zdradzacie?

11.09.13, 15:34
Zdradzacie czy nie? Szukacie osób do zdrady w Internecie?
    • kag73 Re: zdradzacie? 11.09.13, 15:38
      bakruta napisał:

      > Zdradzacie czy nie? Szukacie osób do zdrady w Internecie?

      Ja nie. Maz tez nie.
      • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: zdradzacie? 11.09.13, 15:42
        Ankieta ?
        Ja masowo, wystarczy tylko pomyśleć i już :)
        Nie potrzebuję ograniczeń ani inspiracji z sieci przy tym ;)
    • potwor_z_piccadilly Re: zdradzacie? 11.09.13, 16:00
      bakruta napisał:

      > Zdradzacie czy nie?

      A co rozumiesz pod pojęciem zdrada ?
      • loppe Re: zdradzacie? 11.09.13, 16:14
        potwor_z_piccadilly napisał:

        > bakruta napisał:
        >
        > > Zdradzacie czy nie?
        >
        > A co rozumiesz pod pojęciem zdrada ?

        Właśnie...
    • twojabogini Re: zdradzacie? 11.09.13, 16:03
      Nie. Od tego mam fantazję.
      • loppe Re: zdradzacie? 11.09.13, 16:13
        twojabogini napisała:

        > Nie. Od tego mam fantazję.


        myślą, słowem, uczynkiem lub zaniedbaniem...
        • twojabogini Re: zdradzacie? 11.09.13, 22:38
          loppe napisał:

          > myślą, słowem, uczynkiem lub zaniedbaniem...

          Ja na szczęście nie z tej bajki. Nie mam problemów z tym, że pociągają mnie inne osoby niż mąż, że czasem czuję się zakochana, albo mam fantazje seksualne. Sadzę, że seksualność ludzka jest bardzo złożona i ma dwa wymiary - ten który jesteśmy gotowi dzielić z inną osobą i ten który jest prywatny.
          Nie sądzę, że wyrządzam komukolwiek - w tym mężowi - krzywdę fantazjując o kobiecie mieszkającej parę domów obok, panu spotkanym w sklepie, czy uroczym młodzieńcu przypominającym mojego pierwszego chłopaka. I nijak nie wpływa to ujemnie na moje małżeńskie życie seksualne - raczej je wzbogaca (zakochana jestem radosna i mija jak ręką odjął moja skłonność do bycia jędzą). To trochę jak czytanie książek - żyjesz innym życiem pozostając obiema nogami w swoim.
          Odróżniam real od świata fantazji. "Kto czyta (marzy)- żyje wielokrotnie". "Jest pan świetnym kochankiem! - Wiem, dużo ćwiczę w samotności" - To moje dewizy.
          Z tego co widzę, mężczyźni (statystycznie) mają z tym mniej problemów, nie sądzą że "zdradzają" żonę, gdy sprawia im przyjemność (a jakże - seksualną) na przykład obejrzenie sobie (lub obejrzenie się za) seksualnie pociągającą kobietą. To mężatki wpadają w panikę "ratunku zakochałam się to koniec mojego małżeństwa, jak to możliwe? - kocham męża, co robić?" - koniec końców okazuje się, że po prostu inny pan wzbudził w nich silne emocje seksualne.
          Sądzę, że nadmiernie rygorystycznie traktowane są słowa:
          - Myślą: kiedy myślę jak tu zdradzić męża - źle, kiedy fantazjuję dla własnej przyjemności, nie planując naruszenia lojalności - okej,
          - Mową: kiedy prowadzę flirt - jestem okej, kiedy prowadzę flirt tak aby doszło do czynów - nie okej,
          Uczynkiem: czynię źle - źle, nie czynię źle - dobrze
          Zaniedbaniem: czynię dobrze - dobrze, nie czynię dobrze - źle

          W ostatnich dwóch punktach tkwi błąd logiczny, ale za cholerę nie umiem go znaleźć (coś mi świta, któryś logik rozbił teorię bodajże św. Augustyna na strzępy za twierdzenie, że zło jest brakiem dobra - ale czy to na pewno twierdził Augustyn?chyba nie...)...Późna pora dnia, w teologii nie jestem dobra...
      • gever Re: zdradzacie? 15.11.13, 02:36
        twojabogini napisała:

        > Nie. Od tego mam fantazję.

        Ja tez nie. Do tego nie mam okazji.

        g
    • zyg_zyg_zyg Re: zdradzacie? 11.09.13, 17:14
      A oral z obcym to zdrada?
      ;-)
      • mojemail3 Re: zdradzacie? 11.09.13, 17:20
        zyg_zyg_zyg napisała:

        > A oral z obcym to zdrada?
        > ;-)

        Zależy czy jesteś usługodawcą czy usługobiorcą ;-)
        • zyg_zyg_zyg Re: zdradzacie? 11.09.13, 17:21
          Który gorszy (tzn. mniej moralny)? ;-)
          • mojemail3 Re: zdradzacie? 11.09.13, 17:26
            zyg_zyg_zyg napisała:

            > Który gorszy (tzn. mniej moralny)? ;-)

            Interpretacja dowolna, ja bym jednak poszła w kierunku bycia usługobiorcą jako wyjściem bardziej "moralnym" - co dałoby efekt bardziej przyjemny i mniej pracochłonny;-)

            • zyg_zyg_zyg Re: zdradzacie? 11.09.13, 17:37
              Dobra. Jakby co, to będzie na Ciebie ;-)
      • urquhart Re: zdradzacie? 11.09.13, 20:07
        Moja przyjaciółka miała bardzo pobożnego żonatego kochanka co pukał ją tyko w tyłek plus patelnia bo to nie zdrada bardzo poważny był w swoich zasadach
        • twojabogini Re: zdradzacie? 11.09.13, 22:42
          urquhart napisał:

          > Moja przyjaciółka miała bardzo pobożnego żonatego kochanka co pukał ją tyko w t
          > yłek plus patelnia bo to nie zdrada bardzo poważny był w swoich zasadach

          Chcesz żebym się udławiła? Ostrzegaj!!!
    • losowylogin 200 km od domu to nie zdrada 11.09.13, 19:31
      W prezerwatywie też nie.
      • mojemail3 Re: 200 km od domu to nie zdrada 11.09.13, 19:33
        losowylogin napisał:

        > W prezerwatywie też nie.

        A jak ją szlag trafi w trakcie to już tak? ;-)
        • losowylogin Re: 200 km od domu to nie zdrada 11.09.13, 19:34
          To zależy, jak mężatka i może męża wrobić w ojcostwo to wszystko gra.
          • mojemail3 Re: 200 km od domu to nie zdrada 11.09.13, 19:37
            losowylogin napisał:

            > To zależy, jak mężatka i może męża wrobić w ojcostwo to wszystko gra.

            Oczywiście swoją żonę też wliczasz do grona tych mężatek ? ;-)
            • losowylogin Re: 200 km od domu to nie zdrada 11.09.13, 19:45
              Jako i 30% ojców wychowujących cudze potomstwo.
              • hello-kitty2 Re: 200 km od domu to nie zdrada 11.09.13, 21:38
                losowylogin napisał:

                > Jako i 30% ojców wychowujących cudze potomstwo.

                Co za roznica cudze potomstwo sie wychowuje jak sie je kocha.
                • kag73 Re: 200 km od domu to nie zdrada 11.09.13, 22:53
                  hello-kitty2 napisała:

                  > losowylogin napisał:
                  >
                  > > Jako i 30% ojców wychowujących cudze potomstwo.
                  >
                  > Co za roznica cudze potomstwo sie wychowuje jak sie je kocha.

                  Otoz, nie ten co zrobil ale ten co kocha i wychowuje... Nie wazne, ze cudze, wazne, ze kochaja jak swoje.
    • pomorzanka34 Re: zdradzacie? 11.09.13, 20:05
      no po pijaku to tez nie zdrada ponoć ;)
      • gogol77 Re: zdradzacie? 11.09.13, 20:11
        Jeśliś spojrzał na niewiastę iżbyś ją pożądał - już ją scudzołożyłeś w sercu swojem - tak powiada Pismo (Święte).
      • losowylogin Re: zdradzacie? 11.09.13, 20:14
        Z koleżanką z pracy też nie zdrada i z byłą dziewczyną też nie.
        • zawle Re: zdradzacie? 11.09.13, 20:36
          Wychodzi na to że tych niezdrad więcej niż zdrad. Ile to trzeba się nagłowić żeby zdradzić:)
          • losowylogin Re: zdradzacie? 11.09.13, 20:48
            To jest w praktyce niemożliwe. Do pytania o seks oralny odpowiadam: bez połyku to nie zdrada.
            • twojabogini Re: zdradzacie? 11.09.13, 22:54
              losowylogin napisał:

              > To jest w praktyce niemożliwe. Do pytania o seks oralny odpowiadam: bez połyku
              > to nie zdrada.

              Z połykiem też nie, podobnie jak anal - jeśli założymy, że chodzi o to, aby nie doszło do skutecznego aktu prokreacji. Wtedy w "pobożny" repertuar z kochanką można włączyć także stosunek udowy, ręczny, hiszpański, albo masaż stopami. Niektórych kręcą także pachy.

              Można także zmienić strefę czasową i polecieć gdzieś gdzie jest plus 6 godzin na szybki numerek o dajmy na to o 18.00. Przy dobrze ustawionych lotach o tejże 18.00 będzie się spokojnie zajadać makaron przy małżeńskim stole, więc o żadnej zdradzie nie ma mowy.

              Ten sam efekt daje cofnięcie się w czasie, no bo skoro o 22.00 ze stoickim spokojem słuchało się chrapania współmałżonka, nie ma mowy, aby o tej samej 22.00 grzeszyć w hotelowym pokoju.

              Jakoś to było e=mc2, a zważywszy, że i tak nikt tego nie rozumie i kto by te bilety lotnicze w kółko opłacał - można z czystym sumieniem udać się do hotelu we własnym mieście, udając, że źle się zrozumiało teorię zakrzywienia czasoprzestrzeni i doszło do błędnego przekonania, że wystarczyło nieco przekroczyć dozwoloną prędkość, aby wszystko było okej.

          • bgz0702 Re: zdradzacie? 11.09.13, 21:10
            zawle napisała:

            > Wychodzi na to że tych niezdrad więcej niż zdrad. Ile to trzeba się nagłowić że
            > by zdradzić:)

            jak to dobrze tu pobyć czasami;)) To forum wskazuje drogę do prawdy: jak sobie coś uroisz to zawsze będziesz żył w poczuciu winy, a nie trzeba się okazuje... ;))
            • jesod Droga do prawdy 11.09.13, 21:53
              bgz0702 napisała:
              >To forum wskazuje drogę do prawdy:

              Tylko, co tak naprawdę jest prawdą, bo jak widać każdy ma swoją... ?
      • kalam07 Re: zdradzacie? 20.09.13, 14:21
        po ciemku to nie zdrada też :)
        • jesod Re: zdradzacie? 20.09.13, 14:32
          kalam07 napisał:
          > po ciemku to nie zdrada też :)

          A co, po ciemku?
          Myśląc po ciemku, mówiąc po ciemku, czy czyniąc po ciemku...?
          Ciemność sprzyja zdradzie?
    • jesod Re: zdradzacie? 11.09.13, 21:55
      bakruta napisał:
      > Zdradzacie czy nie? Szukacie osób do zdrady w Internecie?

      Uważasz, że ktoś Ci tutaj powie prawdę w tej nieskończonej drodze do prawdy? :)
      • twojabogini Re: zdradzacie? 11.09.13, 22:57
        jesod napisała:


        > Uważasz, że ktoś Ci tutaj powie prawdę w tej nieskończonej drodze do prawdy? :)

        Lepsze fantazje, gdyby każdy pisał prawdę - nie byłoby wątku :)
        • jesod Lepsze fantazje 11.09.13, 23:04
          twojabogini napisała:
          > Lepsze fantazje, gdyby każdy pisał prawdę - nie byłoby wątku :)

          Uważasz, że jest aż tak źle ( a może właśnie dobrze?!) i w ten sposób w ogóle negujesz istnienie zdrady myślą, mową i uczynkiem?
    • welcometopoland outsourcing to nie zdrada 26.09.13, 17:18
      podobnie jak pójscie do fryzjerki czy dentystki

      Warunek jest jeden - ŻADNEGO ZAANGAŻOWANIA KOSZTEM PARTNERKI.
      Tylko kasa / usługa.
      • wawak40 Re: outsourcing to nie zdrada 01.10.13, 22:23
        o, super! :) tym postem dotrzegłem swiatełko w tunelu ... ;)
      • hello-kitty2 Re: outsourcing to nie zdrada 01.10.13, 23:23
        welcometopoland napisał:

        > podobnie jak pójscie do fryzjerki czy dentystki
        >
        > Warunek jest jeden - ŻADNEGO ZAANGAŻOWANIA KOSZTEM PARTNERKI.
        > Tylko kasa / usługa.

        A zaangazowanie finansowe to nie kosztem parnerki? :)
        • wawak40 Re: outsourcing to nie zdrada 03.10.13, 23:02
          w przypadku partnera tak, ale juz w przypadku partnerki to moze byc wrecz zarobek in plus ;)
          wiec srednio statystycznie wychodzi na zero ;)
          • hello-kitty2 Re: outsourcing to nie zdrada 04.10.13, 00:10
            wawak40 napisał:

            > w przypadku partnera tak, ale juz w przypadku partnerki to moze byc wrecz zarob
            > ek in plus ;)
            > wiec srednio statystycznie wychodzi na zero ;)

            A skad te wyliczenia? Np stad, ze zdradzajaca zona przyniesie do budzetu domowego kaske z seksu na boku? :-)
            • wawak40 Re: outsourcing to nie zdrada 05.10.13, 00:28
              Wyliczenia owszem teoretyczne, ale statystycznie poprawne. Bo czy kobiety musza placic za seks ? Chyba tylko te bardzo wymagające ;)
              • hello-kitty2 Re: outsourcing to nie zdrada 05.10.13, 18:31
                wawak40 napisał:

                > Wyliczenia owszem teoretyczne, ale statystycznie poprawne. Bo czy kobiety musza
                > placic za seks ? Chyba tylko te bardzo wymagające ;)

                A mnie powiedziano, ze blyskotliwy facet nie musi placic za seks. Prawda to?
                • wawak40 Re: outsourcing to nie zdrada 06.10.13, 00:14
                  toz to łgarstwo, okłamali Cie.
                  A kto Ci tak powiedział? kobieta czy mezczyzna ? :)
                  • hello-kitty2 Re: outsourcing to nie zdrada 06.10.13, 00:39
                    wawak40 napisał:

                    > toz to łgarstwo, okłamali Cie.
                    > A kto Ci tak powiedział? kobieta czy mezczyzna ? :)

                    No a jak myslisz?
                    • wawak40 Re: outsourcing to nie zdrada 06.10.13, 01:35
                      przemądrzały facet:?
        • aszyrl Re: outsourcing to nie zdrada 24.10.13, 14:37
          hello-kitty2 napisała:

          > welcometopoland napisał:
          >
          > > podobnie jak pójscie do fryzjerki czy dentystki
          > >
          > > Warunek jest jeden - ŻADNEGO ZAANGAŻOWANIA KOSZTEM PARTNERKI.
          > > Tylko kasa / usługa.
          >
          > A zaangazowanie finansowe to nie kosztem parnerki? :)

          NIE. Gdy ona sama nieźle zarabia lub nadal łożymy na utrzymanie bezrobotnej zołzy...
    • lled Re: zdradzacie? 26.09.13, 17:52
      zdradzaja tylko wstretne dziwki.
    • munnin Re: zdradzacie? 27.09.13, 11:37
      nie
      www.youtube.com/watch?v=PVlC4gBMnuk
    • nerika Re: zdradzacie? 04.10.13, 17:56
      tak
    • prosty_facet Re: zdradzacie - bez przerwy ;-) 05.10.13, 00:11
      bakruta napisał:

      > Zdradzacie czy nie? Szukacie osób do zdrady w Internecie?

      Bez przerwy ;-)
      • protein.spill Re: zdradzacie - bez przerwy ;-) 05.10.13, 01:36
        prosty_facet napisał:

        > Bez przerwy ;-)

        Prosty, trzeci raz podchodzę do odpisania Ci na na to, bom pijany w 3 dupy. Masz k*rwa wszystko co jest potrzebne do pochędóżki (naturalność) i jeszcze szukasz?! Mój kolega (któremu nieobce były meandry sofizmatów starożytnych a i erystyką się parał w wolnym czasie) zwykł mówić "j*bałbym Cię" z zachwytem w oczach do przypadkowych kobiet - i zaiste j*bał!

        Pozwól mi się zabawić w taniego psychoanalityka: gdzieś tam wspomniałeś, że nie masz nic przeciwko układom 2M+1K. Samo to stawia cię w mniejszości facetów, którzy nie martwią się czy ich Wacław jest odpowiednio wielki i prężny - tylko widzą, że że kobieta ma potencjał erotyczny o którym faceci mogą tylko pomarzyć. Więc zamiast martwić się swoją bieżącą żoną - zaprawdę powiadam Ci: idź i grzesz więcej!
        • protein.spill Re: zdradzacie - bez przerwy ;-) 05.10.13, 01:48
          > zaprawdę powiadam Ci: idź i grzesz więcej!

          Zanim mi tu Bitch spuści wpierdol za bufonadę: ja czytałem Gombrowicza i Ferdydurke - i choć mam te wypociny za nic - wiem, że ja już nic nie sprzedam, bo nie tylko wszystko już przeczytałem, ale wszystko zdechło na moich oczach.

          A Ty, Prosty jednak (o ile nie przeczytałeś) masz przewagę "mania tego w dupie".
          • that.bitch.is.sick Re: zdradzacie - bez przerwy ;-) 05.10.13, 18:14
            protein.spill napisał(a):

            > > zaprawdę powiadam Ci: idź i grzesz więcej!
            >
            > Zanim mi tu Bitch spuści wpierdol za bufonadę: ja czytałem Gombrowicza i Ferdyd
            > urke - i choć mam te wypociny za nic - wiem, że ja już nic nie sprzedam, bo nie
            > tylko wszystko już przeczytałem, ale wszystko zdechło na moich oczach.

            Och, wręcz przeciwnie popisuj się, zrób wreszcie wrażenie
            you better work bitch!
            • protein.spill Re: zdradzacie - bez przerwy ;-) 05.10.13, 18:46
              that.bitch.is.sick napisała:

              > Och, wręcz przeciwnie popisuj się, zrób wreszcie wrażenie
              > you better work bitch!

              Wczoraj nawalilem sie bardziej niz zwykle, wysylanie czegokolwiek na forum na bani jest prawie tak samo glupie jak telefony do bylych, tylko bardziej zenujace bo publiczne :(
              • nutka07 Re: zdradzacie - bez przerwy ;-) 20.11.13, 03:36
                Mi sie podobalo ;) nie krepuj sie.
                • nutka07 Re: zdradzacie - bez przerwy ;-) 20.11.13, 03:40
                  *Mnie gdyby sie tu jacys purysci jezykowi znalezli ;p
        • prosty_facet Re: zdradzacie - bez przerwy ;-) 05.12.13, 22:45
          protein.spill napisał(a):

          > Pozwól mi się zabawić w taniego psychoanalityka: gdzieś tam wspomniałeś, że nie
          > masz nic przeciwko układom 2M+1K. Samo to stawia cię w mniejszości facetów, kt
          > órzy nie martwią się czy ich Wacław jest odpowiednio wielki i prężny - tylko wi
          > dzą, że że kobieta ma potencjał erotyczny o którym faceci mogą tylko pomarzyć.
          > Więc zamiast martwić się swoją bieżącą żoną - zaprawdę powiadam Ci: idź i grzes
          > z więcej!

          Tylko jakoś nikt nie docenia mojej naturalności. Wręcz przeciwnie moja prostota jest uważana za prostactwo. A poza tym to ja nieśmiały jestem ;-)
    • wawak40 Re: zdradzacie? 05.10.13, 00:32
      Fizycznie jeszcze nie, ale oj oj niewiele mi brakuje. ;)
      Moze dlatego jeszcze nie ze nie mam z kim ;)))
      • jesod Re: zdradzacie? 05.10.13, 00:59
        wawak40 napisał:
        > Fizycznie jeszcze nie, ale oj oj niewiele mi brakuje. ;)
        > Moze dlatego jeszcze nie ze nie mam z kim ;)))

        Najważniejsze w tym wszystkim jest to, byś miał kogo. A możesz... nawet samego siebie.
        Inaczej nie ma mowy o zdradzie. :)
        • wawak40 Re: zdradzacie? 05.10.13, 11:40
          najwazniejsze to... abysmy zdrowi byli
          ...i niczym sie nie zararazili..;-))).
    • pomorzanka34 Re: zdradzacie? 05.10.13, 07:04
      z kobietą to też nie zdrada :)
      • mojemail3 Re: zdradzacie? 05.10.13, 09:56
        pomorzanka34 napisała:

        > z kobietą to też nie zdrada :)
        >

        Zgoda, ale z kobiecego punktu widzenia;-)
    • kaiser.blade W Babilonie zdrada... :) 27.10.13, 07:25
      Według mnie pytanie jest trochę przewrotnie postawione. Zdrada to nie stan permanentny. Najczęściej chyba właśnie można to zaliczyć do kategorii epizodów, czasem jednorazowych, czasem trwających przez jakiś czas, ale jednak będących tłem dla pierwszoplanowego związku. Stąd przecież mówimy o zdradzie a nie odejściu do innego partnera.
      Może powinno się zapytać: "zdradzaliście ?" albo "zdradziliście kiedyś partnera w czasie gdy z nim byliście w związku ?"
      Podobnie szukanie partnera / partnerki do zdrady w Internecie. To szeroki temat, trochę przewrotnie powiem - to chyba mniej istotne czy szukamy, a bardziej - czy znajdujemy :)
      Bo jeśli to takie szukanie wczorajszego dnia, pukanie do cudzych drzwi tylko po to, by sprawdzić czy po drugiej stronie ktoś odpowie - to co w tym zdrożnego ?
      No ale jeśli nasze poszukiwania regularnie kończą się intensywną partią mini-golfa za stodołą, to chyba można wtedy pokusić się o jakąś większą refleksję :)
    • jack20 Re: zdradzacie? 17.11.13, 20:07
      My nie : kaczorki chca sie pozanurzac tak jak wy macie ochote poprzepychac swedzace kominy
      • www.hotclub24.pl Re: zdradzacie? 17.11.13, 23:19
        ja czasem skacze w bok

        dziewczynę najłatwiej znależć przez anons
    • 3rd_sin Re: zdradzacie? 28.11.13, 16:19
      czego nie da Wam mąż/żona da Wam kochanek/ka :)
      Ja z moim mogę rozmawiać wprost o wszystkim, a później realizować to, na co mamy ochotę. Bez presji, bez fochów. Otwarcie i spontanicznie. Oczywiście są minusy, ale żaden układ nie jest idealny.
    • zrelaxowanaaanka Re: zdradzacie? 11.12.13, 00:15
      ja nie zdradzam, bo jestem singlem i mogę spotykać się z kim chcę... ale internet to zabawa tylko jeżeli masz dużo czasu...
      Najlepsze są cluby i miejsca typu fitness czy biblioteki aby podejść i do faceta i nie spowodować niemiłej sytuacji
Pełna wersja