Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głośnika.

24.07.13, 14:23
Słowo się rzekło, koleżanka Najmi obiecała wsparcie - no to poloneza czas zacząć ;)
Po tym jak tamę w literaturze popularnej rozbiła trylogia Greya i na półkach pojawiły się tuziny lepszych lub gorszych artystycznie i stylistycznie książek stricte erotycznych, gdzie tzw. targetem jest płeć piękna od lat 18 w górę - ciekaw jestem kiedy podobny fenomen zaistnieje na rynku muzycznym.
Oczywiście - radio ma swoje określone ramy, które skutecznie ograniczają możliwości zaistnienia na antenie przeboju ze znacznie bardziej wyrafinowanym przesłaniem niż discpolowy hymn "bara bara bara riki tiki tak" - ale mimo wszystko nawet przy tzw. parental advisory można się przebić - tylko kto i kiedy ?
Jestem pewien, że jak zwykle przyjdzie to gdzieś z tzw. "zachodu" - nasz rynek to raczej głównie tłumaczenia (skąinąd b. często znakomite - tylko podkład muzyczny z reguły balladowy co najwyżej jak u wspomnianego Brassensa, lub takie perełki jak w linku )

www.youtube.com/watch?v=mCoYiyZdx_w
No marzy mi się coś zbliżone klasą do tekstów Przybory - ale osadzone w XXI wieku i w aranżacji znacznie bardziej energetycznej (stricte rockowej ) - myślicie, że to możliwe ?
Dziękuję za wypowiedzi :)
    • aniuki Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 24.07.13, 15:12
      Ha dzięki Żorżyk za przypomnienie :)
      Ja natomiast wstawię link do nieco innego klimatu muzycznego.
      Uwaga: trzeba lubić Nicka Cave'a.

      Nick Cave zaprosił gościnnie PJ Harvey do nagrania piosenki "Henry Lee" z płyty "Murder Ballads".
      Nagranie trwa niespełna cztery minuty i zostało wykonane techniką bez cięć. Przed nagraniem nawet się za bardzo nie znali.
      W trakcie nagrania rodzi się flirt-romans-jak zwał tak zwał - w każdym razie wpadli po uszy :) i zostało to siłą rzeczy uwiecznione.
      Może za dużo razy oglądałam ten klip, ale ja wyraźnie widzę, że każdy gest i dotknięcie aż iskrzy od erotyzmu. W dodatku mnie samej robi się gorąco..

      "Cave describes filming “Henry Lee” in a 2008 interview with Guardian:
      “Fucking hell! That’s a one-take video. Nothing is rehearsed at all except we sit on this ‘love seat’. We didn’t know each other well, and this thing happens while we’re making the video. There’s a certain awkwardness, and afterwards it’s like, oh…” So you were beginning the relationship in this three-minute video? “Yeah, exactly.”
      oneweekoneband.tumblr.com/post/33304331964/nick-cave-and-the-bad-seeds-henry-lee-pj-harvey
      www.youtube.com/watch?v=QzmMB8dTwGs
      • aniuki Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 24.07.13, 15:14
        rzecz jasna krew kapiąca z ostrza noża w piosence tylko zaostrza apetyt ;)
        • aniuki Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 24.07.13, 15:20
          no i oczywiście znajomość piosenek, które NC napisał by oczyścić się po (rychłym) rozstaniu z nią też nadają całości pewnego klimatu.... ale nie wstawię, bo są typowo Cave-owskie, ponure i obolałe i nie mają nic wspólnego ze świntuszeniem ;)
      • mojemail3 Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 24.07.13, 15:48
        aniuki napisała:

        (...)"Może za dużo razy oglądałam ten klip, ale ja wyraźnie widzę, że każdy gest i dotknięcie aż iskrzy od erotyzmu. W dodatku mnie samej robi się gorąco..."

        Widzisz Aniuki, dla mnie to jest przykład, jak jednych coś może rozpalać, a innych nie wzrusza...Nie czuję tu erotyzmu, oni są niebywale rachityczni;-)
        Może kilkanaście lat temu, kiedy do ekstazy mnie doprowadzało słuchanie piosenek Lou Reeda, teraz nie potrafię wysłuchac płyty do końca...
        • sea.sea Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 24.07.13, 18:04
          No ja mam podobne odczucia, PJ jest tutaj tak potwornie brzydka i niekobieca (co dziwne, bo najczęściej wygląda jednak co najmniej interesująco, jeśli nie niesamowicie), że w ogóle nie mogę sobie wyobrazić, że mogłaby stanowić dla kogokolwiek w tym stanie obiekt erotyczny :/

          Ale ja ostatnio oglądałam serial o Rodzinie Borgiów, więc mam jakby zawyżoną poprzeczkę w temacie "chemii" :)
          • zawle Re: Już wstawiałam, ale uwielbiam 24.07.13, 21:19
            www.youtube.com/watch?v=cFv1EMJsCco
            Chciałabym być taką kobietą. Nie tylko od święta.
            • potwor_z_piccadilly Re: Już wstawiałam, ale uwielbiam 24.07.13, 21:41
              zawle napisała:

              > Chciałabym być taką kobietą. Nie tylko od święta.

              Przyjaciółka Osieckiej.
              Niestety, wcześnie wyemigrowała.
              Co do scenki, to ja, bez szampana do niej nie podchodzę.
              Genialna.
              Pozdrawiam i gratuluję gustu.
        • aniuki Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 25.07.13, 01:56
          No napisałam że trzeba go lubić.
          Dla mnie to nagranie jest o tyle gorące, że dokumentuje coś autentycznego. Za mało... Mieli się zacząć rozbierać? ;)

          Oczywiście mogę z rękawa sypnąć innymi przykładami Cave'a, np. tutaj wchodzą gorące dupy, w dodatku złote ;) (4:15) aczkolwiek ma to zdecydowanie podwójne dno ("Bring it on")
          www.youtube.com/watch?v=e2SZrlC742s
          tutaj z kolei jest miłość sprzedajna, smutno, ale zmysłowo ("Jubilee street")
          www.youtube.com/watch?v=xCxHvNl9MmQ
          Dość, bo mogę tak długo ;)

    • mojemail3 Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 24.07.13, 15:24

      zorzyk.gitarzysta.basowy napisał:
      (...)"Jestem pewien, że jak zwykle przyjdzie to gdzieś z tzw. "zachodu" - nasz rynek to raczej głównie tłumaczenia (skąinąd b. często znakomite - tylko podkład muzyczny z reguły balladowy co najwyżej jak u wspomnianego Brassensa, lub takie perełki jak w linku(...)"

      A dlaczego z zachodu? Anglosaska maniera mnie mierzi od jakiegoś czasu...Im jestem starsza, tym mniej mnie to porywa.
      A Jaromir Nohavica, a stary dobry Wysocki to pięknie nie świntuszą?
      Cudnie, w naszej strefie mentalnej...

      zorzyk.gitarzysta.basowy napisał:
      (...)"No marzy mi się coś zbliżone klasą do tekstów Przybory - ale osadzone w XXI wieku i w aranżacji znacznie bardziej energetycznej (stricte rockowej ) - myślicie, że to możliwe ?
      Dziękuję za wypowiedzi :)"

      Zbliżone klasą do Przybory-niemożliwe...
      Andrus się ciekawie wygłupia, na tematy erotyczne. Zaskoczyła mnie wypowiedz Kazika Staszewskiego, która z upodobaniem mówił o twórczości Andrusa.

      Mnie samą zaskakuje, jak gusta muzyczne zmieniają się w miarę dojrzewania...

      Najmi
    • potwor_z_piccadilly Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 24.07.13, 21:28
      Muza porządnie świntusząca, to tylko w realu, bo w sprzyjających okolicznościach, to nawet kościelne organy potrafią działać jak afrodyzjak.
      Co innego gdy zechcemy się tylko rozmarzyć, lub zapragnąć uwertury.
      Aaa, tu to świetnie zadziała to
      www.youtube.com/watch?v=D2y3UOZ5MM4
      Pozdrawiam.
      • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 24.07.13, 22:05
        Na mnie z kolei za młodych lat (no młodszych, niż teraz - nie będę sobie dodawał lat do tych, które już i tak mam ;) - działały niektóre teksty i muzyka ś.p. Ciechowskiego.
        www.youtube.com/watch?v=XpKAlyNlJtk
        www.youtube.com/watch?v=Z--HZvSRvfQ
        że tylko te 2 kawałki przypomnę, ech... :) muzycznie też miały swoją rytmikę, która robiła swoje.
        No i do dziś pamiętam jak słuchałem LP3, leciały pamiętne "Domy z betonu" Martyny Jakubowicz - jak mój ojciec tego wysłuchał to zdębiał i tylko wykrztusił "no niezłych świństw słuchasz" i wyszedł z pokoju.... A dodam, że mój stary miał rower ;) ;) i sąsiadkę naprzeciw ... :)
        • sea.sea Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 24.07.13, 22:21
          www.youtube.com/watch?v=VkmHc96xh-g
          to jest z kolei moja kocimiętka
        • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 24.07.13, 22:24
          Aniuki podrzuciła duet - przypomniał mi się arcyklasyk :
          www.youtube.com/watch?v=z2H7tCe9eHg
          Chyba mało kto w warstwie wokalnej działa bardziej - nawet na takich marnych poliglotów jak ja, co francuski znają z zupełnie innych rejonów ;). Przy tym nagraniu takie tematy jak "yes boss" mimo wszystko brzmią ciut plastikowo jak dla mnie - może dlatego, że gitary nie ma ;)
          www.youtube.com/watch?v=gVCKYFqjNL4
          a tak poważnie to jest różnica w tym JAK obie pary śpiewają - bez względu na upodobania stricte muzyczne czy znajomość języków - nieprawdaż ?
      • munnin Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 25.07.13, 16:04
        o tak, chociaż południowiec to nie mój typ, ale utwór, tango i Al...mam gęsią skórkę...
    • gomory Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 24.07.13, 22:36
      > ciekaw jestem kiedy podobny fenomen zaistnieje na rynku muzycznym...

      Jeremi Przybora... Nick Cave... Brassens... Czekam aż ktos dorzuci Bertholda Brechta, Leonarda Cohena, Ludwika Van oraz rocka psychodelicznego czasów spodni z NotreDame. No i smooth Jazz z seksownie zawodzącym saksofonem.

      No tak wyrafinowanie... Ale jeśli się poluźni krawat i wyciągnie kija z dupy to łatwiej będzie dostrzec pewne zjawiska w muzyce przełomu wieków :).
      Super gwiazdę Madonnę która karierę zrobiła na epatowaniu seksem. Princeu. Na rodzime gwiazdy które rapowały o tak frapujących sprawach jak pęknięty jeż w piosence o piździe, czy też połykaniu wytrysków w alfabecie suczki. A piosenka chodnikowa zwana disco polową? Czyż refren "Mój kutas to nie granat, twoja cipka to nie mydło" nie jest dość frywolna? Nie każdy w latach 80 wiedział jak śpiewa Samantha Fox (lesbijka nota bene) za to wszyscy znali jej cycki :). Udające dla odmiany lesbijki Tatu, gosz... takich gwiazdeczek po dzień dzisiejszy przewinęło się przez scenę legion. Courtney Love pokazująca cycki, Lil Kim bez majtek i różne takie dające do zrozumienia, że w łóżku dają radę.
      Sięga ktoś może do słynnej trasy koncertowej Rockbitch? Kto złapał rzuconego ze sceny pozłacanego kondoma niezależnie od płci mógł odbyć z nimi stosunek. To chyba dość seksualny performance? Pomijając wszelkie praktyki sado-maso pokazywane na scenie w trakcie występów. A ta Rosjanka której imienia nie pomnę wsuwająca w siebie wibrator podczas "śpiewu" (tutaj wieeeelkie cudzysłowy stawiam) ;)? Szeroko pojęta muzyka rozrywkowa jest przepełniona seksualnością. O jakiejkolwiek godzinie nie włączyłbym którejkolwiek stacji muzycznej to obejrzę wijące się półnagie laski. Można konia walić na scenie (Marilyn Manson) symulować stosunki gejowskie (Rammstein) i da się egzystować na muzycznym rynku.
      No dobra ale ja może o niczym dość ambitnym nie wspomniałem.
      Ale zaraz, zaraz... czyż wypadało zapomnieć o Marii Peszek? Tej która słowem pisanym / śpiewanym (a żeby zachować rym to i jebanym) potrafi się zabawić w sposób pełen dwuznaczności? Przecież ona uchodzi za sprośną ale intelektualistkę. Chyba nie chcecie jej wepchnąć w segment gołych didżejek?
      Po co szukać wyrafinowania w czymś co jest proste jak jebanie ;). To jest naprawdę bardzo nieskomplikowane. Trudne są tylko emocje jakie temu mogą towarzyszyć. Powodują, że nawet mężczyźni mogą płakać jak wierzby ;). Dopóki ktoś w to nie miesza filozofii dalekiego wschodu to seks jest prostacki. I bardzo dobrze.

      Bo kto życie komplikuje, ten ruchania nie smakuje :P.
      • rafill Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 24.07.13, 23:37
        gomory napisał:

        > Bo kto życie komplikuje, ten ruchania nie smakuje :P.

        kminek, sól, tralala i ... członek.
        www.youtube.com/watch?v=WO3OH2HAKz8
      • mojemail3 Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 24.07.13, 23:52
        gomory napisał:
        (...)" Po co szukać wyrafinowania w czymś co jest proste jak jebanie ;). To jest napra
        > wdę bardzo nieskomplikowane (...)"

        Po co szukać? Po ch...
        Gomory, weż nie odzieraj z marzeń;-)

        To ja też wkleję, boską Marlene, która ponoć była bi, stąd ta moc oddziaływania...

        www.youtube.com/watch?v=JU7eTXwhDj8
        No właśnie,gdzie są chłopcy z tamtych lat...
        • rafill Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 25.07.13, 06:47
          Pozarla ich galopujaca prostytucja.

          Gomory zwyczajnie nie wytrzymal tych wysokich lotow. Ja go rozumiem, tez mam uraz do latania.

          Chyba ze we snie. Jak bylem mlodym chlopcem, to czesto snilo mi sie ze latam, intensywnie przy tym machajac rekami, jak ptak. Kiedy w psychoanalizie natknalem sie na wyjasnienie tego fenomenu, bylem wyjatkowo rozbawiony :)
        • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 25.07.13, 08:34
          Gomory - zawsze jadasz w przydrożnych barach, względnie w McDonaldzie ?
          Idę o zakład, że na pewno doświadczyłeś sztuki kulinarnej wysokich lotów, jak nie w wykonaniu kogoś bliskiego, to choćby gdziekolwiek indziej, na przyjęciu, firmowej imprezie itp. itd.

          I na pewno pamiętasz smak czegoś, co trudno powtórzyć na talerzu...
          A przecież jedzenie to naprawdę prosta sprawa, jedna z najprostszych w życiu - i można tego nie komplikować, całe dnie wsuwać pizzę z mikrofali - ale czasem trafiasz na ucztę :)
          I o tym jest ten wątek - nie o dupie Maryni i "coś w dur a coś w moll"- tylko o tym, jak "język giętki powie to co pomyśli głowa" ( że zacytuję 2 klasyków z absolutnie różnych bajek ).
          ps. i rozumiem a także doceniam twoją przekorę :)
          • zawle Re: Muza która do mnie trafia 25.07.13, 09:12
            www.youtube.com/watch?v=2NXKYI9WnA8
            Robi mi się niezmiennie gorąco....
          • mojemail3 Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 25.07.13, 22:18
            zorzyk.gitarzysta.basowy napisał:

            > "I o tym jest ten wątek - nie o dupie Maryni i "coś w dur a coś w moll"- tylko o
            > tym, jak "język giętki powie to co pomyśli głowa" ( że zacytuję 2 klasyków z a
            > bsolutnie różnych bajek )"

            Ok, Marlene Dietrich może nie świntuszyła śpiewając, ale...przy niej samej robi mi się gorąco...
            No to coś związanego z okresem wegetacyjnym:

            "O Miłości przy grabieniu siana"

            www.youtube.com/watch?v=pSc0WAkmeD0
            Orkiestra św.Mikołaja...

            Nie macie poczucia, że rdzenna muzyka ludowa ( nie pop-folklor) ma niezwykły ładunek żywotności, erotyzmu, zdrowej energii ???
            • zawle Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 26.07.13, 00:05
              mojemail3 napisała: > Nie macie poczucia, że rdzenna muzyka ludowa ( nie pop-folklor) ma niezwykły ła
              > dunek żywotności, erotyzmu, zdrowej energii ???

              Żyli zbyt blisko natury żeby komplikować.
              • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 26.07.13, 08:42
                www.youtube.com/watch?v=0Pa6siaA0kw
                chyba w temacie ;) - jest niewątpliwie "w temacie" - no i choć może nie jest to czysta muzyka ludowa, tylko z lekka "przetrawiona" - to jednak (jak dla mnie) znakomita.
                a tutaj wersja zremixowana, dużo echa, prawie wyszedł taki folk-dub ;)

                www.youtube.com/watch?v=ieDgLI3VziY
                ten Mateusz to musiał być gospodarz alfa we wsi jak nic ;) albo jego syn :)
                • zawle Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 26.07.13, 09:23
                  www.youtube.com/watch?v=-UTpnot4ACs
                  • zawle Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 26.07.13, 09:33
                    www.youtube.com/watch?v=mXw-nPKlPLc
                    • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 26.07.13, 09:50
                      aaaaa Marysia to miała rewelacyjną płytkę - a teksty to sam miód dla mnie :)
                      Mam ewidentną słabość do takich krótkich, lapidarnych zestawień słownych, które na pierwszy rzut oka pachną rymami częstochowskimi, a w rzeczywistości to lawa.... love... lawa... love...
                      :) dzięki za przypomnienie, jakoś po tej jej ostatniej wybitnie depresyjnej tekstowo płycie zapomniałem o niej - a szkoda bez 2 zdań :)
                      • zawle Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 26.07.13, 14:49
                        Marysia jest cudna. Uwielbiam jej piosenkę dla Edka. W niej moje myśli, w niej moje plany. Rany....
                        I nie wiesz czy ją to zaskoczyło, czy własne blizny też tam nosi.
                • mojemail3 Re: Muza porządnie świntusząca... 27.07.13, 18:46
                  Dobrze,jak folk to folk...Bez linka do Youtube, będzie tekst wsoce erotyczny;-)

                  "Którędy, którędy, drózką do Poręby,
                  bo mi Porębianka obiecała gęby (...)

                  Za las chłopcy za las, bo za lasem grają
                  Bo mi się za lasem panny podobają

                  Spodobały mi się u jelenia rogi
                  u zająca uszy, u dziewczyny nogi..."

                  Z repertuaru Trebunie-Tutki...
                  • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Muza porządnie świntusząca... 31.07.13, 08:46
                    www.youtube.com/watch?v=WHNIBY9-_KI
                    punk-folk, w dodatku zdecydowanie kobieco-feministyczny
                    Muzycznie dziewczyny są dosyć monotonne, pewnie na koncercie jest to petarda - nie widziałem, tylko imaginuję sobie :) no i teksty niektóre rewelacyjne, koleżance Bitch się pewnie spodobają :)
    • that.bitch.is.sick Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 25.07.13, 13:03
      Może ja tu sprofanuję ale można naprawdę znaleźć wiele poukrywanych perełek na rynku muzycznym nie od dzisiaj. Jaskółeczka ode mnie. gówniarski oldschool:)

      www.youtube.com/watch?v=hmUoI5s-bqE
    • munnin Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 25.07.13, 16:09
      to jakoś dziwnie na mnie działa, jak z reszta prawie cała ścieżka z filmu "Stealing Beauty", może to przez sentyment do obrazu, albo do pewnego młodzieńca na rolkach zobaczonego w kinie Kultura przed seansem dawno temu www.youtube.com/watch?v=u0db7Mp63Os
      • zawle Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 25.07.13, 16:50
        www.youtube.com/watch?v=VhOzUcAYohU
    • loppe Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 31.07.13, 08:59
      Proszę bardzo -

      www.youtube.com/watch?v=OXd1PakZPZQ
      • bgz0702 Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 31.07.13, 11:58
        loppe napisał:

        > Proszę bardzo -
        >
        > www.youtube.com/watch?v=OXd1PakZPZQ

        ;)) dzięki bardzo
        • hello-kitty2 Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 31.07.13, 12:44
          No nie wiem komu przeszkadzaly wypowiedzi Zorzyka na temat czy warto poswiecic dobrze funkcjonujaca rodzine dla lepszego seksu, bo wg mnie to bylo jak najbardziej w temacie forum.

          Zorzyk ja tam czekam na Twoj watek, ktory zapowiadales, jak znajdziesz pol godziny :). Chyba, ze sie wycofujesz to tez oczywiscie zrozumiem.
        • loppe Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 31.07.13, 13:47
          Super że się podobało! Chyba było porządnie świntusząco, i był Grey z głośników, a o to chodziło;)
          • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 16.08.13, 11:02
            www.youtube.com/watch?v=Y4R-o8pAd_g&list=RD02gYPxfTIhE5s
            Nawet jak to nie jest piosenka na temat (jak dla mnie zdecydowanie jest) - to dla Panów jest tu blondynka z wielkimi niebieskimi oczami, a dla Pań uśmiech kontrabasisty taki, że miękną kolana :)
            • mojemail3 Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 16.08.13, 20:01
              zorzyk.gitarzysta.basowy napisał:

              >"Nawet jak to nie jest piosenka na temat (jak dla mnie zdecydowanie jest) - to d
              > la Panów jest tu blondynka z wielkimi niebieskimi oczami, a dla Pań uśmiech kon
              > trabasisty taki, że miękną kolana :)"

              Kontrabasista owszem, reszta nie aż tak;-)
    • losowylogin ŚP Peter Steel 22.08.13, 21:15
      miał w dorobku parę kawałków jak znalazł jak ten na przykład.

      www.youtube.com/watch?v=6IZHR2UB-tI
      • kot-leniwiec Re: ŚP Peter Steel 12.09.13, 16:25
        O, to, to! Choć osobiście wolę ten utwór, jest absolutnie przepiękny...
        www.youtube.com/watch?v=xD5No_JRrZw
        Fanką P. Ratajczyka (bo tak naprawdę nazywał się Stalowy Piotruś) jest m.in. niejaka Melissa Auf der Maur, którą również wielbię, a ten numer to płynny seks lejący się z głośników:
        www.youtube.com/watch?v=SOhCGJ9IKRk
        Generalnie obie płyty z których pochodzą te kawałki ("October Rust" Type O Negative i debiutancki krążek MAdM) są GENIALNYM soundtrackiem do seksu. Najbardziej zmysłowa, erotyczna muzyka, jaką znam.
    • loppe Re: Muza porządnie świntusząca, czyli Grey z głoś 12.09.13, 16:37
      Całuj mnie całuj, kochana...

      www.youtube.com/watch?v=Sn0SyxYqxiQ
      • mojemail3 Re: Muza porządnie świntusząca, czyli ? 12.09.13, 16:55
        A ja przy okazji porządkowania płyt znalazłam soundtrack z filmu "Iberia" Carlosa Saury.
        Album dwupłytowy, muzyka elektryzująca, energetyzująca, erotyzująca...
        Polecam wielbicielom muzyki gitarowej, fado etc...
        • loppe Re: Muza porządnie świntusząca, czyli ? 12.09.13, 17:08
          To jak tak, to tak:)

          www.youtube.com/watch?v=BZkp1KtYhSI
          (w filmie pokazano orła, nie condora, condor jest większy)
          • mojemail3 Re: Muza porządnie świntusząca, czyli ? 12.09.13, 17:26
            loppe napisał:


            > (w filmie pokazano orła, nie condora, condor jest większy)

            Chodzi Ci o to,że to jest wielkie ptaszysko? ;-)
            • loppe Re: Muza porządnie świntusząca, czyli ? 12.09.13, 17:33
              Próbujesz czytać w moich myślach?:)

              www.youtube.com/watch?v=5SZk1YNBlHw
              • mojemail3 Re: Muza porządnie świntusząca, czyli ? 12.09.13, 17:44
                loppe napisał:

                > Próbujesz czytać w moich myślach?:)
                >
                > www.youtube.com/watch?v=5SZk1YNBlHw

                Ależ skąd;-)
                Co oni w niej widzieli? posiadam zbliżone nieciekawe warunki fizyczne, zupełnie passe w dzisiejszych czasach...
                • loppe Re: Muza porządnie świntusząca, czyli ? 12.09.13, 17:49
                  > Co oni w niej widzieli? posiadam zbliżone nieciekawe warunki fizyczne, zupełnie
                  > passe w dzisiejszych czasach...

                  Osobowość. I warunki fizyczne:)
                  • loppe Re: Muza porządnie świntusząca, czyli ? 12.09.13, 17:52
                    Czytałem jak potrafiła przeżywać miłość z jakimś kolejnym studentem, a Stanisław Dygat patronował temu uczuciu w sąsiednim pokoju hi hi
                    • mojemail3 Re: Muza porządnie świntusząca, czyli ? 12.09.13, 19:19
                      loppe napisał:

                      > Czytałem jak potrafiła przeżywać miłość z jakimś kolejnym studentem, a Stanisła
                      > w Dygat patronował temu uczuciu w sąsiednim pokoju hi hi


                      I jeszcze miała idealnego męża, szczęściara;-)
                      • loppe Re: Muza porządnie świntusząca, czyli ? 12.09.13, 19:24
                        > I jeszcze miała idealnego męża, szczęściara;-)

                        Z takim podejściem do życia::)

                        www.youtube.com/watch?v=oAj9md3PZro
                        A ona::)

                        www.youtube.com/watch?v=Tb3zeBOI5bA
                        • mojemail3 Re: Muza porządnie świntusząca, czyli ? 12.09.13, 19:33
                          loppe napisał:

                          > > I jeszcze miała idealnego męża, szczęściara;-)
                          >
                          > Z takim podejściem do życia::)
                          >
                          > www.youtube.com/watch?v=oAj9md3PZro
                          > A ona::)
                          >
                          > www.youtube.com/watch?v=Tb3zeBOI5bA

                          No cóż, jak jemu wciąż nie wychodziło,a ona była beznadziejnie nieszczęśliwa to nie było innego wyjścia jak stać się niemoralną;-)
                          • loppe Re: Muza porządnie świntusząca, czyli ? 12.09.13, 19:37
                            :))
                            • mojemail3 Re: Muza porządnie świntusząca, czyli ? 12.09.13, 19:53
                              loppe napisał:

                              > :))

                              A mąż wspaniały w sensie tolerancyjny dla jej wielu przyjaciół wśród studenckiej braci i nie tylko...
Pełna wersja