ciągły brak...

18.07.13, 23:19
Witajcie...cóż,nie wiem czy szukam porady czy chce po prostu wyrzucić to z siebie...czy może nie powinnam pic przed snem :)
Tak...ciągle mi tego brakuje...a to dlatego,że mąż zwyczajnie nie potrzebuje chyba seksu...
na bank nie ma nikogo-wszystko sprawdziłam,jest czysty :) zwyczajnie nie odczuwa potrzeby...ma ktoś z Was podobna sytuację?
ogólnie jest wspaniałym mężem,cudownym,na prawdę niczego mi w życiu nie brakuje...no..poza tym "szczególikiem"
kochamy się raz w miesiącu oczywiście z mojej inicjatywy...staram się,przebieram,stroję i tak chu..to daje...ręce mi opadają i mimo tego iż mam się dobrze...nie czuje sie szczęśliwa...
    • rafill Re: ciągły brak... 18.07.13, 23:26
      Biorąc pod uwagę to co na forum serwuje się jako pewnik mężczyznom, muszę dokonać pewnego logicznego przeinaczenia stron, i wychodzi mi...
      ... że albo nie jesteś dostatecznie atrakcyjna, albo jesteś kiepską kochanką.
      • giuliettax Re: ciągły brak... 18.07.13, 23:29
        rafill napisał:

        > Biorąc pod uwagę to co na forum serwuje się jako pewnik mężczyznom, muszę dokon
        > ać pewnego logicznego przeinaczenia stron, i wychodzi mi...
        > ... że albo nie jesteś dostatecznie atrakcyjna, albo jesteś kiepską kochanką.

        to Twoja opinia powzięta z sufitu.
        Zapewniam Cię,ze mylisz się sromotnie.
        • kag73 Re: ciągły brak... 18.07.13, 23:32
          giuliettax napisał(a):
          > to Twoja opinia powzięta z sufitu.
          > Zapewniam Cię,ze mylisz się sromotnie.

          Aha, a skad ta pewnosc?
          • giuliettax Re: ciągły brak... 18.07.13, 23:37
            kag73 napisała:

            > giuliettax napisał(a):
            > > to Twoja opinia powzięta z sufitu.
            > > Zapewniam Cię,ze mylisz się sromotnie.
            >
            > Aha, a skad ta pewnosc?

            bo mam lustro,oczy i widzę jak patrzą na mnie faceci
            • rafill Re: ciągły brak... 18.07.13, 23:44
              giuliettax napisał(a):

              > bo mam lustro,oczy i widzę jak patrzą na mnie faceci

              Uhu. E, tym to się nie przejmuj. Faceci to tak patrzą na każdą, byle nie meczała na polu sąsiada, nie miała białego futerka, rogów i kędzierzawej bródki.
              Magia niedostępności. Problem w tym, że jak już powszednieje, jest dostępne i na wyciągnięcie ręki, to... jeśli nie smakuje faktycznie zajebiście to niespecjalnie chce się po to sięgać. Obojętnieje człowiek. Wiesz, jak się jest głodnym to się człowiek gotów napchać chlebem. A jak chleb obok, kałdun pełen, to ma się już potem ochotę wyłącznie na frykasy :D
              • giuliettax Re: ciągły brak... 18.07.13, 23:51
                rafill napisał:

                > giuliettax napisał(a):
                >
                > > bo mam lustro,oczy i widzę jak patrzą na mnie faceci
                >
                > Uhu. E, tym to się nie przejmuj. Faceci to tak patrzą na każdą, byle nie meczał
                > a na polu sąsiada, nie miała białego futerka, rogów i kędzierzawej bródki.
                > Magia niedostępności. Problem w tym, że jak już powszednieje, jest dostępne i n
                > a wyciągnięcie ręki, to... jeśli nie smakuje faktycznie zajebiście to niespecja
                > lnie chce się po to sięgać. Obojętnieje człowiek. Wiesz, jak się jest głodnym t
                > o się człowiek gotów napchać chlebem. A jak chleb obok, kałdun pełen, to ma się
                > już potem ochotę wyłącznie na frykasy :D

                twierdzisz zatem,ze faceci są bezmózgimi istotami,które zadowolą się wszystkim...a to ciekawe..może ty bywasz w otoczeniu takich osób-winszuje sposobu na życie
                dodatkowo nie wiem jak smakuję- nie obgryzał mnie tabun mężczyzn..zatem ciężko stwierdzić,porównać do czegokolwiek ale zapewne jest to cos indywidualnego jak u każdego zresztą
                • rafill Re: ciągły brak... 18.07.13, 23:54
                  giuliettax napisał(a):

                  > twierdzisz zatem,ze faceci są bezmózgimi istotami,które zadowolą się wszystkim.
                  > ..a to ciekawe..może ty bywasz w otoczeniu takich osób-winszuje sposobu na życi
                  > e
                  > dodatkowo nie wiem jak smakuję- nie obgryzał mnie tabun mężczyzn..zatem ciężko
                  > stwierdzić,porównać do czegokolwiek ale zapewne jest to cos indywidualnego jak
                  > u każdego zresztą

                  U lala. Zatem ona strhuła się sałatką, niewątpliwie. Skoro tak, to bratniego ochleju nie będzie, szkoda. Zara, co ja pierdolę, przecież ja nie piję.
                  • kag73 Re: ciągły brak... 18.07.13, 23:57
                    rafill napisał:

                    > Zara, co ja pierdolę, przecież ja nie piję.
                    O, oooo, moze najwyzszy czas, zebys zaczal. A Twoja zona to juz na 100% powinna(specjalnie dla zawle to pisze)!:)
                    • rafill Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:08
                      Moja żona też struła się sałatką :)))
                      • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:10
                        rafill napisał:

                        > Moja żona też struła się sałatką :)))

                        Co to znaczy "tez", juz wyjasnilam, ze JA salatki pewnie z rok juz nie jadlam:)
            • dreemcatcher Re: ciągły brak... 19.07.13, 08:19
              moja zona też jest zachwycona swoim wyglądem bo jej koleżanki w pracy tak powiedziały, jednak w garderobie już tylko luźne bluzki (taka moda podobno) i nie ma to związku z otyłością :)
              • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 10:07
                dreemcatcher napisał:

                jednak w garderobie już tylko luźne bluzki (taka moda podobno) i nie ma
                > to związku z otyłością :)

                Powiem Ci, dreemcatcher, ze to moze byc prawda. W tamtym roku jak opetana szukalam obcislych/dopasowanych bluzek i zadnej znalezc nie moglam, wszystkie jakies takie kaszujac brzuch. W tym roku jest lepiej, chyba wracaja lata 80, krociukie bluzeczki i szerokie pasy podkreslajace talie, w UK, bo tutaj sie rozgladam.
                Aha, w Polsce tez z obcislymi bylo cienko, ciagle tylko tzw. tuniki :)
                • dreemcatcher Re: ciągły brak... 19.07.13, 12:13
                  jest dużo tłuściochów wyżartych na fast foodach , niechęć do sportu i mamy "potrzebną modę "
                  a ja własnie lubię ubrane kobiety które podkreślają talię biust biodra to cała esencja kobiecości :)
              • hello-kitty2 Re: ciągły brak... 19.07.13, 20:17
                dreemcatcher napisał:

                > moja zona też jest zachwycona swoim wyglądem bo jej koleżanki w pracy tak powie
                > działy, jednak w garderobie już tylko luźne bluzki (taka moda podobno) i nie ma
                > to związku z otyłością :)

                Jakie to sa luzne bluzki? Takie koszulowe jak nosily ksiegowe z 20 letnim stazem? :) No bez jaj przeciez nawet bawelniane koszluki z H&M maja wciecie w talii. Fakt z rok nie bylam w sklepie, bida z nedza, second hand i majty z przeceny. Podpatrz tam po cichu zonie w szafie w jakim sa rozmiarze?
                • mojemail3 Re: ciągły brak... 19.07.13, 20:25
                  hello-kitty2 napisała:

                  (...)"Jakie to sa luzne bluzki? Takie koszulowe jak nosily ksiegowe z 20 letnim staze
                  > m? :) No bez jaj przeciez nawet bawelniane koszluki z H&M maja wciecie w talii.
                  > Fakt z rok nie bylam w sklepie, bida z nedza, second hand i majty z przeceny.
                  > Podpatrz tam po cichu zonie w szafie w jakim sa rozmiarze(...)"

                  Kitty, dajesz czadu, próbujesz ugrac bluzki na cudzym nieszczęściu;-)
                  Dreamcatcher to by chciał się bluzek razem z żoną w pakiecie pozbyć...
        • rafill Re: ciągły brak... 18.07.13, 23:37
          giuliettax napisał(a):

          > to Twoja opinia powzięta z sufitu.
          > Zapewniam Cię,ze mylisz się sromotnie.

          Czyżby ?
          Nie no, nie mówię nie.
          Jednakowóż - może zatem to forum pełne jest wspaniałych kochanków i bardzo atrakcyjnych osób ? Tylko inni mylą się co do tego faktu sromotnie ? :)
          Chociaż, z pewnym wyjątkiem - co do siebie samego nikt tu się nie myli.

          Zatem - where are my manners - witamy.
          Jak to szło ? "Ty, który tu wchodzisz, pożegnaj się z nadzieją."
          • giuliettax Re: ciągły brak... 18.07.13, 23:40

            > Jednakowóż - może zatem to forum pełne jest wspaniałych kochanków i bardzo atra
            > kcyjnych osób ? Tylko inni mylą się co do tego faktu sromotnie ? :)
            > Chociaż, z pewnym wyjątkiem - co do siebie samego nikt tu się nie myli.
            >
            > Zatem - where are my manners - witamy.
            > Jak to szło ? "Ty, który tu wchodzisz, pożegnaj się z nadzieją."

            cynizm czy brak seksu działa na twe postrzeganie świata?
            nie mówię,ze jestem the best-w żadnym wypadku,poza tym jak to mówią każda potwora znajdzie swojego amatora.
            I dlaczego kiedy to własnie kobieta boryka się z takim problemem jest uznawana za bee i fuuuj a facet jest biedaczek bo mu zona nie daje....stereotypy wami rządzą?
            • rafill Re: ciągły brak... 18.07.13, 23:46
              giuliettax napisał(a):

              > I dlaczego kiedy to własnie kobieta boryka się z takim problemem jest uznawana
              > za bee i fuuuj a facet jest biedaczek bo mu zona nie daje....stereotypy wami rz
              > ądzą?

              Wróć. Facet też jest bee i fuuuj. Nie bądźmy hipokrytami.
              A stereotypy rządzam wszystkimi, tylko nie wszyscy o tym wiedzą :D
              • kag73 Re: ciągły brak... 18.07.13, 23:50
                Zacznijmy od konkretow: ile lat juz ze soba sypiacie i od kiedy trwa ten stan raz na miesiac z Twojej inicjatywy?
                • giuliettax Re: ciągły brak... 18.07.13, 23:52
                  kag73 napisała:

                  > Zacznijmy od konkretow: ile lat juz ze soba sypiacie i od kiedy trwa ten stan r
                  > az na miesiac z Twojej inicjatywy?

                  jesteśmy młodym małżeństwem, 6 lat,w sumie od początku było słabo a teraz to jest już na prawdę sporadyczne
                  • kag73 Re: ciągły brak... 18.07.13, 23:59
                    giuliettax napisał(a):
                    > jesteśmy młodym małżeństwem, 6 lat,w sumie od początku było słabo a teraz to je
                    > st już na prawdę sporadyczne

                    Ano ciezka sprawa, jak juz na poczatku nie bylo szalu to juz raczej lepiej nie bedzie, male szanse:(
                    Dlaczego w ogole staliscie sie para, kto na kogo polecial i jak do tego doszlo?
                    A nie moglabys czescie podejmowac inicjatywy niz 1x na miesiac?
                    • giuliettax Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:05

                      > Ano ciezka sprawa, jak juz na poczatku nie bylo szalu to juz raczej lepiej nie
                      > bedzie, male szanse:(
                      > Dlaczego w ogole staliscie sie para, kto na kogo polecial i jak do tego doszlo?
                      > A nie moglabys czescie podejmowac inicjatywy niz 1x na miesiac?

                      polecieliśmy na siebie oboje..taki przystojniak,ze fiu fiu...
                      chodził za mną trochę czasu,pokochałam go i stało się...uwierz mi,ze ze świeczką szukać tak dobrego człowieka...zawsze mógł trafic mi się taki wolnomyśliciel,pochlebca puent własnych jak ten rafifi,raffik czy ktos o nicku dobrym jako imie dla małpki
                      anyway...stwierdziliśmy że to jest to...
                      inicjatywa....wiesz...kiedy ja się staram,robie różne sztuczki....a efektów w postaci erekcji brak...jakoś nie napawa mnie to chęcia do dalszych eksperymentów
                      • rafill Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:11
                        Patrzcie ją. Przyszła tak kurtulalnie, variete, żuliete. A człek rzeczowo zapyta czy nie da dychy na jabola, to już od małp wyzywają, jak na parkingu pod "Victorią". Zara mnie pewnie cieciem jeszcze poszczuje. Dama dworu, najmocniej przepłaszam. Psia moja mać razem z budą i pesztem :)
                        • giuliettax Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:13
                          rafill napisał:

                          > Patrzcie ją. Przyszła tak kurtulalnie, variete, żuliete. A człek rzeczowo zapyt
                          > a czy nie da dychy na jabola, to już od małp wyzywają, jak na parkingu pod "Vic
                          > torią". Zara mnie pewnie cieciem jeszcze poszczuje. Dama dworu, najmocniej prze
                          > płaszam. Psia moja mać razem z budą i pesztem :)


                          Jak ładnie wyliżesz zapomnę twą bezpańska gadkę...
                          Gdziesz schylasz ten pyszczek??? buuuty!!!!! :P
                          • rafill Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:19
                            giuliettax napisał(a):

                            > Jak ładnie wyliżesz zapomnę twą bezpańska gadkę...
                            > Gdziesz schylasz ten pyszczek??? buuuty!!!!! :P

                            I co, nie mam intuicji ? :)
                            Zieeew.

                      • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:13
                        No a moze on ma jakies problemy fizjologiczne w takim razie? Moze przepracowany, zesteresowany? Moze ma nadcisnienie, cukrzyce albo inna chorobe?

                        • mojemail3 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:16
                          kag73 napisała:

                          > No a moze on ma jakies problemy fizjologiczne w takim razie? Moze przepracowany
                          > , zesteresowany? Moze ma nadcisnienie, cukrzyce albo inna chorobe?

                          Kag, dobra kobieto, "szkoda sensu" w tym przypadku..
                          • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:17
                            mojemail3 napisała:
                            > Kag, dobra kobieto, "szkoda sensu" w tym przypadku..
                            Dlaczego?
                            • mojemail3 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:20

                              kag73 napisała:

                              > mojemail3 napisała:
                              > > Kag, dobra kobieto, "szkoda sensu" w tym przypadku..
                              > Dlaczego? "

                              Noooo,szkoda energii na dawanie rad i empatyczne wsparcie,czasem ktoś chciałby usłyszeć to co chce usłyszeć...
                              • giuliettax Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:27
                                mojemail3 napisała:

                                >
                                > kag73 napisała:
                                >
                                > > mojemail3 napisała:
                                > > > Kag, dobra kobieto, "szkoda sensu" w tym przypadku..
                                > > Dlaczego? "
                                >
                                > Noooo,szkoda energii na dawanie rad i empatyczne wsparcie,czasem ktoś chciałby
                                > usłyszeć to co chce usłyszeć...
                                >

                                czyli twierdzisz,ze jeżeli osoba jest mocno stąpająca po ziemi,pewna swego,swoich możliwości etc. to nie zechce słuchac innych? noo chyba,że doradzacie jedynie poranionym życiowo biduleńkom,które wszem i wobec przyznają,że są brzydkie co ja piszę!szkaradne i aseksualne...
                                aha....
                                • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:30
                                  Alez, nie wkurzaj siet tak, diabli wiedza co z Twoim mezem nie gra. Moze zwyczajnie ma male libido, male potrzeby(mial od poczatku piszesz) albo wlasna seksualnosc, w ktorej dla Ciebie nie ma miejsca i nic tu nie pomoze, ze jestes atrakcyjna dla innych facetow. Moze dla niego nie jestes atrakcyjna, albo i jestes, ale i tak seksu nie potrzebuje.
                        • giuliettax Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:18
                          kag73 napisała:

                          > No a moze on ma jakies problemy fizjologiczne w takim razie? Moze przepracowany
                          > , zesteresowany? Moze ma nadcisnienie, cukrzyce albo inna chorobe?
                          >

                          nie ma jeszcze 30 lat....a prace ma taka,że więcej śpi niż cokolwiek robi... jest zdrowiusieńki...
                          • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:25
                            giuliettax napisał(a):
                            >
                            > nie ma jeszcze 30 lat....a prace ma taka,że więcej śpi niż cokolwiek robi... je
                            > st zdrowiusieńki...

                            To, ze jest mlody nie musi oznaczac, ze nie moze byc chory.
                            A moze jednak ma kochanke? A moze pije za duzo alkoholu, pali paierpchy?
                            • giuliettax Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:28
                              kag73 napisała:


                              >
                              > To, ze jest mlody nie musi oznaczac, ze nie moze byc chory.
                              > A moze jednak ma kochanke? A moze pije za duzo alkoholu, pali paierpchy?

                              no właśnie,ze do jasnej Anielki nic....żadnych papierochów alko standardowo- parę piw tygodniowo...już sama nie wiem o co w tym wszystkim chodzi...a nie-wiem coś...niedługo dostanę świra/zacznę gwałcić...chyba...:(
                              • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 09:54
                                giuliettax napisał(a):
                                "...alko standardowo- parę piw tygodniowo...już sama nie wiem o co w tym wszystkim chodzi...a nie-wiem coś...niedługo dostanę świra/zacznę gwałcić...chyba...:("

                                Tak nie na temat chcialam dodac, chociaz uchodze tutaj za "ropijajaca narod", ze dla mnie kilka piw tygodniowo to zaden standard i uwazam to za bardzo niepokojace, jezeli wiekszosc ludzi/facetow(a na to by wychodzilo) pija kilka piw na tydzien. Do tego przypuszczam, ze wiekszosc pije je sama ze soba, wcale nie w towarzytwie. Marek, Ty sie nie odzywaj, Twoja opinie juz znamy:)) Nic wiec dziewgo, ze wiecej niz polowa facetow po 30 stce ma zapuszczone brzuchy!
                                A tak przy okazji, wczoraj wyczytalam w madrej gazecie(czasopismo kobiece, hi, hi, hi), ze czerwone wino dziala pobudzajaco(nie tylko czerwone winno, inne rzeczy tez np. chilli, imbir, bialka), zwieksza ochote na seks i tak dalej i se kurna pomyslalam, ze no instynktownie jednak udzielalam dobrych rad;)) No i co Ty na to, zawle?
                                • rafill Re: ciągły brak... 19.07.13, 10:13
                                  Udzielasz dobrych, ale jak uporzadkowana wewnetrznie germanka rozhisteryzowanym i emocjonalnym slowiankom :)
                                  • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 10:29
                                    rafill napisał:

                                    > Udzielasz dobrych, ale jak uporzadkowana wewnetrznie germanka rozhisteryzowanym
                                    > i emocjonalnym slowiankom :)

                                    Rafill, sama jestem Slowanka i nia pozostane;)
                                • zawle Re: ciągły brak... 19.07.13, 12:26
                                  kag73 napisała: Do tego przypuszczam, ze wiekszosc pije je sama ze soba, wcale nie w to
                                  > warzytwie.

                                  Powiem Ci więcej...niektórzy sami jedzą, sami oglądają filmy, sami tańczą, nawet sami się ruchają. Masakra, nie? Tylko zboczuchy i jednostki permanentnie złe oraz aspołeczne robią przyjemne rzeczy sami. Ach...zapomniałam o chodzeniu na basen;)))
                                • marek.zak1 3 mozliwości. 19.07.13, 12:56
                                  Przejrzałem wątek, bo dla mnie jest zawsze zastanawiające, że facet ma obok siebie kobietę i nie chce jej bzyknąć. No może nie codziennie, ale co drugi to przecież miło. Dla mie 3 przyczyny:
                                  - gej ( o asystentce, ktora po 15 latach sie rozeszła z mężem a ten zamieszkał z faciem, juz pisałem),
                                  - aseksualny,
                                  - mąz Boginki (to moje nowatorskie okreslenie) - tak zestresowany koniecznoscią wypracowani orgazmu, że i mu nie staje ze strachu.

                                  Odpieprzcie się od piwa !!!:). Co ma facet pic po treningu wieczorem?
                                  • rekreativa Re: 3 mozliwości. 19.07.13, 13:15
                                    "Co ma facet pic po treningu wieczorem?"

                                    Wodę.
                                    • marek.zak1 Re: 3 mozliwości. 19.07.13, 13:26
                                      Dziewczyno, wodę pije się podczas i po treningu w ciągu dnia, ale nie wieczorem. Po intensywnym treningu wieczorem, nie można usnąć bez piwa.
                                      • rekreativa Re: 3 mozliwości. 19.07.13, 13:45
                                        Na bezsenność pije się mleko. Ciepłe.
                                        • marek.zak1 Re: 3 mozliwości. 19.07.13, 14:04
                                          Ciepłe mleko podaje się dzieciom do lat...kilku. Spróbuj pobiegac godzinę i napić sie cieplego mleka. Wymioty jak w banku. :)
                                  • zyg_zyg_zyg Re: 3 mozliwości. 19.07.13, 13:24
                                    > - mąz Boginki (to moje nowatorskie okreslenie) - tak zestresowany koniecznoscią
                                    > wypracowani orgazmu, że i mu nie staje ze strachu

                                    To może zmień to nowatorskie określenie na Twoje alter ego, czyli doktora Jana Mroza (czy jak tam mu było). Bo jestem pewna, że mąż Boginki uznaje występowanie orgazmu u swojej kobiety za standard.
                                    • marek.zak1 Re: 3 mozliwości. 19.07.13, 13:31
                                      Takj, On jest wielki i silny, ale pozostali mężczyźni mogą nie wytrzymac cisnienia.
                                      Jan Mróz jest super i dlatego kochaja sie w nim milionerki: Amerykanka i Niemka.
                                      On nie jest moim alter ego, To, co nas łączy to zamiłowanie do małżeństwa i tenisa.
                                  • kag73 Re: 3 mozliwości. 19.07.13, 15:01
                                    > Odpieprzcie się od piwa !!!:). Co ma facet pic po treningu wieczorem?

                                    Jak to co? Szejka proteinowego, koniecznie. Wszystko co osiagnales na treningu rozpieprzasz popijajac piwem:)
                                    • marek.zak1 Re: 3 mozliwości. 19.07.13, 15:09
                                      To po siłowni, jak idziesz na potworną masę :)
                                      • kag73 Re: 3 mozliwości. 19.07.13, 15:12
                                        marek.zak1 napisał:

                                        > To po siłowni, jak idziesz na potworną masę :)

                                        Jaka mase, jaka mase, tu o miesnie chodzi, mareczku:)
                                        • marek.zak1 Re: 3 mozliwości. 19.07.13, 19:02
                                          KAG, mnie przecież własnie chodzi o masę mięśniową, a nie mózgową.
                      • mojemail3 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:13

                        giuliettax napisał(a):

                        "(...)zawsze mógł trafic mi się taki wolnomyśliciel,pochlebca puent własnych jak ten rafifi,raffik czy ktos o nicku dobrym jako imie dla małpki (...)"

                        Każdy ma to na co zasługuje o Giulietto!
                        Raffik przynajmniej ma małpi apetyt na seks...
                        • giuliettax Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:16

                          > Każdy ma to na co zasługuje o Giulietto!

                          każdy zasługuje na wiele...

                          > Raffik przynajmniej ma małpi apetyt na seks...
                          cóż w takim razie robi na forum,którego tematyka wskazuje na jego ciągły brak?
                          • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:17
                            giuliettax napisał(a):
                            > cóż w takim razie robi na forum,którego tematyka wskazuje na jego ciągły brak?

                            Apetyt ma, ale podjesc nie moze, bo zona nie chce.
                          • mojemail3 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:17
                            giuliettax napisał(a):
                            > każdy zasługuje na wiele...
                            >
                            > > Raffik przynajmniej ma małpi apetyt na seks...
                            > cóż w takim razie robi na forum,którego tematyka wskazuje na jego ciągły brak?"

                            Bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje chciało na raz...
    • mojemail3 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:28
      Giulietto, a tak poważnie( bo jesteś jak świeże mięso rzucone na żer wygłodniałych forumowiczów, głodnych nie smakowitego kąska tylko prostej uciechy)...
      Może daj sobie spokój z seksowną bielizną, tylko rozstańcie sie na jakiś czas, wyjazd na kilka dni czy tygodni moze zdziałać cuda, Ty się zajmij sobą znajdz sobie coś ciekawego, niech Cię partner zobaczy w innym świetle( nie dosłownie...)

      Mimo wszystko jednak, niepokojące jest,że 3o letni facet po 6 latach ma tak nikłe potrzeby przy atrakcyjnej żonie...
      • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:33
        Jezeli chodzi o mnie, to nie szukam "prostej uciechy", to tak dla scislosci.
      • giuliettax Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:33
        mojemail3 napisała:

        > Giulietto, a tak poważnie( bo jesteś jak świeże mięso rzucone na żer wygłodniał
        > ych forumowiczów, głodnych nie smakowitego kąska tylko prostej uciechy)...
        > Może daj sobie spokój z seksowną bielizną, tylko rozstańcie sie na jakiś czas,
        > wyjazd na kilka dni czy tygodni moze zdziałać cuda, Ty się zajmij sobą znajdz s
        > obie coś ciekawego, niech Cię partner zobaczy w innym świetle( nie dosłownie...
        > )
        >
        > Mimo wszystko jednak, niepokojące jest,że 3o letni facet po 6 latach ma tak nik
        > łe potrzeby przy atrakcyjnej żonie...
        >


        Dziekuję- nie straszna mi krytyka :) niech sobie poużywają...skoro to ich jedyna zyciowa uciecha....
        Tutaj jest własnie problem.
        Spełniam się zawodowo,mam szanse na niezły awansik,czuje sie ogólnie doceniana...moze to powoduje,ze czuje sie przy mnie jakoś tak...nieswojo?może to go tamuje ze ja tam jakoś się rozwijam i cos osiągam?
        na pewno nie zgodzi się na mój żaden wyjazd jest bardzo zazdrosny więc albo razem albo wcale..
        aha-zeby nie było tak kolorowo-mam duzy tyłek-pisze o wadach bo zaraz mi ktos zarzuci wyniosłość :)
        • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:36
          To nie wazne czy masz duzy tylek, wazne czy on ten tylek lubi. I czy mialas go zawsze?
          Zreszta, napislas, ze od poczatku bylo kiepsko.
          terza sama zaczynac watpic a oburzalas sie na refilla jak sugerowal, ze nie jestes atrakcyjna dla meza.
          • giuliettax Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:38
            kag73 napisała:

            > To nie wazne czy masz duzy tylek, wazne czy on ten tylek lubi. I czy mialas go
            > zawsze?
            > Zreszta, napislas, ze od poczatku bylo kiepsko.
            > terza sama zaczynac watpic a oburzalas sie na refilla jak sugerowal, ze nie jes
            > tes atrakcyjna dla meza.


            zawsze miałam :) to mój znak rozpoznawczy..zawsze mu się podobał i podoba bo "lubi sobie klepnąć"
            czasami myślę,ze chyba go trochę tłamszę...
            • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:41
              giuliettax napisał(a):
              >
              > zawsze miałam :) to mój znak rozpoznawczy..zawsze mu się podobał i podoba bo "l
              > ubi sobie klepnąć"
              > czasami myślę,ze chyba go trochę tłamszę...

              Czyzby, kurka, nastepny Kubus, ktorego "kastruje" seksualnie aktywna kobieta?!
              No to przestan go tlamsic, zobaczymy za jakis czas co bedzie i tyle.
              • giuliettax Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:43
                kag73 napisała:

                > giuliettax napisał(a):
                > >
                > > zawsze miałam :) to mój znak rozpoznawczy..zawsze mu się podobał i podoba
                > bo "l
                > > ubi sobie klepnąć"
                > > czasami myślę,ze chyba go trochę tłamszę...
                >
                > Czyzby, kurka, nastepny Kubus, ktorego "kastruje" seksualnie aktywna kobieta?!
                > No to przestan go tlamsic, zobaczymy za jakis czas co bedzie i tyle.


                hmm nie wiem czy wytrwam..coraz częściej myślę o jakimś....yhm...zastępstwie
                • rafill Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:45
                  giuliettax napisał(a):

                  > hmm nie wiem czy wytrwam..coraz częściej myślę o jakimś....yhm...zastępstwie

                  I potrzebujesz naszego błogosławieństwa ? ;)
                  Udzielam. Idź i grzesz więcej.
            • rafill Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:43
              giuliettax napisał(a):

              > czasami myślę,ze chyba go trochę tłamszę...

              Trochę ? Sprowokowałem Cię, żeby zobaczyć jak radzisz sobie z konfliktem i agresją. Jeśli podobnie jest u was w związku, to masz nad czym pracować. Chyba faktycznie coś musi być w tym marudzeniu o yin i yang, ewidentnie przychodzi na to forum typ kobiety włażącej facetowi na głowę.
              • giuliettax Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:47

                > Trochę ? Sprowokowałem Cię, żeby zobaczyć jak radzisz sobie z konfliktem i agre
                > sją. Jeśli podobnie jest u was w związku, to masz nad czym pracować. Chyba fakt
                > ycznie coś musi być w tym marudzeniu o yin i yang, ewidentnie przychodzi na to
                > forum typ kobiety włażącej facetowi na głowę.

                A powiedz mi co jest nie tak w tym,ze mam swoje zdanie?może głupie,dla kogoś śmieszne i mało istotne ale potrafię o nie walczyć?? Mam wejść w kreację Sierotki Marysi?
                Ok moze i jestem zarozumiała ale przynajmniej potrafię się do tego przyznać.
                A moze zwyczajnie stoi przed nami widmo zatracania męskości w facetach??
                Własnie jedna z rzeczy,którymi "ujęłam" męża była właśnie umiejętność walki...walki o siebie.
                • rafill Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:58
                  Paradoksalnie, czasem nie jest aż tak ważne o co walczysz, ale w jaki sposób. Przed chwilą kazałaś obcemu człowiekowi lizać swoje buty i porównałaś go do małpy. Pomijając to, że nie wziąłem tego do siebie - to daje pewną perspektywę twoich reakcji w kontekście związkowym. Gdybym był Twoim partnerem, to raczej nie puściłbym tego płazem.
                  Wskazuję więc na ewentualne pole przyczynowo skutkowe - co może być u was z tym seksem nie tak.
                  • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 01:05
                    Ty, moze to rzeczywiscie jest jasod, to Ty nie jestes dla niej zaden obcy, tylko Sabat i to wszystko wyjasnia.
              • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:48
                rafill napisał:
                ewidentnie przychodzi na to
                > forum typ kobiety włażącej facetowi na głowę.

                A na jakiej podstawie to sadzisz? Bo mu sie do rozporka dobiera?
        • gogol77 Re: ciągły brak... 19.07.13, 18:13
          aha-zeby nie było tak kolorowo-mam duzy tyłek-pisze o wadach bo zaraz mi ktos zarzuci wyniosłość :)

          Duży tyłek to zaleta!!! Dawaj mu na pieska, wtedy duży tyłek prezentuje się naprawdę imponująco


      • rafill Re: ciągły brak... 19.07.13, 00:33
        mojemail3 napisała:

        > Mimo wszystko jednak, niepokojące jest,że 3o letni facet po 6 latach ma tak nik
        > łe potrzeby przy atrakcyjnej żonie...

        A kto go tam wie ? Może miałby takie nikłe potrzeby przy obojętnie jakiej. Są ludzie, którzy po prostu tak mają i nie ma sensu z tym dyskutować.
        • that.bitch.is.sick to jesod! 19.07.13, 00:37
          Udziela mi sie obsesja ale jestem pewna. Epifania.
          • kag73 Re: to jesod! 19.07.13, 00:37
            that.bitch.is.sick napisała:

            > Udziela mi sie obsesja ale jestem pewna. Epifania.
            >
            Serio? A na jakiej podstawie?
            • that.bitch.is.sick Re: to jesod! 19.07.13, 11:56
              kag73 napisała:

              > that.bitch.is.sick napisała:
              >
              > > Udziela mi sie obsesja ale jestem pewna. Epifania.
              > >
              > Serio? A na jakiej podstawie?

              Bo jest krnąbrny, prawi morały i przypomina smerfa ważniaka.;P Mało:)?
          • kruche_ciacho Re: to jesod! 19.07.13, 09:41
            eeee..... na pewno nie
            jesod jeszcze gdzies w zaciszu rozkminia co ja w tej toalecie moge robic
    • twojabogini Re: ciągły brak... 19.07.13, 12:52
      Moje pytania:

      Jak on reaguje na twoje inicjatywy zachęty? Jest miły, niemiły, odkłada na później, próbuje i nic z tego nie wychodzi?

      Jak wygląda u was kwestia decyzyjności w zwiazku - decydujecie razem, czy mąż jest z gatunku zrób jak zechcesz kochanie, ty zdecyduj, ja nie wiem, w zasadzie mi nie zależy?

      Jak wygląda podział obowiązków? Czy jesteś typem wtrąconym w rolę mamy - która zarządza, nadzoruje, dyktuje a mąż wykonuje wszystko pod twoje dyktando?
      • giuliettax Re: ciągły brak... 19.07.13, 14:10
        twojabogini napisała:

        > Moje pytania:
        >
        > Jak on reaguje na twoje inicjatywy zachęty? Jest miły, niemiły, odkłada na późn
        > iej, próbuje i nic z tego nie wychodzi?

        Zazwyczaj jest chętny...ale mu nie wychodzi..np.ja uwielbiam rankiem wskoczyć pod prysznic,najlepiej wspólny,ale on jest śpiący...ogólnie nigdy mnie nie odtrącił...jedynie nie staje na wysokości zadania
        >
        > Jak wygląda u was kwestia decyzyjności w zwiazku - decydujecie razem, czy mąż j
        > est z gatunku zrób jak zechcesz kochanie, ty zdecyduj, ja nie wiem, w zasadzie
        > mi nie zależy?
        >

        Jesteśmy związkiem partnerskim,staram się niczego nie narzucać-a wierz mi,że z moim charaktem jest to ciężkie:-) razem podejmujemy ważne decyzje,w błahostkach zazwyczaj ja ale jemu też zostawiam pole do popisu...choć on tego nie lubi-leniuch



        > Jak wygląda podział obowiązków? Czy jesteś typem wtrąconym w rolę mamy - która
        > zarządza, nadzoruje, dyktuje a mąż wykonuje wszystko pod twoje dyktando?

        Ej....nie jestem aż takim dominatorem.
        Uwielbiam gotować to moja pasja,mąż jest typem majsterkowicza-facet zrobi wszystko za co się weźmie....lubię te wszystkie babskie obowiązki a czasem nawet pomogę np.w tapetowaniu..raczej oboje sobie dyktujemy..no może z lekką przewagą na moją stronę....
        • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 15:04
          giuliettax napisał(a):

          Jak dla mnie, wyglada jakby mial problem z hydraulika. Niby chce a mu nie wychodzi. No i zaczyna unikac co by znow sie nie zblaznic, byc moze.
          • marek.zak1 Re: ciągły brak... 19.07.13, 15:11
            Przystojny gej. Nie szukaj dalej.
            • kag73 Re: ciągły brak... 19.07.13, 15:14
              marek.zak1 napisał:

              > Przystojny gej. Nie szukaj dalej.

              No, cos moze byc na rzeczy, jezeli to nie problem zdrowotny, oczywiscie.
Pełna wersja