Marek radzi i odpowiada

12.05.13, 20:32
Rada, jaka udzieliłem zdesperowanemu mężowi, od którego odeszła żona, uwiedziona przez innego faceta wywołała żywiołową dyskusję. Argumentem przeciwko było, że żona nie jest przedmiotem, który kradnie się właścicielowi. Chciałbym tutaj jednak nadmienić, że zamężną kobietę przedstawia się jako : ,,moja żona”. Czytelnicy moich książek wiedzą już, że ,,żona” jest nie tylko częścią mojej rodziny, ale także mnie samego, tak więc jej uwiedzenie i zabranie jest pozbawienie ważnej części mnie samego. Porównuję to do pozbawienia mnie ręki, czy nogi i przeszczepienia jej innej osobie. Mogę bez niej żyć, ale jestem o tę rękę uboższy i bardzo mnie boli jej brak. Tak więc skoro logicznym jest obrona mojej ręki, czy nogi przed ocięciem, tak samo usprawiedliwiona jest pełna desperacja męża, który powinien zrobić wszystko, aby powstrzymać złodzieja, tu uwodziciela żony przed jej utratą. Obcięcie penisa uważam zatem za skuteczną i jak najbardziej usprawiedliwioną reakcję pokrzywdzonego mężczyzny i stosunkowo łagodną karę, wymierzoną agresorowi.
W takiej sytuacji istnieje duże prawdopodobieństwo, że żona nie zdecyduje się odejść do kochanka, pozbawionego penisa, a raczej zostanie u boku prawowitego męża i ojca jej dzieci. Sprawiedliwość zwycięży.
    • kotoshi Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 20:51
      Marku, ale za taki czyn nie dostaje się kary w zawieszeniu - doradź więc raczej, jak uciąć, żeby sprawca nie wiedział, kto to zrobił, bo inaczej żonie zostanie tylko noszenie paczek do więzienia ;)
      • sabat-77 Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 21:43
        Mareczek nasz jest prawy chlopina, a by rozwiazac taki problem trzeba sprytnego skurwysyna, a nie rycerza w lsniacej zbroi. Podaje rozwiazanie.

        Najpierw dowiadujesz sie kto jest kochankiem zony. Potem wynajmujesz platna uwodzicielke, ktora zaciaga go do lozka. Wszystko trzeba nagrac ze szczegolami i powiedziec zonie, ze zbadales co to za frajer, z ktorym ona sie umawia i okazalo sie ze on dyma tez wasza wspolna znajoma, ktora ma ich igraszki trwalone na tasmie. Igraszki pokazac, a na miejsce schadzki z platna uwodzixielka i kochankiem zony - zawiezc.
        I nie trzeba obcinac zadnych organow, gosc jest zalatwiony.
        • bgz0702 Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 22:20
          sabat-77 napisał:

          > Mareczek nasz jest prawy chlopina, a by rozwiazac taki problem trzeba sprytnego
          > skurwysyna, a nie rycerza w lsniacej zbroi. Podaje rozwiazanie.
          >
          > Najpierw dowiadujesz sie kto jest kochankiem zony. Potem wynajmujesz platna uwo
          > dzicielke, ktora zaciaga go do lozka. Wszystko trzeba nagrac ze szczegolami i
          > powiedziec zonie, ze zbadales co to za frajer, z ktorym ona sie umawia i okaza
          > lo sie ze on dyma tez wasza wspolna znajoma, ktora ma ich igraszki trwalone na
          > tasmie. Igraszki pokazac, a na miejsce schadzki z platna uwodzixielka i kochank
          > iem zony - zawiezc.
          > I nie trzeba obcinac zadnych organow, gosc jest zalatwiony.

          Brawo sabat! HIM ci pomaga chyba w obmyślaniu chytrych planów. marek, lepiej rozumkiem niż siłą, straszna to siła jest bez rozumu
    • humi-dor Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 21:08
      marek.zak1 napisał:
      > tak samo usprawiedliwiona jest pełna desperac
      > ja męża, który powinien zrobić wszystko, aby powstrzymać złodzieja, tu uwodzici
      > ela żony przed jej utratą.

      Szacunek do zony wyklucza akty zniewolenia. Szanujesz swoja zone ?
      Samochod moga ci ukrasc, nie zone.

      > Obcięcie penisa uważam zatem za skuteczną i jak najb
      > ardziej usprawiedliwioną reakcję pokrzywdzonego mężczyzny i stosunkowo łagodną
      > karę, wymierzoną agresorowi.

      Mogl ja uwiesc mozgiem, NIE TYLKO penisem. Mozg mu tez amputujesz ?

      • marek.zak1 Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 21:18
        Mózg toruje drogę penisowi kolego.
      • zawle Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 21:26
        humi-dor napisał(a): > Szacunek do zony wyklucza akty zniewolenia. Szanujesz swoja zone ?
        > Samochod moga ci ukrasc, nie zone.

        Ale Marek ma trochę inne podejście do żony. Ma na nią akt własności. Ona jest z tego powodu zadowolona, Marek też. Tylko się Markowi to ich wspólne prawo rozszerzyło na na cały świat, a to już świadczy o chorobie lub jakiejś dysfunkcji społecznej. Jego prawo jest ważniejsze. Pamiętaj Marku że to co sugerujesz zdradzonemu mężowi to podżeganie. Nie wiem czy Twoi czytelnicy o tym wiedzą?
        • marek.zak1 Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 22:17
          Leoncavallo w ,,Pajacach" i Mascagni w ,,Rycerskości wieśniaczej" sugerują zabicie kochanka, a ja tylko wersję ,,soft", czyli ,,odpenisowienie". Na marginesie Jak wam się podoba to słowo?
          • sea.sea Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 22:19
            My (królewna) wolimy słowo defenestracja.
          • bgz0702 Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 22:23
            marek.zak1 napisał:

            > Leoncavallo w ,,Pajacach" i Mascagni w ,,Rycerskości wieśniaczej" sugerują zabi
            > cie kochanka, a ja tylko wersję ,,soft", czyli ,,odpenisowienie". Na marginesie
            > Jak wam się podoba to słowo?


            Na marginesie to hard jest odpowiednie dla twojego twojego pomyślunku
          • jesod Odpenisowienie 12.05.13, 22:36
            marek.zak1 napisał
            > a ja tylko wersję ,,soft", czyli ,,odpenisowienie". Na marginesie
            > Jak wam się podoba to słowo?

            Hhmm... To słowo podoba się podobnie jak słowo "odmóżdżenie". :)
            Nawet można postawić między nimi znak równości... Biorąc pod uwagę pomysł i jego realizację.
            Poza tym, wielu twierdzi, że mężczyzna myśli penisem.
            Dlatego Marku Twoje niecne zamiary wyszły na światło dzienne. Niby dobierasz się do penisa kochanka żony, ale tak naprawdę, w swojej przebiegłości, chcesz go skutecznie pozbawić zdolności myślenia. :)
            • marek.zak1 Re: Odpenisowienie 12.05.13, 22:40
              Jesod. Myślenie nawet najlepsze bez penisa nie jest nic warte.
              Poza tym tłumaczę, to nie jest mój przypadek.
              • jesod Re: Odpenisowienie 12.05.13, 22:59
                marek.zak1 napisał:
                > Jesod. Myślenie nawet najlepsze bez penisa nie jest nic warte.
                > Poza tym tłumaczę, to nie jest mój przypadek.

                Marek, ja nigdzie nie wskazałam, że to jest Twój przypadek.
                Nie pisałam też o myśleniu w pakiecie z czymś, w tym konkretnie przypadku z penisem - jako czynności powiązanej z tym konkretnie narządem, albo przyrządem - jak kto woli. :)
                Pisałam o myśleniu penisem, a to jest różnica.

                Według mnie myślenie, jest o wiele więcej warte niż sam penis. Można też śmiało powiedzieć, że ma zasadniczy wpływ na jakość penisa. W końcu jaki pan taki kram. :)
                • marek.zak1 Re: Odpenisowienie 12.05.13, 23:28
                  Tak, Myślenie jest więcej warte niz sam penis, ale ...myślenie bez penisa jest warte niewiele. Mózg toruje droge penisowi, ale jeśli penisa nie ma, to na co sam mózg?
            • bgz0702 Re: Odpenisowienie 12.05.13, 22:47
              jesod napisała:

              > Hhmm... To słowo podoba się podobnie jak słowo "odmóżdżenie". :)
              > Nawet można postawić między nimi znak równości... Biorąc pod uwagę pomysł i jeg
              > o realizację.
              > Poza tym, wielu twierdzi, że mężczyzna myśli penisem.
              > Dlatego Marku Twoje niecne zamiary wyszły na światło dzienne. Niby dobierasz s
              > ię do penisa kochanka żony, ale tak naprawdę, w swojej przebiegłości, chcesz go
              > skutecznie pozbawić zdolności myślenia. :)

              Gdyby tak było jak piszesz to by mogłoby wskazywac na to że Marek nie ma penisa. Wykazuje się słowem, kóre nasuwa skojarzenia ze wspomnianym "odmóżdżeniem" a to wg twojej teorii może świadczyć tylko o braku penisa. Marek, a może ty z zemsty że brak ci tego organu proponujesz wykastrować wszystkich którzy czerpią fraję z jego posiadania? Daj spokój trzeba byś człowiekiem i cieszyć się tym że innym się powodzi
              • jesod Re: Odpenisowienie 12.05.13, 23:09
                bgz0702 napisała:
                > Gdyby tak było jak piszesz to by mogłoby wskazywac na to że Marek nie ma penisa

                Nie. Źle odczytałaś sens tego, co napisałam. :) To nie było nic personalnie do Marka.

                Wcześniej napisałam:
                > Dlatego Marku Twoje niecne zamiary wyszły na światło dzienne.
                > Niby dobierasz się do penisa kochanka żony,ale tak naprawdę, w swojej przebiegłości,
                > chcesz go skutecznie pozbawić zdolności myślenia. :)

                To odnosiło się, tylko i wyłącznie, do samej propozycji rozwiązania, które przestawił w tym wątku Marek.
                • bgz0702 Re: Odpenisowienie 12.05.13, 23:18
                  jesod napisała:

                  > bgz0702 napisała:
                  > > Gdyby tak było jak piszesz to by mogłoby wskazywac na to że Marek nie ma
                  > penisa
                  >
                  > Nie. Źle odczytałaś sens tego, co napisałam. :) To nie było nic personalnie do
                  > Marka.
                  >
                  > Wcześniej napisałam:
                  > > Dlatego Marku Twoje niecne zamiary wyszły na światło dzienne.
                  > > Niby dobierasz się do penisa kochanka żony,ale tak naprawdę, w swojej prz
                  > ebiegłości,
                  > > chcesz go skutecznie pozbawić zdolności myślenia. :)
                  >
                  > To odnosiło się, tylko i wyłącznie, do samej propozycji rozwiązania, które prze
                  > stawił w tym wątku Marek.

                  nie, to też nie było nic personalnego do Marka. To była analiza twojego myślenia, a słowa Marka były genezą twojej teorii. Stąd ulokowanie twojej logiki na jego osobie
                  • marek.zak1 Re: Odpenisowienie 12.05.13, 23:32
                    Odpowiadam zbiorczo. Mam penisa i jest w dobrym stanie.
                  • jesod Re: Odpenisowienie 12.05.13, 23:54
                    bgz0702 napisała:
                    > To była analiza twojego myślenia, a słowa Marka były genezą twojej teorii. Stąd
                    > ulokowanie twojej logiki na jego osobie

                    Nie wiem, po co zajmujesz się tak dogłębnie analizą mojego myślenia...
                    Chyba nie warto się tak trudzić...? :)
                    Bo i tak wynika z tego, że pomerdała się ta analiza, skoro nie dostrzegłaś przymrużenia oka i dwuznaczności w tym co napisałam.

                    Skoro jednak jestem kobietą, to nie mam logiki... To przeczy naturze. Tym bardziej, nie można jej ulokować na osobie Marka, bo kobieta logiczna nie istnieje, a ta nielogiczna powinna lokować swoją uwagę co najwyżej na jego penisie. :)
                    • bgz0702 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 07:19
                      jesod napisała:

                      > bgz0702 napisała:
                      > > To była analiza twojego myślenia, a słowa Marka były genezą twojej teori
                      > i. Stąd
                      > > ulokowanie twojej logiki na jego osobie
                      >
                      > Nie wiem, po co zajmujesz się tak dogłębnie analizą mojego myślenia...
                      > Chyba nie warto się tak trudzić...? :)
                      > Bo i tak wynika z tego, że pomerdała się ta analiza, skoro nie dostrzegłaś przy
                      > mrużenia oka i dwuznaczności w tym co napisałam.
                      >
                      > Skoro jednak jestem kobietą, to nie mam logiki... To przeczy naturze. Tym bardz
                      > iej, nie można jej ulokować na osobie Marka, bo kobieta logiczna nie istnieje,
                      > a ta nielogiczna powinna lokować swoją uwagę co najwyżej na jego penisie. :)

                      Aś... stersujesz się chyba bardzo jesodko;) Chcesz udobruchać Marka żeby nie skrzywdzić "prawdziwego" pisarza? zależy ci co? Cudownie drwisz z siebie i odrwacasz kota ogonem ;) Marek to widzi, nie bój sie i nie stresuj, on ci wybaczy ;) A ja też żartowałam Marku chyba się domyślasz. Skoro jednak ty możesz walic takie teksty i nawet jesod (jadowita) jest zachowawcza żeby cie nie urazić (bo może założyłeś jakieś internetowe kółko pisarzy intelektualistów i chce członkowstwa), to Marku na pohybel twojego twórczego myślenia. Chyba zę zbierasz materiał na nową książki i chcesz sie rozeznac co poruszy czytelnika? swego czasu pracowałam w marketingu też często robiliśmy różne testy

                      • marek.zak1 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 08:29
                        Dyskusja, zwłaszcza ciekawa, zawsze jest inspiracją dla twórcy. Z koleżanką Jesod bardzo się lubimy i proszę jej nie dogryzać.
                        Zresztą wszystkie Was lubię i nastawiam sie na daklsze dyskusje.
                        Tymczasem musze iśc z moja cudowna bokserką Sową na spacer, a potem do mojej korporacji. Nara :)
                        • bgz0702 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 08:33
                          marek.zak1 napisał:

                          > Dyskusja, zwłaszcza ciekawa, zawsze jest inspiracją dla twórcy. Z koleżanką Jes
                          > od bardzo się lubimy i proszę jej nie dogryzać.
                          > Zresztą wszystkie Was lubię i nastawiam sie na daklsze dyskusje.
                          > Tymczasem musze iśc z moja cudowna bokserką Sową na spacer, a potem do mojej ko
                          > rporacji. Nara :)

                          A więc jest już członkiem tego internetowego klubu ;) Przepraszam, nie uderzam w wasz "zespół". Interesuje mnie tylko twórcza myśl którą wygenerowałeś
                          • bgz0702 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 08:38
                            > marek.zak1 napisał:

                            > > Zresztą wszystkie Was lubię i nastawiam sie na daklsze dyskusje.
                            > > Tymczasem musze iśc z moja cudowna bokserką Sową na spacer, a potem do mo
                            > jej ko
                            > > rporacji. Nara :)
                            >

                            A "lubienie" wszystkich jest bardzo królewskie ;) bycie mentorem powinno równać się z posiadaniem cech dobreo władcy: wyrozumiałości i zrozumienia, pozdrawiam. Mam nadzieję ze ty i piesek nie zmokniecie
                            • marek.zak1 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 11:44
                              Widzisz, wszystko się zgadza. Przecież pisałem, że jestem królem w moim domu :). Ciesze się że to też tak widzisz.
                              A Sowa nie jest psem, tylko zaczarowaną księżniczką:

                              zakbajka.blog.onet.pl/2013/02/04/hamletka/
                              • kawitator Re: Odpenisowienie 13.05.13, 12:19
                                MARKU
                                Dwie sprawy lub dwa spojrzenia na twój post.
                                Pokazałeś emocjonalną kobieca stronę swej osobowości Tak dopaść gacha urżnąć mu kutasa lub walnąć najcenniejsza waza o podłogę Toż to wyładowanie emocji kobiece w swej ekspresji. I co ci to da ? To, że pójdziesz co wiezienia na jakiś czas że zostaniesz przestępcą chociaż to drugie na pewno podniesie twoją atrakcyjność u znacznej części kobitek.
                                Facet powinien używać rozumu a emocji używać jako napędu do działania a nie dać się im porwać.
                                Chcesz dokopać, skompromitować gacha i spowodować aby żona wróciła do Ciebie. Na pewno chcesz tego drugiego?? No cóż jak lubisz takie klimaty to masz wiele możliwości z obiciem mordy doprowadzeniem do bankructwa czy mentalnym zaprowadzeniem na urwisko i delikatna sugestią skacz. Wszystko to możesz przeprowadzić logicznie i precyzyjnie tak jak budujesz fabułę swoich książek.
                                Dla mnie zemsta jest wejściem w to samo bagno w które włazi stok puszczający się na boku.
                                Bym się nie babrał.

                                Drugie Troszkę dziwnie brzmią w mich uszach twoje tyrady określające wzajemne układy z małżonką. Mam sporo dłuższy staż od Ciebie a traktuje to troszkę inaczej. Każde z nas pracuje i ma swoje źródła dochodu pozwalające na dostatnie życie w pojedynkę. Wobec tego jestem pewny że moja ślubna jest ze mną bo chce a nie że musi. To jest ciut inaczej jak ktoś jest od ciebie zależny finansowo czy w inny sposób. Wtedy Ci powie to czego oczekujesz a nie to myśli.

                                • marek.zak1 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 12:53
                                  Zwracam Ci uwagę, że to NIE moja żona jest w ciąży z kochankiem. Czy nie dopuszczasz myśli, że (oprócz miłości do mnie :)) innym argumentem jest możliwość mojej gwałtownej reakcji na ewentualną zdradę?
                                  Moj staż małżeński to ponad 35 lat. Twój jest sporo dłuższy?
                                  Nie mamy intercyzy, tak więc moja zona jest współwłaścicielką wszystkiego, co posiadamy. Niedawno w TV był program i polskim wspaniałym śpewaku Piotrze Beczale - soliscie Metropolitan Opera House. Ona zrezygnowała z własnej kariery aby być z mężem. Czy uważasz, że powinna kariere kontynuować i widzieć sie z swoim facetem 5 dni w roku? Tak sie złozyło, że moje mozliwosci zarabiania pieniędzy były wielokrotnie wieksze, niz mojej żony. Czy wg Ciebie, powinniśmy zatrudnić opiekunkę do dzieci, a ona powinna pójść do szkoły uczyć inne dzieci?
                                  • bgz0702 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 13:09
                                    marek.zak1 napisał:

                                    > Zwracam Ci uwagę, że to NIE moja żona jest w ciąży z kochankiem. Czy nie dopus
                                    > zczasz myśli, że (oprócz miłości do mnie :)) innym argumentem jest możliwość mo
                                    > jej gwałtownej reakcji na ewentualną zdradę?
                                    > Moj staż małżeński to ponad 35 lat. Twój jest sporo dłuższy?
                                    > Nie mamy intercyzy, tak więc moja zona jest współwłaścicielką wszystkiego, co p
                                    > osiadamy. Niedawno w TV był program i polskim wspaniałym śpewaku Piotrze Beczal
                                    > e - soliscie Metropolitan Opera House. Ona zrezygnowała z własnej kariery aby b
                                    > yć z mężem. Czy uważasz, że powinna kariere kontynuować i widzieć sie z swoim f
                                    > acetem 5 dni w roku? Tak sie złozyło, że moje mozliwosci zarabiania pieniędzy b
                                    > yły wielokrotnie wieksze, niz mojej żony. Czy wg Ciebie, powinniśmy zatrudnić o
                                    > piekunkę do dzieci, a ona powinna pójść do szkoły uczyć inne dzieci?


                                    Marek, ty to jesteś samochwała trochę. Czytam albo pisuję do ciebie już kilka razy i w miejwięcej w każdym temacie w jaki się zaangażujesz przemycasz drobne treści na temat swojego wspaniałego życia i swojej wielkosci tudzież przewagi. Oj Marek nie bądź dziwak, to wyraźnie siłowe rozwiązania i wymuszenia. Chwal każdy czyn swój bo co ci pomoze jak nie dobra mantra która jak widać potrafi cię budować
                                    • marek.zak1 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 13:22
                                      Na czym polega ta wielkość? Wg statystyki większośc żon nie zdradza i większość facetów zarabia lepiej niz kobiety.
                                      W czym tu moja przewaga i wielkość? Może w tym, że odciąłbym kutasa kochankowi ale tutaj kawitator bardzo mnie skrytykował.
                                      • bgz0702 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 13:30
                                        marek.zak1 napisał:

                                        > Na czym polega ta wielkość? Wg statystyki większośc żon nie zdradza i większość
                                        > facetów zarabia lepiej niz kobiety.
                                        > W czym tu moja przewaga i wielkość? Może w tym, że odciąłbym kutasa kochankowi
                                        > ale tutaj kawitator bardzo mnie skrytykował.

                                        Podkreślanie swojej przewagi choćby stały (a tymbardziej kiedy stoją) za nią wszystkie statyski Marku, jest śmieszne. tobie gościowi który sie ma za mentora i sie obnosi z tym chociażby w spoosbie w jaki formułujesz wypowiedzi tutaj to już nie wypada, bo karykaturalne klimaty się tworzą Marek
                                        • marek.zak1 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 14:05
                                          Sorry. Nie rozumiem zupełnie Twojego sposobu myślenia. Nad kim mam przewagę, że mnie żona nie zdradza? Nad żoną?
                                          O tym, że imałem się wielu zajęć, żeby zapewnić byt rodzinie a żona zajmowała się dziećmi pisałem już. Czy świadczy o mojej kolejnej przewadze? Nie rozumiem.
                                          • bgz0702 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 14:09
                                            marek.zak1 napisał:

                                            > Sorry. Nie rozumiem zupełnie Twojego sposobu myślenia. Nad kim mam przewagę, że
                                            > mnie żona nie zdradza? Nad żoną?
                                            > O tym, że imałem się wielu zajęć, żeby zapewnić byt rodzinie a żona zajmowała s
                                            > ię dziećmi pisałem już. Czy świadczy o mojej kolejnej przewadze? Nie rozumiem.

                                            Marek, to ciasne jednak widzę. za ciasne jak dla mnie
                                            • marek.zak1 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 14:13
                                              Też nie rozumiem, ale pozdrawiam.
                                              • bgz0702 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 14:28
                                                marek.zak1 napisał:

                                                > Też nie rozumiem, ale pozdrawiam.

                                                oj Marek, proszę otwórz się trochę, wylapuj niuanse. no nie bądź ciasny poprostu- to to znaczy ;)
                                                • bgz0702 Do Marka 13.05.13, 14:44
                                                  Marek, wiesz teraz obiad robię i sterczę przy garach sama w domu- mam czas dla siebie;)) taki czas na przemyślenia ;) i chciałabym ci cos powiedzieć. Lubię cię, głupoty piszesz i drętwy jesteś- dla mnie zbyt konserwatywny ale wbudziłeś moją sympatie w tej "walce" o swoje ideały.

                                                  I pozwolę sobie powiedzieć jeszcze, że myślę że fajny z ciebie jednak starszy pan i jak to bywa dzisiejszy liberalizm będzie konserwatyzmem przyszłości. Niech będzie jak jest, ale pamietaj że nieodpowiedzialne rady mogą wyrządzić innym wiele szkody. A co do konserwatyzmu i liberalizmu- to rozliczą nas przyszłe pokolenia, oni "ustalą" kto miał gorszy wpływ na ich życie. Moze to ja będę odpowiedzialna za ich problemy społeczne
                                                  • marek.zak1 Re: Do Marka 13.05.13, 15:09
                                                    Jaki starszy? Dziewczyno, ja jestem czynnym, codziennie trenującym, sportowcem. O cholera, znowu się chwalę :).
                                                    Poza tym wychowałem sie na warszawskim Powiślu, gdzie panowały proste zasady: podrywasz moją dziewczynę, możesz wylądować w szpitalu, kapujesz - jeszcze gorzej. To taki świat jak z westernów. Facet musi być przede wszystkim silny, bo ze słabymi nikt się nie liczy, a własna żona go też ma za nic.
                                                    Inteligencja, wykształcenie, kasa są ważne, ale ze słabymi, jak napisałem, nikt się nie liczy. Taki świat.
                                                  • bgz0702 Re: Do Marka 13.05.13, 15:19
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Jaki starszy? Dziewczyno, ja jestem czynnym, codziennie trenującym, sportowcem.
                                                    > O cholera, znowu się chwalę :).
                                                    > Poza tym wychowałem sie na warszawskim Powiślu, gdzie panowały proste zasady: p
                                                    > odrywasz moją dziewczynę, możesz wylądować w szpitalu, kapujesz - jeszcze gorze
                                                    > j. To taki świat jak z westernów. Facet musi być przede wszystkim silny, bo ze
                                                    > słabymi nikt się nie liczy, a własna żona go też ma za nic.
                                                    > Inteligencja, wykształcenie, kasa są ważne, ale ze słabymi, jak napisałem, nikt
                                                    > się nie liczy. Taki świat.

                                                    Wiem Marku niestety, też żyje na tej planecie. Ale czym jest siła bez rozumu? Choć niewątpliwie z wieloma sprawami mogłaby sobie poradzić. A co do starszego pana to choć ja tez sporty uprawiam radośnie, lubię bawić się, śpiewac i tańczyć i co tam tylko, to niestety nastolatka już nigdy nie będę ;( taka moja teza to już chyba nic odważnego?
                                                  • bgz0702 Re: Do Marka 13.05.13, 15:21
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Jaki starszy? Dziewczyno, ja jestem czynnym, codziennie trenującym, sportowcem.
                                                    > O cholera, znowu się chwalę :).
                                                    > Poza tym wychowałem sie na warszawskim Powiślu, gdzie panowały proste zasady: p
                                                    > odrywasz moją dziewczynę, możesz wylądować w szpitalu, kapujesz - jeszcze gorze
                                                    > j. To taki świat jak z westernów. Facet musi być przede wszystkim silny, bo ze
                                                    > słabymi nikt się nie liczy, a własna żona go też ma za nic.
                                                    > Inteligencja, wykształcenie, kasa są ważne, ale ze słabymi, jak napisałem, nikt
                                                    > się nie liczy. Taki świat.

                                                    Och Marek mitoman... Chłopak z Powiśla
                                                  • marek.zak1 Re: Do Marka 13.05.13, 15:28
                                                    Tak, chłopak z menelskiego Powiśla. Co w tym mitomańskiego? Każdy gdzieś się wychował i to ma wpływ na to, kim jest.
                                                  • bgz0702 Re: Do Marka 13.05.13, 15:37
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Tak, chłopak z menelskiego Powiśla. Co w tym mitomańskiego? Każdy gdzieś się wy
                                                    > chował i to ma wpływ na to, kim jest.

                                                    to zabrzmiało jak kolejna legenda o tobie, a teraz jeszcze to "menelskie"
                                                  • marek.zak1 Manhattan 13.05.13, 15:54
                                                    No dobra. Wychowałem się na Manhattanie, ubierałem na V Avenue, a co soboty chodziłem do MET. Dlaczego nie?
                                                    Zapomnialem, wakacje na Bahamach to był standard.
                                                  • bgz0702 Re: Manhattan 13.05.13, 19:13
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > No dobra. Wychowałem się na Manhattanie, ubierałem na V Avenue, a co soboty cho
                                                    > dziłem do MET. Dlaczego nie?
                                                    > Zapomnialem, wakacje na Bahamach to był standard.

                                                    Oj Marek, daj spokój, nie o to chodzi gdzie się wchowałeś, wiesz o tym mam nadzieję? To jakieś za proste schematyczne myślenie po raz kolejny zresztą
                                                  • humi-dor Re: Do Marka 13.05.13, 15:34
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Facet musi być przede wszystkim silny, bo ze
                                                    > słabymi nikt się nie liczy, a własna żona go też ma za nic.

                                                    A ja bym powiedzial, ze ze slabymi kobietami tez nikt sie nie liczy ;-)
                                                    Podam Ci przyklad: moja "dziewczyna" pracuje z niepelnosprawnymi dziecmi. Jej rola jest sprawic, aby te male, poszkodowane przez los biedaki, droga zmudnej rehabilitacji odzyskiwaly sprawnosc. I powiem Ci, ze mnie, staremu chlopu, jak patrze na ten bezmiar bolu, to sciska sie gardlo. A ona usmiechnieta, dziala tym swoim magicznym dotykiem - wspiera i dodaje odwagi do walki.
                                                    Kto wiec z nas jest silniejszy ? :-) I jesli ona szuka na co dzien u mnie pocieszenia i dobrej rady, to wcale nie znaczy, ze to ja mam monopol na sile w tym zwiazku, bo slepy bylbym i gluchy, gdybym nie widzial bezmiaru mocy jaka ona posiada.

                                                  • marek.zak1 Re: Do Marka 13.05.13, 15:50
                                                    Jestem także pelen podziwu i szacunku dla twojej kobiety, ktora robi tyle dobrego. Na pewno ma w Tobie wsparcie. Tak trzymać :).
                                  • kawitator Re: Odpenisowienie 13.05.13, 13:49
                                    Wiem że opisywana sytuacja Ciebie nie dotyczy. Rozmawiamy o teoretycznej Twojej reakcji
                                    Jak wiesz życie i nasze w nim decyzje to zbyt skomplikowana sprawa aby na poważnie analizować to w takim przekazie jak forum.
                                    Myślę ze jakakolwiek byłaby zapowiadana reakcja męża to i tak nie wpłynęła by na ewentualną decyzje żony. To jak z przestępstwami. Każde ewentualne przestępstwo wykryte i co za tym idzie ukarane sie nie opłaca a ludzie jednak je ciągle popełniaj mając złudna nadzieje ze im sie uda
                                    Drugim elementem tej składanki jest sposób myślenia ludzi i dynamika ich związków oraz to że decyzje podejmuje podświadomość sterując odpowiednio fabryczkami hormonów ( temat na priva mogę podesłać trochę literatury) W takich przepadkach nasza świadomość jest tylko nieudolnym rzecznikiem podświadomości usiłując racjonalizować jej decyzje. Przykładanie do takich decyzji jakiś logicznych przesłanek mających niby mieć wpływ na nasze postepowanie jest nieporozumieniem.
                                    Wiem jaki jest twój staż bo już gdzieś o tym pisałeś ;-) i świadomie powiedziałem "dłuższy o kilka lat"
                                    Nie mamy intercyzy, tak więc moja zona jest współwłaścicielką wszystkiego,
                                    To znaczy jesteśmy z tego pokolenia facetów którzy poważnie traktują obowiązek zapewnienia bytu rodzinie :-)
                                    Teraz jest takie powiedzenie że wspólne konto to wyraz większej intymności niż wspólne łózka.
                                    Nie chce się wypowiadać na temat twoich rodzinnych rozwiązań bowiem po pierwsze primo nic o nich nie wiem a po drugie primo życie jest tak różnorodne że każde rozwiązanie może być dobre lub złe w zależności od konkretnej sytuacji

                                    motto na dziś w temacie :Wybaczyć i zapomnieć ? Nie jestem Jezusem .nie mam Alzheimera.
                                    • kawitator Re: Odpenisowienie 13.05.13, 14:12
                                      dopiero doczytałem
                                      Tak sie złozyło, że moje mozliwosci zarabiania pieniędzy były wielokrotnie wieksze, niz mojej żony. Czy wg Ciebie, powinniśmy zatrudnić opiekunkę do dzieci, a ona powinna pójść do szkoły uczyć inne dzieci?

                                      To wynajęcie opiekunki mogło by nie być takie głupie i nie chodzi tu o bilans ekonomiczny. Jak piszesz zarabiasz sporo to może popatrzeć na to w taki sposób
                                      Żona pracując zawodowo zakładając, ze robi to co lubi nie dostaje znanej choroby czyli "ocipienia dziecinnego" Musi wyjść z domu więc jej umysł dostaje odpowiednie bodźce do działania co przekłada się na lepszy nastrój. Nawet jeżeli jesteś najbardziej atrakcyjnym samcem w powiecie to w pracy zona spotyka innych facetów i dla nich tez się stara wyglądać ;-)
                                      Zakładam oczywiście że twoja ślubna to bystra kobitka bo przecież nie związał byś się z jakimś tłumokiem ;-)
                                      Czas płynie szybko i niedługo dzieciaki zaczną wychodzić na swoje Wtedy twoja żona pracując mając swoje pasje powita to z ulga i będzie zadowolona. Jeżeli dotychczas cały jej czas zajmował dom i opieka nad dziećmi zostanie przysłowiowa teściową wpieprzającą się do dzieci oraz niemożliwa do zniesienia dla Ciebie .
                                      Jak widzisz dla szczęścia Twojego i dzieciaków Twoja kobitka powinna pracować
                                      cbdo
                                      • marek.zak1 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 14:58
                                        ,,Jak widzisz dla szczęścia Twojego i dzieciaków Twoja kobitka powinna pracować"

                                        Wychowanie trojga dzieci jest baardzo cieżką pracą. Nie raz wychodząc do pracy wydawało mi się, że jest ona znacznie lżejsza, niż w domu i w dodatku niepłatna. Jestem głęboko wdzięczny, że się jej podjęła.
                                        Pasja i praca? Rzadkie połączenie, ale skoro tak u Ciebie i Twojej żony jest- gratuluję.
                                • zawle Re: Wali haniebnym stereotypem 13.05.13, 13:49
                                  kawitator napisał: > Pokazałeś emocjonalną kobieca stronę swej osobowości Tak dopaść gacha urżnąć m
                                  > u kutasa lub walnąć najcenniejsza waza o podłogę
                                  • rekreativa Re: Wali haniebnym stereotypem 13.05.13, 14:03
                                    Akurat tutaj kawitator nie trafił.
                                    Mordowanie w przypływie emocji żony oraz żoninych gachów tudzież obcinanie im członków takich i owakich zawsze było domeną męską. Polecam sięgnąć do światowej klasyki literatury oraz do historii, gdzie przykładów nie brakuje.
                                    To raczej kobiety właśnie posługiwały się zemstą na zimno, zaplanowaną do szczegółów. Facet w gorącej wodzie wykąpany chwytał za gardło i dusił... albo siekł mieczykiem :)
                                    • marek.zak1 Re: Wali haniebnym stereotypem 13.05.13, 14:12
                                      Tu kłania się Lukrecja Borgia ze swoimi truciznami. Masz rację, jako chemikowi byłoby mi łatwo, ale to nie moja bajka.
                                      A za historię o uciętym penisie wziąłbym od kolorowych magazynów sporo kasy i miałbym na dobrego adwokata:).

                                      ,,Depenisacja" też mi sie podoba.
                                      • kawitator Re: Wali haniebnym stereotypem 13.05.13, 14:20
                                        Może macie rację ;-( Chyba jestem spaczony długoletnim życiem zawodowym gdzie uśmiechnięta twarz i trzymanie nerwów na wodzy było podstawą Może to wiek bowiem kiedyś z chęcią włączałem się do bijatyk to teraz uważam, ze jak byłbym zmuszony używać pięści do rozwiązywania problemu to znaczy że mózg mi szwankuje
                                    • kawitator Re: Wali haniebnym stereotypem 13.05.13, 14:26
                                      To raczej kobiety właśnie posługiwały się zemstą na zimno, zaplanowaną do szcze
                                      > gółów. Facet w gorącej wodzie wykąpany chwytał za gardło i dusił... albo siekł
                                      > mieczykiem :)
                                      Nieprawda Każdy stosuje takie metody jakie były dla niego skuteczne
                                      Statystyki policyjne wykazują niezbicie że jakkolwiek faceci znacznie częściej bija swoje zony niz na odwrót bo są zwykle silniejsi, to kobiety praktycznie zmonopolizowały bicie dzieci bo to one z kolei sa od nich silniejsze
                                      Więc sama walisz stereotypem ;-PPP
                                      • rekreativa Re: Wali haniebnym stereotypem 13.05.13, 14:43
                                        To nie ja pisałam o waleniu stereotypem, tylko zawle.
                              • sabat-77 Re: Odpenisowienie 13.05.13, 17:07
                                marek.zak1 napisał:

                                > A Sowa nie jest psem, tylko zaczarowaną księżniczką:

                                A ja jestem egipskim księciem, tybetańskim mnichem i francuską prostytutką. W jednym.
                                Przebijesz to ?
                      • jesod Aś... stresujesz się chyba 13.05.13, 11:53
                        bgz0702 napisała:
                        > Aś... stersujesz się chyba bardzo jesodko;)

                        Stresuję się czasem na słodko.
                        Bywam wielką idiotką.
                        Walę głupa z radością.
                        Ten czas... jest przyjemnością,
                        swobodą i spojrzeniem,
                        że ja tu nic nie zmienię.
                        Więc wkurwiam i podniecam...
                        Co też Wam, Siostry,
                        życzliwie polecam. :D
                        (jesod)
                        • bgz0702 Re: Aś... stresujesz się chyba 13.05.13, 13:05
                          jesod napisała:

                          > bgz0702 napisała:
                          > > Aś... stersujesz się chyba bardzo jesodko;)
                          >
                          > Stresuję się czasem na słodko.
                          > Bywam wielką idiotką.
                          > Walę głupa z radością.
                          > Ten czas... jest przyjemnością,
                          > swobodą i spojrzeniem,
                          > że ja tu nic nie zmienię.
                          > Więc wkurwiam i podniecam...
                          > Co też Wam, Siostry,
                          > życzliwie polecam. :D
                          > (jesod)

                          dzięki;)) skorzystam
            • loppe Depenisyzacja, alternatywnie 13.05.13, 13:22
              to tyle ode mnie
    • bgz0702 Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 22:19
      Marek twoje książki powinny zostać objęte cenzurą. Niestety, w tym przypadku to mus żeby ci zajrzeć i zweryfikować treści. czy ty jaja sobie robisz czy naprawdę masz tak zwichnięte poglądy na relację między ludźmi? fundamentalizm religijny czy strach?
      • marek.zak1 Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 22:42
        Dziewczyno, Odkąd pewna rezenzentak napisała, że na bezludną wyspę zabrałaby jedną z moich książek, co ja jeszcze mogę osiągnąć?

        mojerecenzjeksiazek.blog.onet.pl/2013/04/07/343/
        • bgz0702 Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 22:49
          marek.zak1 napisał:

          > Dziewczyno, Odkąd pewna rezenzentak napisała, że na bezludną wyspę zabrałaby je
          > dną z moich książek, co ja jeszcze mogę osiągnąć?
          >
          > mojerecenzjeksiazek.blog.onet.pl/2013/04/07/343/

          Marek ty wyraźnie potzrbujesz ciągłeggo potwierdzania swojej świetności. Co ty nieszczęśliwy jesteś kiedy schodzisz z świecznika. tak mi wygląda twoja relacja pańska z innymi ludźmi- żona- twoja własność. masakra
        • bgz0702 Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 22:57
          marek.zak1 napisał:

          > Dziewczyno, Odkąd pewna rezenzentak napisała, że na bezludną wyspę zabrałaby je
          > dną z moich książek, co ja jeszcze mogę osiągnąć?
          >
          > mojerecenzjeksiazek.blog.onet.pl/2013/04/07/343/


          Ale książkę chętnie przeczytam
          • marek.zak1 Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 23:34
            A więc życzę miłej lektury :)
    • urquhart Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 23:03
      marek.zak1 napisał:
      > ę uboższy i bardzo mnie boli jej brak. Tak więc skoro logicznym jest obrona moj
      > ej ręki, czy nogi przed ocięciem, tak samo usprawiedliwiona jest pełna desperac
      > ja męża, który powinien zrobić wszystko, aby powstrzymać złodzieja, tu uwodzici
      > ela żony przed jej utratą. Obcięcie penisa uważam zatem za skuteczną i jak najb
      > ardziej usprawiedliwioną reakcję pokrzywdzonego mężczyzny i stosunkowo łagodną
      > karę, wymierzoną agresorowi.

      No a nie boisz się że któregoś dnia ktoś ci kiedyś twojego ciachnie bo uzna że mu coś kradniesz?
      • marek.zak1 Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 23:25
        Skoro w samej Warszawie mieszka ponad 100.000 singielek, po co mialbym narażać się na odpenisowienie i uwodzicć mężatki? Ciagle dostaję anons ,,sinngielki czekaja".
        Pracuję w korporacji, piszę książki, ćwiczę. Chcecie żebym jeszcze uwodzil dziewczyny?
        • jesod Re: Marek radzi i odpowiada 12.05.13, 23:40
          marek.zak1 napisał:
          > Ciagle dostaję anons ,,sinngielki czekaja".

          Nic nie dzieje się bez przyczyny. :)

          marek.zak1 napisał:
          > Chcecie żebym jeszcze uwodzil dziewczyny?

          Marek, jak szaleć to szaleć. Wszak w szaleństwie jest metoda. :)
    • niezapominajka333 Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 17:00
      Rada, jaka udzieliłem zdesperowanemu mężowi, od którego odeszła żona, uwiedzion
      > a przez innego faceta wywołała żywiołową dyskusję.

      Powiem szczerze, Marku, że o żywiołową dyskusję twój wątek się nawet nie otarł.
      Jeszcze pytasz, czy dobrej rady udzieliłeś?
      Ja rozumiem, jakbyś sobie gdybał anonimowo, dla zabicia czasu, ale Ty jesteś chłop w słusznym wieku, ojciec dzieciom, dziadek wnukom, podpisujesz się z imienia i nazwiska... Naprawdę nie wstyd Ci pisać takie pierdoły?

      "....Argumentem przeciwko było, ż
      > e żona nie jest przedmiotem, który kradnie się właścicielowi. Chciałbym tutaj j
      > ednak nadmienić, że zamężną kobietę przedstawia się jako : ,,moja żona”.
      > Czytelnicy moich książek wiedzą już, że ,,żona” jest nie tylko częścią mo
      > jej rodziny, ale także mnie samego, tak więc jej uwiedzenie i zabranie jest poz
      > bawienie ważnej części mnie samego. Porównuję to do pozbawienia mnie ręki, czy
      > nogi i przeszczepienia jej innej osobie. Mogę bez niej żyć, ale jestem o tę ręk
      > ę uboższy i bardzo mnie boli jej brak...."

      Nie jestem czytelniczką Twoich książek, ale zgodnie z filozofią jaką głosisz na forum, żona w momencie zdrady stała się ręką zakażoną, którą trzeba amputować, żeby organizm przeżył.
      A dla zainteresowanych przypomnę, że leczenia nie uznajesz, zdrada to gangrena, nieuleczalna, nieważne, czy biedna ręka żałuje i chce się leczyć, a tym bardziej kiedy leczyć się nie chce.
      Więc nie ma mowy o jakiejkolwiek obronie kończyny przed utratą, raczej o zemście za to, że delikwent musi amputować zakażoną rękę.

      "....Tak więc skoro logicznym jest obrona mojej ręki, czy nogi przed ocięciem..."
      tak samo usprawiedliwiona jest pełna desperac
      > ja męża, który powinien zrobić wszystko, aby powstrzymać złodzieja, tu uwodzici
      > ela żony przed jej utratą. Obcięcie penisa uważam zatem za skuteczną i jak najb
      > ardziej usprawiedliwioną reakcję pokrzywdzonego mężczyzny i stosunkowo łagodną
      > karę, wymierzoną agresorowi..."
      Obrona zakażonej kończyny przed obcięciem jest najmniej logiczna, bo obcięty kutas kochanka nie jest lekarstwem na gangrenę, a może doprowadzić do śmierci organizmu.
      Logiczne byłoby, gdybyś doradzał amputację w pełnym znieczuleniu, szybką i bezbolesną, przy minimum strat własnych, przeprowadzoną przez dobrych fachowców...
      A zanim zacznie się wymierzać karę, warto rozważyć, czy się przypadkiem samemu nie doprowadziło do zakażenia...

      "...W takiej sytuacji istnieje duże prawdopodobieństwo, że żona nie zdecyduje się o
      > dejść do kochanka, pozbawionego penisa, a raczej zostanie u boku prawowitego mę
      > ża i ojca jej dzieci. Sprawiedliwość zwycięży...."

      A jak się prokurator ucieszy :)
      • marek.zak1 Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 19:18
        Cytuję:

        Nie jestem czytelniczką Twoich książek, ale zgodnie z filozofią jaką głosisz na forum, żona w momencie zdrady stała się ręką zakażoną, którą trzeba amputować, żeby organizm przeżył.
        A dla zainteresowanych przypomnę, że leczenia nie uznajesz, zdrada to gangrena, nieuleczalna, nieważne, czy biedna ręka żałuje i chce się leczyć, a tym bardziej kiedy leczyć się nie chce.
        Więc nie ma mowy o jakiejkolwiek obronie kończyny przed utratą, raczej o zemście za to, że delikwent musi amputować zakażoną rękę.


        Jest to rada dla zrozpaczonego faceta, któremu odejście żony zrujnowało życie. O zakazonej ręce nigdy nie pisalem. To Twoja konfabulacja. Pisałem o bólu porównywalnym z amputacją.
        • kawitator Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 20:15
          Zastanawiam się nad tymi twoimi watkami o radach
          Istnieje dobrze opisany i szeroko znany mechanizm rożnego spojrzenia na fakty w zależności od tego czy dany fakt nam zagraża czy sami możemy czegoś takiego dokonać.
          Jeżeli zdarzy się wypadek potracenia dziecka na przejściu niedaleko szkoły to osoby mające dzieci które korzystają w drodze do szkoły z przejścia przez jezdnie niekoniecznie to na którym był wypadek w swoich opiniach najchętniej wykonały by na kierowcy wyrok śmierci uważając go za jak najbardziej adekwatny do winy
          Kierowcy jeżdżący po mieście bezdzietni będą uważali ze gówniarze wyskakują przed maskę masowo i praktycznie nie można by włączyć silnika coby taki się napatoczył a poza tym w sumie mały przeżył i wyzdrowiał więc nic takiego się nie stało wyrok mandat

          Dlatego też Twoje kurczowe trzymanie się chęci urzynania świadczy o tym że znajdujesz sie po stronie tych którym zony mogą przyprawić rogi niż po stronie tych którzy je przyprawiają. Na dodatek uwidaczniane emocje pokazują, ze jest to mocna obawa która siedzi i drażni Marka
          • urquhart Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 20:17
            kawitator napisał:
            > Dlatego też Twoje kurczowe trzymanie się chęci urzynania świadczy o tym że zna
            > jdujesz sie po stronie tych którym zony mogą przyprawić rogi niż po stronie tyc
            > h którzy je przyprawiają. Na dodatek uwidaczniane emocje pokazują, ze jest to
            > mocna obawa która siedzi i drażni Marka

            Aaaa! :) :) :) :) :)
          • marek.zak1 Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 20:42
            Kawitatorze. Bardzo wysoko cenię twoje wypowiedzi, ale tutaj wpadłeś w chwyt erystyczny, opisany przez Schopenhauera w jego ,,Erystyce, czyli sztuce prowadzenia sporów". Otóz zrobiłeś zupełnie błędne założenie, po czym, traktując je jako pewnik, wyciagasz wnioski. Są oczywiście fałszywe.
            Zakladasz, że znajduję sie po stronie tych, którym przyprawiaja rogi a nie odwrotnie. Ja nie jestem po stronie zdradzanych, lecz POSZKODOWANYCH, ktorym wyrządzono krzywdę, upokorzono i pozbawiono dorobku zycia.
            Moja reakcja nie jest w ogóle emocjonalna, gdyż, jak napisalem, nie jest to mój problem.
            • bgz0702 Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 20:56
              marek.zak1 napisał:

              > Kawitatorze. Bardzo wysoko cenię twoje wypowiedzi, ale tutaj wpadłeś w chwyt er
              > ystyczny, opisany przez Schopenhauera w jego ,,Erystyce, czyli sztuce prowadzen
              > ia sporów". Otóz zrobiłeś zupełnie błędne założenie, po czym, traktując je jako
              > pewnik, wyciagasz wnioski. Są oczywiście fałszywe.
              > Zakladasz, że znajduję sie po stronie tych, którym przyprawiaja rogi a nie odwr
              > otnie. Ja nie jestem po stronie zdradzanych, lecz POSZKODOWANYCH, ktorym wyrząd
              > zono krzywdę, upokorzono i pozbawiono dorobku zycia.
              > Moja reakcja nie jest w ogóle emocjonalna, gdyż, jak napisalem, nie jest to mój
              > problem.

              Erystyka z góry zakłada, że rozmóca wie o błednej tezie Mareczku, na tym polega chwyt erystyczny, Schopenhauer tylko przypomniał tą antyczną sztukę krętej retoryki ale wcale nie zmienił jej założenia. Kolega w nią nie wpdał skoro nieświadomie stawia tezę, ale za to ty pewnią go w nią wciągasz
              • marek.zak1 Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 21:00
                Nieświadomie? Kawitator jest zbyt mądry, i doświadczony, zeby robić coś nieświadomie. Zresztą to tak naprawdę nie ma znaczenia, skoro przymuje się błędna tezę jako pewnik i wyciaga sie z tego pewnika wygodne wnioski.
                Powtarzam, jestem po stronie UPOKORZONEGO I POKRZYWDZONEGO MĘŻA, bez żadnych osobistych urazów.
                • bgz0702 Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 21:05
                  marek.zak1 napisał:

                  > Nieświadomie? Kawitator jest zbyt mądry, i doświadczony, zeby robić coś nieświa
                  > domie. Zresztą to tak naprawdę nie ma znaczenia, skoro przymuje się błędna tezę
                  > jako pewnik i wyciaga sie z tego pewnika wygodne wnioski.
                  > Powtarzam, jestem po stronie UPOKORZONEGO I POKRZYWDZONEGO MĘŻA, bez żadnych os
                  > obistych urazów.

                  Ma ogromne, znowu odnalazłeś się w roli mentora i na do datek znawcy Schopenhauera ;)
                  A poza tym skoro ktoś "wpadł" jak piszesz no to wpadł a nie, ze jest zbyt mądry i coc tam coś tam
                  • bgz0702 Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 21:15
                    bgz0702 napisała:

                    > marek.zak1 napisał:
                    > > Powtarzam, jestem po stronie UPOKORZONEGO I POKRZYWDZONEGO MĘŻA, bez żadn
                    > ych os
                    > > obistych urazów.

                    A ja Marku doskonale rozumię po której jesteś stronie,
                  • marek.zak1 Schopenhauer 4 you 13.05.13, 21:19
                    Tymczasem ja jestem szczęśliwy i bogaty moją wewnętrzną wolnością.
                    To właśnie twój rodak Schopenhauer napisał, że bogata
                    osobowość i jasny umysł są największym dobrem człowieka.
                    Jestem posiadaczem tych dóbr. Dlatego też nie mam żadnych
                    kompleksów w stosunku do rodziny Wingów ani też twojej.
                    Żadnych. Pamiętaj.
                    Monika słuchała mówiącego pewnym głosem mężczyzny
                    i zastanawiała się, jak potoczą się sprawy tego wieczoru. Zarówno
                    lasania, jak i sałatka były smaczne, wino również, a siedzący
                    przed nią mężczyzna zyskiwał przy bliższym poznaniu. Ciekawe,
                    czy przyniósł prezerwatywy, pomyślała.
                    • bgz0702 Re: Schopenhauer 4 you 13.05.13, 21:36
                      marek.zak1 napisał:

                      > Tymczasem ja jestem szczęśliwy i bogaty moją wewnętrzną wolnością.
                      > To właśnie twój rodak Schopenhauer napisał, że bogata
                      > osobowość i jasny umysł są największym dobrem człowieka.
                      > Jestem posiadaczem tych dóbr. Dlatego też nie mam żadnych
                      > kompleksów w stosunku do rodziny Wingów ani też twojej.
                      > Żadnych. Pamiętaj.
                      > Monika słuchała mówiącego pewnym głosem mężczyzny
                      > i zastanawiała się, jak potoczą się sprawy tego wieczoru. Zarówno
                      > lasania, jak i sałatka były smaczne, wino również, a siedzący
                      > przed nią mężczyzna zyskiwał przy bliższym poznaniu. Ciekawe,
                      > czy przyniósł prezerwatywy, pomyślała.

                      czy to kawałek z twojej ksiązki?
                      • marek.zak1 Re: Schopenhauer 4 you 13.05.13, 21:51
                        Tak. :)
                  • fish_flesh_fowl Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 21:29
                    bgz0702 napisała:

                    > Ma ogromne, znowu odnalazłeś się w roli mentora i na do datek znawcy Schopenhau
                    > era ;)

                    On tego Schopenhauera przywołuje bezustannie, ciągle ten sam tekst. Czas chyba przeczytać coś nowego.
                    • bgz0702 Propozycja dla Marka 13.05.13, 21:37
                      fish_flesh_fowl napisała:

                      > bgz0702 napisała:
                      >
                      > > Ma ogromne, znowu odnalazłeś się w roli mentora i na do datek znawcy Scho
                      > penhau
                      > > era ;)
                      >
                      > On tego Schopenhauera przywołuje bezustannie, ciągle ten sam tekst. Czas chyba
                      > przeczytać coś nowego.
                      • marek.zak1 Re: Propozycja dla Marka 13.05.13, 21:54
                        Bo to ważny tekst o wewnętrznej wolności, która jest najważniejsza, przynajmniej dla mnie.
                        Poza tym ciągle, znaczy może drugi raz.
                        • sabat-77 Re: Propozycja dla Marka 13.05.13, 21:55
                          raczej dwudziesty drugi.
                          • bgz0702 Re: Propozycja dla Marka 13.05.13, 21:57
                            sabat-77 napisał:

                            > raczej dwudziesty drugi.

                            Marek wychodzi na to że masz z matą problem ;) mam nadieję że nie pracujesz w księgowości tej swojej korporacji
                            • marek.zak1 Re: Propozycja dla Marka 13.05.13, 21:59
                              Nie. Mam świetną księgową.
                              Sabacie, moze przytoczyłem to trzy razy. Nie więcej.
                              • bgz0702 Re: Propozycja dla Marka 13.05.13, 22:07
                                marek.zak1 napisał:

                                > Nie. Mam świetną księgową.
                                > Sabacie, moze przytoczyłem to trzy razy. Nie więcej.


                                Marek nie tłumacz się, tracisz fason
                                • bgz0702 Re: Propozycja dla Marka 13.05.13, 22:11
                                  Muszę jeszcze popracować trochę, och ta praca... ale zanim pójdę spać pozdrowie od ciebie kolegę Nietzschego mam wraenie ze się ucieszy z waszej wspólnej fascynacji
                                  • marek.zak1 Re: Propozycja dla Marka 13.05.13, 22:21
                                    Coś ty. Slucham muzyki, piję piwo i dyskutuję z Wami :). Żona słucha Lisa, Sowa śpi. Jak w lesie :)
                                    • bgz0702 Re: Propozycja dla Marka 13.05.13, 22:28
                                      marek.zak1 napisał:

                                      > Coś ty. Slucham muzyki, piję piwo i dyskutuję z Wami :). Żona słucha Lisa, Sowa
                                      > śpi. Jak w lesie :)

                                      Nic nie haczę, jak to do mnie to chyba już jestem zbyt zmęczona. Pij piwo, słuchaj muzyki i baw sie dobrze. Brak mi "woli mocy" (wiesz o czym mówie?) muszę jeszcze nad nia popracować trochę
                                      • marek.zak1 Re: Propozycja dla Marka 13.05.13, 22:33
                                        A więc dobranoc :)
                              • sabat-77 Re: Propozycja dla Marka 14.05.13, 09:24
                                marek.zak1 napisał:

                                > Nie. Mam świetną księgową.
                                > Sabacie, moze przytoczyłem to trzy razy. Nie więcej.

                                Marek, spoko, pisalem na czuja, ale kilka razy o erystyce wspomniales. nie wiem ile razy przytaczales cytaty, moze faktycznie nie az tak czesto.
                                Mam pytanie z innej paki, a na priv nie mam jak zapytac, bo nie uruchomiles profilu. Ile potrzeba kapitalu zaangazowac by wydac ksiazke ? Jestes w stanie rzucic jakas chocby przyblizona kwota ? Mam na mysli cos zupelnie na poczatek...
                                • zawle Re: Propozycja dla Marka 14.05.13, 09:42
                                  A ja się zastanawiam czemu sabat nagle opuścił gardę?;) Interesy....
                                  • sabat-77 Re: Propozycja dla Marka 14.05.13, 09:46
                                    zawle napisała:

                                    > A ja się zastanawiam czemu sabat nagle opuścił gardę?;) Interesy....

                                    nie chce niczego procz informacji, nie badz bardziej cyniczna niz jestes.
                                    • zawle Re: Propozycja dla Marka 14.05.13, 11:23
                                      sabat-77 napisał:
                                      > nie chce niczego procz informacji, nie badz bardziej cyniczna niz jestes.

                                      W tych czasach informacja też kosztuje. Mój cynizm nie zna granic, ogranicza go jedynie litość:)
                                      • marek.zak1 Re: Propozycja dla Marka 14.05.13, 11:46
                                        Ja tej informacji chętnie udzielę, ale już niedlugo lecę na Manhattan, przepraszam, do Rzeszowa. Póki co nie mam kierowcy i bedę przez kilka godzin wyautowany.
                                        • zawle Re: Propozycja dla Marka 14.05.13, 12:00
                                          marek.zak1 napisał:

                                          > Ja tej informacji chętnie udzielę, ale już niedlugo lecę na Manhattan, przepras
                                          > zam, do Rzeszowa. Póki co nie mam kierowcy i bedę przez kilka godzin wyautowany
                                          > .

                                          Jeszcze jedna rzecz ogranicza mój cynizm. Świadomość, że to i tak nic nie da.
                                          • sabat-77 Re: Propozycja dla Marka 14.05.13, 12:37
                                            zawle napisała:

                                            > marek.zak1 napisał:
                                            >
                                            > > Ja tej informacji chętnie udzielę, ale już niedlugo lecę na Manhattan, pr
                                            > zepras
                                            > > zam, do Rzeszowa. Póki co nie mam kierowcy i bedę przez kilka godzin wyau
                                            > towany
                                            > > .
                                            >
                                            > Jeszcze jedna rzecz ogranicza mój cynizm. Świadomość, że to i tak nic nie da.

                                            ale nic nie da wzgledem czego ? nie wierzysz, ze uda mi sie cos napisac ??
                                            • zawle Re: Propozycja dla Marka 14.05.13, 17:23
                                              sabat-77 napisał:> ale nic nie da wzgledem czego ? nie wierzysz, ze uda mi sie cos napisac ??

                                              To było do marka. Wierzę że uda Ci się coś napisać.
                                          • urquhart Re: Propozycja dla Marka 15.05.13, 08:07
                                            zawle napisała:
                                            > Jeszcze jedna rzecz ogranicza mój cynizm. Świadomość, że to i tak nic nie da

                                            Da, da, dawaj! Zawle, Dawaj!
                                            • zawle Re: Propozycja dla Marka 15.05.13, 08:22
                                              urquhart napisał: > Da, da, dawaj! Zawle, Dawaj!


                                              Nie rób scen. Trochę umiaru;)
                                      • bgz0702 Re: Propozycja dla Marka 14.05.13, 15:49
                                        zawle napisała:

                                        > sabat-77 napisał:
                                        > > nie chce niczego procz informacji, nie badz bardziej cyniczna niz jestes.
                                        >
                                        > W tych czasach informacja też kosztuje. Mój cynizm nie zna granic, ogranicza go
                                        > jedynie litość:)

                                        Litościwa Samarytanka ;))
                                  • marek.zak1 Re: Propozycja dla Marka 14.05.13, 10:35
                                    W życiu są 2 rodzaje dzialalności:
                                    - interesy, które w założeniu maja przynieść pieniądze,
                                    - hobby, które w założeniu kosztują. Do nich zaliczam seks w małżeństwie i samo małżeństwo.
                                • marek.zak1 Re: Propozycja dla Marka 14.05.13, 10:31
                                  Wydanie książki to złożona i niełatwa sprawa. W zależności od autora, samej książki i wydawnictwa jest inaczej. Napisz na priv (marek.zak@onet.pl)to przekaże Ci moje uwagi.
                                  Marek
                                • bgz0702 Re: Propozycja dla Marka 14.05.13, 18:16
                                  sabat-77 napisał:

                                  > Marek, spoko, pisalem na czuja, ale kilka razy o erystyce wspomniales. nie wiem
                                  > ile razy przytaczales cytaty, moze faktycznie nie az tak czesto.
                                  > Mam pytanie z innej paki, a na priv nie mam jak zapytac, bo nie uruchomiles pro
                                  > filu. Ile potrzeba kapitalu zaangazowac by wydac ksiazke ? Jestes w stanie rzuc
                                  > ic jakas chocby przyblizona kwota ? Mam na mysli cos zupelnie na poczatek...

                                  Napisz od razu i do mnie, tak z czystej ciekwosci pytam jak to wygląda, ale zaznaczam, że poglądów na temat twojej rady nie weryfikuje ;)
                        • fish_flesh_fowl Re: Propozycja dla Marka 13.05.13, 22:26
                          marek.zak1 napisał:

                          > Bo to ważny tekst o wewnętrznej wolności, która jest najważniejsza, przynajmnie
                          > j dla mnie.
                          > Poza tym ciągle, znaczy może drugi raz.

                          'Szukaj'
        • niezapominajka333 Re: Marek radzi i odpowiada 14.05.13, 01:45
          "...Jest to rada dla zrozpaczonego faceta, któremu odejście żony zrujnowało życie.
          > O zakazonej ręce nigdy nie pisalem. To Twoja konfabulacja. Pisałem o bólu porów
          > nywalnym z amputacją...."

          pozwolę sobie wkleić kawałek dyskusji

          Re: Ciągle kochać?
          marek.zak1 04.01.13, 11:56 Odpowiedz
          No nie. Ja, gdybym dowiedział się o kochanku, tego samego dnia wystawiłbym walizki przed drzwi i złożył pozew.

          feliks-feliks 04.01.13, 12:14 Odpowiedz
          marek.zak1: nie wierzę, że tak od razu byś postąpił. Ja to tak myślę, że w zdradzie jest udział obu stron - stąd te moje wyrzuty sumienia...
          Re: Ciągle kochać?
          esteraj 04.01.13, 12:48 Odpowiedz
          feliks-feliks napisał(a):
          > Ja to tak myślę, że w zdradzie jest udział obu stron - stąd te moje wyrzuty sumienia...
          A na czym polegała Twoja wina?
          Byłeś za mało wyrozumiały, mało ekspresywny, szalony, zbyt spokojny, monotonny itp. itp.?
          To jest niewłaściwy dobór wzajemnych osobowości, a nie wina człowieka.
          • marek.zak1 Wyjaśnienie 14.05.13, 08:24
            Szanowna Niezapominajko,
            Pominjając szmonces o 50%, który jest dowcipem, po raz kolejny wyjaśniam.
            Zdradzony mąż, o którym piszę, kocha nadal swoją ciężarna z innym żone i chce, żeby ona nie odeszła do kochanka, a z nim została. Nie wie, co ma robić. Sugeruję obcięcie kutasa, które:
            - pokaże żonie jego determinację i chęć walki o małżeństwo,
            - wyeliminuje z gry sprawcę nieszczęścia - kochanka.

            W przypadku mojej skromnej osoby sytuacja jest inna. Nie wyobrażam sobie wspólnego życioa z niewierną i nielojalna kobietą. Jest to koniec małżeństwa. Inaczej zdrada żony = rozejście się. jak napisałem - wystawienie walizek.
            Nie ma tutaj żadnej sprzeczności.
            • sea.sea Re: Wyjaśnienie 14.05.13, 08:35
              Sprawcą nieszczęścia jest małżonka. To ona przysięgała :)
            • zawle Re: Wyjaśnienie 14.05.13, 08:50
              Zdradzony maż właśnie przestał myśleć. Nie zdaje sobie sprawy czym będzie ich wspólne życie po. Z cudzym dzieckiem. Z miłością ulokowaną gdzie indziej. I co najważniejsze: z niezwerbalizowana odpowiedzią: kto komu zrobił przysługę:)
              Dziwi mnie natomiast marku że Ty zrobiłbyś co innego, innym radzisz bardziej krwawe rozwiązania. Może napisz jeszcze jedną książkę i w ten sposób zrealizujesz swoje fantazje?
              • marek.zak1 Re: Wyjaśnienie 14.05.13, 09:10
                Przemiła Zawle :)
                Facet pisze: ,,mimo tego, co mi zrobiła kocham moją żonę i chcę, żeby wrówiła".

                Ja radzę facetowi, który chce, żeby wróciła.

                Gdyby moja żona mnie zdradziła i była w ciąży z innym - ja Marek Żak, urodzony w , zamieszkały w...nie brałbym pod uwagę mozliwości wspólnego zycia i postąpilbym jak szanowny Kawitator madrze napisał (pozdrawiam).

                Odpowiadam także sąsiadce: żona jest winna, że skoro malżeństwo się rozpadło, nie zgłosiła chęci rozwodu, i kulturalnie odeszła, tylko bzykała się z innym.



                • bgz0702 Re: Wyjaśnienie 14.05.13, 18:13
                  marek.zak1 napisał:
                  >
                  > Odpowiadam także sąsiadce: żona jest winna, że skoro malżeństwo się rozpadło, n
                  > ie zgłosiła chęci rozwodu, i kulturalnie odeszła, tylko bzykała się z innym.
                  >

                  A dokąd ona tak kulturalnie odchodziła? ;)
                  • marek.zak1 Re: Wyjaśnienie 14.05.13, 18:21
                    Do nowego faceta, zanim poszła z nim do łóżka. To też staroświeckie? Nowoczesne, wg Ciebie, to pójscie do łóżka z kochankiem, zanim sie powie mężowi, że w małżeństwie coś nie tak?
                    Mam dla was dobrą wiadomośc. Przyjechałem do Rzeszowa :).
                    Reszta dyskusji po kolacji, jesli oczywiście bedę na tyle trzeźwy, żeby coś sensownego napisać.
                    Sabacie, napisz na priv, albo daj adres, to ci napisze o książkach. Nie dołuj sie stadem szerszeni, które cie zniechęca.
                    • bgz0702 Re: Wyjaśnienie 14.05.13, 18:40
                      marek.zak1 napisał:

                      > Do nowego faceta, zanim poszła z nim do łóżka. To też staroświeckie? Nowoczesne
                      > , wg Ciebie, to pójscie do łóżka z kochankiem, zanim sie powie mężowi, że w mał
                      > żeństwie coś nie tak?
                      > Mam dla was dobrą wiadomośc. Przyjechałem do Rzeszowa :).
                      > Reszta dyskusji po kolacji, jesli oczywiście bedę na tyle trzeźwy, żeby coś sen
                      > sownego napisać.
                      > Sabacie, napisz na priv, albo daj adres, to ci napisze o książkach. Nie dołuj s
                      > ie stadem szerszeni, które cie zniechęca.

                      A ty to do mnie?, bo ja tu głupne czasami. Jeśli do mnie to nie wiem o co ci chodzi z tym staroświeckim i nowoczesnym?
    • rekreativa Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 17:35
      "...W takiej sytuacji istnieje duże prawdopodobieństwo, że żona nie zdecyduje się o
      > dejść do kochanka, pozbawionego penisa, a raczej zostanie u boku prawowitego mę
      > ża i ojca jej dzieci. Sprawiedliwość zwycięży...."

      Wyobraźnia Cię poniosła...
      Żona u boku nie zostanie choćby z tej prostej przyczyny, że prawowity małżonek pójdzie na odsiadkę do tzw. pierdla.
      Dzieci raczej dumne z grypsującego papy też nie będą. I kto w konsekwencji najbardziej oberwie na obcięciu rzeczonego penisa? Nie Ty czasem?
      • marek.zak1 Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 19:15
        Mila Recreativo.
        Skoro ferujesz wyrok, odsiadki na pewno jesteś zawodowym prawnikiem. Jeśli nie, to weź pod uwagę, że za takie rzeczy, dokonywane po raz pierwszy przez człowieka nigdy niekaranego, dostaje się przeważnie wyrok w zawieszeniu.
        Pozdrawiam
        Marek
        • bgz0702 Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 20:11
          marek.zak1 napisał:

          > Mila Recreativo.
          > Skoro ferujesz wyrok, odsiadki na pewno jesteś zawodowym prawnikiem. Jeśli nie,
          > to weź pod uwagę, że za takie rzeczy, dokonywane po raz pierwszy przez człowie
          > ka nigdy niekaranego, dostaje się przeważnie wyrok w zawieszeniu.
          > Pozdrawiam
          > Marek

          Marek a może ty jesteś szczwany lis? Mam sobie taka teorię: prawdopodobnie wiesz, że jest w prawie karnym artykuł który mówi o karze dla tych, którzy podzegaja do przestępstwa. Wiesz sobie o tym i postanowiłeś to wykorzystać. Namawiasz ludzi do popełniania przestępstwa wiedząc o tym, ze kara dla ciebie nie byłaby dotkliwa, ale... ale za to jaki rozgłos możesz zyskac jako pisarz podżegacz? To ci dopiero przyniesie rozgłos, a jak poczytność wzrośnie, no no, że też dopiero na to wpadłam ;)
          • urquhart Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 20:15
            Tym badziej że to nie teoria
            Karma taka że przydarza się tobie to czego życzysz innym to nie rzadkość

            nasygnale.pl/kat,1025343,title,Makabryczna-zemsta-zdradzonej-kochanki-Obciela-mu,wid,14897181,wiadomosc.html
            www.sfora.pl/Odcial-zonie-wargi-i-je-zjadl-Zemsta-za-zdrade-a44009
            nasygnale.pl/wiadomosc.html?kat=1025343&title=Odciela-mezowi-penisa-bo-odkryla-ze-jest-gejem&wid=13827461&
          • marek.zak1 Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 20:32
            Jeszcze ku wyjaśnieniu dyskutowanej kwestii, czyli ukarania kochanka, uważam, że skoro małżeństwo według niewiernej żony się rozpadało, czy rozpadło, byłoby fair, gdyby to po prostu mu powiedziała i zaproponowała rozejście się w pokoju. Bzykanie się z kochankiem, zajście w ciążę a następnie powiedzenie o tym mężowi, jest nie tylko komunikatem o rozejściu się, ale także upokorzeniem dla mężczyzny, które to każdy z nas przeżywa bardzo boleśnie. Jak to się może skończyć, w poniższym linku.
            muzyka.onet.pl/publikacje/wloski-dracula,2,5513301,wiadomosc.html
            Kategorie: Bez kategorii
        • rekreativa Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 20:47
          Wyrok w zawieszeniu? Za ciężkie uszkodzenie ciała dokonane z premedytacją, zagrożone 10 latami więzienia? Watpię.
          • marek.zak1 Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 21:03
            Czy ciężkie i czy z premedytacją to trzeba najpierw udowodnić. Nie raz i nie dwa uniewinniano, bądź traktowano nad wyraz łagodnie nawet zabójcę kochanka żony.
            • urquhart Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 22:58
              marek.zak1 napisał:

              > Czy ciężkie i czy z premedytacją to trzeba najpierw udowodnić. Nie raz i nie dw
              > a uniewinniano, bądź traktowano nad wyraz łagodnie nawet zabójcę kochanka żony

              Pracowałem z gościem co zabił kochanka żony w afekcie.
              Bardzo tego żałował, miał wstręt i obrzydzenie do siebie i długo nie starał się o warunkowe zwolnienie, dostał 15 lat.
              Trochę wyobraźni że takie rzeczy dzieją się naprawdę.
    • potwor_z_piccadilly Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 21:44
      Marku.zak1
      Gówniana ta Twoja rada.
      Ja, temu rogaczowi tylko zacytowałbym Konfucjusza.
      "Kiedy widzisz dobrego człowieka, staraj się go naśladować. Kiedy widzisz złego człowieka, zastanów się nad samym sobą".

      Tyle w tym zagadnieniu.
      Pozdrawiam.
      • marek.zak1 Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 21:57
        Myślisz , że mu to pomoże, albo ulży?
        • potwor_z_piccadilly Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 22:30
          marek.zak1 napisał:

          > Myślisz , że mu to pomoże, albo ulży?

          Czy ulży ?
          Może ulżyć.
          Małe, lub większe przemeblowanie pod jego czaszką może pomóc i w konsekwencji ulżyć.
          Czytaj.
          Inny, bogatszy intelektualnie człowiek, więcej widzi.

          • marek.zak1 Re: Marek radzi i odpowiada 13.05.13, 22:32
            I tu się zgadzamy.
    • stary.dziadyga Re: Marek radzi i odpowiada 14.05.13, 14:51
      Sąsiad Twój światopogląd jest delikatnie mówiąc staroświecki, ale z tym obcięciem penisa cofnąłeś się już co najmniej do czasów australopiteków.

      Więc o ile to nie jest coś w rodzaju eksperymentu psychologicznego albo wątku który po prostu miał wywołać dyskusję w ramach Twojej współpracy z gazetą, to polecam Ci lekturę de Mello, aby nieco odświeżyć pogląd na to jak to jest z tymi relacjami między ludźmi, ich rzekomą nierozłącznością, posiadaniem itp.

      A nawiązując do Twojej analogii, to polecam jeszcze popracować nad nią. Żona nie jest częścią Ciebie, Twoją ręką, nogą ani wątrobą. Oboje funkcjonowalibyście bez problemu jeśli by Was rozdzielono, co najwyżej nieco kulawiej, więc ewentualnie jeśli już trzymać się analogii cielesnej to jesteście raczej dla siebie nerkami bądź jądrami.

      Tak na marginesie to znowu pokazałeś gdzie jest Twojej żony miejsce, bo jak sam napisałeś człowiek bez ręki funkcjonować może, ale pomyśl chwilę co by taka ręka czy noga samiuteńka zrobiła bez człowieka...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja