Słudzy doskonali

20.05.13, 19:41
Mężczyźni drugie matki, sikający na siedząco i poddańczy i pozbawieni mocy.
Nic nowego, przerabiane wielokrotnie.
www.wiz.pl/8,674.html
    • kag73 Re: Słudzy doskonali 20.05.13, 19:50
      > Mężczyźni drugie matki, sikający na siedząco i poddańczy i pozbawieni mocy.
      > Nic nowego, przerabiane wielokrotnie.

      A Ty tak masz?
    • marek.zak1 Re: Słudzy doskonali 20.05.13, 20:45
      I brak seksu w małżeństwie zagwarantowany.
    • twojabogini Re: Słudzy doskonali 20.05.13, 22:20
      Jedni z najbardziej męskich mężczyzn jakich znam to mężczyźni bardzo zaangażowani w opiekę nad swoim dziećmi. Ukute określenie "drugie matki" powinno zostać zastąpione bardziej adekwatnym "dobrzy ojcowie".
      Żaden ze znanych mi mężczyzn którego rodzicielstwo jest rodzicielstwem zaangażowanym nie sika na siedząco, nie jest kapciem, nie jest poddańczy i pozbawiony mocy.

      Wręcz przeciwnie - to w rodzinach gdzie panuje rodzaj matriarchatu, a mężczyźni są od dzieci odizolowani obserwuję to o czym piszesz: o wszystkich sprawach domu i rodziny decyduje żona, facet na niczym się nie zna, w najlepszym razie jest maszynką do zarabiania kasy i naprawiania ciekących kranów. Przy małych dzieciach bywa także podawaczem pieluch, sudokremów, "ciuszków" ("jak to nie wiesz co to pajacyk idioto" - to autentyk) i ewentualnie zjadaczem obiadów przygotowanych przez żonę. Pan na to co je przeważnie nie ma wpływu - bo to domena żony. Od czasu do czasu taki pan dostaje pozwolenie na wyjście - pod warunkiem, że niedaleko i wróci do domu o podanej przez żonę godzinie i nie pijany. A potem i tak foch na miesiąc, żeby za często nie chciał korzystać ze "swobody".
      I kto tu jest niemęskim kapciem? Mężczyzna, który bierze odpowiedzialność za swoje rodzicielstwo, czy taki, który sam staje się dzieckiem swojej żony, a od dzieci trzyma się z daleka - "bo się nie zna"? Ten drugi oczywiście trzyma się w przekonaniu i udowadnia, że jest męski, bo: a) od "spraw babskich" trzyma się z daleka, b) pije piwo, c) uważa żonę za grubą kretynkę i po cichu romansuje w necie albo ogląda pornosiki.
      • zawle Re: Słudzy doskonali 20.05.13, 22:28
        I tak Ci nie uwierzą...........
        • prosty_facet Re: Słudzy doskonali 03.08.13, 20:29
          zawle napisała:

          > I tak Ci nie uwierzą...........

          Ja wierzę. Prawdziwy facet potrafi zaopiekować się dziećmi, a przede wszystkim pokazać im świat.
      • jesod Re: Słudzy doskonali 20.05.13, 23:04
        twojabogini napisała:
        > Jedni z najbardziej męskich mężczyzn jakich znam to mężczyźni bardzo zaangażowa
        > ni w opiekę nad swoim dziećmi. Ukute określenie "drugie matki" powinno zostać z
        > astąpione bardziej adekwatnym "dobrzy ojcowie".

        Tym co między innymi, charakteryzuje męskość jest poczucie odpowiedzialności.

        twojabogini napisała:
        > Żaden ze znanych mi mężczyzn którego rodzicielstwo jest rodzicielstwem zaangażo
        > wanym nie sika na siedząco, nie jest kapciem, nie jest poddańczy i pozbawiony mocy

        A co ma sikanie do męskości?
        Po sikaniu ich poznacie...? Wg jakiej doktryny ten przekaz? :)
        • twojabogini Re: Słudzy doskonali 20.05.13, 23:25
          > A co ma sikanie do męskości?
          > Po sikaniu ich poznacie...? Wg jakiej doktryny ten przekaz? :)

          Pytaj urqu...to on zaczął.
          • jesod Re: Słudzy doskonali 20.05.13, 23:38
            twojabogini napisała:
            > Pytaj urqu...to on zaczął.

            Nie chce mi się.
            Myślę, że nie warto, bo i tak wszystko skończy się (wg niego) na ataku feministki.
            Uznaj te pytania za retoryczne. Tak naprawdę, nie oczekiwałam od Ciebie odpowiedzi.
        • that.bitch.is.sick Re: Słudzy doskonali 20.05.13, 23:36
          jesod napisała:

          > twojabogini napisała:

          >
          > Tym co między innymi, charakteryzuje męskość jest poczucie odpowiedzialności.
          >
          Ale w jakim sensie? w sztucznym konstrukcie który ty sobie indywidualnie określiłaś jako "męskość"?
          Kobieto, może ogranicz ten kazalniczy ton bo póki co pewna popularna doktryna religijna:), nakazuje w podobnie autorytarny sposób kobietom uczyć się w milczeniu, realizować w macierzyństwie i trzymać paszczę na kłódkę. W przypadku twojego schematycznego modelu myślenia to nie jest głupie ograniczyć pole działania do sfery prywatnej. Chcesz aby jedni ludzie drugim narzucali powinności wynikające z przynależności do określonej płci? Twoja hipokryzja i zapędy dyktatorskie biją po oczach.
          • jesod I co mi jeszcze napiszesz...? 21.05.13, 00:30
            that.bitch.is.sick napisała:
            > Kobieto, może ogranicz ten kazalniczy ton bo póki co pewna popularna doktryna r
            > eligijna:), nakazuje w podobnie autorytarny sposób kobietom uczyć się w milczen
            > iu, realizować w macierzyństwie i trzymać paszczę na kłódkę.

            Możesz się ode mnie odwalić?
            Będę pisała tak jak chcę i tak jak uważam za stosowne, albo... nie będę pisać tutaj w ogóle.
            Kilka razy usiłowałam już Tobie to wytłumaczyć.

            that.bitch.is.sick napisała:
            > W przypadku twojego o schematycznego modelu myślenia to nie jest głupie ograniczyć
            > pole działania do o sfery prywatnej. Chcesz aby jedni ludzie drugim narzucali powinności > wynikają ce z przynależności do określonej płci? Twoja hipokryzja i zapędy dyktatorskie
            > biją po oczach.

            I co mi jeszcze napiszesz chamie na dobranoc?
            Tylko tyle potrafisz, jak Ci się zrobi biało przed oczami?
            Z wściekłości wymyślasz własne interpretacje tego, co napiszę.
            Nie wiem, czy jesteś w stanie zrozumieć, że ja tu naprawdę nie muszę bywać.

            Hipokrytą z zapędami dyktatorskimi jesteś Ty, ponieważ uważasz, że wszyscy muszą oddychać Twoimi ustami. Spójrz do lustra. Twoje reakcje nie są normalne. Agresja nie jest normą i formą istnienia oraz wzajemnego obcowania ludzi.
            Wyraźnie widać, że to właśnie Ty usiłujesz ograniczyć swobodę moich wypowiedzi. Bardzo Cię drażnię, a mnie takie reakcje jak ta wydają się po prostu chore i nie mobilizują do żadnej dyskusji i wyrażania swojego zdania.

            Zastanawiam się, dlaczego tak ziejesz nienawiścią do mnie? Przyznasz, że to nie jest normalna reakcja. Od nienawiści jest tak blisko do destrukcji - to nie są klimaty do rozmowy. A naturalną reakcją człowieka jest obrona. Obroną jest unikanie ludzi toksycznych.

            Myślę, że jeśli człowiek przychodzi na jakiekolwiek forum - porozmawiać, pokomentować, napisać swoje zdanie, pożartować - to nie po to, by w efekcie się szarpać, znosić różne obelgi i prymitywne zachowania.
            Zresztą... Nie wiem, po co ja Tobie to wszystko tłumaczę, przecież to Ty jesteś tutaj nadwornym intelektualistą...
            Twoja jest ta ziemia, a Ty na niej masz swoją misję. Misję nienawiści wobec wszystkich i wszystkiego, co jest niezgodne z Twoim czuciem, odbiorem i poglądem.
            Tylko, że... nie Ty jeden jesteś na tym świecie. Inni też mają prawo do życia i patrzenia na świat swoimi oczami.

            To by było na tyle.
            Ale może to było aż za nadto i tak naprawdę nie warto było...?
            • tygrys-bez-rys stick your fingers in people's brains and see what 21.05.13, 01:35
              ... comes out, bla bla bla, not only it is immoral but also it is nobodies business.
            • urquhart co cię do tego uprawnia samozwańcza samico alfa? 21.05.13, 02:29
              jesod napisała:
              > Hipokrytą z zapędami dyktatorskimi jesteś Ty, ponieważ uważasz, że wszyscy musz
              > ą oddychać Twoimi ustami. Spójrz do lustra. Twoje reakcje nie są normalne. (...)
              > Zastanawiam się, dlaczego tak ziejesz nienawiścią do mnie? Przyznasz, że to ni
              > e jest normalna reakcja.

              Kim TY jesteś w takim razie zdefiniuj ???
              Piszesz powyżej że nie oczekujesz odpowiedzi
              Niedawno napisałaś że nie masz zamiary zwierzać tu się obcym ludziom jak my wszyscy
              Co zostaje zatem? Żeby ciebie słuchali? Piszesz komentowanie, Ja bym dodał dogryzanie i pouczanie w protekcjonalnym tonie.
              I co cię niby do tego uprawnia samozwańcza samico alfa?
              I jeszcze dziwisz się obronnej reakcji...
              • urquhart Re: co cię do tego uprawnia samozwańcza samico al 21.05.13, 02:54
                Dodam w temacie wątku że to normalna reakcja niewykastrowanego emocjonalnie osobnika, gdy ktoś rości sobie prawo żeby sobie go podporządkować, niewielu takich spotykasz
                tbis jest czepliwa i krytyczna ale jej krytyka podłoże mniej lub bardziej merytoryczne a nie międlenie frazesów, jakąś myśl i odniesienie do własnych przeżyć i to jest fundamentalna różnica której nie łapiesz (nie ty jedynie zresztą)
                • tygrys-bez-rys Delegacja do Fairbanks? 21.05.13, 06:21
                  Nie zebym narzekal bo mam wspoltowarzysza niedoli, ale nurtuje mnie pytanie o przyczyne, czy to cie zona wypierdolilia do budy, czy moze delegacja w cieple kraje.
                • kawitator Re: co cię do tego uprawnia samozwańcza samico al 03.08.13, 17:34
                  Nie mogłem się powstrzymać :-)))
                  fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3478052,2,1,sikaj-na-siedzaco.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja