orseja
09.05.13, 19:53
Postanowiłam napisać do Was bo czytam tez inne fora na gazecie ale tutaj niektórzy potrafią podejsc do problemu poważnie nawet moge rzec fachowo,ale czytam to forum bo wiadomo też dlaczego. Mam pewne przemyslenia które dotycza mnie samej ale, że siebie samej nie rozumiem stąd potrzeba podzielenia sie tym z kimś innym ale też z kimś kogo nie znam i ocena nawet ta krytyczna nie zaboli tak bardzo.
Związek 1,5 roku ja 33 on 37. On rozwodnik dwoje dzieci, nasze spotkanie przypadek, wspólny "klub" rowerowy, spotkania na wyjazdach itp.
po 3 miesiacach cos sie zaczeło ja na poczatku z dystansem bo wiadomo dlaczego, no ale stało sie zakochalam sie z klapkami na oczach i tym wszystkim, teraz jestem super ciocia dla dzieci i znienawidzoną drugą dla byłej, ale nie o tym.
Sex był po 5 miesiącach od poznania, wtedy był wyjątkowy... tzn tak mi sie wydawało teraz wiem, ze był namiastką
Póżniej był rzadko, bo stresy bo była zona utrudnia kontakty z dzieciakami, bo źle sie czuł, bo nie miał ochoty bo bo bo
Teraz potrafi manipulować seksem w sensie niby dla żartów ale "karze" mnie jego brakiem ( taka kolejna wymówka?)
Nigdy nie miałam orgazmu.
Miałam inne związki gdzie seks był super ale reszta leżala tu leży seks reszta bez zarzutu.
Co ja mam robic?
Tak mam 33 lata.