Marek radzi

11.05.13, 08:49
• "Witam, dowiedziałem się ostatnio że żona chcę odejść ode mnie i zabrać ze sobą 2 naszych dzieci. Powodem odejścia jest inny facet z którym jest w ciąży. 26 maja mamy komunię naszej córki. Ja kocham tę kobietę mimo tej krzywdy jaką mi zrobiła bo okłamywała rok czasu, a z romansu wyszła ciąża. Co mogę lub mam zrobić? Ona wciąż powtarza tylko jedno zdanie " ja podjęłam decyzje " Pomocy"

Moja rada: Na Twoim miejscu umówiłbym się z kochankiem żony, ogłuszyłbym go, po czym uciąłbym mu kutasa i zaniósł żonie w prezencie. Na pewno taki prezent zrobi na niej duże wrażenie.

• Napiszcie, czy udzieliłem dobrej porady?

    • tygrys-bez-rys Koniarek Salomon ... 11.05.13, 08:55
      ... glebie mądrość twojej o Mr. Koniarek, przewyższa tylko zlota zgloska twej prozy ańielskiej. Wciaz polecam pierdolniecie sie deklem.
      • 3rd_sin Re: Koniarek Salomon ... 11.05.13, 10:27
        Hahahahahahahahahahahahahahaha. Boskie.
    • sabat-77 Re: Marek radzi 11.05.13, 09:00
      marek.zak1 napisał:

      > • Napiszcie, czy udzieliłem dobrej porady?

      ¸,ø¤º°`°º¤ø, WYPASHIONEY ! ,ø¤º°`°º¤ø,¸
      • marek.zak1 Re: Marek radzi 11.05.13, 09:08
        Sabacie. Nie rozumiem,. Pamietaj, ze jest sobota rano i moja wydajność umysłowa nie jest wysoka.
        • tygrys-bez-rys Zapomniałem ... 11.05.13, 09:14
          .... jak bardzo was kocham i dlaczego, looposowy i mr. koniarek, Ben i Jerzy, żulawy wislane elokwencji i hancza invencji. Zjeb sniadaniowy.
        • sabat-77 Re: Marek radzi 11.05.13, 10:15
          marek.zak1 napisał:

          > Sabacie. Nie rozumiem,. Pamietaj, ze jest sobota rano i moja wydajność umysłowa
          > nie jest wysoka.

          Marku. Po co obcinać kochankowi kutasa ? I czy to się godzi dawać kobiecie obciętą fujarę w prezencie ? Ja rozumiem, że kobiety są teraz nowoczesne, mogą sobie zażyczyć krokodyla czy inną zamorską bestię, ale - jako żyje - o hołdach składanych z obcinanych kutasów nie słyszałem.
          Obserwując męską gawiedź, doszedłem do wniosku, że w przytoczonej wyżej sytuacji, gros obserwowanych zamiast bawić się w kolekcjonera kości bez kości, udaje się najpierw do najbliższego baru by się upierdolić w trupa ze szczęścia, a następnie poluzowawszy wpierw harcerską chustkę pod szyją zmierzają w podskokach do najbliższego burdelu, bądź do domu najbliższej sobie znanej kochanki, by poszczuć jakąś ładną i sympatyczną niewiastę jednookim wężem.
          Bo czy mężczyzna w kwiecie wieku może otrzymać prezent zacniejszy od swojej ślubnej niż nieformalne rozwiązanie krępujących mu ręce od lat więzów małżeńskich ? :)
          • kag73 Re: Marek radzi 11.05.13, 14:58
            > Bo czy mężczyzna w kwiecie wieku może otrzymać prezent zacniejszy od swojej ślu
            > bnej niż nieformalne rozwiązanie krępujących mu ręce od lat więzów małżeńskich
            > ? :)

            Rzecz w tym, ze tutaj w tym przypadku ten facet tej wolnosci nie chce. Coz pocuac? Zdarza sie.
    • bgz0702 Re: Marek radzi 11.05.13, 09:07
      marek.zak1 napisał:

      > Moja rada: Na Twoim miejscu umówiłbym się z kochankiem żony, ogłuszyłbym go, po
      > czym uciąłbym mu kutasa i zaniósł żonie w prezencie. Na pewno taki prezent zro
      > bi na niej duże wrażenie.

      NIech też ma prezent z okazji komunii czy co?
      • marek.zak1 Re: Marek radzi 11.05.13, 09:09
        Tak bez okazji. Kobiety cenią takie spontaniczne prezenty.
        • bgz0702 Re: Marek radzi 11.05.13, 09:16
          marek.zak1 napisał:

          > Tak bez okazji. Kobiety cenią takie spontaniczne prezenty.

          Sam wiesz jak z babami. Nie przynosisz prezentów źle, przynosisz jeszcze gorzej
    • mojemail3 Re: Marek radzi 11.05.13, 09:10
      Jednak głupich nie sieją, sami rosną, dobra rada Marku!!!
    • 3rd_sin Re: Marek radzi 11.05.13, 10:33
      Mój mąż od kiedy pamiętam wmawia mi, ze mam kochanka i też wspominał coś o kastrowaniu :| Ale innych prezentów nie dostaję :/
      • bgz0702 Re: Marek radzi 11.05.13, 10:41
        3rd_sin napisała:

        > Mój mąż od kiedy pamiętam wmawia mi, ze mam kochanka i też wspominał coś o ka
        > strowaniu :| Ale innych prezentów nie dostaję :/

        Może coś sie zminei jak poślesz dziecko do komuni ;)
      • sabat-77 Re: Marek radzi 11.05.13, 10:46
        3rd_sin napisała:

        > Mój mąż od kiedy pamiętam wmawia mi, ze mam kochanka i też wspominał coś o ka
        > strowaniu :|

        Dobrze wiedzieć ! :)
        Tylko żeby nie było jak w tym dowcipie:
        Przez granicę polsko-radziecką wpada na naszą stronę zając.
        - Dokąd tak pędzisz? - pyta się go polski zając.
        - Uciekam ze Związku Radzieckiego, bo u nas kastrują wielbłądy...
        - No to co? Przecież ty jesteś zając.
        - A myślisz, że zdążysz się wytłumaczyć ?..
        • marek.zak1 Reakcja córki 11.05.13, 11:17
          Oto reakcja córki:

          Wiesz tata nie wypisuj bzdur plis. Emocje sa zlym doradca , a noz ktos potraktuje twoje slowa doslownie. Nalezy pozwolic drugiej osobie odejsc skoro nic innego nie pozostalo.

          A oto moja odpowiedź:

          Ja pozwalam odejść do kochanka bez kutasa. No problem.
          • humi-dor Re: Reakcja córki 11.05.13, 11:42
            marek.zak1 napisał:

            > Ja pozwalam odejść do kochanka bez kutasa. No problem.

            Chirurdzy czynia cuda-kutasa mozna przyszyc. Gorzej jesli okaze sie, ze kochanek mial mozg wiekszy od Twojego, moze Cie wiec zabolec podwojnie ;-)

            Ps. Masz madra corke. Gratuluje :-)
            • marek.zak1 Re: Reakcja córki 11.05.13, 12:03
              Córka ma swoje cenne doświadczenia. 2 rozwody i dwoje dzieci.
              • ruda_owca Re: Reakcja córki 16.05.13, 11:41
                > Córka ma swoje cenne doświadczenia. 2 rozwody i dwoje dzieci.

                A wie ze publikujesz takie informacje o niej?
                • marek.zak1 Re: Reakcja córki 16.05.13, 12:04
                  Humi-dor pisze, ze mam mądrą córkę, ja dodaję, ze ma doświadczenia i jeszcze w dodatku dwoje dzieci. Kocham ją bardzo, podobnie jak jej dzieci.
                  To, że nie we wszystkm sie zgadzamy, o niczym nie świadczy. W tym temacie reprezentuje pogląd, zbieżny z poglądem większości kobiet, który przytoczyłem.
      • mojemail3 Re: Marek radzi 11.05.13, 11:22
        3rd_sin napisała:

        > Mój mąż od kiedy pamiętam wmawia mi, ze mam kochanka i też wspominał coś o ka
        > strowaniu :| Ale innych prezentów nie dostaję :/

        Jak Ci wmawia, to go w końcu miej, już i tak jesteś winna z góry...
        • 3rd_sin Re: Marek radzi 14.05.13, 18:51
          No wiec właśnie, po co ma sie daremnie produkować ;)
    • humi-dor Re: Marek radzi 11.05.13, 11:38
      marek.zak1 napisał:

      > Moja rada: Na Twoim miejscu umówiłbym się z kochankiem żony, ogłuszyłbym go, po
      > czym uciąłbym mu kutasa i zaniósł żonie w prezencie. Na pewno taki prezent zro
      > bi na niej duże wrażenie.

      I tym sposobem potwierdzisz tylko wyzszosc kutasa kochanka nad swoim :-)
      • marek.zak1 Re: Marek radzi 11.05.13, 12:02
        Nic nie jest wieczne. Po obcięciu wyższość się skończy. Obcięcie kutasa będzie dowodem miłości, odwagi i determinacji w ratowaniu małżeństwa.
        • hello-kitty2 Re: Marek radzi 11.05.13, 12:13
          marek.zak1 napisał:

          > Nic nie jest wieczne. Po obcięciu wyższość się skończy. Obcięcie kutasa będzie
          > dowodem miłości, odwagi i determinacji w ratowaniu małżeństwa.

          MArek to nie fabula jakiejs ksiazki czy filmu. Od roku go zdradza. Jaki sens jest kochac kogos go juz dawno nic do ciebie nie czuje? I jeszcze sie z tym obnosic? W podbramkowych sytuacjach trzeba byc opanowanym i trzezwo myslec. Dzieci patrza i ucza sie zycia, a ojciec z czyims kutasem po wsi lata? :) Daj spokoj.
          • marek.zak1 Zemsta 11.05.13, 12:15
            Jako miłosnik opery odsyłam do Pajaców i Rycerskoścki wieśniaczej. Tam zdrada jest karana wbiciem noża w brzuch. Moja sugestia jest naprawdę ,,soft".
            • sabat-77 Re: Zemsta 11.05.13, 12:27
              Marek, daj sobie powiedziec, ze pieprzysz bzdury. Wlasna corka ci to powiedziala. Kobieta nie jest niczyja rzecza, zeby o nia walczyc w ten sposob. Jest dorosla i ma prawo o sobie sama stanowic. A ty ta zemste traktujesz tak, jakby ci ktos krowe z obory uprowadzil.
              Jakies patetyczne, nikomu niepotrzebne gesty. Daj juz spokoj chlopie.
              • marek.zak1 Re: Zemsta 11.05.13, 12:33
                Sabacie, skoro Ty nie chcesz walczyć o swoją żonę i małżeństwo, masz do tego prawo. Ja jestem inny.
                • bgz0702 Re: Zemsta 11.05.13, 12:41
                  marek.zak1 napisał:

                  > Sabacie, skoro Ty nie chcesz walczyć o swoją żonę i małżeństwo, masz do tego pr
                  > awo. Ja jestem inny.


                  Kiedyś pisałęś gdzieś, coś w rodzaju ze zapytałeś żonę czy wymieniłaby cię na kogoś inengo-lpszego i ona odpowiedziala ze jesteś najlepszy. skoroś taki znakomity i nie masz powodów czuć sie zagrożony to skąd taka agresja u ciebie i zacięcie?
                  • marek.zak1 Re: Zemsta 11.05.13, 12:52
                    Zwracam uwagę, że to nie mnie żona rzuciła. To nie jest agresja, lecz reakcja porzuconego faceta., któremu inny facet wszystko zabrał. Kto tu jest agresorem?
                    • bgz0702 Re: Zemsta 11.05.13, 13:26
                      przepraszam ale nie rozumię. Co tzn: Zwracam uwagę, że to nie mnie żona rzuciła. To nie jest agresja, lecz reakcja p> orzuconego faceta., któremu inny facet wszystko zabrał. Kto tu jest agresorem?
                      • marek.zak1 Agresja? 11.05.13, 14:12
                        Odpowiadam na zarzut ewentualnego agresywnego zachowania męża. To przeciez agresja innego samca dotknęła małżeństwo bolejącego faceta. Jesto reakcja byłaby odpowiedzią na agresję. Czy zaakceptowanie takiej sytuacji jest wg, was OK?
                        • zawle Re: Agresja? 11.05.13, 14:29
                          marek.zak1 napisał:

                          > Odpowiadam na zarzut ewentualnego agresywnego zachowania męża. To przeciez agre
                          > sja innego samca dotknęła małżeństwo bolejącego faceta. Jesto reakcja byłaby od
                          > powiedzią na agresję. Czy zaakceptowanie takiej sytuacji jest wg, was OK?

                          Coś mi się wydaje że czasy siłowego wymuszania seksu na cudzej żonie minęły wraz z wielkimi najazdami tureckimi?;)
                          • bgz0702 Re: Agresja? 11.05.13, 14:45
                            to jest zawle bardzo dobre "zdaje mi się". Mi też się tak zdaje A nawet zdaje mi się że minęły czasy gdzie żonę mozna za wszelką cenę zatrzymac przy sobie
                            • marek.zak1 Re: Agresja? 11.05.13, 15:28
                              A należy tak od razu pogodzić się z odejściem, według powiedzenia, że to kobieta wybiera faceta i skoro wybiera innego, to tak być musi?
                              Nie, nie moje miłe, wejscie z butami i z kutasem do nie swojej rodziny i jej rozbicie powinno być karane prawnie. Skoro nie jest, rolą zranionego męża jest wymierzenie sprawiedliwości agresorowi. Coś takiego nie może ujśc płazem.
                              • bgz0702 Re: Agresja? 11.05.13, 15:33
                                marek.zak1 napisał:

                                > A należy tak od razu pogodzić się z odejściem, według powiedzenia, że to kobiet
                                > a wybiera faceta i skoro wybiera innego, to tak być musi?
                                > Nie, nie moje miłe, wejscie z butami i z kutasem do nie swojej rodziny i jej ro
                                > zbicie powinno być karane prawnie. Skoro nie jest, rolą zranionego męża jest wy
                                > mierzenie sprawiedliwości agresorowi. Coś takiego nie może ujśc płazem.


                                Sa takie kraje gdzie można ukamieniować zdrajców. Przeprowadź się
                          • urquhart Re: Agresja? 15.05.13, 08:05
                            zawle napisała:
                            > Coś mi się wydaje że czasy siłowego wymuszania seksu na cudzej żonie minęły wra
                            > z z wielkimi najazdami tureckimi?;)

                            Jak już to z "wyzwalaniem" przez Armię Czerwoną
                • jesod Ty nie chcesz walczyć o swoją żonę i 11.05.13, 17:05
                  marek.zak1 napisał:
                  > Sabacie, skoro Ty nie chcesz walczyć o swoją żonę i małżeństwo, masz do tego pr
                  > awo. Ja jestem inny.

                  Czy Sabcio, idąc za pomysłowością Twojej rady, w odniesieniu do swojej sytuacji, ma się osobiście pozbawić tego narządu niezgody i braku jedności z partnerką, co w efekcie miota nim po tym forum?
                  A następnie, ususzyć i zrobić dla niej talizman na szczęście?
                  :)
                • bcde Re: Zemsta 13.05.13, 23:45
                  Marek, nie rozśmieszaj mnie. Zwłaszcza w twoich ustach to brzmi jak fantasy. Nie byłbyś w stanie obciąć penisa kochankowi żony ani żadnemu innemu mężczyźnie, bo jesteś na to za słaby psychicznie i fizycznie. Nie jesteś fighterem, lecz, powiedzmy, inteligentem z korpo, który czuje się mocny w literaturze i przed klawiaturą. Taki keyboard commando. Z twoich wpisów wynika, że masz niewielki poziom agresji, zatem zapewne i walczyć nie potrafisz. Owszem, uprawiasz trochę sportu i jesteś w miarę sprawny fizycznie, ale nie ma w tobie instynktu wojownika. Sport bezkontaktowy, jak tenis, squash czy bieganie nie dadzą ci wiele w zwykłej bójce bez zasad. Nawet gdybyś trenował sporty walki, to nie miałbyś w sobie determinacji, żeby zrobić komuś krzywdę w walce, a tym bardziej później, gdybyś jakimś cudem tę walkę wygrał. Twoje poczucie rycerskości nie wyrówna braku talentu do walki, a wręcz przeciwnie - tylko by ci przeszkadzało. W starciu z przeciętnym fizolem, o ile w ogóle podjąłbyś walkę, szybko oszołomiony znalazłbyś się na glebie, nie wiedząc nawet kiedy.
                  • marek.zak1 Re: Zemsta 14.05.13, 11:08
                    Dzięki za opis mojej osobowości. Nie mam talentu do walki, więc (w potrzebie) podszedłbym nie po rycersku od tyłu i znienacka ogłuszył. Potem z obrzydzeniem (przyznaję) wyciagnąłbym nóż i obciąłbym, nawet nie patrząc na to, co robię. Następnie zadzwoniłbym po karetke, żeby pomóc nieszczęsnemu. Potem czas na napisanie wiersza:
                    Żono, ktoraś mnie zdradziła,
                    Będziesz beze mnie żyła.
                    Może jednak czasem,
                    Zatęsknisz za moim kutasem.
                    Bo nie jest to wcale ściema,
                    Że twój facet go już nie ma.



                    • sabat-77 Re: Zemsta 14.05.13, 20:05
                      Marku, ale niektore zony nie tesknia za kutasem, niezaleznie od jego pochodzenia :) gdybys trafil na moja, to obcinanie kutasa nic by nie dalo. bo facet do ktorego by odeszla by go nie potrzebowal :)

                      ciekaw jestem jaka wtedy bys wymyslil zemste :)
                      • marek.zak1 Zemsta 14.05.13, 22:26
                        Sabacie, Nie jestem w stanie tego powiedzieć. Nie znam kobiety, ktora nie potrzebuje kutasa. Ta tematyka jest mi obca.
                        Poza tym moja aktywność nie jest kierowana zemstą, lecz raczej odstraszaniem, pobobnie jak możliwość użycia bomby atomowej odstrasza agresora :).
                        • bgz0702 Re: Zemsta 14.05.13, 23:14
                          marek.zak1 napisał:

                          > Poza tym moja aktywność nie jest kierowana zemstą, lecz raczej odstraszaniem, p
                          > obobnie jak możliwość użycia bomby atomowej odstrasza agresora :).

                          A wiesz, ze kto mieczem wojuje od miecza może zginąć? Patrz Japonia vs USA- koniec drugiej wojny światowej, a trzy pokolenia później nijaki Kimdzwon szykuje nekluarny mieczyk na USA
                          • jesod Re: Zemsta 14.05.13, 23:34
                            bgz0702 napisała:
                            > A wiesz, ze kto mieczem wojuje od miecza może zginąć?

                            Ale... jeszcze będzie gorzej jak obetną mu ten miecz. Czym będzie wtedy wojował i od czego ginął?
                          • marek.zak1 Re: Zemsta 14.05.13, 23:36
                            Tak, ale od 1945 roku mamy pokój spowodowany w dużej mierze strachem przed odwetem atomowym.
                            • bgz0702 Re: Zemsta 14.05.13, 23:40
                              marek.zak1 napisał:

                              > Tak, ale od 1945 roku mamy pokój spowodowany w dużej mierze strachem przed odwe
                              > tem atomowym.

                              Ach te bombki, Kimdzwon jest zbyt głupi zeby się bać ale na szczęście też za gruby za leniwy żeby się wysilac na coś wiecej niż pogaduchy
                              • zawle Re: Zemsta 15.05.13, 07:39
                                bgz0702 napisała: Kimdzwon jest zbyt głupi zeby się bać ale na szczęście też za gr
                                > uby za leniwy

                                Ależ analiza osobowości;)
                                • bgz0702 Re: Zemsta 15.05.13, 18:29
                                  zawle napisała:

                                  > bgz0702 napisała: Kimdzwon jest zbyt głupi zeby się bać ale na szczęście też za
                                  > gr
                                  > > uby za leniwy
                                  >
                                  > Ależ analiza osobowości;)
                                  >
                                  Ma tez świetną zone, śpiewa piosenki jak te w Kołobrzegu u nas za czasów komuny. Moją mama bardzo lubiała przegląd piosenki zołnierskiej ;) ale żolna Kimdzwona teraz chyba bardziej musi niż lubi. gdyby tak miała nieograniczony dostęp do mediów jak na dzikim zachodzie pewnie trafiłaby na nasz wątek bo nie sądze żeby ten gruby, smutny pan był dobrym kochankiem
                            • jesod Re: Zemsta 14.05.13, 23:46
                              marek.zak1 napisał:
                              > Tak, ale od 1945 roku mamy pokój spowodowany w dużej mierze strachem przed odwe
                              > tem atomowym.

                              Taaak Marku, to wiele tłumaczy w sferze seksualności części populacji.
                              Szczególnie w aspekcie tego forum. Panowie zastanawiają się nad opornością kobiet, a to tylko strach przed odwetem jądrowym. Siedzą więc jak trusie, ale... mamy dzięki temu pokój. Nie ma nic za nic. I tak już od 1945.... Ho, ho, ho... :) Co na to seksuolodzy?




                              • marek.zak1 Re: Zemsta 15.05.13, 08:08
                                Jesod. Ten post jest kolejnym dowodem twojej kreatywności i wielkości. Połączenie stachu przed odwetem atomowym i męskiej strategii jest genialne. Masz rację faceci siedza jak trusie ZE STRACHU. Oni sie po prostu boją kobiet. Potwierdzam.
                                To jest odkrycie na miarę Kolumba.
        • humi-dor Re: Marek radzi 11.05.13, 12:15
          marek.zak1 napisał:

          > Nic nie jest wieczne. Po obcięciu wyższość się skończy. Obcięcie kutasa będzie
          > dowodem miłości, odwagi i determinacji w ratowaniu małżeństwa.

          Obciecie kutasa bedzie tylko niepotrzebna parada falliczna, a malzenstwo juz sie samo zakonczylo.
          • marek.zak1 Re: Marek radzi 11.05.13, 12:25
            Nie. Żona zobaczy w mężu nie biernego obserwatora, tylko walczącego o małżeństwo zdeterminowanego faceta, którego dotąd nie znała. Wszystko się zmieni.
            • sabat-77 Re: Marek radzi 11.05.13, 12:34
              marek.zak1 napisał:

              > Nie. Żona zobaczy w mężu nie biernego obserwatora, tylko walczącego o małżeństw
              > o zdeterminowanego faceta, którego dotąd nie znała. Wszystko się zmieni.

              Raczej zobaczy okrutnego psychopate. Poza tym pozostawiajac przy zyciu goscia, ktoremu obcialbys kutasa raczej popelnisz blad, nie uwazasz ? Czy sadzisz, ze tylko ty jestes zdolny do krwawej wendetty ? Jesli odbierzesz komus wszystko, nie dajesz samemu sobie pola manewru. Taka walke w przyrodzie zawsze konczy tylko smierc jednego z rywali.
      • hello-kitty2 Re: Marek radzi 11.05.13, 12:07
        Marek powiedz temu facetowi zeby zawalczyl o dzieci, przeciez ojca swojego maja, a ona niech robi jak uwaza, wolna jest. Bedzie nowe dziecko to stare pojda w odstawke na bank. Szkoda, zeby przestaly sie liczyc w tym zamieszaniu. Niech facet wylaczy emocje i zajmie sie swoimi dziecmi i zadnego gadania na matke do nich.
        • marek.zak1 Re: Marek radzi 11.05.13, 12:13
          To rozsądne co piszesz, ale wyautowany facet jest zupełnie zdesperowany i roztrzęsiony. Poza tym ,,walka o dzieci" - to dobrze brzmi, ale czasami nie wiadomo, jak to ma wyglądać. Matka zapewne będzie chciała raczej kasę, aniżeli inne sprawy.
          • bgz0702 Re: Marek radzi 11.05.13, 12:18
            marek.zak1 napisał:

            > To rozsądne co piszesz, ale wyautowany facet jest zupełnie zdesperowany i roztr
            > zęsiony. Poza tym ,,walka o dzieci" - to dobrze brzmi, ale czasami nie wiadomo,
            > jak to ma wyglądać. Matka zapewne będzie chciała raczej kasę, aniżeli inne spr
            > awy.

            Beznadzieja. To ze ni chciała ojca nie znaczy że nie chce dzieci. Poza tym to się już dawno skończyło tylko on wie o tym od niedawna
            • hello-kitty2 Re: Marek radzi 11.05.13, 13:21
              bgz0702 napisała:

              > Beznadzieja. To ze ni chciała ojca nie znaczy że nie chce dzieci. Poza tym to s
              > ię już dawno skończyło tylko on wie o tym od niedawna

              Po co jej 'stare' dzieci jak bedzie miala 'nowe', a po co lovelasowi cudze? Piate kolo u wozu. Znam takie zwiazki, 'stare' dziecko jest jak piate kolu u wozu, nigdy nie wiedza co z nim zrobic, podrzutek taki, okropny los takiego dziecka.
              • bgz0702 Re: Marek radzi 11.05.13, 13:32
                hello-kitty2 napisała:
                >
                > Po co jej 'stare' dzieci jak bedzie miala 'nowe', a po co lovelasowi cudze? Pia
                > te kolo u wozu. Znam takie zwiazki, 'stare' dziecko jest jak piate kolu u wozu,
                > nigdy nie wiedza co z nim zrobic, podrzutek taki, okropny los takiego dziecka.

                to raczej rzadka "prawda" o oby jak najrzadsza
                • marek.zak1 Re: Marek radzi 11.05.13, 14:13
                  Obawiam, sie, ze ta prawda wcale nie jest taka rzadka. Dla nowego faceta dzieci byłego są kosztownym balastem.
                  • bgz0702 Re: Marek radzi 11.05.13, 14:46
                    oj to źle świadczy o mężczyznach, a ja myślę jednak że to nie takie całkiem bezduszne stworki
                  • kawitator Re: Marek radzi 11.05.13, 15:32
                    Marku to nie jest dobra rada. Ona świetnie pasuje do sytuacji gdy na ulicy jakiś kark chciałby ci policzyć żebra czy zęby. Wtedy obcięcie mu fiuta i kazanie zjeść jest jak najbardziej na miejscu. Czysta męska agresja wtedy jest najskuteczniejsza.
                    W sytuacjach biznesowych czy życiowych agresja jest potrzebna aby działać sprawnie i bez niepotrzebnych wahań ale musi nad nią panować rozum.
                    Podam konkurencyjna radę
                    1 szybciutkie spieniężenie stałych części majątku Mieszkania działki dzieła sztuki i co tam jeszcze masz wartościowego a następnie natychmiastowe "wydanie tych pieniędzy na wódkę "która musiałeś leczyć stres
                    2 dokumentuj zachowania małżonki i jej nowego fagasa Potem pozew o rozwód z jej wyłącznej winy.
                    3 Wystąp o zaprzeczenie ojcostwa mającego sie narodzić bowiem prawo jest tak skonstruowane ze jak tego nie zrobisz będziesz dzieciaka utrzymywał nawet 25 lat Niech sie nim zajmie nowy tatuś.
                    4 Pozew o przyznanie opieki nad dziećmi i wystąpienie o alimenty na ich rzecz od mamusi lub wystąpienie o opiekę naprzemienna
                    5 Stworzenie nowego domu dzieciakom
                    Gościu tak naprawdę nic ci nie zrobił cała wina wobec ciebie to wina żony Jak chcesz koniecznie podnieść ego przez zemstę to poczekaj aż załatwisz to co napisałem powyżej. Jesteś inteligentny to pociągając sznurki możesz sprawić aby aby twa była zona przeklinała dzień urodzin swoich Choć ja radzę olej ja ciepłym strumieniem i pozwól aby dalej radziła sobie sama
                    howg rzekłem

                    • bgz0702 Re: Marek radzi 11.05.13, 15:38

                      Zgadzam się z tobą, jak już działać to w ten sposób
                      • marek.zak1 Re: Marek radzi 11.05.13, 15:43
                        Jako, że sprawa mnie nie dotyczy, przekażę Wasze rady zdesperowanemu mężowi. Niech wybiera taktykę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja