zawle 25.08.13, 08:31 Pierwsze pocałunki, dotykania, miłość? Wszystko miało tak wyraźne barwy i było takie intensywne. Ale się przeżarło i teraz bez ketchupu nie smakuje. Takie babcine wspominki.... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
gomory Re: Pamiętacie? 25.08.13, 09:16 Dla mnie nie tylko te pierwsze pocalunki, dotkniecia i uczuciowe uniesienia niosa w sobie ladunek intensywnych emocji. A Tobie z czasem nie bledna wspomnienia? Nie wycieka z pamieci coraz wiecej i wiecej szczegolow? Ale przyznaje, ze obecnie bym zaczal oceniac danie, musialbym je wpierw posmakowac z ketchupem... ale i z chrzanem, musztarda oraz rozmaitymi sosami w kolejnych dniach tygodnia ;). Czasy gdy po calowaniu i macaniu cyckow okreslalem namietnosc dziewczyn minely bezpowrotnie. Coz, to wlasnie cena doswiadczen. Odpowiedz Link
rafill Re: Pamiętacie? 25.08.13, 09:31 Może to jest problem ? Z czasem wymagania rosną, a możliwości maleją. Odpowiedz Link
zawle Re: Pamiętacie? 25.08.13, 10:00 To ja myślę o tym inaczej. Kiedyś przaśny chleb smakował. Teraz potrzebne są przyprawy, sosy i coraz to więcej ozdobników żeby się chciało. Pamiętam pewien wyjazd pod namiot z moim pierwszym chłopakiem. Się działo. Wspomnienia mam jakby nierzeczywiste, bajeczne, że tak mi się mogło chcieć i tak bardzo smakowało. Niedawno się spotkaliśmy, Też ten wyjazd pamięta:))) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Pamiętacie? 25.08.13, 15:00 zawle napisała: > To ja myślę o tym inaczej. Kiedyś przaśny chleb smakował. Teraz potrzebne są pr > zyprawy, sosy i coraz to więcej ozdobników żeby się chciało. Pamiętam pewien wy > jazd pod namiot z moim pierwszym chłopakiem. Się działo. Wspomnienia mam jakby > nierzeczywiste, bajeczne, że tak mi się mogło chcieć i tak bardzo smakowało. Ni > edawno się spotkaliśmy, Też ten wyjazd pamięta:))) A najlepsze jest, ze jak teraz na tego faceta spojrzec to NIC sie nie dzieje. Wiec co? Trzeba korzystac kiedy to sie dzieje do woli? Bo potem i tak juz sie tego nie odtworzy? I pozostaja tylko wspomnienia. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Pamiętacie? 25.08.13, 10:34 Ja pamiętam. Szczególnie beztroskę, z jaką człowiek się zakochiwał w wieku lat 16. Po prostu nic nie było istotne, tylko to, że ten ON jest taki słodki i że się już jutro zobaczymy i będziemy całować przez dwie godzinki :) Nie było żadnych "ale". A jak człowiek ma już 28, 30, 32... to jest tak: "zakochałam się, no cudnie, ale..." Odpowiedz Link
zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Pamiętacie? 25.08.13, 10:42 Ano właśnie - nic dodać nic ująć. Właśnie złapałem się na tym, że o ile wiele różnych historii, spotkań czy wydarzeń umyka systematycznie z mojej pamięci - to te pierwsze spotkania, pierwsze spacery za rączkę i pocałunki pamiętam bardzo dobrze. Ba - po latach 2 z tych nastoletnich miłości przypadkiem spotkałem (jedną w supermarkecie, a drugą z dzieckiem na spacerze w zoo) to od razu je poznałem mimo upływu ...nastu lat. Ech, wtedy nie istniało pojęcie czasu :) A teraz moja córka właśnie przechodzi te swoje pierwsze razy ...... :) kiedy to wszystko się wydarzyło ?? ;) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Pamiętacie? 25.08.13, 11:43 zorzyk.gitarzysta.basowy napisał: > Ano właśnie - nic dodać nic ująć. > Właśnie złapałem się na tym, że o ile wiele różnych historii, spotkań czy wydar > zeń umyka systematycznie z mojej pamięci - to te pierwsze spotkania, pierwsze s > pacery za rączkę i pocałunki pamiętam bardzo dobrze. a ja nie pamiętam aby coś z tego co przeżywałam kiedyś (nawet po raz pierwszy) robiło na mnie jakieś wielkie i piorunująco emocjonalne wrażenie. Ułomność charakteru chyba straszna, faceci byli fajni i są nadal, spotykam ich czasami. Pamiętam seks, pocałunki, frajdy i przygody szalone ale najlepsze było w tym wszystkim właśnie szaleństwo, to mnie kręciło najbardziej jak chociażby wspomniane przez zawle namiotowe wariactwa. Szaleństwo, ciągotka do przygód, wspólne zaufanie w tej naszej zwariowanej głupocie i to wszystko pamiętam najbardziej ale nigdy nie myślę o tym z sentymentem i żalem, nie wspominam emocji i fizyczności jako takich, a pomysły i gotowość na więcej. Tak wspominam te swoje pierwsze razy, dostarczyły mi info o tym na co mnie stać;)) Odpowiedz Link
urquhart Re: Pamiętacie? 26.08.13, 11:07 rekreativa napisała: > Ja pamiętam. > Szczególnie beztroskę, z jaką człowiek się zakochiwał w wieku lat 16 Jak ja się zakochiwałem moja partneką miała 16 lat , była dla mnie pierwszą partnerką, do tego ... wiecej nie bedę mówić bo i tak nie uwierzycie... Odpowiedz Link
zawle Re: Pamiętacie? 26.08.13, 17:09 urquhart napisał: ... wiecej nie bedę mówić bo i tak nie uwierzycie... Była kosmitką? Co nas tu może zaskoczyć? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Pamiętacie? 26.08.13, 20:48 zawle napisała: > urquhart napisał: ... wiecej nie bedę mówić bo i tak nie uwierzycie... > > Była kosmitką? Co nas tu może zaskoczyć? Lepiej feministka! :-) Odpowiedz Link
mojemail3 Re: Pamiętacie? 26.08.13, 20:38 urquhart napisał: > Jak ja się zakochiwałem moja partneką miała 16 lat , była dla mnie pierwszą par > tnerką, do tego ... wiecej nie bedę mówić bo i tak nie uwierzycie... > No nie mów,że jest Twoją żoną, bo...stracisz dobrą reputację;-) To może lepiej nie odpowiadaj... Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Pamiętacie? 26.08.13, 20:49 mojemail3 napisała: > No nie mów,że jest Twoją żoną, bo...stracisz dobrą reputację;-) > To może lepiej nie odpowiadaj... Nikt nie jest doskonaly :-) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Pamiętacie? 26.08.13, 21:20 hello-kitty2 napisała: > mojemail3 napisała: > > > No nie mów,że jest Twoją żoną, bo...stracisz dobrą reputację;-) > > To może lepiej nie odpowiadaj... > > Nikt nie jest doskonaly :-) na to urqu też ma linka w zanadrzu;)) nic nie bój, psycholodzy, antropolodzy i socjolodzy z pewnością znają genezę postępku Odpowiedz Link
yoric Re: Pamiętacie? 25.08.13, 13:57 Nie pamiętam tak, żeby odtworzyć detale, obrazy, czy emocje - ale raczej świadomie 'wiem', że było intensywnie. Teraz tego nie ma, jak to dobrze ujął Gomory, cena doświadczeń. Przy nowych znajomościach zdarza się taki odjechany stan, ale trwa krótko. W samym seksie już dawno nie miałem czegoś takiego, żeby "d... urywało". Odpowiedz Link
eudajmonika Re: Pamiętacie? 27.08.13, 14:45 A może nie cena doświadczeń, ale cena sukcesu? Sukcesu w Twoim rozumieniu, tzn. liczby relacji seksualnych, jakie udało Ci się nawiązać. Takiego sukces rodzaju rodzi pewność siebie, gdzie nie ma miejsca na intensywne przeżywanie emocji typu - da się pomacać/zaciągnąć do łóżka/zalać keczupem/chrzanem na pierwszej randce? Umówi się na następną? etc. Jak się nie da, to będzie następna chętna, no problem. Gdzie tutaj miejsce na intensywność doznań? Chemia zastąpiona rachunkiem prawdopodobieństwa. Odpowiedz Link
loppe Re: Pamiętacie? 25.08.13, 17:36 W sercach rozwianych, z hukiem dwururek rok sześćdziesiąty trzeci. Wiatr czas zawiewa. Miłość to? Życie? Płatki ich oczu? Płatki zamieci? Piasku, pamiętasz? Ziemio, pamiętasz? (K.Baczyński) Odpowiedz Link
loppe Re: Pamiętacie? 25.08.13, 17:39 Powracające retrospekcje: www.youtube.com/watch?v=szi_WeAqDW8 Odpowiedz Link
kruche_ciacho Re: Pamiętacie? 26.08.13, 10:37 ja pamietam ale patrzac z perspektywy to w jaki sposob przezywam te emocje majac lat .....nascie wiecej zdecydowanie bardziej mi odpowiada a seks szczegolnie lepiej Odpowiedz Link
dzwoneczek45 Re: Pamiętacie? 26.08.13, 18:23 Miło wspominam dawne lata i pierwsze próby ale teraz zdecydowanie jest lepiej. W tej chwili wiem co lubię i jak:) Dodatkowo przestałam się czerwienić jak to było wcześniej. Odpowiedz Link
eudajmonika Re: Pamiętacie? 27.08.13, 14:35 Pamiętam. Patrzę na tamtą siebie trochę z zazdrością, a trochę z sentymentem z jakim czasami patrzy się na dorastające dzieci poprzez filtr swoich doświadczeń. Coś niecoś przyblakłe te wspomnienia, ale za często ich nie przywołuję, raczej staram się o podobne przeżycia, i bywa, że się udaje :-). Odpowiedz Link