Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaju?

12.09.13, 13:29
Czy słyszeliście o tej "seks-aferze"?
opole.gazeta.pl/opole/1,35114,14582228,Po_prowokacji__Faktu__urzednik_stracil_prace___Fakt__.html?as=1
Co myślicie o usprawiedliwieniach w rodzaju "Pokażcie mi faceta, który w takiej sytuacji oparłby się pokusie"? (Pomijam w pytaniu aspekt moralno-dziennikarski).
Z góry dzięki za Wasze opinie.
Pozdrawiam
    • silky0 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 12.09.13, 13:54
      Własnie przed chwilą artykuł przeczytałam...
      To nie jest usprawiedliwienie, bo myślę, że nie każdy uległby takiej nagłej, pojawiającej się znikąd propozycji. Większości włączyłby się chyba jakiś dzwonek w głowie, a nie w innej części ciała. No bo skąd takie nagłe i intensywne zainteresowanie nieznajomej. Tutaj ziarno trafiło po prostu na podatny grunt ... i zniszczyło facetowi życie.

      Aspekt moralno-dziennikarski jest poniżej wszelkiej krytyki.
      • marek.zak1 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 12.09.13, 14:08
        Jeden bierze udział w przetargach, bierze łapówki, bzyka podstawione panienki i nikt o niczym nie wie, a drugi, tutaj, nie decyduje o przetargach, raz się umawia i od razu wtopa - wszystko się rozlatuje. Nie ma juz pracy ani rodziny.
        To pięknie opisał już dawno Maupassant w opowiadaniu: ,,Ta świnia Morin".
    • kutuzow Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 12.09.13, 14:06
      kotoshi napisała:
      > Co myślicie o usprawiedliwieniach w rodzaju "Pokażcie mi faceta, który w takiej
      > sytuacji oparłby się pokusie"? (Pomijam w pytaniu aspekt moralno-dziennikarski
      > ).

      Jak dla mnie gościu załatwiał swoje prywatne sprawy podczas godzin pracy, więc choćby tutaj jest już "winien". Tak samo jak np. w niektórych korporacjach można zostać zwolnionym za przeglądanie stron porno na firmowym kompie w czasie godzin pracy, tak samo urzędnik może zostać zwolniony za takie działanie. To nie jest święta krowa, mimo iż cała armia urzędników i urzędniczek "wyskakuje na miasto" załatwiać swoje prywatne sprawy w czasie godzin pracy i jest na to niejako społeczne przyzwolenie (ludzie się przyzwyczaili że jak będą zwracali uwagę, to urzędnik pokaże kto tu rządzi).

      Druga kwestia rodzinna.
      Nie widzę żadnej różnicy między dziennikarską prowokacją tego typu, a np. nawiązaniem znajomości z dawną sympatią na NK czy FB, która przeradza się w romans/seks.
      Jak dla mnei to nawet jego żona mogłaby zrobić mu taki test wierności* i gdyby go oblał, to wg mnie może mieć pretensje tylko do siebie.

      * w uwielbianym przeze mnie serialu "Coupling" jest scena w której wspomina się o takiej usłudze detektywistycznej. Piękna detektyw jest wynajmowana do sprawdzenia wierności partnera/małżonka. Para umawia się że ona będzie mogła wykonać taki test raz (tylko lub AŻ raz) oczywiście gośc nei będzie wiedział kiedy
      • kotoshi Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 12.09.13, 15:08
        kutuzow napisał:

        > * w uwielbianym przeze mnie serialu "Coupling" jest scena w której wspomina się
        > o takiej usłudze detektywistycznej. Piękna detektyw jest wynajmowana do sprawd
        > zenia wierności partnera/małżonka. Para umawia się że ona będzie mogła wykonać
        > taki test raz (tylko lub AŻ raz) oczywiście gośc nei będzie wiedział kiedy

        Słyszałam o tym, że istnieją firmy, którzy oferują usługi testerek i testerów wierności. Zawsze tylko zastanawia mnie, na jaki czas dają gwarancję ;) - mam na myśli oczywiście opcję, gdy testowany na zlecenie nie da się "złapać".
      • hello-kitty2 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 12.09.13, 20:06
        kutuzow napisał:

        > Jak dla mnie gościu załatwiał swoje prywatne sprawy podczas godzin pracy, więc
        > choćby tutaj jest już "winien". Tak samo jak np. w niektórych korporacjach moż
        > na zostać zwolnionym za przeglądanie stron porno na firmowym kompie w czasie go
        > dzin pracy, tak samo urzędnik może zostać zwolniony za takie działanie. To nie
        > jest święta krowa, mimo iż cała armia urzędników i urzędniczek "wyskakuje na mi
        > asto" załatwiać swoje prywatne sprawy w czasie godzin pracy i jest na to niejak
        > o społeczne przyzwolenie (ludzie się przyzwyczaili że jak będą zwracali uwagę,
        > to urzędnik pokaże kto tu rządzi).

        Aha! A co z pisaniem na forum i cholera wie gdzie jeszcze w czasie godzin pracy? :-) Czy to nie jest zalatwianie swoich prywatnych spraw w czasie godzin pracy? Czy to aby tylko urzednikow dotyczy? Przeciez tu na forum widac kiedy dyskusje rozkwitaja hehe, a kiedy ucichaja, jak do domu trzeba sie zbierac, zakupy po drodze zrobic, dzieci odebrac, itd :)

        • mojemail3 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 12.09.13, 21:26
          hello-kitty2 napisała:

          > Aha! A co z pisaniem na forum i cholera wie gdzie jeszcze w czasie godzin pracy
          > ? :-) Czy to nie jest zalatwianie swoich prywatnych spraw w czasie godzin pracy
          > ? Czy to aby tylko urzednikow dotyczy? Przeciez tu na forum widac kiedy dyskusj
          > e rozkwitaja hehe, a kiedy ucichaja, jak do domu trzeba sie zbierac, zakupy po
          > drodze zrobic, dzieci odebrac, itd :)

          Też się nad tym zastanawiałam...Robię to samo, ale ja mam czas pracy ustalony wg.elektronicznego planu 24 h na dobę( poważnie, sprawdziłam...) i w tych godzinach mam się z 42 h tygodniowo zmieścić, a co robię nikt mnie ( póki co) nie kontroluje. Bo jeśli w czasie urlopu czy L4 i tak muszę odwalić jakieś raporty to do fryzjera też się umawiam do południa...
          Najważniejsze,żeby nie zawalać spotkań. Urzędnikiem nie jestem:)

          A panu z artykułu współczuję,że taki naiwny...
        • urquhart Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 13.09.13, 00:30
          > Aha! A co z pisaniem na forum i cholera wie gdzie jeszcze w czasie godzin pracy
          > ? :-) Czy to nie jest zalatwianie swoich prywatnych spraw w czasie godzin pracy

          czeski humor w temacie, każdy ma swój styl pracy :)
          www.youtube.com/watch?v=IemKCbvJqXg
      • urquhart Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 12.09.13, 22:51
        > * w uwielbianym przeze mnie serialu "Coupling" jest scena w której wspomina się

        Myślałem że jestem odporny na seriale, ale Coupling mnie kiedyś zaraziłeś! :)
        • hello-kitty2 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:17
          urquhart napisał:

          > > * w uwielbianym przeze mnie serialu "Coupling" jest scena w której wspomi
          > na się
          >
          > Myślałem że jestem odporny na seriale, ale Coupling mnie kiedyś zaraziłeś! :)

          Podlizywacz! Jeszcze napisz mu z pare posumowujacych postow typu 'Urocze', 'Przezabawne' i masz go w kieszeni :-) hehe
          • urquhart Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:27
            > Podlizywacz! Jeszcze napisz mu z pare posumowujacych postow typu 'Urocze', 'Prz
            > ezabawne' i masz go w kieszeni :-) hehe

            Dobra myśl , to było przezabawne i bawi mnie bezustannie :)
            www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=3pVfO7-KdGI#t=4
    • rekreativa Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 12.09.13, 14:14
      Myślę, że usprawiedliwienia typu: ale przecież każdy na moim miejscu... służą po prostu temu, by pomniejszyć własną winę (bo skoro każdy, to nie tylko ja jestem taki słaby/głupi/podły itd).
      Z rzeczywistością nie mają wiele wspólnego, bo z pewnością nie każdy zajęty facet aż z taką gorliwością odpowiadałby na zaczepki obcych kobiet. Śmiem nawet twierdzić, że wielu w ogóle by zaczepkę zignorowało.
      Facio po prostu aż nóżkami przebierał, żeby się puścić za plecami żonki i skorzystał z okazji.
      A że okazja była dziennikarską prowokacją, to już jego pech.
    • kotoshi Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 12.09.13, 14:35
      Dzięki Wam za Wasze opinie.
      Dodam, że moim zdaniem ten pan w „spowiedzi” jakoś tak ohydnie manipuluje nie tylko tym zdaniem, że „Każdy facet na jego miejscu”, ale też manipuluje swoim wiekiem (że niby już go nic nie czeka, że wiek kryzysu). I ten łzawy ton… No i gdy się wczytać w komentarze, to widać, że dla wielu to padło na podatny grunt, bo piszą, że im go szkoda.
      • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 12.09.13, 15:32
        Facet (jak każdy niemal złapany na gorącym uczynku) wybiela się w swoich oczach i szuka usprawiedliwień - i tu nie ma co się specjalnie rozwodzić. Prawie każda żona/mąż w takiej sytuacji powiedziała by "adios, pakuj się".
        Natomiast państwo dziennikarze nie dość, że poszli po najprostszej drodze ( i być może ktoś im podał na tacy tego delikwenta - bo dlaczego nie wzięli na tapetę jakiejś szyszki z tego urzędu ?) to jeszcze udają świętych... Donosicielstwo po prostu - i tyle. No i pogoń za kasą, tylko i wyłącznie - żadne frazesy o służbie czy etyce dziennikarskiej.
        Jaki wymiar gazety = tak sensacja - patrz Wprost i jego prowokacja z Fibakiem.
        Tutaj po prostu namierzyli jakiegoś desperata i ugotowali sprawnie podając gawiedzi ku uciesze. Dzisiaj urzędnik z Opola, jutro Pani Samusionek - i tak od brudu do brudu.
        • kotoshi Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 12.09.13, 17:55
          zorzyk.gitarzysta.basowy napisał:

          > Facet (jak każdy niemal złapany na gorącym uczynku) wybiela się w swoich oczach
          > i szuka usprawiedliwień - i tu nie ma co się specjalnie rozwodzić.

          Nie wiem, czy "niemal każdy" - tak czy inaczej możliwa byłaby wersja, że po prostu przyznałby się do błędu.
    • urquhart co myśli o tym Ex-prowokatorka, lepiej zapobiegać 12.09.13, 20:11
      Też mi seks-afera, umówił się na randkę :)
      Zachowuje się jak sierotka, a za taką ustawkę ma jak w banku spore odszkodowanie za naruszenie dóbr osobistych od tej gazety, ale zgaduje że odpuści .
      A żona jeszcze wykorzystała okazję żeby się go pozbyć... Ręce opadają.

      Kiedyś pamiętam taką fajną dyskusję o książce takiej Ex-Prowokatorki, która dokłądnie opisała typ niewybzykanych, sfrustowanych facetów, których wiedziała że dadzą natychmiast się złapać na prowokacje i rody dla żon jak zapobegać, zamiast leczyć rany.
      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,131031480,131031480.html?v=2&f=15128&w=131031480&a=131031480&wv.x=0

      www.thesun.co.uk/sol/homepage/woman/3940787/How-to-stop-your-man-having-affairs.html
      • yoric Re: co myśli o tym Ex-prowokatorka, lepiej zapobi 12.09.13, 20:48
        Gdybym był żoną, też bym się 'pozbył' - w końcu jak taki romans nie jest powodem zakończenia związku, to co ma być?

        Z drugiej strony domyślam się, że niestety spora grupa facetów jest łatwym celem; są wierni z braku okazji 'przez duże O', ale kiedy takowa się pojawi, jest po nich. Mam tylko nadzieję, że nigdy do nich nie dołączę... ale czy tak będzie?

        Jest takie fajne sformułowanie: "to cię nie usprawiedliwia, ale pozwala zrozumieć" :). Rozumiem gościa
        • urquhart Re: co myśli o tym Ex-prowokatorka, lepiej zapobi 12.09.13, 21:06
          yoric napisał:
          > Gdybym był żoną, też bym się 'pozbył' - w końcu jak taki romans nie jest powodem
          > m zakończenia związku, to co ma być?

          No nie, oczadziałeś? Jak facet jest przedmiotem zazdrości koleżanek, wsparciem, świetną partią to myślisz że ot tak go zostawia bo raptem umówił się z inną na randkę i nie dała szansy?

          > eć" :). Rozumiem gościa
          • yoric Re: co myśli o tym Ex-prowokatorka, lepiej zapobi 13.09.13, 01:10
            > Jak facet jest przedmiotem zazdrości koleżanek, wsparciem,
            > świetną partią to myślisz że ot tak go zostawia bo raptem umówił się z inną na
            > randkę i nie dała szansy?

            aaaa, to fakt! Miałem na myśli, że nie można do kobiety mieć pretensji, że odeszła od faceta, ale że takie decyzje się kalkuluje - to pełna zgoda.
        • kotoshi Re: co myśli o tym Ex-prowokatorka, lepiej zapobi 12.09.13, 21:22
          Bardzo fajnie to napisałeś, Yoric :)
        • hello-kitty2 Re: co myśli o tym Ex-prowokatorka, lepiej zapobi 12.09.13, 21:44
          yoric napisał:

          > Gdybym był żoną, też bym się 'pozbył' - w końcu jak taki romans nie jest powode
          > m zakończenia związku, to co ma być?

          Przepraszam, bo moze nie doczytalam czegos: romans nie w realu z babka, ktorej nigdy nie widzial jest powodem do zakonczenia zwiazku, bo co innego mogloby byc? No moze jakby ja w rzeczywistosci posuwal czego jeszcze nie robil? Przypomina mi sie ten film "Minority Report"

          www.youtube.com/watch?v=q2bmImPNKbM
          > Z drugiej strony domyślam się, że niestety spora grupa facetów jest łatwym cele
          > m; są wierni z braku okazji 'przez duże O', ale kiedy takowa się pojawi, jest p
          > o nich. Mam tylko nadzieję, że nigdy do nich nie dołączę... ale czy tak będzie?

          Hmm let me think... Well bzykasz teraz po 6 babek na rok bez zobowiazan, masz okolo 35 lat i co myslisz, ze nagle Ci sie cos odmieni czarodziejsko kiedy spotkasz taka, z ktora bedziesz chcial tym razem 'na powaznie'? Yeah chyba sam w to nie wierzysz. Zycze Ci jak najlepiej jakby co ale z tej maki chleba nie bedzie wg mnie. Sorry.
          • mojemail3 Re: co myśli o tym Ex-prowokatorka, lepiej zapobi 12.09.13, 21:49
            hello-kitty2 napisała:

            (...)"Hmm let me think... Well bzykasz teraz po 6 babek na rok bez zobowiazan, masz okolo 35 lat i co myslisz, ze nagle Ci sie cos odmieni czarodziejsko kiedy spotkasz taka, z ktora bedziesz chcial tym razem 'na powaznie'? Yeah chyba sam w to nie wierzysz (...)"

            Kryzys wieku średniego, lęk przed śmiercią genetyczną, przed przemijaniem dopadają prawie każdego;-)
          • yoric Re: co myśli o tym Ex-prowokatorka, lepiej zapobi 13.09.13, 01:12
            Kitty, już nie pierwszy raz widzę, że jesteś zwyczajnie zazdrosna ;).
            Nie o powodzenie, bo pewnie z łatwością mogłabyś mieć dużo większe - tylko że Ci się nie chce!
            • yoric Re: co myśli o tym Ex-prowokatorka, lepiej zapobi 13.09.13, 01:17
              Nb. dotąd jak już byłem w związku, to nie zdradzałem. Ale momentami lekko nie było.
              Sam już nie wiem, kto łatwiej uniknie zdrady. Czy ktoś, kto jest przecięty i nie ma okazji (czynnik ryzyka - jak już się zdarzy okazja 'przez duże O'), czy też ktoś, kto ma wiele okazji i jest odporny (czynnik ryzyka - wiele okazji...).
            • hello-kitty2 Re: co myśli o tym Ex-prowokatorka, lepiej zapobi 15.09.13, 16:34
              yoric napisał:

              > Kitty, już nie pierwszy raz widzę, że jesteś zwyczajnie zazdrosna ;).
              > Nie o powodzenie, bo pewnie z łatwością mogłabyś mieć dużo większe - tylko że C
              > i się nie chce!

              Nie tyle ze mi sie nie chce tylko NIC z tego nie mam. Sam seks nie jest az taka wartoscia dla mnie. Nie oplaca mi sie zwyczajnie :-) A moze faktycznie sie juz zestarzalam, zdziadzialam, ile mozna, nawet modelki odchodza na emeryture jako slosunkowe mlode dziewczyny. Ja zaczynalam bardzo wczesnie. Powinnam teraz wyjsc za maz i sie ustatkowac przy boku jakiegos starszego, statecznego milionera :)
      • hello-kitty2 Re: co myśli o tym Ex-prowokatorka, lepiej zapobi 12.09.13, 21:33
        urquhart napisał:

        > Też mi seks-afera, umówił się na randkę :)
        > Zachowuje się jak sierotka, a za taką ustawkę ma jak w banku spore odszkodowani
        > e za naruszenie dóbr osobistych od tej gazety, ale zgaduje że odpuści .
        > A żona jeszcze wykorzystała okazję żeby się go pozbyć... Ręce opadają.

        Tez sie nad tym zastanawialam, przeciez sie nawet w ta ksiazke wyjsc wpisal (czy co tam maja) czyli wyszedl na miasto oficialnie, na legalu, do niczego nie doszlo wiec wlasciwe za co to zwolnienie z pracy? Za naiwnosc ze moze pobzyka na lewo?
        • mojemail3 Re: co myśli o tym Ex-prowokatorka, lepiej zapobi 12.09.13, 21:45
          hello-kitty2 napisała:

          (...)" do niczego nie doszlo wiec wlasciwe za co to zwolnienie z pracy? Za naiwnosc ze moze pobzyka na lewo?"

          Pruderia urzędników w polskich miastach powiatowych, pijaka w biurze można i należy tolerowac, ale cudzołożnika-nigdy!
          • loppe Re: co myśli o tym Ex-prowokatorka, lepiej zapobi 12.09.13, 21:49
            Jak ten biedny facet się już otrząśnie i wygra sprawę w Sądzie Pracy, stanie się ikoną...
            • zorzyk.gitarzysta.basowy Tytułem porównania. 15.09.13, 15:12
              Prowokacja vs. prowokacja.
              szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,14593209,Adwokat_od__spraw_niemozliwych__aresztowany__Zarzut_.html#TRNajCzyt
              Jest różnica ?
              ps. oczywiście wiem, że to niekoniecznie w temacie - chodzi mi tylko o pokazanie różnicy w jakości pracy dziennikarsko - śledczej. Można ? Można.
              • loppe Re: Tytułem porównania. 15.09.13, 15:26
                Ano właśnie.

                W ogóle odnoszę wrażenie że cała ta kuriozalna prowokacja wzięła się z idiotycznego przekonania dziennikarzy że urzędnikowi nie wolno w godzinach urzędowania uprawiać seksu. Tymczasem wolno, jeśli się wpisze do książki i on się wpisał. Sprawa jest bardzo rozwojowa, na jego korzyść; złapał kozak Tatarzyna, a Tatarzyn się wpisał do książki i teraz on za łeb trzyma!
                • loppe Re: Tytułem porównania. 15.09.13, 15:30
                  Przewiduję przywrócenie do pracy i duże odszkodowanie od pismactwa (którego to odszk. być może nie byłoby gdyby się urwał z pracy nielegalnie - bo wtedy niby dziennikarstwo broniłoby interesu społecznego)
    • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 15:36
      Co myślicie o usprawiedliwieniach w rodzaju "Pokażcie mi faceta, który w takiej sytuacji oparłby się pokusie"? (Pomijam w pytaniu aspekt moralno-dziennikarski).
      Z góry dzięki za Wasze opinie.
      Pozdrawiam

      Facet znalazł się w sytuacji PR-owej, przyłapany przed całym krajem, więc normalne że zaczął bełkotać jak polityk, tak pijarowo...
      • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 15:58
        Ja uważam takie usprawiedliwianie za z lekka rozpaczliwą próbę rozmycia na ogół męskiej populacji własnego ewidentnego błędu.
        Coś w rodzaju "no qrde wypiłem 2 piwa i od razu prawo jazdy zabierają a przejechałem może ze 100 metrów i mnie namierzyli albo ktoś doniósł".
        Jakie postępowanie taki tłumaczenie - gówniarskie po prostu.
        Jak już chłopie zdecydowałeś się zdradzić to nie udawaj, że cię po pijaku panna zaciągnęła w krzaki a tam zamiast zrobić dobrze to zdjęcie zrobiła jak już spodnie miałeś opuszczone ;) - odrobina klasy czy przyzwoitości chociaż na samym końcu by się przydała.
        • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:01
          Ale potrzebujemy tu lepszej analogii. To -

          Coś w rodzaju "no qrde wypiłem 2 piwa i od razu prawo jazdy zabierają a przejechałem może ze 100 metrów i mnie namierzyli albo ktoś doniósł".

          - jest ujęte w przepisach, a romansik nie jest...
          • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:02
            ... stąd moje przekonanie że faceta jeśli już zgłosił się do niego rzutki prawnik, czeka wiele pozytywnych werdyktów (2 na 3 konkretnie, no bo z żoną przegra)
          • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:05
            Wiesz, jak mówił Bill Clinton - even presidents have private lives - facet żonie takich bzdur nie mówił, mówił bzdury opinii publicznej bo mu zasugerowano że jako urzędnik coś zawalił. Wcale nie. On tylko z żoną zawalił i to JEST tylko między tym dwojgiem sprawa.
            • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:18
              Jako urzędnik również zawalił - konwersował i umawiał się na bzykanko siedząc w pracy, przy zapewne służbowym kompie i w godzinach pracy.
              Jeżeli uważasz, że to nie podpada pod konkretne przepisy prawa pracy czy choćby regulaminu pracy bądź zakresu obowiązków to jesteś w dużym błędzie - nie po to wszelkie korporacje mają tak rozbudowany dział IT żeby mieć tylko sprawne łącza i wydajne laptopy odporne na wirusy ;)
              Wyobrażasz sobie takich pracowników np. w ministerstwach ?
              • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:22
                Oczywiście że z pracy emailował, ale tu nie mamy jasności czy ten urząd zabrania prywatnej korespondencji. Po drugie, jeśli zabrania, to jest to wykroczenie na naganę a nie dyscyplinarne zwolnienie z pracy.
                • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:42
                  Loppe - trzymajmy się faktów :
                  1. Gość siedział na portalu społecznościowym, gdzie zagadnęła go "dama", potem obficie korespondował z "damą", wymieniał zdjęcia - wszystko zza urzędowego biurka (bodaj Urząd Miasta w Opolu)
                  2. W trakcie rozmowy z przełożonym przyznał się do tego, dostał propozycję rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron, na którą przystał. Dopiero po pewnym czasie się odwołał, wysłał "rozpaczliwy" apel do pracodawcy tudzież do mediów.

                  Naprawdę uważasz, że ma podstawy aby wygrać sprawę w sądzie ?
                  No nie żartuj.....
                  • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:44
                    No jeśli podpisał za porozumieniem stron to wątpię, myślałem że dyscyplinarka - i tu moja rekomendacja pozostaje w mocy, mówimy bowiem szerzej, i dla przyszłych poszkodowanych
                  • rekreativa Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:46
                    Pytanie brzmi, zorzyk, czy flirtowanie przez Internet w godzinach pracy to wystarczający powód, żeby facetowi proponować rozwiązanie umowy o pracę.
                    Szczególnie, jeśli owo flirtowanie nie rzutowało na wykonanie obowiązków tego urzędnika, a nie ma żadnej informacji, by rzutowało.
                    • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:10
                      Rekreativa - sądzę, że pracodawca rozpatrywał 2 kwestie :

                      1. dokładnie sprawdził logowania swego pracownika w trakcie pracy (nie tylko w ciągu tych feralnych kilku dni, ale znacznie szerzej) na stronach nie związanych z wykonywaniem obowiązków - krótko mówiąc podsumował efektywny czas pracy oraz czas spędzony na prywatnych sprawach typu Facebook, Allegro, prywatna poczta, portale randkowe itp. itd.
                      2. ocenił jaką szkodę wizerunkową w odbiorze opinii publicznej ponosi urząd (jak by nie patrzeć Opole to miasto wojewódzkie, a nie siedziba gminy Wilkowyje...) po ujawnieniu takich faktów.
                      Moim zdaniem podsumowanie obu punktów wypadło dla pracownika na tyle niekorzystnie, iż zdecydowano się zakończyć jego pracę w urzędzie w białych rękawiczkach bez robienia afery w rodzaju dyscyplinarki ( bo to i tak nie służyło by urzędowi - po co jeszcze większy rozgłos ?).
                      To że nie dostał dyscyplinarki to bynajmniej nie znaczy, że na nią nie "zapracował" - w takich przypadkach pracodawcy nie służy puszczana w szeroki świat informacja iż standardowo można sobie w godzinach pracy flirtować i umawiać się na randki - szczególnie w przypadku państwowego dużego urzędu.

                      Podkreślam - nie optuję tu Faktem, ich intencja była wyjątkowo niska, by nie rzec żenująca.
                      Natomiast w zupełności rozumiem taką decyzję pracodawcy - pracownik wsadził ich na PRową bombkę, której wybuch słychać dużo dalej niż na rynku w Opolu....
                      • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:59
                        zorzyk.gitarzysta.basowy napisał:

                        > Rekreativa - sądzę, że pracodawca rozpatrywał 2 kwestie :



                        Rzeczywiście, doszło do szkody wizerunkowej dla Urzędu.
                        Aczkolwiek odpowiada za to imho raczej Fakt niż pracownik. Inteligentny sąd to wychwyci.
                        • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 18:08
                          loppe napisał:

                          > zorzyk.gitarzysta.basowy napisał:
                          >
                          > > Rekreativa - sądzę, że pracodawca rozpatrywał 2 kwestie :
                          >
                          >
                          >
                          > Rzeczywiście, doszło do szkody wizerunkowej dla Urzędu.
                          > Aczkolwiek odpowiada za to imho raczej Fakt niż pracownik. Inteligentny sąd to
                          > wychwyci.

                          Jak bowiem już wspomniałem, całe rationale prowokacji dziennikarskiej i kary dla pracownika po niej, opierało się na tym że urzędnik w godzinach urzędowania wyskoczy na seks. Nic takiego się nie stało ponieważ urzędnik wpisał się do księgi wyjść, więc od tej pory mógł m.in. pójść na seans pornograficzny, chyba że urzędnikom nie wolno mieć kochanek ani chodzić na seanse. Ale wolno.
                          • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 18:10
                            Byłbym świetnym sędzią... (nie prokuratorem, ani obrońcą)
                        • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 18:22
                          Loppe - litości....
                          Kto szkodę wyrządził ?
                          Pracownik, który w godzinach pracy spędzał czas na flirtach ?
                          Czy piśmidło, które to ujawniło ?
                          No proszę - nie baw się w "inteligentny sąd" ;) ;)
                          • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 18:27
                            zorzyk.gitarzysta.basowy napisał:

                            > Loppe - litości....
                            > Kto szkodę wyrządził ?
                            > Pracownik, który w godzinach pracy spędzał czas na flirtach ?
                            > Czy piśmidło, które to ujawniło ?
                            > No proszę - nie baw się w "inteligentny sąd" ;) ;)

                            Pół miliona ludzi jak nie więcej codziennie flirtuje w godzinach pracy. W ogóle nie o to chodzi.
                            • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 18:28
                              Więcej
                          • urquhart Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 18:28
                            zorzyk.gitarzysta.basowy napisał:

                            > Loppe - litości....
                            > Kto szkodę wyrządził ?
                            > Pracownik, który w godzinach pracy spędzał czas na flirtach ?
                            > Czy piśmidło, które to ujawniło ?
                            > No proszę - nie baw się w "inteligentny sąd" ;) ;)

                            Toś dobrze uchwycił rzecz i własne niezrozumienie. Szkodę trzeba udowodnić jeżeli to jest zwykły pracownik. Z jakich obowiązków się nie wywiązał które ma w umowie o pracę. Insza inszość jak stanowisko kierownicze. Bo generalnie że zamiast pracować pali fajki, siedzi w kiblu, je kanapki, pije kawę, gada jak najęty, zagląda do internetu, gazety itp to żadna szkoda.
                  • urquhart Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:54
                    > Naprawdę uważasz, że ma podstawy aby wygrać sprawę w sądzie ?
                    > No nie żartuj.....

                    Raczej jesteś słabo zorientowany co wolno pracownikowi.
                    www.serwisprawa.pl/artykuly,41,12046,kontrola-komputera-pracownika-czyli-co-wolno-pracodawcy
                    www.prawnik.pl/na-goraco/komentarze/307756,Monitoring-poczty-mailowej-pracownika.html#
                    W temacie mętnego tłumaczeniu jeżdzących po piwie to jest zasadnicza różnica, bo on dopiero umówił się na wypicie piwa i ocena dotyczy niezrealizowanego "zamiaru" jazdy po piwie :)
              • urquhart Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:32
                zorzyk.gitarzysta.basowy napisał:

                > Jako urzędnik również zawalił - konwersował i umawiał się na bzykanko siedząc w
                > pracy, przy zapewne służbowym kompie i w godzinach pracy.
                > Jeżeli uważasz, że to nie podpada pod konkretne przepisy prawa pracy czy choćby
                > regulaminu pracy bądź zakresu obowiązków to jesteś w dużym błędzie - nie po to
                > wszelkie korporacje mają tak rozbudowany dział IT żeby mieć tylko sprawne łącz
                > a i wydajne laptopy odporne na wirusy ;)
                > Wyobrażasz sobie takich pracowników np. w ministerstwach ?

                Jak już o podlizywaniu, nieźle ci idzie Żorżyk :)
                Medal za bezkompromisowość!
                • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:53
                  Może ty jesteś przyzwyczajony do takich "standardów" pracy - nieważne czy w urzędzie bądź ministerstwie (czyli robią to ludzie opłacani z twoich i moich podatków) czy też w prywatnej firmie.
                  Ja miałem okazję zobaczyć jak się żegna korporacja, w której pracowałem z pewnym informatykiem, który lubił w tracie pracy wysłać kolegom parę "fajnych filmów". Gość został poproszony do szefa i po wyjściu z jego gabinetu już nie dotknął nawet niedokończonego kubka z kawą. Po prostu kop na bruk z dyscyplinarką.

                  Tak nawiasem mówiąc Urqu - gdybyś miał własną firmę względnie był szefem takiego pracownika w państwowej dużej firmie czy urzędzie to co byś zrobił ? Pogrozisz paluszkiem "żeby mi to było ostatni raz ?"
                  • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:56
                    Ale przecież nie o to chodzi. Prywatki w internecie w godzinach pracy to nie jest jakiś ewenement którego nie da się przewidzieć w regulaminie pracy. Ty piszesz tak jakbyś to ty chciał za każdym razem wydać wyrok, a nie kodeks danego miejsca pracy. Są miejsca pracy które pozwalają na prywatne używanie internetu. I są takie gdzie jest to zabronione.
                    • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 16:59
                      Dokładniej, żorżyku - Ty dzisiaj wydajesz tu zakaz na wszystkie miejsca pracy. Trochę to śmieszne bo to nie Twoja domena.
                      • marek.zak1 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:08
                        Znasz regulamin pracy w urzędach państwowych? Czy urzywanie intenetu do celów prywatnych jest dozwolone? Czy zajmowanie się prywatnymi sprawami w godzinach urzędowania jest dodwolone? Odpowiedź brzmi ,,NIE".
                        • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:11
                          Nie znam regulaminu pracy w urzędach, także po Twojej wypowiedzi:)
                          • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:15
                            Wiem natomiast że w prawie KAŻDYM miejscu pracy dozwolone jest rozmawianie o sprawach prywatnych, nie zawodowych. Czyli załatwianie spraw prywatnych. Dotyczy to np. rozmów między pracownikami i telefonów do domciu albo z domciu, znaczy od członków rodziny. Jest to zrozumiały ukłon w stronę natury ludzkiej.
                            • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:16
                              Marek napisał: Czy zajmowanie się prywatnymi sprawami w godzinach urzędowania jest dodwolone? Odpowiedź brzmi ,,NIE".

                              Jesteś więc albo wzorowym pracownikiem, albo hipokrytą:)
                              • marek.zak1 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:34
                                Wszyscy przekraczają szybkośc, ale to nie jest żadne usprawiedliwuienie, jak Cię namierzą. Namierzyli go i płacz nie pomoże.
                                • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:38
                                  marek.zak1 napisał:

                                  > Wszyscy przekraczają szybkośc, ale to nie jest żadne usprawiedliwuienie, jak Ci
                                  > ę namierzą. Namierzyli go i płacz nie pomoże.


                                  cię nie Cię, no daj spokój, przecież nie tylko o mnie Ci chodzi, chodzi Ci o miliony
                                  • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:56
                                    Nigdy Cię nie złapali na rozmowie towarzyskiej w pracy?
                        • mojemail3 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:26
                          Marku, "urzywanie"to nie jestem pewna;-) A uzywanie pracownika poza godzinami pracy, na urlopach czy L4 jest 0k??? Oburza mnie takie zniewolenie,robota ma byc zrobiona dobrze i tyle...
                          • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:30
                            Ten błąd ortograficzny został popełniony w afekcie, więc się nie liczy.

                          • marek.zak1 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:38
                            Mea culpa za ortografię.
                            Gdyby ten człowiek pracowal u mnie liczyłaby się wydajność i nic wiecej. Urząd państwowy jest czyms innym. Urzędnicy na L4 i na urlopie nie pracują. Praca podczas zwolnienia jest prawnie zabroniona.
                      • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:12
                        Pokaż mi proszę gdzie wydaję jakiekolwiek zakazy - konkretnie proszę.
                        • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:18
                          Taki jest sens Twoich coraz bardziej zawężających się w swoim sensie wypowiedzi. Panna - szczególara, analityczka:)
                          • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:33
                            Sen moich wypowiedzi jest wyłącznie taki, że tym konkretnym przypadku - bo o nim rozmawiamy, a nie o ogólnie przyjętych zwyczajach czy też prawach i obowiązkach pracownika i pracodawcy - pracownik na tyle naruszył swoje obowiązki w miejscu pracy, jak również naraził pracodawcę na straty wizerunkowe iż zostało mu zaproponowane rozwiązanie stosunku o pracę (którą to propozycję zaakceptował).

                            Nie dopisuj mi proszę Loppe jakiś szerszych intencji czy "sensów" - wypowiadam swoje zdanie w tym konkretnym przypadku. I jeżeli chcesz to zadaj sobie to samo pytanie jakie zadałem "bezkompromisowemu" Urqu (póki co nie odpowiedział, ale gdzież by tam miał odpowiedzieć na zaczepki specjalisty ds. podlizywania się feministkom...) - i może wypowiedz je na forum.

                            Powtórzę - nikt z nas nie wiem ile czasu de facto facet spędzał na "portalach społecznościowych" (nawiasem mówiąc to trochę co innego niż podnoszona przez Urqu tajemnica prywatnej poczty) - być może nałogowo godzinę czy dwie codziennie siedział na Fejsie czy portalach randkowych = 1 dzień pracy w tygodniu urząd tracił w ten sposób.
                            Szkoda wizerunkowa jest jak sądzę bezsporna - chyba tego nikt nie neguje ?
                            W konsekwencji pracodawca zrezygnował z takiego pracownika i tyle.

                            • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 17:36
                              Zaraz zaraz Żorżyku. Brak stałości obiektu. Odpowiadałeś na moją odpowiedź na tę Twoją wypowiedź:

                              Żorżyk: Może ty jesteś przyzwyczajony do takich "standardów" pracy - nieważne czy w urzędzie bądź ministerstwie (czyli robią to ludzie opłacani z twoich i moich podatków) czy też w prywatnej firmie.
                              Ja miałem okazję zobaczyć jak się żegna korporacja, w której pracowałem z pewnym informatykiem, który lubił w tracie pracy wysłać kolegom parę "fajnych filmów". Gość został poproszony do szefa i po wyjściu z jego gabinetu już nie dotknął nawet niedokończonego kubka z kawą. Po prostu kop na bruk z dyscyplinarką.
                              Tak nawiasem mówiąc Urqu - gdybyś miał własną firmę względnie był szefem takiego pracownika w państwowej dużej firmie czy urzędzie to co byś zrobił ? Pogrozisz paluszkiem "żeby mi to było ostatni raz ?"

                            • urquhart Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 18:04
                              zorzyk.gitarzysta.basowy napisał:

                              > Sen moich wypowiedzi jest wyłącznie taki, że tym konkretnym przypadku - bo o ni
                              > m rozmawiamy, a nie o ogólnie przyjętych zwyczajach czy też prawach i obowiązka
                              > ch pracownika i pracodawcy - pracownik na tyle naruszył swoje obowiązki w miejs
                              > cu pracy, jak również naraził pracodawcę na straty wizerunkowe iż zostało mu za
                              > proponowane rozwiązanie stosunku o pracę (którą to propozycję zaakceptował).
                              > Powtórzę - nikt z nas nie wiem ile czasu de facto facet spędzał na "portalach s
                              > połecznościowych" (nawiasem mówiąc to trochę co innego niż podnoszona przez Urq
                              > u tajemnica prywatnej poczty)

                              Widzę że nigdy nie miałeś nawet okazji uczestniczyć w zwalnianiu kogokolwiek. Chłop podpisał za porozumieniem stron i tylko tyle mogli mu zrobić, a teraz podpowiadają mu furtkę o nacisku psychicznym. Nawet jeżeli miał w regulaminie że nie może korzystać z internetu to mógł zasłużyć na pisemne upomnienie , ostatecznie pisemną naganą jeżeli to recydywa. Na ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych i zwolnienie dyscyplinarne to się nie kwalifikuje, każdy ogarnięty osobnik wygrywa w sądzie pracy bez wysiłku, a w wyniku tego pracownik staje się praktycznie nieusuwalny.
                              Monitorowanie zaś prywatności jak ci podesłałem jest nielegalne więc praktycznie ciężko to nawet udokumentować i udowodnic jak się sam nie podłoży nie narażając się na roszczenia odszkodowania za naruszenie prywatności.
                              Sprawy wizerunkowe przed sądem pracy dotyczą nie dotyczą osobistego życia, jeżeli chyba że konkretnie pracownik popełnia przestępstwa. A zdrada w Polsce nie jest nawet wykroczeniem nie mówiąc o jej zamiarze jedynie. Było już pań pań nauczycielek przywróconych przez sąd pracy bo pracodawca uznał że są puszczalskie i nieobyczajne.
                              Dziwię się także że Mareczek będący "z zawodu dyrektorem" nie czuje takich niuansów :)
                              Tu trochę konkretniej
                              m.onet.pl/biznes/branze/prawo,kwxy8
                              • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 18:18
                                To przywraca sens debacie:

                                A zdrada w Polsce nie jest nawet wykroczeniem nie mówiąc o jej zamiarze jedynie. Było już parę pań nauczycielek przywróconych przez sąd pracy bo pracodawca uznał że są puszczalskie i nieobyczajne.
                                Dziwię się także że Mareczek będący "z zawodu dyrektorem" nie czuje takich niuansów :)
                                Tu trochę konkretniej
                                m.onet.pl/biznes/branze/prawo,kwxy8


                                Kiedyś pracowałem z prezesem - fajny facet ale przecież też niedoskonały moralnie, oj nie... - który miał fiksację na punkcie tym właśnie wiecie i gdy szef sprzedaży flirtował z jakąś pracownicą, mówił do mnie o nim z pogardą: "gzi się tam..." (chodziło mu o tę rozmowę obok, nawet nie o seks)
                                • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 18:24
                                  Ja w tym czasie w tydzień sprawiłem że z Poznania przyjechała do mnie panna z którą pięknie porozmawialiśmy sobie o związkach i życiu, także w biurze:) (byłem wiceprezesem) i gdy odjeżdżała po weekendzie wysłała mi sms: "Jesteś bardzo wartościowym człowiekiem"...
                                • marek.zak1 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 19:20
                                  Dyrektor Urzędu mógl ze zrozumieniem podchodzić do prywatnego uzywania netu i wyskoków ,,na miasto". jeśli o tym wiedział, czasami pogrozic palcem i powiedziać ,,oj ty, uważaj, bo jak cię złapią, to wiesz, będę musiał". Niestety dla faceta, sprawa stała się głośna i szef nie mógl sobie pozwolić na to, ze w godzinach pracy jego pracownik - urzędnik reprezentujący Najjaśniejszą Rzeczpospolitą chodzi na dupy, bo tak to było odebrane. Ja tę subtelność rozumiem.
                                  • zawle Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 19:25
                                    marek.zak1 napisał:

                                    > Dyrektor Urzędu mógl ze zrozumieniem podchodzić do prywatnego uzywania netu i w
                                    > yskoków ,,na miasto". jeśli o tym wiedział, czasami pogrozic palcem i powiedzia
                                    > ć ,,oj ty, uważaj, bo jak cię złapią, to wiesz, będę musiał". Niestety dla face
                                    > ta, sprawa stała się głośna i szef nie mógl sobie pozwolić na to, ze w godzinac
                                    > h pracy jego pracownik - urzędnik reprezentujący Najjaśniejszą Rzeczpospolitą c
                                    > hodzi na dupy, bo tak to było odebrane. Ja tę subtelność rozumiem.

                                    Wyskoczył prywatnie.
                                    • marek.zak1 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 20:25
                                      I gdyby poszedł do marketu na zakupy, wróciłby z zakupami. W mojej korpo obowiązują ,,najwyższe standardy". Kiedyś policja zlapała faceta w samochodzie z prostytutką - w swoim prywatnym czasie. Wylecial od razu. Gdyby mój pracownik dał się złapać w podobny sposób i poszłoby to do centrali - nie ma zmiłuj.
                                      Czy naprawdę nie rozumiecie różnicy między zakupami w markecie i bzykaniem panienek w czasie pracy, czy się wydurniacie?
                                      • zawle Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 21:22
                                        marek.zak1 napisał: zy naprawdę nie rozumiecie różnicy między zakupami w markecie i bzykaniem pani
                                        > enek w czasie pracy, czy się wydurniacie?

                                        ja rozumiem, tylko nie rozumiem czemu miałyby się stosować do podrzędnego urzędasa, a już do naszej ELYTY już nie???
                                        • marek.zak1 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 21:26
                                          Bo ELYTA zapewne wie, jak nie dać się złapać. Zresztą Berlusconi dał sie złapać i nie jest juz premierem.
                                          • zawle Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 21:29
                                            Ale to daleko jest i u Czarnych;)
                                            • marek.zak1 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 21:37
                                              Ale reguły te same. Jedziesz 200 i nikt nie widzi to jedziesz, ale jedziesz 80 na pustej dwupasmówce w terenie zabudowanym i płacisz 500. Sorry, tak jest.
                                          • jesod Bo ELYTA 15.09.13, 21:49
                                            marek.zak1 napisał:
                                            > Bo ELYTA zapewne wie, jak nie dać się złapać. Zresztą Berlusconi dał sie złapać
                                            > i nie jest juz premierem.

                                            Marek nie dał się złapać i nadal jest mężem. ;)))))
                                            • marek.zak1 Re: Bo ELYTA 16.09.13, 09:54
                                              Zawsze kiedyś się wpada:)
                                              zakbajka.blog.onet.pl/2013/09/15/niedzielny-dramat-sowy/
                                    • niezapominajka333 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 21:58
                                      Może uściślijmy, co to znaczy "wyskoczył prywatnie"? Jakie są zasady takich wyjść?
                                      Czy urzędnik w czasie pracy może sobie wyskoczyć prywatnie w dowolnym celu, wystarczy, że się wpisze do książki? Pani X wyskakuje sobie prywatnie, bo musi ugotować obiad, pani Y umówiła się na spotkanie z koleżanką na plotki, pan Z ma odebrać auto od mechanika?

                                      Wystarczy "szefie wyskoczę sobie prywatnie na dwie godzinki, wpisałem się do książki" ?
                                      • zawle Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 22:14
                                        Jak przełożony mówi że wystarczy, to wystarczy. W mojej fabryce jest tak że szefowi wolno, szarakom nie. A każdy ma określone godziny pracy.
                                        • urquhart Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 23:12
                                          zawle napisała:

                                          > Jak przełożony mówi że wystarczy, to wystarczy. W mojej fabryce jest tak że sz
                                          > efowi wolno, szarakom nie. A każdy ma określone godziny pracy.

                                          W przypadku szefów nazywają to nienormowany czas pracy. Poza tym częste jest tak zwane "odbieranie godzin" bo nikt nie chce płacić nadgodzin, a mało gdzie nie trzeba zostawać po godzinach, niedawno to zalegalizowali w stosunku do szeregowych pracowników także.
                                          www.wprost.pl/ar/403830/Sejm-zmienil-prawo-elastyczny-czas-pracy-zamiast-nadgodzin/
                                          praca.wp.pl/title,Wykorzystuja-nienormowany-czas-pracy-do-niewolniczej-pracy-podwladnych-Lamia-prawo,wid,13211074,wiadomosc.html?ticaid=111506&_ticrsn=3
                                          • zawle Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 16.09.13, 17:28
                                            urquhart napisał:
                                            > W przypadku szefów nazywają to nienormowany czas pracy. Poza tym częste jest ta
                                            > k zwane "odbieranie godzin" bo nikt nie chce płacić nadgodzin, a mało gdzie nie
                                            > trzeba zostawać po godzinach, niedawno to zalegalizowali w stosunku do szerego
                                            > wych pracowników także.


                                            Tak jak napisałam...każdy ma określone godziny pracy.....jeden nienormowane, inny konkretne. Tak się składa że wiem gdzie pracuję.
                              • zorzyk.gitarzysta.basowy Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 18:40
                                "Widzę że nigdy nie miałeś nawet okazji uczestniczyć w zwalnianiu kogokolwiek."

                                Co Ty Urqu tam widzisz to twoja osobista sprawa - naprawdę nie muszę wszem i wobec pokazywać CV aby Ci pokazać pracą ilu osób kierowałem, które rekrutowałem, a które i ile zwalniałem. Jak Ci to poprawi dzisiejsze samopoczucie to pozostań przy etykietowaniu mojej osoby na stanowisku młodszego referenta ds. podlizywania się feministkom ;) Jestem świadomy iż na dalszy rozwój kariery na tej ścieżce zawodowej muszę ciężko popracować ;)

                                Proponowałem Tobie i Loppemu odpowiedź na pytanie co zrobilibyście na miejscu pracodawcy ? Odpowiecie tutaj z jakąś argumentacją ? Ja swoje zdanie dosyć szeroko uzasadniłem.

                                Jak znam życie to zanim wojewoda podjął decyzję o rozwiązaniu umowy za porozumieniem stron z naszym wątpliwym bohaterem to z pewnością skonsultował taką decyzję z prawnikiem (kto jak to - ale na pewno Urząd Wojewódzki ma takich).
                                Szanuję Twoje zdanie, jak również opinię Loope, ale jakoś na razie nie słychać o tłumie chętnych prawników chcących bronić naszego "biednego" urzędnika... może zatem miał za uszami tyle, że taka decyzja była jak najbardziej zasadna.


                                • zawle Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 18:44
                                  To ciekawa rozmowa jest. Bo czy w Polsce zwalnia się ludzi skompromitowanych? Toż żadna partia polityczna by się nie ostała. A i może żaden urząd?:)
                                  • rekreativa Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 19:16
                                    Owszem, ciekawy temat.
                                    Mnie np. zastanawia, czy powinno się zwalniać osobę skompromitowaną, nawet jeśli ta kompromitacja nie ma nic wspólnego z samą pracą i wypełnianiem obowiązków oraz nie nosi znamion przestępstwa.
                                • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 18:47
                                  Proponowałem Tobie i Loppemu odpowiedź na pytanie co zrobilibyście na miejscu p
                                  > racodawcy ?

                                  To jest bardzo dobre i uprawnione pytanie. Myślę że najpierw wysłałbym pracownika na 1-2 miesięczny urlop, za porozumieniem stron, zapewne częściowo bezpłatny, by emocje w społeczeństwie krajowym i lokalnym opadły, a kierownictwo uzyskało więcej informacji prawnych. No dzięki temu pracownik nie podpisałby tej idiotycznej zgody na zwolnienie za poroz...

                                  Ad. jakoś na razie nie słychać o tłumie chętnych prawników chcących bronić naszego "biednego" urzędnika... może zatem miał za uszami tyle, że taka decyzja była jak najbardziej zasadna.


                                  No to już jest karygodna wypowiedź, jeśli nie domyślisz się dlaczego to Ci wyjaśnię, ale doprawdy...powinieneś...
                                  • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 19:20
                                    Bo urodzonych prokuratorów mamy w tym społeczeństwie bez liku. Jest to nieefektywne dla szczęścia i produktywności społeczeństwa, niestety.
    • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 19:10
      Na koniec. Zauważyłem że u nas jest taka niezwykła dynamika społeczna tylko dlatego że "ktoś kogoś nagrał". I wtedy już nieważny kontekst, nieważne że takich nagrań można by każdego miesiąca zrobić tysiące, nieważny sens!, po prostu od razu emocje - niestety bardzo negatywne - biorą górę nad resztkami rozumu...
      • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 15.09.13, 19:14
        Kotoshi, tego tematu w ogóle tu nie powinno być - bo to samo pytanie mogłaś zadać bez przyłączania się do tego linczu na biednym facecie z Opola (?)
        • kotoshi Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 16.09.13, 08:45
          loppe napisał:

          > Kotoshi, tego tematu w ogóle tu nie powinno być - bo to samo pytanie mogłaś zad
          > ać bez przyłączania się do tego linczu na biednym facecie z Opola (?)

          Pytanie zawsze lepiej zadać w jakimś kontekście :) A że forumowicze rozwinęli też inny wątek - takie ich prawo.
          • zorzyk.gitarzysta.basowy Aby zakończyć temat urzędnika z Opola... 16.09.13, 09:39
            www.ngopole.pl/2013/09/13/oficjalny-komentarz-dot-ratuszowego-tulipana/
            Chyba można doczytać między wierszami dlaczego skończyło się tak a nie inaczej.

            Swoją drogą jakieś pechowe te Opole - nie tak dawno była afera z komendantem policji i jego podwładną, teraz urzędnik i też w kontekście relacji damsko - męskich... Uważajcie na wszelki wypadek z kim i o czym rozmawiacie jeżeli akurat tam traficie ;) ;)
          • marek.zak1 Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 16.09.13, 09:58
            A ja uważam, że właśnie podniesienie tematu w kontekscie jest najlepsze. Jest kilka watków:
            - sprawy prywatne w czasie pracy,
            - prowokacja dziennnikarska,
            - zachowanie faceta po,
            - czy pójście na zakupy i do hotelu z babką to z punktu widzenia pracy to to samo?

            itd.
            • urquhart prowokacja dziennnikarska? czy jakaś prywata? 16.09.13, 19:59
              marek.zak1 napisał:

              > A ja uważam, że właśnie podniesienie tematu w kontekscie jest najlepsze. Jest k
              > ilka watków:
              > - sprawy prywatne w czasie pracy,
              > - prowokacja dziennnikarska,
              > - zachowanie faceta po,
              > - czy pójście na zakupy i do hotelu z babką to z punktu widzenia pracy to to sa
              > mo?

              Inspirujący test na szczucie.
              Ale rozwijając.
              - sprawy prywatne w czasie pracy - dyrektor przyznał że był elastyczny plan godzin pozwalający na wyjście i ich odpracowywanie, w praktyce to działą w drugą stronę, że szef może ci kazać zostać jak praca tego wymaga, wyjście jest OK.
              - prowokacja dziennnikarska, ma na zadanie ochronę ujawniania interesu społecznego - nie został naruszony i ma mieć związek z wcześniejszymi sygnałami, pogłoskami i plotkami - ewidentnie nie ma o tym wzmianki, a celem jest udokumentowanie a nie ich prowokowanie - nic takiego nie informują, pachnie to prywatą, osobistą wendettą i zemstą na danej osobie, Nie prowokacja a poszukiwanie sensacji i skompromitowania wybranej osoby.
              - zachowanie faceta po - proponuje dyrektorowi roziązanie umowy, honorowe rozwiązanie bo uwierzył że przestał cieszyć się "nieposzlakowaną opinią", a cóż to jest konkretnie? z orzecznictwa sądów niekaralność oraz brak wykroczeń w zakresie spraw jakimi urzędnik się zajmuje. Jedynie zamiar zdrady żony? A ilu się afiszuje się z kochankami? Pomijając w w gronie tradycyjnych wartości etycznych trzeba by pozbyć sie urzedników homoseksalistów i kohabitacji.
              Jakby facet bronił się zamiast grzecznie i potulnie położyć po sobie uszy, a tak pokazał że nie ma jaj, pewnie nawet nie pozwie gazety, bo to nie ten typ.

              wartowiedziec.org/index.php/pracownik-samorzadowy/prawo-i-orzecznictwo/8956-nieposzlakowana-opinia-o-urzdniku
              www.niedziela.pl/artykul/5918/CBOS-Polacy-coraz-rzadziej-oczekuja-ze

              • loppe Re: prowokacja dziennnikarska? czy jakaś prywata? 16.09.13, 20:07
                Tak. Ja zrobiłem taki krótki eksperyment myślowy z żoną zamiast kochanką ten sam scenariusz: emaile, wyjście na seks, pismacy z Faktu. Nijak nie wychodzi mi żeby go wyrzucali z pracy, żeby on się zawstydził jako urzędnik, a pismakom prawie wszyscy by powiedzieli że chyba zmysły postradali czepiając się tak uroczej gorącej pary małżeńskiej. Czyli wszystkie elementy poza elementem zdrady są uboczne imho w przebiegu tej sprawy. Ergo, urzędnik wyleciał za "kochankę".
                • urquhart Re: prowokacja dziennnikarska? czy jakaś prywata? 16.09.13, 20:40
                  > gorącej pary małżeńskiej. Czyli wszystkie elementy poza elementem zdrady są ubo
                  > czne imho w przebiegu tej sprawy. Ergo, urzędnik wyleciał za "kochankę".

                  Przypomina mi się sprawa jakiejś pracownicy centrali tp skazanej w za ujawnianie tajemnicy korespondencji, otóż jako samozwańczy prokurator, podsłuchiwała rozmowy z kochankami a potem dzwoniła do żon jako życzliwa, jakiś mąż ją rozpracował . Też próbowała się bronić że działała w obronie "interesu społecznego" ale sąd nie podzielił całkowicie tego toku rozumowania.
          • loppe Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 16.09.13, 15:04
            kotoshi napisała:

            > Pytanie zawsze lepiej zadać w jakimś kontekście :) A że forumowicze rozwinęli t
            > eż inny wątek - takie ich prawo.

            Ja właśnie chciałbym dotknąć kwestii czy on miał zamiar w trakcie tego wyjścia z pracy, czy on miał zamiar zastosować technikę Karezza. Bo to by była obciążająca okoliczność...
            • kotoshi Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 16.09.13, 15:50
              loppe napisał:
              > Ja właśnie chciałbym dotknąć kwestii czy on miał zamiar w trakcie tego wyjścia
              > z pracy, czy on miał zamiar zastosować technikę Karezza. Bo to by była obciążaj
              > ąca okoliczność...

              Loppe, wrzuciłam to do wyszukiwarki... Ale to chyba nic ciekawego dla faceta, ta technika? Dlatego piszesz o "obciążającej okoliczności"?
              :)
    • urquhart Co prowokatorka wyłowiła by na tym forum dopiero:) 17.09.13, 19:17

    • gtrstig Re: Co myślicie o usprawiedliwieniach tego rodzaj 17.09.13, 20:45
      Prawdziwe piękno - intigirls.com
Pełna wersja