twojabogini
08.08.13, 14:51
Jedną z moich obserwacji dotyczących małżeństw dotkniętych problemem bsm jest to, że często nie mają one rozwiązanego problemu antykoncepcji.
Niektóre z tego rodzaju małżeństw mają nawet po troje dzieci, na co przypada zaledwie około 6 -10 stosunków na ciążę (!?): "gdy żona skończyła karmić nabrała ochoty na seks, zaraz potem zaszła w kolejną ciążę i rozpoczął się nowy okres bezseksia" - to cytat. Po drugim, trzecim dziecku panowie w obawie przed kolejnym potomkiem utrzymują abstynencję, mimo wyraźnych sygnałów i zachęt ze strony małżonki. To kończy się wizytą zaniepokojonej żony u mnie - rozważającej rozwód, podejrzewającej (często słusznie) kochankę.
Inne małżeństwa z problemem bsm jako antykoncepcję stosują prezerwatywy. Parę stresów z pęknięta lub niezałożoną na czas (lub wcale) gumą - i seksualność w związku zanika. Do tego w parach po trzydziestce z dłuższym stażem prezerwatywa okazuje się nieodpowiednia dla mężczyzn - mają trudność w utrzymaniu erekcji, więc gdy zaczynają stosunek, dążą do tego, aby go zakończyć, póki mogą, zanim minie podniecenie. Rzecz w tym, że kobietom to nie odpowiada (mężczyznom też nie za bardzo). Seks staje się mało komfortowy. W parach z dużym stażem stosunek jest rozłożony bardzo często na raty - a prezerwatywa to uniemożliwia. Z nową partnerką podniecenie jest silniejsze - więc mężczyźni dochodzą do wniosku, że żona już nie kręci, skoro z kochanką nie mają takich problemów i prezerwatywa się sprawdza. Żony z kolei szukają (i znajdują) czułych kochanków, wobec zbyt technicznego podejścia mężów.
Są też pary w których to kobieta odpowiada za antykoncepcję - i ma źle dobrane hormony. Temat na forum znany.
Ewidentnie istnieje silny związek miedzy seksualnością a antykoncepcją. Niewiele par chce (może) mieć więcej niż 1-2 dzieci. Przekonałam się osobiście, że zmiana sposobu antykoncepcji wpłynęła korzystnie na moje libido, poczułam się uwolniona z ciężaru, z którego nawet nie do końca zdawałam sobie sprawę, odczułam też radość z powodu większej swobody seksualnej w związku (prezerwatywy zamieniliśmy na spiralę).
Jestem ciekawa jakie są wasze doświadczenia, jakie sposoby antykoncepcji uważacie za optymalne w związkach małżeńskich z dłuższym stażem. Czy ci którzy mają problem z bsm rozważali kiedyś kwestie antykoncepcji i wpływu tej sfery na płaszczyznę seksualną związku?