Bierzcie brzydkich

23.08.13, 15:40
Kierując się doborem faceta kobieta bierze pod uwagę różne czynniki: charakter, wygląd, urok osobisty i wiele innych, o których nie mam pojęcia. W tym miejscu sugeruję wam, żebyście w wyborze życiowego partnera skreślili tych, za którymi oglądają sie inne. Jest kilka przyczyn, ale dam jedną. Otóż przy woborze sukienki, płaszcza, czy innego ciucha, nie patrzycie, czy one są ładne, czy nie. Wkładacie go na siebie i oceniacie, czy w nim wyglądacie dobrze, czy niekoniecznie. Sam ciuch może być ładny, ale to nie ma znaczenia, skoro stwierdzicie, że nie jest wam w nim dobrze.
Tak samo jest z facetem. Gdy będziecie spacerowały z przystojniakiem, na jego tle będziecie wyglądać znacznie gorzej, aniżeli idąc obok faceta o przeciętnej urodzie. Zupełnie olśniewająco będziecie jednak wyglądać dopiero wtedy, gdy będziecie szły pod rękę z brzydalem. Bierzcie więc brzydali. Naprawdę warto.

    • loppe Re: Bierzcie brzydkich 23.08.13, 15:56
      Poza tym słuchaj jak one wybierają ciuchy to też zwracają uwagę na to, żeby inne takiego samego ciucha na siebie nie nosiły:)
      • loppe Re: Bierzcie brzydkich 23.08.13, 15:59
        PS. co za zbieg okoliczności - rzadka na forum pochwała brzydoty dwukrotnie w ciągu 2 minut 2 wątki, Glam i Marka

        hm... żeby tylko nie powstała moda, bo wtedy trzeba by wrócić do niemodnych podobających się
    • sea.sea Re: Bierzcie brzydkich 23.08.13, 16:26
      Tak, niewątpliwie jednym z podstawowych i fundamentalnych kryteriów w kwestii wyboru partnera życiowego jest fakt, jak będziemy razem wyglądać jadąc razem do supermarketu (supermarketu, bo np ja na spacery ze swoim chadzam głównie do lasu, a tam nas oglądają wyłącznie bażanty i dziki).
    • triismegistos Ha ha ha, ale ty kuriozalne wymysły masz 23.08.13, 17:10
      Ja w sumie jakoś tak zazwyczaj gustowałam w brzydalach. Teraz za to mam obłąkańczo przystojnego faceta i dobrze mi z tym :)
    • rekreativa Re: Bierzcie brzydkich 23.08.13, 19:52
      W życiu nie wpadłam na to, żeby się porównywać wyglądowo z moim facetem.
      • marek.zak1 Re: Bierzcie brzydkich 23.08.13, 20:16
        Juz dawno temu Janusz Makarczyk w opowiadaniu ,,Piękny Hansel" stwierdził, że przystojny mężczyzna jest nie fair wobec swojej kobiety, a jak za nim sie oglądaja, zamiast za nia, to w ogóle jest niefajnie.
    • rafill Nie bierzcie brzydkich !! 24.08.13, 07:10
      Pod żadnym pozorem nie bierzcie brzydkich.
      Za każdym razem jak na nich spojrzycie to będzie wam się chciało rzygać.

      A oni i tak będą o sobie myśleli, że są przystojni.
      Pójdzie taki do lustra, w majtadałach obciągniętych lub - zwyczajnie - z dyndającymi jajami, w białym podkoszulku na ramiączkach z plamą z musztardy... I się przypatruje.
      "Ach gdyby tylko zrzucić parę kilo, pójść do fryzjera, dobrze się ubrać. Cóż to byłby za Adonis. No co, a nie ? Przecież jestem przystojny."

      Potem leniwo się przeciągnie, na chwilę przystanie, żeby puścić bąka, pójdzie do lodówki i... PSTTT. Kolejna puszka z piwem otwarta. No bo człowiek nie wielbłąd, napić się musi. A przecież piwo najlepiej gasi pragnienie.
      Ma trochę kalorii.
      Fakt.
      Może by się zacząć odchudzać ? Jakaś siłka ?
      No dobra, racja.
      No to postanowione - od Nowego Roku.
      • marek.zak1 Re: Nie bierzcie brzydkich !! 24.08.13, 09:20
        Wyjaśniam nieporozumienie. Brzydkich, ale dobrze zbudowanych.
      • rekreativa Re: Nie bierzcie brzydkich !! 24.08.13, 10:12
        To siebie opisujesz?
        • hello-kitty2 Re: Bierzcie inzynierow! 24.08.13, 10:25
          i ksztalcie dzieci na inzynierow. Osoby z wyksztalceniem technicznym sa poszukiwane. Tak jak powiedzil mi niedawno student politechniki 'wiem, ze nigdy nie bede mial klopotow z praca' i nie mial tu na mysli pracy za najnizsza czy srednia krajowa.

          • marek.zak1 Re: Bierzcie inzynierow! 24.08.13, 10:42
            Jak mówiła moja babcia ,,dobra partia - inżynier na stanowisku". Widzisz i w Holandii to się sprawdza.
          • zawle Re: Bierzcie inzynierow! 24.08.13, 10:43
            i odżywiajcie się zdrowo, to też inwestycja...;))
          • rafill Re: Bierzcie inzynierow! 24.08.13, 10:52
            hello-kitty2 napisała:

            > i ksztalcie dzieci na inzynierow. Osoby z wyksztalceniem technicznym sa poszuki
            > wane. Tak jak powiedzil mi niedawno student politechniki 'wiem, ze nigdy nie be
            > de mial klopotow z praca' i nie mial tu na mysli pracy za najnizsza czy srednia
            > krajowa.

            Prorok jakiś ? Czekaj tatka latka, rynek się wahnie, za 10 lat będzie pełno bezrobotnych techników...
            Inżynierów jest potrzebnych niewielu, a ich obecne braki są związane z tym, że kiedyś była ich nadprodukcja, W ZWIĄZKU Z CZYM nikt na te studia nie szedł... Sam pamiętam jak na przełomie systemów mój ojciec wyszydzał komunistyczną nadprodukcję inżynierów. Ale nie tylko on. Tak było.
            Za to na początku lat 90 o ile pamiętam w Polsce były poważne braki w zakresie ekonomistów. Pamiętam te tryumfalne hasła - rynek przyjmie każdą ilość specjalistów od marketingu i zarządzania. Wtedy ktoś posiadający tytuł magistra ekonomii w dużym korpo liczył się, wszyscy robili wielkie oczy. Teraz kto żyw ma ukończoną jakąś wyższą uczelnie (najczęściej jakieś psu na budę - psychologię, pedagogikę czy zarządzanie), a robią za śmieszne pieniądze i wykonują śmieszną pracę. O ile nie dokładają towaru w TESCO na wyspach.... I jeszcze cieszą się, że ją mają robotę.
            Jakiś czas temu przeczytałem odnośnie rekrutacji do banków, że do jednego z większych pani rekrutująca napomknęła o mile widzianej znajomości jakiegoś egzotycznego języka. Np. koreański... LOL. Po co komu język koreański do wciskania ludziom kredytów i funduszy inwestycyjnych ? Jak na takim stanowisku język angielski przydaje się rzadziej niż raz na pół roku...
            • marek.zak1 Re: Bierzcie inzynierow! 24.08.13, 11:28
              Nadprodukcji inżynierów, podobnie jaklekarzy nie będzie nigdy, bo studia są:
              - kosztowne i generalnie tylko na państwowych uczelniach,
              - trudne i upierdliwe, w tym całe mnóstwo matematyki i fizyki , które dla ogromnej wiekszości jest jak święcona woda dla diabła.
              - mało ludzi jest chętnych do podjęcia, a jeszcze mniej kończy.
              - fajniej jest studiować europeistykę, socjologię, psychologię .....
            • hello-kitty2 Re: Bierzcie inzynierow! 24.08.13, 16:11
              > Prorok jakiś ? Czekaj tatka latka, rynek się wahnie, za 10 lat będzie pełno bez
              > robotnych techników...
              > Inżynierów jest potrzebnych niewielu

              No niestety nieprawda. Inzynierowie to tez informatycy, uwazasz, ze im tez sie utnie? A kogo szuka Philips do konstuowania wkrotce robotow? W jakim kierunku zmierza cywilizacja? Sabat u mnie na dworcu nie pracuje od lat zadna pani w okienku, maszyny sprzedaja bilety, co ja gadam jakie bilety? Bilety tez sie juz skonczyly, papier nie potrzebny, abonament masz na karcie, robisz check in przed wejsciem do pociagu i check out po wyjsciu. Banki zamykaja odzialy, bo transakcje ida przez ineternet. Ekonomisci pozwalniani, bo Philips i inne giganty przeniosl ksigowosc na wschod, dzieki temu oszczedzil i zharmonizowal sobie papierkowa robote na swiecie. Zreszta jaka papierkowa? Faktury sa juz elektroniczne, kasjerzy tez juz nie potrzebni. W supermarkecie razem z wozkiem dostajesz skanerek i skanujesz wszystkie produkty ktore wkladasz do koszyka, przy kasie oddajesz pani skaner i placiesz karta, nie ma wykladania produktow na tasme. Jeszcze mozesz zaplacic gotowka ale jak dlugo nie wiem? Nawet sluzenie w armii polega na obsludze skomplikowanych urzadzen a nie na lataniu z giwera po polu.

              W jakim kierunku idzie swiat? W maszyny i elektronike. Co ekonomisci beda to produkowac i obslugiwac?
              • rafill Re: Bierzcie inzynierow! 24.08.13, 22:05
                Przeczytaj "Pianolę" Vonneguta.
                Skończy się rewolucją. Obecny świat jest poukładany pod kapitalizm, wraz z postępem technologii pojawienie się ogólnoświatowego socjalizmu jest według mnie nieuniknione. Natomiast mało prawdopodobne, by władza została oddana w sposób pokojowy.
                To jest oczywiste, ze względu na zanik klasy robotniczej, o którym piszesz. Sektor usług będzie kolejny. Ekonomiści głowią się nad tym od lat, ze względu na robotyzację sektora przemysłowego. Póki co wchłaniają ich usługi, ale automatyzacja wkracza tak daleko, że za niedługo nie będzie już czego robić.
                Co do zawodu informatyka, to uważam, że ten sektor czeka poważny kryzys. Maszyny są coraz to bardziej samosterowalne, a to co do tej pory było robione metodą chałupniczą jest wypierane przez rozwiązania systemowe (np. dawnej domowo robione strony www, teraz opieranie się na tanich i dostępnych szablonach itd.).
                • szopen_cn Re: Bierzcie inzynierow! 29.08.13, 06:49
                  Czasem nalezy spojrzec troszke dalej niz wlasny powiat.

                  Z powodow powyzej przez Marka wymienionych nadprodukcji inzynierow w przewidywalnej przyszolsci (jakies sto, dwiescie lat, dalej patrzec nie ma po co) nie bedzie.

                  Postep technologi i coraz szersze zastosowanie maszyn rzeczywiscie powoduje spadek zapotrzebowania na "klase robotnicza" (aczkolwiek do eliminacji bardzo daleko) ale jednoczesnie wynika z tego wzrost zapotrzebowania na inzynierow i technikow bedacych w stanie te wszystkie maszyny wymyslic, zbudowac, udoskonalic, zainstalowac i naprawic kiedy sie zepsuja.

                  Byc moze w twojej okolicy przemysl zanika i moze sie wydawac, ze znika tez praca dla inzynierow ale w skali swiatowej jest zupelnie inaczej.

                  Powiedziec mozna, ze im bogatsze spoleczenstwo tym wieksze zapotrzebowanie na inzynierow i "ogolnie technicznych". W tej sytuacji place w tej branzy tez odpowiednio rosna.

                  I to sie w ciagu tych nastepnych 100-200 lat nie zmieni.

                  • hello-kitty2 Re: Bierzcie inzynierow! 29.08.13, 10:32
                    szopen_cn napisał:

                    > Z powodow powyzej przez Marka wymienionych nadprodukcji inzynierow w przewidywa
                    > lnej przyszolsci (jakies sto, dwiescie lat, dalej patrzec nie ma po co) nie bed
                    > zie.

                    Rafila, Marek jest przeciez inzynierem :) Rozumiem, ze Ty tez. Pochwalisz sie czym sie zajmujesz (orientacyjnie)?

                    > Powiedziec mozna, ze im bogatsze spoleczenstwo tym wieksze zapotrzebowanie na i
                    > nzynierow i "ogolnie technicznych". W tej sytuacji place w tej branzy tez odpow
                    > iednio rosna.

                    Dokladnie tak jest, miliony euro w rekach profesorow z polibudy w Eindhoven na projekty, a studentow nie ma, z Indii sciagaja.
                    • szopen_cn Re: Bierzcie inzynierow! 30.08.13, 01:44
                      ello-kitty2 napisała:
                      > Rafila, Marek jest przeciez inzynierem :) Rozumiem, ze Ty tez. Pochwalisz sie c
                      > zym sie zajmujesz (orientacyjnie)?

                      Ja jestem aktualnie inzynierem od tego co kobietom dostarcza najwiekszej przyjemnosci...





                      Produkuje jedne z najlepszych na swiecie....





                      Czekolady.


                      A tak ogolniej to jestem inzynierem od produkcji spozywczej. Jako glowny inzynier w rozmaitych fabrykach zywnosci od wielu lat pracuje. Kilkanascie lat w Chinach i teraz juz ladnych kilka lat w Australii.
                      • zyg_zyg_zyg Re: Bierzcie inzynierow! 30.08.13, 08:52
                        mniam!
                        :-)
                      • hello-kitty2 Re: Bierzcie inzynierow! 30.08.13, 21:14
                        szopen_cn napisał:

                        > A tak ogolniej to jestem inzynierem od produkcji spozywczej. Jako glowny inzyn
                        > ier w rozmaitych fabrykach zywnosci od wielu lat pracuje. Kilkanascie lat w Chi
                        > nach i teraz juz ladnych kilka lat w Australii.

                        Ladnie. To opowiedz przy okazji o australijskich kobietach/mezczyznach, jesli masz jakies obserwacje z zakresu, o jakim tu rozmawiamy typu czy spedaleni, grzeczni, niegrzeczni, mescy czy kobiety lubia meska adoracje, czy kusza szpilkami, czy sa kobiece sa czy meskie, jakie zachowania dmasko-meskie sa powszechne, jakie akceptowalne, kto sie zajmuje dziecmi, ect.
                        • szopen_cn Re: Bierzcie inzynierow! 02.09.13, 06:28
                          hello-kitty2 napisała:

                          > Ladnie. To opowiedz przy okazji o australijskich kobietach/mezczyznach, jesli m
                          > asz jakies obserwacje z zakresu, o jakim tu rozmawiamy typu czy spedaleni, grze
                          > czni, niegrzeczni, mescy czy kobiety lubia meska adoracje, czy kusza szpilkami,
                          > czy sa kobiece sa czy meskie, jakie zachowania dmasko-meskie sa powszechne, ja
                          > kie akceptowalne, kto sie zajmuje dziecmi, ect.

                          Lokalne spoleczenstwo jest bardzo wymieszane (pi razy oko co trzeci mieszkaniec urodzil sie poza Australia) i w miare dobrze funkcjonuje jako wielokulturowe. Tak patrzac po biurze to z urodzonych tutaj jest trzech gosci pochodzenia angielskiego, jedna panna pochodzenia wloskiegio i jedna greckiego greckiego plus urodzonych za granica: jeden Franzuz ze Szwajcari, dwoje Sikhow z Indii i dwie osoby z Polski. W fabryce jest przeglad swiata z duza przewaga immigrantow.
                          Dodac do tego nalezy dosc duze rozwarstwienie spoleczenstwa pod wzgledem ekonomicznym, bardzo duze roznice pomiedzy "lepszymi i gorszymi" dzielnicami ale jednoczesnie w zasadzie brak social underclass na zauwazalna skale.

                          I z powyzszych powodow raczej nie da sie na temat Australijczykow generalizowac.

                          • hello-kitty2 Re: Bierzcie inzynierow! 02.09.13, 11:29
                            szopen_cn napisał:

                            > Lokalne spoleczenstwo jest bardzo wymieszane (pi razy oko co trzeci mieszkaniec
                            > urodzil sie poza Australia) i w miare dobrze funkcjonuje jako wielokulturowe.
                            (...)
                            W fabryce jest przeglad swiata z duza przewaga immigrantow.
                            (...)
                            > I z powyzszych powodow raczej nie da sie na temat Australijczykow generalizowac
                            > .

                            Ale rozumiem, ze immigranci sie jakos adoptowali do zwyczajow tubylcow? Czy kazdy klepie sobie zycie w stylu swojego kraju ojczystego? Piszesz, ze spoleczenstwo dobrze funkcjonuje jako wielokulturowe. Ale wlasnie jak funkcjonuje na plaszczyznie damsko-meskiej? Narody nie mieszaja sie? Pozenieni? Czy w wolnych zwiazkach? Kto jest u wladzy w zwiazkach? Mezczyzni wyemancypowani? Kobiety w domu czy w pracy?
                • protein.spill Re: Bierzcie inzynierow! 30.08.13, 15:48
                  > Co do zawodu informatyka, to uważam, że ten sektor czeka poważny kryzys. Maszyn
                  > y są coraz to bardziej samosterowalne, a to co do tej pory było robione metodą
                  > chałupniczą jest wypierane przez rozwiązania systemowe (np. dawnej domowo robio
                  > ne strony www, teraz opieranie się na tanich i dostępnych szablonach itd.).

                  Nie. W tej chwili istnieje potężny rozziew między możliwościami hardware'u (głównie rosnąca ilość rdzeni procesorów) i najpopularniejszym modelem programowania (obiektowo orientowane). Przemysł ciągle czeka na nowy, spójny i produktywny model, ale informatyka (w znaczeniu gałęzi nauki) jest ciągle w fazie "riserczu". Wnioski praktyczne dla tych co chcą dobrze płatnego zawodu: "pójście na informatykę" będzie się sprawdzać zarówno w nauce jak i w przemyśle przez najbliższe kilkadziesiąt lat.

                  Ale osobiście odradzam taki wybór ze względu na kasę: zawód jest wyjątkowo frustrujący, chyba że się go naprawdę lubi. Kto chce kasy, niech idzie w biznes.
                  • hello-kitty2 Re: Bierzcie inzynierow! 30.08.13, 22:36
                    protein.spill napisał(a):

                    > Ale osobiście odradzam taki wybór ze względu na kasę: zawód jest wyjątkowo frus
                    > trujący

                    Bo nic nie dziala? :)
                    • protein.spill Re: Bierzcie inzynierow! 30.08.13, 22:58
                      Bo rozwiaze je tylko polowe problemow ktore generuje ;)
      • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Nie bierzcie brzydkich !! 24.08.13, 11:34
        Rafill - poetyka wypowiedzi zdecydowanie Ci się zmienia, jak dla mnie z takie zwykłej, konkretnej na bardzo fajną, taką ciut nieoczywistą, opisową kontynuuj zdecydowanie :)
        serio :)
      • rekreativa Re: Nie bierzcie brzydkich !! 24.08.13, 17:42
        A tak nawiasem mówiąc, nie myślałeś, żeby coś pisać? Masz smykałkę :)
        • maracooja Re: Nie bierzcie brzydkich !! 30.08.13, 16:52
          Masz smykałkę. Zza krzaków czytam to forum i pamiętam conieco... a jednego tekstu sabatowego o grubej babie puszczającej głośne bąki z kleksem nie zapomnę do końca życia.
    • brak.polskich.liter Re: Bierzcie brzydkich 24.08.13, 14:27
      Marek, a tych rad udzielasz kierujac sie osobistym doswiadczeniem, czy teoretyzujesz?
    • bgz0702 Re: Bierzcie brzydkich 24.08.13, 17:23
      marek.zak1 napisał:

      > Kierując się doborem faceta kobieta bierze pod uwagę różne czynniki: charakter,
      > wygląd, urok osobisty i wiele innych, o których nie mam pojęcia. W tym miejscu
      > sugeruję wam, żebyście w wyborze życiowego partnera skreślili tych, za którymi
      > oglądają sie inne. Jest kilka przyczyn, ale dam jedną. Otóż przy woborze sukie
      > nki, płaszcza, czy innego ciucha, nie patrzycie, czy one są ładne, czy nie. Wkł
      > adacie go na siebie i oceniacie, czy w nim wyglądacie dobrze, czy niekoniecznie
      > . Sam ciuch może być ładny, ale to nie ma znaczenia, skoro stwierdzicie, że nie
      > jest wam w nim dobrze.
      > Tak samo jest z facetem. Gdy będziecie spacerowały z przystojniakiem, na jego t
      > le będziecie wyglądać znacznie gorzej, aniżeli idąc obok faceta o przeciętnej u
      > rodzie. Zupełnie olśniewająco będziecie jednak wyglądać dopiero wtedy, gdy będz
      > iecie szły pod rękę z brzydalem. Bierzcie więc brzydali. Naprawdę warto.
      >
      dziwne by to było kryterium doboru;)) ale nic nie piszesz o inteligencji, mam nadzieję ze jak brzydki to choć inteligentny
    • loppe Re: Bierzcie brzydkich 24.08.13, 18:38
      We are ugly, we try harder

      Jesteśmy brzydsi więc bardziej się staramy
    • stary.dziadyga Re: Bierzcie brzydkich 28.08.13, 18:12
      rada jak z kabaretu:

      "If you want to be happy for the rest of your life, never make a pretty woman your wife"

      A przystojniak dobry jest, czemu miał by robić kobietę brzydką?
      Jak ona ładna to razem wyglądają olśniewająco :)

      Wg mnie kobiety wlasnie powinny robić odwrotnie. Wiele problemów łóżkowycg bierze się potem z brania sobie takich "dobry chłopów", bo zwiazek może i spoko, ale do łóżka jak trzebaq pójśc to niestety cięzko szurając kapciami z niezbyt entuzjastyczną miną.

      Ja mam teraz przystojniaka i polecam!

      A inne babki..coż niech chociaz sobie popatrzą
      • loppe Re: Bierzcie brzydkich 30.08.13, 15:51
        Ad. Ja mam teraz przystojniaka i polecam!


        Czy to ten sam partner co pół roku temu, czy już inny Dziadunia?
        • stary.dziadyga Re: Bierzcie brzydkich 30.08.13, 15:56
          > Czy to ten sam partner co pół roku temu, czy już inny Dziadunia?

          Ten sam!
          • loppe Re: Bierzcie brzydkich 30.08.13, 15:59
            stary.dziadyga napisała:

            > > Czy to ten sam partner co pół roku temu, czy już inny Dziadunia?
            >
            > Ten sam!


            I'm so happy for You!:)
    • urquhart Re: Bierzcie brzydkich 29.08.13, 11:23
      Marek, Masz się za brzydkiego który musi "zapracować" na miłość?
      • bgz0702 Re: Bierzcie brzydkich 30.08.13, 17:15
        urquhart napisał:

        > Marek, Masz się za brzydkiego który musi "zapracować" na miłość?

        bardziej podejrzewam go o piękną żonę przy której zwyczajnie blednie;)
Pełna wersja