Fiksuje :-/

05.07.13, 11:01
chce go tu i teraz juz natychmiast! i tak od poniedzialku do soboty fiksuje zeby po weekendzie wrocic poturbowana do pracy..... ale nie mozna nzrobic seksu "na zas"..... i od poniedzialku zaczyna sie znow......

jakie macie sposoby na plonaca chuc ktorej nie gasza "robotki reczne" ?

sposob nr 1: zamieszkac razem
sposob nr 2: ..........................
    • rafill Re: Fiksuje :-/ 05.07.13, 12:51
      mozna znalezc drugiego kochanka i bzykac sie z nim tylko w srody.
      • kruche_ciacho Re: Fiksuje :-/ 05.07.13, 13:27
        to nie jest kochanek i innego nie chce
    • rekreativa Re: Fiksuje :-/ 05.07.13, 13:58
      A te ogromne, nie do pokonania przeszkody, które uniemożliwiają wam zamieszkanie razem to...?
      • kruche_ciacho Re: Fiksuje :-/ 05.07.13, 14:34
        nie ogromne i nie do pokonania ale jednak na dzien dzisiejszy przeszkody:
        * spora odleglosc do naszych prac
        * jestem jeszcze nierozwiedziona
        * nie znamy sie zbyt dlugo....
        • rafill Re: Fiksuje :-/ 05.07.13, 16:43
          a przeciez nic tak nie podkreca meskich chuci, jak kryzysowa narzeczona z walizeczka w progu, niesmialo krecaca nozka w miejscu i cichutkim: to ja sie wprowadzam :)))
          • rekreativa Re: Fiksuje :-/ 05.07.13, 16:53
            Ojej, to nie było miłe :D
          • kruche_ciacho Re: Fiksuje :-/ 05.07.13, 16:54
            ani ja walizeczki nie mam (tylko walize) ani ja cicha nie jestem (nie tylko podczas ;))
            nozkom nie krece, ewentualnie oplatam :-P
            • zawle Re: Fiksuje :-/ 05.07.13, 18:47
              rozwiedź się, poznajcie się...
    • gomory Re: Fiksuje :-/ 05.07.13, 20:46
      > jakie macie sposoby na plonaca chuc ktorej nie gasza "robotki reczne" ?

      Robótki ręczne fizycznie jak najbardziej wygaszają chuć.
      Nie załatwią tylko potrzeby bliskości i emocji.
      Ale takimi pragnieniami lepiej się może porozkoszować póki co? Wspólne zamieszkanie jednak będzie te chęci zmniejszało. Więc warto pousmiechać się głupkowato, pozwolić sobie na roztargnienie, i dać przyzwolenie wewnętrznemu dziecku, by gdzieś tam w środku pofikało radosne przewroty. Z tym się nie walczy, tylko manifesty do netu pisze ;).
    • zapachlasu1 Re: Fiksuje :-/ 17.07.13, 09:11
      Witaj,

      mam ten sam problem co Ty. Nie znalazłem jeszcze sposobu. Długa jazda na rowerze jest super, ale akurat wzmaga libido. Praca? Nie? Alkohol? Złoda. Rączka? Na chwile ucisza, ale frustruje. Są dwa sposby: pogodzić się i zacisnąc zęby w nadziei na lepsze. A jak nie ma nadziei - pewnie rozstać się.
      Polecam Ci mój wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,145371843,145371843,10_sposobow_na_brak_seksu_w_zwiazku.html
      • kruche_ciacho Re: Fiksuje :-/ 17.07.13, 11:00
        wybacz ale jednak nasze problemy sie roznia......
        mam udany zwiazek i swietny seks tyle ze co weekend poniewaz mieszkamy daleko od siebie.
        • zapachlasu1 Re: Fiksuje :-/ 17.07.13, 11:03
          To super. Czyli jest dobrze, choc jest źle? Nie oszukuj siebie. Nie byłoby Twojego posta, gdyby było "udanie". Pozdrawiam, Zapach Lasu.
          • kruche_ciacho Re: Fiksuje :-/ 17.07.13, 11:24
            Hmmmmm......?

            Fiksuje bo nie mam go na co dzien przy sobie.Tesknota i pozadanie jest chyba normalna rzecza w zwiazku na odleglosc. Niestety nie moze przyjechac i mnie wychedozyc tak jak sam tez tego by chcial wiec od soboty do soboty..... czekamy na siebie.

            Nigdzie nie napisalam ze jest zle. Nie stosuj nadinterpretacji.
            • zapachlasu1 Re: Fiksuje :-/ 17.07.13, 11:28
              Dobra, dobra. Luz. :-)
              • kruche_ciacho Re: Fiksuje :-/ 17.07.13, 11:35
                Luz? Jesli potrafisz to wyluzuj ;-)
                • zapachlasu1 Re: Fiksuje :-/ 17.07.13, 11:40
                  No, a Ty nie potrafisz wyluzować? :-)
                  • kruche_ciacho Re: Fiksuje :-/ 17.07.13, 11:51
                    potrafie, juz jest luz :)
                    poczytalam sobie Twoj watek, pobawie sie w ciotkedobrarade

                    Ty jeszcze tam jestes ale juz Cie nie ma, daj sobie szanse na pozwnanie kogos kto razem z Toba bedzie cieszyl sie ta sfera zycia

                    ja czekalam 3 lata zanim odeszlam, patrzac wstecz mam ochote wycalowac sie po tylku ze sie "uratowalam"

                    Ps. powrot z bezseksia jest piekny.......
            • jesod Fiksuję bo 17.07.13, 11:41
              kruche_ciacho napisała:
              > Fiksuje bo nie mam go na co dzien przy sobie.

              A jak to się konkretnie objawia?
              • kruche_ciacho Re: Fiksuję bo 17.07.13, 11:52
                w pracy chodze regularnie do lazienki, niekoniecznie na siku....
                • jesod Re: Fiksuję bo 17.07.13, 11:54
                  kruche_ciacho napisała:
                  > w pracy chodze regularnie do lazienki, niekoniecznie na siku....

                  Pozostaje jeszcze kupka do ewentualnego wyboru.
                  • kruche_ciacho Re: Fiksuję bo 17.07.13, 11:57
                    dobra gospodyni do domu niesie, nie wiedzialas?
                    • jesod Re: Fiksuję bo 17.07.13, 12:02
                      kruche_ciacho napisała:
                      > dobra gospodyni do domu niesie, nie wiedzialas?

                      Nie-e... Zwłaszcza gdy w grę wchodzi znaczenie terenu w pracy.
                      Jednak znam inną wersję przytoczonej przez Ciebie sentencji:
                      "Co większe niż wesz to - do domu bierz"
                • zapachlasu1 Re: Fiksuję bo 17.07.13, 11:55
                  Mam to samo. Też odwiedzam łazienkę w pracy. Niekoniecznie na siku. :-)
                  • jesod Re: Fiksuję bo 17.07.13, 11:59
                    zapachlasu1 napisał(a):
                    > Mam to samo. Też odwiedzam łazienkę w pracy. Niekoniecznie na siku. :-)

                    Czyli też możesz mieć jakiś ewentualny problem z jelitem(?) grubym.
                    • kruche_ciacho Re: Fiksuję bo 17.07.13, 12:07
                      jesod, no ja Cie prosze: nie wrzucaj mi go.wna do watku ;)
                      • jesod Re: Fiksuję bo 17.07.13, 12:09
                        kruche_ciacho napisała:
                        > jesod, no ja Cie prosze: nie wrzucaj mi go.wna do watku ;)

                        No, ja Cię przepraszam bardzo, ale... to nie ja odwiedzam łazienkę w pracy, niekoniecznie na siku.
                        • kruche_ciacho Re: Fiksuję bo 17.07.13, 12:11
                          prosze spojrz nieco szerzej, nie tylko przez pryzmat kupy :)
                          • jesod Otwórz drzwi do łazienki 17.07.13, 12:18
                            kruche_ciacho napisała:
                            > prosze spojrz nieco szerzej, nie tylko przez pryzmat kupy :)

                            Musisz otworzyć szeroko te drzwi do łazienki i pokazać nam co Ty tam naprawdę robisz.
                            To z pewnością rozwieje wszelkie niedomówienia i niecne gówniane domysły...
                            Dla ułatwienia procedury - możesz nam to tutaj werbalnie zwizualizować. Śmiało! Myślę, że Zapach Lasu nawet się ucieszy... z takiego rozwiązania.
                            • kruche_ciacho Re: Otwórz drzwi do łazienki 17.07.13, 12:24
                              Jakim "nam"? Tylko Ty drazysz toaletowy temat ;)
                              • jesod Re: Otwórz drzwi do łazienki 17.07.13, 12:33
                                kruche_ciacho napisała:
                                > Jakim "nam"? Tylko Ty drazysz toaletowy temat ;)

                                I tu się mylisz, moja miła. :) To właśnie Ty często chodzisz do łazienki w pracy - więc kto tu drąży ten temat?
                                Zapach Lasu też tam łazi.... Nie spotykacie się tam przypadkiem? Tak kabinka obok kabinki?
                                Być tak blisko i nie spotkać się? A potem mówi się, że znowu coś w życiu ominęło, przeszło obok, umknęło... To straszne jak ludzie marnują dane im szanse.
                                • urquhart Re: Otwórz drzwi do łazienki 17.07.13, 13:22
                                  Co tobie przeszkadzaja wysokolibidowki i draznia ze musisz je zlosliwie deprecjonowac? Koliduja z obrazem?
                                  • jesod Co Tobie przeszkadza 17.07.13, 14:26
                                    urquhart napisał:
                                    > Co tobie przeszkadzaja wysokolibidowki i draznia ze musisz je zlosliwie deprecj
                                    > onowac? Koliduja z obrazem?

                                    Z jakim obrazem? Świętym?
                                    Ty masz jakieś wypaczone spojrzenie interpretacji moich wpisów, ale to mnie wcale już nie dziwi. Muszę z tym żyć. Niestety...
                                    Gdzie Ty tutaj się złośliwości dopatrzyłeś? - to ja doprawdy nie rozumiem. Usiłuję ośmielić wysokolibidówkę, a Ty mi zarzucasz złośliwość i jeszcze piszesz, że mi przeszkadza. A fe, fe....

                                • kruche_ciacho Re: Otwórz drzwi do łazienki 17.07.13, 14:16
                                  Nikt wiecej oprocz ciebie nie zainteresowal sie "co ja tam robie" bo to jest oczywiste.

                                  Drazenie przez Ciebie tego aspektu watku wskazuje na zdrowe/niezdrowe? zainteresowanie
                                  ..... no wlasnie czym jesod, hmmmmm?
                                  • jesod Nikt więcej oprócz Ciebie 17.07.13, 14:34
                                    kruche_ciacho napisała:
                                    > Nikt wiecej oprocz ciebie nie zainteresowal sie "co ja tam robie" bo to jest oc
                                    > zywiste.

                                    Właśnie, że to nie jest takie oczywiste, ze względu na istnienie wielu możliwości wyboru.
                                    Mogłaś na przykład ssać sobie duży palec u nogi... Kto to wie, co tam mogłaś tak naprawdę robić???
                                    Każdego kręcą i podniecają inne zachowania, więc realizacja potrzeb też może być różna, włącznie z lokalizacją miejsca spełnienia.
                                    Ja się zainteresowałam, więc powinnaś przyjąć to za plus, a nie cieszyć się z tych, którzy w Twoim temacie okazali się milczący (ze zrozumieniem?).
                                    • kruche_ciacho Re: Nikt więcej oprócz Ciebie 17.07.13, 14:46
                                      a czy tytul watku jest "fiksuje bo nie moge ssac duzego palca u nogi".... ?

                                      musze isc, lazienka sie zwolnila :) ;) ;p
                                      • jesod Re: Nikt więcej oprócz Ciebie 17.07.13, 14:59
                                        kruche_ciacho napisała:
                                        > a czy tytul watku jest "fiksuje bo nie moge ssac duzego palca u nogi".... ?

                                        Sęk w tym, że nie precyzujesz w tytule, dlaczego fiksujesz.
                                        Piszesz tylko, że fiksujesz, a to daje duże pole manewru dla domyślności i wyobraźni.
                                        Ja na przykład jestem bardzo niedomyślna, a i wyobraźnia mi kuleje od poczęcia, więc lubię jasne sytuacje.

                                        kruche_ciacho napisała:
                                        > musze isc, lazienka sie zwolnila :) ;) ;p

                                        A co tam będziesz robić? :/
                                      • zapachlasu1 Re: Nikt więcej oprócz Ciebie 17.07.13, 15:32
                                        Dobre. I z biglen
    • zapachlasu1 Re: Fiksuje :-/ 17.07.13, 12:20
      kruche Ciacho, nie dawaj się sprowokować jesod. Uwagi te nic nie wnoszą do tematu. Ignoruj, please.
      • kruche_ciacho Re: Fiksuje :-/ 17.07.13, 12:25
        nie moglam sie powstrzymac ;)
        • zapachlasu1 Re: Fiksuje :-/ 17.07.13, 12:37
          No, wiesz. Powstrzymaj się. :-)
          Choć bywa to trudne. ;-)
      • jesod Nie dawaj się 17.07.13, 12:27
        zapachlasu1 napisał(a):
        > kruche Ciacho, nie dawaj się sprowokować jesod. Uwagi te nic nie wnoszą do tema
        > tu. Ignoruj, please.

        Hej, coś Ty mi lasem nie pachniesz. Nawołujesz do dyskryminacji wybranych dyskutantów.
        Naprawdę, nie wiem co Ty wąchasz w tym lesie - tak jak nie wiemy, co kurche_ciacho robi w tej łazience. Ale... nie wiem, czy zauważyłeś, iż usiłujemy ustalić stan faktyczny - tak istotny dla przebiegu dobrej porady. To jest kluczowe dla jej powodzenia po zastosowaniu w praktyce.
        • zyg_zyg_zyg Re: Nie dawaj się 17.07.13, 12:35
          > tak jak nie wiemy, co kurche_ciacho robi w tej łazience.

          Onanizuje się.
          • kruche_ciacho Re: Nie dawaj się 17.07.13, 14:10
            no i zabralas jesod cala frajde z drazenia tematu toaletowego. Wstydz sie.
            • zyg_zyg_zyg Re: Nie dawaj się 17.07.13, 14:19
              Frajdę? Myslałam, że Jesod się strasznie męczy próbując zgadnąc, co można robic w kiblu oprócz siku. Chciałam tylko pomóc, pardon...
              • jesod Myślałąm, że Jesod 17.07.13, 14:51
                zyg_zyg_zyg napisała:
                > Frajdę? Myslałam, że Jesod się strasznie męczy próbując zgadnąc, co można robic
                > w kiblu oprócz siku. Chciałam tylko pomóc, pardon...

                No, nareszcie ujawniłaś problem zasadniczy. Strasznie męczę się nie tylko z kruchym_ciechem, ale jeszcze np. z zapachlasu1 i.... paroma innym bytami. Widocznie taki mój los na tym forum.
                Swoją drogą, to ciekawe jak mało dostrzegasz możliwości robienia różnych rzeczy w kiblu... Tylko sikać albo onanizować się. Abu abu.... I co? To już wszystko? Naprawdę...?
            • jesod No i 17.07.13, 14:40
              kruche_ciacho napisała:
              > no i zabralas jesod cala frajde z drazenia tematu toaletowego. Wstydz sie.

              Eeee tam. Przesadzasz. Czego ma się wstydzić?
              Postawiła sprawę zdecydowanie i jasno w świetle wątku. Ale, ale... Ty tego nadal nie potwierdziłaś. Wstydzisz się, aż tak bardzo?
              Bo dementi niet, ale też nadal postawa: nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Więc, co...? Domyślajcie się dalej?!
              • kruche_ciacho Re: No i 17.07.13, 14:56
                uwazam ze niedopowiedzenia sa bardzo ekscytujace
                wiec daj sie poniesc wodzy fantazjii i przestan tak spinac poslady ;)
                • jesod Re: No i 17.07.13, 15:10
                  kruche_ciacho napisała:
                  > wiec daj sie poniesc wodzy fantazjii

                  Ja się daje tylko ponieść Wodzom, na tarczy. :)

                  kruche_ciacho napisała:
                  > przestan tak spinac poslady ;)

                  Doprawdy zaskakujesz mnie.
                  A Ty nie wiesz, że to stary, wschodni sposób na kształtną pupkę i dobry humor? Wystarczy to zrobić 120 razy dziennie i masz dwa w jednym. Nawet nie musisz się z tym latać do kibla. :)
                • urquhart Re: No i 18.07.13, 09:10
                  kruche_ciacho napisała:

                  > uwazam ze niedopowiedzenia sa bardzo ekscytujace
                  > wiec daj sie poniesc wodzy fantazjii i przestan tak spinac poslady ;)

                  No może faktycznie nie ma co się rozpisywać nad fizjologią, ale mogłabyś napiąć jaki świat fantazji zabierasz i odpalasz w głowie w tej pracy w przerwach :)
                  • kruche_ciacho Re: No i 18.07.13, 09:19
                    oh, pod koniec tygodnia to juz nawet fantazjowac nie musze.....
                    ale jesli juz to fantazjuje o mocnym, szybkim seksie ;)
                    • marek.zak1 Re: No i 18.07.13, 09:29
                      Uważaj z ta szybkoscią, bo niektóre dziewczyny spytają czy w taki sposób można mieć orgazm i czy czegoś nie tracisz.
                      • kruche_ciacho Re: No i 18.07.13, 09:42
                        Marku, czepialskie egzemplarze zawsze cos wymysla zeby sie czepnac...
                      • zawle Re: No i 18.07.13, 09:55
                        marek.zak1 napisał:

                        > Uważaj z ta szybkoscią, bo niektóre dziewczyny spytają czy w taki sposób można
                        > mieć orgazm i czy czegoś nie tracisz.

                        Czasami lepiej się nie odzywać. Bo wychodzi na to że po 30 latach seksu z żoną nie wiesz że przy szybkim rypańsku orgazm mieć można.
                        • marek.zak1 Re: No i 18.07.13, 10:30
                          Ja to wiem, ale dlaczego twoje koleżanki tego nie wiedzą?
          • jesod Re: Nie dawaj się 17.07.13, 21:47
            zyg_zyg_zyg napisała:
            > > tak jak nie wiemy, co kurche_ciacho robi w tej łazience.
            >
            > Onanizuje się.

            Ty chyba wiesz coś więcej niż inni... Jak polazła do tej łazienki przed piętnastą to jeszcze jej nie ma.
            Ale, ale... nie zauważyłaś, że zapachlasu1 też przy okazji zniknął? :) Dają czadu?
Pełna wersja