Znowu bezsensowna kłótnia

23.05.13, 16:54
Wczoraj oglądałam wieczorem film, gdy mój chłopak pracował przy kompie, ale jak skończył, to wszedł i końcówkę widział. I mówi, że strasznie głupia ta ostatnia scena (była to scena miłosna), ja że nie, bo jak się oglądało całość, to widać, że jest bardzo przekonująca. On na to, że tak czy inaczej zakończenie jest kompletnie nieżyciowe, ja, że nieprawda, on - że jestem strasznie młoda i nie umiem jeszcze takich rzeczy ocenić.
To mnie już zirytowało, ale mówię spokojnie, że mimo mojego wieku jednak już coś przeżyłam i mam do powiedzenia na temat miłości, on na to coś w stylu „Eee” z takim lekceważeniem - a ja już na to ze złością „Jakim prawem oceniasz moje przeżycia?”. On aż się poderwał, i mówi, że oczywiście, jakże mogłoby się obejść bez wspomnienia o wiadomym panu, że chyba specjalnie wyszukuję takie filmy, żeby się rozczulać nad bohaterkami i szukać pretekstu do wspominania (!), i że to jest śmieszne.
Normalnie mnie trafiło, bo to strasznie niesprawiedliwe, nie wyszukuję niczego specjalnie! - i do tego jego oskarżenie robi ze mnie jakiegoś pustaka, tylko dlatego, że oglądałam jakiś tam film! Przy tym wcale nie zaczęłam mówić o moim byłym, to mój chłopak zaczął! Powiedziałam więc, że on zachowuje się okropnie, i że mam dość. On bojowo „Co to znaczy dość, czy to jakiś szantaż?” Ja, że o co mu chodzi, najpierw na mnie wsiada bez powodu, a potem nagle zaczyna mówić o szantażu, nic nie rozumiem. I wyłączyłam DVD i powiedziałam, że idę spać. On, że ok i "Ty też nie byłaś w porządku, ale mniejsza o to” - ale to już powiedział bardzo spokojnie, więc przynajmniej nie nakręciliśmy się do dalszej kłótni. Ja nie mogłam długo zasnąć, on stał długo na balkonie i palił (co poznaję po odgłosach i zapachu), w końcu zasnęłam.
Ale wieczór zepsuty, nie wiem też, czy dzisiaj mam do tego nawiązywać, w ogóle sama nic już nie rozumiem, tak bez sensu się do mnie przyczepił. A w ogóle ostatnio jest wyjątkowo super między nami, mój chłopak jest zupełnie inny niż wcześniej - i nagle zonk! Czy ja jednak coś zrobiłam źle?! Jak mam z nim rozmawiać?
    • urquhart Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 17:05
      To chyba dobrze. Pożądanie i namiętność to przecież też gwałtowność emocji i brak kontroli emocjami i polaryzacja uczuć Jak kłótnia w komunikacji. Nie można oczekiwać idylli spokoju bezpieczeństwa i jednocześnie namiętności.
      • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 17:11
        urquhart napisał:
        > To chyba dobrze. Pożądanie i namiętność to przecież też gwałtowność emocji i br
        > ak kontroli emocjami i polaryzacja uczuć Jak kłótnia w komunikacji. Nie można o
        > czekiwać idylli spokoju bezpieczeństwa i jednocześnie namiętności.

        Urquhart, czy Ty serio piszesz, że to dobrze? Bo to jest oczywiście bardzo prawdziwe tak ogólnie, ale ja jakoś nie czuję, że to dobrze w tej konkretnej sytuacji :)
        I powiedz mi raczej, co ja mam z tym dalej zrobić.
        • urquhart Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 18:13
          > Urquhart, czy Ty serio piszesz, że to dobrze?

          Dobrze, bo to gorąca nie zimna złość to siła napędowa i potraficie się godzić i ją zamienić w seksualną, osiągać kompromis. Źle, bo moim zdaniem to o czym piszesz to zaledwie preteksty do kłótni, próby racjonalizacji, a nie prawdziwe przyczyny.
          • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 20:31
            >Źle, bo moim zdaniem to o czym pi
            > szesz to zaledwie preteksty do kłótni, próby racjonalizacji, a nie prawdziwe pr
            > zyczyny.

            Urquhart, jesteś mądrym człowiekiem, wiesz? :)
    • kobieta-praktyczna Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 17:13
      Ta kłótnia z obu stron wygląda na dziecinadę. To bardzo źle, że ten były wciąż między wami tkwi. I to Ty temat byłego wprowadziłaś do związku, a w nim pewnie budzi niepokój. W następnym związku będziesz wiedziała, że o byłych nie trzeba mówić, bo ważne jest co będzie, a nie co było.
      • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 17:25
        Oczywiście, że to dziecinada!
        Moim zdaniem były wcale między nami nie tkwi! Nie rozumiem też, co to znaczy temat byłego "wprowadzić do związku"? Do związku wchodzi się z przeszłością, czy tego chcemy, czy nie. Ja o byłym nie mówiłam nigdy, powiedziałam, gdy wyszła ta sytuacja jakiś czas temu, a teraz mój chłopak sam zaczął.
    • loppe Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 18:42
      Partner wydaje się niepewny Twojej miłości, wywołuje (to) minikryzysy. Ich zwieńczeniem jest zawsze nowe potwierdzenie uczucia. Trochę to męczące. Ale podstawowy budulec jest...
      • loppe Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 18:46
        Poza tym nie napisałaś jaka konkretnie sytuacja filmowa wywołała spazm
        • kag73 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 19:56
          Dodac trzeba jednak, ze to on podkresla, ze nie wie co to milosc, bo zakochany nigdy nie byl Tymczasem pala zazdroscia, bo film z eksem nie ma nic wspolnego, to tylko sila jego wyobrazni. Poniewaz, nazywa sie, ze Wy sie nie kochacie, to skas musisz miec te wiedze o milosci i tu automatycznie przychodzi mu do glowy Twoj eks, bo zapewne jego kochalas.
          Ten Twoj facet mi sie jakos tak nie podoba od strony emocjonalnej. Moze to jego taka przykrywka, ja obstaje przy swoim, ze on juz sie w Tobie zakochal chociaz twierdzi cos innego. Powiedzial kiedys, ze nie wie jak to jest, bo nie byl nigdy zakochany, hmm...moze jest zakochany ale nie zdaje sobie z tego sprawy i do tego wmawia sobie/Wam, ze nie jest.
          Gdybys teraz powiedziala, ze z Wami koniec, to jestem prawie pewna, ze by poczul i zrozumial, ze jednak jest zakochany.
          Ogolnie jego zachowanie jest dziecinada.Zazdrosny jest chyba o Twoja milosc do bylego. Pytanie tylko dlaczego.
          • kag73 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 20:15
            A tak nawiasem? Czujesz do niego cos wiecej niz sympatie?
            Zalezy Ci na nim? Masz wrazenie, ze moglabys sie zakochac? Dobrze Ci z nim w lozku?
            On sie troche asekuruje, moim zdaniem, nie chce byc tym glupim, ktory sie zakochal w lasce, ktora jest z nim, bo tak sie umowili, ze sobie beda razem mieszkac, spedzac czas i chadzac ze soba do lozka. Tak mi podpowiada moja intuicja, ale moge sie mylic.
            On czuje sie bardzo niepewnie w tym zwiazku, niepewnie w stosunku co do Twoich uczuc. A skoro to uklad i nie kocha to czego sie czepia o milosc do eksa.
            • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 21:16
              Kag, ja odnoszę wrażenie, że mój chłopak przede wszystkim bardzo się boi, żebym nie pomyślała sobie, że mu zależy. Dla mnie ten jego tekst o tym, że nic nie wie o miłości, bo jeszcze nigdy nie był zakochany, to jakiegoś rodzaju poza i tak jak wczorajsze zachowanie oczywiście straszna dziecinada (ale jest to o tyle dziwne, że on jest wyjątkowo, naprawdę wyjątkowo poważnym facetem, bardzo racjonalnym, niesamowicie odpowiedzialnym itp.). Zresztą sama napisałaś to o asekuracji - zgadzam się z tym. W każdym razie w planach z czymś się przeliczył, i go to mocno wkurza.
              Co do mnie - na pewno mogłabym się kiedyś w takim mężczyźnie zakochać, ale… jeśli Ty masz na myśli to, co miałam z eksem, to ja na razie mam jakąś blokadę. Kag, eks przetrącił mi kręgosłup. Rozumiesz mnie, prawda?
              Z moim chłopakiem jest mi naprawdę super. W łóżku też :) To jest taki aspekt, gdzie czuję bardzo, bardzo dużą różnicę na korzyść mojego faceta (jednak ponad pięć lat więcej doświadczenia niż eks). Do tego mój chłopak, najpierw bardzo powściągliwy na każdym kroku, ostatnio bardzo się zmienił. Tak jak czułość z jego strony była kiedyś chyba taka dla zasady, to teraz jest to po prostu wulkan czułości. Myślę, że cokolwiek miałoby być, to potrzebowałabym czasu.
              Mój chłopak będzie z powrotem przed 22. Myślę, że to, co było wczoraj, może jakoś samo się rozwiąże.
          • loppe Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 21:00
            A to nie czytałem wcześniej że to jakiś układ, a nie konwencjonalny związek oparty na oblubieństwie. Układami to ja się tu nie będę zajmować.
            • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 21:21
              loppe napisał:
              > A to nie czytałem wcześniej że to jakiś układ, a nie konwencjonalny związek opa
              > rty na oblubieństwie. Układami to ja się tu nie będę zajmować.

              Oj, Loppe, zajmuj się lub nie zajmuj czym chcesz, ale chyba trochę za bardzo upraszczasz sprawę :) Zresztą myślę, że większość facetów (przynajmniej w grupie do 25 roku życia, o tym mogę się wypowiedzieć) zaczyna być z kobietą głównie z wiadomych powodów ;) - a jeśli jest coś jeszcze, to raczej przychodzi po czasie.
              • nie-cnota Re: Znowu bezsensowna kłótnia 26.05.13, 10:38
                wow. ale bzdura. no sorry, ale naprawdę... chyba znamy (znałyśmy, bo dla mnie ta kategoria wiekowa już jest przeszłością) jakichś zupełnie innych chłopaków. Są właśnie często bardziej kochliwi i to po uszy niż kobiety. Tylko kontekst kulturowy inny, formy wyrażania no i oczywiście hormony też jak najbardziej... ale prosz. eee
                • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 26.05.13, 15:16
                  nie-cnota napisał(a):
                  > wow. ale bzdura. no sorry, ale naprawdę... chyba znamy (znałyśmy, bo dla mnie t
                  > a kategoria wiekowa już jest przeszłością) jakichś zupełnie innych chłopaków. S
                  > ą właśnie często bardziej kochliwi i to po uszy niż kobiety. Tylko kontekst kul
                  > turowy inny, formy wyrażania no i oczywiście hormony też jak najbardziej... ale
                  > prosz. eee

                  W porządku, ja mówię na podstawie własnych doświadczeń. Jakoś nie trafiam na takich, co to na początku są romantyczni.
          • kutuzow Zazdrość o byłego, zazdrość o następną dziewczynę. 23.05.13, 22:49
            kag73 napisała:

            > Ogolnie jego zachowanie jest dziecinada.Zazdrosny jest chyba o Twoja milosc do
            > bylego. Pytanie tylko dlaczego.

            Jest takie powiedzenie, że facecji są zazdrośni o poprzedniego faceta swojej kobiety, a kobiety są bardziej zazdrosne o "następczynie" w przypadku ew. rozstania. Moim zdaniem dużo w tym prawdy.

            Poza tym jeśli miałbym strzelać, to obstawiałbym że akurat o miłość to on jest najmniej zazdrosny. W poprzednim odcinku telenoweli* dowiedzieliśmy się że gość jest z tych co to przepędzają konkurentów ze swego rewiru i mają mocno rozbudowany instynkt znaczenia terytorium. Stawiałbym raczej na trupa w szafie pt: "czy aby z Ex-em nie było Ci lepiej w łóżku".

            * sorry Kotoshi, ale nie mogłem się powstrzymać.
            • kag73 Re: Zazdrość o byłego, zazdrość o następną dziewc 23.05.13, 23:57
              "Poza tym jeśli miałbym strzelać, to obstawiałbym że akurat o miłość to on jest najmniej zazdrosny. W poprzednim odcinku telenoweli* dowiedzieliśmy się że gość jest z tych co to przepędzają konkurentów ze swego rewiru i mają mocno rozbudowany instynkt znaczenia terytorium. Stawiałbym raczej na trupa w szafie pt: "czy aby z Ex-em nie było Ci lepiej w łóżku".
              No nie wiem, nie wiem, kutuzow...przepedzic exa ze swego rewiru moze ale nie z glowy/serca swojej dziewczyny.
    • gyubal_wahazar Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 20:43
      Jeśli znasz go trochę, to wiesz, że pewnie lubi się czasem czepiać. Jaki jest wtedy sens konfrontacji ? Ilu facetów odpuści w podobnej sytuacji kobiecie ? Nie lepiej obrócić wszystko w żart ? Z jednej strony między wierszami dajesz mu do zrozumienia, że cię nie sprowokuje, z drugiej, jest szansa, że się uśmiejecie i dzięki ociepleniu atmosfery, dacie niebawem nurka w piernatki
      • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 21:24
        :)
        Wiesz, to jest w sumie bardzo mądra rada. Może spróbuję następnym razem.
        PS. Bardzo podoba mi się to określenie "nurek w piernatki" :)
        • gyubal_wahazar Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 22:33
          2 paciorki i jest Twoje ;)
    • triss_merigold6 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 21:11
      Jak dorośniesz to przy takim tekście będziesz odpowiadać "Tak kochanie, ta scena była głupia, ale jestem blondynką i nawet oglądając pornola czekam aż on jej się oświadczy, a teraz idę sobie popłakać w kąciku". I idziesz popłakać w kąciku. Facet zostaje zacukany, robi mu się niewymownie głupio i stara przeprosić (nie wie za co, ale wie, że trzeba). Happy end.
    • loppe Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 21:39
      Podsumujmy.

      Jest jakiś układ (nie związek oblubieńczy).
      Seks w nim gra na wszystkie fajerki, nie ma problemów w seksie!
      Znowu bezsensowna kłótnia.
      • kag73 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 22:20
        loppe napisał:

        > Podsumujmy.
        >
        > Jest jakiś układ (nie związek oblubieńczy).
        > Seks w nim gra na wszystkie fajerki, nie ma problemów w seksie!
        > Znowu bezsensowna kłótnia.

        No bo jak widac nie wszystkie klotnie sa o seks.
        Oni tutaj zaczeli ze soba byc, bardzo ostrozni oboje, co by nie zainwestowac za duzo uczuc. Rzecz w tym, ze takie rzeczy najczesciej ma sie tylko do czasu pod kontrola. On, moim zdaniem, juz nie ma, wpadl jak sliwka w kompot. Znam z autopsii(autopsji):)
        • jesod Wpadł jak śliwka w kompot 23.05.13, 22:33
          kag73 napisała:
          >Rzecz w tym, ze takie rzeczy najczesciej ma sie tylko do czasu pod
          > kontrola. On, moim zdaniem, juz nie ma, wpadl jak sliwka w kompot.

          Oby tylko jeszcze potrafił w odpowiednich momentach schować męską dumę do kieszeni i nie wypierać tego, co jeszcze do niego do końca nie dotarło - to może być całkiem cacy.
        • loppe Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 22:41
          Mówisz że on się zaangażował uczuciowo.

          Zastanawiam się co ona tu robi dopytując jak zakochana o szczegóły zachowania oblubieńca. Eksperyment robi?

          Że nie wszystkie kłótnie w związkach są o seks, Kag, powiedzieć, to jak nic nie powiedzieć:)
          • loppe Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 22:44
            Zastanawiam się co ona tam robi dopytując tu jak zakochana o szczegóły zachowania oblubieńca. Eksperyment tam robi?
            • loppe Re: Znowu bezsensowna kłótnia 23.05.13, 22:49
              Chcę być dobrze zrozumiany - to raczej on, jak powiadacie panie - już zakochany, powinien "być tu" ze swoimi rozterkami
              • kag73 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 24.05.13, 00:06
                loppe napisał:

                > Chcę być dobrze zrozumiany - to raczej on, jak powiadacie panie - już zakochany
                > , powinien "być tu" ze swoimi rozterkami."


                On tu... przeciez seks maja a w innej sprawie co mu moglbys pomoc. Facio sie zaangazowal chociaz nie zamierzal, co go pewnie nawet i nieco wkurza, bo co do uczuc swojej damy jest niepewny albo raczej wie, ze ona jego nie kocha, bo lepiej jej z nim niz bylo jej z eksem, ktorego kochala. No ludzie, jak to zdzierzyc. nie potrafi poradzic sobie z wlasnymi emocjami stad takie scenki. A ona nawet nie moze go pocieszyc glaskajac z czulascia po torsie i mowiac "moj Ty zazadrosniku, nie rob scen, jestes najlepszy i tylko Ciebie kocham":(
                • loppe Re: Znowu 24.05.13, 02:10
                  Znowu bardzo charakterystyczna już dla mnie niechęć Kotoshi do wyjaśnienia nam dlaczego tak bardzo, z naszą pomocą, analizuje zachowania swojego partnera.

                  Z 10 dni temu dwa razy ją o to spytałem i dwa razy odpowiedziała jak kto głupi, czyli wymijająco, a jest bardzo bystrą osobą i wręcz zdumiewająco rozgarniętą, otwartą etc. jak na swoje deklarowane 20 lat.
                  • kag73 Re: Znowu 24.05.13, 12:36
                    Loppe, no ale jakby nie bylo ma zaledwie 20 lat. Jest naszym piskleciem(kurczakiem) na forum, bo jest najmlodsza. Nie przeganiaj jej!
                    Pyta nas, bo nie ma kogo zapytac. Jej facet zachowuje sie czasem dziwnie, to rowniez moje zdanie, nie musi tego rozumiec wiec pyta bardziej doswiadczonych, bo sie dziwi.
                    • loppe Re: Znowu 24.05.13, 12:45
                      A skąd! Ja nikogo nie przeganiałem nigdy bo w bogactwie forum jego siła, w różnorodności. Kotoshi jest przy tym wysoko cenioną przeze mnie osobowością forum.
                      A ja tez będę pisać jak mi się podoba!
                      • loppe Re: Znowu 24.05.13, 12:47
                        Gdzie jest Sabat?!
                        • jesod Gdzie 24.05.13, 19:40
                          loppe napisał:
                          > Gdzie jest Sabat?!

                          Może tym razem w Kotoshi...? :)
                          • kotoshi Re: Gdzie 24.05.13, 19:47
                            Jesod, czy możesz mi napisać, o co tu chodzi?
                            • jesod Re: Gdzie 24.05.13, 20:03
                              kotoshi napisała:
                              > Jesod, czy możesz mi napisać, o co tu chodzi?

                              Kotoshi już Ci wyjaśniam. Tu chodzi o czary, ale... one wymagają wtajemniczenia.
                              Niestety nie wiem na jakim, tak naprawdę, jego etapie jesteś... To nie jest jednak takie ważne, ponieważ zawsze dowiesz się tego, co jest Ci przeznaczone byś wiedziała. Nawet jeśli się tego nie spodziewasz to i tak wyjaśnienie przyjdzie z czasem. Także spokojnie, moja droga, pielęgnuj swój byt z radością i... miłością, bo to jedyna droga do szczęścia. :)
                      • loppe Re: Znowu 24.05.13, 18:37
                        Kotoshi... jesteś pisarką?....chodzi o ciekawe wglądy na Forum?
                        • kotoshi Re: Znowu 24.05.13, 18:40
                          Loppe, o czym Ty mówisz?
                          • loppe Re: Znowu 24.05.13, 18:43
                            Było kilka pytań w jakim celu tak tu analizujesz Partnera. O tym.
                            • jesod W jakim celu 24.05.13, 19:43
                              loppe napisał:
                              > Było kilka pytań w jakim celu tak tu analizujesz Partnera. O tym.

                              Jak to w jakim celu?
                              Bo nie ma nic przyjemniejszego jak rozłożyć faceta na czynniki pierwsze.
                              Mmmniaaammm... :)
                              • loppe Re: W jakim celu 24.05.13, 19:46
                                jesod napisała:

                                > loppe napisał:
                                > > Było kilka pytań w jakim celu tak tu analizujesz Partnera. O tym.
                                >
                                > Jak to w jakim celu?
                                > Bo nie ma nic przyjemniejszego jak rozłożyć faceta na czynniki pierwsze.
                                > Mmmniaaammm... :)


                                Ale Kotoshi nic takiego nie opowiedziała, to mnie właśnie zdumiało że wydukała coś w rodzaju - po to jest forum żeby pisać, analizować.

                                Przy jej typowej elokwencji od razu dostrzegłem że coś...:)
                                • kotoshi Re: W jakim celu 24.05.13, 19:50
                                  loppe napisał:
                                  > Ale Kotoshi nic takiego nie opowiedziała, to mnie właśnie zdumiało że wydukała
                                  > coś w rodzaju - po to jest forum żeby pisać, analizować.

                                  > Przy jej typowej elokwencji od razu dostrzegłem że coś...:)

                                  Jak wyżej napisałam, nie mam pojęcia, o co chodzi. Fajnie byłoby, żebyś to wyjaśnił.
                                  • loppe Re: W jakim celu 24.05.13, 19:54
                                    Kotoshi, jeśli Ty nie wiesz dlaczego to robisz - dlaczego z zamiłowaniem analizujesz kolejne zachowania Partnera na tych seminariach forumowych, to skąd ja mam wiedzieć
                                    • loppe Re: W jakim celu 24.05.13, 19:58
                                      z zamiłowaniem...

                                      z pasją!
    • tygrys-bez-rys If you have to ask ... 23.05.13, 22:00
      ... to lepiej nie pytaj, mozesz oczywiscie zastoswac malpie zachowanie jakie Ci tu Urq, Keg i Try-seksualna proponuja. Fascynujace, poszukujesz wtrychu zeby ujezdzic faceta, ktorego "kochasz" na forum dla frustratow seksualnych.
      • kag73 Re: If you have to ask ... 23.05.13, 22:02
        Rzecz w tym, ze ona go nie kocha.
        • tygrys-bez-rys turns out i am not infallible ... 23.05.13, 22:31
          ... damn you rye whisky, you make me project my desires on little girls
    • tygrys-bez-rys Vytropilem Szabas - randkawciemno 23.05.13, 22:12

      www.youtube.com/user/BYUTelevision?v=O_Guz58cgAc
      Glass of snake milk for me
      • romek987 Re: 23.05.13, 22:59
        Żal mi Twojego chłopaka.
        • kag73 Re: 24.05.13, 00:12
          romek987 napisał:

          > Żal mi Twojego chłopaka.

          A niby dlaczego Ci go zal?
          • tygrys-bez-rys Romek jest skonfudowany 24.05.13, 00:26
            Zakładam ze jednak nie gada do mnie bo nie tylko mój chlopak ale wsystkie moje chłopaki są szczęśliwe jak świnie w błocie.
    • bcde Re: Znowu bezsensowna kłótnia 24.05.13, 01:44
      >Czy ja jednak coś zrobiłam źle?! Jak mam z nim rozmawiać?

      Jeszcze się głupio pytasz? Oczywiście, że nie wolno ci oglądać filmów ze scenami miłosnymi. Jak mogłaś chłopakowi coś takiego zrobić?
      Wiem co czujesz. Ostatnio oglądałem horror. Weszła moja kobieta i po chwili patrzenia na ekran powiedziała: "ale to głupota jest!". Poczułem się okropnie i powiedziałem: "wiem, ale jest ciekawy, bo nietypowy." Na to ona popatrzyła się na mnie jakoś tak dziwnie i poszła do kuchni, gdzie jej miejsce. A ja zostałem sam i nie wiem co myśleć, ale zrobiło mi się przykro. Nie wiem, czy będzie seks przez najbliższy miesiąc.
    • triismegistos Re: Znowu bezsensowna kłótnia 24.05.13, 09:48
      A często ci takie numery robi? Idiotyczne, przemocowe zachowanie, ja bym go kopnęła w zad, aż by doleciał do księżyca, ale za mną różne doświadczenia stoją...
    • rekreativa Re: Znowu bezsensowna kłótnia 24.05.13, 10:14
      Biorąc tylko to, co opisałaś, to Twój facio zachował się jak choojek.
      Najpierw ni z gruchy ni z pietruchy i bóg wie po co deprecjonuje i odmawia wartości temu, co akurat oglądasz, dając Ci do zrozumienia, że masz głuptackie, dziecinne zainteresowania.
      Potem lekceważąco sprowadza Cię do parkietu w kwestii Twoich uczuć traktując Cię jak niedorozwiniętą pięciolatkę.
      A na koniec jak Filip z konopii wyskakuje z Twoim byłym.
      Sorry, ale z tego wszystkiego, co tu na forum już pisałaś, nie mogę powiedzieć, by Twój facet budził sympatię. Wręcz odwrotnie. To jakiś popaprany kolo.
      • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 24.05.13, 19:19
        Triss, zupełnie nie jest to typ przemocowca, aż się uśmiechnęłam :) No ale oczywiście nie musisz wierzyć, że umiem to rozpoznać :)
        Rekreativa, "popaprany kolo"... Nawet nie wiem, co mam odpowiedzieć.
    • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 24.05.13, 18:39
      Hej,
      odpowiem po części ogólnie, bo niektóre sprawy się powtarzają.
      > Znowu bardzo charakterystyczna już dla mnie niechęć Kotoshi do wyjaśnienia nam
      > dlaczego tak bardzo, z naszą pomocą, analizuje zachowania swojego partnera.
      > Z 10 dni temu dwa razy ją o to spytałem i dwa razy odpowiedziała jak kto głupi,
      > czyli wymijająco

      Loppe, dlaczego uważasz, że odpowiedziałam wymijająco? Ja po prostu nie wiem / nie wiedziałam, co odpowiedzieć, bo dla mnie jest zupełnie oczywiste, że jeden potrzebuje się wygadać, drugi nie. I dlaczego nie miałabym mieć prawa do rozterek? Mogą Ci się wydawać głupie itp., ale to już inna sprawa. A mój chłopak ma pewnie swoje rozterki, i nie musi radzić sobie z nimi w taki sam sposób chyba. Nie mam kogo spytać o różne sprawy, nie umiałabym i nie chciałabym rozmawiać z bliższymi znajomymi o takich intymnych rzeczach, więc forum jest tu super.

      Tygrys (cyt: „poszukujesz wtrychu zeby ujezdzic faceta, ktorego "kochasz" na forum dla frustratow seksualnych.”)
      - nie wiem, dlaczego to forum miałoby być dla frustratów seksualnych. Forum dotyczy seksu w związkach i taką ma wizytówkę (jeśli Ty je odbierasz jak „dla frustratów”, to już nie moja sprawa).
      Co do reszty zdania, to nie rozumiem w ogóle, o co chodzi, więc się nie odniosę.

      Kutuzow, jakiś czas temu pierwszy raz napisałam na tym forum, a wybrałam je, bo jego poziom jest bez porównania wyższy niż innych.
      Napisałeś, że odbierasz moje wątki jak telenowelę (to oznacza chyba kicz, nudziarstwo i nie wiem, co tam jeszcze). Przykro mi, że tak jest - ja po prostu uważam, że jeśli napisałam o czymś, ileś tam osób zaangażowało się w odpowiadanie mi, to wypada napisać, co w tego wynikło. I oczywiście najważniejsze jest to, że to w większości ludzie z doświadczeniem.
      PS. Trupa w szafie nie ma

      Kag, czy mogłabyś zajrzeć do skrzynki (napisałam coś, nie wiem, czy masz aktywną).
      • kag73 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 24.05.13, 18:50
        Tak, kotoshi, dostalam Twoja wiadomosc, skrzynka aktywna, mozesz pisac.
      • kutuzow Re: Znowu bezsensowna kłótnia 24.05.13, 19:56
        kotoshi napisała:
        > Kutuzow, jakiś czas temu pierwszy raz napisałam na tym forum, a wybrałam je, bo
        > jego poziom jest bez porównania wyższy niż innych.
        > Napisałeś, że odbierasz moje wątki jak telenowelę (to oznacza chyba kicz, nudzi
        > arstwo i nie wiem, co tam jeszcze). Przykro mi, że tak jest - ja po prostu uważ
        > am, że jeśli napisałam o czymś, ileś tam osób zaangażowało się w odpowiadanie m
        > i, to wypada napisać, co w tego wynikło. I oczywiście najważniejsze jest to, że
        > to w większości ludzie z doświadczeniem.
        > PS. Trupa w szafie nie ma

        Kotoshi ---> nie złość się. Po prostu tak mi się to troche skojarzyło. Taki "Tydzień z życia młodej pary" w wersji TVN-owej.
        wtorek -boli go głowa -co zrobić?
        środa: zadzwonił ex i mamy cichy wieczór
        czwartek: pogodziliśmy się
        piątek: byliśmy an weselu i facet postawił się Ex-owi
        sobota: oglądałam film i wyszedł znowu temat Ex-a.

        Nie odbieraj tego jako nabijanie się. Po prostu pewnie patrze na niektóre sprawy inaczej.
        • kag73 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 24.05.13, 20:03
          Kutuzow, nie obraz sie, patrzysz na te sprawy inaczej, bo jestes "starym" dziadem a ona jest mlodym podlotkiem:) To wszystko!
          • kutuzow Re: Znowu bezsensowna kłótnia 24.05.13, 20:55
            kag73 napisała:
            > Kutuzow, nie obraz sie, patrzysz na te sprawy inaczej, bo jestes "starym" dziad
            > em a ona jest mlodym podlotkiem:) To wszystko!

            Kag -nie obrażam się. Mam tego świadomość. Miałem nawet napisać że czuje się staro przy takich młodzieńczych perypetiach, ale nie chciałem żeby to wyszło jakoś protekcjonalnie.
            • hello-kitty2 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 26.05.13, 01:41
              kutuzow napisał:

              > kag73 napisała:
              > > Kutuzow, nie obraz sie, patrzysz na te sprawy inaczej, bo jestes "starym"
              > dziad
              > > em a ona jest mlodym podlotkiem:) To wszystko!
              >
              > Kag -nie obrażam się. Mam tego świadomość. Miałem nawet napisać że czuje się st
              > aro przy takich młodzieńczych perypetiach, ale nie chciałem żeby to wyszło jako
              > ś protekcjonalnie.

              hehe stary dziad Kutuzow :) Tez bym wolala, zeby autorka opisywala jak sie bzykaja zamiast :)
              • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 26.05.13, 15:07
                hello-kitty2 napisała: Tez bym wolala, zeby autorka opisywala jak sie bzyk
                > aja zamiast :)
                Kitty, Ty piszesz żartobliwie, ale ja powiem tak: "opisywać" bym nie miała ochoty, ale zapytać o parę rzeczy owszem, czasem mnie kusi, jednak się wstydzę po prostu (bo co innego zapytać o "normę" na przykład, co innego o jakieś szczegóły).
                • hello-kitty2 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 26.05.13, 17:24
                  kotoshi napisała:

                  > Kitty, Ty piszesz żartobliwie, ale ja powiem tak: "opisywać" bym nie miała ocho
                  > ty, ale zapytać o parę rzeczy owszem, czasem mnie kusi, jednak się wstydzę po p
                  > rostu (bo co innego zapytać o "normę" na przykład, co innego o jakieś szczegóły
                  > ).

                  Aha to ta ''telenowela'' to taka rozgrzewka :) To czekamy na pytania. Dawaj, nie krepuj sie :)
                  • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 26.05.13, 19:34
                    hello-kitty2 napisała:
                    > Aha to ta ''telenowela'' to taka rozgrzewka :) To czekamy na pytania. Dawaj, ni
                    > e krepuj sie :)

                    Ja nie będę już nic pisać, Kitty, więc źle mnie zrozumiałaś.
                    • bgz0702 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 26.05.13, 19:37
                      kotoshi napisała:

                      > hello-kitty2 napisała:
                      > > Aha to ta ''telenowela'' to taka rozgrzewka :) To czekamy na pytania. Daw
                      > aj, ni
                      > > e krepuj sie :)
                      >
                      > Ja nie będę już nic pisać, Kitty, więc źle mnie zrozumiałaś.

                      Nie obrażaj się, zobacz jakim zainteresowanim cieszą sie zawsze twoje wątki. Każdy coś buczy ale się pojawia i swoje 2gr wtrąci
                      • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 27.05.13, 21:36
                        Bgz, dziękuję Ci, jesteś bardzo miła.
                        Ja się nie obrażam :) Jednak nie umiem pisać inaczej, a nie chcę, by ktoś wyśmiewał się ze mnie i z tego, jak piszę. To forum ma jakiś profil i zgadzam się, że ja tu nie pasuję. Pozdrawiam :)
                        • bgz0702 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 27.05.13, 21:46
                          kotoshi napisała:

                          > Bgz, dziękuję Ci, jesteś bardzo miła.
                          > Ja się nie obrażam :) Jednak nie umiem pisać inaczej, a nie chcę, by ktoś wyśmi
                          > ewał się ze mnie i z tego, jak piszę. To forum ma jakiś profil i zgadzam się, ż
                          > e ja tu nie pasuję. Pozdrawiam :)

                          Pozdrawiam i nic się nie martw. To forum tworzą ludzie, czasami mają takie nastawienie a czasami inne. I tyle, a ty jesteś sobą i też masz swoje prawa do różnych stawień. Pa, słodkich snów
        • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 16:22
          Ok, Kutuzow. I obiecuję, że już nie będę.
      • hello-kitty2 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 26.05.13, 01:23
        kotoshi napisała:

        > - nie wiem, dlaczego to forum miałoby być dla frustratów seksualnych. Forum dot
        > yczy seksu w związkach i taką ma wizytówkę (jeśli Ty je odbierasz jak „dl
        > a frustratów”, to już nie moja sprawa).

        LOL przegapilas slowo klucz: BRAK. Od braku do frustracji to juz bardzo blisko :)
        • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 26.05.13, 15:09
          hello-kitty2 napisała:
          > LOL przegapilas slowo klucz: BRAK. Od braku do frustracji to juz bardzo blisko
          > :)
          Dobrze, więc wyrażę się precyzyjniej: Forum nie tylko dla frustratów :)
      • tygrys-bez-rys 今年 君 28.05.13, 23:17
        Mloda, To ze sie nie odnosisz dlatego ze nie rozumiesz swiatczy na Twoja kozysc, szczegolnie w obliczu histerycznych pamphlet jakie odpierdalasz na scenie forumowej.

        Dodatkowo przypominam Ci i pouczum ze dla Ciebie to jestem 虎 博士 anie zaden tygrys. Jak sie twoje zachowanie bedzie powtarzac to dostaniesz klapsa.
    • bgz0702 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 24.05.13, 21:13
      o jej, same problemy kotoshi, po co to tak analizujesz wszystko? To męczące zajęcie dla każdej głowy. On powiedział, ty sobie pomyśl: chyba ma zły dzień albo daje mu powody do talich gadek, i obserwuj która wersja była własciwa. Jak miał zły dzień to też mu się zdarza jak wszystkim, a jak ma powody to może trzeba coś zmienić. Cieżka praca żyć w parach ale bywają niezłę profity i gratyfikacje ;)
    • mojemail3 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 24.05.13, 21:44
      Kotoshi, tak z biegu napiszę bo nawet mi się nie chce czytać opinii " całego drzewka" ( zasugerowałabym się;)
      Sprawa prosta i oczywista w świeżych związkach, gdzie pewności co do wzajemności nie ma zbyt wielkiej: zazdrość retrospektywna dręczy Twojego faceta, więc nie gadaj za dużo, nie snuj dywagacji o doświadczeniach(ciężkich zapewne) miłosnych, nie porównuj, nie wspominaj, ciesz się chwilą, po co tyle gadania, emocjonalnego bełkotu...
      Ja osobiście nie cierpiałam opowiesci o byłych dziewczynach,też mnie to wyprowadzało z równowagi, na co to potrzebne?
      Myślę,że facet jest mocno zaangażowany, może trochę niedowartościowany w związku, więc nad tym może popracuj? Każdy lubi być doceniany, mężczyżni szczególnie.
      Powodzenia!
      Najmi
      • zawle Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 09:48
        mojemail3 napisała: > Myślę,że facet jest mocno zaangażowany

        A skąd takie wnioski? To że facet robi sceny i stara się inną osobę umniejszyć?
        • mojemail3 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 09:54
          zawle napisała:

          > mojemail3 napisała: > Myślę,że facet jest mocno zaangażowany
          >
          > A skąd takie wnioski? To że facet robi sceny i stara się inną osobę umniejszyć?

          Zawle, ja zazdrości retrospektywnej doświadczyłam sama, więc może bardziej wczuwam się w sytuację pana a nie pani...
          Ale histerii nie urządzałam, więc zasadniczo nie rozumiem tych damskich płaczów i rozpaczy...
          Zawle, a miałaś okazję przeczytać książkę-rozmowę pary francuskich intelektualistów " Kobiety i mężczyżni"F. Giroud i Bernarda Henri Levy??? Tam o zazdrości też trochę jest...
          • rekreativa Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 10:08
            Czy scena zazdrości naprawdę obowiązkowo wymaga deprecjonowania drugiej osoby i sprowadzania jej do poziomu upośledzonego, przygłupiego bachora? Bo to jest coś, co się odbywa za każdym razem, gdy chłopak kotoshi strzela focha.
            I to właśnie mi się bardzo nie podoba, a nie samo bycie zazdrosnym.
          • zawle Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 14:32
            mojemail3 napisała: > Zawle, ja zazdrości retrospektywnej doświadczyłam sama, więc może bardziej wczu
            > wam się w sytuację pana a nie pani...
            > Ale histerii nie urządzałam, więc zasadniczo nie rozumiem tych damskich płaczów
            > i rozpaczy...


            Niob...kobiety mają zwyczaj myślenia życzeniowego. Zrobi jej awanturę że zatańczyła z kolegą...kocha. A może ma nie po kolei w głowie? Nie pozwala jej nosić mini...zazdrosny. A może się wstydzi jak wygląda? Nie pije w ogóle..porządny facet. A może alkoholik?
            Nie lepiej skupić się na faktach, zamiast udawać że się wie, co kto myśli?
            • zawle Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 14:35
              Kiedyś pewien pan zachował się w moim towarzystwie niewłaściwie. Przyszedł ze mną, zabawiał kogoś innego. Zmieniłam lokal i towarzystwo. Jego znajomi mówili mi potem, że jestem o niego strasznie zazdrosna. A ja byłam zażenowana. O zazdrości nie było mowy.
              • that.bitch.is.sick Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 15:03
                Niob...kobiety mają zwyczaj myślenia życzeniowego. Zrobi jej awanturę że zatańczyła z kolegą...kocha. A może ma nie po kolei w głowie? Nie pozwala jej nosić mini...zazdrosny. A może się wstydzi jak wygląda? Nie pije w ogóle..porządny facet. A może alkoholik?
                Nie lepiej skupić się na faktach, zamiast udawać że się wie, co kto myśli?

                zawle napisała:

                > Kiedyś pewien pan zachował się w moim towarzystwie niewłaściwie. Przyszedł ze m
                > ną, zabawiał kogoś innego. Zmieniłam lokal i towarzystwo. Jego znajomi mówili m
                > i potem, że jestem o niego strasznie zazdrosna. A ja byłam zażenowana. O zazdro
                > ści nie było mowy.

                Nie słyszałam o takim sposobie trzymania się faktów, w którym osoba usprawiedliwiająca swoje zachowanie uchodzi bardziej obiektywną niż osoba usiłująca usprawiedliwiać zachowanie innej osoby.:) Pod wpływem twoich genialnych sugestii wymiar sprawiedliwości powinien porzucić relacje świadków i kierować się zeznaniami oskarżonego:)
            • mojemail3 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 15:13
              zawle napisała:
              > Niob...kobiety mają zwyczaj myślenia życzeniowego. Zrobi jej awanturę że zatańc
              > zyła z kolegą...kocha. A może ma nie po kolei w głowie? Nie pozwala jej nosić m
              > ini...zazdrosny. A może się wstydzi jak wygląda? Nie pije w ogóle..porządny fac
              > et. A może alkoholik?
              > Nie lepiej skupić się na faktach, zamiast udawać że się wie, co kto myśli?

              Zawle, szczerze mówiąc, niewiele zrozumiałam z tego co mi napisałaś...Nigdy tak nie interpretowałam męskich zachowań, ale w przypadku tu opisanym WYDAJE mi się, że wiem w czym rzecz,ale pewnie nie wiem.A faktów tu nie widzę, a jedynie emocjonalną relację, przecież nie wiemy jak ten związek wygląda i jakie osoby go tworzą, to są nasze domniemania jedynie...Pozdrawiam:)
              >
    • yoric Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 00:03
      Twój facet ma anielską cierpliwośc :).
      • kag73 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 00:45
        yoric napisał:

        > Twój facet ma anielską cierpliwośc :).

        Ty to powaznie mowisz? Przeciez ona nic nie zrobila, ogladla film, to wszystko.
      • rekreativa Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 09:22
        Jesteś w tym momencie zajebiście stronniczy.
      • mojemail3 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 09:48
        yoric napisał:

        > Twój facet ma anielską cierpliwośc :).

        Czego to się nie robi z miłości...do młodego,ładnego ciała;-)
        • rekreativa Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 09:52
          Ale jaką, kurde, cierpliwość?
          Przeciez ten gostek właśnie się wykazuje brakiem cierpliwości jakiejkolwiek.
          • mojemail3 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 09:56
            rekreativa napisała:

            > Ale jaką, kurde, cierpliwość?
            > Przeciez ten gostek właśnie się wykazuje brakiem cierpliwości jakiejkolwiek.

            Bo jest młody i zakochany, ale przejdzie mu za jakiś czas, wyrobi sobie kartę wędkarską, zacznie grać w brydża i będzie normalnym, zdrowym facetem;-)
            • bgz0702 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 09:58
              mojemail3 napisała:

              > rekreativa napisała:
              >
              > > Ale jaką, kurde, cierpliwość?
              > > Przeciez ten gostek właśnie się wykazuje brakiem cierpliwości jakiejkolwi
              > ek.

              Albo będzie spał zmęczony po pracy ;)
              > Bo jest młody i zakochany, ale przejdzie mu za jakiś czas, wyrobi sobie kartę w
              > ędkarską, zacznie grać w brydża i będzie normalnym, zdrowym facetem;-)
              >
              >
            • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 16:13
              mojemail3 napisała:
              > Bo jest młody i zakochany, ale przejdzie mu za jakiś czas, wyrobi sobie kartę w
              > ędkarską, zacznie grać w brydża i będzie normalnym, zdrowym facetem;-)

              A dlaczego nic tu nie ma o piwie i meczu? ;) I o tym, że jego partnera będzie prać skarpety?
              PS. Bo w takich sytuacjach zawsze słyszę o praniu skarpet (ew. gaci)
              • mojemail3 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 16:38
                kotoshi napisała:
                > A dlaczego nic tu nie ma o piwie i meczu? ;) I o tym, że jego partnera będzie p
                > rać skarpety?
                > PS. Bo w takich sytuacjach zawsze słyszę o praniu skarpet (ew. gaci)

                O zapomniałam...o piwie i meczu, ale ja pamiętam o piwie dla swojego faceta,od 15 lat...
                A skarpety i gacie to raczej pralka pierze nie ja;-)
                • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 16:48
                  mojemail3 napisała:
                  > O zapomniałam...o piwie i meczu, ale ja pamiętam o piwie dla swojego faceta,od
                  > 15 lat...
                  > A skarpety i gacie to raczej pralka pierze nie ja;-)

                  Ale trzeba je zgarnąc z podłogi, pranie posortować, wsypać proszek, wyciagnąc, rozwiesić...

      • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 16:10
        Yoric, preferujesz w związku tzw. "zimny chów" kobiety, prawda?
        • rekreativa Re: Znowu bezsensowna kłótnia 25.05.13, 16:40
          " "zimny chów" kobiety"

          OJP
        • yoric Re: Znowu bezsensowna kłótnia 28.05.13, 21:22
          > Yoric, preferujesz w związku tzw. "zimny chów" kobiety, prawda?

          poniekąd.

          Trochę tutaj rozpoznaję wzorzec kobiety 'drama queen', tj. rządzonej emocjami. Byłem w związku z takim typem - nie zrozumcie mnie źle, fajna babka, fajny związek - ale tak to wyglądało, że jak nie miała akurat emocji dostarczonych z zewnąrtrz, to dążyła do jakiegoś starcia, kłótni, cokolwiek, byleby była stymulacja emocjonalna. Z jednej strony fajne, bo związek przez to nie 'klapnie', lecz jest gorący i utrzymuje się w nim napięcie
          • songo3000 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 28.05.13, 21:27
            A nie uważasz, że dla tego wulkanu jednak warto? Krócej ale intensywnie, potem przerwa i replay przykładowo.
          • kag73 Re: Znowu bezsensowna kłótnia 28.05.13, 21:44
            A nie sadzisz, ze tutaj bylo odwrotnie, to on dazyl do "stymulacji emocjonalnej" czepiajac sie filmu.
            • yoric Re: Znowu bezsensowna kłótnia 29.05.13, 13:46
              Songo: cały czas się zastanawiam. Nikt inny nie potrafił mnie tak wk... jak ona, ale te emocje były uzależniające :).

              Kag: mam przeczucie, że gdyby to ten facet opisał sytuację, relacja wyglądałaby całkowicie inaczej.
          • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 29.05.13, 15:12
            yoric napisał:
            > > Yoric, preferujesz w związku tzw. "zimny chów" kobiety, prawda?
            >
            > poniekąd.
            >
            > Trochę tutaj rozpoznaję wzorzec kobiety 'drama queen', tj. rządzonej emocjami.
            > Byłem w związku z takim typem - nie zrozumcie mnie źle, fajna babka, fajny zwią
            > zek - ale tak to wyglądało, że jak nie miała akurat emocji dostarczonych z zewn
            > ąrtrz, to dążyła do jakiegoś starcia, kłótni, cokolwiek, byleby była stymulacja
            > emocjonalna. Z jednej strony fajne, bo związek przez to nie 'klapnie', lecz je
            > st gorący i utrzymuje się w nim napięcie
            • yoric Re: Znowu bezsensowna kłótnia 29.05.13, 20:12
              > Raczej tak to widzę, że...

              tak to widzisz i tak o tym piszesz, a ja to widzę inaczej, oczywiście nie mam danych, więc ryzyko pomyłki jest spore, ale IMO warto usłyszeć też głosy z innej perspektywy.

              > (a ogólnie to po tych kłótniach atmosfera jest wyjątkowo super)

              podobnie jak kilka innych osób widzę to jako puentę dyskusji :).
              • loppe Re: Znowu bezsensowna kłót 29.05.13, 20:46
                Przed kłótniami atmosfera też bywa wyjątkowo super. Między kłótniami naprawdę jest fajnie często.
                • loppe Re: Znowu bezsensowna kłót 29.05.13, 21:01
                  Tym niemniej, jeśli ktoś najbardziej lubi te przemiłe chwile po bezsensownej kłótni, to ma w dłoni klucz do szczęścia - wystarczy się częściej kłócić bez sensu
              • kotoshi Re: Znowu bezsensowna kłótnia 31.05.13, 08:34
                yoric napisał:

                > tak to widzisz i tak o tym piszesz, a ja to widzę inaczej, oczywiście nie mam d
                > anych, więc ryzyko pomyłki jest spore, ale IMO warto usłyszeć też głosy z innej
                > perspektywy.
                >
                > > (a ogólnie to po tych kłótniach atmosfera jest wyjątkowo super)
                >
                > podobnie jak kilka innych osób widzę to jako puentę dyskusji :).

                No właśnie. A mój chłopak jest ponad pięć lat starszy ode mnie, więc nawet gdyby było tak jak piszesz, to wygląda na to, że dobrze sobie radzi :)
          • jesod Zimny chów 29.05.13, 21:59
            yoric napisał:
            > > Yoric, preferujesz w związku tzw. "zimny chów" kobiety, prawda?
            >
            > poniekąd.

            Do tego zapomniałeś jeszcze dorzucić, że każdy szanujący się facet powinien sobie wychować kobietę. :)

            yoric napisał:
            > Trochę tutaj rozpoznaję wzorzec kobiety 'drama queen', tj. rządzonej emocjami.

            Mam wrażenie, że emocje utożsamiasz jedynie ze złością i kłótnią. To trochę błąd w saperskim rozpoznaniu...
            Ciągłe napięcie wynikające z niekończących się starć i kłótni nie jest napięciem utrzymującym pozytywnie związek partnerski. Poza tym, że jest męczące to raczej jest walką na wyniszczenie. A sama walka może wynikać z chęci dominacji lub rywalizacji. Ani jedno ani drugie nie sprzyja dobremu. Bez przyszłości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja