urquhart
26.06.13, 12:06
Potrzeba rozładowania napięcia seksualnego jest jak głód potrzebą napełnienia żołądka. Erotyka to coś więcej, nie chodzi żeby najeść się do syta , ale skalę doznań związanych z posiłkiem, jak dania są przyrządzone, doprawione przyprawami, jak podane. Potrzeby te są skorelowane ale jednak różne. Można być grubasem głodomorem którego którego szczytem smaku jest bigmac, smakoszem który długo przygotowuje posiłek lub wybiera restaurację i nie zainteresuje się stertą hamburgerów, ale z głodu i to zje, albo anorektyczką która ma ogólny wstręt do jedzenia.
Nie sądzicie że dyskutujący mylą i mieszają te zagadnienia?