu. Ja wiem jedno: jak maz nie zmyje naczyn, seks bedzie, jezeli ja rowniez bede miala ochote, ale OBIADU nie bedzie na pewno, przynajmniej nie u mnie w domu!! Inna rzecz, jak dla mnie, zajechana/zmeczona zona nie zawsze ma dobry humor i sile na seks, chociaz ochote by moze znalazla. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Przestac pomagac a bedzie bzykanie! 22.04.13, 18:19 Z tego by wynikało, że ci tu narzekający to domowe pracusie, gotujące i sprzątające. A chyba nie jest tak, co? Odpowiedz Link
marek.zak1 Węcej zarabiaj a bedzie bzykanie! 22.04.13, 19:15 Tak przynajmniej mówi nauka, a nauka to potężna broń: facet.interia.pl/seks-i-zwiazki/news-szczescie-chodzi-parami-czyli-seks-i-pelna-kasa,nId,626203 Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys Mr. Koniarek. THIS is not NAM, there are rules! 22.04.13, 19:52 Niestety, jezeli Koniarek oglosisz cos nauka, to sie przez sama Twoja proklamacje NAUKA nie staje. A moze postanowiles z Urg-iem isc w zawody, kto przytoczy bardzie choojowe badziewie i nazwie je "nauka". Odpowiedz Link