loppe 21.05.13, 13:04 No właśnie. Mówimy na ogół o pożądanym czasie trwania stosunku płciowego. A czy nie chodzi raczej o kwotę bodźców przekazanych z penisa...? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
loppe Re: Kwota ruchów frykcyjnych 21.05.13, 13:14 zawle napisała: > Naćpałeś się? Przyznaj się.... Daj spokój. Ile razy podnoszę na Forum tę podstawową kwestię seksu - kwestię ruchów frykcyjnych - przyjmowane jest to właśnie z niedowierzeniem, zdumieniem:). Tak samo było w poprzednim temacie czy dwóch (m.in. mój ważny temat nt. rodzajów ruchów frykcyjnych). Ludzie uważają że seks jest arcyważny, ale wysokiej jakości ruchy frykcyjne to już się same zrobią... Odpowiedz Link
loppe Re: Kwota ruchów frykcyjnych 21.05.13, 13:31 PS. O seksie oralnym tematy uznawane są, słusznie, za normalne, i są często obecne. O ruchach frykcyjnych tylko ja coś tam czasem skrobnę... Odpowiedz Link
kot-leniwiec Re: Kwota ruchów frykcyjnych 21.05.13, 16:17 No dobra, ale czego byś chciał się dowiedzieć lub też jakimi spostrzeżeniami podzielić? Bo jak na razie walnąłeś takim ogólnikiem, że aż stęknąłem pod jego ciężarem. Odpowiedz Link
loppe Re: Kwota ruchów frykcyjnych 21.05.13, 16:20 Nie no, bez prowadzenia za rączkę, liczy się własna refleksja, jeśli jej nie masz to odpuszczasz wątek Odpowiedz Link
kot-leniwiec Re: Kwota ruchów frykcyjnych 21.05.13, 17:41 Jezusie Świebodziński... Refleksja na temat ruchów frykcyjnych. No sam się zastanów jak to brzmi ;-) A generalnie - owszem, to, jakie są, jest bardzo ważne, ale to naprawdę kwestia gustu (głównie kobiecego). Zależą też od dopasowania rozmiarowego. Natomiast same w sobie są tylko częścią większej całości, więc trudno omawiać temat w oderwaniu od reszty, podczas gdy np. oral jak najbardziej może być rozpatrywany osobno. Odpowiedz Link
kot-leniwiec Re: Kwota ruchów frykcyjnych 21.05.13, 13:18 A można prosić o uściślenie? Czym są "wysokiej jakości ruchy frykcyjne"? Bo to chyba dość indywidualna sprawa i z mego jakiegoś tam doświadczenia nie wynika żadna jednoznaczna konkluzja poza potwierdzeniem różnorodności upodobań wśród dam... Odpowiedz Link
loppe Re: Kwota ruchów frykcyjnych 21.05.13, 13:19 Czyż całe forum nie jest o różnorodności preferencji? Odpowiedz Link
kot-leniwiec Re: Kwota ruchów frykcyjnych 21.05.13, 13:23 No dobra, ale coś zapewne masz na myśli pisząc o "wysokiej jakości ruchach frykcyjnych"... Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Kwota ruchów frykcyjnych 21.05.13, 13:24 Loppe, ty na pewno liczysz. No pochwal się, do jakiej kwoty średnio dochodzisz. Odpowiedz Link
loppe Re: Kwota ruchów frykcyjnych 21.05.13, 13:26 zyg_zyg_zyg napisała: > Loppe, ty na pewno liczysz. No pochwal się, do jakiej kwoty średnio dochodzisz. Otóż celowo użyłem terminu kwota. Ma on oznaczać iloczyn ilości i jakości... Rozumiemy się! Odpowiedz Link
loppe Re: Kwota ruchów frykcyjnych 22.05.13, 12:39 Kwota - ustalony limit danej substancji/materiału ruchy frykcyjne to podstawowy budulec seksu Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Kwota ruchów frykcyjnych 24.05.13, 21:26 loppe napisał: > Kwota - ustalony limit danej substancji/materiału > > ruchy frykcyjne to podstawowy budulec seksu O to jednak chodzi że w tym przypadku trudno o ustalenie limitów Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Kwota ruchów frykcyjnych 24.05.13, 21:25 loppe napisał: > > Otóż celowo użyłem terminu kwota. Ma on oznaczać iloczyn ilości i jakości... Ro > zumiemy się! Ach, to tak to. a ja się zastanawiałam skad takie nazewnictwo się wzięło, a ty proszę jak mnie tu iloczynem wziąłeś Odpowiedz Link
urquhart każde kolejne pchnięcie 22.05.13, 18:49 loppe napisał: > No właśnie. Mówimy na ogół o pożądanym czasie trwania stosunku płciowego. A czy > nie chodzi raczej o kwotę bodźców przekazanych z penisa...? Najbardziej odpowiada mi określenie ruchów frykcyjnych wg. mateczki Andrei Dworkin: Współżycie jest jednym ze środków, a może i nawet naczelnym środkiem fizjologicznego poniżenia kobiety; uświadomienia każdej jej komórce, że ma niższy status przez każde kolejne pchnięcie, aż ulegnie :) Odpowiedz Link
gomory Re: każde kolejne pchnięcie 23.05.13, 15:07 Naprawdę cudowne stwierdzenie. Przeurocze. Jak sie czegoś takiego słucha, to aż mężczyźnie serce (i nie tylko rośnie) do przedstawicielek ruchów feministycznych. Bo czyż najzywklejsze pieprzenie feministki, nie niesie w sobie ładunku prawdziwego wyuzdania ;)? Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: każde kolejne pchnięcie 23.05.13, 15:21 Nawet najzwyklejsze bycie pieprzoną, w obliczu tych słów, zaczyna miło pachnieć perwerą... :-) Odpowiedz Link
loppe Re: każde kolejne pchnięcie 23.05.13, 19:30 Dość poruszające Nie ukrywam że brakuje mi perspektywy Sabata, Jego spojrzenia na to zagadnienie Odpowiedz Link
bgz0702 Re: każde kolejne pchnięcie 24.05.13, 21:29 urquhart napisał: > Najbardziej odpowiada mi określenie ruchów frykcyjnych wg. mateczki Andrei Dwor > kin: > Współżycie jest jednym ze środków, a może i nawet naczelnym środkiem fizjologic > znego poniżenia kobiety; uświadomienia każdej jej komórce, że ma niższy status > przez każde kolejne pchnięcie, aż ulegnie Ona zwariowała chyba, koś jej krzywdę zrobił gdy ją wychowywał do takiej ideologii, to masakra chyba żyć w takim przekonaniu. A poza tym fajnie być czasem zdominowaną, a co tam Odpowiedz Link
loppe Re: każde kolejne pchnięcie 24.05.13, 22:59 Ad. A poza tym fajnie być czasem zdominowaną, a co tam :) Niech się dzieje co chce, nam nie może być źle - jak śpiewał piosenkarz:) Odpowiedz Link
urquhart Re: każde kolejne pchnięcie 25.05.13, 08:50 bgz0702 napisała: > Ona zwariowała chyba, koś jej krzywdę zrobił gdy ją wychowywał do takiej ideolo > gii, W tym sęk że to ona współtworzyła ideologię, jest ikona feminizmu, do tego traktowali jej książki poważnie, a krytyka jej była dowodem na mizoginizm, miała istotny wpływ na politykę i tworzenie prawa, a przeciwniczki pornografii na sąsiednich forach do dziś cytują ją jako niezachwiany autorytet pl.wikipedia.org/wiki/Andrea_Dworkin Odpowiedz Link
bgz0702 Re: każde kolejne pchnięcie 25.05.13, 09:29 urquhart napisał: > W tym sęk że to ona współtworzyła ideologię, jest ikona feminizmu, do tego trak > towali jej książki poważnie, a krytyka jej była dowodem na mizoginizm, miała is > totny wpływ na politykę i tworzenie prawa, a przeciwniczki pornografii na sąsie > dnich forach do dziś cytują ją jako niezachwiany autorytet No się nie znam na ikonach. Myślę jednak nadal, podejrzewam tą panią, że coś nie tak się poukładało w procesie jej socjalizacji, a czynników mogło być sporo. Sama musiałaby je zrewidować, jak w każdym przypadku kiedy się popada w skrajności. Olewam to, mam własne porazki i poglądy do zrewidowania;) Co oczywiście nie oznacza że popieram przemoc seksualną ale nie ma co wariować pornografia jest nie tylko dla mężczyzn. Zreszta wątek wpływu pornografii na rozwój młodocianej osobowości itd to też kwestia która należy wzdłuż i w szerz obgadać, ale to i tak byłyby tylko pogaduchy, nastolatki mają dzis nieograniczony dostęp do hard porno. Rozwój tej branzy to proces, którego się nie da powstrzymać, no chyba że kataklizm jakiś albo wojna światowa (nie daj panie żadnej z wersji) spowolniłyby jej dynamikę. Bo na rozwój świadomości po zajęciach "przygotowanie do życia w rodzinie" to chyba nie ma co liczyć Seks to instynkt pierwotny, będziemy się seksic, jeść, pić i oddychać jeszcze przez wiele pokoleń ;) Odpowiedz Link
rekreativa Re: każde kolejne pchnięcie 26.05.13, 15:29 Stawiam, że babka ma za sobą jakąś traumę w rodzaju molestowania, albo i gorzej. Odpowiedz Link
rekreativa Re: każde kolejne pchnięcie 26.05.13, 16:29 No i trafiłam w sedno. Oto fragment o Andrei Dworkin z jakiegos artykułu, który znalazłam: "Okres dzieciństwa Dworkin zakończył się w 1956 roku, kiedy mając 9 lat była napastowana seksualnie w kinie. Dziewięć lat później została aresztowana podczas demonstracji przeciw wojnie w Wietnamie (wtedy Wietnam, dzisiaj Irak), i brutalnie torturowana przez dwóch lekarzy, którzy podczas „badania” wziernikiem dokonali wielu obrażeń waginy i macicy, czego efektem było ponad dwutygodniowe krwawienie. Była maltretowana przez swojego męża, holenderskiego anarchistę, uciekła od niego" W świetle takich doświadczeń to, co pisała, staje się całkiem zrozumiałe. Odpowiedz Link
rekreativa Re: każde kolejne pchnięcie 26.05.13, 16:34 Doczytałam artykuł i okazało się, że w życiorysie Dvorkin jest jeszcze gwałt po odurzeniu jej jakimś syfem w drinku. Odpowiedz Link
gomory Re: każde kolejne pchnięcie 27.05.13, 09:45 Kazdemu mozna zajrzec w zyciorys i od tego rozpoczac podwazanie jego slow. Wtedy jednak latwo wpasc w pulapke krytyki czlowieka, nie jego slow i pogladow. Latwo przychodzi sie nasmiewac z sufrazystek zbrojnych w parasolki czy feministek wolajacych o kuriozalnie brzmiace parytety. Pisze jako mezczyzna: to zjawiska az kuszace do drwin. Ale przyznaje, ze bez tych wojujacych pan, dzisiejsza nastolatka nie moglaby tak swobodnie obrzygiwac swoich trampek po wyjsciu z PUBu, opijajac zakonczenie sesji. Odpowiedz Link
rekreativa Re: każde kolejne pchnięcie 27.05.13, 11:39 A w którym miejscu ja podważam słowa Dvorkin? Nie mam nawet takiego zamiaru, bo chociaż dla mnie osobiście jej język jest zbyt ostry, to w wielu miejscach trudno odmówić jej racji, szczególnie np. w tym, co pisała o pornografii. Natomiast faktem również jest, że traumatyczne przeżycia sprzyjają radykalizacji poglądów osoby, której dotyczą, a właśnie tacy ludzie, radykalni, nie umiarkowani, wychodzą na ulice i dokonują rewolucji. I jeśli spojrzymy na jakieś przełomy obyczajowe w historii, to przecież nie dokonali ich ludzie, którym było dobrze, ale ci pokrzywdzeni przez los, system, układy społeczne, innych ludzi. I na ten temat zrobiłam uwagę. Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: Kwota ruchów frykcyjnych 25.05.13, 00:10 Haniebnie zdajesz się zaniedbywać wkład jąder w sukces przedsięwzięcia, a przecież absolutnie fundamentalne znaczenie, ma kwota ich huśtnięć Odpowiedz Link
nie-cnota Re: Kwota ruchów frykcyjnych 26.05.13, 15:14 yeah. Trzeba tachograf zamontować. Odpowiedz Link