jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn.

27.07.13, 07:35
czy czekanie na seks, jest dla was tortura? ,)
tzn. jesli sie przytulacie, piescicie a partnerka nie ma ochoty na seks. ?
czy wszystkie patenty na uzyskanie ulgi czyli wytrysku w niej, sa przejawem tego cierpienia nie do wytrzymania, czy zwyklych koszmarnym egolstwem?
    • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 09:53
      Skad takie pragnienie dzikiej satysfakcji ? Sadyzm ? Uraz ? Potezna frustracja ?
      • marek.zak1 Dzika satysfakcja 27.07.13, 09:56
        Dla mnie seks bez dzikiej satysfakcji mógłby nie istnieć.
        • rafill Re: Dzika satysfakcja 27.07.13, 13:14
          Marku, nie mialem na mysli dzikiej satysfakcji z seksu, tylko dzika satysfakcje, ze ktos inny go nie ma :)
          • marek.zak1 Re: Dzika satysfakcja 27.07.13, 13:18
            O tym nie pomyślałem. Dlaczego miałbym mieć dziką satysfakcje, że ktoś inny go nie ma?
            • rafill Re: Dzika satysfakcja 27.07.13, 13:35
              Zapytaj autorki postu i paru innych pan odczuwajacych zlosliwa satysfakcje z samczego zawodzenia.
              • marek.zak1 Re: Dzika satysfakcja 27.07.13, 13:49
                Już rozumiem :).
    • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 09:55
      Już pisałem wiele razy. Skoro jest to stan permanentny, a więc seksu nie ma, nie ma też związku. Brak seksu => brak związku. Nie jest istotne, czy partnerka czy facet nie może czy nie chce. W innych miejscach kobiety piszą, jak facet przestał je kręcić, a wręcz wzbudza obrzydzenie. W takich okolicznościach trudno mówić o związku, a żadne przytulanie nie pomoże. Jeśli nie jesteś masochistą trzeba szukaćc od nowa.
    • caramel.ki Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 14:25
      czemu te wszytskie posty sa nie na temat? i bez zwiazku z pytaniem? nie ma ani jednego mezczyzny, ktory moglby rzeczowo odpowiedziec?
      • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 14:46
        Może dlatego:

        Podane forum nie istnieje lub jest niedostępne.
      • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 14:46
        po co odpowiadac na takie pytania ? to jakby odpowiadac na pytanie, czy bolalo, potem jak cie ktos walnie mlotkiem.
      • hello-kitty2 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 14:52
        caramel.ki napisała:

        > czemu te wszytskie posty sa nie na temat? i bez zwiazku z pytaniem? nie ma ani
        > jednego mezczyzny, ktory moglby rzeczowo odpowiedziec?

        Dobre :-)

        NIe jestem mezczyzna, czytalam ''pytanie'' dwa razy i nie rozumeim o co Ci chodzi? Mozesz czytelniej?
        • rekreativa Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 14:57
          Już się bałam, że jestem jedyna, co nie zrozumiała pytania :P
          • hello-kitty2 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 15:15
            rekreativa napisała:

            > Już się bałam, że jestem jedyna, co nie zrozumiała pytania :P

            Hehe nie boj nic. To mnie nazwano kobieta o malym rozumku wiec pociagne ten wozek, wsiadaj :)
    • mojemail3 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 14:35
      Podobno nie ma głupich odpowiedzi...
    • yoric Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 16:33
      Jeśli to dłuższy związek, to tak jak mówi Marek, jest po sprawie.
      Seks to warunek konieczny.

      Jeśli krótsza znajomość, przy niezdecydowanej/robiącej gierki partnerce zdarzyło mi się zrobić samemu i powiedzieć 'dobranoc' - dobra strategia :).
      • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 18:45
        Yoric, pytanie bylo jak sie z tym czujesz i jak bardzo cierpisz :)
        • yoric Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 20:18
          Kiedy problem mnie dotyczył, czułem się źle, a jak źle? bardzo źle :).
          • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 20:24
            o, a to ciekawe. Czy kiedy problem Cie dotyczyl, miales niska samoocene, czules sie nieatrakcyjny ?
            • hello-kitty2 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 20:53
              rafill napisał:

              > o, a to ciekawe. Czy kiedy problem Cie dotyczyl, miales niska samoocene, czules
              > sie nieatrakcyjny ?

              Sabat czy Ty widziales jakie on ma usta? :)
              • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 21:29
                A co ma do rzeczy to jak ktos wyglada, z tym czy czuje sie atrakcyjny czy nie ?

                Odpowiadajac na pytanie - nie wiem, jakos sie nie wymienialismy fotami.
                • hello-kitty2 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 21:36
                  rafill napisał:

                  > A co ma do rzeczy to jak ktos wyglada, z tym czy czuje sie atrakcyjny czy nie ?

                  To po co Ci to cialo z Fight Club? :)
                  • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 21:51
                    no w sumie... moze i racja. A taki wyrzezbiony zawsze chcialem byc. To jest moje marzenie i obsesja, chyba wcale nie chodzi o wplyw na seks.
                    Patrzec do lustra i sie w pelni akceptowac - to lepsze niz seks.
                    • hello-kitty2 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 21:56
                      rafill napisał:

                      > no w sumie... moze i racja. A taki wyrzezbiony zawsze chcialem byc. To jest moj
                      > e marzenie i obsesja, chyba wcale nie chodzi o wplyw na seks.
                      > Patrzec do lustra i sie w pelni akceptowac - to lepsze niz seks.

                      = czuc sie atrakcyjnym? :)
                      w kwestii rzezby zazdroszcze Ci, cialo kobiety to przy ciele mezczyzny jakies nieplastyczne gowno :)
                      • rekreativa Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 22:02
                        A co, kitty, chciałabyś mieć sześciopak?
                        • hello-kitty2 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 22:07
                          rekreativa napisała:

                          > A co, kitty, chciałabyś mieć sześciopak?

                          No ba, osmiopak! :) jably mnie bylo stac na cycki tak bym chciala wygladac:

                          www.youtube.com/watch?v=Reku3SknC-4
                          • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 29.07.13, 07:55
                            hello-kitty2 napisała:

                            > No ba, osmiopak! :) jably mnie bylo stac na cycki tak bym chciala wygladac:

                            No ja bym chciał teraz targetować się na coś takiego jak u tego faceta:
                            www.youtube.com/watch?v=OEI-LdU8YkU
                            Zrobię sobie takie ciało i na własnej skórze przekonam się czy ktokolwiek obcy płci żeńskiej chociaż zawiesi wzrok czy nie :) Bo obrączki nie noszę, a na czole nie mam napisane "żonaty".
                            • hello-kitty2 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 29.07.13, 10:28
                              rafill napisał:

                              > Zrobię sobie takie ciało i na własnej skórze przekonam się czy ktokolwiek obcy
                              > płci żeńskiej chociaż zawiesi wzrok czy nie :) Bo obrączki nie noszę, a na czol
                              > e nie mam napisane "żonaty".

                              Zawiesi pod warunkiem, ze bedziesz fajnie ubrany. Natomiast mnie 'zawieszanie' nie wystarczy, bo przeciez z tego nic nie ma. A Tobie wystarczy?
                              • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 29.07.13, 10:47
                                Zawieszenie oka jest dla niego dowodem, że jest atrakcyjny.
                              • lampardzikus Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 29.07.13, 15:50
                                hello-kitty2 napisała:

                                > rafill napisał:
                                >
                                > > Zrobię sobie takie ciało i na własnej skórze przekonam się czy ktokolwiek
                                > obcy
                                > > płci żeńskiej chociaż zawiesi wzrok czy nie :) Bo obrączki nie noszę, a n
                                > a czol
                                > > e nie mam napisane "żonaty".
                                >
                                > Zawiesi pod warunkiem, ze bedziesz fajnie ubrany. Natomiast mnie 'zawieszanie'
                                > nie wystarczy, bo przeciez z tego nic nie ma. A Tobie wystarczy?

                                Jak to nic nie ma. Ależ jest. Myślisz, że jak zawieszę oko na ładnej kobiecie, to nic z tego nie mam? Przyjemności są bardzo różne. Czasem nawet nie da się tego wyskalować. Może to być nawet przyjemniejsze od seksu. Widzisz kobietę i myślisz - bądź mówisz jeśli jesteś sam ;) - booooossssskkkkkaaaaa.... Wiesz jakie to przyjemne? :)
                              • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 29.07.13, 20:40
                                hello-kitty2 napisała:

                                > Zawiesi pod warunkiem, ze bedziesz fajnie ubrany. Natomiast mnie 'zawieszanie'
                                > nie wystarczy, bo przeciez z tego nic nie ma. A Tobie wystarczy?

                                Albo fajnie rozebrany, np. na basenie.
                                Mylisz się, że z obserwacji cudzego zainteresowania nic nie ma. Właściwie rozumiem dlaczego tak mówisz. Mówisz to jako kobieta, w dodatku atrakcyjna, która każdego dnia doświadcza drobnych gestów i dowartościowań w postaci męskiego zainteresowania. Nie umiesz tego docenić, bo masz tego wiele.
                                Taka zmiana w piramidzie potrzeb - człowiek zawsze chce więcej.

                                Powiem ci, że z punktu widzenia faceta, który chodzi ulicami jakby był ulepiony z powietrza i to niekoniecznie świeżego - to zauważalne zainteresowanie przeciwnej płci jest kolosalną różnicą i krokiem w dobrym kierunku.
                                • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 29.07.13, 20:52
                                  Rafil. Dam Ci radę,.Jesli ja zastossujesz w ciągu roku będziesz zawieszany na uliz=cy i przez wlasną żonę.
                                  - Od dzisiaj codziennie siłownia,
                                  - naucz sie chińskiego. Parcodawcy będą Cię błagać o to, żebyś u nich pracował.

                                  Wiem, ze to nie musi być łatwe, ale odkąd dziewczynie dukajacej po angielsku, powiedziałem, że daję jej tydzień, żeby płynnie mówiła, a ja ja przyjme do pracy. Po tygodniu mówiła płynnie. Chciec to móc.
                                  • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 29.07.13, 21:40
                                    marek.zak1 napisał:

                                    > Chciec to móc.

                                    Chcieć, to wyznaczać sobie cele i je realizować. Zasada wyznaczania celów jest prosta.
                                    Simple, Measurable, Achievable, Relevant, Timely defined.
                                    Cel powinien być przede wszystkim wykonalny. Aby tak było, najlepiej rozłożyć go na czynniki pierwsze, zastanowić się jak dane zadania osiągnąć i zrealizować je krok po kroku.
                                    • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 29.07.13, 22:03
                                      Tak jest :)
                                      • rafill odnośnie celów 01.08.13, 07:30
                                        marek.zak1 napisał:

                                        > Tak jest :)

                                        Jeszcze odnośnie ustalania sobie celów. Facet dobrze gada, w fitness się to sprawdza mocno, w życiu - tam gdzie liczy się przede wszystkim wkład pracy - podobnie:

                                        www.youtube.com/watch?v=5jeovL4X6wY
                                        • urquhart Re: odnośnie celów 01.08.13, 07:48
                                          > Jeszcze odnośnie ustalania sobie celów. Facet dobrze gada, w fitness się to spr
                                          > awdza mocno, w życiu - tam gdzie liczy się przede wszystkim wkład pracy - podob
                                          > nie:
                                          >
                                          > www.youtube.com/watch?v=5jeovL4X6wY

                                          Fitness to środek, nie cel.
                                          Co jest celem?
                                          Żeby poczuć się bardziej akceptowany i "godny"?
                                          Zeby zainteresować sobą kobiety i wiecej ich bzykać (czy wogóle bzykać)?
                                          • rafill Re: odnośnie celów 01.08.13, 08:02
                                            urquhart napisał:

                                            > Fitness to środek, nie cel.
                                            > Co jest celem?
                                            > Żeby poczuć się bardziej akceptowany i "godny"?
                                            > Zeby zainteresować sobą kobiety i wiecej ich bzykać (czy wogóle bzykać)?

                                            Bzdura. Mając takie cele nigdy nie osiągnie się sukcesu. Celem jest samoakceptacja i obscenicznie wypasione zadowolenie z samego siebie. Robię to, bo JA tak chcę. To jedyna motywacja, która nigdy mnie nie opuści.
                                            • urquhart Re: odnośnie celów 01.08.13, 08:11
                                              > Bzdura. Mając takie cele nigdy nie osiągnie się sukcesu. Celem jest samoakcepta
                                              > cja i obscenicznie wypasione zadowolenie z samego siebie. Robię to, bo JA tak c
                                              > hcę. To jedyna motywacja, która nigdy mnie nie opuści.

                                              Myląc cel ze środkiem bedziesz na drodze zostanie nakoksowanym karkiem z coraz mniejszymi jajeczkami od prochów który pakuje ale nigdy nie czuje się wystarczająco mocno umięśniony by się podobać sobie i innym.
                                              • rafill Re: odnośnie celów 01.08.13, 08:17
                                                urquhart napisał:

                                                > Myląc cel ze środkiem bedziesz na drodze zostanie nakoksowanym karkiem z coraz
                                                > mniejszymi jajeczkami od prochów który pakuje ale nigdy nie czuje się wystarcza
                                                > jąco mocno umięśniony by się podobać sobie i innym.

                                                Znam to środowisko od środka i wiem, że większość z nich miała właśnie cele na zewnątrz. Albo chcieli podobać się innym albo chcieli kogoś przestraszyć.
                                                I nie strasz mnie byciem nakoksowanym karkiem, bo to zawsze lepiej niż bycie spasionym couch potato domagającym się kolejnej puszki piwa i dupy żony :)
                                            • hello-kitty2 Re: odnośnie celów 01.08.13, 09:04
                                              rafill napisał:

                                              > urquhart napisał:
                                              >
                                              > > Fitness to środek, nie cel.
                                              > > Co jest celem?
                                              > > Żeby poczuć się bardziej akceptowany i "godny"?
                                              > > Zeby zainteresować sobą kobiety i wiecej ich bzykać (czy wogóle bzykać)?
                                              >
                                              > Bzdura. Mając takie cele nigdy nie osiągnie się sukcesu. Celem jest samoakcepta
                                              > cja i obscenicznie wypasione zadowolenie z samego siebie. Robię to, bo JA tak c
                                              > hcę. To jedyna motywacja, która nigdy mnie nie opuści.

                                              Opusci, bo jak juz osiagniesz cel (ten sixpack, tak?) to co dalej? Zadowolenie z samego siebie nie trwa dlugo. Bedziesz potrzebowal nowego celu.

                                              Poza tym wiekszosc ludzi (w tym kobiet) nie bedzie wiedziala, ze masz sixpack. Dla czesci tej wiekszosci nie bedzie to mialo zadnego znaczenia.

                                              Cala nadzieja w osiagnieciu tej samoakceptacji ale tez nie wiem co z tego wlasciwie bedzie wynikalo?

                                              Ja Ci dopinguje, rob, staraj sie.

                                              Nie chce krakac ale sam sixpack to za malo, zeby isc z kims do lozka :( Chociaz przez ostatnie miesiace taka odpowiedz otrzymuje ode mnie kazdy mezczyzna 'to za malo', 'to nie wystarczy', 'niewystarczajaco dobrze' wiec moze to ze mna cos nie tak.
                                              • rafill Re: odnośnie celów 01.08.13, 10:35
                                                hello-kitty2 napisała:

                                                > Nie chce krakac ale sam sixpack to za malo, zeby isc z kims do lozka :( Chociaz
                                                > przez ostatnie miesiace taka odpowiedz otrzymuje ode mnie kazdy mezczyzna 'to
                                                > za malo', 'to nie wystarczy', 'niewystarczajaco dobrze' wiec moze to ze mna cos
                                                > nie tak.

                                                Oj Kitty :) No błagam, przecież nie kieruję tego mojego przyszłego sixpacka do Twojej osoby :) Nie wiem czy z Tobą coś nie tak, czy wszystko w porządku - nie znam Cię na tyle.
                                                Natomiast co do zainteresowania i czy coś jest za mało a coś w sam raz - to ja mam swoją teorię. Przyciągają się przeciwieństwa. Mieliśmy w klasie chłopaka - sportowca, który miał sześciopak jak cholera. Podkochiwała się w nim nasza klasowa grubaska, chociaż chłopak miał mało wyjściową gębę i był tępy jak kalosz. Ale widać jej geny domagały się uzupełnienia. Dążymy do perfekcyjnego potomstwa, więc kobieta może pożądać wściekle genów, które uzupełnią jej kod genetyczny tam gdzie ma największe braki. Myślę że to może być tak silne, że wręcz ponad nią.
                                                Analogicznie - bardzo niskim dziewczynom będą podobać się wysocy, tchórzliwym szarym myszkom w głowie zmącą błękit charyzmatyczni i odważni faceci.
                                                Te cechy, które w naturze są uznawane za wadę będą rozpaczliwie domagać się uzupełnienia. :)
                                                Ponieważ najwyraźniej masz mocny obraz siebie samej, nie jest łatwo Cię przekonać. I to jest imho wytłumaczenie.
                                                Tak więc - dla jednej sixpack to będzie za mało, dla drugiej - w sam raz.
                                                • sea.sea Re: odnośnie celów 01.08.13, 13:28
                                                  Mnie na przykład taki wyżyłowany sześciopak nie jara w ogóle. Ma być płasko, ale sześciopak jest zbędny. Kojarzy mi się z takim narcyzem, co nie ma nic innego do roboty, jak napierdalać w tej siłowni i jeść indyka z ryżem, a w jego czaszce wiatr hula ulotką od najnowszej odżywki białkowej :/
                                                  • marek.zak1 Re: odnośnie celów 01.08.13, 13:42
                                                    Celem jest ocena estetyczna dostarczone przez troje przyjaciół
                                                    - żonę,
                                                    - lustro,
                                                    - wagę.
                                                  • bgz0702 Re: odnośnie celów 01.08.13, 14:23
                                                    sea.sea napisała:

                                                    >a w jego czaszce wiatr hula ulotką od najnowszej odżywki białkowej :/

                                                    dobre ;))
                                                  • rekreativa Re: odnośnie celów 01.08.13, 16:37
                                                    Porównania masz boskie :D

                                                    Aczkolwiek nie miałabym nic przeciwko, by takiego sześciopaka pooglądać, a może nawet posmyrać troszeczkę :)
                                                  • zawle Re: odnośnie celów 02.08.13, 08:42
                                                    sea.sea napisała:

                                                    > Mnie na przykład taki wyżyłowany sześciopak nie jara w ogóle. Ma być płasko, al
                                                    > e sześciopak jest zbędny. Kojarzy mi się z takim narcyzem, co nie ma nic innego
                                                    > do roboty, jak napierdalać w tej siłowni i jeść indyka z ryżem, a w jego czasz
                                                    > ce wiatr hula ulotką od najnowszej odżywki białkowej :/

                                                    Mało tego...w ogóle nie piją i po seksie oglądają swój brzusio w lustrze;) Ale ogólnie da się przeżyć;)
                                                • hello-kitty2 Re: odnośnie celów 01.08.13, 16:00
                                                  rafill napisał:

                                                  > hello-kitty2 napisała:
                                                  >
                                                  > > Nie chce krakac ale sam sixpack to za malo, zeby isc z kims do lozka :( C
                                                  > hociaz
                                                  > > przez ostatnie miesiace taka odpowiedz otrzymuje ode mnie kazdy mezczyzn
                                                  > a 'to
                                                  > > za malo', 'to nie wystarczy', 'niewystarczajaco dobrze' wiec moze to ze m
                                                  > na cos
                                                  > > nie tak.
                                                  >
                                                  > Oj Kitty :) No błagam, przecież nie kieruję tego mojego przyszłego sixpacka do
                                                  > Twojej osoby :) Nie wiem czy z Tobą coś nie tak, czy wszystko w porządku - nie
                                                  > znam Cię na tyle.

                                                  No i to jest dokladnie to o czy pisala Reactivia, przyklad idealny na:

                                                  rekreativa napisała:

                                                  > Zauważyłam, że mężczyźni lubią interpretować zachowania kobiet na swoją korzyść
                                                  > . Pani się do pana uśmiechnęła, a jeszcze miała na sobie bluzkę z dekoltem, zna
                                                  > czy kokietowała go.
                                                  > Tymczasem w rzeczywistości ta pani mogła nawet przez sekundę nie pomyśleć o tym
                                                  > panu w kategoriach damsko-męskich,a uśmiecha się identycznie do staruszek, dzi
                                                  > eci i psów.

                                                  Tylko ja sie nawet nie usmiechnelam. No tak po takiej odpowiedzi mozna nawet przyjac, ze otwarcie proponuje seks facetom na forum.

                                                  Sabat to jest wymuszanie komplementow i przypisywanie sobie zainteresowania, ktorego nie ma. To ze w innym watku pisalam o lizaniu sixpacka to nie znaczy, ze lize kazdemu. Tamten facet byl niekwestionowanym alfa, ukonczyl prestizowe studia, zwiedzil pol swiata, zdobyl iles nagrod, a teraz robi kariere w Australii, dodatkowo jest wyjatkowo przystojny, trenuje 4 razy w tygodniu z wlasnym trenerem, jest wolny i nie skonczyl jeszcze 30 dzieski. Mam wymieniac dalej?

                                                  Wiec podkreslam: nie interesujesz mnie jako mezczyzna!
                                                  • rafill Re: odnośnie celów 01.08.13, 16:32
                                                    Kitty, ja Ci nigdy nic nie proponowalem, wiec nie rozumiem skad te wnioski. Nie zabiegam o Twoje zainteresowanie :)
                                              • rafill osiągnięcie samoakceptacji 02.08.13, 07:54
                                                hello-kitty2 napisała:

                                                > Cala nadzieja w osiagnieciu tej samoakceptacji ale tez nie wiem co z tego wlasc
                                                > iwie bedzie wynikalo?

                                                Wszystko co możliwe. Poza rzeczami, które możliwe nie są.

                                                U ludzi poziom prostych kalkulacji, ocen otoczenia, grupy instynktów i odruchów poprzez pryzmat postrzegania własnej jednostki przebiega w głębokich warstwach mózgu. Często opiera się na prymitywnych, instynktownych mechanizmach, będących ewolucyjną spuścizną historii naszego gatunku. Są to mechanizmy tak głębokie i podstawowe, że to one sterują myśleniem i mają na to myślenie wpływ. Niestety - nie odwrotnie. To kora nowa wymyśla racjonalne wytłumaczenia dla decyzji podejmowanych w "gadzim umyśle", jak niektórzy naukowcy ochrzcili tą prymitywną warstwę mózgu.

                                                Podobnie decyzja o olaniu męża w łóżku nie jest świadomą decyzją kobiety, tylko także podjętą przez taki "gadzi umysł". Jeśli chcesz człowieka przekonać w głębi duszy, przemów do jego najpierwotniejszych instynktów. Jeśli chcesz przekonać samego siebie - musisz uczynić podobnie.

                                                Tak to jest Kitty, że nowe warunki kształtują nasze jestestwo. Gdybyś była od dziecka gruba i brzydka, twoja osoba ukształtowała by się inaczej. Ale to działa cały czas, dlatego powinniśmy dbać o to co kształtuje nasze postrzeganie u innych. Dla swojego własnego dobra.
                      • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 08:02
                        cialo mezczyzny zawiera srednio znacznie mniej tluszczu i wiecej miesni. Sluzy do czegos innego, to maszyna do zabijania a nie do rodzenia i karmienia potomstwa. Ciekawe, ze obserwujac zwierzeta, latwo przyznac ze ciala samcow sa rownie piekne jak samic, a czesto ze wzgledow godowych - piekniejsze. Jednak nasz subiektywizm nie pozwala nam dostrzec podobnej zaleznosci u ludzi i synonimem urody jest piekne cialo kobiece, a meskimi cialami w podobnym lub chociaz zblizonym stopniu nie interesuje sie nikt poza homoseksualistami...
                        • kotoshi Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 09:09
                          Rafill, nie za dużo tu uproszczeń? - ciała samców mają służyć do zabijania w odróżnieniu od samic? A przecież w lwim stadzie na przykład polują wyłącznie samice!
                          I skąd Twoje przekonanie, że (cyt.) "meskimi cialami w podobnym lub chociaz zblizonym
                          > stopniu nie interesuje sie nikt poza homoseksualistami"?!!!
                          Ja tego nie zaobserwowałam w otoczeniu, i dla mnie jako kobiety piękno męskiego ciała po pierwsze istnieje, po drugie liczy się jak najbardziej.
                          • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 09:22
                            Dlatego napisalem o ciele mezczyzny a nie ciele lwa. Zauwaz, ze lwice sa jednak inaczej zbudowane niz kobiety :)
                            • kotoshi Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 09:33
                              Zrozumiałam Twoją wypowiedź jak analogię: samce (także homo sapiens) = maszyny do zabijania, dlatego przyszły mi do głowy lwy.
                              Ale powtórzę: proszę, nie wmawiaj kobietom, że na piękno męskiego ciała nie zwracają uwagi.
                              • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 09:47
                                Kotoshi, gdyby tak nie było, jaka byłaby motywacja dla facetów, żeby dbać o wlasne ciało. A to z innego forum:
                                ,,Obecnie oboje przybraliśmy trochę na wadze, mój narzeczony nie jest już dla mnie atrakcyjny jak dawniej".

                                Rafill - na siłownię. Naprawdę warto :).

                                P.S. Kotoshi, wyczytałem, ze kobuety, które mówia komplementy facetom, sa szczęśliwsze, a ich związki trwalsze. Nie żałuj mu, nawet jak dobrze zaparkuje samochód.
                                • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 10:09
                                  czy ja mowie, ze nie warto ? dla zdrowia, dobrego samopoczucia - oczywiscie, ze warto...
                                • kotoshi Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 10:34
                                  marek.zak1 napisał:
                                  > Nie żałuj mu, nawet jak dobrze zaparkuje samochód.

                                  :) Marku, trafiłeś, mój chłopak uwielbia wszelkie pochwały.
                                  • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 11:11
                                    Jak mówią faceci chcą być podziwiani, a kobiety kochane :)
                                    • humi-dor Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 11:37
                                      marek.zak1 napisał:

                                      > Jak mówią faceci chcą być podziwiani, a kobiety kochane :)

                                      Tyle tylko ze podziw, to nie to samo co glupiutkie umizgi. Gdyby moja partnerka zaczela mnie podziwiac za to, ze dobrze zarabiam, czy ze dbam o swoje dzieci, to bylbym wielce zdziwiony, bo chwalenie kogos za to, ze rzetelnie wykonal swoje obowiazki jest po prostu smieszne. Komplement za dobrze zaparkowany samochod pozwolisz, ze pomine milczeniem ;-)
                                      • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 11:56
                                        skoro to twoje obowiazki, to jakie sa rzetelne obowiazki zony ? Ciekawe podejscie, ale pachnie tzw. zasranym psim obowiazkiem, zatem pytam dla rownowagi, jakie obowiazki wg Ciebie ma zona ?
                                        • hello-kitty2 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 12:05
                                          rafill napisał:

                                          > skoro to twoje obowiazki, to jakie sa rzetelne obowiazki zony ? Ciekawe podejsc
                                          > ie, ale pachnie tzw. zasranym psim obowiazkiem, zatem pytam dla rownowagi, jaki
                                          > e obowiazki wg Ciebie ma zona ?

                                          Czyja zona? Twoja? :) Przecietna zona? Humi jest przeciez po rozwodzie, a teraz pisuje o partnerce. Partnerka moze miec wlasne mieszkanie. Chodzi Ci jakie ona ma obowiazki we wlasnym mieszkaniu i wlasnym zyciu?
                                          • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 12:08
                                            chodzi mi o jego swiatopoglad a nie o moja zone czy jego partnerke.
                                            • hello-kitty2 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 12:14
                                              rafill napisał:

                                              > chodzi mi o jego swiatopoglad a nie o moja zone czy jego partnerke.

                                              A zastanawiasz sie jakie obowiazki ma kolega z pracy na swoim stanowisku pracy? Nigdy sie nie zastanawialam jakie obowiazki ma zona. Jak nie jestem zona to co mnie to? Ale moge strzelic: takie same jak maz?
                                              • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 12:29
                                                ja tez tak uwazam. obowiazki zony i meza sa podobne, zarowno pod wzgledem zarabiania, opieki nad dziecmi i rodzina. model gdzie facet zarabia a zona tylko kinder, kuche, kirsche uwazam za staroswiecki i szkodliwy.
                                                • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 12:54
                                                  Szkodliwy z uwagi na:
                                                  przy okazji: die Kirche - kościół
                                                  die Kirsche - czeresnia
                                                  • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 13:18
                                                    Jawohl, mein Fuhrer :)
                                                • jesod Obowiązki żony i męża 28.07.13, 13:52
                                                  rafill napisał:
                                                  > ja tez tak uwazam. obowiazki zony i meza sa podobne, zarowno pod wzgledem zarab
                                                  > iania, opieki nad dziecmi i rodzina. model gdzie facet zarabia a zona tylko kin
                                                  > der, kuche, kirsche uwazam za staroswiecki i szkodliwy.

                                                  A jak bym tego nie poddawała tak jednoznacznej ocenie i automatycznej klasyfikacji.
                                                  Model związku tworzą sami zainteresowani i... to oni ustalają, co im odpowiada. To ich życie, a w związku z tym ich wolność dokonywania wyborów. Nikt nie powinien się w to wtrącać, kreując z zewnątrz trendy tego jak powinien wyglądać związek.
                                                  Związków ( tym samym ich modeli) jest tyle ile par, które je tworzą. Każdy z nich jest na swój sposób niepowtarzalny i jedyny. Mogą być podobne, ale nigdy nie są identyczne i takie same jak inne.
                                                  • marek.zak1 Re: Obowiązki żony i męża 28.07.13, 14:10
                                                    Ja cały czas czekam na wyjaśnienie szkodliwości tego modelu. Komu on szkodzi i dlaczego?
                                        • humi-dor Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 12:56
                                          rafill napisał:

                                          > skoro to twoje obowiazki, to jakie sa rzetelne obowiazki zony ? Ciekawe podejsc
                                          > ie, ale pachnie tzw. zasranym psim obowiazkiem, zatem pytam dla rownowagi, jaki
                                          > e obowiazki wg Ciebie ma zona ?

                                          Ma dokladnie takie same jak ja- pracuje, dba o dom i dzieci. Bycie razem daje nam wzajemne wsparcie w tych wszystkich dzialaniach, jest to stan nieporownywalnie lepszy od zmagania sie z tym wszystkim w pojedynke.
                                      • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 12:23
                                        To, że dobrze zarabiasz czy dbasz o dom powinno zostać docenione, podobnie jak to, że żona przygotowała choćby smaczną sałatkę. Jeśli uważasz, że uznanie, pochwalenie jest śmieszne, to się nie zgadzamy. Dlaczego żałujesz bliskim Cio osobom miłych słów?
                                        • humi-dor Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 13:00
                                          marek.zak1 napisał:

                                          > To, że dobrze zarabiasz czy dbasz o dom powinno zostać docenione,

                                          Marek, ale ja to robilem przedtem zanim sie z Nia zwiazalem, to byly przedtem moje obowiazki, za ktore nikt mnie chwalil. Dlaczego teraz nagle mialbym uwazac, ze robie cos nadzwyczajnego ?
                                        • kotoshi Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 13:02
                                          marek.zak1 napisał:

                                          > To, że dobrze zarabiasz czy dbasz o dom powinno zostać docenione, podobnie jak
                                          > to, że żona przygotowała choćby smaczną sałatkę. Jeśli uważasz, że uznanie, poc
                                          > hwalenie jest śmieszne, to się nie zgadzamy. Dlaczego żałujesz bliskim Cio osob
                                          > om miłych słów?

                                          Właśnie, takie drobne sprawy bardzo się liczą. Siedziałam np. nad sałatką owocową, obierałam, kroiłam (bo to super dodatek na ten 36-stopniowy upał), i nie wyobrażam sobie tak zupełnie żadnej reakcji, choćby miłego słowa, ze strony mojego chłopaka (i vice versa, gdy on coś ugotuje).
                                          • humi-dor Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 13:10
                                            kotoshi napisała:

                                            > Właśnie, takie drobne sprawy bardzo się liczą. Siedziałam np. nad sałatką owoco
                                            > wą, obierałam, kroiłam (bo to super dodatek na ten 36-stopniowy upał), i nie wy
                                            > obrażam sobie tak zupełnie żadnej reakcji, choćby miłego słowa, ze strony mojeg
                                            > o chłopaka (i vice versa, gdy on coś ugotuje).

                                            Z jednym sie moge z Toba zgodzic- kazdemu naleza sie pochwaly proporcjonalne do jego mozliwosci. Ja uwazam, ze kobieta z ktora jestem dokonuje rzeczy nadzwyczajnych, za ktore naprawde ja podziwiam, salatke moge zrobic sobie sam :-)
                                            • kotoshi Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 13:18
                                              humi-dor napisał(a):
                                              > Z jednym sie moge z Toba zgodzic- kazdemu naleza sie pochwaly proporcjonalne do
                                              > jego mozliwosci. Ja uwazam, ze kobieta z ktora jestem dokonuje rzeczy nadzwycz
                                              > ajnych, za ktore naprawde ja podziwiam, salatke moge zrobic sobie sam :-)

                                              Mój chłopak świetnie gotuje (robi super dania mięsne), i stara się to robić zawsze, gdy ma tylko na to czas - ale sałatki mu jakoś nie wychodzą. Dlatego moje są dla niego nadzwyczajne :)
                                            • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 13:18
                                              Skoro Twoja żona przyzwyczaiła cie do robienia rzeczy nadzwyczajnych, jest z pewnoscią godna podziwu. W naszym życiu rzeczy nadzwyczajne mają miejsce rzadko, a takie drobne jak sałatka, czy o podobnym wymiarze, codziennie. Uważam zatem, że docenienie drobnych sukcesów (zaparkowanie, sałatka)drugiej osoby stwarza miłą atmosferę w domu.
                                              • humi-dor Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 13:27
                                                marek.zak1 napisał:

                                                > Skoro Twoja żona przyzwyczaiła cie do robienia rzeczy nadzwyczajnych, jest z pe
                                                > wnoscią godna podziwu. W naszym życiu rzeczy nadzwyczajne mają miejsce rzadko,
                                                > a takie drobne jak sałatka, czy o podobnym wymiarze, codziennie. Uważam zatem,
                                                > że docenienie drobnych sukcesów (zaparkowanie, sałatka)drugiej osoby stwarza mi
                                                > łą atmosferę w domu.

                                                Marek, a co ma podziw do stwarzania milej atmosfery w domu ? Nie jestem lasy na pochwaly, wiec nie musze byc ciagle glaskany za rzeczy oczywiste. A czy wedlug Ciebie mila atmosfere mozna stworzyc tylko pochlebstwami ?
                                                • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 14:09
                                                  Czy pochlebstwem jest powiedzenie kobiecie, ładnie jest jej w tej sukience, albo, że kupiła bilet na swietną sztukę itp?
                                                  Przecież nie chodzi o to, żeby Ci powiedziała: ,,O zarobileś tyle tysięcy - brawo".
                                                  • humi-dor Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 14:39
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Czy pochlebstwem jest powiedzenie kobiecie, ładnie jest jej w tej sukience, al
                                                    > bo, że kupiła bilet na swietną sztukę itp?

                                                    Jezeli cos jest ladne, cos mi sie podoba, to mowie to wprost, bez kalkulacji, czy tym sprawie komus przyjemnosc czy nie. Ty natomiast mowiles najpierw o podziwie, a potem o niuzasadnionym chwaleniu za rzeczy oczywiste i blahe. Dla mnie to dwie rozne sprawy.
                                                  • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 15:31
                                                    O nieuzasdnionym nigdzie nie pisałem. Meritum, czyli zasługa musi wystapić, a uznanie, pochwała czy podziw to tylko sposób jego wyrażenia.
                                                    W psychice ludzkiej jest szybkie przyzwyczajanie się do dobrego i niezauważanie go. Chwalenie tylko za wybitne osiągniecia prowadzi do niechwalenia w ogóle , jako że te wybitne z natury trafiają się rzadko.
                                                  • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 16:20
                                                    ale i tak nie chwalenie jest lepsze niz bezustanne ganienie za rzeczy drobne :)
                                                  • rekreativa Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 17:33
                                                    O, to, to.
                                                    Takie ciągłe, słodkim głosikiem: "jak ty ten nóż trzymasz, znowu nachlapałeś w łazience, nie mów tak głośno, połóż tę serwetkę na kolana, koszulę masz wymiętą, włosy popraw itd."
                                                    Mam ciotuchnę, która tak strofuje swojego chłopa i musztruje jakby miał 6 lat. Nie rozumiem tylko, dlaczego on na to pozwala. To jest chyba jakis rodzaj masochizmu.
                                                  • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 17:48
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Nie rozumiem tylko, dlaczego on na to pozwala. To jest chyba jakis rodzaj masoc
                                                    > hizmu.

                                                    Wątpię, chociaż to też możliwe. Przyczyn może być wiele. Wzajemne uwikłanie, które tymczasowo wyklucza bunt. Napotkanie na siebie uzupełniających się skryptów życiowych. Jego kompleksy blokujące bronienie się. Ciężko ocenić.
                                                    Najłatwiej z boku ocenić, że jemu to pasuje, ale zazwyczaj to kompletna bzdura. Masochizm polega na odczuwaniu przyjemności z doświadczania bólu, tutaj to raczej nie ma zastosowania. Raczej brak wykształconych mechanizmów obronnych albo ich tymczasowe wyłączenie.
                                                  • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 17:53
                                                    Boi się jej.
                                                  • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 18:00
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Boi się jej.

                                                    To jest zbyt proste, Marek. A nawet jeśli, warto zastanowić się dlaczego się boi.
                                                  • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 18:18
                                                    Powstaje też pytanie - od strony psychologicznej - dlaczego ktoś się boi. Jaka jest podstawa strachu w relacji między dwiema osobami. Z czego on wynika. Ludzie nie boją się bez przyczyny.
                                                  • rekreativa Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 18:28
                                                    No właśnie.
                                                    Dlaczego dorosły mężczyzna miałby się bać swojej żony? Zakładając, że w żaden sposób od niej nie zależy, obiektywnie rzecz biorąc. Ma swoje mieszkanie, zarabia, żona nie jest jego szefem, ani wspólnikiem w firmie, on jest pełnosprawny i samowystarczalny.
                                                    Co więc sprawia, że on odczuwa dyskomfort i lęk na myśl, że mógłby powiedzieć:
                                                    "Przestań! Nie życzę sobie, byś się do mnie w ten sposób zwracała"?
                                                  • humi-dor Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 18:38
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Co więc sprawia, że on odczuwa dyskomfort i lęk na myśl, że mógłby powiedzieć:
                                                    > "Przestań! Nie życzę sobie, byś się do mnie w ten sposób zwracała"?

                                                    Byc moze jednak, monotonne klapanie dziobem jego zony, nie powoduje u niego dyskomfortu, natomiast gdyby zareagowal, to moglby spodziewac sie czego gorszego ?
                                                  • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 18:42
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > No właśnie.
                                                    > Dlaczego dorosły mężczyzna miałby się bać swojej żony? Zakładając, że w żaden
                                                    > sposób od niej nie zależy, obiektywnie rzecz biorąc. Ma swoje mieszkanie, zara
                                                    > bia, żona nie jest jego szefem, ani wspólnikiem w firmie, on jest pełnosprawny
                                                    > i samowystarczalny.
                                                    > Co więc sprawia, że on odczuwa dyskomfort i lęk na myśl, że mógłby powiedzieć:
                                                    > "Przestań! Nie życzę sobie, byś się do mnie w ten sposób zwracała"?

                                                    Nie wiemy na ile ma poczucie zależności. Ono mocno determinuje zachowania między małżonkami. Vide - małżeństwa Japończyków, gdzie kobieta występująca o rozwód jest naznaczona ogromnym piętnem społecznym.
                                                    Nie wiemy też, jakie ma poczucie wartości. Jeśli uznajesz, że jesteś osobą o niskiej wartości, twoja motywacja o walczenie o swoje dobro jest niewielka, ponieważ nie masz poczucia, że ci się cokolwiek należy.
                                                    Rozumiesz ? Osoba uważająca się za "nikogo" nie będzie walczyć o swoje prawa, bo "nikt" nie ma praw. Nie broni się skarbca, w którym nic nie ma.
                                                  • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 18:51
                                                    To kwestia siły charakteru, niczego wiecej. Znam kilka małżeństw, on pracuje i dobrze zarabia, ona nie. Faceci są sterroryzowani. Panicznie boja się swoich żon, które ich opieprzają regularnie także przy innych.
                                                  • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 18:56
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > To kwestia siły charakteru, niczego wiecej. Znam kilka małżeństw, on pracuje i
                                                    > dobrze zarabia, ona nie. Faceci są sterroryzowani. Panicznie boja się swoich ż
                                                    > on, które ich opieprzają regularnie także przy innych.

                                                    Jak inni przychodzą pożyczyć wiertarkę ? :D
                                                    www.youtube.com/watch?v=4KKo1R90kNY
                                                  • rekreativa Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 19:00
                                                    Tylko czego oni się tak konkretnie boją, Marku?
                                                    Że żona nie da im na piwo? Że walnie wałkiem? Że każe spać na kanapie? Że się nie będzie odzywać? Że się rozpłacze?
                                                  • rekreativa Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 18:57
                                                    Wiesz, tak mnie ten temat ciekawi, bo ja, jako kształcona na nauczycielkę mam zapędy, żeby ludziom mówić, jak coś powinni zrobić, albo skarcić, kiedy zrobili nie tak.
                                                    Na szczęście się dobrze pilnuję i zaciskam zęby, zamiast zwracać uwagę, ale nie wiem, jak to będzie w przyszłości, na starość.
                                                    I mam nadzieję, że mój mąż nie dałby sobą tak komenderować. Że mnie przywoła do porządku, gdybym się jednak zaczęła zapominać.
                                                  • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 19:04
                                                    Nie wiem, czego się boja. Dla mnie jest to też zupełnie niezrozumiałe, wręcz żenujace. Poza tym każdy sobie pozwala na tyle, na ile może. Skoro brak reakcji, opieprzanie coraz większe.
                                                  • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 19:13
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Nie wiem, czego się boja. Dla mnie jest to też zupełnie niezrozumiałe, wręcz że
                                                    > nujace. Poza tym każdy sobie pozwala na tyle, na ile może. Skoro brak reakcji,
                                                    > opieprzanie coraz większe.

                                                    Może szantażują seksem ?
                                                  • humi-dor Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 19:18
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Na szczęście się dobrze pilnuję i zaciskam zęby, zamiast zwracać uwagę, ale nie
                                                    > wiem, jak to będzie w przyszłości, na starość.
                                                    > I mam nadzieję, że mój mąż nie dałby sobą tak komenderować. Że mnie przywoła do
                                                    > porządku, gdybym się jednak zaczęła zapominać.

                                                    Bo prawdopodobnie szanujesz swojego meza, a wspomniane przez Marka kobiety najwyrazniej maja z tym problem, szwankuja u nich tez, wedlug mnie, realizacja elementarnych zasad dobrego wychowania, wszak wlasnego dziecka tez sie nie opieprza w towarzystwie, bo na pogawedki wychowawcze jest miejsce w domu.
                                                  • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 19:25
                                                    Nie szanują to najbardziej łagodne określenie. One ich terroryzują. Jeden jest właścicielem dużej firmy, a drugi profesorem medycyny.
                                                  • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 21:11
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Nie szanują to najbardziej łagodne określenie. One ich terroryzują. Jeden jest
                                                    > właścicielem dużej firmy, a drugi profesorem medycyny.

                                                    A to już musi być jakiś poważny problem z ich osobowością i psychiką. Skoro obaj są w stanie egzystować bez żon, to nie widzę najmniejszych przeszkód żeby im się postawić, a w razie buntu - zwyczajnie odejść. Każdy z nich bez większego kłopotu mógłby egzystować samodzielnie, a - co więcej - z dobrym zapleczem finansowym i wysokim statusem bez większego trudu mogliby znaleźć młodszą i atrakcyjną partnerkę. Te żony to jakiś nowy rodzaj japońskiego Kamikaze ? Jeszcze powiedz, że one nie pracują i są przez nich utrzymywane, to po prostu padnę ze śmiechu...
                                                  • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 21:18
                                                    Jedna pracuje a druga nie. Poza tym w mojej rodzinie także istniał przypadek upokarzania męża przez niepracującą żonę o bardzo mocnym charakterze.
                                                    Rafill, ja też tego nie rozumiem, ale przecież nie wszystko muszę rozumieć. Zobacz Dulską - to zostało już opisane w literaturze.
                                                  • rekreativa Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 21:23
                                                    Jak sam pisałeś, osoba o zaniżonym poczuciu wartości, jakiś "nikt" może znosić takie traktowanie, ale czy taki "nikt" mógłby osiągnąć pozycję profesora medycyny albo prowadzić z sukcesem firmę? Jakoś mi to nie pasuje.
                                                  • marek.zak1 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 21:29
                                                    Gdybym tych ludzi nie znał bardzo wielu lat, też bym nie uwierzył. Jak napisała Kitty - sekutnice.
                                                  • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 21:31
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Jak sam pisałeś, osoba o zaniżonym poczuciu wartości, jakiś "nikt" może znosić
                                                    > takie traktowanie, ale czy taki "nikt" mógłby osiągnąć pozycję profesora medycy
                                                    > ny albo prowadzić z sukcesem firmę? Jakoś mi to nie pasuje.

                                                    Może "nikt" w sferze seksualnej, w relacjach damsko-męskich ?
                                                    Ale nie, tutaj to chyba jakiś inny problem.
                                                  • hello-kitty2 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 21:25
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Nie szanują to najbardziej łagodne określenie. One ich terroryzują. Jeden jest
                                                    > właścicielem dużej firmy, a drugi profesorem medycyny.

                                                    hehe jak to opisywal Urqu: sekutnice, a klusowniczki grasuja :)
                                • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 10:40
                                  Marku, mam na mysli duza dysproporcje w ocenie overall. Mysle, ze mozna zgodzic sie, ze w wypadku mezczyzn atrakcyjnosc fizyczna determinuje ogolna na jakies 15-30%, w przypadku kobiet na 80-90%. Stad nierownowaga w ocenie piekna ciala w zaleznosci od plci.
                                  • rekreativa Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 11:53
                                    Mam inne zdanie na ten temat.
                                    To nie jest tak, że kobiety rzeczywiście tak mało wagi przykładają do wyglądu. Tylko po prostu nasz świat jest światem ukształtowanym przez mężczyzn i pokazywanym z męskiego punktu widzenia. Ponieważ większość mężczyzn jest i była hetero, to co ich obchodziło męskie ciało? Nic. Stąd skupienie na ciele kobiet i uznanie tegoż ciała jako jakiegoś ideału piękna, a zepchnięcie ciała męskiego na drugi plan.
                                    Gdyby geje przeważali w społeczeństwie, to nigdzie byś nie zobaczył gołego babskiego cycka, wszędzie tylko naoliwkowane, wyrzeźbione męskie torsy :P
                                    • kotoshi Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 12:55
                                      rekreativa napisała:
                                      > Mam inne zdanie na ten temat.
                                      > To nie jest tak, że kobiety rzeczywiście tak mało wagi przykładają do wyglądu.

                                      Tak, i z kimkolwiek rozmawiam, potwierdza się to. Tzn. jest jakby mniejsza społeczna akceptacja (?) na rozmowy kobiet o aspektach seksualnych (męskiego ciała), i może gdy zbiera się grupa np. średnio znających się osób, takich rozmów / komentarzy ze strony kobiet nie będzie. Ale mężczyznom nawet nie przychodzi do głowy, co mówią kobiety w ścisłym gronie, he he… ;) Myślę, że z niczym nie pozostają w tyle :)
                                • jesod Na siłownię 28.07.13, 13:43
                                  marek.zak1 napisał:
                                  > Rafill - na siłownię. Naprawdę warto :).

                                  No, nie wiem, czy to dobra rada. Siłownia nie każdemu służy. Słyszałeś coś o odżywianiu zgodnie z grupą krwi?
                                  A w związku z tym, również dla każdej grupy krwi wskazana jest inna aktywność fizyczna.
                                  Mnie na przykład intensywny wysiłek fizyczny wcale nie służy i nigdy nie służył pozytywnie.
                        • hello-kitty2 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 11:52
                          rafill napisał:

                          > cialo mezczyzny zawiera srednio znacznie mniej tluszczu i wiecej miesni. Sluzy
                          > do czegos innego, to maszyna do zabijania a nie do rodzenia i karmienia potomst
                          > wa.

                          Do zabijania :-) A jak ogladam filmy o zabijaniu to kobiety tez tam sa i zabijaja. Kobiety maja taka sama liczbe miesni przeciez. Srednio kobieta ma 1 dziecko? I co po tym jak juz urodzi i wykarmi? Pozostaje sprzatanie :) Na plazy ogladalam ciala kobiet. Zauwazylam jedno: szczuple czy grube, kazdej sie trzesie cellulitis. Kobieta musi wlozyc wiecej pracy niz mezczyzna zeby wygladac dobrze.
                          • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 12:03
                            to zalezy. Jesli chce byc umiesniona i miec kaloryfer jak zuzka light to tak. jak chce byc tylko szczupla i wysportowana to mniej. Miesnie buduje sie trudniej i dluzej niz forme i rzezbe.
                            • hello-kitty2 Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 12:10
                              rafill napisał:

                              > to zalezy. Jesli chce byc umiesniona i miec kaloryfer jak zuzka light to tak. j
                              > ak chce byc tylko szczupla i wysportowana to mniej. Miesnie buduje sie trudniej
                              > i dluzej niz forme i rzezbe.

                              A jak definiujesz 'wysportowana'?
                              U mnie odwrotnie: miesnie buduje latwiej ale zauwazylam, ze nie kazde, rzezba to masakra. Mysle, ze mam budowe podobna do Twojej. Mysle, ze Tobie bedzie rownie latwo budowac miesnie. Problem jest w ciezarach. Musisz brac ogromny ciezar. NIe zrobisz tego w domu. No kto ma setki kg w domu. Choc marzylaby mi sie mini silka w chacie, jak niektorzy maja w garazu czy na strychu.
                        • rekreativa Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 28.07.13, 11:58
                          Oj, oj, nie więcej mięśni, tylko tyle samo, a bardziej rozrośniętych.
                        • jesod Ciało mężczyzny 28.07.13, 13:24
                          rafill napisał:
                          > cialo mezczyzny (...) Sluzy do czegos innego, to maszyna do zabijania a nie do rodzenia
                          > i karmienia potomstwa

                          Taaak? :)
                          W takim razie, czy mężczyznom chodzi o to by zabić kobietę w kobiecie?
                          • rafill Re: Ciało mężczyzny 28.07.13, 13:33
                            Trafny wniosek. A potem usmazyc na grillu i zjesc. Powszechnie wiadomo, ze samce to kanibale.
                            • jesod Re: Ciało mężczyzny 28.07.13, 13:38
                              rafill napisał:
                              > Trafny wniosek.

                              To nie jest wcale mój wniosek. Ja tylko zadałam pytanie.
                          • humi-dor Re: Ciało mężczyzny 28.07.13, 13:52
                            jesod napisała:

                            > Taaak? :)
                            > W takim razie, czy mężczyznom chodzi o to by zabić kobietę w kobiecie?

                            Osobiscie nie jestem pewien, czy wszyscy mezczyzni definiuja identycznie pojecie kobiecosci, co zdaje sie potwierdzac chociazby lektura tego forum. Pewnie wiec, jesli chca zabijac, to beda to dosc zroznicowane komorki i tkanki ;-)
                            • jesod Re: Ciało mężczyzny 28.07.13, 14:01
                              humi-dor napisał(a):
                              > Pewnie wiec, jesli chca zabijac, to beda to dosc zroznicowane komorki i tkanki ;-)

                              Myślisz, że chodzi o część szarych komórek plus komórki jadowe, tkanki oporne - nieposłuszeństwa, krnąbrności... itp, itd? ;)
                              • humi-dor Re: Ciało mężczyzny 28.07.13, 14:47
                                jesod napisała:

                                > Myślisz, że chodzi o część szarych komórek plus komórki jadowe, tkanki oporne -
                                > nieposłuszeństwa, krnąbrności... itp, itd? ;)

                                Wszystko co moze sugerowac, ze kobiecy mozg jest rownie doskonaly jak meski, nalezy wsadzic w formaline ;-)
                                • rafill Re: Ciało mężczyzny 28.07.13, 15:24
                                  Meski sposob myslenia jest skuteczniejszy. Jednak co dwie glowy, to nie jedna :)
                                  • rekreativa Re: Ciało mężczyzny 28.07.13, 17:34
                                    Skuteczniejszy w czym?
                                    • rafill Re: Ciało mężczyzny 28.07.13, 17:56
                                      rekreativa napisała:

                                      > Skuteczniejszy w czym?

                                      Why so serious :)
                                      Clue tekstu były dwie głowy a nie skuteczniejszy sposób myślenia :D

                                      Obecnie jest tylu androgynicznych osobników, że ciężko mówić w kontekście społecznym o męskim i żeńskim sposobie myślenia.
                                      • rekreativa Re: Ciało mężczyzny 28.07.13, 18:31
                                        A to aż trzeba być androgynicznym?
                                        Ja wyglądam jak kobieta, bez żadnych wątpiów :), a już tutaj dwa razy coś usłyszałam, że mam męski mózg.
                                        Po prostu są rozmaite style rozumowania. Który będzie skuteczniejszy, to zależy od tego, jaki ten skutek ma być.
                                        • rafill Re: Ciało mężczyzny 28.07.13, 18:37
                                          Podobno mężczyźni są lepsi w zadaniach analitycznych, konkretnych problemach, problematyce abstrakcyjnej.
                                          Kobiety święcą tryumfy na polu zachowań społecznych, kontekstów międzyludzkich, rozwiązywaniu wielotorowych grup zadań.
                                          Podobno :P
                                          • rekreativa Re: Ciało mężczyzny 28.07.13, 19:03
                                            Statystycznie może i tak wychodzi.
                                            Natomiast kiedy poznajesz osobę, to nie możesz wiedzieć, w którym miejscu wykresu ona się znajduje. Kierując się schematem możesz się przejechać (bo akurat trafisz na faceta bez zdolności analitycznych, albo na babkę kiepską w odczytywaniu sygnałów międzyludzkich).
                                            • rafill Re: Ciało mężczyzny 28.07.13, 19:14
                                              rekreativa napisała:

                                              > Statystycznie może i tak wychodzi.
                                              > Natomiast kiedy poznajesz osobę, to nie możesz wiedzieć, w którym miejscu wykre
                                              > su ona się znajduje. Kierując się schematem możesz się przejechać (bo akurat tr
                                              > afisz na faceta bez zdolności analitycznych, albo na babkę kiepską w odczytywan
                                              > iu sygnałów międzyludzkich).

                                              To jest oczywiste :)
                                • jesod Re: Ciało mężczyzny 28.07.13, 22:59
                                  humi-dor napisał(a):
                                  > Wszystko co moze sugerowac, ze kobiecy mozg jest rownie doskonaly jak meski, na
                                  > lezy wsadzic w formaline ;-)

                                  Dlatego potem "wojna domowa(...), wojna na gesty, wojna na słowa"...
                                  Ale...
                                  www.youtube.com/watch?v=5L8-FTvSVxs
    • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 19:38
      Ci ktorzy kieruja sie koszmarnym egolstwem wlasnie nie cierpia. To jest chichot natury, ale tak to wyglada. Egoisci sa skupieni na sobie, nie zalezy im na wiezi, koncentruja sie na wlasnej przyjemnosci. Z takim podejsciem szybko zmieniaja obiekt pozadania, jesli ten nie oferuje im natychmiastowej gratyfikacji. Nie maja tez klopotu z kupowaniem seksu przez sponsoring czy w burdelu, bo zalezy im glownie na fizycznej warstwie seksu, a nie relacji i wieziach miedzyludzkich.
      Najbardziej bolesnie odrzucenie przezywaja osobniki sentymentalne, uczuciowe i wrazliwe. Zalosny to widok. W naturze oplaca sie byc gruboskornym...
      • rekreativa Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 19:54
        " W naturze oplaca sie byc gruboskornym..."

        Powiedz to tym kilkudziesięciu słoniom zaszlachtowanym niedawno przez kłusowników w Czadzie, albo kilkuset nosorożcom wybitym w RPA w zeszłym roku.
        • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 27.07.13, 20:11
          symbolicznie, to klusownicy maja grubsza skore.
    • giuliettax .... 27.07.13, 20:39
      dla mnie kurwus jest...dzwonię wczoraj do męża i mówię: włóż wino do lodówki,wypijemy a potem będziemy się bzykać...
      miało być miło wyszło jak zwykle...idę się upić
      dobranoc....
    • orald Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 02.08.13, 09:57
      Słowo "tortura" dosyć dobrze oddaje mój stan. Często nie mogę wtedy spać. Staję się kłębkiem sfrustrowanego nerwusa. Zachowuję się zaczepnie i niemiło w stosunku do partnerki. Szukam okazji do przekazania jej swojego niezadowolenia.
      Takie zachowania (Twoje słowo "patenty"?) są przejawem podświadomego instynktu. Ciężko to opanować.
    • prosty_facet Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 02.08.13, 21:14
      caramel.ki napisała:

      > czy czekanie na seks, jest dla was tortura? ,)

      Po kilku latach już nie jest ;-) Kwestia przyzwyczajenia.
      • caramel.ki Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 07.08.13, 16:26
        wow! wreszcie 2 odpowiedzi na temat!
        dziekuje!!
        czekam na wpisy innych rozgarnietych mezczyzn.
        • rafill Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 07.08.13, 17:40
          Rozgarnieci to tacy, co odpowiadaja tak jak chcesz ? Brak seksu rzadko bywa jakimkolwiek problemem, szczegolnie dla kogos kto choc troche umie zorganizowac swiat wokol siebie... Tutaj ludzie maja powazniejsze rozterki, bo zorganizowac sobie seks raz na jakis czas to smiesznie prosta sprawa.
          • caramel.ki Re: jak sie z tym czujecie? pytanie do mezczyzn. 08.08.13, 15:08
            rozgarnietych czyli tych co odpowiadaja na temat.


            nie potrafisz nie smiecisz komus w watku?

            w sprawach swoich wielkich problemow zalozyc swojego watku?

            po zwroceniu uwagi choc przeprosic?
            nie, bo wolisz nieskonczone syfienie w czyims watku. jestes wielki i zapewne caly swiat chce uslyszec twoj swiatly poglad na gruszki i pietruszki, kiedy watek o pszczolach, wow.
            nawet po n-tym zwroceniu uwagi.
            i to nie wystarczy.
Pełna wersja