Zacność w łóżku

10.07.13, 14:35
otwieram dyskusję
    • marek.zak1 Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 14:38
      Wyjaśnij, o co chodzi.
      • loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 14:41
        Chodzi o zacność w łóżku. Tak jak ją kto rozumie.

        Dość często nie precyzuję tematów - nie tylko na forum Seks w Związku - właśnie po to żeby poznać zupełnie nowe spojrzenie, inne niż moje
        • kotoshi Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 14:45
          loppe napisał:

          > Chodzi o zacność w łóżku. Tak jak ją kto rozumie.
          >
          > Dość często nie precyzuję tematów - nie tylko na forum Seks w Związku - właśnie
          > po to żeby poznać zupełnie nowe spojrzenie, inne niż moje

          Widzę to tak: szpakowaty starszy pan, czyta gazetę (papierową - przeżytek!), przykryty kołrdą Do łóżka wskakuje mu partnerka, on z godnością odkłada gazetę, bo jest "zacny", i robią to "po bożemu".
          • mojemail3 szpakowaty... 10.07.13, 14:49
            starszy pan zakładam ,że ma około 44 lat???
            OOO, to myślę,że jeszcze może zacnie skoczyć zkomody w pelerynce Batmana na zacną panią...

            kotoshi napisała:
            > Widzę to tak: szpakowaty starszy pan, czyta gazetę (papierową - przeżytek!), pr
            > zykryty kołrdą Do łóżka wskakuje mu partnerka, on z godnością odkłada gazetę, b
            > o jest "zacny", i robią to "po bożemu".
          • loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 14:53
            kotoshi napisała:


            > Widzę to tak: szpakowaty starszy pan, czyta gazetę (papierową - przeżytek!), pr
            > zykryty kołrdą Do łóżka wskakuje mu partnerka, on z godnością odkłada gazetę, b
            > o jest "zacny", i robią to "po bożemu".


            Nie powiem, uśmiałem się:)). Dzięki
    • mojemail3 proponuję... 10.07.13, 14:42

      niecność w łóżku, też brzmi anachronicznie a o ileż ciekawiej....


      loppe napisał:

      > otwieram dyskusję
      • lucjans_76 Re: proponuję... 10.07.13, 14:43
        niecny post :D

        Sam zacność w łóżku rozumiem jako bycie osobą, która nie jest niecna w łóżku. O!
    • aniuki Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 14:48
      Do kroćset, zaiste zacnyś asan w łóżku!
      Z tym mi się ta zbitka kojarzy :)

      Bo współcześnie to konotacje faktyczne jakoś zahaczające o "cnotliwy". W sumie nie wiem czemu.
      • loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 14:55
        Coś jak "grzeczna szabelka":). Ostatnimi czasy można mnie usłyszeć w domciu w zwrotach takich jak "grzeczna zupka":)
    • jesod Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 14:59
      loppe napisał:
      > otwieram dyskusję

      Ale... o czym?
      Co to jest ta cność, za którą trzeba być za?



      • marek.zak1 Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:03
        Zacna horągiew wg Sienkiewcza - dobra, bitna, skuteczna.
        Zacny pan - bogaty, hojny, dobry dla swoich ludzi.

        Zacny pan w łóżku - jebaka?
      • loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:04
        jesod napisała:

        > loppe napisał:
        > > otwieram dyskusję
        >
        > Ale... o czym?
        > Co to jest ta cność, za którą trzeba być za?


        Przecież to o Tobie Jesod... Jesteś przecie uosobieniem zacności w łóżku; powiedz nam jak to robisz:)
        >
        >
        • jesod Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:33
          loppe napisał:
          > Przecież to o Tobie Jesod...

          W takim razie, na starcie, umknęła Tobie specjalna dedykacja tego wątku.

          loppe napisał:
          > Jesteś przecie uosobieniem zacności w łóżku

          Uważasz, że dzień da się oddzielić od nocy, a zacność może być tylko łóżkowa?


          • loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:37
            loppe napisał:
            > Jesteś przecie uosobieniem zacności w łóżku

            Uważasz, że dzień da się oddzielić od nocy, a zacność może być tylko łóżkowa?


            No skąd, postrzegam siebie raczej jako łączącego niż dzielącego
            • loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:43
              Zacność tamtej chwili
              Była rozmiaru mili
              Gdy noc nadeszła
              Zacność nie pierzchła
              • zawle Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:47
                W młodzieżowej terminologii zacny znaczy : na bogato. Gdy jakiś młodziak z uznaniem powie o swojej dupie że w łóżku jest zacna, to znaczy ze się zna na rzeczy. Oj zna.
                • loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:50
                  Nieeee. Oni tego dziś nie znają, nie używają tak - tak było w latach 80. wśród młodzieży może... Spójrz na wpis Kotoshi:). Moja córka też tego nie używa (za to ja się od niej uczę słówek:)
                  • zawle Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 16:17
                    loppe napisał:

                    > Nieeee. Oni tego dziś nie znają, nie używają tak - tak było w latach 80. wśród
                    > młodzieży może... Spójrz na wpis Kotoshi:). Moja córka też tego nie używa (za t
                    > o ja się od niej uczę słówek:)

                    za to używają to środowiska w których ja się obracam...zagrożone patologią. To też młodzież. I powiem Ci że słowo to usłyszałam od nich we współczesnym świecie.
                    • loppe Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 16:22
                      zawle napisała:

                      > loppe napisał:
                      >
                      > > Nieeee. Oni tego dziś nie znają, nie używają tak - tak było w latach 80.
                      > wśród
                      > > młodzieży może... Spójrz na wpis Kotoshi:). Moja córka też tego nie używa
                      > (za t
                      > > o ja się od niej uczę słówek:)
                      >
                      > za to używają to środowiska w których ja się obracam...zagrożone patologią. To
                      > też młodzież. I powiem Ci że słowo to usłyszałam od nich we współczesnym świeci
                      > e.


                      To ciekawe, może rodzice - tych resocjalizowanych przez Ciebie młodych - nigdy nie wyszli ze słownictwa swojej młodości lat 80. i w ten sposób powstała ta enklawa. Jak piszę niżej zacny oryginalnie znaczyło biegły - w starożytności. Stąd to poplątanie wielowiekowe.
              • jesod Rozmiar mili 10.07.13, 16:32
                loppe napisał:
                > Zacność tamtej chwili
                > Była rozmiaru mili
                > Gdy noc nadeszła
                > Zacność nie pierzchła

                Ta mila była zielona
                Nadzieją cała przeszklona
                Zaklęta w cichych marzeniach
                Których czerń nocy nie zmienia

                :)
                • loppe Re: Rozmiar mili 10.07.13, 16:36
                  Otóż pomału zbliżamy się do konkluzji naszej debaty, tak jak ja ją widzę:

                  W łóżku warto być sprawiedliwym i uczciwym.

                  Ale kto to dziś zrozumie?:)
      • aniuki Re: Zacność w łóżku 10.07.13, 15:08
        o dzięki! wyjaśniłaś mi związek słowny ;)
        niecny-nie(cnota)
        zacny - cny, cnotliwy

        ongiś zaleta moralna
        dziś pokryte lekko kurzem słówko

        cnota w łóżku.
        na upartego można by próbować łączyć z uczciwością, szacunkiem dla partnera, itp wartościami

        ale łatwiej wskoczyć w kliszę pt. cnotka ;)

        czyli nie zacny, tylko zacna, a jak zacna to nie da
        ergo oksymoron :D
        • mojemail3 Cnota... 10.07.13, 15:26
          według starożytnych, Sokratesa na przyklad to... "to dobro bezwzględne, utożsamiana jednak z jest „wiedzą”, czyli „poznaniem”; przeciwieństwem cnoty jest zaś wada, która jest brakiem wiedzy i poznania, czyli – ignorancją...(...)"

          Dla nas współczesnych, zachowanie cnoty równoznaczne z zachowaniem wianuszka;-)

          • loppe Re: Cnota... 10.07.13, 15:30
            Brawo!

            Sokratejskie pojęcie cnoty różniło się bardzo od poglądów innych filozofów mu współczesnych. O tym jak znaczne były to różnice możemy wywnioskować już tylko z tego, że Sokrates został osądzony na karę śmierci przed sądem ateńskim, za „psucie młodzieży” swoim nauczaniem o niej (oraz obnażanie niewiedzy urzędników państwowych, co jak się okaże, wywodziło się z tej nauki). Pierwotnie słowa „cnota” (gr. aretre) używano do określenia jakiejś biegłości- mogło ono równie dobrze dotyczyć biegłości w bieganiu, skoku w dal, ale też liczeniu w pamięci, czy pracowitości. Sokrates „zarezerwował” je w swym słowniku wyłącznie dla przymiotów moralnych: sprawiedliwości, uczciwości.

            Sokrates obmyślił następujące twierdzenia dotyczące cnoty w jego ujęciu: że jest ona dobrem najwyższym, jest tożsama z pożytkiem i szczęściem, oraz że można się jej nauczyć.
            • loppe Re: Cnota... 10.07.13, 16:01
              Tak. Więc kilka wieków temu sokratejskie znaczenie cnoty nie było jeszcze dominujące i stąd te "zacne hufce" i "grzeczne szabelki". No książki wtedy, nie mówiąc o internecie, były bardzo niedostępne dla ogółu, także dla ogółu szlachty. Tylko na uniwersytetach nielicznych ktoś przeczytał więcej niż 100 książek.

              Teraz o tym znaczeniu sokratejskim - "sprawiedliwość, uczciwość". Otóż ono właśnie na naszych oczach zanika, przeważa nowe prześmiewcze rozumienie cnoty zaprezentowane tu przez młodą Kotoshi (I do not blame you, kid:).

              Co ciekawe, wczoraj czytałem w naukowej książce o miłości, że kilkadziesiąt lat temu uczciwość znajdowała się w trójce cech najb. poszukiwanych na "rynku matrymonialnym", a obecnie została wyparta przez towarzyskość, taki ten luzik pijarowski wiecie:)
            • mojemail3 Re: Cnota... 10.07.13, 17:52
              loppe napisał:

              > Brawo!
              >
              > Sokratejskie pojęcie cnoty różniło się bardzo od poglądów innych filozofów mu w
              > spółczesnych(..)"

              Dzięki Loppe za uznanie;)
              Swego czasu, we wczesnej młodości, zdarzyło się, że moje "papiery"trafiły na wydział filozofii, ale ja już tam nie dotarłam i pozostało mi zostać prozaicznym inżynierem...

              Ależ nam tu łamigłówki-zagwozdki urządzasz...To z dbałości,cobyśmy na Alzheimera nie zapadli?
    • prosty_facet Zacność w łóżku kojarzy mi się ... 12.07.13, 20:09
      ze starym dowcipem o bykach.

      Stoją sobie tato byk i synek młody byczek na górce.
      W dole stado krów.
      Młody byczek:
      -"tato, tato zbiegnijmy na dół i zerżnijmy jedną !!!!!"
      A stary byk:
      -"Pomału synu, zejdziemy synu pomalutku i zerżniemy wszystkie"

      taaaaa - to był zacny byk ;-)
      • loppe Re: Zacność w łóżku kojarzy mi się ... 13.07.13, 11:17
        Podoba mi się:))
      • twojabogini Re: Zacność w łóżku kojarzy mi się ... 17.07.13, 12:15
        > taaaaa - to był zacny byk ;-)

        Ale który byk był zacny - młody jurny monogamista, czy też stary jurny byk-jebaka?

        Według mnie zacny łóżkowo jest ten młody, zwłaszcza jeśliby umiał to i owo :)
        • prosty_facet Re: Zacność w łóżku kojarzy mi się ... 02.08.13, 19:06
          twojabogini napisała:

          > Ale który byk był zacny - młody jurny monogamista, czy też stary jurny byk-jeba
          > ka?

          Oczywiście stary ;-) A zacny był, bo umiał do sprawy podejść z dystansem, stoickim spokojem i pokazać synkowi jaka jest rola prawdziwego byka w stadzie jałówek ;-)
Pełna wersja