Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym radzicie

09.09.13, 11:26
Witam
Mam problem i już szlak mnie z tym trafia zupełnie. Jesteśmy z żoną najwyraźniej mocno niedopasowani rozmiarowo. Ona Twierdzi że jestem za duży a ona za wąska – wbrew pozorom to nie jest wymarzona sytuacja tylko ból. Za każdym razem kiedy zaczynamy się kochać (nawet przy długich grach wstępnych i często już po jednym lub kilku jej orgazmach) mam wrażenie jakbym kochał się z dziewicą. Muszę być mega delikatny, wchodzić powolutku, dosłownie centymetr w jedną stroną i do tyłu. A i tak jest ból i uciekanie. Ginekolog twierdzi że wszystko z nią jest ok. Dla mnie to duża nowość bo nigdy nie miałem aż takich problemów z innymi kobietami. Owszem mam dość grubego członka ale nie są to jakieś wielkie gabaryty (17 cm długości i trochę ponad 14 cm w obwodzie)

Dla mnie to naprawdę duży problem bo zabija to totalnie spontaniczność. Nawet po fajnej grze wstępnej kiedy jesteśmy na siebie już nieźle nakręceni przystępujemy do akcji i znowu STOP i całe podniecenie spada – to naprawdę żadna frajda kiedy zamiast tego fajnego dużego Ooooo! w momencie kiedy wchodzisz w swoją kobietę, widzisz na jej Twarzy głownie ból i wycofanie…  Później kiedy po kilku minutach ona się rozciągnie znowu zaczyna być przyjemnie ale to już nie to samo…

Inna sprawa że Ona ma bardzo niski próg tolerancji na ból i każda jej forma jest cierpieniem którego unika. Tu też się różnimy bo ja uważam że lekki ból (drapanie, przygryzanie potrafi być bardzo kręcący)

Może mieliście podobne problemy i jakoś sobie z tym poradziliście. Wszystkie sensowne uwagi cenne. Naprawdę się kochamy i to dla nas duży problem i szukam sposobu jak sobie z tym poradzić - jej sugestie że kiedyś mnie ociosa „jeszcze” odrzucam ;).

Ps. Tak wiem o żelach – pomagają ale nie rozwiązują sprawy, poród też nic nie zmieni bo była cesarka ;)
    • loppe Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 12:17
      Nie wiem dlaczego ginekolog twierdzi że wszystko z nią jest OK, skoro są takie bolesne objawy? Bo akomodacja członka o podanych rozmiarach doprawdy nie przedstawia normalnie problemu. Więc coś jest bardzo nie OK. A ginekolog powinien także coś wiedzieć o ewentualnych psychicznych powodów tego typu problemu, jeśli naprawdę nie dostrzega fizycznych. No skoro wszystko z nią OK, to by znaczyło również że nie nienormalnie wąskiej pochwy.
      • loppe Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 12:18
        Chyba wordprocesor coś poprzestawiał, miało być:

        A ginekolog powinien także coś wiedzieć o ewentualnych psychicznych powodach tego typu problemu, jeśli naprawdę nie dostrzega fizycznych. No a skoro wszystko z nią OK, to by znaczyło również że nie ma nienormalnie wąskiej pochwy.
        • loppe Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 12:26
          Skoro zaś Partnerka nie jest nienormalnie wąska to temat wątku jest chybiony (Ty nie jesteś nienormalnie duży w prąciu).
          • wredoot Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 12:45
            Ja się nie uważam ża nie naturalnie dużego. Miałem opinie że jestem duży ale to zawsze było na plus że jest to w sam raz. Teraz słyszę że jestem za duży.

            Też dziwi mnie opinia ginekologa. zwłaszcza że nie mogę mocniej wejść głębiej bo też jest ból. Według mnie coś jest z budową plus coś siedzi w głowie.

            Najgorsze jest to że nie możemy szczerze porozmawiać o tym co było wczesniej w jej życiu. Bo Ona na temat swoich przeszłych doświadczeń seksualnych i byłych facetów nie chce mówić praktycznie nic albo jest to absolutne minimum. Rozumiem że gadki o byłych zazwyczaj nie prowadzą w dobrą stronę ale czasem warto o tym pogadać jesli są problemy. Czy było tak wczesniej (ponoć nie), ale jak było z innymi, co można wykorzystać i tak dalej.

            Ja chce gadać o seksie i pracować nad niem ale z drugiej strony jest to znacznie trudniejsze... :(
            • zawle Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 13:03
              Boże....już od dłuższego czasu musicie być razem, skoro pojawiło się baby. Ginekolog twierdzi że nie ma problemu, więc może pora udać się do specjalisty? Tu nikt Wam nie pomoże. My tu tylko gadamy o seksie, nie rozwiązujemy żadnych problemów;)
              • loppe Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 13:07
                zawle napisała:

                > Boże....już od dłuższego czasu musicie być razem, skoro pojawiło się baby. Gine
                > kolog twierdzi że nie ma problemu, więc może pora udać się do specjalisty? Tu n
                > ikt Wam nie pomoże. My tu tylko gadamy o seksie, nie rozwiązujemy żadnych probl
                > emów;)

                Przede wszystkim trzeba zasięgnąć drugiej opinii ginekologicznej. Ocena 1 lekarza to zdecydowanie za mało.
            • rekreativa Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 13:28
              Niby z budową partnerki wszystko w porządku, ale jednak cesarka była.
              To z jakiego wskazania ona była, jeśli możesz zdradzić?
    • twojabogini Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 13:49
      Penisa masz w normie, nie jest za duży, ani za gruby. Całkiem przeciętny. Jeśli ginekolog twierdzi, że budowa anatomiczna twojej żony jest również w porządku - to sądzę, że wie co mówi, jeśli jednak macie co do tego wątpliwości - warto zasięgnąć innej opinii.

      >Najgorsze jest to że nie możemy szczerze porozmawiać o tym co było wczesniej w jej życiu. >Bo Ona na temat swoich przeszłych doświadczeń seksualnych i byłych facetów nie chce >mówić praktycznie nic albo jest to absolutne minimum. Rozumiem że gadki o byłych >zazwyczaj nie prowadzą w dobrą stronę ale czasem warto o tym pogadać jesli są problemy. >Czy było tak wczesniej (ponoć nie), ale jak było z innymi, co można wykorzystać i tak dalej.

      >Ja chce gadać o seksie i pracować nad niem ale z drugiej strony jest to znacznie trudniejsze... :(

      Twój pomysł, aby w ramach "rozwiązywania problemu" twoja żona zwierzyła ci się ze swojego życia erotycznego jest chory. Nie jesteś specjalistą ani terapeutą twojej żony i kobieta słusznie odmawia ci udzielenia żądanych informacji. To nie jest niechęć do rozwiązania problemu, tylko uzasadniona obrona własnych granic.

      Problem da się rozwiązać tylko w jeden sposób - udając się do specjalisty, w przypadku zaburzeń w życiu seksualnym pary właściwy jest ginekolog.

      >Inna sprawa że Ona ma bardzo niski próg tolerancji na ból i każda jej forma jest >cierpieniem którego unika. Tu też się różnimy bo ja uważam że lekki ból (drapanie, >przygryzanie potrafi być bardzo kręcący).
      Nawet p
      > o fajnej grze wstępnej kiedy jesteśmy na siebie już nieźle nakręceni przystępuj
      > emy do akcji i znowu STOP i całe podniecenie spada – to naprawdę żadna fr
      > ajda kiedy zamiast tego fajnego dużego Ooooo! w momencie kiedy wchodzisz w swoj
      > ą kobietę, widzisz na jej Twarzy głownie ból i wycofanie…

      Nie każdy musi lubić ból w seksie, a różne preferencje partnerów to nie to samo co niedopasowanie. Zdaje się, że twoją preferencją (tak wnioskuję z postów) jest silne nakręcenie i szybki dość ostry stosunek, potrzebujesz też bodźca w postaci oznak rozkoszy u kobiety. Kiedy tak się nie dzieje - opada (podniecenie). Nie wiem jak ostro działasz - ale istnieje ryzyko, że zadajesz w ten sposób ból kobiecie i poprzednim partnerkom także - tyle, ze one nie musiały znosić tego jako stałego menu seksualnego do końca życia, lub z innych względów im to nie przeszkadzało - miały czułego kochanka, albo wibrator.. OOO w momencie kiedy mężczyzna rozpoczyna stosunek w większości wypadków jest udawane, chyba, że pobudziłeś wcześniej punkt G, albo wywołałeś u kobiety orgazm łechtaczkowy na skutek długiej stymulacji - powyżej 40 minut. Żonom udawać się nie chce, bo ile można.
      • twojabogini errata 09.09.13, 14:06
        > Problem da się rozwiązać tylko w jeden sposób - udając się do specjalisty, w pr
        > zypadku zaburzeń w życiu seksualnym pary właściwy jest ginekolog.

        Tfu...seksuolog. I nie zrobisz źle idąc tam najpierw sam. Jeśli jedynym sposobem na satysfakcję seksualną mężczyzny jest szybki i ostry stosunek, bo w przeciwnym przypadku "opada napięcie", to jest to wystarczający powód do konsultacji. Najczęstszą przyczyną są przyzwyczajenia masturbacyjne, które powodują preferowanie silnych bodźców.
        Drugim powodem dla ktorego warto się skonsultować jest twoja niezdrowa ciekawość co do przeszłości seksualnej żony. Jeśli masz z tym problem seksuolog pomoże ci uporać się z problemem.
        Trzecim powodem jest przekonanie "mam wielkiego penisa" oraz oczekiwanie, że partnerka już od początku stosunku będzie przejawiać oznaki rozkoszy. Żeby kobieta odczuła rozkosz - najpierw trzeba jej tą rozkosz sprawić.
        Jak widzisz - naprawdę warto skonsultować się ze specjalistą.
        • zawle Re: errata 09.09.13, 14:26
          twojabogini napisała:
          Jeśli jedynym sposobe
          > m na satysfakcję seksualną mężczyzny jest szybki i ostry stosunek, bo w przeciw
          > nym przypadku "opada napięcie", to jest to wystarczający powód do konsultacji.
          > Najczęstszą przyczyną są przyzwyczajenia masturbacyjne, które powodują preferow
          > anie silnych bodźców.
          > Drugim powodem dla ktorego warto się skonsultować jest twoja niezdrowa ciekawoś
          > ć co do przeszłości seksualnej żony. Jeśli masz z tym problem seksuolog pomoże
          > ci uporać się z problemem.
          > Trzecim powodem jest przekonanie "mam wielkiego penisa" oraz oczekiwanie, że pa
          > rtnerka już od początku stosunku będzie przejawiać oznaki rozkoszy. Żeby kobiet
          > a odczuła rozkosz - najpierw trzeba jej tą rozkosz sprawić.
          > Jak widzisz - naprawdę warto skonsultować się ze specjalistą.

          Że odwołam się do religii...mój Boże.
          • sea.sea Re: errata 09.09.13, 16:47
            Jw. Weź, boginka, zacytuj może treść posta, na którego odpowiedziałaś, bo Twoja wypowiedź się ni w ząb nie trzyma kupy z tym, co autor napisał. Wymysły, z brudnego palca u stopy wyssane interpretacje i jak zwykle wizja faceta-brutala, co chce po prostu bezproblemowo wsadzić i się spuścić.
      • zawle Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 14:22
        twojabogini napisała:
        ale istnieje ryzyko, że zadajesz w ten sposób ból
        > kobiecie i poprzednim partnerkom także - tyle, ze one nie musiały znosić tego
        > jako stałego menu seksualnego do końca życia, lub z innych względów im to nie p
        > rzeszkadzało - miały czułego kochanka, albo wibrator.. OOO w momencie kiedy męż
        > czyzna rozpoczyna stosunek w większości wypadków jest udawane, chyba, że pobudz
        > iłeś wcześniej punkt G, albo wywołałeś u kobiety orgazm łechtaczkowy na skutek
        > długiej stymulacji - powyżej 40 minut. Żonom udawać się nie chce, bo ile można.

        Jak widzisz diagnoza już postawiona. Na podstawie domysłów zresztą.
        Co do reszty....nie przepadam za długą grą wstępną...w poziomie zaraz chce mi się spać, zwłaszcza przy mizianiu. Nie wiem gdzie mam punkt G i czy on w ogóle istnieje. Lubię szybkie, ostre numerki. Nie miałam w ręku wibratora. Gdy ktoś usiłował stymulować moją łechtaczkę 40 minut to chyba umarłabym ze śmiechu. Czy jestem chora?
        • kag73 Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 14:49
          Ja z kolei gdyby ktos 40 minut obrabial moja lechtaczke pewnie potrzebowalabym potem jakiejs masci na zlagodzenie podraznien czy cus;) Toz to wiecznosc cala, sa kobiety ktore podniecone, przy minecie dochodza w 3 minuty albo krocej, z doswidczenia mowie:) Podniecona mozna byc tez bez stymulacji punktu G.
          I owszem nie trzeba udawac mowiac "OOO" w momencie kiedy mezczyzna zaczyna wprowadzac penisa do pochwy, niektore babki to podnieca, na to wlasnie czekaly, wreszcie "ooooh...", niektore lubia ten"przyjemny" bol, bo bywa taki "przyjemny" bol, bo niby boli a jednak sie podoba.
          Ze jego zona do takich nie nalezy, to juz inna bajka, niemniej jednak takie kobiety istnieja.
          Tez radze zapytac innego ginekologa. Nie, nie bede doradzala znieczulenia alkoholem;)) pohamuje sie;)
          • dreemcatcher Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 15:56
            >Nie, nie bede doradzala znieczulenia alkoholem;)) pohamuje sie;)
            dobrze gada polać jej
            > Ja z kolei gdyby ktos 40 minut obrabial moja lechtaczke pewnie potrzebowalabym potem >jakiejs masci na zlagodzenie podraznien czy cus;) Toz to wiecznosc cala
            a co dopiero facet , w "Nic śmiesznego był taki wątek z palcem " :)
        • potwor_z_piccadilly Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 17:46
          zawle napisała:

          > Lubię szybkie, ostre numerki.

          Coś mi przypomniałaś i sprawę cito załatwiłem.
          Gdzieś do Dobrodzienia zadzwoniłem (wszedłem na stronę firmy i wyczytałem że do 18 pracują) bo tam wyprodukowano nasze łóżko.
          Ostry seks, psa krew.
          W sobotę rano moja pani czymś zakręciła i stało się. Pani krótki, acz ostry atak wytrzymała, a nawet była szczęśliwa, ale łóżko nie. Jako że w czasie tej akcji mebel troszkę po sypialni się przemieszczał, to nóżka (plastikowe g....) podpierająca centralnie środkową belkę nie wytrzymała.
          Przywiozą nową, tym razem drewnianą. Zamontuję, filcem podkleję i powinno być ok.
          Tak przy okazji pytanie do autora wątku.
          Jaki rozmiar butów nosi Twoja pani ?
          Ps. Ty naprawdę mi przypomniałaś o sprawie.
          • zawle Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 20:45
            potwor_z_piccadilly napisał:> Przywiozą nową, tym razem drewnianą. Zamontuję, filcem podkleję i powinno być o
            > k.

            Drewniane łóżka strasznie skrzypią.
            • potwor_z_piccadilly Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 21:10
              zawle napisała:

              > Drewniane łóżka strasznie skrzypią.

              To nasze jest drewniane (bukowe), ale to solidny produkt, nie skrzypi. Słabym punktem była ta plastikowa nóżka podpierająca środkowa belkę na której opierają się dwie ramy pod dwa materace.
              Dokładnie to tyle że w wymiarach 180/200 plus para szafek.
              allegro.pl/lozko-160x200-nowe-drewno-materac-producent-lissy-i3517248247.html

        • twojabogini Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 11:15
          Gdy ktoś us
          > iłował stymulować moją łechtaczkę 40 minut to chyba umarłabym ze śmiechu. Czy j
          > estem chora?

          Nie. Nie jesteś. Żona autora wątku też nie. Po prostu nie lubi szybkich numerków. Do tego jej mąż oczekuje, że będą jej sprawiać rozkosz, a jeśli ona nie robi ooo, to on się czuje zaraz mniej podniecony. Kobiety, które nie lubią szybkich numerków, zazwyczaj potrzebują dłuższej stymulacji przed stosunkiem, gdyż inaczej nie są w stanie osiągnąć satysfakcji podczas stosunku. Normalne są i kobiety osiągające orgazm podczas stosunku w minutę i te które potrzebują czasu i te które w ogóle nie osiągają orgazmu przy stosunkach, choć szybkie numerki lubią. Te które nie lubią też są normalne.

          Część par przy takich preferencjach rezygnuje ze starań o orgazm kobiety podczas stosunku i partner po prostu zapewnia kobiecie orgazm przed lub po stosunku, albo ona zapewnia go sobie sama, gdy ma ochotę.
          Zazwyczaj jeśli kobiety nie przepadają za szybkimi numerkami, a mężczyzna i owszem, ale nie oczekuje on, że kobieta będzie przeżywała rozkosz - to kobiety nie mają problemu z szybkimi numerkami. Da się to zrobić tak, żeby nie sprawiać kobiecie bólu.
          Ponadto ŻADNE problemy seksualne nie uzasadniają naruszania granic partnera, w tym wypytywania o jego przeszłość seksualną. Mąż to nie terapeuta.
          • kag73 Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 11:31
            Ale autor tutaj nic nie pisal o szybkich numerkach, wspominal o problemach wejscia do pochwy nawet po dlugiej grze wstepnej i po orgazmie partnerki, dlatego trudno mu zarzucac, ze jest napalony i chce szybkiego numerku.
      • hello-kitty2 Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 19:59
        twojabogini napisała:

        OOO w momencie kiedy męż
        > czyzna rozpoczyna stosunek w większości wypadków jest udawane,

        Ale to przeciez nie chodzi o 'OOO' jak ooorgazm wiec udawanie czego by wchodzilo w gre? Tylko o 'OOO' od przyjemnego wreszcie wypelnienia, ktorego sie nie mozesz doczekac.

        chyba, że pobudz
        > iłeś wcześniej punkt G, albo wywołałeś u kobiety orgazm łechtaczkowy na skutek
        > długiej stymulacji - powyżej 40 minut.

        Jezu skad te dane? :) powyzej 40 min stymulacji lechtaczki przed penetracja to dla mnie oznacza, ze lechtaczke moge sobie zezlomowac, juz mi sie do niczego nie przyda, zdarta do kosci :-)

        • sea.sea Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 20:08
          Zapewne, droga Kitko, wynika to z tego, że łechtaczkę Ci przez całe życie stymulowały chamy i łóżkowe prostaki, a nie prawdziwi, wyrafinowani kochankowie. Na pewno stymulowali Ci ją źle i niesatysfakcjonująco, ale jako że nie jesteś żoną, mogłaś sobie pozwolić na symulowanie orgazmów, ponieważ masz wibrator. CBDO
          • zawle Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 20:43
            Mój Boże...zaczynamy sobie mierzyć nadgarstki:)) Mój ma 17 cm, a zawsze uważałam że mam szczupłe ręce:)) Może dlatego że mam 16, 16 cm wydaje i się w sam raz:))) Ile macie w bicepsie w trakcie wzwodu? ;))) A bez?
            • bgz0702 Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 20:52
              zawle napisała:

              > Mój Boże...zaczynamy sobie mierzyć nadgarstki:)) Mój ma 17 cm, a zawsze uważała
              > m że mam szczupłe ręce:)) Może dlatego że mam 16, 16 cm wydaje i się w sam raz
              > :))) Ile macie w bicepsie w trakcie wzwodu? ;))) A bez?

              Mój Boże... jeszcze nie miałam wzwodu ale zmierzę od razu przy pierwszym;))
              • zawle Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 21:17
                bgz0702 napisała:
                > Mój Boże... jeszcze nie miałam wzwodu ale zmierzę od razu przy pierwszym;))

                Oczywiście chodziło mi o naprężenie, ale że to forum o seksie to tak zagaiłam, żeby nie było następnego nie na temat wątku o ćwiczeniach. Jak to nie miałaś wzwodu. Łechtaczka działa podobnie
                • bgz0702 Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 22:17
                  zawle napisała:

                  > bgz0702 napisała:
                  > > Mój Boże... jeszcze nie miałam wzwodu ale zmierzę od razu przy pierwszym;
                  > ))
                  >
                  > Oczywiście chodziło mi o naprężenie, ale że to forum o seksie to tak zagaiłam,
                  > żeby nie było następnego nie na temat wątku o ćwiczeniach. Jak to nie miałaś wz
                  > wodu. Łechtaczka działa podobnie

                  ok, zmierzę to dla ciebie podczas wzwodu łechtaczki:)) ale mam pomysł! świetny pomysł naprawdę. Zmierzmy sobie łechtaczki, w "wzwodzie" i bez. Ale jaja, az wrzucę w neta zaraz, poszukam czy ktoś mierzył łechtaczki i ustalił średnią rozmiarówkę. Pewnie tak, ale ten kto to zrobił to raczej musiał być facetem
                  • potwor_z_piccadilly Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 22:27
                    bgz0702 napisała:

                    > ale mam pomysł! świetny
                    > pomysł naprawdę. Zmierzmy sobie łechtaczki, w "wzwodzie" i bez. Ale jaja

                    Ciekaw jestem co przyjmiecie za punkt bazowy.
                  • zawle Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 07:02
                    bgz0702 napisała
                    > ok, zmierzę to dla ciebie podczas wzwodu łechtaczki:)) ale mam pomysł! świetny
                    > pomysł naprawdę. Zmierzmy sobie łechtaczki, w "wzwodzie" i bez. Ale jaja, az wr
                    > zucę w neta zaraz, poszukam czy ktoś mierzył łechtaczki i ustalił średnią rozmi
                    > arówkę. Pewnie tak, ale ten kto to zrobił to raczej musiał być facetem

                    My mierzymy sobie cycki:))



                    Czy ja sobie przeczę?
                    Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
                    ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
                    Walt Whitman, Pieśń o sobie
            • rekreativa Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 20:54
              A w którym miejscu ten nadgarstek? Przez kostkę, czy wyżej?
              • bgz0702 Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 20:57
                rekreativa napisała:

                > A w którym miejscu ten nadgarstek? Przez kostkę, czy wyżej?

                ja mam najchudziej poniżej nadgarska
                • rekreativa Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 21:35
                  Poniżej kostki to ja mam 14.
    • bgz0702 Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 16:55
      wredoot napisał:

      Owszem mam dość grubego członka ale nie są to jakieś wielkie gabar
      > yty (17 cm długości i trochę ponad 14 cm w obwodzie)
      >
      sorry, ale chyba rozmawiamy jednak o nieprzeciętnych rozmiarach. Nie mam jakiegoś wyjątkowego przebiegu, kilku facetów z którymi miałam kontakt seksualny wcale nie musi świadczyć o tym, ze oni czy ja mamy "normalną" budowe, ale jednak twoje "trochę ponad 14 cm w obwodzie" to jest chyba nieprzeciętna rozmiarówka. Z ciekawości zmierzyłam swoje przedramię w najwęższym miejscu- trochę poniżej nadgarstka i okazało się, że mam tam trochę ponad 14cm w obwodzie;)) a jestem osobą wysoką więc siłą rzeczy mój kościec jest dość solidny. Fajne są duże i grube członki, obawiam się jednak ze seks z takim jak twój wymaga jednak ogromnej elastyczności
      • loppe Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 17:05
        Podobają mi się wysokie kobiety więc z przyjemnością odpowiem na Twój wpis:)

        Mam w nadgarstku 19cm i nieraz widziałem na filmach prącia o takim obwodzie. Tak jak autor mam 14cm i jestem zdania że członek ten jest smukłym członkiem; zdaje się że Starowicz w Woodstock podał 14cm obwodu jako górną granicę normy, normalki krajowej.
        • loppe Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 17:07
          Przywołam jeszcze raz słowa Profesora:

          Norma unijna członka w stanie erekcji od 11 cm do 17 - wyjaśnia profesor. I dodaje, że dla kobiet istotniejsza jest szerokość penisa, bo więcej receptorów jest na bocznych ściankach pochwy. - Penis powinien mieć obwód od 9 do 14 cm.
          • loppe Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 22:27
            Tak, teraz tam mniejsze ukrwienie wiecie. Miałem 14cm i 19-20cm, a teraz mam takiego szczupaczka 13cm i 17cm.
            • bgz0702 Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 16:04
              loppe napisał:

              > Tak, teraz tam mniejsze ukrwienie wiecie. Miałem 14cm i 19-20cm, a teraz mam ta
              > kiego szczupaczka 13cm i 17cm.

              No Loope jesteś nam fotkę winien ;))
              • loppe Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 20:43
                Słuchaj, słuchajcie - kopalnia wiedzy nt. penisa. Ja dopiero dzisiaj się dowiedziałem dlaczego niektórzy mają takie duże choć zwisające i że to w ogóle nie przekłada się na długość w zwodzie potem.

                zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105817,13036888,11_pytan_o_penisa.html#Cuk
                Mizerne te przeciętne rozmiary... 13-14cm długości i bodaj 10-11cm grubości tylko, come on...
                • loppe Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 20:46
                  PS. Prawdę podają że wł. tylko pierwsze 4cm pochwy się liczy?
                • loppe Wyskoczki i Wyprostki 10.09.13, 20:55
                  Brytyjski seksuolog i androlog Kenneth Purvis, autor przewodnika "Podbrzusze Mężczyzny" podzielił męskie organy na dwa rodzaje: wyskoczki i wyprostki. Te pierwsze wyglądają imponująco dopiero "zachęcone". Wyprostki natomiast to penisy zawsze wypełnione częściowo krwią. Gdy dochodzi do erekcji, trudno jednak zaobserwować zmianę wielkości.

                  Imho o wiele lepiej mieć wyskoczka...
                  • loppe Re: Wyskoczki i Wyprostki 11.09.13, 17:02
                    Po co ma krew odpływać z mózgu bez potrzeby?

                    W szatni widzę wiele wyprostków i zabawne że taki wyskoczek - maluci jak u chłopczyka - może kiedy trzeba w ciągu minuty stać się potężną siłą natury...
                    • loppe Re: Wyskoczki i Wyprostki 11.09.13, 17:04
                      ... ku chwale i satysfakcji tej która to sprawiła... od 4 cm do 17 w minutę to jest coś!:)
        • bgz0702 Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 17:22
          loppe napisał:

          > Podobają mi się wysokie kobiety więc z przyjemnością odpowiem na Twój wpis:)
          >
          > Mam w nadgarstku 19cm i nieraz widziałem na filmach prącia o takim obwodzie. Ta
          > k jak autor mam 14cm i jestem zdania że członek ten jest smukłym członkiem; zda
          > je się że Starowicz w Woodstock podał 14cm obwodu jako górną granicę normy, nor
          > malki krajowej.

          a ja tu mięśnie Kegla ćwiczę;)) nie wydaje mi się abym miała kiedykolwiek kontakt seksualny z facetem z takim "obwodem", no cóż... pewnie też wiele innych rzeczy mnie ominęło w życiu;))
      • rekreativa Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 09.09.13, 18:14
        Zrobiłam sobie kółeczko 14 cm z centymetra krawieckiego :) i też mi sie ten obwód wydaje spory. Podejrzewam, że mogłabym mieć równie spory problem z tak obdarzonym partnerem.
        • yoric Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 01:38
          > i też mi sie ten obw
          > ód wydaje spory

          ...znaczy reklama działa!
          :)
          • rekreativa Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 12:21
            Chyba anty-reklama.
            Ja sie boje wielkich.
            • yoric Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 14:25
              > Chyba anty-reklama.
              > Ja sie boje wielkich.

              :) wszystkie tak mówią :)
              • kag73 Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 14:53
                > Chyba anty-reklama.
                > Ja sie boje wielkich.

                :) wszystkie tak mówią :)

                Nieprawda, ze wszystkie, ja nie:)
                • zawle Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 15:00
                  A ja się lubię bać:)
              • bgz0702 Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 16:01
                yoric napisał:

                > > Chyba anty-reklama.
                > > Ja sie boje wielkich.
                >
                > :) wszystkie tak mówią :)

                wszystkie z którymi mialeś kontakt? ;))
                • yoric Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 11.09.13, 01:01
                  Haha, przykro mi za rozczarowanie, ale jestem całkiem przeciętny pod tym względem; oczywiście w kategoriach obiektywnych, bo w subiektywnych uważam, że jestem najlepszy na świecie :).
              • mojemail3 Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 16:02
                yoric napisał:

                > > Chyba anty-reklama.
                > > Ja sie boje wielkich.
                >
                > :) wszystkie tak mówią :)

                Yoricu, bo Rekrativa drobniutka kobietka jest:)
                Ja tak jak ona od razu wyszperałam miarkę krawiecką i pomierzyłam nadgarstki...
                O zgrozo...

                Rekrativo, a pęciny masz jak klacz arabska, to oczywiście komplement jak się domyślasz;-)

                Co do preferencji, to jednak sprawne palce Józefa Maryna z "Wielkiego Lasu"...

                • mojemail3 Re: krEativo... 10.09.13, 16:04
                  ...przepraszam za dwie literówki w jednym nicku i w jednym poście naraz...


                  > Rekrativo, a pęciny masz jak klacz arabska, to oczywiście komplement jak się do
                  > myślasz;-)
                  >
                  • rekreativa Re: krEativo... 10.09.13, 17:19
                    Nie ma sprawy :)
                    Dzięki za komplement.
                    (nawiasem mówiąc zawsze mi się to porównanie do pęcin klaczy podobało, bo uwielbiam rasowe konie i uważam ich pęcinki za śliczne :))
                    • zawle Re: krEativo... 10.09.13, 17:47
                      Fajne są małe kobietki...mam taką sąsiadeczkę:)
    • twojabogini Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 11:38
      Dobra, pojechałam. Wkurzyło mnie jednak, to, że mężczyzna uzurpuje sobie prawo do wypytywania o przeszłość seksualną żony w ramach zaradzania problemom seksualnym. Dobra, każdemu może się zdarzyć chwila zaćmienia, ja też je miewam. Ale nie - autor wątku odmowę podzielenia się seksualną przeszłością traktuje jako odmowę współpracy przy rozwiązaniu problemów.

      Z drugiej strony jak pisze - po jakimś czasie stosunku jednak następuje akomodacja pochwy i wszystko jest dobrze:
      "Później kiedy po kilku minutach ona się rozciągnie znowu zaczyna być przyjemnie ale
      to już nie to samo…"
      Więc mimo wszystko sądzę, że najlepiej problem ujął sam autor "Dla mnie to naprawdę duży problem".
      Jestem przeciwna stawianiu sprawy w ten sposób, że z żoną jest coś nie tak i trzeba teraz ją odpytywać z przeszłości, maglować i epatować informacjami, że z poprzednimi kobietami takich problemów nie było i robiły oooo. Para ewidentnie ma problem, ale nie jest to wina kobiety. Nikt nie jest winien swoich reakcji seksualnych, po prostu ma takie, a nie inne.
      Zresztą tego rodzaju problemy da się rozwiązać, ale nie przy nastawieniu jednej z osób, że jedyna opcją jest dostosowanie się partnera/ki do preferencji drugiej strony. Czasem rozwiązaniem jest wypracowanie nowych sposobów, bywa, że kompletnie innych niż te wypracowane w poprzednich związkach seksualnych - wcale nie mniej przyjemnych.

      Co do długich pieszczot łechtaczki - też kiedyś sądziłam, że to nie może być fajne, że bolesne itp. Teraz polecam. Czysta rozkosz uwalniająca dużo napięcia, taki odpowiednik dobrze zrobionej laski.
      • kag73 Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 11:46
        twojabogini napisała:
        > Co do długich pieszczot łechtaczki - też kiedyś sądziłam, że to nie może być fa
        > jne, że bolesne itp. Teraz polecam. Czysta rozkosz uwalniająca dużo napięcia, t
        > aki odpowiednik dobrze zrobionej laski.

        Jak najbardziej lubie bardzo pieszczoty lechtaczki, nawet chyba za bardzo;), prawie jak facet podczas penetracji musze czasem opozniac orgazm, nastepuje czesto za szybko a po orgazmie dalsze pieszczoty lechtaczki sa dla mnie raczej nieprzyjemne, nastepujaca po tym penetracja jest za to bardzo przyjemna, ale lachtaczka(moja przynajmniej) po orgazmie osiagnietym podczas minety robi sie chyba nadwrazliwa na te same bodzce. No kazdy ma swoje preferencje, ulubione pozycje i najbardziej "czule" miejsca. Ja akurat jestem lechtaczkowa;)
      • kag73 Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 11:50
        Masz troche racji w swoich wywodach na temat roznorodnosci odczuc itd. Fakt, to ze inne kobiety mowily "ooo" podczas wprowadzania czlonka do pochwy nie zanczy, ze ta tez musi.
      • wredoot Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 12:45
        Hejka TwojaBogini

        Dzięki za Twoje komentarze. Część z nich była interesująca i dała mi do myślenia.

        Ale chciałbym jednak sprostować kilka kwestii. Nie chodzi tu o kłótnie bo szkoda na to czasu. Mam wrażenie że starasz się mnie włożyć do szufladki z którą się kompletnie nie identyfikuje. Jestem dorosłym facetem i zawsze wydawało mi się że dość inteligentnym. Pisałem chyba nawet że uważam wypytywanie o przeszłość za kiepski pomysły i daleki jestem od przepytywania, a tym bardziej mówienia że z kimś innym było inaczej. pisząc co napisałęm miałem na myśli wyciągnięcie wniosków z przeszłości - nie oszukujmy się wszyscy ją mieliśmy i czasem warto się na tym opszeć żeby nie powtarzać błędów. Pozatym przeszłość też określa nasze preferencje - i o to mi chodziło. Generalnie nie chodzi o gadanie o byłych tylko w ogóle o rozmowy o seksie.

        Po drugie nie jest tak że obwiniam drugą stronę bo "mi nie pasuje". Chodzi o to że to psuje zabawę nam obojgu i dlatego szukamy rozwiązania. Szukamy go oboje dla nas obojga. Nasz seks naprawdę bywa zajebisty. Długie i delikatne pieszczoty są cudne. Oboje wiemy do czego służą usta i języki ;) Ale i tak, nawet po dłuuugich zabawach kiedy zaczynamy się kochać jest STOP - ból i powolne rozciąganie. Wyobraź sobie długą rozkoszną gre wstępną i potem cudny seks skończony wspólnym spełnieniem i to wszystko przecięte kilkoma minutami bólu kiedy każdy kolejny centymert sprawia że uciakasz. Ani dla niej ani dla mnie nie jest to fajne.

        I tu jesteśmy i to chcemy wyeliminować.

        pozatym oboje doceniamy coś takiego jak szybki spontaniczny numerek, oboje lubiliśmy to już wcześniej tylko w naszej sytuacji jest to Hmmmm trudniejsze ;)

        Generalnie dzięki wszystki za komentarze. Jedne dają do myślenia inne budza uśmiech i poprawiają humor :)

        Wnioski - na pewno pogadamy o sprawdzeniu tematu przez jeszcze innego Gina
        Seksuolog? też dobry pomysł. Człowiekowi czasem potrzebne jest spojrzenie z boku i wskazanie tego czego sam nie zauważa lub nie wie.

        Dzięki wszystkim
      • yoric Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 10.09.13, 14:24
        Mnie też zaskoczył Twój wpis, bo był dość agresywny praktycznie bez żadnego uzasadnienia.
        Facet wypowiedział się w sposób rzeczowy, nie-bojowy; owszem, przedstawił sprawę ze swojej strony, ale w końcu tak się robi na Forum.
        Ty z kolei wyciąasz mocne wnioski (co partnerka lubi, a czego nie lubi, itd.) na podstawie paru linijek tekstu. To akurat też na Forum normalne. Tylko że na podstawie tych domysłów naskakujesz na gościa. A przecież można dopytać, skomentować - po co od razu napadać?
        • twojabogini Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 11.09.13, 23:32
          yoric napisał:

          > Mnie też zaskoczył Twój wpis, bo był dość agresywny

          Przeprosiłam...!!! Jak napisałam - trochę za ostro wyłożyłam co mi w głowie zaświtało. Wystarczyło napisać - wypytanie żony o jej seksualną przeszłość nie jest remedium na małżeńskie problemy seksualne, a może zrodzić nowe. Zamiast bawić się w seksuologa żony (hmm...taka dorosła wersja zabawy w lekarza?), lepiej do niego pójść - samemu, lub z żoną itp.itd.
          A ja pojechałam ostrzej niż było potzeba... Jakoś na mnie post tytułowy zadziałał jak płachta na byka (i wcale nie miałam PMS, ani gorszego dnia). Jak kiedyś zacznę chodzić do psychoanalityka to na pewno mu o tym opowiem, to może mieć istotne znaczenie w terapii :)
          Chyba, że na miejscu się jakiś znajdzie?

          • sea.sea Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 11.09.13, 23:51
            Ja mam obserwację, że chyba jesteś z jakiegoś powodu uprzedzona do mężczyzn. To już co najmniej drugi, który się od Ciebie bardziej naczytał bardziej niż się należało, bo sobie coś dointerpretowałaś między wierszami. Masz określony szablon, w który sobie wkładasz panów przychodzących się pożalić i Twoim pierwszym odruchem jest zakładanie, że to głównie oni są odpowiedzialni za problem, niedouczeni, nadmiernie wymagający, egoistyczni i roszczeniowi w łóżku i że te ich biedne żony się straszliwie z nimi męczą, a przecież by chciały dobrze, tylko z jego winy nie mogą.

            Ja tam przeciwnie, jestem najczęściej uprzedzona do kobiet, i też mam do nich odruchową szufladkę i szablon, ale przynajmniej wiem, że tak mam i wiem, dlaczego :)
            • yoric Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 12.09.13, 00:34
              Hehe, ja, powiedzmy, może nie jestem do kobiet 'uprzedzony', ale jakoś łatwiej przychodzi mi zauważać ich gorsze strony i utożsamiać się z męskim punktem widzenia...
              Forum polega też trochę na starciu płci - byle nie przesadzać :).
              • rekreativa Re: Szeroki On, wąska Ona – jak sobie z tym 12.09.13, 12:47
                " łatwiej
                > przychodzi mi zauważać ich gorsze strony i utożsamiać się z męskim punktem widz
                > enia..."

                Ja wstawię "mężczyzn" (gorsze strony) i kobiecy punkt widzenia i się pod tym podpiszę.
                Natomiast staram się jednak panować nad takim automatycznym stawaniem po stronie swojej płci i zapomnieć, kto pisze, a skupić się na treści.
Pełna wersja