Dodaj do ulubionych

Klops na randce - jak wybrnąć?

13.06.13, 11:42
Cześć,

kiedyś otrzymałem na tym forum wsparcie, więc wracam... Wiem, że to forum dla długodystansowców, może to i lepiej ;) Poznałem kogoś, spotkaliśmy się kilka razy "towarzysko", no i przyszedł czas na pierwszą wspólną noc.

Ogólnie mam duży temperament i fantazję (30-tka na karku), w zasadzie zawsze chętnie uprawiam seks, a wzwód mam już przy pierwszych pocałunkach... ale nie wiem, chyba z powodu zaangażowania (i wypitej butelki wina) byłem martwy od pasa w dół.

Jestem po długim związku, w którym szybko opadła namiętność. Długo się nie kochałem, tylko masturbacja... i staram się ją ograniczać (zauważyłem, że potrzebuję silnego i nieustannego pobudzenia), ale teraz padł na mnie blady strach ;) Szczególnie, że druga strona wyjątkowo atrakcyjna, kompletnie się nie rozumiem.

Może zna ktoś sposoby na szybką regenerację umysłu? :)

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
        • loppe Re: Klops na randce - jak wybrnąć? 13.06.13, 16:00
          Różne są organizmy, no mnie nigdy z powodu butelki wina lub dwóch nie nawalił system seksualny. Raz mi nawalił po papierosach mentolowych, raz ze stresu i raz bo godzinę wcześniej miałem dwa stosunki z inną partnerką.
          • kruche_ciacho to mnie zainteresowales 13.06.13, 16:08
            "godziney wczesniej seks z inna partnerka" :-) co, jak gdzie z kim??? ;-)

            przypomnialo mi sie jak moja przyjaciolka miala kiedys romans, wrocila ze spotkania z kochankiem i maz mial ochote na amory, do dzis nie zapomne jak opowiadala "no niech juz i on ma, i tak w koncu bylam jeszcze mokra" .........
            • loppe Re: to mnie zainteresowales 13.06.13, 16:24
              To mi się kilka razy zdarzyło i bardzo mi się podobało. Dawno temu. Nie dałem rady właśnie tylko raz, ponieważ druga partnerka była mniej atrakcyjna od tej pierwszej. Inaczej no problem!
                • tygrys-bez-rys A moze Ty loopus ... 13.06.13, 17:23
                  ... "zakocahany" nie byles i kobra nie wyszla zwora. Symptomatyczne ze zwalasz fiuta nie subordynacje na zewnetrzne czynniki, notabene jak Cie przylapie na wycieraniu se pyska swietym slowem Milosc, to Ci z dupy zrobie poligon armi radzieckiej.
                    • kag73 Re: to mnie zainteresowales 13.06.13, 16:39
                      Bo wiedziala zes sprawdzony:)
                      To wszystko nic, gorzej jak sie komus imiona pop...dola z tego zamieszania:) Co mnie sie zdarzylo, bo spotykalam sie swego czasu z dwoma naraz, z jednym w poludnie a z drugim wieczorem. Na swoje usprawiedliwienie dodam, ze zadnego z nich nie kochalam.
                      • kag73 A jesli chodzi o pytanie autora... 13.06.13, 16:45
                        ....to owszem uwazalabym ze zbyt duza iloscia alkoholu. Do tego zrezygnowala z onanizowania sie, moze juz pare dni przed randka. Moze paralizuje Cie strach, bo dziewczyna taka ladna, boisz sie, ze zawiedziesz...wtedy moglaby pomoc viagra8dyskretnie oczywiscie) dla nabrania pewnosci a potem to juz z gorki.
                          • loppe Re: to mnie zainteresowales 13.06.13, 17:17
                            Jedno i drugie jest ważne, więc śmiało pisz o jednym i drugim, po co się samoograniczać.

                            Tu mi się przypomina ten niesłychanie czuły instrument który miał megaorgazm po 15 sekundach seksu oralnego. Nie zdążyłem spytać czy Ona by tak mogła 20 razy na dzień szczytować, czy jednak by się to "znudziło" przy wielkiej częstotliwości...
                            • kag73 Re: to mnie zainteresowales 13.06.13, 19:24
                              > Tu mi się przypomina ten niesłychanie czuły instrument który miał megaorgazm po
                              > 15 sekundach seksu oralnego. Nie zdążyłem spytać czy Ona by tak mogła 20 razy
                              > na dzień szczytować, czy jednak by się to "znudziło" przy wielkiej częstotliwoś
                              > ci..."
                              Hmm, nie znam tego "Twojego" konkretnego "instrumentu", ale moge powiedziec o sobie, tez jestem z tych "szybkich" przy oralu(bo dopochwowo to juz nie)...po 15 sekundach, owszem, w przypadku wielkiego napalenia, ogromnej ochoty(ja czasem staram sie opozniac, kaze przerwe zrobic, bo mi szkoda tak szybko dojsc). I teraz znudzic to by mi sie po ilus tam razach moze nie znudzilo, rzecz w tym, ze organizm nie pozwala, przy nastepnych razach potrzeba raczej nieco dluzej, no i mogloby sie zdarzyc, ze lechtaczka zbyt "podrazniona", takie same pieszczoty moga sprawiac bol a nie przyjemnosc.
                              Zreszta zazwyczaj po takim jednym razie, drugi mi nie potrzebny:)
                              • yoric Re: to mnie zainteresowales 14.06.13, 02:38
                                > staram sie opozniac, kaze przerwe zrobic, bo mi szkoda tak szybko dojsc

                                !!!

                                kara śmierci za takie coś! :)
                                No może nie żeby po 15 sekundach, ale ile razy jest tak, że facet się stara specjalnei dla niej, a ona sobie 'opóźnia i przerwy robi (mentalne)', bo jej dobrze i szkoda dojść - a najlepsze jak się rozkojarzy i potem od nowa musi budować podniecenie. Nie Was szlag trafi za takie numery!!
                                • kag73 Re: to mnie zainteresowales 14.06.13, 11:25
                                  yoric napisał:

                                  > kara śmierci za takie coś! :)
                                  > No może nie żeby po 15 sekundach, ale ile razy jest tak, że facet się stara spe
                                  > cjalnei dla niej, a ona sobie 'opóźnia i przerwy robi (mentalne)', bo jej dobrz
                                  > e i szkoda dojść - a najlepsze jak się rozkojarzy i potem od nowa musi budować
                                  > podniecenie. Nie Was szlag trafi za takie numery!!

                                  Yoric, ja tutaj mowie o sytuacji gdzie doszlabym w minute;) i tylko przy oralu. Jemu tez sie zdazylo byc nieco rozczarowanym, ze dopiero co sie rozkrecalo a u mnie juz po sprawie.
                                  Przy stosunku to sie raczej spiesze, bo wiem, ze mam duuuze szanse nie zdazyc:)
                                  Maz tez opoznia podczas penetracji(co akurat dobre jest), jego ulubione powiedzenie to, ze mysli o SAP, o akcjach albo oblicza pierwiastki, bo inaczej zbyt szybko byloby po sprawie.
                                  Niech i Was szlag trafi za numery typu: spoko kochanie ja jeszcze moge dlugo, dlugo a za minute konczy, bo...no przeliczyl sie, wydawalo mu sie, ze naprawde moze jeszcze dlugo az tu nagle...
                                  • yoric Re: to mnie zainteresowales 15.06.13, 02:37
                                    Widzisz, co to za seks, kiedy się myśli o pierwiastkach :).

                                    > a za minute konczy, bo...no przeliczyl sie, wydawalo mu sie, ze naprawde m
                                    > oze jeszcze dlugo az tu nagle...

                                    wydaje mi się, że sprawny kochanek ma naprawdę bardzo dobrą świadomość, kiedy skończy - i pełną nad tym kontrolę... może czasem to jest kwestia oceny tego, czy kobieta się nie 'ociąga'...
                                • jesod A Wam 14.06.13, 13:08
                                  yoric napisał:
                                  > Nie Was szlag trafi za takie numery!!

                                  A Wam jeża w dupę za horyzonty myślowe i pochopnie ferowane wyroki kary śmierci.
                        • kag73 Re: to mnie zainteresowales 13.06.13, 17:01
                          Hmm, bo ja wiem, zalezy od kobiety i od dlugosci "amorow". Czasem mozna czuc sie lekko "poocierana", podrazniona, ze tak powiem i czasem przy nastepnych razach w malych odsteph czasu trudniej o orgazm. Zalezy jaki rodzaj seksu, zreszta.
    • tygrys-bez-rys Wydajesz sie byc zagubionym ... 13.06.13, 17:18
      ... aczkolwiek szczerym mlodym czlowiekiem.

      Po primo udaj sie do lekarza bo po jendej butelce hrancuskiego soku jak ci nie staje to pora na intervencje hirurgczna.

      Po segundo nie pij gowna, jak rozumiem Twoje pokolenie wychowane zostalo przez koncerny pivovarskie napierdalajace galonami sikow sprzedawanych prze wytapetowane dechy na studneckich imprezach, z czego jak rozumie powstala kontrkultura picia vina. Itoito to gowno.

      Po tercio, jak juz masz ten problem i gadajaca woda dziala na ciebie znieczulajaco az do bulu, albo kiedy musisz pic z bracmi rosjanami, to uzywaj metody na loda. Zamav jakas hujoove, glenfiddich albo jameson z duza iloscia lodu! Ile fabryka dala, wiecej niz w najlepszej szkockiej restauracji daja do kubka z papieru. Powszechnie wiadomo ze nikt nie lubi lyskasa ktore zmienilo kolor na herbaciany, no wiec przywolujesz kelnera Izydora i idziesz w nastepna runde.

      Polecam sie jako personal coach, naucze Cie pic jak starzy panowie polacy.

    • yoric Re: Klops na randce - jak wybrnąć? 14.06.13, 02:45
      Zmęczenie, trema, alkohol, a bywa i tak, że masz przy niej 'stójkę' przez dwie godziny, ale ona nie daje się dotknąć, a jak już się da, to jest pewne zmęczenie materiału - zdarza się nawet największym kozakom :). W najgorszym razie samostymulacja na początek (albo w łóżku jako element gry, albo dyskretnie w łazience), a już ostateczna ostateczność to idziecie spać, a rano wyrównujesz rachunki
    • organza26 Re: Klops na randce - jak wybrnąć? 14.06.13, 14:52
      Nie jestem facetem to nie wiem dokładnie jak to jest, ale to co opisujesz to dla mnie klasyku gatunku w stylu: 'jest tak ładna i seksowna, tak mi się podoba no i taki byłem w związku powyższym zdenerwowany, że aż mi nie stanął' :).

      Myślę, że jak raz się zdarzyło to nie ma się co przejmować, przy trzecim czy piątym jest się o co martwić ;).

          • kag73 Re: Klops na randce - jak wybrnąć? 14.06.13, 15:40
            Przypuszczalnie trema, tez tak mysle. Rzecz w tym jak z nia zawalczyc nastepnym razem, bo na pewno znow bedzie zestresowany. Dlatego po pierwsze: nie walic konia juz z dwa, trzy dni przed randka, po drugie miec w zanadrzu viagre.
                • yoric Re: Klops na randce - jak wybrnąć? 15.06.13, 02:33
                  E tam, gadanie, moim zdaniem nie ma w ogóle korelacji.
                  Co najwyżej można być wyspanym i wypoczętym, ale to też nie zawsze się da, okazja często atakuje z zaskoczenia :).
                  Co można zrobić - tak jak mówiłem na stres najbardziej pomaga świadomość, że w najgorszym - najgorszym - razie obudzisz się obok niej w pełni formy.
                  Po drugie w trakcie wieczoru jak jesteś w gotowości połóż jej rękę tam gdzie trzeba - to jest potężny sygnał i motywacja dla niej, żeby nie przeciągała sprawy kolejne trzy godziny :).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka