loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 14:41 Chodzi o zacność w łóżku. Tak jak ją kto rozumie. Dość często nie precyzuję tematów - nie tylko na forum Seks w Związku - właśnie po to żeby poznać zupełnie nowe spojrzenie, inne niż moje Odpowiedz Link
kotoshi Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 14:45 loppe napisał: > Chodzi o zacność w łóżku. Tak jak ją kto rozumie. > > Dość często nie precyzuję tematów - nie tylko na forum Seks w Związku - właśnie > po to żeby poznać zupełnie nowe spojrzenie, inne niż moje Widzę to tak: szpakowaty starszy pan, czyta gazetę (papierową - przeżytek!), przykryty kołrdą Do łóżka wskakuje mu partnerka, on z godnością odkłada gazetę, bo jest "zacny", i robią to "po bożemu". Odpowiedz Link
mojemail3 szpakowaty... 10.07.13, 14:49 starszy pan zakładam ,że ma około 44 lat??? OOO, to myślę,że jeszcze może zacnie skoczyć zkomody w pelerynce Batmana na zacną panią... kotoshi napisała: > Widzę to tak: szpakowaty starszy pan, czyta gazetę (papierową - przeżytek!), pr > zykryty kołrdą Do łóżka wskakuje mu partnerka, on z godnością odkłada gazetę, b > o jest "zacny", i robią to "po bożemu". Odpowiedz Link
loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 14:53 kotoshi napisała: > Widzę to tak: szpakowaty starszy pan, czyta gazetę (papierową - przeżytek!), pr > zykryty kołrdą Do łóżka wskakuje mu partnerka, on z godnością odkłada gazetę, b > o jest "zacny", i robią to "po bożemu". Nie powiem, uśmiałem się:)). Dzięki Odpowiedz Link
mojemail3 proponuję... 10.07.13, 14:42 niecność w łóżku, też brzmi anachronicznie a o ileż ciekawiej.... loppe napisał: > otwieram dyskusję Odpowiedz Link
lucjans_76 Re: proponuję... 10.07.13, 14:43 niecny post :D Sam zacność w łóżku rozumiem jako bycie osobą, która nie jest niecna w łóżku. O! Odpowiedz Link
aniuki Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 14:48 Do kroćset, zaiste zacnyś asan w łóżku! Z tym mi się ta zbitka kojarzy :) Bo współcześnie to konotacje faktyczne jakoś zahaczające o "cnotliwy". W sumie nie wiem czemu. Odpowiedz Link
loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 14:55 Coś jak "grzeczna szabelka":). Ostatnimi czasy można mnie usłyszeć w domciu w zwrotach takich jak "grzeczna zupka":) Odpowiedz Link
jesod Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 14:59 loppe napisał: > otwieram dyskusję Ale... o czym? Co to jest ta cność, za którą trzeba być za? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:03 Zacna horągiew wg Sienkiewcza - dobra, bitna, skuteczna. Zacny pan - bogaty, hojny, dobry dla swoich ludzi. Zacny pan w łóżku - jebaka? Odpowiedz Link
loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:04 jesod napisała: > loppe napisał: > > otwieram dyskusję > > Ale... o czym? > Co to jest ta cność, za którą trzeba być za? Przecież to o Tobie Jesod... Jesteś przecie uosobieniem zacności w łóżku; powiedz nam jak to robisz:) > > Odpowiedz Link
jesod Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:33 loppe napisał: > Przecież to o Tobie Jesod... W takim razie, na starcie, umknęła Tobie specjalna dedykacja tego wątku. loppe napisał: > Jesteś przecie uosobieniem zacności w łóżku Uważasz, że dzień da się oddzielić od nocy, a zacność może być tylko łóżkowa? Odpowiedz Link
loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:37 loppe napisał: > Jesteś przecie uosobieniem zacności w łóżku Uważasz, że dzień da się oddzielić od nocy, a zacność może być tylko łóżkowa? No skąd, postrzegam siebie raczej jako łączącego niż dzielącego Odpowiedz Link
loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:43 Zacność tamtej chwili Była rozmiaru mili Gdy noc nadeszła Zacność nie pierzchła Odpowiedz Link
zawle Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:47 W młodzieżowej terminologii zacny znaczy : na bogato. Gdy jakiś młodziak z uznaniem powie o swojej dupie że w łóżku jest zacna, to znaczy ze się zna na rzeczy. Oj zna. Odpowiedz Link
loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:50 Nieeee. Oni tego dziś nie znają, nie używają tak - tak było w latach 80. wśród młodzieży może... Spójrz na wpis Kotoshi:). Moja córka też tego nie używa (za to ja się od niej uczę słówek:) Odpowiedz Link
zawle Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 16:17 loppe napisał: > Nieeee. Oni tego dziś nie znają, nie używają tak - tak było w latach 80. wśród > młodzieży może... Spójrz na wpis Kotoshi:). Moja córka też tego nie używa (za t > o ja się od niej uczę słówek:) za to używają to środowiska w których ja się obracam...zagrożone patologią. To też młodzież. I powiem Ci że słowo to usłyszałam od nich we współczesnym świecie. Odpowiedz Link
loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 16:22 zawle napisała: > loppe napisał: > > > Nieeee. Oni tego dziś nie znają, nie używają tak - tak było w latach 80. > wśród > > młodzieży może... Spójrz na wpis Kotoshi:). Moja córka też tego nie używa > (za t > > o ja się od niej uczę słówek:) > > za to używają to środowiska w których ja się obracam...zagrożone patologią. To > też młodzież. I powiem Ci że słowo to usłyszałam od nich we współczesnym świeci > e. To ciekawe, może rodzice - tych resocjalizowanych przez Ciebie młodych - nigdy nie wyszli ze słownictwa swojej młodości lat 80. i w ten sposób powstała ta enklawa. Jak piszę niżej zacny oryginalnie znaczyło biegły - w starożytności. Stąd to poplątanie wielowiekowe. Odpowiedz Link
jesod Rozmiar mili 10.07.13, 16:32 loppe napisał: > Zacność tamtej chwili > Była rozmiaru mili > Gdy noc nadeszła > Zacność nie pierzchła Ta mila była zielona Nadzieją cała przeszklona Zaklęta w cichych marzeniach Których czerń nocy nie zmienia :) Odpowiedz Link
loppe Re: Rozmiar mili 10.07.13, 16:36 Otóż pomału zbliżamy się do konkluzji naszej debaty, tak jak ja ją widzę: W łóżku warto być sprawiedliwym i uczciwym. Ale kto to dziś zrozumie?:) Odpowiedz Link
aniuki Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:08 o dzięki! wyjaśniłaś mi związek słowny ;) niecny-nie(cnota) zacny - cny, cnotliwy ongiś zaleta moralna dziś pokryte lekko kurzem słówko cnota w łóżku. na upartego można by próbować łączyć z uczciwością, szacunkiem dla partnera, itp wartościami ale łatwiej wskoczyć w kliszę pt. cnotka ;) czyli nie zacny, tylko zacna, a jak zacna to nie da ergo oksymoron :D Odpowiedz Link
mojemail3 Cnota... 10.07.13, 15:26 według starożytnych, Sokratesa na przyklad to... "to dobro bezwzględne, utożsamiana jednak z jest „wiedzą”, czyli „poznaniem”; przeciwieństwem cnoty jest zaś wada, która jest brakiem wiedzy i poznania, czyli – ignorancją...(...)" Dla nas współczesnych, zachowanie cnoty równoznaczne z zachowaniem wianuszka;-) Odpowiedz Link
loppe Re: Cnota... 10.07.13, 15:30 Brawo! Sokratejskie pojęcie cnoty różniło się bardzo od poglądów innych filozofów mu współczesnych. O tym jak znaczne były to różnice możemy wywnioskować już tylko z tego, że Sokrates został osądzony na karę śmierci przed sądem ateńskim, za „psucie młodzieży” swoim nauczaniem o niej (oraz obnażanie niewiedzy urzędników państwowych, co jak się okaże, wywodziło się z tej nauki). Pierwotnie słowa „cnota” (gr. aretre) używano do określenia jakiejś biegłości- mogło ono równie dobrze dotyczyć biegłości w bieganiu, skoku w dal, ale też liczeniu w pamięci, czy pracowitości. Sokrates „zarezerwował” je w swym słowniku wyłącznie dla przymiotów moralnych: sprawiedliwości, uczciwości. Sokrates obmyślił następujące twierdzenia dotyczące cnoty w jego ujęciu: że jest ona dobrem najwyższym, jest tożsama z pożytkiem i szczęściem, oraz że można się jej nauczyć. Odpowiedz Link
loppe Re: Cnota... 10.07.13, 16:01 Tak. Więc kilka wieków temu sokratejskie znaczenie cnoty nie było jeszcze dominujące i stąd te "zacne hufce" i "grzeczne szabelki". No książki wtedy, nie mówiąc o internecie, były bardzo niedostępne dla ogółu, także dla ogółu szlachty. Tylko na uniwersytetach nielicznych ktoś przeczytał więcej niż 100 książek. Teraz o tym znaczeniu sokratejskim - "sprawiedliwość, uczciwość". Otóż ono właśnie na naszych oczach zanika, przeważa nowe prześmiewcze rozumienie cnoty zaprezentowane tu przez młodą Kotoshi (I do not blame you, kid:). Co ciekawe, wczoraj czytałem w naukowej książce o miłości, że kilkadziesiąt lat temu uczciwość znajdowała się w trójce cech najb. poszukiwanych na "rynku matrymonialnym", a obecnie została wyparta przez towarzyskość, taki ten luzik pijarowski wiecie:) Odpowiedz Link
mojemail3 Re: Cnota... 10.07.13, 17:52 loppe napisał: > Brawo! > > Sokratejskie pojęcie cnoty różniło się bardzo od poglądów innych filozofów mu w > spółczesnych(..)" Dzięki Loppe za uznanie;) Swego czasu, we wczesnej młodości, zdarzyło się, że moje "papiery"trafiły na wydział filozofii, ale ja już tam nie dotarłam i pozostało mi zostać prozaicznym inżynierem... Ależ nam tu łamigłówki-zagwozdki urządzasz...To z dbałości,cobyśmy na Alzheimera nie zapadli? Odpowiedz Link
prosty_facet Zacność w łóżku kojarzy mi się ... 12.07.13, 20:09 ze starym dowcipem o bykach. Stoją sobie tato byk i synek młody byczek na górce. W dole stado krów. Młody byczek: -"tato, tato zbiegnijmy na dół i zerżnijmy jedną !!!!!" A stary byk: -"Pomału synu, zejdziemy synu pomalutku i zerżniemy wszystkie" taaaaa - to był zacny byk ;-) Odpowiedz Link
twojabogini Re: Zacność w łóżku kojarzy mi się ... 17.07.13, 12:15 > taaaaa - to był zacny byk ;-) Ale który byk był zacny - młody jurny monogamista, czy też stary jurny byk-jebaka? Według mnie zacny łóżkowo jest ten młody, zwłaszcza jeśliby umiał to i owo :) Odpowiedz Link
prosty_facet Re: Zacność w łóżku kojarzy mi się ... 02.08.13, 19:06 twojabogini napisała: > Ale który byk był zacny - młody jurny monogamista, czy też stary jurny byk-jeba > ka? Oczywiście stary ;-) A zacny był, bo umiał do sprawy podejść z dystansem, stoickim spokojem i pokazać synkowi jaka jest rola prawdziwego byka w stadzie jałówek ;-) Odpowiedz Link