wredoot
09.09.13, 11:26
Witam
Mam problem i już szlak mnie z tym trafia zupełnie. Jesteśmy z żoną najwyraźniej mocno niedopasowani rozmiarowo. Ona Twierdzi że jestem za duży a ona za wąska – wbrew pozorom to nie jest wymarzona sytuacja tylko ból. Za każdym razem kiedy zaczynamy się kochać (nawet przy długich grach wstępnych i często już po jednym lub kilku jej orgazmach) mam wrażenie jakbym kochał się z dziewicą. Muszę być mega delikatny, wchodzić powolutku, dosłownie centymetr w jedną stroną i do tyłu. A i tak jest ból i uciekanie. Ginekolog twierdzi że wszystko z nią jest ok. Dla mnie to duża nowość bo nigdy nie miałem aż takich problemów z innymi kobietami. Owszem mam dość grubego członka ale nie są to jakieś wielkie gabaryty (17 cm długości i trochę ponad 14 cm w obwodzie)
Dla mnie to naprawdę duży problem bo zabija to totalnie spontaniczność. Nawet po fajnej grze wstępnej kiedy jesteśmy na siebie już nieźle nakręceni przystępujemy do akcji i znowu STOP i całe podniecenie spada – to naprawdę żadna frajda kiedy zamiast tego fajnego dużego Ooooo! w momencie kiedy wchodzisz w swoją kobietę, widzisz na jej Twarzy głownie ból i wycofanie… Później kiedy po kilku minutach ona się rozciągnie znowu zaczyna być przyjemnie ale to już nie to samo…
Inna sprawa że Ona ma bardzo niski próg tolerancji na ból i każda jej forma jest cierpieniem którego unika. Tu też się różnimy bo ja uważam że lekki ból (drapanie, przygryzanie potrafi być bardzo kręcący)
Może mieliście podobne problemy i jakoś sobie z tym poradziliście. Wszystkie sensowne uwagi cenne. Naprawdę się kochamy i to dla nas duży problem i szukam sposobu jak sobie z tym poradzić - jej sugestie że kiedyś mnie ociosa „jeszcze” odrzucam ;).
Ps. Tak wiem o żelach – pomagają ale nie rozwiązują sprawy, poród też nic nie zmieni bo była cesarka ;)