loppe 11.09.13, 14:00 Czyta się na przykład: "i była chemia między nim i mną". Rzadziej się czyta "nie było chemii". To znaczy czego? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mojemail3 Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:06 loppe napisał: > Czyta się na przykład: "i była chemia między nim i mną". > > Rzadziej się czyta "nie było chemii". To znaczy czego? Reakcji fizjologicznych wywołanych przez reakcje biochemiczne? Odpowiedz Link
zawle Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:20 Właśnie....ale skąd to gówno się bierze. I czemu czuję miętę tylko do niskich, chudych blondynów o bardzo nieciekawej aparycji? Wolę się nakręcić przy wysokich, pięknych facetach. A tak to muszę po mieście się pałętać z takimi paszczurami, jakby mnie nie było stać na kogo przystojnego;))) Odpowiedz Link
mojemail3 Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:24 zawle napisała: > > Właśnie....ale skąd to gówno się bierze. I czemu czuję miętę tylko do niskich, > chudych blondynów o bardzo nieciekawej aparycji? > > Muszą być "przystojni w kroku",jak mówi moja mama... Odpowiedz Link
loppe Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:26 mojemail3 napisała: > zawle napisała: > > > > > Właśnie....ale skąd to gówno się bierze. I czemu czuję miętę tylko do nis > kich, > > chudych blondynów o bardzo nieciekawej aparycji? > > > > > Muszą być "przystojni w kroku",jak mówi moja mama... To ładnie mówi Mama. A woli wyskoczki czy wyprostki?:) Odpowiedz Link
mojemail3 Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:28 loppe napisał: > > Muszą być "przystojni w kroku",jak mówi moja mama... > > To ładnie mówi Mama. A woli wyskoczki czy wyprostki?:) Loppe, Ty "brzydalu" moja mama jest bardzo subtelną osobą i tematyki hydraulicznej nie porusza... Odpowiedz Link
loppe Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:27 Ad. Zawle. No właśnie, dlaczego chemia jest albo jej nie ma? Odpowiedz Link
zawle Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:33 loppe napisał: > Ad. Zawle. > > No właśnie, dlaczego chemia jest albo jej nie ma? Często chemii nie ma w ogóle. Mimo tego że facet mi się podoba, nie mam ochoty na nic. Czasami chemia jest, ale dość szybko się ulatnia. Dwa razy była chemia jak cholera. Trwała latami. Odpowiedz Link
loppe Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:48 > Często chemii nie ma w ogóle. Mimo tego że facet mi się podoba, nie mam ochoty > na nic. Czasami chemia jest, ale dość szybko się ulatnia. Dwa razy była chemia > jak cholera. Trwała latami. Ale to dziwne że może nie być chemii gdy się on/ona podoba. I jak piszesz wyżej może być chemia choć się nie podoba (??). No to skąd ona? Skąd chemia jeśli "się nie podoba"? Jak jest chemia jak cholera to mi się wydaje że ona przez to że taka silna może szybciej się wyczerpać niż taka bardziej umiarkowana chemia. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:53 Gwałtowna reakcja chemiczna trwa krótko. Substraty się szybko wyczerpują i następuje koniec. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:20 Jako chemik z wykształcenia określę tak: Jest chemia: bzykasz panienkę i potem chcesz, żeby została na noc i dalej. Nie ma chemii: bzykasz panienkę i odprowadzasz ją zaraz potem do domu. Odpowiedz Link
loppe Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:25 marek.zak1 napisał: > Jako chemik z wykształcenia określę tak: > Jest chemia: bzykasz panienkę i potem chcesz, żeby została na noc i dalej. > Nie ma chemii: bzykasz panienkę i odprowadzasz ją zaraz potem do domu. Czy to znaczy że fizyka bez chemii jest słaba? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:29 Nie, fizyka, czyli sex jest taki sam, ale różnica jest głównie po. Odpowiedz Link
zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:34 Ja z chemią i w ogóle ścisłymi przedmiotami jestem daleko - ale coś mi mówi, że poza chemią w związku ważne są zasady, bo jak ich brakuje, to się robi kwas. ;) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:42 Chemicznie bardzo poprawne twierdzenie :). Im mniej zasad kwasy dominują. Odpowiedz Link
loppe Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 14:50 A ja jak za dużo chemii czułem to wpadałem w taką platoniczną dyspozycję, zapominałem o fizyce, wystarczało mi podziwiać Odpowiedz Link
zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 15:20 no właśnie... wychodzi na to że co innego fizyczne oddziaływanie albo przyciąganie - a co innego wspomniana chemia, coś co współgra między ludźmi (i bynajmniej niekoniecznie w relacji damsko męskiej - myślę nieco szerzej np. w relacjach w grupach czy zespołach, gdzie ludzie nadają na tych samych falach - czy to zespół pieśni i tańca, czy też zespół ds. rozwiązania problemów ministerstwie ;) o zespołach sportowych to już nawet nie wspomnę ;) Odpowiedz Link
mojemail3 Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 15:26 zorzyk.gitarzysta.basowy napisał: > no właśnie... wychodzi na to że co innego fizyczne oddziaływanie albo przyciąga > nie - a co innego wspomniana chemia, coś co współgra między ludźmi (i bynajmnie > j niekoniecznie w relacji damsko męskiej - myślę nieco szerzej np. w relacjach > w grupach czy zespołach, gdzie ludzie nadają na tych samych falach - czy to zes > pół pieśni i tańca, czy też zespół ds. rozwiązania problemów ministerstwie ;) o > zespołach sportowych to już nawet nie wspomnę ;) Zorzyk, ja Ty to ładnie opisujesz, o tych zespołach etc. A tu chyba chodzi o rozróżnienie popędu seksualnego od sympatii ??? Odpowiedz Link
zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 15:38 Być może - skoro forum o seksie i jego braku, to od razu takie skojarzenie jest naturalne. Mówiąc poważniej i znacznie szerzej - chodziło mi o chemię bez oparów twoich i moich feromonów, tylko że tak powiem w miejscu klimatyzowanym, w znacznie większej grupie ludzi. Co powoduje, że z jednymi rozumiemy się w lot, a z innymi niekoniecznie ? Przecież nie tylko czysta sympatia bo ktoś nam "pasuje wizualnie", nieprawdaż ? Postawiłbym tezę, że b.często im mniej takiej "wspólnoty feromonów" i jakiegoś błysku w oku - tym szybciej na powstanie zupełnie innej chemii w grupie ludzi, czegoś co wiąże umysł/głowę a nie ciało. Jako, że jestem umysł mało ścisły to nie wiem czy zostałem zrozumiany ;) Odpowiedz Link
mojemail3 Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 17:41 zorzyk.gitarzysta.basowy napisał: > Co powoduje, że z jednymi rozumiemy się w lot, a z innymi niekoniecznie ? Przec > ież nie tylko czysta sympatia bo ktoś nam "pasuje wizualnie", nieprawdaż ? Post > awiłbym tezę, że b.często im mniej takiej "wspólnoty feromonów" i jakiegoś błys > ku w oku - tym szybciej na powstanie zupełnie innej chemii w grupie ludzi, czeg > oś co wiąże umysł/głowę a nie ciało. > Jako, że jestem umysł mało ścisły to nie wiem czy zostałem zrozumiany ;) Ależ doskonale zrozumiałam,nie jestem aż taką technokratką;-) Obawiam się,że fascynacja wizualna zaciemnia nam obraz drugiej osoby,że idealizujemy "wizualnie atrakcyjnych" lekceważąc na wstępie tych, którzy nam wizualnie z różnych względów nie pasują. Cóż, reguły doboru naturalnego (nieco zakłóconego przez cywilizacją i kulturę) nie do pokonania... Ta "chemia" jest nawet tu, na tym forum,niekoniecznie między XX a XY, a nierzadko kiedy się zapoznamy z podobiznami, bywamy zaskoczeni, że obraz wykreowany przez wyobrażnię jest zupełnie inny;-) I tu zgadzam się z Twoją tezą o tej "innej chemii" łączącej umysł i głowę... Odpowiedz Link
zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 23:18 No więc w sytuacjach, w których z definicji trudno nawet o pierwiastek relacji kobieta/mężczyzna niejako nastawiamy się na inne "wyczucie" drugiej osoby czy też osób. Wtedy sposób mówienia, artykulacja, wspólnota zainteresowań czy przeżyć albo np. wspólny cel (to w grupach typu zespół współpracowników zawodowych lub dzielących pasję sportową, muzyczną czy inną) oraz umiejętność współdziałania są czynnikami budującymi ową chemię - nie zaś fakt figury w rozmiarze 38 i czarnych prostych włosów długich na 3/4 pleców albo połączenie błękitnych oczu ze 187 cm wzrostu i kręconymi niesfornie włosami - tak na przykład ;) Krótko mówiąc - każdy chyba zna ludzi, z którymi rozumie się w pół słowa i tak samo współpracuje - czy to na niwie zawodowej, czy np. grając na obronie zespołu ligowego piłkarzy amatorów z San Marino lub zawodowców z Bundesligi. Jeszcze krócej - gdy w grę nie wchodzą feromony i motylki pojawia się chemia idei, myśli, głowy, działania i tworzenia. Odpowiedz Link
loppe Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 15:43 A to, Najmi, chemia=pożądanie?? Odpowiedz Link
silky0 Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 15:53 loppe napisał: > chemia=pożądanie?? już prędzej coś co to pożądanie wywołuje i utrzymuje przez krótszy lub dłuższy okres czasu Odpowiedz Link
loppe Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 15:49 zorzyk.gitarzysta.basowy napisał: > no właśnie... wychodzi na to że co innego fizyczne oddziaływanie albo przyciąga > nie - a co innego wspomniana chemia, coś co współgra między ludźmi (i bynajmnie > j niekoniecznie w relacji damsko męskiej - myślę nieco szerzej np. w relacjach > w grupach czy zespołach, gdzie ludzie nadają na tych samych falach - czy to zes > pół pieśni i tańca, czy też zespół ds. rozwiązania problemów ministerstwie ;) o > zespołach sportowych to już nawet nie wspomnę ;) No właśnie. Zaczyna mi się wydawać, że w związku może występować: fizyka chemia i alchemia Tylko wciąż nie mam jasnego zrozumienia czym każde z nich jest... Odpowiedz Link
loppe Fizyka, Chemia, Alchemia 11.09.13, 16:08 silky0 napisała: > a biologia? Zawarłbym ją w fizyce dla potrzeb tego tematu. Ewentualnie rozszerzył o biologię ten zestaw -ale tylko gdy dochodzi do zapłodnienia... Odpowiedz Link
silky0 Re: Fizyka, Chemia, Alchemia 11.09.13, 16:27 > > Zawarłbym ją w fizyce dla potrzeb tego tematu. Ewentualnie rozszerzył o biologi > ę ten zestaw -ale tylko gdy dochodzi do zapłodnienia... ...wtedy jak ktoś stosuje kalendarzyk to można dodać matematykę ;-) tylko, że chemia wtedy ulatuje w niebyt ... Odpowiedz Link
loppe Re: Fizyka, Chemia, Alchemia 11.09.13, 16:35 silky0 napisała: > > > > > Zawarłbym ją w fizyce dla potrzeb tego tematu. Ewentualnie rozszerzył o b > iologi > > ę ten zestaw -ale tylko gdy dochodzi do zapłodnienia... > > ...wtedy jak ktoś stosuje kalendarzyk to można dodać matematykę ;-) tylko, że c > hemia wtedy ulatuje w niebyt ... Myślę że wiele osób ma inne doświadczenia niż Ty z metodami antykoncepcyjnymi - np. jakieś poczucie apłciowej sterylności i spadek popędu gdy pigułka jest w grze Odpowiedz Link
silky0 Re: Fizyka, Chemia, Alchemia 11.09.13, 16:40 To była tylko dygresja nie związana bezpośrednio z moimi doswiadczeniami ;-) Odpowiedz Link
loppe Re: Fizyka, Chemia, Alchemia 11.09.13, 16:44 silky0 napisała: > To była tylko dygresja nie związana bezpośrednio z moimi doswiadczeniami ;-) Powiedz nam zatem teraz o swoich doświadczeniach:) Odpowiedz Link
silky0 Re: Fizyka, Chemia, Alchemia 11.09.13, 16:52 loppe napisał: >> Powiedz nam zatem teraz o swoich doświadczeniach:) Doświadczeniach z chemią czy doświadczeniach z kalendarzykiem? ;-) Odpowiedz Link
loppe Re: Fizyka, Chemia, Alchemia 11.09.13, 16:57 silky0 napisała: > loppe napisał: > > >> Powiedz nam zatem teraz o swoich doświadczeniach:) > > Doświadczeniach z chemią czy doświadczeniach z kalendarzykiem? ;-) Przede wszystkim z chemią, potem z fizyką, alchemią i ostatecznie z kalendarzykiem. Im więcej tym lepiej:) Odpowiedz Link
silky0 Re: Fizyka, Chemia, Alchemia 11.09.13, 17:13 Chemii sporo się uczyłam - z różnymi wynikami, Chemię odczuwałam i odczuwam - obiekt nie zawsze ten sam, najistotniejsze jest to, że nie jest zjawiskiem trwałym ;-) Fizyka to nie moja bajka, a kalendarzyk stosuję z dziką satysfakcją - ale bez biologii, czyli w celu uniknięcia zapłodnienia :-) A i jeszcze alchemia ... - jej tajniki będę musiała poznać, żeby zatrzymać czas ;-) Odpowiedz Link
loppe Re: Fizyka, Chemia, Alchemia 11.09.13, 17:28 silky0 napisała: > Chemii sporo się uczyłam - z różnymi wynikami, > Chemię odczuwałam i odczuwam - obiekt nie zawsze ten sam, najistotniejsze jest > to, że nie jest zjawiskiem trwałym ;-) > Fizyka to nie moja bajka, a kalendarzyk stosuję z dziką satysfakcją - ale bez b > iologii, czyli w celu uniknięcia zapłodnienia :-) > A i jeszcze alchemia ... - jej tajniki będę musiała poznać, żeby zatrzymać czas > ;-) Zacznę od końca moją odpowiedź na tę interesującą wypowiedź. Chcesz alchemii żeby wreszcie przestało mijać tak jak chemia? Czy o co innego chodzi? Kalendarzyk stosujesz z dziką satysfakcją. Interesujące. Z czego bierze się ta satysfakcja? Fizyka to nie Twoja bajka? Fizyka w tym wątku symbolizuje seks, tarcie które powstaje w trakcie ruchów frykcyjnych etc etc:) Chemii się uczyłaś? Gdzie?:) Odpowiedz Link
loppe Re: Fizyka, Chemia, Alchemia 11.09.13, 17:29 Ad. Chemii się uczyłaś? Gdzie?:) Raczej - Jak?:) niż Gdzie Odpowiedz Link
silky0 Re: Fizyka, Chemia, Alchemia 11.09.13, 18:08 Zdaje się, że ze zbytnim przymrużeniem oka ( Twoim zdaniem) podeszłam do tematu ;-) Raczej zatrzymam się w tym miejscu, nie brnąc dalej ... Odpowiedz Link
mojemail3 Re: Fizyka, Chemia, Alchemia 11.09.13, 19:39 silky0 napisała: > Zdaje się, że ze zbytnim przymrużeniem oka ( Twoim zdaniem) podeszłam do tematu > ;-) > Raczej zatrzymam się w tym miejscu, nie brnąc dalej ... Loppe, lew salonowy oczywiście flirtuje jak zwykle;-) Odpowiedz Link
jesod Re: Co to właściwie jest "chemia"? 11.09.13, 22:36 loppe napisał: Coś Ci szepnę w ramach dogłębnego wyjaśnienia tematu: To jest taaakie CUŚ. Odpowiedz Link
loppe Re: Co to właściwie jest "chemia"? 12.09.13, 10:50 Może cuś niecuś wiesz o Alchemii?:) Odpowiedz Link