zona odmawia mi seksu

11.08.13, 22:58
Pomocy!Swiat mi sie zawalil.W maju zona stwierdzila nagle po 15 latach malzenstwa ,ze nic do mnie nie czuje.mamy 10 letniego syna.do tej pory wszystko bylo o.k.Teraz nic do mnie nie czuje ,zero milych slow,przytulania , seksu.Rozmawia z mna normalnie ale chyba tylko jak przyjacielem Przy probach zblizenia sie do niej ciagle twierdzi ze nic nie czuje do mnie i nie moze mi nic obiecac jak bedzie z nami w przyszlosci.Brak seksu jest najwiekszym moim problemem. Mimo 48 lat mam swoje potrzeby.Wpadlem w depresje .zaczolem brac leki.jestem zalamany.Onanizowanie to nie dla mnie.mysle o zdradzie.Przyznaje ze ostatnio mialem trudy czas w pracy i bylem czasami nieznosny,ale ustalilismy ze tylko te pol roku bylo zle.Przeprosilem ja blagalem .Kwiaty prezenty.Staram to naprawic ale nie widze z jej strony dobrych checi.Czuje sie odrzucony. .Jej obojetnosc mnie dobija.Mam zamiar odejsc bo dostane chyba obledu.Mialem tyle planow tak bardzo sie staralem.Nie wiem co mam robic .Stracilem zaufanie do niej.Nie chce popelnic bledu.Z drugiej strony niepewnosc mnie dobija.musze podjac decyzje.Boje sie o moje zdrowie.Nie moge sie skoncentrowac w pracy.moze ktos mi cos poradzi.Czuje ze zmarnowalem swoje zycie.Bylem beznadziejnie naiwny.(Przepraszam za brak polskich znakow)
    • ordinaryman68 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 08:09
      A masz pewność, że nie ma nikogo trzeciego, że porożem już sufitu nie rysujesz? Bo niestety "osoba trzecia" nader często jest powodem właśnie takiego zachowania partnera...
      • dreemcatcher Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 09:16
        jeśli mu poroże nie przeszkadza to niech przynajmniej nie rysuje futryn , powinien wchodzić do domu tyłem wtedy łatwiej sie zmieści do domu
      • simpleman101 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 19:55
        nie mam pewnosci ale pracuje w duzej firmie i nie narzeka na brak komplementow (jei slowa)
    • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 09:46
      Nie musisz podejmowac żadnej decyzji, bo Twoja zona już ja podjęła. Ona Cię już nie chce. Powtarzam po raz enty: ,,brak seksu=>brak związku".
      Ona być może ma już innego, a jak jeszcze nie ma, to ma na oku.
      Bądź dzielny. W samej Polsce jest mnóstwo singielek. Nie korz sie przed nią. To tylko spowoduje, że bedzie Toba pogardzać. Odejdź z godnością i weź sobie nowy model. Życie przed Tobą.
      • sea.sea Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 17:00
        O, to jak mężczyzna narzeka na brak seksu to już nie jest "weź interes w swoje ręce, twój orgazm, twoja sprawa"? :D
        • rafill Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 17:34
          sea.sea napisała:

          > O, to jak mężczyzna narzeka na brak seksu to już nie jest "weź interes w swoje
          > ręce, twój orgazm, twoja sprawa"? :D

          Przecież to jest sytuacja zupełnie nieprzystająca do tego cytatu. Nie przesadzajmy. Tam chodziło o samoedukację seksualną kobiety, albo przynajmniej dobre chęci, a tutaj o los poniżanego rogacza.
          • hello-kitty2 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 18:12
            rafill napisał:

            > Przecież to jest sytuacja zupełnie nieprzystająca do tego cytatu. Nie przesadza
            > jmy. Tam chodziło o samoedukację seksualną kobiety, albo przynajmniej dobre chę
            > ci, a tutaj o los poniżanego rogacza.

            A skad wiadmo, ze to rogacz? Bo dreemcatcher sie z niego smieje, a sam zonie rogi przyprawia? Czy kobiecie tez sie rogi przyprawia?
            • dreemcatcher Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 13:38
              o wypraszam to sobie ja się z nikogo nie śmieję , to była zwykła humoreska.
              Nie widziałem kobiety z zakolami , nie wiem czy rogi im rosną.
              Ciekawe jak bys była w związku gdzie druga strona całkowicie zaprzestała zbliżeń , czy zamieniła byś seks na szydełkowanie.
              • hello-kitty2 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 16:14
                dreemcatcher napisał:

                > o wypraszam to sobie ja się z nikogo nie śmieję , to była zwykła humoreska.
                > Nie widziałem kobiety z zakolami , nie wiem czy rogi im rosną.
                > Ciekawe jak bys była w związku gdzie druga strona całkowicie zaprzestała zbliże
                > ń , czy zamieniła byś seks na szydełkowanie.

                Nie zamienilabym. Mialam kochankow. Mozemy podac sobie reke. Jak znajdziesz jakies wyjscie to zapodaj :)
                • dreemcatcher Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 17:11
                  to jest właśnie wyjście , nie ten/ta to ktos inny
                  • hello-kitty2 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 18:59
                    dreemcatcher napisał:

                    > to jest właśnie wyjście , nie ten/ta to ktos inny

                    No cos Ty, a ta siedzi w chacie i seriale oglada i co jak wchodzisz do chaty od tej innej to Ci sie rzygac nie chce? No co to za zycie? Ja juz to przerabialam. Kazdy kolejny kochanek to tylko wiekszy wkurw na obecnego w chacie. NIe masz tak? No ja wiem, ze mezczyzni to moze inaczej, nie wiem, nie rozumiem. Na chuj ten wspollokator? No nie mow, ze sie cieszysz jak ja widzisz, we wlasnym domu?
                    • zawle Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 19:24
                      hello-kitty2 napisała:
                      > No cos Ty, a ta siedzi w chacie i seriale oglada i co jak wchodzisz do chaty od
                      > tej innej to Ci sie rzygac nie chce? No co to za zycie? Ja juz to przerabialam
                      > . Kazdy kolejny kochanek to tylko wiekszy wkurw na obecnego w chacie. NIe masz
                      > tak? No ja wiem, ze mezczyzni to moze inaczej, nie wiem, nie rozumiem. Na chuj
                      > ten wspollokator? No nie mow, ze sie cieszysz jak ja widzisz, we wlasnym domu?


                      Kobiety zazwyczaj zdradzają gdy już nie kochają lub gdy nigdy nie kochały. Odejść nie chcą bo im się nie opłaca. Mężczyźni nawet kochający potrafią zdradzać i odświeżać tym swoje małżeństwo. A może też nie kochają, tylko odejść im się nie opłaca?
                      • dreemcatcher Re: zona odmawia mi seksu 14.08.13, 09:00
                        może opłaca może nie, pieniądze to nie wszystko są jeszcze ważniejsze sprawy - dziecko
                        • rafill Re: zona odmawia mi seksu 14.08.13, 09:23
                          dreemcatcher napisał:

                          > może opłaca może nie, pieniądze to nie wszystko są jeszcze ważniejsze sprawy -
                          > dziecko

                          Jednak w społeczeństwach zachodnich, tam gdzie jest wyższy status materialny i ludzi zwyczajnie stać na rozwód - kwestie dzieci jednak zazwyczaj nie przeważają i ludzie rozwodzą się częściej.
                          Więc wniosek jest prosty: albo na zachodzie mieszkają wyzute z uczuć chuje, albo u nas ludzie racjonalizują sobie własną biedę czymś co ładnie określają mianem dobra dziecka.
                          Ino, że potem jak dostają spadek po cioci z hameryki albo wygrywają w totka, to dobro dziecka już się przestaje liczyć a zaczyna sprawa rozwodowa. Byle szybko, żeby nic nie przeszkadzało radośnie konsumować :)
                          • dreemcatcher Re: zona odmawia mi seksu 14.08.13, 10:04
                            jeśli się tak powołujesz na ten zachód to powiedz mi czy tam również dziecko obligatoryjnie przyznawane jest matce? Bo po ostatnich przedrukach prasowych matki polki które tak myślały bardzo są zdumione. Może dla ciebie dziecko jest zbędnym balastem bo dla mnie jest kimś bardzo ważnym
                    • dreemcatcher Re: zona odmawia mi seksu 14.08.13, 08:58
                      oczywiście że się wkurzam jednak z czasem pojawia się obojętność na taką sytuację ,a dystans się powiększa.
                      • hello-kitty2 Re: zona odmawia mi seksu 14.08.13, 10:20
                        dreemcatcher napisał:

                        > oczywiście że się wkurzam jednak z czasem pojawia się obojętność na taką sytu
                        > ację ,a dystans się powiększa.

                        Sluchaj, a czy Twoje dziecko widzi/wie, ze Was (mame z tata) nic nie laczy, nie sypiacie razem, nie rozmawiacie, nie jezdzicie razem na wakacje, nie okazujecie sobie czulosci, nie zasiadacie razem do posilkow i nie pomagacie sobie? Czy udajecie przez nim szczesliwa, kochajaca rodzine i to wszystko razem robicie (z obojetnoscia i dystansem?)? Jak je wychowujecie? Interesuje mnie jak to wyglada w praktyce?
                        • dreemcatcher Re: zona odmawia mi seksu 14.08.13, 10:44
                          przebywamy ze sobą w jednym domu , jednak dziecko nie ma możliwości obserwować jak powinna wyglądać rodzina, niestety nie widzi kochających się rodziców przytulających się do siebie .Mnie to przeraża co obserwuje niestety żona nie widzi w tym problemu ponieważ sama nie widzi problemu między nami
                          • hello-kitty2 Re: zona odmawia mi seksu 14.08.13, 21:17
                            dreemcatcher napisał:

                            > przebywamy ze sobą w jednym domu , jednak dziecko nie ma możliwości obserwować
                            > jak powinna wyglądać rodzina, niestety nie widzi kochających się rodziców przyt
                            > ulających się do siebie .Mnie to przeraża co obserwuje niestety żona nie widzi
                            > w tym problemu ponieważ sama nie widzi problemu między nami

                            Nie widzi, ze sie nia nie interesujesz? Ze interesuja Cie inne kobiety?
                            • dreemcatcher Re: zona odmawia mi seksu 19.08.13, 09:25
                              oczywiście że widzi , wydaje mi się że ciągle liczy na to że jednak grube i zaniedbane kobiety bez chęci do seksu mi się jednak będą podobały .
                              • hello-kitty2 Re: zona odmawia mi seksu 19.08.13, 11:32
                                dreemcatcher napisał:

                                > oczywiście że widzi , wydaje mi się że ciągle liczy na to że jednak grube i zan
                                > iedbane kobiety bez chęci do seksu mi się jednak będą podobały .

                                Sluchaj, a powiedziales jej to wprost? Jakby wiedziala to by nie liczyla i by mogla cos z tym zrobic. A tak to Ty nie mowisz, ona sie ludzi, kolko sie zamyka. Ja bym wolala wiedziec.
                                • dreemcatcher Re: zona odmawia mi seksu 19.08.13, 12:22
                                  ty należysz do kobiet dla których wygld jest ważny ale są kobiety matki polki które uważają że wygląd nie ma znaczenia ale dopiero po ślubie i urodzeniu dziecka , wcześniej doskonale sobie zdają sprawę że jednak ma znaczenie.
                                  Wiele razy i efektu nie ma teraz to bez znaczenia bo już w niej kobiety nie widzę i nie podnieca mnie.
        • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 18:08
          To powiedzenie dotyczy zepchnięcia odpowiedzialności za orgazm wyłącznie na drugą stronę. w przypadku, gdy seks ma miejsce. Tutaj występuje inny, tez częsty przypadek ,,Brak seksu=> brak związku". Popularnym wyjsciem jest masturbacja, która sugerujesz.
          • sea.sea Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 18:22
            Wniosek z tego taki, że seks, jakikolwiek, musi być, bo inaczej nie ma związku, ale jak ten seks jest wujowy, to należy (przynajmniej kobietą będąc) dodatkowo zjeżdżać na ręcznym i wszyscy są szczęśliwi, a przynajmniej powinni.

            Mnie zastanawia postawa autora tematu. Nie niepokoi go, że żona mówi, że już nic do niego nie czuje - jak sam twierdzi, głównym problemem jest brak seksu. Jak by nie patrzeć, IMO jest po związku - w żadnej kobiecie się nie obudzi na powrót ani miłość, ani żądza do faceta który jęczy, płacze, błaga, szaleje i chodzi na antydepresantach.
            • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 18:40
              Lepszy jakikolwiek seks niż żaden, gdyz świadczy to o jakiejś imtymności.
              W sprawie autora waąku potwierdzam Twoją diagnozę.
              • la_souris Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 19:42
                > Lepszy jakikolwiek seks niż żaden, gdyz świadczy to o jakiejś imtymności.

                Większej bzdury dawno nie słyszałam....
                • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 20:12
                  Może uzasadnienie zamiast inwektywy. Jakies argumenty, czy tylko ,,większej bzdury nie słyszałam".
                  Byle jaki seks dla jednej strony może być fajny dla drugiej i jest to bazą dla poprawy wzajemnych relacji.

                  Ale prosze o uzasadnienie.
                  • la_souris Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 20:36
                    > Może uzasadnienie zamiast inwektywy.

                    Daleko nie szukać, w założonym przeze mnie wątku obok. Seks z mężem jest dla mnie byle jaki i beznadziejny i on sobie z tego doskonale zdaje sprawę - więc dla niego siłą rzeczy też nie jest to przyjemne.

                    > Byle jaki seks dla jednej strony może być fajny dla drugiej i jest to bazą dla
                    > poprawy wzajemnych relacji.

                    Moim zdaniem jest wręcz odwrotnie, to baza do pogorszenia wzajemnych relacji.
                    • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 20:45
                      W Twoim przypadku dla niego mógl być fajny, kiedyś, zanim postanowiłaś, że Tobie należy sie więcej. Dokad uświadomiłaś mu, że jest beznadziejny, miał fun. W USA jeśli nauczyciel powiedziałby uczniowi że jest beznadziejny i musi się poprawić, wylatuje ze szkoły bo to tylko może ucznia załamać. Należy znajdować pozytywy i je rozwijać. W koncu jakies pozytywy były, skoro za niego wyszłaś.
                      • hello-kitty2 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 21:34
                        marek.zak1 napisał:

                        > Byle jaki seks dla jednej strony może być fajny dla drugiej

                        > W Twoim przypadku dla niego mógl być fajny, kiedyś, zanim postanowiłaś, że Tob
                        > ie należy sie więcej. Dokad uświadomiłaś mu, że jest beznadziejny, miał fun.

                        No zaraz dojdziesz do olsnienia (jak kolega, ktorego nicka nie pamietam) ''Czy tak trudno dac dupy?" . Tylko Ty masz jeszcze ambicje, zeby to pytanie uzupelniec o komentarz 'I morda w kubel'.
                        • rafill Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 21:40
                          hello-kitty2 napisała:

                          > No zaraz dojdziesz do olsnienia (jak kolega, ktorego nicka nie pamietam) ''Czy
                          > tak trudno dac dupy?" . Tylko Ty masz jeszcze ambicje, zeby to pytanie uzupelni
                          > ec o komentarz 'I morda w kubel'.

                          Hola. Czy to właśnie nie wasz wymarzony samiec alfa, co nigdy przed wami nie okazuje strachu i słabości ?
                          • sea.sea Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 21:45
                            Że niby Marek samcem alfa?
                            Funkcjonalny półimpotent? Może we wszechświecie równoległym :)
                          • hello-kitty2 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 21:51
                            rafill napisał:

                            > Hola. Czy to właśnie nie wasz wymarzony samiec alfa, co nigdy przed wami nie ok
                            > azuje strachu i słabości ?

                            Przeciez przyznal sie do slabosci na pismie :) Eee tam, samcuje mlodszym, nowym kolezankom, rozkreca sie. To przykrecam :) Gdzie ta Alfica Aandzia?
                            • rafill Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 21:59
                              Marek, zajęczyce cię boksują, usłyszały, to chcą sprawdzić jaki z ciebie Alfa. Proponuję w odpowiedzi dwa lewe proste i kopa z prawej zadniej łapy.
                              • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:09
                                W necie kazdy może byc Alfa do kwadratu. Wracajac do tematu, Moja wspaniała żona mnie nigdy nie odmawia, mozż dlatego, ze mnie kocha, a moze z jakiegoś innego powodu? Dzisiaj spytalem, ile miała orgazmów. Odpowiedziała, ze trzy :). I jak tu nie byc szczęsliwym?
                                • rafill Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:12
                                  marek.zak1 napisał:

                                  > W necie kazdy może byc Alfa do kwadratu. Wracajac do tematu, Moja wspaniała żon
                                  > a mnie nigdy nie odmawia, mozż dlatego, ze mnie kocha, a moze z jakiegoś innego
                                  > powodu? Dzisiaj spytalem, ile miała orgazmów. Odpowiedziała, ze trzy :). I jak
                                  > tu nie byc szczęsliwym?

                                  Ale zadałeś nieprecyzyjne pytanie, bo
                                  - dzisiaj, czy w ogóle w życiu ?
                                  - z Tobą ?
                                  • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:21
                                    Dzisiaj i ze mną :)
                                    • zyg_zyg_zyg Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:30
                                      Ale powiedziała, że z Tobą? Bo może po prostu w Zarze dziś była na wyprzedaży?
                                      ;-)
                                      • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:35
                                        Zara, H&M, Marella. Tam chodzi. Ja w tym czasie spaceruję po Promenadzie. Mamy wspolne konto, a ona ma kartę. Jak mówia pieniądze szczęścia nie daja, tylko zakupy :).
                                        • mojemail3 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:37
                                          marek.zak1 napisał:

                                          > Zara, H&M, Marella. Tam chodzi (...)"

                                          Sieciowe szmaciarnie...Może mają przystojnych, młodych sprzedawców ???
                                          • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:46
                                            Co ty wiesz? Tam pracują same dziewczyny :). Przynajmniej w Promie w W-wie.
                                            • mojemail3 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:48
                                              marek.zak1 napisał:

                                              > Co ty wiesz? Tam pracują same dziewczyny :). Przynajmniej w Promie w W-wie.

                                              Okazuje się,że nic nie wiem...o Zarze w Warszawie...
                                              Znaczy, nie warto zaglądać;-)
                                              Dlatego stacjonarne lubię tylko sklepy sportowe...
                                              • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:51
                                                Polecam factory na Zeraniu. Fajne rzeczy.
                                                Tymczasem good night/bonne nuit les petits/biuenas noches muchachas.
                                                M.
                                              • hello-kitty2 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 08:57
                                                mojemail3 napisała:

                                                > marek.zak1 napisał:
                                                >
                                                > > Co ty wiesz? Tam pracują same dziewczyny :). Przynajmniej w Promie w W-wi
                                                > e.
                                                >
                                                > Okazuje się,że nic nie wiem...o Zarze w Warszawie...
                                                > Znaczy, nie warto zaglądać;-)
                                                > Dlatego stacjonarne lubię tylko sklepy sportowe...

                                                Kochana kiedys w Belgii stwierdzilam, ze dlaczego by nie poprzymierzac jakis Leviskow i tam szczena mi opadla. Mlody pan przede mna na kolanach! mierzy mi proporcje miedzy talia i biodrami jakims specjalnym sznurkiem. Od niego dowiedzialam sie, ze talia jest wyzej niz pepek. Wstyd ze tyle lat jako kulturystka podawalam zawyzone wymiary talii. Teraz wiem, ze podaje sie trzy (od gory): talia, pepek, opona :-)

                                                Takze sklepy z jeansami przebijaja sklepy sportowe, bo masz macanko i gapienie sie w tylek z odleglosci 20-30 cm, jak potrzebujesz znaczy :)
                                                • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 09:07
                                                  Teraz wszystko jasne. Juz wiem, dlaczego żona lubi jeździć do Belgii. Mówi, że do rodziny :)
                                      • mojemail3 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:35
                                        zyg_zyg_zyg napisała:

                                        > "Ale powiedziała, że z Tobą? Bo może po prostu w Zarze dziś była na wyprzedaży?
                                        > ;-) "

                                        Buty nowe kupiła, 3 pary na wyprzedaży, ja tak mam jak otwieram pudełko z nowymi, skórzanymi butami, odwijam z tych papierków i wdycham....ach, ach, ach ;-)
                                        • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:49
                                          Każdego rajcuje cos innego. Masz nowe buty - good for you :)
                                        • zyg_zyg_zyg Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 00:12
                                          > Buty nowe kupiła, 3 pary na wyprzedaży, ja tak mam jak otwieram pudełko z nowym
                                          > i, skórzanymi butami, odwijam z tych papierków i wdycham....ach, ach, ach ;-)

                                          Żeby przeżyć orgazm wielokrotny, szukasz hurtowni obuwia...? :-)
                                          • mojemail3 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 00:56
                                            zyg_zyg_zyg napisała:

                                            " Żeby przeżyć orgazm wielokrotny, szukasz hurtowni obuwia...? :-)"

                                            Nie. Hurtowni armatury oczywiście;-)
                                  • rekreativa Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:22
                                    Albo wiedza, albo szczęście, rafil :)
                                    • rafill Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:52
                                      rekreativa napisała:

                                      > Albo wiedza, albo szczęście, rafil :)

                                      A to zainteresowanie ze strony kobiety trzeba rozpatrywać w kategoriach szczęścia ? :P
                                      "O szczęście niepojęte..." :)

                                      Naprawdę, bez przesady.
                                      Nie uważasz, że robienie z siebie pajaca, tylko po to żeby zaliczyć, jest poniekąd żenujące ?
                                      Szczególnie, że mi się coraz mniej chce, więc w imię czego to wszystko ? Bo tak się powinno ?
                                      • rekreativa Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:55
                                        Ale ja się z Tobą całkowicie zgadzam w tym zakresie.
                                        Nawiązywałam jedynie do wypowiedzi Marka, który jest szczęśliwy, bo mu zona powiedziała, że miała orgazm.
                                • sea.sea Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:21
                                  Po trzydziestu pięciu latach małżeństwa jeszcze musisz pytać ile, bo bez tego, to nie wiesz? :)
                                  • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:31
                                    Ja nie pytam. Ona mi sama mówi :). Może chce mi sprawić przyjemność, Może tak jest. Nie wiem. Miłość to magia.
                          • rekreativa Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:11
                            Powiedz, w którym konkretnie momencie brak strachu przed drugą osobą i siła psychiczna utożsamiły Ci się z byciem chamowatym prostakiem, który ma w dupie potrzeby partnerki?
                            Bo ja tego związku kompletnie nie czaję.
                            • rafill Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:14
                              rekreativa napisała:

                              > Powiedz, w którym konkretnie momencie brak strachu przed drugą osobą i siła psy
                              > chiczna utożsamiły Ci się z byciem chamowatym prostakiem, który ma w dupie pot
                              > rzeby partnerki?
                              > Bo ja tego związku kompletnie nie czaję.

                              Nie martw się. Problem cały w tym, że każda kobieta czai to nieco inaczej :) Jakby tak nie było, to istniałaby idealna metoda na podryw ;)
                      • la_souris Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 08:00
                        > W Twoim przypadku dla niego mógl być fajny, kiedyś, zanim postanowiłaś, że Tobie należy sie > więcej. Dokad uświadomiłaś mu, że jest beznadziejny, miał fun.

                        Faktycznie, mogłam udawać orgazmy, wtedy pan i władca miałby fun i czułby się wartościowym kochankiem. Bo w końcu najważniejsze, żeby był jakikolwiek, nawet byle jaki seks :D
                        • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 08:31
                          Matematyka mi mówi, ze była w związku jedna zadowolona osoba, a teraz nie ma żadnej. Skoro dawniej był jeden orgazm w miesiącu, mozna było na spokojnie pracować nad zwiększeniem ilości. Wybrałas droge nacisku i konfrontacji, a efekt jest jaki jest.
                          • hello-kitty2 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 09:08
                            marek.zak1 napisał:

                            > Matematyka mi mówi, ze była w związku jedna zadowolona osoba, a teraz nie ma ża
                            > dnej. Skoro dawniej był jeden orgazm w miesiącu, mozna było na spokojnie pracow
                            > ać nad zwiększeniem ilości. Wybrałas droge nacisku i konfrontacji, a efekt jest
                            > jaki jest.

                            Ciekawe ile by poswiecali mezczyzni czasu na seks, mogac sie kochac codzinnie ale wiedzac, ze orgazm bedzie tylko raz na miesiac? Odpowiedz: raz na miesiac, max 10 min :)
                            • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 09:17
                              Ależ ja zawsze mówiłem, że kobiety są znacznie lepsze, bardziej cierpliwe, wyrozumiałe. Niestety tylko wtedy, jak kochają.
                              W omawianym przypadku wydaje mi sie, że po prostu czar prysł i to jest główna przyczyna nieporozumień.
                          • zyg_zyg_zyg Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 09:25
                            > Matematyka mi mówi, ze była w związku jedna zadowolona osoba, a teraz nie ma ża
                            > dnej.

                            Czyli średnio każda osoba była zadowolona w połowie. Rzeczywiście sobie dziewczyna pogorszyła sytuację...
                            • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 09:27
                              Oczywiscie. Ani orgazmu, ani małżeństwa.
                      • dreemcatcher Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 13:42
                        marek.zak1 napisał:

                        > USA jeśli nauczyciel powiedziałby uczniowi że jest beznadziejny i musi się pop
                        > rawić, wylatuje ze szkoły bo to tylko może ucznia załamać.
                        i tak się hoduje debili ..
                        ten kraj jest znany z fikcji filmowej którą potem niektórzy wcielają w życie bo w szkle nikt nie śmiał im powiedzieć że głupoty gada.
      • simpleman101 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 21:00
        Chyba tak zrobie poczekam jeszcze z miesiac potem ostatnia powazna rozmowai oddchodze bo nie wytrzymam dluzej w tej niepewnosci
        • mojemail3 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 22:32
          simpleman101 napisał(a):

          >"Chyba tak zrobie poczekam jeszcze z miesiac potem ostatnia powazna rozmowai odd
          > chodze bo nie wytrzymam dluzej w tej niepewnosci "

          Simplemanie, nie mogę uwierzyc, czytając Twoje wypowiedzi,że jesteś 48 letnim mężczyzną, emocjonalność i egzaltacja wypowiedzi sprawia,że wydajesz się jakby nastolatkiem...

          Po 15 latach 48 letni facet "poczeka jeszcze z miesiąc a potem ostatnia rozmowa" i odchodzi???
          Niebywałe, tak jakby problemy w związku dało się rozwiązać od maja do lipca jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, potupać nóżkami bo nie ma zabawy na codzień???


          Najmi
    • megamocny191 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 14:04
      Looknij na pomesku.org.pl tam Ci powiedza:)
    • rafill Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 17:32
      Pocieszę cię, że ja mam podobnie, ale mam ponad 12 lat mniej, a u mnie ciągnie się to już wiele lat. Także, co sobie pobzykałeś wcześniej to Twoje. Czas może na mecze i ryby ? A babę możesz olać. Seksu i tak nie będzie, a skoro tak, to może ci skoczyć. Rób jak uważasz, bo płaszczenie się nic nie da. To przeciwnik, którego albo rozdepczesz i poniżysz w walce albo przegrasz - one nie uznają współpracy i nie biorą jeńców. Coś jak mentalność azjatyckiej hordy. Będzie ci bić pokłony dopiero po tym jak uzna twoją przewagę, wyimaginowaną lub prawdziwą.
      • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 18:10
        Czy jeśli moja żona nie bije mi pokłonów, oznacza, że wygrała?
      • simpleman101 Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 21:05
        ale ja nadal chce bzykac jak ty to mowisz i z orobic to z osoba ktora cos do mnie czuje.Nie mam ochoty zrezugnowac z intymnosci <potrzebuje tego jak powietrza.
        • sea.sea Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 21:12
          Jako kobieta mogę Ci powiedzieć, że z tą już nie pobzykasz. Na 99%.
          • rafill Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 21:25
            sea.sea napisała:

            > Jako kobieta mogę Ci powiedzieć, że z tą już nie pobzykasz. Na 99%.

            Jako mężczyzna mogę tylko dodać, że z inną najprawdopodobniej też :)
            Poza paniami negocjowalnego afektu, rzecz oczywista.
        • daavid Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 07:08
          Na Twoim miejscu sprawdziłbym, czy nie masz wielkich rogów. Jeśli nie, to może dużo więcej czasu zostawiłbym kolegom. Może jakieś wypady na ryby na trzy dni. Jeśli chodzisz tylko za jej d... to ona tylko to wykorzysta a seks i tak będzie do d...
    • potwor_z_piccadilly Re: zona odmawia mi seksu 12.08.13, 23:00
      Może ty naucz się grać na saksofonie.
      Nie wiem, tak mi przyszło do głowy, bo moja pani na brzmienie tego instrumentu rozmarza się i sygnalizuje pełną gotowość do boju.
      Tobie proponuję nocną degustację win (abo chociaż kawkę) w Wuderbar na Corso Umberto w Taorminie.
      Polecam, bo magiczne to miejsce. Tam małżonka moja odpłynęła kompletnie.
      www.youtube.com/watch?v=F0CDzu5ivY0
    • magdulka26 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 09:35
      Ja Twój związek widzę w czarnych barwach,masz do wyboru-tkwić w tym związku bez sexu,miłych slów,tulenia,albo odejsć i zacząć od nowa.Zdaję sobie sprawę ze druga opcja nie jest taka prosta.
      • simpleman101 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 10:39
        dzieki za szczerosc
    • lilyrush Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 11:16
      Oj biedactwo...żebyś zaraz ne umarł
      nie no, rozumiem ze odmowa seksu to nie jest fajna rzecz, ale w całej swoje wymowie ten post jest żałosny
      I autor także. Jakbym takiego spotkała to na pewno nie spojrzałabym jak na obiekt seksualny
      • rafill Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 11:32
        lilyrush napisała:

        > Oj biedactwo...żebyś zaraz ne umarł
        > nie no, rozumiem ze odmowa seksu to nie jest fajna rzecz, ale w całej swoje wym
        > owie ten post jest żałosny
        > I autor także. Jakbym takiego spotkała to na pewno nie spojrzałabym jak na obie
        > kt seksualny

        No ba. To wszyscy wiemy.
        Wy kobiety, jako istoty z natury słabe, grawitujecie do źródeł siły. Fascynuje was ona jak narkotyk. W sumie najbardziej odstręczające dla mnie jest to, że w gruncie rzeczy na krótką metę łatwo jest was okłamać. Ale z drugiej strony - co to za życiowy partner, przed którym trzeba łgać i udawać. Z tej perspektywy samemu jest wygodniej, permanentne puszenie się przed partnerką i uważanie na to co się robi i co się mówi, żeby czasem nie zagrać fałszywej nuty - toż to horror.
        • simpleman101 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 12:19
          lilyrush !moze cos mi poradzisz,zdaje sobie sprawe z mojego zachowania robie bledy ale pracuje nad soba ,i dlatego szukam pomocy wsrod madrzejszych
          • marek.zak1 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 12:34
            W obecnej sytuacji musisz zagrać va banque. Postaw żonie ultimatum. Musi sie okreslić. Chce być z Toba albo nie. Jak nie - rozstajecie się.
            Ultimatum trwa 24 godziny.
            Good luck.
            • dreemcatcher Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 13:46
              długo .. skoro w zwiazku jest jak jest to w zasadzie powinna wiedzieć czego chce.
          • lilyrush Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 13:57
            przede wszystkim to przeczytaj swojego posta i zastanów sie na spokojnie co z tego jest prawda. No bo jeśli piszesz, ze do kwietnia było ok, a potem ze zmarnowałeś swoje życie to co- w ciągu pół roku życie zmarnowałeś? Czy przez 15 lat marnowałeś?-ale wtedy juz nie mogło być ok. Sprzeczny jestes
            Z jednej strony jest facet, który sie zdziwił swoja zona, z drugiej koleś, którego odczucia zony niewiele obchodzą, on sie martwi o swoje zdrowie,m bo seksu mało.
            Podobno faceci nie sa od myślenia tylko wolą zadania, wiec zrób analizę sytuacji i dalszy plan działania. Od użalania sie nad soba nic sie jeszcze nikomu w życiu nie zmieniło.
            Chcesz byc z zona- zastanów sie co zrobić, żeby sytuacje zmienić.
            nie chcesz byc z żona- odejdź i szukaj nowej partnerki
            • simpleman101 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 14:41
              lilyrush dziekuje
        • lilyrush Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 14:00
          Uważasz ze kłamanie ma sens?
          Jest mnóstwo kobiet, które uwielbiają byc opiekunka dla takiego biednego i nieszczęśliwego pana. Acz z seksem tez moze byc krucho.

          Kiedy sie rozejrzę w moim otoczeniu to każda z koleżanek lubiących seks nie miałaby ochoty na wiecznie nieszczęśliwego partnera.
          • simpleman101 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 14:30
            Masz racje pozdrowienia
        • hello-kitty2 Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 16:30
          rafill napisał:

          > Wy kobiety, jako istoty z natury słabe, grawitujecie do źródeł siły. Fascynuje
          > was ona jak narkotyk.

          No cos w tym jest, na potwierdzenie powiem, ze bardzo ciagnie mnie na silownie :)

          Sposob na podryw: podchodzi wczoraj do mnie pan i prosi o pomoc. Mialam mu wrzucic, w zasadzie na ptaka, dodatkowe sztangielki, spojrzalam kurcze po 20 kg i przytrzymac jak robil triceps oparty dlonmi i stopami o 2 laweczki. Zrobilo mi sie hmm cieplo, raz zeby z gracja wrzucic to zelastwo i potem jak machal dupskiem, a ja pochylona nad tym jego mymlonem (w sumie mial tam 100 kg), szkoda, ze waze mniej, bo bym zaproponowala swoj ciezar ciala, no w sumie w serii rozgrzewkowej by moze przeszlo :) Jak dwoje spoconych ludzi podchodzi do siebie i jest tam troche odkrytego ciala to zaczyna fajnie iskrzyc :) Sabat chodzisz juz na silke? Jak nie to idz! Mowie Ci.
          • zawle Re: zona odmawia mi seksu 13.08.13, 16:39
            hello-kitty2 napisała: > Sposob na podryw: podchodzi wczoraj do mnie pan i prosi o pomoc. Mialam mu wrzu
            > cic, w zasadzie na ptaka, dodatkowe sztangielki, spojrzalam kurcze po 20 kg i
            > przytrzymac jak robil triceps oparty dlonmi i stopami o 2 laweczki. Zrobilo mi
            > sie hmm cieplo, raz zeby z gracja wrzucic to zelastwo i potem jak machal dupski
            > em, a ja pochylona nad tym jego mymlonem (w sumie mial tam 100 kg), szkoda, ze
            > waze mniej, bo bym zaproponowala swoj ciezar ciala, no w sumie w serii rozgrzew
            > kowej by moze przeszlo :) Jak dwoje spoconych ludzi podchodzi do siebie i jest
            > tam troche odkrytego ciala to zaczyna fajnie iskrzyc :) Sabat chodzisz juz na s
            > ilke? Jak nie to idz! Mowie Ci.

            Dla mnie siłką to krew, pot i łzy:)))
          • rafill Na siłownię ? 16.08.13, 07:31
            hello-kitty2 napisała:

            > Sabat chodzisz juz na silke? Jak nie to idz! Mowie Ci.

            Ale po co ? To co dla zdrowia można wyćwiczyć, to da się zrobić sztangielkami, drążkiem i rowerem, czyli tak jak ćwiczę teraz. Siłownia mi nic nie daje, a sporo kosztuje.
            • rafill Re: Na siłownię ? 16.08.13, 08:22
              rafill napisał:

              > Ale po co ? To co dla zdrowia można wyćwiczyć, to da się zrobić sztangielkami,
              > drążkiem i rowerem, czyli tak jak ćwiczę teraz. Siłownia mi nic nie daje, a spo
              > ro kosztuje.

              Tzn. może jest taka motywacyjna atmosfera do ćwiczeń, i dużo różnych maszyn - no ok, są pewne pozytywy.
              • hello-kitty2 Re: Na siłownię ? 16.08.13, 09:07
                rafill napisał:

                > rafill napisał:
                >
                > > Ale po co ? To co dla zdrowia można wyćwiczyć, to da się zrobić sztangiel
                > kami,
                > > drążkiem i rowerem, czyli tak jak ćwiczę teraz. Siłownia mi nic nie daje,
                > a spo
                > > ro kosztuje.
                >
                > Tzn. może jest taka motywacyjna atmosfera do ćwiczeń, i dużo różnych maszyn - n
                > o ok, są pewne pozytywy.

                No przeciez opisalam jakie sa 'pozytywy' chodzenia na silownie :) Swoja droga gdzie i jak te kobiety maja Cie postrzegac jako atrakcyjnego mezczyzne jak Ty sie przed nimi kryjesz w chacie anonimowy posiadaczu sixpacka?

                To ile karnet kosztuje z ciekawosci zapytam? Ja teraz placilam w wiosennej promocji 25 euro na miesiac (wstep nieograniczony, 24h na dobe).

                NIech zgadne: nie chodzisz na silke, bo w Twoim rozumieniu nie wygladasz wystarczajaco dobrze? :-)

                Masz stojak do sztangi?
                • hello-kitty2 Re: Na siłownię ? 16.08.13, 09:41
                  hello-kitty2 napisała:

                  > Masz stojak do sztangi?

                  A nie przepraszam dopiero teraz doczytalam, ze Ty nie masz sztangi.

                  To jak Ty chcesz te miesnie zbudowac? Jak np robisz nogi? I jakim obciazeniem?

                  Cos mi sie wydaje, ze Ty sie tylko odchudzasz :-)
                  • rafill Re: Na siłownię ? 16.08.13, 10:57
                    hello-kitty2 napisała:

                    > Cos mi sie wydaje, ze Ty sie tylko odchudzasz :-)

                    Fakt, masz rację - wydaje Ci się :)
                    Co do sztangi - jest wygodna, ale wolne obciążenia są zwyczajnie lepsze.
                    • hello-kitty2 Re: Na siłownię ? 16.08.13, 11:08
                      rafill napisał:

                      > hello-kitty2 napisała:
                      >
                      > > Cos mi sie wydaje, ze Ty sie tylko odchudzasz :-)
                      >
                      > Fakt, masz rację - wydaje Ci się :)
                      > Co do sztangi - jest wygodna, ale wolne obciążenia są zwyczajnie lepsze.

                      Sztange zaliczamy do wolnych ciezarow :)
                      Nie wiem po co 'grasz' znawce. Zwyczajnie klamiesz, ukrywasz cos i sie wstydzisz. Jak chcesz. Odmeldowuje sie.
                      • rafill Re: Na siłownię ? 16.08.13, 11:24
                        hello-kitty2 napisała:

                        > Sztange zaliczamy do wolnych ciezarow :)
                        > Nie wiem po co 'grasz' znawce. Zwyczajnie klamiesz, ukrywasz cos i sie wstydzis
                        > z. Jak chcesz. Odmeldowuje sie.

                        Masz rację, wstydzę się :)
                        Muszę przełamać wstyd, już szukałem siłowni w pobliżu.
                        • hello-kitty2 Re: Na siłownię ? 16.08.13, 11:36
                          rafill napisał:

                          > Masz rację, wstydzę się :)
                          > Muszę przełamać wstyd, już szukałem siłowni w pobliżu.

                          Rozumiem Cie. Dlatego ja mam teraz fajna silke, bo jak pojde o 23:00 to jestem sama. Jak mi brzuchol wywali po calym dniu to nie musze nawet wciagac :) Mam nadzieje, ze znajdziesz cos fajnego. W Polsce to chyba jeszcze te 'karki' jak slysze. Tutaj tego nie ma. Ale fakt, ze trzeba sie umiec zdystansowac do tego co dzieje sie dookola, do spojrzen innych. Wypracowac sobie, jak wszystko. Dadz rade. Trzymam kciuki, jak znajdziesz cos fajnego daj znac, pochwal sie :)
                    • zawle Re: Na siłownię ? 16.08.13, 11:08
                      U mnie w mieście cena podobna. Koło 25 euro na miesiąc. Ja w domu bym się nie zmotywowała.
                      Mam bujak do robienia brzuszków, hantle i rower. Ale ...niczego na podłodze robić nie mogę bo mój pies mnie całą wyliże, potem się na mnie położy. Waży 45 kg. Rowerek nie...kot upodobał sobie moje kolana. Nie mam warunków. A ma ktoś z was jakiś program na PSP? Taki do tańczenia, ćwiczeń? Sprawdza się?
                      • hello-kitty2 Re: Na siłownię ? 16.08.13, 15:54
                        zawle napisała:

                        > U mnie w mieście cena podobna. Koło 25 euro na miesiąc. Ja w domu bym się nie z
                        > motywowała.
                        > Mam bujak do robienia brzuszków, hantle i rower. Ale ...niczego na podłodze rob
                        > ić nie mogę bo mój pies mnie całą wyliże, potem się na mnie położy. Waży 45 kg.
                        > Rowerek nie...kot upodobał sobie moje kolana. Nie mam warunków. A ma ktoś z wa
                        > s jakiś program na PSP? Taki do tańczenia, ćwiczeń? Sprawdza się?

                        Fajnie masz z tym domowym towarzystwem :) Program na PSP to pewnie jakis bajer, ktorego jeszcze nie musialam kupic synowi pewnie. Ale mam P90X na DVD (11 godzinnych programow cwiczen silowo - wytrzymalosciowo - rozciagajacych). Sprawdzal sie jak cwiczylam z kochankiem :-) Rowniez razem z mama, przez miesiac pociagnelysmy. W programie jest jeden trening dziennie (czyli codzinnie), ewentualnie 6 dni w tygodniu (z 1 dniem przerwy). Gwarantowane efekty po 90 dniach. No coz nigdy 90 dni nie udalo mi sie zrobic za jednym zamachem. Czyli jak jestem sama nie sprawdza sie. Najlepsze sa jednak treningi z partnerem :)
                        • zawle Re: Na siłownię ? 19.08.13, 11:41
                          hello-kitty2 napisała: Sprawdzal
                          > sie jak cwiczylam z kochankiem :-)

                          do tego nie są nam potzrebne ( na razie) filmy instruktażowe;)
Pełna wersja