Męskość?

29.08.13, 21:45
W wątku obok dziewczyny rozwodzą się jak to w Polsce mężczyźni pozwalają sobie na zaczepki a w takiej Holandii faceci boją się głośniej odezwać przy babie są tacy grzeczni i podporządkowani, chętni do prac w domu, nigdy nie zaczepią i nic nie zrobią bez pozwolenia itp.
A ja wam mówię że gdyby w Srebrenicy był Polski kontyngent żołnierzy ONZ a nie 200 grzecznych Holendrów to żadnej masakry ludności cywilnej by nie było, bo Serbowie baliby się ryzyka. Ewentualnie zginęliby broniąc cywilów a nie bezczynnie przyglądali by się rzezi.
    • mojemail3 Re: Męskość? 29.08.13, 21:48
      Tu się zacznie dyskusja o kondycji wojska polskiego ( z dużej litery? )
      No ja nie wiem, nie wiem...idą tacy do wojska skuszeni przywilejami, a jak idą na wojnę to zdziwieni,że tam jest wojna a potem wracają w depresji i stresie pourazowym...
      • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Męskość? 31.08.13, 23:46
        Temat jak znalazł - jutro 1 września ;)
        www.youtube.com/watch?v=zq_lom8iXQM
        dorzucę głos w swoim stylu ;)
    • rekreativa Re: Męskość? 29.08.13, 21:54
      Gdyby babcia miała wąsy...
    • zawle Re: Męskość? 29.08.13, 22:56
      urquhart napisał: > A ja wam mówię że gdyby w Srebrenicy był Polski kontyngent żołnierzy ONZ a nie
      > 200 grzecznych Holendrów to żadnej masakry ludności cywilnej by nie było, bo Se
      > rbowie baliby się ryzyka. Ewentualnie zginęliby broniąc cywilów a nie bezczynni
      > e przyglądali by się rzezi.

      myślę że Ty sam byś wystarczył...walnąłbyś jakimś linkiem i już by wiedzieli że jesteś twardy i męski
    • hello-kitty2 Re: Męskość? 30.08.13, 00:18
      Tak przyznaja sie do porazki 'niebieskich chelmow' z 1995 roku. Ja kiedys pisalam o negatywnej stronie tego wyemancypowania, zreszta prosto z ksiazki do nauki holenderskiego. W czytance podawano dane porywnujace Holendra do Irlandczyka i Anglika, ze wprawdzie proporcjonalny i ladny ale nieseksowny i niepotrafiacy uwodzic. To prawda. Dziadyga dobrze ujala 'spedaloni' :-) No coz, moze jak sie przemieszamy bedzie balans.
      • urquhart rycerskość<>agresja , oddać życie za drugą osobę 30.08.13, 08:21
        Parę razy uczepiłaś się myśli że prawdziwa miłość to kiedy jest się w stanie oddać życie za drugą osobę. To poniekąd sterotyp męskości obrońcy, ryczerza, który panuje nad swoją samczą agresją ae jej nie wypiera w kierunku "drugiej matki" , grzecznego chłopca, itp. Jaki zarzut słyszysz najcześcięj? Że są tchórzliwi , nawet nie mają odwagi odejść od żony do kochanki, tak są przyzwyczajeni że mamusia a potem żona za nich bierze odpowiedzialność.
        Feministki walcząc z tradycyjną męskością, agresją ryzykiem zabiją się także rycerskość, obrończość, odpowiedzialność. Kobiecość też ma w sobie ciemne strony opiekuńczości tak zwaną zimną przemoc, zawłaszczanie, ubezwłasnowolnianie które się celowo lekceważy. Piszą o tym często choćby założyciele Masculinum. Masz przecież chłopca nie chcesz żeby był nijaki i pierdołowaty, holenderska druga matka?

        Męskość. A czy znasz przypadek że kobieta oddała by życie za swojego mężczyznę albo innego faceta? Nie dziecko, to dość powszechne w świecie przyrody i zwierząt gdzie nie ma uczuć wyższych a instynkt macierzyński jest silniejszy od innych.
        Bo w drugą stronę to znam sporo przykładów. Pomijając żołnierzy. Choćby niedawno gdy szaleniec strzelał w kine, paru facetów zamiast uciekać zakryło ciałami własne dziewczyny i zginęło żeby je osłonić, a one dzięki temu wyszły cało.
        demotywatory.pl/3878277
        • hello-kitty2 Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 30.08.13, 09:05
          Co mam Ci napisac Urqu? Pewnie, ze nie chce zeby byl ''spedalony'' ale czy tak mamy akurat na to wplyw? Dbam zeby mial duzo sportu (jest w 2 klubach: plywackim i footballowym), nie ganiam za agresje, chce sie boksowac to sie boksujemy, zachecam do rywalizacji, jak sie poplacze to mowie mu 'Don't be a pussy', jak podrosnie zabiore go na silke, bedzie tak duzy jak bedzie chcial. Mam nadzieje, ze testosteron zrobi swoje :)
        • triismegistos Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 30.08.13, 09:37
          Panie, a bo do od dzisiaj wiadomo, że wszystko co złe to przez feministki? I cyklistów rzecz jasna.
          • urquhart Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 30.08.13, 09:42
            Gdzieś widziałaś słowo "wszystko"?
            Wszytko ma swoje konsekwencje.
            W szczególności oczekiwanie że meżczyźni bedą drugimi matkami i jak kobiety.
            natemat.pl/53655,fundacja-masculinum-obali-stereotypy-chcemy-odmienic-przekaz-w-ktorym-facet-to-dupa-i-ciapa-albo-sprawca-przemocy
            • rekreativa Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 30.08.13, 11:42
              A to ciekawe, bo to przeciez faceci na tym forum stosują tę bipolarność: sprawca przemocy - dupa i ciapa.
              TY pierwszy zresztą.
              Ilekroć jest jakiś wątek o przemocy, molestowaniu, agresji, czy zwykłym buractwie, to zaczynasz zawodzić, że baby chcą z facetów zrobić dupy wołowe. Tak jakby nie mogło istniec nic pośrodku, tylko albo facet jest agresywnym twardzielem z całym pozytywnym i negatywnym tego bagażem, albo maminsynkiem, ciapą, ciotą, co ze łzami w oczkach się skryje za pierwszą z brzegu spódnicą.
              • triismegistos Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 02.09.13, 21:44
                Zapewne ci, który dokonywali masakry w Srebrnicy też zostali natchnieni przez feministki...
                • urquhart Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 02.09.13, 22:35
                  triismegistos napisała:

                  > Zapewne ci, który dokonywali masakry w Srebrnicy też zostali natchnieni przez f
                  > eministki...

                  W Srebrenicy Serbowie zamordowali wszystkich mężczyzn, chłopców i starców, kobiety puścili do Bośni.
                  pl.wikipedia.org/wiki/Masakra_w_Srebrenicy
                  Natomiast nienawiść do feminizmu natchnęła Breivika i pisał o tym manifesty
                  chociaż to myślenie bardzo niepoprawne polityczne i związek z jakimkolwiek konsekwencjami co feministyczna polityka wyprawia w skandynawii jest wypierany
                  www.theguardian.com/commentisfree/2011/jul/27/breivik-anti-feminism?CMP=twt_gu
                  • triismegistos Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 02.09.13, 23:00
                    Czyli feministki są winne zarówno agresji, jak i brakowi agresji. A co z kokluszem i gradobiciem?
                    • rekreativa Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 03.09.13, 10:31
                      "A co z koklus
                      > zem i gradobiciem?"

                      Oj, tez by jakiś związek znalazł.
                      Sa tacy, co wszędzie widzą udział palucha żydowskiego, są tacy, co gejowskiego, są tacy , co feministycznego. Tutaj padło na trzecią opcje.
                      • zawle Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 04.09.13, 08:58
                        rekreativa napisała:
                        > Oj, tez by jakiś związek znalazł.
                        > Sa tacy, co wszędzie widzą udział palucha żydowskiego, są tacy, co gejowskiego,
                        > są tacy , co feministycznego. Tutaj padło na trzecią opcje.

                        Myślę że feminizm jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Raczej chodzi o kobiety w ogóle. O te niechętne, nie zainteresowane, odrzucające. Tu boli.
                      • urquhart Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 04.09.13, 10:06
                        i ze akurat w skandynawii , to oczyscie nie moze miec zadnego zwiazku, skad znowu...
                        • hello-kitty2 Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 04.09.13, 10:24
                          urquhart napisał:

                          > i ze akurat w skandynawii , to oczyscie nie moze miec zadnego zwiazku, skad zno
                          > wu...

                          No wlasnie tez sie zastanawiam. Jaki to co sie dzieje w Sakandynawii ma zwiazek z Toba? No jeszcze zebys tam mieszkal, zebys mial zone stamtad. To jakas obsesja Twoja. Wrzuc na luz i ciesz sie swoja meskoscia zamiast :)
                        • triismegistos Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 05.09.13, 10:36
                          Ale, że co w Skandynawii? Gradobicia są częstsze czy epidemia kokluszu panuje?
                          • marek.zak1 Rycerz :) 07.09.13, 08:57
                            Dzis rycerzy wśród nas nie ma
                            Dawno chyba już zginęli.
                            Nikt nie broni juz honoru.
                            Tak, rycerzy diabli wzięli.

                            Nie, rycerze jeszcze żyją.
                            Znam takiego ja wojaka.
                            Nie ma tego, kto dzis powie:
                            Ja pokonam Marka Żaka.

                            Jest on twardy i bojowy,
                            A ja córą ojca Żaka.
                            Chce byc taka, jak mój ojciec.
                            Co tam chcę - ja będę taka.
        • po-trafie Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 30.08.13, 15:25
          > A czy znasz przypadek że kobieta oddała by życie za swojego mężczyznę
          > albo innego faceta?

          Zdajesz sobie sprawe, ze sa kobiety - ratowniczki gorskie i morskie, kobiety - policjanci, kobiety-strazacy (w Portugalii niedawno jedna zginela: tvp.info/informacje/swiat/portugalia-zginela-walczac-z-ogniem/12172524), kobiety w strazy granicznej etc.
          Kazda z nich naraza zycie dla innych, rowniez mezczyzn.
        • mojemail3 Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 30.08.13, 15:54
          Urquhart napisał:

          "Męskość. A czy znasz przypadek że kobieta oddała by życie za swojego mężczyznę albo innego faceta? Nie dziecko, to dość powszechne w świecie przyrody i zwierząt gdzie nie ma uczuć wyższych a instynkt macierzyński jest silniejszy od innych(...)"

          Bo to jest biologicznie uzasadnione, chronić kobiety, które będą stanowić o przetrwaniu kolejnych pokoleń. Zawsze tak było, od ludzi pierwotnych począwszy.Pomijam przypadki patologiczne.
          Pewnie parę kobiet z AK oddało życie za kolegów podczas przesłuchań, ale to była inna jakość kobiety, to było prawdziwe męstwo...
          • urquhart Re: rycerskość<>agresja , oddać życie za 30.08.13, 16:21
            mojemail3 napisała:

            > Urquhart napisał:
            >
            > "Męskość. A czy znasz przypadek że kobieta oddała by życie za swojego mężczyznę
            > Bo to jest biologicznie uzasadnione, chronić kobiety, które będą stanowić o prz
            mojemail3 napisała:
            > etrwaniu kolejnych pokoleń. Zawsze tak było, od ludzi pierwotnych począwszy.Pom
            > ijam przypadki patologiczne.
            > Pewnie parę kobiet z AK oddało życie za kolegów podczas przesłuchań, ale to był
            > a inna jakość kobiety, to było prawdziwe męstwo...

            No tak. Moja babcia też była sanitariuszką konspiracji i w Powstaniu cały czas na pierwszej linii i dostała Krzyż Walecznych za odwagę.
      • loppe Re: Męskość? 30.08.13, 15:49
        Holendrzy bardzo ciężko przechodzili okupację niemiecką. W zimie 1944/45 dochodziło tam do drastycznych sytuacji, ludzie masowo głodowali, a niektórzy umierali z głodu. Niemcy zarekwirowali 70% rowerów w kraju...
        • loppe Re: Męskość? 30.08.13, 15:57
          ... i bodaj wszystkie samochody
        • mojemail3 Re: Męskość? 30.08.13, 16:08
          loppe napisał:

          > Holendrzy bardzo ciężko przechodzili okupację niemiecką. W zimie 1944/45 dochod
          > ziło tam do drastycznych sytuacji, ludzie masowo głodowali, a niektórzy umieral
          > i z głodu. Niemcy zarekwirowali 70% rowerów w kraju...

          Loppe,ale Ty żartujesz oczywiście?
          "Głodowa zima" 44/45 to była ciężka nie tylko w Holandii, gdzie wprowadzono kartki jak u nas w stanie wojennym...
          Wystarczy obejrzeć sobie hurtem dwa filmy: holenderską " Czarną księgę" i białoruski " Idż i patrz" to są zupełnie odmienne obrazy wojny...
          • loppe Re: Męskość? 30.08.13, 16:18
            Nie, nie żartuję i Holendrzy mieli najgorzej ze wszystkich zachodnich społeczeństw pod okupacją. Nigdzie indziej śmierć głodowa się nie wydarzyła. W Polsce również, choć oczywiście mieliśmy bardzo ciężko. Swoją drogą to niesamowite jak ta niemiecka machina biurokratyczna do ostatnich dni wojny potrafiła przemieszczać pociągami jeńców i więźniów, gdy Rzesza kurczyła się tak, że w maju 1945 front zachodni i wschodni dzieliło już tylko kilkadziesiąt kilometrów. A oni dalej swoje. Wiesz dlaczego? Bo nie przyjmowali do wiadomości że już przegrali. To widać do dziś na meczach piłkarskich, gdy szwaby strzelają regularnie gole w ostatnich minutach.
            • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Męskość? 31.08.13, 23:56
              W świetle 120 minuty i 50 sekundy doliczonej jedenj minuty w dogrywce niedawnego meczu o Superpuchar nie można Ci Loppe odmówić pewnej dozy racji ;)
              www.youtube.com/watch?v=I1uyJDcXXI0
              ale historia - zarówno szwabów na wojnie, jak i ich meczów o medal czy puchar - wcale nie jest taka jednoznaczna bynajmniej ;) nawet zdaniem niemieckiego komentatora....
              www.youtube.com/watch?v=zSqSsp-lNv8
              • loppe Re: Męskość? 06.09.13, 18:48
                Świetny materiał Żorżyku. Acz ten drugi przykład w niczym nie podważa tezy:). Oto strzelenie dwóch w dodatkowym czasie gry, po 90. minucie, okazuje się jedynym sposobem by hydra nie miała czasu pokazać swej zwykłej mocy.
                • loppe Re: Męskość? 07.09.13, 19:32
                  Kontynuując, Adolf uwierzył że przegrał wojnę dopiero gdy odebrał meldunek, że Rosjanie są przecznicę od jego bunkra a meldujący ocenił iż powstrzymać ich będzie można jeszcze tylko dzień. Wtedy zamówił kanistry z benzyną na swój pogrzeb, co oczywiście załatwiono (doskonała organizacja), choć nie była to wcale prosta sprawa (w tym czasie Wehrmacht miał w całym Berlinie już tylko słownie jeden czołg na chodzie). Do tego momentu Kierownik planował genialne okrążenie Armii Czerwonej okrążającej Berlin, głównie przy użyciu nieistniejących już dywizji. A Eva tańczyła w bunkrze - to Zula, to Zula, dziś na dancingu hula.
    • prosty_facet Męskość? - może równowaga ? 04.09.13, 13:26
      Może prawdziwa męskość polega na zachowaniu równowagi i adekwatności zachowań
      w różnych sytuacjach ? Prawdziwie męski facet potrafi się zachować zawsze....
      Na wojnie zabije wroga, w łóżku z kobietą będzie taki, jak ona oczekuje, bo potrafi
      się dostosować do jej potrzeb. I oczywiście wie czego chce .... co nie oznacza,
      że dąży po trupach do celu.

      RÓWNOWAGA ......
      • mojemail3 Re: Męskość? - może równowaga ? 05.09.13, 10:49
        prosty_facet napisał:

        > Może prawdziwa męskość polega na zachowaniu równowagi i adekwatności zachowań
        > w różnych sytuacjach ? Prawdziwie męski facet potrafi się zachować zawsze....
        > Na wojnie zabije wroga, w łóżku z kobietą będzie taki, jak ona oczekuje, bo pot
        > rafi się dostosować do jej potrzeb. I oczywiście wie czego chce .... co nie oznacza,
        > że dąży po trupach do celu.
        >
        > RÓWNOWAGA ......
        >
        Bardzo to piękna i wzniosła dyskusja, ale obawiam się,że do niczego nas nie zaprowadzi...
        O ile kobiecość jest łatwiejsza nieco do definiowania( ale przerysowane jej formy prezentują osoby obojga płci do tej kobiecości aspirujące) to męskość jest cechą nie obcą obu płciom...
        Często kobiety tą męskością w charakterze, wytrwałości i sile biją panów...na głowę;-)

        Stąd to humorystyczne często ale prawdziwe zawołanie w mieszanym towarzystwie,że " ktoś tu musi być mężczyzną"...
        • jesod Kobiecość - to nasza broń 05.09.13, 14:47
          mojemail3 napisała:
          > O ile kobiecość jest łatwiejsza nieco do definiowania

          Tym trudniejsza do ogarnięcia i... ujarzmienia.

          mojemail3 napisała:
          > Często kobiety tą męskością w charakterze, wytrwałości i sile biją panów...na g
          > łowę;-)

          "Kobieta mnie bije..."
          www.youtube.com/watch?v=H5mzTWEUcIE

          mojemail3 napisała:
          > Stąd to humorystyczne często ale prawdziwe zawołanie w mieszanym towarzystwie,ż
          > e " ktoś tu musi być mężczyzną"...

          I wtedy z reguły panowie zaczynają rosnąć w oczach, puszyć się jak misie i wodzić wzrokiem, po obecnych z wielkim ukontentowaniem, że to właśnie oni - nikt inny na to miano zasługuje...
          :)
        • protein.spill Re: Męskość? - może równowaga ? 05.09.13, 22:48
          mojemail3 napisała:

          [...]
          > O ile kobiecość jest łatwiejsza nieco do definiowania( ale przerysowane jej for
          > my prezentują osoby obojga płci do tej kobiecości aspirujące) to męskość jest c
          > echą nie obcą obu płciom...
          > Często kobiety tą męskością w charakterze, wytrwałości i sile biją panów...na g
          > łowę;-)
          >
          > Stąd to humorystyczne często ale prawdziwe zawołanie w mieszanym towarzystwie,ż
          > e " ktoś tu musi być mężczyzną"...

          E tam, wytrwalosc nie jest i nigdy nie byla zwiazana wylacznie z meskoscia - to cecha pozadana i obecna u obu plci.

          Co do reszty zgadzam sie, widze to samo dookola. W ciagu ostatnich lat kobietom rozszerzyl sie wyraznie zakres wolnosci bycia soba, a facetom sie skurczyl, ten zakres oczywiscie... W moim odczuciu twardziel zajezdza dzisiaj pozerem i "przemocowcem" (co za potworek slowny swoja droga, jakas nowomowa czy co?), a slaby nadaj jest lajza jak byl. Dla jasnosci: nie mowie, ze zmienili sie ludzie - zmienil sie tylko ton jazgotu mediow. Ewidentnie wojna w ciagu najblizszych lat nie jest przewidywana.

          Zlosliwie mi wskoczylo do glowy:

          Gdzie ci mezczyzni, dzisiaj pytacie
          (skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie)
          chieliscie gender, no to go macie!
          (skumbrie w tomacie, pstrag)
          • mojemail3 Re: Męskość? - może równowaga ? 05.09.13, 23:24
            protein.spill napisał(a):

            (...)"W moim odczuciu twardziel zajezdza dzisiaj pozerem i "
            > przemocowcem" (co za potworek slowny swoja droga, jakas nowomowa czy co?), a sl
            > aby nadaj jest lajza jak byl. Dla jasnosci: nie mowie, ze zmienili sie ludzie -
            > zmienil sie tylko ton jazgotu mediow. Ewidentnie wojna w ciagu najblizszych la
            > t nie jest przewidywana"

            Czy męskość przejawia się w byciu " twardzielem" a to musi być tożsame z dominacją,przemocą? Męskość to też skłonność do ryzyka, twórczość, a teraz bierze taki metroseksualny z żoną kredyt na 30 lat i żyje z dnia na dzień, biorąc odpowiedzialność za obsługę zmywarki...

            protein.spill napisał:

            > Zlosliwie mi wskoczylo do glowy:
            >
            > Gdzie ci mezczyzni, dzisiaj pytacie
            > (skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie)
            > chieliscie gender, no to go macie!
            > (skumbrie w tomacie, pstrag)

            Eeee to trochę nie tak...gender to takie modne słowo-zapychacz, a społeczno-kulturowa tożsamość płciowa to już za Joanny D arc ( nie mam francuskiego przecinka;-) nie była jasno określona...
            Przyszło mi też do głowy kiedyś, że kobiety zagarnęły większość tych korzystnych męskich cech, a obserwując transwestytów, transseksualistów a nawet metroseksualnych mężczyzn nie mogę się oprzeć wrażeniu,że inspirujące są dla nich te przerysowane atrybuty kobiecości,które ja sobie odpuszczam, bo nawet jak chodzę na 12 cm obcasch to pewnym krokiem a nie drobiąc nóżkami...
            • protein.spill Re: Męskość? - może równowaga ? 06.09.13, 01:31
              mojemail3 napisała:

              > protein.spill napisał(a):
              >
              > Czy męskość przejawia się w byciu " twardzielem" a to musi być tożsame z domina
              > cją,przemocą?

              "Twardziel" - czemu nie?
              Dominacja i przemoc nie sa czyms zlym (ani dobrym). Po prostu cechy, calkiem przydatne jezeli kontrolowane, katastrofalne jezeli puszczone luzem. Druga strona miekkosci i zaufania.

              > Męskość to też skłonność do ryzyka, twórczość, a teraz bierze ta
              > ki metroseksualny z żoną kredyt na 30 lat i żyje z dnia na dzień, biorąc odpo
              > wiedzialność za obsługę zmywarki...

              Znowu to samo co przy wytrwalosci. Kobiety na pewno nie sa mniej tworcze. A co do leni - trafione w 10, tyle ze nie chodzi o to ze goli jajka, tylko ze len.
              • that.bitch.is.sick Re: Męskość? - może równowaga ? 07.09.13, 02:44
                protein.spill napisał(a):

                > mojemail3 napisała:
                >
                > > protein.spill napisał(a):
                > >
                > > Czy męskość przejawia się w byciu " twardzielem" a to musi być tożsame z
                > domina
                > > cją,przemocą?
                >
                > "Twardziel" - czemu nie?
                > Dominacja i przemoc nie sa czyms zlym (ani dobrym). Po prostu cechy, calkiem pr
                > zydatne jezeli kontrolowane, katastrofalne jezeli puszczone luzem. Druga strona
                > miekkosci i zaufania.
                >
                Przykro mi ale te cechy nigdy nie były zarezerwowane dla jednej płci. Dominacja, przemoc? Twardzielka? generalnie zastanawiam się czy jest sens definiować cechy męskie/kobiece w kontekście jakiś ról? to zostało postawione na głowie dziś to co powinien robić mężczyzna a co kobieta podlega ciągłym negocjacjom. Jednak pewnych podziałów nigdy nie da się zatrzeć. A może męskość i kobiecość definiować w kontekście tego co jest atrakcyjne dla płci przeciwnej.
                Uważam że środowiska LGTB zrobiły wspaniałą robotę dla definiowania estetyki męskości i kobiecości. Kto może być lepszym obserwatorem cech płciowych niż trans w fazie przekształceń?:)


                > > Męskość to też skłonność do ryzyka, twórczość, a teraz bierze ta
                > > ki metroseksualny z żoną kredyt na 30 lat i żyje z dnia na dzień, biorą
                > c odpo
                > > wiedzialność za obsługę zmywarki...
                >
                > Znowu to samo co przy wytrwalosci. Kobiety na pewno nie sa mniej tworcze. A co
                > do leni - trafione w 10, tyle ze nie chodzi o to ze goli jajka, tylko ze len.

                Nie mam co do tego pewności mojemail czy po wzorce męskości i kobiecości musimy sięgać do jakiejś określonej przeszłości. Były kobiety pionierki które kobiecość definiowały na nowo zrobiły tą robotę, dzięki nim możemy się poruszać w szerszych ramach, nie w sztywnym gorsecie. Kobiety które zakładały smokingi i paliły cygara w czasach gdy to było szokiem, albo takie które jako pierwsze dały się sfotografować nago w ciąży itd., albo te które zrobiły sobie tatuaże.
                Kobiecość to nie tylko sukienka w kwiatki lub postać w blond lokach tonąca w pąsowych falbanach. Cała historia kobiet jest potencjalną kopalnią kobiecości. Zamiast być zmuszonym do dopasowania do jednego schematu jak kobieta wiktoriańska, definiowanego przez męski autorytet, kapłanów, dziś możemy tworzyć kolaż z bardzo szerokiej palety, przykłady moje ulubione: debbie harry, kate bush, burleska, Naked Women's Wrestling League:).
                • mojemail3 Re: Męskość? - może równowaga ? 07.09.13, 20:09
                  that.bitch.is.sick napisała:
                  > Uważam że środowiska LGTB zrobiły wspaniałą robotę dla definiowania estetyki mę
                  > skości i kobiecości. Kto może być lepszym obserwatorem cech płciowych niż trans
                  > w fazie przekształceń?:)
                  >

                  Pewnie tak, jak kogoś coś mocno i osobiście dotyka, zyskuje głębsze doświadczenie, mocniejsze poznanie.
                  Mimo mojego w pewnych dziedzinach konserwatyzmu,w stosunku do środowisk LGTB odczuwam pewien rodzaj fascynacji, odmiennością zapewne, może właśnie przez przekraczanie przez nich granic.Zdaję sobie też sprawę, że przechodzą przez pasmo cierpień często, zanim się odnajdą w swoim ciele i w swoim życiu.
                  Ta fascynacja niczym nowym nie jest, przecież tak samo fascynowali, budząc jednocześnie odrazę i pożądanie kastraci, szczególnie kiedy byli obdarzeni talentem( śpiew) i urodą.
                  Rozumiem,że kreacja wizerunku strojem i makijażem jest konieczna,żeby ugruntować się w tożsamości, jednak sięgając wstecz, mieliśmy już panów w pończochach i perukach, więc jest to jednak pewna społeczna umowa, co jest wizerunkiem męskim a co kobiecym...
                  Kiedy pisałam o tym " szczególnym uroku" nie miałam na myśli koronek, żabotów i muślinów;-)Może ta starsza pani była inżynierem w dużym zakładzie, może była żołnierzem na wojnie?

                  that.bitch.is.sick napisała:

                  >" Nie mam co do tego pewności mojemail czy po wzorce męskości i kobiecości musimy
                  > sięgać do jakiejś określonej przeszłości. Były kobiety pionierki które kobieco
                  > ść definiowały na nowo zrobiły tą robotę, dzięki nim możemy się poruszać w szer
                  > szych ramach, nie w sztywnym gorsecie(...)"

                  Jasne,że tak, ja nie kwestionuję osiągnięć pionierek ( równouprawnienia?)
                  Taka Simone de Beauvoir i jej książka "Druga płeć " przez którą do końca szczerze mówiąc nie przebrnęłam...Simone to dość kontrowersyjna postać, ja jestem przecież z pokolenia wychowywanego w PRL, kiedy przyszła niepodległość, ja kończyłam podstawówkę...A Simone miała przecież kontrowersyjny romas z komunistami, wykazała się polityczą ślepotą, ale...jej prawo, przecież pragnęła nade wszystko wolności...
                  Jej hasło przewodnie: "Nikt nie rodzi się kobietą, lecz kobietą się staje",ciężko się z nim nie zgodzić,pewnie każda z nas doświadczyła tego procesu. Chociaż, jak się miało okazję kobietą urodzić, to kwestia kobiecości i jej manifestacji nie zaprząta myśli aż tak bardzo...
                  Chyba,że się ma w życiu doświadczenia zmuszające do przemyślenia tej kwestii...

                  Pozdrawiam Cię:)
                  >
                  >
            • rekreativa Re: Męskość? - może równowaga ? 06.09.13, 12:21
              " obserwując transwestytów, transseksualistów a nawet metroseks
              > ualnych mężczyzn nie mogę się oprzeć wrażeniu,że inspirujące są dla nich te prz
              > erysowane atrybuty kobiecości,"

              Nie bardzo rozumiem: Ciebie to dziwi?
              To chyba naturalne, że tęsknią za tym, czego nie posiadają, a posiadać pragną: za kobiecością, a nie za cechami męskimi, bo te już mają. A przerysowują albo celowo, ale wtedy to są drag queens i jest to pewien teatr, albo dlatego, że jeszcze się nie przyzwyczaili do nowej tożsamości, to w przypadku osób trans (i to mija z czasem).
              • mojemail3 Re: Męskość? - może równowaga ? 06.09.13, 12:34
                rekreativa napisała:
                > Nie bardzo rozumiem: Ciebie to dziwi?
                > To chyba naturalne, że tęsknią za tym, czego nie posiadają, a posiadać pragną:
                > za kobiecością, a nie za cechami męskimi, bo te już mają. A przerysowują albo c
                > elowo, ale wtedy to są drag queens i jest to pewien teatr, albo dlatego, że jes
                > zcze się nie przyzwyczaili do nowej tożsamości, to w przypadku osób trans (i to
                > mija z czasem).

                Bardzo mnie to nie dziwi, ale zastanawia na pewno.
                Te przerysowane cechy kobiecości to jest wytwór kilkudziesięciu ostatnich lat, ten "ideał kobiecości" zbliżony do króliczków z Playboya, a który z rzeczywistą kobiecością ma niewiele wspólnego.Ale to tylko moja osobista opnia;-)
                • hello-kitty2 Re: Męskość? - może równowaga ? 06.09.13, 13:04
                  mojemail3 napisała:

                  > Bardzo mnie to nie dziwi, ale zastanawia na pewno.
                  > Te przerysowane cechy kobiecości to jest wytwór kilkudziesięciu ostatnich lat,
                  > ten "ideał kobiecości" zbliżony do króliczków z Playboya, a który z rzeczywistą
                  > kobiecością ma niewiele wspólnego.Ale to tylko moja osobista opnia;-)

                  A jak postrzegasz ''rzeczywista kobiecosc"? To pomogloby moze odpowiedziec na pytanie jak ''cieszyc sie swoja kobiecoscia".

                  • mojemail3 Re: Męskość? - może równowaga ? 06.09.13, 13:21
                    hello-kitty2 napisała:

                    > A jak postrzegasz ''rzeczywista kobiecosc"? To pomogloby moze odpowiedziec na p
                    > ytanie jak ''cieszyc sie swoja kobiecoscia".
                    >
                    Kitty, to trudne choć kilka postów wczęsniej napisałam, że kobiecość jest łatwiejsza do definiowania niż męskość...
                    Przerysowane formy dla mnie odpadają, ale...zdarzyło mi się widzieć kilka razy w życiu takie drobne starsze panie, w zwiewnych sukienkach, w kapeluszach, w rękawiczkach i kobiecych bucikach, idących pod rękę ze swoimi staruszkami...
                    Wiem,że to idylliczna wersja, ale w tym przypadku zarówno wiek jak i wyeksponowane trzeciorzędowe cechy płciowe nie są istotne.
                    To jest kwestia tego nieuchwytnego uroku, którego nawet pierwszo i drugorzędowe cechy nie zapewnią...Ten urok mają już małe dziewczynki, nawet w stylizacji " dzidzia bandzior"...
                    • hello-kitty2 Re: Męskość? - może równowaga ? 06.09.13, 13:37
                      mojemail3 napisała:

                      > To jest kwestia tego nieuchwytnego uroku, którego nawet pierwszo i drugorzędowe
                      > cechy nie zapewnią...Ten urok mają już małe dziewczynki, nawet w stylizacji "
                      > dzidzia bandzior"...

                      Czyli kazda z nas to ma w sobie?
                      • mojemail3 Re: Męskość? - może równowaga ? 06.09.13, 13:40
                        hello-kitty2 napisała:

                        > mojemail3 napisała:
                        >
                        > > To jest kwestia tego nieuchwytnego uroku, którego nawet pierwszo i drugor
                        > zędowe
                        > > cechy nie zapewnią...Ten urok mają już małe dziewczynki, nawet w styliza
                        > cji "
                        > > dzidzia bandzior"...
                        >
                        > Czyli kazda z nas to ma w sobie?

                        Jasne,że tak, u Ciebie widziałam to na zdjęciu, tym z lustrem:)
                        Tylko nie używamy na codzień, to by było pretensjonalne...
    • losowylogin Re: Męskość? 04.09.13, 17:00
      Mam podejrzenia, że gdyby to był polski kontyngent to stałby równie bezczynnie bo uzbrojenie przehandlowałby za gorzałę, ewentualnie ostrzał z możdzierzy trafiłby w bośniacką wioskę. Wojny bym z męskością nie mieszał, bo po pierwsze w wojnie (jak i w prostytucji) nie ma niczego zabawnego ani romantycznego, a po drugie jest ona wyrazem najgorzej pojmowanego patriarchatu.

      Dla mnie męskość to odpowiedzialności za własne czyny i branie odpowiedzialności za innych kiedy jest taka potrzeba. Jeśli mówimy o męskości w kontekście łóżkowym - to inna strona medalu.
      • marek.zak1 Re: Męskość? 04.09.13, 20:03
        Twoje podejrzenia, że polski kontyngent przehandlowałby na gorzałę, są oparte na wysokiej opiniii na temat naszych rodaków. Dziękujemy.
        Napisz teraz na jakich misjach za granica Polacy przehandlowali broń. Afganistan, Wzgórza Golan, Irak....
        • losowylogin Re: Męskość? 04.09.13, 20:23
          Figura retoryczna oparta na takich akcjach jak szmugiel alkoholu przez Grom do Afganistanu na przykład. Nie twierdzę, że zawsze i wszędzie, wykpiwam tylko zrównanie męskości z mundurem, bo (pierwszy wątek smoleński na tym forum!) jak to działa w praktyce można było zobaczyć jak Tu-154 na przekór zdrowemu rozsądkowi wbił się w glebę. "Ogólnie to tu pizda jest, ale możecie próbować, oczywiście" - kwintesencja "męskości" w wydaniu wojska. Polskiego czy innego.
          • prosty_facet Re: Męskość? 05.09.13, 13:57
            losowylogin napisał:

            > Figura retoryczna (...) "Ogólnie to tu pizda jest, ale możecie próbować, oczywiście"
            > - kwintesencja "męskości" w wydaniu wojska. Polskiego czy innego.

            To określenie na brak warunków do lądowania wprawiło mnie w doskonały humor :-)
Pełna wersja