antykoncepcja a bsm

08.08.13, 14:51
Jedną z moich obserwacji dotyczących małżeństw dotkniętych problemem bsm jest to, że często nie mają one rozwiązanego problemu antykoncepcji.
Niektóre z tego rodzaju małżeństw mają nawet po troje dzieci, na co przypada zaledwie około 6 -10 stosunków na ciążę (!?): "gdy żona skończyła karmić nabrała ochoty na seks, zaraz potem zaszła w kolejną ciążę i rozpoczął się nowy okres bezseksia" - to cytat. Po drugim, trzecim dziecku panowie w obawie przed kolejnym potomkiem utrzymują abstynencję, mimo wyraźnych sygnałów i zachęt ze strony małżonki. To kończy się wizytą zaniepokojonej żony u mnie - rozważającej rozwód, podejrzewającej (często słusznie) kochankę.

Inne małżeństwa z problemem bsm jako antykoncepcję stosują prezerwatywy. Parę stresów z pęknięta lub niezałożoną na czas (lub wcale) gumą - i seksualność w związku zanika. Do tego w parach po trzydziestce z dłuższym stażem prezerwatywa okazuje się nieodpowiednia dla mężczyzn - mają trudność w utrzymaniu erekcji, więc gdy zaczynają stosunek, dążą do tego, aby go zakończyć, póki mogą, zanim minie podniecenie. Rzecz w tym, że kobietom to nie odpowiada (mężczyznom też nie za bardzo). Seks staje się mało komfortowy. W parach z dużym stażem stosunek jest rozłożony bardzo często na raty - a prezerwatywa to uniemożliwia. Z nową partnerką podniecenie jest silniejsze - więc mężczyźni dochodzą do wniosku, że żona już nie kręci, skoro z kochanką nie mają takich problemów i prezerwatywa się sprawdza. Żony z kolei szukają (i znajdują) czułych kochanków, wobec zbyt technicznego podejścia mężów.

Są też pary w których to kobieta odpowiada za antykoncepcję - i ma źle dobrane hormony. Temat na forum znany.

Ewidentnie istnieje silny związek miedzy seksualnością a antykoncepcją. Niewiele par chce (może) mieć więcej niż 1-2 dzieci. Przekonałam się osobiście, że zmiana sposobu antykoncepcji wpłynęła korzystnie na moje libido, poczułam się uwolniona z ciężaru, z którego nawet nie do końca zdawałam sobie sprawę, odczułam też radość z powodu większej swobody seksualnej w związku (prezerwatywy zamieniliśmy na spiralę).

Jestem ciekawa jakie są wasze doświadczenia, jakie sposoby antykoncepcji uważacie za optymalne w związkach małżeńskich z dłuższym stażem. Czy ci którzy mają problem z bsm rozważali kiedyś kwestie antykoncepcji i wpływu tej sfery na płaszczyznę seksualną związku?

    • marek.zak1 kalendarzyk 08.08.13, 15:04
      Tylko kalendarzyk. Nie wiem, skąd wzięłas 6-10 stosunków na ciążę. Załózmy, że zgodnie z kalendarzykiem w miesiącu jest ich 15, a nam przyszło czekać na dziecko 4 lata, to wychodzi 720. Naprawde warto.
      A teraz mam piękne dzieci. Idźcie tę drogą, Marek radzi.
      • aniuki Re: kalendarzyk 08.08.13, 15:12
        jako metoda koncepcyjna, tak.
        jako metoda antykoncepcyjna ma jedną przykrą wadę: w dni kiedy się najbardziej chce, należy sobie odpuścić
        • hello-kitty2 Re: kalendarzyk 08.08.13, 15:23
          aniuki napisała:

          > jako metoda koncepcyjna, tak.
          > jako metoda antykoncepcyjna ma jedną przykrą wadę: w dni kiedy się najbardziej
          > chce, należy sobie odpuścić

          Ale to w przypadku kobiety, a mezczyzna ma owulacje caly czas, zatem Marek radzi, zeby sie kobietami nie przejmowac :-)
          • loppe Re: kalendarzyk 08.08.13, 15:29
            No tak, męskie gonady pracują 24/24 cały miesiąc:)
          • marek.zak1 Re: kalendarzyk 08.08.13, 17:14
            Widzisz Kitty, nie czytasz postów przewodnich. Przecież pytanie nie brzmiało, jakie znasz skuteczne środki, tylko jakie najmniej wpływają na bsm?
            W dni płodne może być prezerwatywa.
            Jestem natomiast przeciwny hormonom, gdyz nie sa obojętne dla zdrowia kobiety. Spirala jest bardzo inwazyjna.
            • loppe Re: kalendarzyk 08.08.13, 17:16
              Nie zawężaj...
            • hello-kitty2 Re: kalendarzyk 08.08.13, 17:22
              marek.zak1 napisał:

              > Widzisz Kitty, nie czytasz postów przewodnich. Przecież pytanie nie brzmiało, j
              > akie znasz skuteczne środki, tylko jakie najmniej wpływają na bsm?
              > W dni płodne może być prezerwatywa.
              > Jestem natomiast przeciwny hormonom, gdyz nie sa obojętne dla zdrowia kobiety.
              > Spirala jest bardzo inwazyjna.

              Gdybym miala zajsc w niechciana ciaze to bym miala w dupie seks wiec jak dla mnie srodek antykoncepcyjny ma przede wszystkim zabezpieczac przed ciaza, skutecznosc przede wszystkim. Poza tym polecales kalendarzyk, a nie kalendarzyk + prezerwatywa.
              Dlaczego uwazasz spirale za bardzo inwazyjna?
            • twojabogini hej, marku? 13.08.13, 14:19
              marek.zak1 napisał:

              > Spirala jest bardzo inwazyjna.

              Na czym polega twoim zdaniem inwazyjność spirali? Mam bardzo dobre doświadczenia ze spirala, ale wiem, że wiele kobiet się jej boi.

              • marek.zak1 Re: hej, marku? 13.08.13, 15:47
                Zakładanie jest (z wypowiedzi znajomych) bardzo nieprzyjemne. Bliskość szyjki macicy może powodować bóle.
                Ja tu nie jestem ekspertem. Wiem to , co usłyszałem.
                • hello-kitty2 Re: hej, marku? 13.08.13, 16:10
                  marek.zak1 napisał:

                  > Zakładanie jest (z wypowiedzi znajomych) bardzo nieprzyjemne. Bliskość szyjki
                  > macicy może powodować bóle.
                  > Ja tu nie jestem ekspertem. Wiem to , co usłyszałem.

                  No wiesz w porownaniu z porodem naturalnymi drogami :) Jedno kaszlniecie i jest w srodku. Tyle zajmuje zalozenie. Jest malutka. Boli to strach :) Uczucie dystkomfortu bez porownania nawet z pobieraniem krwi, wizyta u dentysty czy depilacja.
                  • marek.zak1 Re: hej, marku? 13.08.13, 16:17
                    Przyjmuję do wiadomości.
                  • twojabogini Re: hej, marku? 14.08.13, 12:29
                    > marek.zak1 napisał:
                    >
                    > > Zakładanie jest (z wypowiedzi znajomych) bardzo nieprzyjemne.

                    Bez przesady. Leczenie zębów też nie jest przyjemne, ale jednak się je leczy. Nie jest to jakiś drastyczny ból, jedynie dyskomfort, który szybko mija i mniejszy niż u dentysty, trwa chwilkę.

                    >Bliskość szyjki macicy może powodować bóle.

                    Spiralę się zakłada przez szyjkę macicy. A jeśli ból odczuwa się w trakcie noszenia spirali - to jest coś nie tak. Prawidłowo założona spirala nie jest w ogóle wyczuwalna.
                    • marek.zak1 Re: hej, marku? 14.08.13, 14:02
                      Z pokorą przyjmuję do wiadomości.
    • loppe Kalendarzyk 08.08.13, 15:17
      Ad. Jestem ciekawa jakie są wasze doświadczenia, jakie sposoby antykoncepcji uważacie za optymalne w związkach małżeńskich z dłuższym stażem. Czy ci którzy mają problem z bsm rozważali kiedyś kwestie antykoncepcji i wpływu tej sfery na płaszczyznę seksualną związku?

      Jak już kiedyś chwaliłem go w osobnym wątku - kalendarzyk był główną metodą antykoncepcyjną. Oczywiście ja liczyłem zawsze, inaczej bym nie miał komfortu matematycznego i szybką ciążę:). Moja narzeczona/żona zaszła w ciążę po 8 latach stosowania kalendarzyka, w pierwszym stosunku niezgodnym z jego wskazaniami.
      • loppe Re: Kalendarzyk 08.08.13, 15:21
        A poza Kalendarzykiem chyba wszystkie pozostałe metody, ale one - łącznie - w mniejszej liczbie stosunków wystąpiły niż Kalendarzyk. Nie przeszkadzają mi w niczym te inne metody, poza przerywanym oczywiście:(
        • hello-kitty2 Re: Spirala 08.08.13, 15:33
          Ja juz pisalam: spirala Mirena. Zamierzam stosowac nawet bez seksu, bo nie wiem co to bole miesiaczkowe, co to krwawienia (mini plamienia wystepuja), strach przed niechciana ciaza. Poza tym ja plywam, nie chce mi sie pieprzyc z tamponami. Wada jest wysoka cena i trzeba byc pewnym, ze sie nie chce dzieci przez najblizsze 5 lat, bo zakladac i wyjmowac to sie nie oplaca. Mysle, ze wiele kobiet nie jest zdecydowanych czy na pewno nie chca wiecej dzieci, nie mowiac juz o nierodkach. Takze pewnie dla pan pod czterdziestke, jak sadze.
          • twojabogini Re: Spirala 13.08.13, 14:26
            hello-kitty2 napisała:

            Też jestem zwolenniczką spirali.

            > . Wada jest wysoka cena

            Nie tak wysoka, biorąc pod uwagę koszt zużytych w tym okresie prezerwatyw, pigułek, wizyt kontrolnych, badań wątroby przy pigułach itp...Pomijając, że najtańsze spirale założenie plus koszt samej spirali zaczynają się już od 500 zł, nawet w Wawie.

            i trzeba byc pewnym, ze sie nie chce dzieci przez najbl
            > izsze 5 lat, bo zakladac i wyjmowac to sie nie oplaca.

            Ja wyjęłam po trzech - bo chciałam zajść w ciążę. Żaden problem. Przecież po spirali nie ma problemów z zajściem? A te 5 lat to mi się i tak za długo wydaje, nie trzymam dłużej niż 4. Potem przerwa.

            Mysle, ze wiele kobiet
            > nie jest zdecydowanych czy na pewno nie chca wiecej dzieci, nie mowiac juz o ni
            > erodkach. Takze pewnie dla pan pod czterdziestke, jak sadze.

            Zaczęłam stosowanie mając nieco ponad 20, przez przypadek - miałam leczenie podczas którego nie powinnam była zachodzić w ciążę. Jest sporo młodych kobiet pewnych, że nie chcą dziecka - do końca studiów np.
            • sea.sea Re: Spirala 13.08.13, 16:41
              Dzieci też kosztują znacznie więcej, niż spiralka i jej założenie ;)
              • twojabogini Re: Spirala 14.08.13, 12:30
                sea.sea napisała:

                > Dzieci też kosztują znacznie więcej, niż spiralka i jej założenie ;)

                He, he :)
    • losowylogin Re: antykoncepcja a bsm 08.08.13, 16:57
      U mnie chronologicznie: ponad dekada prezerwatyw (mało kto lubi, moim zdaniem bez sensu w stałym związku) przeplatana brakiem antykoncepcji, ostatnio był Nuvaring po którym żona, jak twierdzi, ma libido w zaniku. Ostatnio odstawiła, ale też ostatnio się za bardzo nie bzykamy.

      Namawiała mnie na wazektomię ale nie mogę się przemóc. Czułbym się pozbawiony części męskości.
      • rekreativa Re: antykoncepcja a bsm 08.08.13, 17:05
        Ale dzieci macie już?
      • twojabogini Re: antykoncepcja a bsm 13.08.13, 14:29
        losowylogin napisał:

        > Ostatnio odstawiła, ale
        > też ostatnio się za bardzo nie bzykamy.

        Sądzisz, że częściowo właśnie kwestia (braku) antykoncepcji może mieć na to wpływ?

        > Namawiała mnie na wazektomię ale nie mogę się przemóc. Czułbym się pozbawiony c
        > zęści męskości.

        Czemu? Z czasem chciałabym męża namówić na to samo, ale wiem nawet nie pytając, że napotkam opór. Nie rozumiem tego?
    • rekreativa Re: antykoncepcja a bsm 08.08.13, 17:03
      To niech ktoś powie, jaka antykoncepcja dla osoby, która z przyczyn zdrowotnych nie może brać pigułek, dzieci jeszcze nie wyklucza, ale nie wolno jej też zajść w nieplanowaną ciążę?
      Oprócz prezerwatyw, bo to oczywiste.
      • po-trafie Re: antykoncepcja a bsm 08.08.13, 17:40
        Malo popularne w Polsce krazki dopochwowe?
        • loppe Re: antykoncepcja a bsm 08.08.13, 17:45
          która z przyczyn zdrowotnych nie może brać pigułek, dzieci jeszcze nie wyklucza, ale nie wolno jej też zajść w nieplanowaną ciążę?
          Oprócz prezerwatyw, bo to oczywiste.


          Odpowiedź:
          po-trafie napisała:

          > Malo popularne w Polsce krazki dopochwowe?

          Mało popularne w Polsce? Wszędzie na Zachodzie i Północy mało popularne. Ja bym proponował żeby Polki i Polacy pozostawiali w spokoju Polskę przy tego rodzaju enuncjacjach...
        • loppe Re: antykoncepcja a bsm 08.08.13, 17:57
          po-trafie napisała:

          > Malo popularne w Polsce krazki dopochwowe?

          Powiedz mi, droga, czy wydawało Ci się że zabrzmiałaś nowocześnie pisząc o tym archaicznym środku antykoncepcyjnym? Co to było, bo to chyba było coś innego?
          • zyg_zyg_zyg Re: antykoncepcja a bsm 08.08.13, 18:21
            > Powiedz mi, droga, czy wydawało Ci się że zabrzmiałaś nowocześnie pisząc o tym
            > archaicznym środku antykoncepcyjnym? Co to było, bo to chyba było coś innego?

            W poprzednim związku stosowałam diafragmę (kapturek dopochwowy) wraz z kremem plemnikobójczym. To było już w XXI wieku.
            • loppe Re: antykoncepcja a bsm 08.08.13, 18:28
              zyg_zyg_zyg napisała:

              > > Powiedz mi, droga, czy wydawało Ci się że zabrzmiałaś nowocześnie pisząc
              > o tym
              > > archaicznym środku antykoncepcyjnym? Co to było, bo to chyba było coś in
              > nego?
              >
              > W poprzednim związku stosowałam diafragmę (kapturek dopochwowy) wraz z kremem p
              > lemnikobójczym. To było już w XXI wieku.


              Ależ whatever works for you, kalendrzyk nie bije diafragmy nowoczesnością, ja pisałem o czymś innym - o nie mieszaniu Polski do indywidualnych właśnie wyborów ludzi na całym świecie, wyborów antykoncepcyjnych. Jest tak wiele polonocentrecznych ludzi w naszym kraju, którzy każdą sprawę oceniają jako polskie zło/dobro. Jest to świadectwem niesłychanego dla mnie ograniczenia, wąskich horyzontów i polonocentryzmu właśnie
              • zyg_zyg_zyg Re: antykoncepcja a bsm 08.08.13, 19:22
                Ale ja też mogę napisać, że krążki dopochwowe są mało popularne i trudno dostępne w Polsce - bo tu mieszkam i tu zaopatruję się w antykoncepcję.
                • loppe Re: antykoncepcja a bsm 08.08.13, 19:33
                  Dziewczyny, zostawcie już Polskę i Tuska w spokoju z tymi waszymi krążkami, zrozumcie że to to jest international sprawa...
          • po-trafie Re: antykoncepcja a bsm 09.08.13, 21:14
            Wydawalo mi sie, ze mieszkam za granica, gdzie krazki dostaje sie bez problemu (i przy okazji za darmo) i czesc dziewczyn ich uzywa, uwazajacych np ze pamietanie codziennie o wzieciu tabletki jest za trudnie. W tym samym czasie moje kolezanki narzekaja, ze w Polsce ciezko jest im znalezc o tym informacje, nie slyszaly, nie znaja, lekarz nie zapisuje i nie proponuje.

            Moze bylabym dokladniejsza piszac: "malo popularne w Polsce (oraz mozliwie w innych nieznanych mi miejscach)". Moze mialabym racje piszac: czepialstwo i przewrazliwie na punkcie czyichs kwantyfikatorow spotkac mozna wszedzie.
            • loppe Re: antykoncepcja a bsm 09.08.13, 21:23
              Pozdrawiam. No więc właśnie o to chodzi by pisać tak jak np. Anglicy. Oni tylko wtedy piszą że w Anglii coś jest nie tak, kiedy wiedzą że takim a takim kraju jest tak. A nie tak odruchowo - a u nas w Anglii to ni ma, jak Polacy
            • twojabogini Re: antykoncepcja a bsm 13.08.13, 14:34
              po-trafie napisała:

              > Wydawalo mi sie, ze mieszkam za granica, gdzie krazki dostaje sie bez problemu
              > (i przy okazji za darmo) i czesc dziewczyn ich uzywa, uwazajacych np ze pamieta
              > nie codziennie o wzieciu tabletki jest za trudnie. W tym samym czasie moje kole
              > zanki narzekaja, ze w Polsce ciezko jest im znalezc o tym informacje, nie slysz
              > aly, nie znaja, lekarz nie zapisuje i nie proponuje.

              Oczywiście, że krążki są mało popularne z Polsce. Chciałam kiedyś przetestować, to lekarz wywalił na mnie oczy, a w trzech kolejnych aptekach nie mieli. Nie mówiąc już o rzetelnej informacji jak to stosować. Żadna z szerokiego grona znajomych mi kobiet nie stosowała, niewiele słyszało,wiele sądzi, że to odległa przeszłość antykoncepcji.
              • sea.sea Re: antykoncepcja a bsm 13.08.13, 16:43
                Krążki mało popularne? Mowa o Nuva Ring?
                Stosuję trzeci rok, sama sobie gdzieś wtedy wynalazłam w necie, że to istnieje, lekarka nie była absolutnie tym zdziwiona, ulotki reklamujące ringa leżą u każdego gina, do jakiego trafiam i nie spotkałam jeszcze apteki, w której by nie było.
                • zyg_zyg_zyg Re: antykoncepcja a bsm 13.08.13, 17:06
                  > Krążki mało popularne? Mowa o Nuva Ring?

                  Nie, chodzi o mechaniczne, a nie hormonalne środki antykocepcyjne.
                  opracowania24.com.pl/articles.php?article_id=9
                  • sea.sea Re: antykoncepcja a bsm 13.08.13, 17:16
                    Aaa, bo ja się zafiksowałam, że krążek to ring, a te mechaniczne do wkładania to kapturki wyłącznie. Dzięki :)
      • prosty_facet Re: antykoncepcja a bsm 08.08.13, 17:44
        rekreativa napisała:

        > To niech ktoś powie, jaka antykoncepcja dla osoby, która z przyczyn zdrowotnych
        > nie może brać pigułek, dzieci jeszcze nie wyklucza, ale nie wolno jej też zajś
        > ć w nieplanowaną ciążę?
        > Oprócz prezerwatyw, bo to oczywiste.

        Anal ?
        • loppe Re: antykoncepcja a bsm 08.08.13, 17:47
          Głos rozsądku.

          Tu warto wspomnieć wypowiedź Reakreativy "że Dzieci jeszcze nie wyklucza" hm... freudian slip. Anal albo Kalendarzyk!
      • twojabogini Re: antykoncepcja a bsm 13.08.13, 14:31
        rekreativa napisała:

        > To niech ktoś powie, jaka antykoncepcja dla osoby, która z przyczyn zdrowotnych
        > nie może brać pigułek, dzieci jeszcze nie wyklucza, ale nie wolno jej też zajś
        > ć w nieplanowaną ciążę?
        > Oprócz prezerwatyw, bo to oczywiste.

        No właśnie spiralka. ja nie mogę łykać tabsów, nie chce jeszcze się sterylizować, może przy 40 znów poczuję instynkt, ale nieplanowana ciąża byłaby dla mnie problemem. Spiralka spełnia wszystkie moje kryteria. Myślałaś o tym?
        • rekreativa Re: antykoncepcja a bsm 14.08.13, 12:36
          Myślałam, tylko że z tego, co czytam, spirali się nie poleca kobietom, które jeszcze nigdy nie rodziły.
          Więc pewnie na nieszczęsnych kondomach musimy poprzestać.
          • mojemail3 Re: antykoncepcja a bsm 15.08.13, 10:08
            rekreativa napisała:

            > Myślałam, tylko że z tego, co czytam, spirali się nie poleca kobietom, które je
            > szcze nigdy nie rodziły.
            > Więc pewnie na nieszczęsnych kondomach musimy poprzestać.

            Rekreativo, te zalecenia wynikają raczej z czynników ekonomicznych, dobrej jakości spirali nie warto " demontować" zbyt często, jest zbyt droga a o po usunięciu bezużyteczna...
            A ile w sumie wychodzi tego wieku prokreacyjnego? 25-35? Przy dobrych układach 20-40...to masz 2-4 spirale po kilkaset zł.
            Spirala jest stosowana w ginekologii nawet w celach leczniczych, zapobiega zrostom i zniekształceniom po zabiegach chirurgicznych czy endoskopowych na macicy.
    • lilyrush Re: antykoncepcja a bsm 08.08.13, 19:18
      gdybym nie była w moim odczuciu zabezpieczona przed ciąża to taka ewentualność byłaby dla mnie najlepszym powodem do rezygnacji z seksu.
      Antykoncepcji pewnej i stałej nie stosowałam tylko przez 3 m-ce w których to robiliśmy dziecko
      Do dziecka stosowałam pigułki, po dziecku i pewności ze więcej juz na pewno nie zamierzam sterylizacja. Spokój swiety, choc hormony miały fajny pozytywny wpływ na cykl
      • twojabogini Re: antykoncepcja a bsm 13.08.13, 14:10
        Sterylizacja? Nie znam żadnej sterylnej kobiety? Cy to nie wpływa na funkcjonowanie organizmu, stopień przyjemności, libido?
        • rumpa Re: antykoncepcja a bsm 25.09.13, 23:06
          Wpływa. Pozytywnie.
          Jestem już ładnych parę lat po zabiegu, u mnie jeszcze laparoskopia,jedna blizna w pepku, druga ukryta w włosach łonowych, obecnie wkłada się tylko takie krążki w czasie okresu, które drażniąc powodują zarośnięcie jajowodów w jakieś trzy miesiące.
          Najlepsza decyzja w życiu.
          Oczywiście cykl monitorujemy dalej, coby wychwycić ciążę pozamaciczną, to chyba najczęstsze powikłanie a i tak bardzo rzadkie.
    • gomory Re: antykoncepcja a bsm 08.08.13, 20:02
      A ja odczytałem nagłówek "antykoncepcja a bdsm" i liczyłem na pikantne szczegóły z czasów prequela Greya.

      Więc moje rozczarowanie wątkiem jest chyba porównywalne z seksem męża który zapomina (sic!) założyć gumki, spada mu w trakcie, pęka na całej długości i w ogóle mu opada na myśl o lateksie.
      I odwrotnie proporcjonalne do bidulek żon, znajdujących czułość w ramionach kochanków, którzy nie podchodzą w sposób techniczny do naciągu prezerwatywy.

      Głodnemu chleb na myśli... Ale póki nie przeczytałem pierwszego zdania mojejbogini to przynajmniej miałem nadzieję ;).
      A tak to kolejne potwierdzenie, ze seks małżeński jest nie mniej intrygujący niż np. oglądanie płyt chodnikowych :P.
    • yoric Re: antykoncepcja a bsm 09.08.13, 10:40
      Globulki - kiedyś używaliśmy w związku.
      Zalety - brak gumy. Wady - cała lista. Nieprzyjemne dla niej, nieprzyjemne dla mnie. Niespontaniczne - trzeba aplikować ileś tam minut przed, potem się pieni, mineta odpada.
      A na koniec i tak jest strach, żeby kończyć w środku.
      Ogólnie polecam jako przerwynik, odpoczynek od gumy, ale na pewno nie coś na dłuższą metę.

      Obecnie nie jestem w związku, więc niejako jestem na gumki skazany, co przyznaję jest męczące. W tym zakresie zdecydowanie polecam Unimil Skyn, chociaż i z nią wrażenia są daleko nie te same, ale jest o niebo lepsza od wszelkiej konkurencji. Spróbowałem też Zero, fakt że supercienka, ale przekłada się to głównie na problemy z zakładaniem, natomiast wrażenia średnie - ale dam jej jeszcze szansę.
    • glamourous Nie potwierdzam takiej zaleznosci 09.08.13, 20:23
      U mnie takowej korelacji nie bylo nigdy. Wiele lat jechalam na pigulkach bez zadnych zmian jesli chodzi o moje spore libido. Bez wzgledu na to, jakie to pigulki byly. Moze mam konski (w sensie niewrazliwy ;) uklad hormonalny? Nie wiem.
      Moim zdaniem nie ma co dorabiac tego typu ideologii. IMO przestaje sie miec ochote na seks, kiedy przestaje sie kochac partnera, kiedy on przestaje nas krecic.
      W moim zyciu okresy, kiedy zupelnie nie mialam ochoty na seks to byly scisle koncowki zwiazkow, kiedy czulam, ze juz na 100% nie kocham faceta.
      Ludzie natomiast nagminnie myla milosc z przywiazaniem. "Kocham go/ja, ale nie mam ochoty na seks z nim/nia". Moim zdaniem to totalny oksymoron i bzdura na resorach. Takie politycznie poprawne oszukiwanie siebie i partnera. To, ze sie przywiazalismy do kogos i ze doceniamy pewne aspekty wspolnego zycia nie ma nic wspolnego z miloscia i pozadaniem...
      • glamourous cd 09.08.13, 20:32
        Zjadlo mi akapit :
        W okresach kiedy nie bralam pigulek i nie stosowalam wlasciwie zadnej konkretnej antykoncepcji rowniez moja ochota na seks nie slabla ani odrobine, chociaz balam sie ciazy i absolutnie nie zyczylam sobie wpadki.

        Tak wiec : albo nie ma reguly, albo jestem kobieta wylacznie napedzana testosteronem ;P Pigulki moge lykac jak cukierki, a libido calkowicie constans niezaleznie od antykoncepcji, jej rodzaju czy nawet braku, pod warunkiem ze facet mnie kreci i czuje sie zakochana.
        • hello-kitty2 Re: cd 09.08.13, 20:48
          glamourous napisała:

          > Tak wiec : albo nie ma reguly, albo jestem kobieta wylacznie napedzana testoste
          > ronem ;P Pigulki moge lykac jak cukierki, a libido calkowicie constans niezalez
          > nie od antykoncepcji, jej rodzaju czy nawet braku, pod warunkiem ze facet mnie
          > kreci i czuje sie zakochana.

          Az mnie zatkalo: to ile Ty razy bylas zakochana i ile to trwalo?
          • glamourous Re: cd 10.08.13, 00:35
            Dwa kilkuletnie malzenstwa poprzedzone szalenczym zakochaniem oraz dwa stale zwiazki (rowniez na bazie zakochania) w okolicach dwudziestki.
            • agios_pneumatos Re: cd 10.08.13, 12:13
              glamourous napisała:

              > Dwa kilkuletnie malzenstwa poprzedzone szalenczym zakochaniem oraz dwa stale zw
              > iazki (rowniez na bazie zakochania) w okolicach dwudziestki.
              >

              To co takiego zrobili, albo nie zrobili, partnerzy, że nie utrzymali takiej ślicznotki?
              • glamourous Re: cd 10.08.13, 16:05
                agios_pneumatos napisał:

                > ślicznotki

                A skad taki wniosek? ;)
      • mela1 Re: Nie potwierdzam takiej zaleznosci 13.08.13, 14:00
        Moim zdaniem zależy od osoby. O wpływie pigułek na libido mówił mi nawet ginekolog, kiedy się skarżyłam, że spada. Nie widzę związku z miłością, jeśli na pigułkach nie chce mi się cale, a po odstawieniu bardzo.
        Nie widzę dla siebie rozwiązania poza prezerwatywami.
    • twojabogini kalendarzyk 13.08.13, 14:16
      Kalendarzyk jak widzę polecają głównie panowie.

      Z mojego kobiecego doświadczenia - testowałam trzy miesiące: nie nadaje się dla mnie jako długoterminowa metoda antykoncepcji. Po pierwsze za mało dni kiedy swobodny seks jest dozwolony, tych bezpiecznych wychodzi nie więcej niż 10 w miesiącu (czy panom to nie przeszkadza?), po drugie - w dniach kiedy czuję się podniecona, mam szczególna ochotę - powinnam się powstrzymać lub użyć prezerwatywy lub innej formy antykoncepcji, po trzecie stała obserwacja cyklu jest nużąca.

      Swoją drogą kalendarzyk to pojęcie względne - jaka metoda jest polecana przez tych co polecają, obserwacja śluzu, mierzenie temperatury, czy po prosu obliczenie statystyczne?I czy wtedy obserwacja to sprawa tylko żony, która zgłasza kiedy można, czy też nadal jest to sprawa obojga?
      • hello-kitty2 Re: kalendarzyk 13.08.13, 15:13
        twojabogini napisała:

        > Kalendarzyk jak widzę polecają głównie panowie.
        >
        > Z mojego kobiecego doświadczenia - testowałam trzy miesiące: nie nadaje się dla
        > mnie jako długoterminowa metoda antykoncepcji. Po pierwsze za mało dni kiedy s
        > wobodny seks jest dozwolony, tych bezpiecznych wychodzi nie więcej niż 10 w mie
        > siącu (czy panom to nie przeszkadza?)

        Pewnie i tak w gre wchodzi stosunek przerywany, mysle, ze do tego sprowadza sie kalendarzyk dla panow:)

        , po drugie - w dniach kiedy czuję się pod
        > niecona, mam szczególna ochotę - powinnam się powstrzymać lub użyć prezerwatywy
        > lub innej formy antykoncepcji, po trzecie stała obserwacja cyklu jest nużąca.
        >
        > Swoją drogą kalendarzyk to pojęcie względne - jaka metoda jest polecana przez t
        > ych co polecają, obserwacja śluzu, mierzenie temperatury, czy po prosu obliczen
        > ie statystyczne?I czy wtedy obserwacja to sprawa tylko żony, która zgłasza kied
        > y można, czy też nadal jest to sprawa obojga?

        Niby Loppe twierdzil, ze liczyl :) Ale do takich obliczen musza byc regularne cykle, a jak czytam na forach dietetyczno-sportowych czesto gesto szczegolnie mlode dziewczyny maja straszne zawirowania, a czesc z nich to w ogole walczy o przywrocenie miesiaczki. jak wtedy obliczyc? A przy przekwitaniu to jak z tymi cyklami?
    • twojabogini spirala 13.08.13, 14:17
      Ja uważam ją za optymalną. Nie trzeba o niczym pamiętać. Nie muszę zażywać hormonów. Mam swobodę.
    • twojabogini Anal 13.08.13, 14:37
      Niektórzy z was polecają anal..hmmm. Ale jednak stosując anal jako "antykoncepcję" nie czułabym się zabezpieczona - to jednak dość blisko. No i jako kobieta jednak wolę tradycyjny stosunek, anal może być urozmaiceniem. Niby tantryści twierdzą, że to jeden z lepszych sposobów stymulacji, ale widać jeszcze nie doszłam do tego etapu :)
      Może lepiej oral :)
    • twojabogini A sterylizacja 13.08.13, 14:41
      Nie znam żadnej sterylnej osoby, ani kobiety, ani mężczyzny.

      gdybym miała pewność, że nie spowoduje to problemów hormonalnych - z czasem może bym się zdecydowała. Słyszałam, że u mężczyzn sterylizacja nie powoduje żadnych zmian, u kobiet jednak tak.

      Macie jakieś doświadczenia albo przemyślenia w tej materii?
      • hello-kitty2 Re: A sterylizacja 13.08.13, 15:26
        twojabogini napisała:

        > Nie znam żadnej sterylnej osoby, ani kobiety, ani mężczyzny.
        >
        > gdybym miała pewność, że nie spowoduje to problemów hormonalnych - z czasem moż
        > e bym się zdecydowała. Słyszałam, że u mężczyzn sterylizacja nie powoduje żadny
        > ch zmian, u kobiet jednak tak.
        >
        > Macie jakieś doświadczenia albo przemyślenia w tej materii?

        Ja znam kilku mezczyzn ale nie na tyle zeby z nimi o tym rozmawiac. Wiem, bo po sterylizacji maja szlaban na sport przez pare tygodni i sie wykruszaja ze sparingow. Zwykle panowie okolo czterdziestki. U mnie jest to popularne i na legalu, bez sensacji :) Wpisuje sie tez w schemat, ktorzy Holendrzy realizuja, a mianowicie rodza 'zawsze' dzieci jedno po drugim w najmniejszym z mozliwych odstepach czasu, do liczby zaspokajajacej potrzeby (najczesciej od 2 do 4). Zajmuje im to czasami do 40stki po czym od razu sie sterylizuja i maja spokoj. Nie znam zadnej rodziny gdzie roztrzal miedzy dziecmi rodzonymi po sobie bylby wiekszy niz 2-3 lata. Holenderska matka jest tez najstarsza w Europie => srednio pierwsze dziecko rodzi w wieku 29 lat, a przy popularnych wielodzietnych rodzinach idealnie wstrzela sie w model styrylizacji kolo 40stki.

      • lilyrush Re: A sterylizacja 13.08.13, 16:44
        jestem 3 lata po sterylizacji
        - całkowicie naturalny cykl, co oznacza rózne poziomy nawilżenia, zaburzenia cyklu przez chorobe, podróze i takie tam. oraz niestety u mnie bolesne 2 dni okresu, choc pozostal bardzo skąpy na szczsescie
        - wahania libido- kolo owulacji mnie nosi strasznie, ale tak od 3 dni przed okresem do okresu nie jest mi zupełnie potrzebny- w porównaniu z tabletkami j odbieram to jako uciążliwe. Wolałam stały (u mnie akurat dosc wysoki) poziom chęci. nie zawsze chłop pod reka, a czasami jak on ma bardzo ochote to ja tak sobie i z orgazmem większy problem
        i to tyle...
        • lilly Re: A sterylizacja 15.08.13, 04:38
          Ja jestem dopiero 4 mce po sterylizacji,nie widze roznicy w funkcjonowaniu poza tym ze wreszcie jest swiety spokoj i moj zwykle przyblokowany maz wreszcie sie odblokowal i ten seks jest duzo czesciej.Ja mam ochote tak jak mialam,bez zmiany.......
    • twojabogini Re: antykoncepcja a bsm 16.08.13, 12:38
      Dziękuję wam wszystkim za wypowiedzi. Antykoncepcja jest istotną sprawą dla związków długometrażowych. Niestety - i taki obraz wyłonił się także z naszej dyskusji - jako ogół nie posiadamy pełnej wiedzy o dostępnych środkach antykoncepcyjnych, funkcjonuje wiele mitów, zwłaszcza wokół spirali, która jest dość wygodnym i nie dającym skutków ubocznych środkiem antykoncepcji.
      Sama z kolei dokształciłam się w kwestii sterylizacji. Jak dotąd uważałam damską sterylizację za "samo zuo", niosące wiele skutków ubocznych dla funkcjonowania i fizjologii kobiety (w sumie nie wiem skąd taka "wiedza" pojawiła się w moich zasobach). Sądziłam też, że męska sterylizacja jest ogromnym tabu i że w naszej konserwatywnej społeczności jest to nie do przełamania. Okazuje się jednak, że nie jest to wcale zabieg w Polsce niepopularny. Muszę jeszcze przemyśleć wiele kwestii z tym związanych i więcej się dowiedzieć - ale wydaje mi się to całkiem rozsądnym rozwiązaniem, zwłaszcza dla par, które mają już tyle potomstwa ile planowały i absolutnie nie planują więcej. albo dla kobiet, które nie powinny mieć więcej dzieci z uwagi na stan zdrowia.
      • mojemail3 Re: antykoncepcja a bsm 16.08.13, 19:25
        twojabogini napisała:

        (...)"Sama z kolei dokształciłam się w kwestii sterylizacji. Jak dotąd uważałam damską sterylizację za "samo zuo", niosące wiele skutków ubocznych dla funkcjonowania i fizjologii kobiety (...)"

        A czy sterylizacja nie jest w naszym pięknym kraju prawnie zabroniona?

        Ciekawe, na czym polega ten zabieg, na przecięciu jajowodów?
        Bo u zwierząt domowych standardowa sterylizacja to usunięcie całości narządu rodnego,macicy z jajnikami, to rzeczywiście powoduje rewolucję hormonalną, przyśpieszone przekwitanie, bo o menopauzie u kotów czy psów raczej nie mówimy;-)
        • lilyrush Re: antykoncepcja a bsm 16.08.13, 21:14
          Alez oczywiście ze w naszym idiotycznym kraju jest zakazana. Ale za granica już nie jest i można zrobić całkiem oficjalnie i legalnie w porządnym szpitalu. Ja robiłam w takim, gdzei ordynatorem oddziały jest polski lekarz, który zreszta w 2010 byl n sejmowym wysłachaniu w tej sprawie w Warszawie i podawal ile Polek przyjzdaza do niego rocznie przede wszytkim n aborcje. Sterylizacja to margines. Teraz kosztuje 450 E. I polega dokładne na przecięciu jajowodów. Nic więcej nie usuwaja
          • hello-kitty2 Re: antykoncepcja a bsm 16.08.13, 21:24
            lilyrush napisała:

            > Alez oczywiście ze w naszym idiotycznym kraju jest zakazana. Ale za granica już
            > nie jest i można zrobić całkiem oficjalnie i legalnie w porządnym szpitalu. Ja
            > robiłam w takim, gdzei ordynatorem oddziały jest polski lekarz, który zreszta
            > w 2010 byl n sejmowym wysłachaniu w tej sprawie w Warszawie i podawal ile Polek
            > przyjzdaza do niego rocznie przede wszytkim n aborcje. Sterylizacja to margine
            > s. Teraz kosztuje 450 E. I polega dokładne na przecięciu jajowodów. Nic więcej
            > nie usuwaja

            450 euro to nie tak drogo = 2 Mireny, tylko ten okres pisalas, mi juz dobrze bez.
            • lilyrush Re: antykoncepcja a bsm 17.08.13, 21:11
              ja niestety musiałam absolutnie odstawić hormony- w wypadku Mireny mogłoby byc 2 opcje- ze ona moze byc i wtedy zostaje a mogłaby byc tak, ze jej tez nie moge i musiałabym usunąć i pieniądze poszłyby do kosza
              • hello-kitty2 Re: antykoncepcja a bsm 17.08.13, 22:41
                lilyrush napisała:

                > ja niestety musiałam absolutnie odstawić hormony- w wypadku Mireny mogłoby byc
                > 2 opcje- ze ona moze byc i wtedy zostaje a mogłaby byc tak, ze jej tez nie moge
                > i musiałabym usunąć i pieniądze poszłyby do kosza

                Rozumiem, Mirena przeciez zawiera hormon. A moge zapytac w jakim kraju dokonalas zabiegu? Byc moze rozwaze go.
                • lilyrush Re: antykoncepcja a bsm 19.08.13, 17:32
                  w niemczech
                  • cyklista6 Re: antykoncepcja a bsm 28.08.13, 15:39
                    Co do tego, czy sterylizacja jest zabroniona, to nie jest takie jasne. Bo ten zapis w prawie miał penalizować przymusowe sterylizacje (powstał po II wojnie światowej).

                    Jest już niemało lekarzy, którzy takie zabiegi wykonują na chętnych panach - polecam ten wątek:
                    f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3246799
                    jest bardzo długi, ostrzegam. Ale sporo informacji można się w nim dokopać.

                    A co do zabiegu u pań - to podejrzewam, że prywatny ginekolog też będzie wiedział jak to zrobić.
    • tradepolonica Re: antykoncepcja a bsm 28.08.13, 17:08
      Gra Anno 1777 Zarabiaj EURO na grze online

      www.anno1777.com/index.php?i=410363
      Odkryłem w necie finansowo-ekonomiczną grę na przeglądarkę którą szczególnie chciałbym wam polecić. Gra niczym szczególnym nie różniłaby się od całej masy pozostałych tego typu gdyby nie jeden szczegół. Zarobione wirtualne pieniądze można zamieniać na jak najbardziej realne!
      anno1777online.blogspot.com/
      Akcja rozgrywa się w 1777r. Mimo odległych czasów, jest wiele sposobów na zdobycie bogactwa. Przez codzienna pracę i ograbianiem swoich wrogów, po założenie swojej firmy, która nie jednemu przyniosła już ogromne pieniądze. Bardzo ciekawą opcja w grze jest możliwość posiadania niewolników, którymi są realni gracze! Codziennie pobierasz automatycznie część z ich zarobków, więc można łatwo wywnioskować, że nic nie robiąc również można się dorobić ;D

      Przeciętni gracze mogą zyskać do kilku euro miesięcznie,

      aktywni od kilkunastu do kilkudziesięciu !

      Polska została włączona do gry niedawno, więc jest jednym z najmłodszych państw istniejących w grze. Co między innymi oznacza ogromną przestrzeń do inwestowania i zarabiania bez żadnej konkurencji! Osoby kreatywne i pomysłowe mogą w krótkim czasie zarobić niezłą kasę. Oprócz tego przyczyniasz się do rozwoju swojej ojczyzny.

      Polska jest aktualnie bez rządu, więc praca polityka a nawet prezydenta jest na wyciągnięcie ręki!

      Dołącz i już teraz buduj potężną Polskę.

      www.anno1777.com/index.php?i=410363
      Osoby polecone przeze mnie mogą liczyć na pomoc w pierwszych krokach w grze. A zdobywanie informacji w naszej wirtualnej ojczyźnie, jak na razie, do łatwych nie należy. Po co masz traci czas na dochodzenie do czegoś co już sam przechodziłem metodą prób i błędów
    • mix.max Re: antykoncepcja a bsm 27.09.13, 12:57
      Hello,

      To mój pierwszy post na tym forum :). Melduję się jako mąż po zabiegu sterylizacji. Decyzja podjęta wspólnie z żoną, zabieg w PL, 2 lata temu. Jestem pod 40-stkę, trójka dzieci. Sam zabieg trwał około 20-30 minut, nie był bolesny, nie pozostawia śladów fizycznych. Mentalnie nie czuję żadnych zmian, spadku libido, etc. Nie mam również problemów z bolesnością jąder, czy innych problemów z hydrauliką jak się tu kolokwialnie mówi. Żona chwali sobie, bo nie musi stosować pigułek, problem zapobiegania ciąży został zdjęty z jej wątłych barków. Nie czuję się przez to mniej męski... żona podobno też mnie tak nie odbiera. Rozumiem że zdolnosć do prokreacji jest istotną sprawą dla wielu osób, ale chyba warto zastanowić się nad jej rezygnacją w pewnych warunkach (wiek, ilość dzieci). Zdaję sobie sprawę że po wojnie nuklearnej/ ataku kosmitów nie będę w stanie uczestniczyć w odbudowie ludzkiej populacji. Wyręczy mnie w tym Marek, Loppe i inne dzielne zuchy!

      Pozdrawiam
      • mojemail3 Re: antykoncepcja a bsm 27.09.13, 13:17
        mix.max napisał:

        (...)" Zdaję sobie sprawę że po wojnie nuklearnej/ ataku kosmitów nie będę w stanie uczestniczyć w odbudowie ludzkiej populacji(...)"

        Tym się za bardzo nie martw, Twoja własna progenitura( dzieci:) przekażą pałeczkę w biegu życia dalej...Śmiercią genetyczną nie umrzesz zapewne;-)
        Ta decyzja, to wielki hołd złożony Twojej żonie, naprawdę podziwiam, życzę zdrowia i szczęścia...
        • mix.max Re: antykoncepcja a bsm 27.09.13, 13:32
          O ataku kosmitów i wojnie nuklearnej pisałem ironicznie... ;).

          To miłe co piszesz o hołdzie dla małżonki... Ale wierz mi po odchowaniu dwojga uroczych bliźniaczek, decyzja o rozstaniu z bronią nie była trudna. Jest to na pewno gest pod adresem żony i sposób na uniknięcie BSM. Żona nie lubi gumek, kalendarzyk może i jest skuteczny, ale czy praktyczny? Przecież kobieta w okresie płodnym rozsiewa feromony powodujące partnera szaloną chęć na sex, przynajmniej u mnie. Spirali nie chciała zakładać, nie ma pewności co do braku skutków ubocznych pigułek. Ja ze sexem analnym nie przepadam, żona też. Pewnie inni się ze mną nie zgodzą, ale na czas obecny nie żałuję decyzji.
          • mojemail3 Re: antykoncepcja a bsm 27.09.13, 14:11
            mix.max napisał:
            (...)"Jest to na pewno gest pod adresem żony i sposób na uniknięcie BSM(...)"

            Jednym zdaniem, Twoja żona dokonała dobrego życiowego wyboru, na męża, ojca swych dzieci i odpowiedzialnego partnera, któremu nie tylko na własnym komforcie i zdrowiu zależy:-) Pozdrawiam!
          • twojabogini Re: antykoncepcja a bsm 27.09.13, 14:18
            Bardzo niewielu mężczyzn jest na tyle męskich, by problem antykoncepcji w małżeństwie przejąć na siebie. Podziwiam cię. I też sądzę, że wybrana przez ciebie opcja jest dobrą receptą na uniknięcie BSM.
            Mam jeszcze pytanie, to kwestia która po twojej wypowiedzi nurtuje pewnie wiele kobiet zamężnych - Czy od początku uważałeś sterylizację za pomysł dobry/neutralny, czy też pierwsze rozmyślania o tym budziły raczej twój gorący sprzeciw, obawy? I jeśli zmieniłeś nastawienie ze złego na pozytywne - to co na to wpłynęło?
            • mix.max Re: antykoncepcja a bsm 27.09.13, 14:57
              Boginio,

              Czuję że to pytanie z kluczem :P. Ale OK. Na początku relacji z wcale nie myślałem o antykoncepcji, naturalne było dla mnie że żona bierze to na siebie. Paradoksalnie mam dość konserwatywne podejście do spraw damsko-męskich. Żona w zasadzie też. Potem posypały się dzieci, po pewnych czasie żona zaproponowała rozwiązanie ostateczne i po kilku latach dojrzałem do decyzji. Zrobiłem research, wybrałem lekarza i ciach. NIe jest to dla mnie traumą, nie mam obniżonej samooceny. Tydzień temu pytałem się żony czy nie jestem dla niej mniej męski, ona uśmiechnęła się i powiedziała ze nie i że odbiera to działanie "bardzo na plus". Ma po prostu jeden problem z głowy.

              Na zakończenie dodam że nasz związek jest daleki od ideału. Potrafimy się żreć do upadłego, są wzloty i upadki, niespodziewane zwroty akcji, wzajemne żale i pretensje. Był oczywiście okres BSM. Nie powiem w jakim okresie jesteśmy teraz, bo nie chcę zapeszyć :P.
Pełna wersja