irre.nka
10.05.13, 20:10
Pisałam jakiś czas temu. Problem jak w nazwie forum, z mojej winy oczywiście, bo mi się nie chciało...Dostałam rady, poczytałam jak to widzą obie strony.
Być może nasz przypadek jest wyjątkowy i takie cuda się nie zdarzaja, a jednak.
No nie wiem jak to zrobiłam, owszem niektóre rady wzięłam sobie do serca, ale kiedyś patrzyłam na męża i mówiłam sobie" fajny jest, ale co z tego", a teraz patrzę i mówię " jest zajebisty, chcę żeby mnie przeleciał!"
I nie ważna pora dnia, dzieci, obowiązki domowe, zmęczenie, radośnie się kochamy i czuję się jak nowo narodzona.
Dziękuję Wam!