polypodiopsida
27.07.13, 14:54
Spotykam się z ciut starszym od siebie facetem i po raz pierwszy trafiłam na problemy z hydrauliką u faceta. Zupełnie nie wiem co z tym zrobić, facet jest fajny, nie taki znów stary, żeby takie problemy to była kwestia wieku. Żaden z moich poprzednich partnerów nie miał takiego problemu, a on dodatkowo bardzo dąży do naszego bycia razem, więc myślę, że problem nie leży po mojej stronie.
Kiedy idziemy do łóżka, to mówiąc obrazowo, jemu staje ale tylko trochę. Nie na tyle, żeby założyć prezerwatywę i czuć się z nią 100% bezpiecznie. Ciągle się zastanawiam co będzie jak za którymś razem się zsunie. O tym, że ja nie mam z tego żadnej frajdy chyba nie muszę wspominać. Nie mogę i nie chcę korzystać z antykoncepcji hormonalnej.
Wiem, że faceci się stresują przy młodszych od siebie partnerkach, a ten mój do tego nie jest typem podrywacza, miał długą przerwę w życiu łóżkowym od swojego ostatniego związku. Nie do końca wiem jak on do tego podchodzi, nie wydaje się jakoś zawstydzony tymi problemami, po prostu próbuje załatwić sprawę miękkim sprzętem :/
Teraz pytanie - co zrobić?
- Mogę mu powiedzieć, żeby poszedł do lekarza, tylo nie bardzo wiem jak to ująć. "Kochanie, nie staje ci, idź do przychodni"? Chyba nie ma takiego sposobu zakomunikowania tego, żeby nie podkopać jego pewności siebie.
- Mogę czekać aż mu wrócą siły (ile jeszcze?)
- Mogę sobie darować spotykanie się z chłopcem, dla którego gumka może być a może i jej nie być. Tyle, że poza łóżkiem jest fajny, dba o mnie i w ogóle.
Jakieś propozycje?