Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku

27.09.13, 12:09
Proponuję ułożenie typologii żeby łatwiej rozpoznać zjawisko, mam świeże obserwacje. Nie wiem czy mówiłam ale nie wierzę w typologie natomiast historia mojej przyjaciółki sprawia że muszę rozważyć czy istotnie wszystkie problemy w związkach są "złożone" a "przyczyna leży po obu stronach" tudzież występuje "niedopasowanie seksualne". Po prostu są cechy mężczyzn które się powtarzają u jednych egzemplarzy, u innych nie i mało zależne od okoliczności. Baba która na takiego trafi, niewiele twierdzę zdziała i wpadnie jak śliwka w przysłowiowe gówno. Więc zachęcam, ja wymienię typy co zaobserwowałam, jak wam przyjdzie coś do głowy - dawajcie.

Typ numer jeden (syndrom don juana)
Moja przyjaciółka go dostała i teraz płacze. Związała się jakiś czas temu z pewnym zajebistym przystojniakiem wysportowanymi i inteligentnym (laluś co to nigdy nie zaniedba koszykówki choćby luba miała zapalenie wyrostka). Facet był żonaty ale jak twierdził małżeństwo było bliskie rozpadu, tłumaczył że żona przestała na niego działać co uświadomił sobie dopiero niestety po ślubie, gdy na dobre zamieszkali razem i on poczuł się uwiązany. Uświadomił sobie że podoba mu się i podnieca go zupełnie inny typ kobiet z obsesją dbałości o wygląd i bardziej kobiecych o bardziej niewinnej urodzie niż żona więc co logiczne, seks z żoną jest dla niego męczarnią bo wcale go ta nie podnieca. Krótko też po ślubie zaczął mieć liczne romanse o których żona nie wiedziała czy przymykała oko, nie jest to mi wiadome. W każdym razie żona cierpiała z braku seksu jako że była nie w typie don juana, a ten bzykał inne laski aż trafił na mą przyjaciółkę która miała być ucieleśnieniem tego właśnie mitycznego typu kobiety do którego żonie nie było nawet blisko. Sprawy się tak potoczyły że był rozwód i zamieszkanie z moją przyjaciółką, trochę perturbacji ze strony jej rodziny że on rozwodnik więc sprawa ślubu którego on chciał bardzo utknęła w martwym punkcie. Przyjaciółka twierdziła że seks z nim była zajeebisty dla tego przymknęła oko na jego nieciekawą historię. Po roku z okładem mieszkania razem, gdy nie widziałam się z psiapsiółą bo miałam własne sprawy okazuje się drodzy państwo że seksu nie ma a moja psiapsióła odkrywa że kolo się zdradza ją z inną laską. Jak mu udowodniła, koleś przyparty do muru wytłumaczył że kiedy już zamieszkali razem uświadomił sobie że właściwie to ona przestała go podniecać i nagle jak się okazało że ten jego typ to był zupełnie innej kobiety!!!:) Ktoś ma komentarza do typu don juana? to proszę, myślę że sytuacja jest dość czytelna.
    • that.bitch.is.sick Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 27.09.13, 12:22
      Typ numer dwa (leniwy guziec/sleeping partner)
      To mężczyzna którego znam z licznych opowiadań i przelotnych kontaktów podczas których nie doszło do rozwinięcia i uwydatnienia jego stałych właściwości, jednak z tyłu głowy miałam że wykazuje cechy które potem ujawnią się jako lenistwo, warcholstwo i brak potrzeby realizacji erotycznej w zakresie urozmaiconym. Ten mężczyzna z początku już wykazuje cechy takie,że nie lubi zbyt wiele wysiłku w nic wkładać, wyzwania go nie kręcą z nową kobietą pobryka ale gdy zwiąże się na stałe, skonfrontuje na dłużą metę z partnerki odmiennymi często potrzebami, to nie chce mu się. Jej pieścić, jej podniecać, realizować zabawy i scenariusze, powszednieje mu kobieta i jej seksualny profil. Gdy trzeba włożyć wysiłek by seks był, gdy pojawiają się trudności typu dzieci, brak czasu - on zwyczajnie przestawia się na tryb uśpienia. Wygląda jakby był w depresji ale on już dawno odkrył porno które jest dla niego idealne bo daje maksimum bodźców przy minimalnym wysiłku. To ci wszyscy zapewne co ślęczą przy kompie/telewizorze/ playstation i nie chce im się w niczym uczestniczyć, ani zmieniać tego co mu się w kobicie nie podoba.
      Inny facet by może walczył z jej nadwagą/ z nudnym życiem/ z jej charakterem, rozwodził się, choćby kochankę znalazł. A on woli porno. Zweryfikować czy mamy do czynienia z guźcem bardzo łatwo. Wystarczy przed facetem którego dopiero poznałyśmy stawiać wyzwania czyli jednocześnie kusić i utrudniać.
      Guziec przeniesie się tam gdzie łatwiej, gdzie panienka głupsza, mniej wymagająca, gdzie jest miło i przyjemnie i będzie z głowy.
      • marek.zak1 Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 27.09.13, 13:21
        A facet lew? Jak na sawannie. Lew jest piękny, je, to co upoluje lwica, odpoczywa i kopuluje. Gdybym miał wybrać, jakim bym chciał byc zwierzęciem, byłbym lwem.
        • kocio-kocio Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 27.09.13, 13:54
          marek.zak1 napisał:

          > A facet lew? Jak na sawannie. Lew jest piękny, je, to co upoluje lwica, odpoczy
          > wa i kopuluje. Gdybym miał wybrać, jakim bym chciał byc zwierzęciem, byłbym lwe
          > m.

          Byłam żoną takiego lwa przez 3 lata.
          Dziękuję, postoję ;o)
          Ale faktycznie, mnóstwo kobiet mi go zazdrościło. Jedna nawet sobie wzięła, jak tylko wystawiłam na klatkę.
        • that.bitch.is.sick Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 27.09.13, 13:57
          marek.zak1 napisał:

          > A facet lew? Jak na sawannie. Lew jest piękny, je, to co upoluje lwica, odpoczy
          > wa i kopuluje. Gdybym miał wybrać, jakim bym chciał byc zwierzęciem, byłbym lwe
          > m.

          Pięknie Marku, rzeczywiście byłbyś królem. ale jak czytałam o życiu lwów to do czasu aż się nie będziesz stary i chory, nie pojawi się młody silny samiec który cie wysiuda na stanowiska i zostaniesz wygnany bez emerytury niestety:) ale niektórzy z takiej umowy śmieciowej się cieszą:).
          Tylko jak się to ma do braku seksu itd.???
          • marek.zak1 Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 27.09.13, 14:07
            Faktycznie starośc i choroba lwa dotyka bardziej, bo był piękny i nie jest, był silny i nie jest, miał sex do woli i już nie ma. Ale drugiej strony inni są od zawsze brzydcy, slabi i seksu nie mają nigdy. Jednak lew swoje przeżywa :)
          • jesod Rzeczywiście byłbyś królem 28.09.13, 23:21
            that.bitch.is.sick napisała:
            > Pięknie Marku, rzeczywiście byłbyś królem. ale jak czytałam o życiu lwów to do
            > czasu aż się nie będziesz stary i chory, nie pojawi się młody silny samiec któr
            > y cie wysiuda na stanowiska i zostaniesz wygnany bez emerytury niestety:)

            Ale... to chyba żaden problem, nawet gdyby się pojawił młody, silny samiec, dlatego, że Koledze Markowi emerytura seksualna jest przecież całkowicie zbędna.
            • that.bitch.is.sick Re: Rzeczywiście byłbyś królem 28.09.13, 23:59
              jesod napisała:

              >
              > Ale... to chyba żaden problem, nawet gdyby się pojawił młody, silny samiec, dla
              > tego, że Koledze Markowi emerytura seksualna jest przecież całkowicie zbędna.

              Nie, to nie była żadna aluzja.:) Po prostu przypomniało mi się z jakiejś książeczki o życiu na sawannie:). Ale emerytura seksualna to brzmi jak zmarnowane lata monogamicznego poświęcenia.
        • loppe Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 27.09.13, 15:09
          Żona mi mówiła: masz tak wyglądać, żeby mi ciebie wszystkie zazdrościły
      • mojemail3 Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 27.09.13, 14:16
        Jak zwykle przenikliwie prześwietliłaś temat...No i cóż można począć z takim fantem?
        Don Juan-zdrajca, "Guziec" może i wierny, ale specjalnie użyteczny nie jest z ta wiernością ;-)
        Na miłość nie ma rady, jak w pierwszym przypadku, może przejrzec na oczy, póki nie ma rodziny, dzieci???
        • that.bitch.is.sick Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 28.09.13, 20:40
          mojemail3 napisała:

          > Jak zwykle przenikliwie prześwietliłaś temat...No i cóż można począć z takim fa
          > ntem?
          > Don Juan-zdrajca, "Guziec" może i wierny, ale specjalnie użyteczny nie jest z t
          > a wiernością ;-)
          > Na miłość nie ma rady, jak w pierwszym przypadku, może przejrzec na oczy, póki
          > nie ma rodziny, dzieci???

          MOje wiesz, dobrze żę to z przymrużeniem oka takie uproszczenie. Jestem pewna że są zwiazki, gdzie pewne problemy są wynikiem różnorodnych kwestii a nie tylko prostych alternatyw on był palantem - ona idiotką. Jednak sprawę mojej przyjaciółki i tego pana znam osobiście i tu była taka kwestia że on najprawdopodobniej nie jest mężczyzną poważnym ani osobą spójną emocjonalnie, a to żę ona się na tym nie poznała bo była pod wpływem afektu to też jest pewna znacząca zmienna, jak i to że mężczyzna wierzący głęboko w swoje uczucie do danej kobiety, mimo iż ono jest czwartym w tym roku, też może być przekonujący. taki freak.
      • urquhart Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 17:41
        that.bitch.is.sick napisała:
        > Typ numer dwa (leniwy guziec/sleeping partner)
        > Guziec przeniesie się tam gdzie łatwiej, gdzie panienka głupsza, mniej wymagają
        > ca, gdzie jest miło i przyjemnie i będzie z głowy.

        Czy to się nie nazywa po prostu typ "domator" ?
        zwierciadlo.pl/2012/seks/partnerstwo/kobieta-wyzwolona-i-domator-jak-sie-rozwijac-w-zwiazku-kiedy-sie-roznimy
      • prosty_facet Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 30.09.13, 00:09
        that.bitch.is.sick napisała:

        > Gdy trzeba włożyć wysiłek by s
        > eks był, gdy pojawiają się trudności typu dzieci, brak czasu - on zwyczajnie pr
        > zestawia się na tryb uśpienia. Wygląda jakby był w depresji ale on już dawno od
        > krył porno które jest dla niego idealne bo daje maksimum bodźców przy minimalny
        > m wysiłku. To ci wszyscy zapewne co ślęczą przy kompie/telewizorze/ playstation
        > i nie chce im się w niczym uczestniczyć, ani zmieniać tego co mu się w kobicie
        > nie podoba.
        > Inny facet by może walczył z jej nadwagą/ z nudnym życiem/ z jej charakterem, r
        > ozwodził się, choćby kochankę znalazł. A on woli porno.

        To jakby o mnie ;-)
        I nie mam zamiaru się wysilać jeśli kobieta też kładzie laskię (lol) :-)
        • mojemail3 Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 30.09.13, 00:15
          prosty_facet napisał:

          (...)" i nie chce mi się w niczym uczestniczyć, ani zmieniać tego co mu się w kobicie
          > > nie podoba.
          > > Inny facet by może walczył z jej nadwagą/ z nudnym życiem/ z jej charakte
          > rem, rozwodził się, choćby kochankę znalazł. A on woli porno.
          >
          > To jakby o mnie ;-)
          > I nie mam zamiaru się wysilać jeśli kobieta też kładzie laskię (lol) :-)
          >
          >
          I czym się Prosty chwalisz, co?
    • kocio-kocio Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 27.09.13, 13:56
      A ten typ pierwszy to nie takie połączenie Piotrusia Pana ze Wilhelmem Zdobywcą?
      Lubi się zabawić, lubi zdobywać, ale nudzi go stabilizacja i nie lubi zobowiązań?
      • that.bitch.is.sick Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 27.09.13, 13:58
        kocio-kocio napisała:

        > A ten typ pierwszy to nie takie połączenie Piotrusia Pana ze Wilhelmem Zdobywcą
        > ?
        > Lubi się zabawić, lubi zdobywać, ale nudzi go stabilizacja i nie lubi zobowiąza
        > ń?
        >
        A jednak się wiąże i zmusza się do wpasowania w monogamiczną konwencję choć sie do tego nie nadaje. Pozostawiając po sobie złamane serca. Kompleks don juana - jak uwiedzie to go przestaje interesować???
        • kocio-kocio Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 27.09.13, 14:39
          Najwyraźniej.
          Pół biedy jeszcze, jeśli nie ma syndromu siewcy nasienia.

          Trafiłam kiedyś w odmętach internetów na dziewczynę, która opowiadała następującą historię:

          Jako młoda kobieta poznała z sytuacji zawodowej uroczego pana pod czterdziestkę. Pan oczywiście czarujący, profesjonalista w każdym calu, ale uroczy, miły no cud.
          Zakochała się bez pamięci. Chodzili wokół siebie na paluszkach przez parę miesięcy, bo pan żonaty i dzieciaty świeżo.
          W końcu trafił się wyjazd integracyjny (tfu! psia jego mać!). Tam przy kieliszku po szkoleniu, okazało się, że pan już żony nie kocha, bo odkąd dziecko się urodziło, to się żona zapuściła, o męża nie dba, tylko synek i synek. A w ogóle to on od początku miał wątpliwości co do tego małżeństwa. Standard, nie?
          Wobec tak sprzyjających okoliczności, miłość rozkwitła.
          Żeby nie przedłużać: pan z żoną się rozwiódł, co nie było łatwe, bo ona mu wspaniałomyślnie zdradę wybaczyła, a jak już nie miała innego wyjścia, to go przepięknie ogołociła z kasy i wywalczyła kolosalne alimenty na siebie i dziecko.
          Pan zamieszkał z bohaterką, ponieważ uświadomił sobie, że na nią czekał całe życie.
          Pobrali się. Zaczęli starać o dziecko. Po jakimś czasie okazało się, że pani ma jakiś defekt, więc nie da się dziecka zrobić tradycyjnie, trzeba w probówce.
          Zainwestowali. W 3 próbie się udało (każda próba kosztowała ok. 10 000 zł).
          Ciąża po in vitro jest z marszu traktowana jako ciąża zagrożona, więc dziewczyna się nawet niespecjalnie zorientowała, kiedy pan zaczął jej unikać.
          Grunt, że kiedy była w szpitalu z noworodkiem świeżo wypchniętym, pan się wyprowadził. Po 3 czy 4 latach razem.
          Napisał jej smsa, że powinna go zrozumieć, bo się zakochał, znalazł prawdziwą miłość.
          No i Andżelika jest w ciąży, więc...
          • that.bitch.is.sick siewca nasienia podtyp don juana 28.09.13, 19:59
            kocio-kocio napisała:


            > Pobrali się. Zaczęli starać o dziecko. Po jakimś czasie okazało się, że pani ma
            > jakiś defekt, więc nie da się dziecka zrobić tradycyjnie, trzeba w probówce.
            > Zainwestowali. W 3 próbie się udało (każda próba kosztowała ok. 10 000 zł).
            > Ciąża po in vitro jest z marszu traktowana jako ciąża zagrożona, więc dziewczyn
            > a się nawet niespecjalnie zorientowała, kiedy pan zaczął jej unikać.
            > Grunt, że kiedy była w szpitalu z noworodkiem świeżo wypchniętym, pan się wypro
            > wadził. Po 3 czy 4 latach razem.
            > Napisał jej smsa, że powinna go zrozumieć, bo się zakochał, znalazł prawdziwą m
            > iłość.
            > No i Andżelika jest w ciąży, więc...
            >

            Czadzior!! Jak ja lubię takich dziwaków. Give it to me:). Ja to tak rozumiem. Ten don juan od mojej psiapsióły miał wygląd aktora i zajebisty był w łóżku, mógł więc się ograniczyć do ofert matrymonialnych, a ten z twojej opowieści być może nie dysponował wspomnianymi atutami, więc musiał kobietom oferować znacznie grubsze zobowiązanie żeby uwierzyły w jego gówno - dzidziusia. Wiadomo że nie chodzi o to żę każda marzy o dzidziusiu, tylko dziecko z mężczyzną to jest dla kobiety jakaś mylna gwarancja żę on jest na bank zaangażowany i ma zamiary poważne oraz "kocha":). Takie meega napompowanie ego.
            • kocio-kocio Re: siewca nasienia podtyp don juana 29.09.13, 00:28
              nic dodać, nic ująć ;o)
        • urquhart narczystyczny typ a postrzeganie rzeczywistości 28.09.13, 09:04
          that.bitch.is.sick napisała:
          > A jednak się wiąże i zmusza się do wpasowania w monogamiczną konwencję choć sie
          > do tego nie nadaje. Pozostawiając po sobie złamane serca. Kompleks don juana -
          > jak uwiedzie to go przestaje interesować???

          Dlaczego się zmusza? Bo w danej chwili szczerze wierzy w wyjątkowość, jak bodźce ustają to jedynie dochodzi do wniosku że to pomyłka był co do obiektu relacji a nie do istoty wyjątkowej relacji miłości, relacji przecież. Panny podobnie wierzą w książęta na białym koniu, nieistniejących wyidealizowanych mężczyzn i rozczarowują się tymi rzeczywistymi, jak on byłby jak ten książe to przecież żylibyśmy długo i szczęśliwie a to zwykły przeciętny palant :)
          Dosyć dużo jest artykułów jak rozpoznać typ mężczyzny narcyza don Juana, obiecujący ale nie rokujący związku, a mało o tym jak rozpoznać narcystyczną kobietę - przychodzi ci do głowy jakaś postać? :)
          Ale cechy są takie same narcyz uwielbia się w swoim odbiciu uwielbienia w oczach partnerki. Podczas zakochania neuroprzekaźniki zakrzywiają myślenie wyolbrzymia się to co się razem lubi, to co łączy, wspólne pasje, smaki, dopóki narcyz widzi swoje odbicie jego gratyfikacja ego wzrasta. Ale z czasem okazuje się że idealny świat się rozchodzi, dla kobiety ważniejsze od romantycznych ideałów stają się codzienne drobiazgi, niezrozumiałe rytuały, inne priorytety jak dziecko, rodzina, dom. Narczyz postrzega inność nie jako teren do inspirowania ciekawości odkrywania ale jako zagrożenie.

          Zresztą ja postrzegam że większość pań na tym forum czyni właśnie podobnie przypisując uparcie nierealistycznie mężczyznom własne kobiece cechy takiego samego dążenia do ślubu, weselnych rytuałów, zajmowania się dziećmi czy innych własnych priorytetów "dzielenia obowiązków", nie zauważając choćby że nawet w przedszkolu chłopcy lubią inne zabawy a to są typowe zabawy dziewczynek.
          • hello-kitty2 Re: Narcystyczne uzytkowniczki forum? 28.09.13, 09:22
            urquhart napisał:

            Narczyz postrzega inność nie jako teren do inspirowania ciekawoś
            > ci odkrywania ale jako zagrożenie.
            >
            > Zresztą ja postrzegam że większość pań na tym forum czyni właśnie podobnie przy
            > pisując uparcie nierealistycznie mężczyznom własne kobiece cechy takiego samego
            > dążenia do ślubu, weselnych rytuałów, zajmowania się dziećmi czy innych własny
            > ch priorytetów "dzielenia obowiązków", nie zauważając choćby że nawet w przedsz
            > kolu chłopcy lubią inne zabawy a to są typowe zabawy dziewczynek.

            (...) > Dosyć dużo jest artykułów jak rozpoznać typ mężczyzny narcyza don Juana, obiecu
            > jący ale nie rokujący związku, a mało o tym jak rozpoznać narcystyczną kobietę
            > - przychodzi ci do głowy jakaś postać? :)

            Chcesz przez to powiedziec, ze wiekszosc pan na forum to narcystyczne kobiety?
            • urquhart Narcystyczne mechanizmy obronne 28.09.13, 09:50
              > Chcesz przez to powiedziec, ze wiekszosc pan na forum to narcystyczne kobiety?

              Kitty, To jak pytanie czy w każdym kto lubi seks na tym forum widzę seksoholika.
              Nie. Stosowanie narcystycznych mechanizmów obronnych to tu klasyka, ale to nie oznacza narcystycznej osobowości.

              Konkretnie:
              "Narcystyczne mechanizmy obronne
              Zaprzeczenie jest niedostrzeganiem pewnych bolesnych aspektów rzeczywistości, które ma na celu ochronę „ja”.
              Zniekształcenie polega na dostrzeganiu zewnętrznej rzeczywistości w sposób zgodny z własnymi pragnieniami. Wybiórcze przyjmowanie faktów, które potwierdzają własną wizję świata lub jakiegoś jego aspektu.
              Rozszczepienie to dzielenie otaczającego świata (również własnej osoby) na obiekty „całkowicie dobre” oraz „całkowicie złe”. Ocena siebie lub innych może ulec gwałtownej zmianie, z dobrej na złą i odwrotnie, brak w niej „odcieni szarości”."

              psychologia.wieszjak.pl/abc-psychologii/268908,2,Mechanizmy-obronne-co-to-takiego.html
              • that.bitch.is.sick Re: Narcystyczne mechanizmy obronne 28.09.13, 19:53
                urquhart napisał:

                >
                > Konkretnie:
                > "Narcystyczne mechanizmy obronne
                > Zaprzeczenie jest niedostrzeganiem pewnych bolesnych aspektów rzeczywistości, k
                > tóre ma na celu ochronę „ja”.
                > Zniekształcenie polega na dostrzeganiu zewnętrznej rzeczywistości w sposób zgod
                > ny z własnymi pragnieniami. Wybiórcze przyjmowanie faktów, które potwierdzają w
                > łasną wizję świata lub jakiegoś jego aspektu.
                > Rozszczepienie to dzielenie otaczającego świata (również własnej osoby) na obie
                > kty „całkowicie dobre” oraz „całkowicie złe”. Ocena sie
                > bie lub innych może ulec gwałtownej zmianie, z dobrej na złą i odwrotnie, brak
                > w niej „odcieni szarości”."
                >
                > psychologia.wieszjak.pl/abc-psychologii/268908,2,Mechanizmy-obronne-co-to-takiego.html

                Pomijając te bzdety którymi tutaj epatujesz bo nie spodobało ci się że można mężczyźni się od siebie róznią, albo same określanie przerzucanie na jedna stronę odpowiedzialności za sytuację, chociaż sam je uprawiasz w odniesieniu do kobiet - ci się nagle nie spodobało. Byłbyś hipokrytą bo jesteś specjalistą od wątków pt. typy kobiet, specjalistą od stereotypów i typologii.
                Czemu nie miałaby powstać typologia mężczyzn co by panie czytające forum na przyszłość wiedziały z czym mają do czynienia?? Jest to uproszczenie adekwatne do tego które ty stosujesz nagminnie - czy to narcystyczne mechanizmy obronne - przypisywanie kobietom ustawicznie stałego zestawu zarzutów??:) Doszłam jednak do wniosku że czasem nie ma co tracić życia i czasu jak moja przyjacióła i warto stosować uproszczenia typu:
                nie pieprzy cie - ma cię w dupie/nie podobasz mu się
                okłamał cie - ma cię w dupie/ nie podobasz mu się
                nie chce z tobą spędzać czasu - ma cię w dupie/ nie podobasz mu się.
                i zamiast kobiecym zwyczajem i urquharta zwyczajem doszukiwać się złożonych motywów, wpływu bestialskiej, matki oraz matki boskiej - powyższe zachowania powinny być prostym wskazaniem do spuszczenia w kiblu jeśli dana postać wykazuje dewiacje charakterystyczne do ww. mechanizmów które się mieszczą w zapoczątkowanej przeze mnie typologii:)). Czasem rozkminiać nie warto, bawić się z jakimś świrem?
                • zyg_zyg_zyg Re: Narcystyczne mechanizmy obronne 28.09.13, 20:24
                  czasem nie ma co tracić życia i czasu jak moja przyjacióła i warto
                  > stosować uproszczenia typu:
                  > nie pieprzy cie - ma cię w dupie/nie podobasz mu się
                  > okłamał cie - ma cię w dupie/ nie podobasz mu się
                  > nie chce z tobą spędzać czasu - ma cię w dupie/ nie podobasz mu się.
                  > i zamiast kobiecym zwyczajem i urquharta zwyczajem doszukiwać się złożonych mot
                  > ywów, wpływu bestialskiej, matki oraz matki boskiej - powyższe zachowania powin
                  > ny być prostym wskazaniem do spuszczenia w kiblu

                  O tak, trochę musiałam się oduczyć tego poszukiwania podwójnego dnia, niewidzialnych przyczyn, ukrytych motywacji oraz gubienia się w domysłach, usprawiedliwieniach i racjonalizacjach. Na rzecz "Jest tak, jak to widać tzn. nie pieprzy cię - ma cię w dupie". To bardzo upraszcza życie - nie tylko w sprawach seksu.
                  • that.bitch.is.sick Re: Narcystyczne mechanizmy obronne 28.09.13, 20:35
                    zyg_zyg_zyg napisała:


                    >
                    > O tak, trochę musiałam się oduczyć tego poszukiwania podwójnego dnia, niewidzia
                    > lnych przyczyn, ukrytych motywacji oraz gubienia się w domysłach, usprawiedliwi
                    > eniach i racjonalizacjach. Na rzecz "Jest tak, jak to widać tzn. nie pieprzy ci
                    > ę - ma cię w dupie". To bardzo upraszcza życie - nie tylko w sprawach seksu.

                    Wiesz była taka książka napisana przez tego konsultanta seksu w wielkim mieście, w której dowodził że u mężczyzn nie ma co się aż tak doszukiwać złożonych motywów. Jednak ja bym była zdania że te uproszczenia można śmiało stosować jedynie wobec tych typów co ich zachowania układają sie w jakiś kompulsywnie powtarzalny wzorzec. Może to jakiś rodzaj socjopaty, seryjnych problemów emocjonalnych, Może kryterium to gdy człowiek nie może się od czegoś powstrzymać (don juan od ciągłego szukania "miłości życia", a typ leniwy uzależniony od maksimum bodźców minimum wysiłku, gdzie porno wygrywa z pracochłonnym obcowaniem z typową kobietą), jest kryterium tej wiedzy, że inaczej nie będzie? Bo ten człowiek nie nawiązuje normalnych relacji tylko realizuje schemat? Dużo tego może..
                    a ty nie zdradzisz charakterystyki ze swojej historii? nie wątpię że rozważyłaś za i przeciw i nie ma co się oszukiwać, wzmocniło cię to bo na słabą nie wyglądasz..
                    • zyg_zyg_zyg Re: Narcystyczne mechanizmy obronne 28.09.13, 21:07
                      > Jednak ja bym była zdania że te uproszczenia można śmiało stosować jedyni
                      > e wobec tych typów co ich zachowania układają sie w jakiś kompulsywnie powtarza
                      > lny wzorzec.

                      Masz na myśli powtarzalność w kolejnych związkach? Wtedy nadzieja na to, że "ze mną na pewno będzie inaczej" jest hmmm... jakby to łagodnie powiedzieć.. nieracjonalna. Ale tak samo nieracjonalne jest to, co ja uprawiałam, czyli "jutro na pewno będzie inaczej". Wystarczy więc po prostu powtarzalność.

                      > a ty nie zdradzisz charakterystyki ze swojej historii?

                      Czytając początkowy post zaczęłam się zastanawiać, czy ten ode mnie, miał jakiś zestaw typowych cech i zachowań, które mogły być dla mnie czerwonym światłem. I bardziej mi wychodzi, że u nas to było jednak "zwykłe niedopasowanie seksualne" i "wina leżąca po obu stronach". On ukrywał, że jego potrzeby są rozbieżne z moimi, zwodził mnie i mamił, a ja z uporem godnej lepszej sprawy wierzyłam mu, albo udawałam przed sobą samą, że wierzę. Dopóki goła prawda nie podeszła i nie kopnęła mnie w dupę.

                      Typowe może były jego seksualne zrywy, przypływy energii i inwencji w momentach, kiedy rozważałam rozstanie. Które oczywiście mijały bez śladu, kiedy przestawałam je rozważać. No ale to zdecydowanie za mało na numer trzy :-)
                • urquhart świry 29.09.13, 16:32
                  that.bitch.is.sick napisała:
                  > Pomijając te bzdety którymi tutaj epatujesz bo nie spodobało ci się że można mę
                  > żczyźni się od siebie róznią, albo same określanie przerzucanie na jedna stronę
                  > odpowiedzialności za sytuację, chociaż sam je uprawiasz w odniesieniu do kobie
                  > t - ci się nagle nie spodobało. Byłbyś hipokrytą bo jesteś specjalistą od wątkó
                  > w pt. typy kobiet, specjalistą od stereotypów i typologii.

                  W wątku obok napisałaś że bedziesz adwokatem kobiecego punktu widzenia. Jestem przekonany że mężczyźni maą słabych adwokatów, albo są tak sfrustrowani agresją lub nieudacznictwem że bardziej szkodzą temu puktowi widzenia niż go tłumaczą, inni często wchodzą w dupę babom mając inne cele żeby coś na tym zyskać. Bez zrozumienia o co chodzi naprawdę, a nie jakieś rozbudowanie racjonalizacji możliwe jest zbudowanie komunikacji i planowanie rozwiązań.

                  > nie pieprzy cie - ma cię w dupie/nie podobasz mu się
                  > okłamał cie - ma cię w dupie/ nie podobasz mu się
                  > nie chce z tobą spędzać czasu - ma cię w dupie/ nie podobasz mu się.

                  Durne uproszczenie. Choćby dlatego że typowy jest psychologiczny paradoks że im ktoś sie komu podoba, zależy tym wiekszy ma strach obawę przed odrzuceniem który paraliżuje nie zaburzając komunikację i skorelowane jest to z przeżytymi traumami i pewnością siebie. Pomijam bardziej złożone problemy.

                  > iacje charakterystyczne do ww. mechanizmów które się mieszczą w zapoczątkowanej
                  > przeze mnie typologii:)). Czasem rozkminiać nie warto, bawić się z jakimś świr
                  > em?

                  Czasem wyboru nie ma. Nie chce mi się tłumaczyć jak typowa kobieta sterowana zachowaniem cyklami hormonalnymi i niezrozumiałymi emocjami jest trudna do rozkminienia i nielogiczna, świrnięta dla typowego mężczyzny ale taki John Gray zbił fortunę opisując to w książce ...
                  • that.bitch.is.sick Re: świry 29.09.13, 23:57
                    urquhart napisał:

                    > W wątku obok napisałaś że bedziesz adwokatem kobiecego punktu widzenia. Jestem
                    > przekonany że mężczyźni maą słabych adwokatów, albo są tak sfrustrowani agresją
                    > lub nieudacznictwem że bardziej szkodzą temu puktowi widzenia niż go tłumaczą,
                    > inni często wchodzą w dupę babom mając inne cele żeby coś na tym zyskać. Bez z
                    > rozumienia o co chodzi naprawdę, a nie jakieś rozbudowanie racjonalizacji możl
                    > iwe jest zbudowanie komunikacji i planowanie rozwiązań.

                    No zobaczyłam działanie cynicznego oszusta. wcześniej widziałam raczej normalsów. Miałam coś przewrotnie napisać w tamtym wątku z tym adwokatem, co by sie kobietom nie spodobało. Jeszcze nie zdążyłam.
                    >
                    > > nie pieprzy cie - ma cię w dupie/nie podobasz mu się
                    > > okłamał cie - ma cię w dupie/ nie podobasz mu się
                    > > nie chce z tobą spędzać czasu - ma cię w dupie/ nie podobasz mu się.
                    >
                    > Durne uproszczenie. Choćby dlatego że typowy jest psychologiczny paradoks że im
                    > ktoś sie komu podoba, zależy tym wiekszy ma strach obawę przed odrzuceniem któ
                    > ry paraliżuje nie zaburzając komunikację i skorelowane jest to z przeżytymi tra
                    > umami i pewnością siebie. Pomijam bardziej złożone problemy.
                    >
                    Być może, jeśli tak aż ci zależy na facecie aby się w to wgłębiać. Ale niby czemu ma kobietę zawsze być stać na indywidualne podejście? Czas jednak na odrobinę bucowatej postawy yorica dla odmiany. Jeśli jakaś pani jest niemiła, nie merda ogonkiem i nie służy - czas się przenieść na inne rykowisko. Tu byłoby podobnie. Kolo nie zachowuje się jak tego oczekuję bo whatever: boi się, nie opanował sztuki konwersacji, nie umie wyrażać siebie, nie jest swobodny - odpada z gry. Są różne relacje i nie zawsze w życiu człowiek mam ochotę na kosztowną emocjonalnie ciuciubabkę, zwłaszcza jak brak seksu. Do ciuciubabki można zawsze wrócić.:)

                    >
                    > Czasem wyboru nie ma. Nie chce mi się tłumaczyć jak typowa kobieta sterowana za
                    > chowaniem cyklami hormonalnymi i niezrozumiałymi emocjami jest trudna do rozkmi
                    > nienia i nielogiczna, świrnięta dla typowego mężczyzny ale taki John Gray zbił
                    > fortunę opisując to w książce ...

                    i tu prawdę napisałęś. stąd mężczyźni ukuli świetne powiedzonko że kobiet nie należy rozumieć tylko kochać. ono jest okrutne, podłe i odczłowieczające. nie rokujące na stałe. ale przy strategii partnera krótkoterminowego na przykład, jak znalazł.
                    • jesod Zimne dupki co chcą dupki 30.09.13, 00:21
                      urquhart napisał:
                      > Czasem wyboru nie ma. Nie chce mi się tłumaczyć jak typowa kobieta sterow
                      > ana za chowaniem cyklami hormonalnymi i niezrozumiałymi emocjami jest trudna do
                      > rozkmi nienia i nielogiczna, świrnięta dla typowego mężczyzny ale taki John Gray
                      > zbił fortunę opisując to w książce ...

                      Za to kobiety mają niewątpliwe wybór, o ile nie ulegną, w chwili słabości i nadziei, przemocy fizycznej, psychicznej i emocjonalnej ze strony "typowego" mężczyzny.
                      Dla nich raczej nietrudne jest rozpoznanie narcyza, zapatrzonego w siebie i zachłyśniętego sobą, zimnego dupka oraz wszelkiego rodzaju innego (niby sprytnie - we własnym mniemaniu) kamuflowanego draństwa, bo mają ten dodatkowy zmysł. Jeśli nie lecą na blichtr i nie są zaślepione chęcią posiadania, a wcześniej zdobycia takiego orła, to potrafią w swoim życiu dokonywać właściwych wyborów.
                      • mojemail3 Re: Zimne dupki co chcą dupki 30.09.13, 00:31
                        jesod napisała:
                        > Dla nich raczej nietrudne jest rozpoznanie narcyza, zapatrzonego w siebie i zac
                        > hłyśniętego sobą, zimnego dupka oraz wszelkiego rodzaju innego (niby sprytnie -
                        > we własnym mniemaniu) kamuflowanego draństwa, bo mają ten dodatkowy zmysł. Jeś
                        > li nie lecą na blichtr i nie są zaślepione chęcią posiadania, a wcześniej zdoby
                        > cia takiego orła, to potrafią w swoim życiu dokonywać właściwych wyborów.

                        O Jesod, to tak łatwo się mówi, a najczęściej "Mądra Polka po szkodzie".
                        Jak się dziewczyna zauroczy, to poniewczasie na oczy przejrzy i dopiero wtedy zdobywa bolesne doświadczenie...


                        urquhart napisał:
                        >Nie chce mi się tłumaczyć jak typowa kobieta sterow
                        > ana zachowaniem cyklami hormonalnymi i niezrozumiałymi emocjami jest trudna do
                        > rozkminienia i nielogiczna, świrnięta dla typowego mężczyzny.

                        No ba, sama to słyszę od swojego i z pokorą przyjmuję...
                        • jesod Re: Zimne dupki co chcą dupki 30.09.13, 00:42
                          mojemail3 napisała:
                          > O Jesod, to tak łatwo się mówi, a najczęściej "Mądra Polka po szkodzie".
                          > Jak się dziewczyna zauroczy, to poniewczasie na oczy przejrzy i dopiero wtedy z
                          > dobywa bolesne doświadczenie...

                          Jak ktoś jest cipą to tylko na własne życzenie i oczywiście życzenie dupka albo... zimnego dupka. :)

                          mojemail3 napisała:
                          > urquhart napisał:
                          > >Nie chce mi się tłumaczyć jak typowa kobieta sterow
                          > > ana zachowaniem cyklami hormonalnymi i niezrozumiałymi emocjami jest trud
                          > na do
                          > > rozkminienia i nielogiczna, świrnięta dla typowego mężczyzny.
                          >
                          > No ba, sama to słyszę od swojego i z pokorą przyjmuję...

                          "Z pokorą..." :)))))
                          No, ciekawie przyklaskujesz Urgu... Bardzo ciekawie, jakbyś była jego kolejnym wycielonym wcieleniem.
                          Jeśli słyszysz dokładnie takie teksty od swojego "typowego" mężczyzny, to przyjrzyj się, czy nie masz przypadkiem do czynienia z zimnym dupkiem. Ale, jeśli musisz być męczennicą to przecież tylko i wyłącznie Twoja decyzja.
                          Zapewniam Ciebie, że normalny, zrównoważony i fajny facet nigdy nie powie kobiecie w ten sposób, na poważnie.
                          • mojemail3 Re: Zimne dupki co chcą dupki 30.09.13, 00:50
                            jesod napisała:

                            (...)"Z pokorą..." :)))))
                            No, ciekawie przyklaskujesz Urgu... Bardzo ciekawie, jakbyś była jego kolejnym wycielonym wcieleniem.
                            Jeśli słyszysz dokładnie takie teksty od swojego "typowego" mężczyzny, to przyjrzyj się, czy nie masz przypadkiem do czynienia z zimnym dupkiem. Ale, jeśli musisz być męczennicą to przecież tylko i wyłącznie Twoja decyzja.
                            Zapewniam Ciebie, że normalny, zrównoważony i fajny facet nigdy nie powie kobiecie w ten sposób, na poważnie(...)"

                            Przyjrzę się mu bacznie;-)
                            Na szczęscie to fajny facet i takie rzeczy mówi mi..." pół żartem pół serio"...

                            A co do Urquharta, tak...to typowy prawdziwy facet a z takimi jakoś zawsze mogę się dogadac, z nietypowymi idzie mi gorzej;-)
                          • urquhart Zimne dupki co chcą dać dupki 30.09.13, 09:28
                            > Jeśli słyszysz dokładnie takie teksty od swojego "typowego" mężczyzny, to przyj
                            > rzyj się, czy nie masz przypadkiem do czynienia z zimnym dupkiem. Ale, jeśli mu
                            > sisz być męczennicą to przecież tylko i wyłącznie Twoja decyzja.
                            > Zapewniam Ciebie, że normalny, zrównoważony i fajny facet nigdy nie powie kobie
                            > cie w ten sposób, na poważnie.

                            Jesod, po tym co piszesz jestem przekonany że jesteś z kolei kolejnym klonem licznych babek gadających farmazony jki to powinien być tem idealny mężczyzna, a nastawionych na usłużnych płaszczących się przed nimi facetów, żeby zasłużyć na cipkę, których nie stać na szczerość. Z definicji nie mających własnych potrzeb i osobowości a jedynie elastycznie dopasowujących się do ich niestałych i zmieniających się w czasie oczekiwań.
                            • that.bitch.is.sick Re: Zimne dupki co chcą dać dupki 30.09.13, 12:35
                              urquhart napisał:


                              >
                              > Jesod, po tym co piszesz jestem przekonany że jesteś z kolei kolejnym klonem li
                              > cznych babek gadających farmazony jki to powinien być tem idealny mężczyzna, a
                              > nastawionych na usłużnych płaszczących się przed nimi facetów, żeby zasłużyć na
                              > cipkę, których nie stać na szczerość. Z definicji nie mających własnych potrze
                              > b i osobowości a jedynie elastycznie dopasowujących się do ich niestałych i zmi
                              > eniających się w czasie oczekiwań.

                              Bzdura, jesod być może chce dać dupki:) ale nie wie jaką obrać drogę. Żeby się potem nie okazało, że podnieca drań i chamisko najbardziej. Po coś tu jednak z nami przestaje:)
                              • jesod Re: Zimne dupki co chcą dać dupki 30.09.13, 13:09
                                that.bitch.is.sick napisała:
                                > Bzdura, jesod być może chce dać dupki:) ale nie wie jaką obrać drogę.

                                Kombinuj Mała, kombinuj... :))))) Myślenie rozwija.
                            • jesod Jestem przekonany 30.09.13, 13:13
                              > Jesod, po tym co piszesz jestem przekonany

                              To właściwie wystarczy za wszystko.
                              Jestem pełna podziwu i uznania dla Twoich możliwości.
                              Od razu widać, słychać i czuć samca alfa...
                              Tak trzymaj!
                              Hejka.
                              • urquhart Samica Alfa. Symetria. 30.09.13, 16:01
                                jesod napisała:
                                > To właściwie wystarczy za wszystko.
                                > Jestem pełna podziwu i uznania dla Twoich możliwości.
                                > Od razu widać, słychać i czuć samca alfa...
                                > Tak trzymaj!
                                > Hejka.

                                Przyganiał kocioł garnkowi Jesod, a ty jaki styl tu propagujesz jak nie samicy alfa co nawet nie ma zamiaru nic nikomu wyjaśniać, wie lepiej od reszty i ogranicza się do wyrażania wieloznacznej krytyki ?
                                Pomstujesz na mężczyzn przemocowców co rusz.
                                Przemocowcy uważają że muszą przejmować się uczuciami drugiej strony, mają przewagę fizyczna to biorą co chcą, niech się baby dopasowują do ich potrzeb.
                                Ty wpisujesz się przecież w tą samą filozofie, mam przewagę i władzę to oni chcą seksu, ja go dystrybuuje, to co mnie to obchodzi jakie mają uczucia motywację niech się po prostu podporządkują.
                                • jesod Do przewodnika forum 30.09.13, 17:28
                                  urquhart napisał:
                                  > Przyganiał kocioł garnkowi Jesod, a ty jaki styl tu propagujesz jak nie samicy
                                  > alfa co nawet nie ma zamiaru nic nikomu wyjaśniać, wie lepiej od reszty i ogran
                                  > icza się do wyrażania wieloznacznej krytyki ?

                                  Nie chce mi się z Tobą na tym poziomie rozmawiać.
                                  Twój indywidualny odbiór naprawdę nie przesądza sprawy. Ja natomiast nie będę udowadniać, że nie jestem wielbłądem.
                                  Ty wiesz o kobietach wszystko, więc czemu tak sobie nie radzisz sobie z postępowaniem z nimi?
                                  Ja już na to pytanie, mniej więcej, znam odpowiedź... Ty też spróbuj poszukać na nie odpowiedzi - przecież to leży w Twoim interesie, jeśli cokolwiek na kobietach jeszcze Ci zależy. Na mnie nie musi, a nawet nie powinno, ale są jeszcze inne.

                                  urquhart napisał:
                                  > Pomstujesz na mężczyzn przemocowców co rusz.

                                  Oczywiście. A dlaczego miałabym tego nie robić? Jeśli Ty uważasz, że jest to typowy mężczyzna, to nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz i... masz wypaczone spojrzenie męskości.
                                  Dla mnie przemocowiec to gnój. I nic nie mam więcej w tej materii do dodania.

                                  urquhart napisał:
                                  > Przemocowcy uważają że muszą przejmować się uczuciami drugiej strony, mają prze
                                  > wagę fizyczna to biorą co chcą, niech się baby dopasowują do ich potrzeb.

                                  Po pierwsze. Nie baby, a kobiety, proszę Pana.
                                  Po drugie. Coś Ci się pomyliło, bo nie sądzę, że przmocowcy przejmują się uczuciami drugiej strony.

                                  urquhart napisał:
                                  > Ty wpisujesz się przecież w tą samą filozofie, mam przewagę i władzę to oni chc
                                  > ą seksu, ja go dystrybuuje, to co mnie to obchodzi jakie mają uczucia motywację
                                  > niech się po prostu podporządkują.

                                  Mój Boże, naprawdę z Tobą coś nie tak...
                                  To Ty mnie wpisujesz w tę filozofią (swoją własną -zresztą). Nie mam przewagi i władzy - nie jest mi to zupełnie potrzebne. Natomiast o moim życiu seksualnym nie mam zamiaru z Tobą dyskutować, bo jest coś takiego jak prywatność i intymność, a to oznacza, że trzeba się bardzo mocno zastanowić nad tym, komu można zaufać, by móc jakiekolwiek informacje o nich temu komuś powierzyć i z tym kimś o nich rozmawiać.

                                  Jednak uważniej przyglądając się temu co napisałeś wnioskuję, że oczekujesz od kobiet szeroko rozumianej dostępności seksualnej - to jest właśnie to (wg Ciebie) zrozumienie uczuć i potrzeb mężczyzny. Zresztą bardzo jednostronne...
                                  Poza tym, seksualni są zarówno mężczyźni jak i kobiety - przynajmniej w większości, więc nie pisz bzdur o jakiejś dystrybucji, bo nie jesteś na stacji paliw, chociaż.... wydaje się, że potrzebujesz seksu (kobiety) jako paliwa. Stąd ta cała Twoja złość do świata. Dodam wyraźniej - świata kobiet.
                                  Uczucia nie ograniczają się tylko i wyłącznie do sfery seksu, ale trzeba to najpierw czuć, nie wystarczy wiedzieć. W związku kobiety i mężczyzny nie istnieje tylko i wyłącznie seks, ani też tylko licytacja z nim związana, chociaż... bywają związki oparte tylko na seksie - na zasadzie wymiany dóbr, jak to Ty nazywasz. Niektórym po prostu nie potrzeba nic więcej.

                                  A tak, w ogóle... Nieładnie jest nazywać kobietę Samica Alfa. Mówił Ci to ktoś, czy jeszcze nie?

                                  • urquhart Re: Do przewodnika forum 30.09.13, 17:46
                                    jesod napisała:
                                    > Nie chce mi się z Tobą na tym poziomie rozmawiać.
                                    > Twój indywidualny odbiór naprawdę nie przesądza sprawy.

                                    A jednak ci się chce.
                                    Rozkręciłaś się jak nigdy :)
            • that.bitch.is.sick Re: Narcystyczne uzytkowniczki forum? 28.09.13, 19:55
              hello-kitty2 napisała:

              > urquhart napisał:
              >

              >
              > Chcesz przez to powiedziec, ze wiekszosc pan na forum to narcystyczne kobiety?

              Słuchaj kitty, rozumiem że jesteś zainteresowana żeby ktoś ci postawił jakąś wreszcie dowartościowującą diagnozę na twoje wariactwo ale ten wątek to w założeniu miał być męski freak show, a nie napierdalanie od nowa po głowie kobiet przez urquharta co czyni on we wszystkich pozostałych wątkach.
          • that.bitch.is.sick Re: narczystyczny typ a postrzeganie rzeczywistoś 28.09.13, 19:43
            urquhart napisał:


            > Zresztą ja postrzegam że większość pań na tym forum czyni właśnie podobnie przy
            > pisując uparcie nierealistycznie mężczyznom własne kobiece cechy takiego samego
            > dążenia do ślubu, weselnych rytuałów, zajmowania się dziećmi czy innych własny
            > ch priorytetów "dzielenia obowiązków", nie zauważając choćby że nawet w przedsz
            > kolu chłopcy lubią inne zabawy a to są typowe zabawy dziewczynek.

            Urquhart rozumiem że włączyła ci się już obsesja ale ja się w tym wątku nie bawię w sentymenty rozkminiania motywów narcyza-don juana. Nie jestem doktorem i wiekszość pań też nie ma ochoty w swoich związkach bawić się w pielęgniarki jakiś porąbańców:)) za darmo.
            Stawiam prostą tezę, że są takie typy porąbanych facetów( czego na początku nie widać dla przeciętnej laski - chyba że jest genialna jak ja:), ale ja jestem sama to się nie liczy:)) przy których choćby się zdarzyło skrzyżowanie cnoty anielskiej z kurewskim temperamentem to nic nie poradzi. Czyli choćby była najpiękniejsza, najbardziej boska to istnieją takie chuje za przeproszeniem z których nic nie wykrzeszesz bo oni się do monogamii nie nadają. Kobiety które się do monogamii nie nadają też istnieją to fakt, nie wiem czy nie jestem jedną z nich:).

            Tej ostatniej tezy nie rozumiem, wnioskuję że jest ona związana z dyskusją która się odbyła kiedy mnie nie było.
    • xciekawax Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 27.09.13, 22:49
      Typ: Sadysta
      Po czasie godowym, jak juz kobieta jest "zlapana" a najlepiej jeszcze "uwiazana" dzieckiem - pan odpuszcza sobie. Obowiazki spadaja na kobiete powolutku ale systematycznie. Nagle Pani budzi sie i musi martwic sie o plany wakacyjne, wizyty lekarskie dla rodziny, o dziecko i zwiazane z nim problemami, dbac o dom, prace, rodzicow, tesciow.
      Pani pada wykonczona wieczorem i nie ma sily sie ruszyc a tymbardziej uwodzic Pana.
      Pan warczy na zone ze zona zla bo przeciez seksu nie daje

      Ok, ok, moze troche nie na temat - ale seksu brak wiec na to samo wychodzi :)
      • urquhart Masochistka 28.09.13, 09:17
        xciekawax napisała:

        > Typ: Sadysta
        > Po czasie godowym, jak juz kobieta jest "zlapana" a najlepiej jeszcze "uwiazana
        > " dzieckiem - pan odpuszcza sobie. Obowiazki spadaja na kobiete powolutku ale
        > systematycznie. Nagle Pani budzi sie i musi martwic sie o plany wakacyjne, wiz
        > yty lekarskie dla rodziny, o dziecko i zwiazane z nim problemami, dbac o dom, p
        > race, rodzicow, tesciow.
        > Pani pada wykonczona wieczorem i nie ma sily sie ruszyc a tymbardziej uwodzic P
        > ana.
        > Pan warczy na zone ze zona zla bo przeciez seksu nie daje

        Zła merytorycznie nazwa. Sadysta odczuwa przyjemność dręczenia. Temu jest obojętne, jeżeli dla parnerki ważne są wizyty lekarski rodziny, dziecko teściowie niech się z tym użera i padać udręczona a dla niego nie jest ważne wiec to olewa. Proste.
        Dla niej podobnie nie jest ważny seks wiec nie ma dla niego czasu.

        To raczej ona jest masochistką, wkręconą w naodpowiedzialność i ma pretensje że on nie daje się w to wciągnąć i dać sobą zarządzać wg priorytetów co jest dla NIEJ ważne , a ma w dupie co dla niego :)
        (pomijając co powinno być ważne z punktu widzenia wartości związku - wspólnoty fizycznej, materialnej i duchowej)
      • that.bitch.is.sick Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 28.09.13, 20:03
        xciekawax napisała:

        > Typ: Sadysta
        > Po czasie godowym, jak juz kobieta jest "zlapana" a najlepiej jeszcze "uwiazana
        > " dzieckiem - pan odpuszcza sobie. Obowiazki spadaja na kobiete powolutku ale
        > systematycznie. Nagle Pani budzi sie i musi martwic sie o plany wakacyjne, wiz
        > yty lekarskie dla rodziny, o dziecko i zwiazane z nim problemami, dbac o dom, p
        > race, rodzicow, tesciow.
        > Pani pada wykonczona wieczorem i nie ma sily sie ruszyc a tymbardziej uwodzic P
        > ana.
        > Pan warczy na zone ze zona zla bo przeciez seksu nie daje
        >
        > Ok, ok, moze troche nie na temat - ale seksu brak wiec na to samo wychodzi :)

        NO wnikliwie to zaobserwowałaś aczkolwiek tu nie ma tzw. wiochy czyli dziwaka. Ot takie zwykłe uroki małżeńskich problemów zafundowanych kobietom przez feministki dwóch etatów. Mówimy co jest grane gdy seksu ze strony chłopa nie ma tylko ewidentnie z powodu tego że on nie chce. Mówimy o sytuacji kobiety narzekającej na brak seksu.
    • potwor_z_piccadilly Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 28.09.13, 22:24
      Frajer, czyli kredytobiorca.
      Facet który mając dobre intencje, podpisał cyrografy.
      Spytacie jak się mają kredyty do seksu.
      Ano mają.
      Na krechę osiągnięte rarytasy szybko się przejadają, a nowe nie napływają bo faceta na nie nie stać, bo stare jeszcze nie spłacone i co mu pozostaje ? Życie na podpłomykach z ołówkiem w ręku i z żoną co to nasłuchawszy się w pracy o wakacjach koleżanek, chronicznych - przejawiających się głównie w małżeńskiej sypialni, bólów głowy dostała. A i on sam by nie patrzeć na kosztowną, bo 12 lat po 1500/miesiąc, obsraną przez ptaki na parkingu furkę, ucieka gdzieś w internet, fantazję, może w poszukiwanie czegoś nowego. Tak, nowego, bo kto winny jest temu całemu gównu ?
      Wiadomo, baba. Przecież on te cyrografy podpisywał by jej dogodzić, by zaimponować.

      • that.bitch.is.sick Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 28.09.13, 22:43
        potwor_z_piccadilly napisał:

        > Frajer, czyli kredytobiorca.
        > Facet który mając dobre intencje, podpisał cyrografy.
        > Spytacie jak się mają kredyty do seksu.
        > Ano mają.
        > Na krechę osiągnięte rarytasy szybko się przejadają, a nowe nie napływają bo fa
        > ceta na nie nie stać, bo stare jeszcze nie spłacone i co mu pozostaje ? Życie n
        > a podpłomykach z ołówkiem w ręku i z żoną co to nasłuchawszy się w pracy o waka
        > cjach koleżanek, chronicznych - przejawiających się głównie w małżeńskiej sypia
        > lni, bólów głowy dostała. A i on sam by nie patrzeć na kosztowną, bo 12 lat po
        > 1500/miesiąc, obsraną przez ptaki na parkingu furkę, ucieka gdzieś w internet,
        > fantazję, może w poszukiwanie czegoś nowego. Tak, nowego, bo kto winny jest tem
        > u całemu gównu ?
        > Wiadomo, baba. Przecież on te cyrografy podpisywał by jej dogodzić, by zaimpono
        > wać.
        >
        :)) Czyli jak pamiętam z tej piosenki Cienki Bolek. Pamiętam te chórki: cienki bolek, cienki bolek ooo cienki bolek:). Pustka w porfelu powoduje frustrację w rozporku? bo dla mnie jest jasne że frajer zubożały w wyniku kredytu to od początku biedny frajer którego apiracje są większe od możliwości i chciał mieć więcej niż ma. To kompleks nadmiernych aspiracji, tacy mężczyźni co im imponuje status materialny wybierają analogicznie równie puste kobiety - materialistki.
        I czyja to jest wina?:)
        • mojemail3 Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 28.09.13, 22:53
          that.bitch.is.sick napisała:
          (...)"To kompleks nadmiernych aspiracji, tacy mężczyźni co im imponuje status materialny wybierają analogicznie równie puste kobiety - materialistki.
          I czyja to jest wina?:)"

          Skąd Ty to wszystko wiesz...
          Znam taką parę, rzeczywiście on dał się opętać jej( żony) wizjom wspaniałego życia w wielkim domu na pokaz ( na wieeeeelki kredyt) ale wspierany był przez matkę, również materialistkę.Może to jednak kwestia wychowania bez wartości?
          Z seksem to nie wiem, jak tam teraz jest, na razie pan ma lekką depresyjkę.
        • potwor_z_piccadilly Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 28.09.13, 23:19
          that.bitch.is.sick napisała:

          > To kompleks nadmiernych aspiracji, tacy mężczyźni co im imponuje sta
          > tus materialny wybierają analogicznie równie puste kobiety - materialistki.

          Bo ja wiem czy te kobiety są puste ?
          Większość kobiet ma aspiracie, ale czy można je nazwać materialistkami ? W jakimś sensie tak, bo w genach to maja.
          One chcą pięknego gniazdka, miłosne euforie nimi kierują.
          "kompleks nadmiernych aspiracji"
          Ja bym to nazwał syndromem i to nabytym syndromem. Spece od reklamy, lobbyści (parlament europejski zatrudnia 24000 urzędników i 23000 lobbystów) i wszelkiej maści spece od szybkiego pieniądza, już o to dbają by tego typu syndrom stal się powszechny.

          > I czyja to jest wina?:)

          U nas, gdy cokolwiek złego się stanie (nie u nas, tak ogólnie), mówię do żony.
          Przyznaj się że to twoja robota.
          I co słyszę ?
          Tak, przyznaję się, to ja narozrabiałam.


          • mojemail3 Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 28.09.13, 23:39
            potwor_z_piccadilly napisał:
            (...)"Bo ja wiem czy te kobiety są puste ?
            Większość kobiet ma aspiracie, ale czy można je nazwać materialistkami ? W jakimś sensie tak, bo w genach to maja (...)"

            Jeśli mają aspiracje na miarę madame Bovary, to mogą doprowadzić do katastrofy...
            Ale nie są to powszechne zachowania, nie uważam,że WIĘKSZOŚĆ kobiet ma tak chore aspiracje i rozbuchane potrzeby materialne.
            Dlaczego uważasz,że " genach to mają" ???
            • potwor_z_piccadilly Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 12:48
              mojemail3 napisała:

              > Dlaczego uważasz,że " genach to mają" ???

              A bo nie macie ?
              Wszak to Wy wijecie potomstwo i to Wam zależy by to potomstwo rozwijało się w takich warunkach, by gdy dorosną, to oni innych kopali w dupę, a nie inni ich kopali.
              Znane to od pradziejów, a dziś ?
              Dziś to stare z nowymi pokusami zostało przemieszane jak groch z kapustą i kapusta z grochem wychodzi zamiast pyszny, tłuściutki z kiełbaską i łopatką bigosik (łopatkę się chyba daje ?).

              • mojemail3 Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 23:25
                potwor_z_piccadilly napisał:
                > > Dlaczego uważasz,że " genach to mają" ???
                >
                > A bo nie macie ?
                > Wszak to Wy wijecie potomstwo i to Wam zależy by to potomstwo rozwijało się w t
                > akich warunkach, by gdy dorosną, to oni innych kopali w dupę, a nie inni ich ko
                > pali.
                > Znane to od pradziejów, a dziś ?
                >
                >
                Potworze, całkiem nielogiczne ponieważ, jak się ma dbałość o dobro potomstwo do brania kredytu na 500 tysi na dworek-potworek( bez urazy;-)na lat 35, kiedy to potomstwo w tym czasie chciałoby by być sponsorowane na czas studiów wyższych na przykład, chciałoby sie potomstwo ożenić albo za mąż wydać i nie ma szans na pomoc rodziców, co już starzy, a jeszcze spłacają horrendalny kredyt na zaprzeszłą konsumpcję ???
                • urquhart Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 23:31
                  > Potworze, całkiem nielogiczne ponieważ, jak się ma dbałość o dobro potomstwo do
                  > brania kredytu na 500 tysi na dworek-potworek( bez urazy;-)na lat 35, kiedy t
                  > o potomstwo w tym czasie chciałoby by być sponsorowane na czas studiów wyższych

                  To się nazywa poświęcalnictwo czyli przedstawianie i racjonalizowanie własnych ukrytych oczekiwań jako rzekomych oczekiwań w tym przypadku potomstwa celem manipulowaniem poczuciem winy. Nie mylić z poświęcaniem się.
                  • that.bitch.is.sick Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 30.09.13, 00:05
                    urquhart napisał:

                    > > Potworze, całkiem nielogiczne ponieważ, jak się ma dbałość o dobro potoms
                    > two do
                    > > brania kredytu na 500 tysi na dworek-potworek( bez urazy;-)na lat 35, kie
                    > dy t
                    > > o potomstwo w tym czasie chciałoby by być sponsorowane na czas studiów wy
                    > ższych
                    >
                    > To się nazywa poświęcalnictwo czyli przedstawianie i racjonalizowanie własnych
                    > ukrytych oczekiwań jako rzekomych oczekiwań w tym przypadku potomstwa celem man
                    > ipulowaniem poczuciem winy. Nie mylić z poświęcaniem się.

                    Taki dworek to się nazywa Gargamel..
                • potwor_z_piccadilly Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 30.09.13, 00:35
                  mojemail3 napisała:

                  > Potworze, całkiem nielogiczne ponieważ, jak się ma dbałość o dobro potomstwo do
                  > brania kredytu na 500 tysi na dworek-potworek( bez urazy;-)na lat 35,

                  1 - Nie czuje się urażony, bo bezkredytowo żyję i dzięki temu nie najgorzej.
                  2 - Wytłumacz to tym, co kredyty brali bo na mnie się obrażają gdy zamiast pożyczyć im (robotę szlag trafił plus lekki wylew) 12000 zł, poradziłem by chrust na zimę zaczęli zbierać. Miałem powód, bo wcześniej moje ostrzeżenia przeważnie kończyły się krótkim "ty mnie pieniędzy nie licz".
                  3 - Nie dziw się ze tak nastaję na kredytobiorców. Nastaję, bo to szkodnicy, bo przez nich w kraju takie pensje są jakie są i więcej kasy nie będzie no bo po co dawać ludziom kasę, skoro oni sobie sami tę kasę kupują. By zagadnienie wyjaśnić wystarczy jako bazę przyjąć zasadę - pieniądz musi być w ruchu i dalej zastosować zwykłą arytmetykę, poziom - szkoła podstawowa, temat - zbiory.
                  • mojemail3 Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 30.09.13, 00:46
                    potwor_z_piccadilly napisał:

                    > 3 - Nie dziw się ze tak nastaję na kredytobiorców. Nastaję, bo to szkodnicy, bo
                    > przez nich w kraju takie pensje są jakie są i więcej kasy nie będzie no bo po
                    > co dawać ludziom kasę, skoro oni sobie sami tę kasę kupują. By zagadnienie wyja
                    > śnić wystarczy jako bazę przyjąć zasadę - pieniądz musi być w ruchu i dalej zas
                    > tosować zwykłą arytmetykę, poziom - szkoła podstawowa, temat - zbiory.

                    Nie, no to się rozumiemy, myślałam,że bronisz wspomnianych przez Bitch materialistek,że chcą dobrze dla rodziny i potomstwa, namawiając męża na niebotyczny kredyt w celu posiadania rezydencji...
                    Bo ja takie panie znam, nakręcone posiadaniem, potem mąż osowiały, bo zamiast zdobywać środki na życie i rozwój, zajęty jest odliczaniem rat kredytu...

                    A poznałam ostatnio wspaniałe małżeństwo, posiadali już jedną działalność gosp.ale...zarobione pieniądze zamiast na wakacje i nowe auto zainwestowali w...niepubliczne integracyjne przedszkole, żeby dać pracę i fajne miejsce dla dzieciaków:-) jeszcze na tym nie zarabiają, ale satysfakcję mają wielką.No i motywację do robienia własnych dzieci...
                    • potwor_z_piccadilly Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 30.09.13, 01:02
                      mojemail3 napisała:

                      > Nie, no to się rozumiemy, myślałam,że bronisz wspomnianych przez Bitch material
                      > istek,

                      Ani mi w głowie bronic materialistek. Zresztą materialistką to niech sobie ona będzie, to nie przeszkoda gdy facet wie kto ten życiowy taniec prowadzi.
                      No i coś temacie i na dobranoc
                      www.youtube.com/watch?v=5E4mBoGX6Dw
          • that.bitch.is.sick Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 28.09.13, 23:56
            potwor_z_piccadilly napisał:


            >
            > Bo ja wiem czy te kobiety są puste ?
            > Większość kobiet ma aspiracie, ale czy można je nazwać materialistkami ? W jaki
            > mś sensie tak, bo w genach to maja.
            > One chcą pięknego gniazdka, miłosne euforie nimi kierują.

            NIe no ładnie że usprawiedliwiasz materialne dążenia pań, zwłaszcza te kosztem małżonka - co za mężczyzna:) wielkoduszność i gest. Nie to pokolenie:) ewidentnie. Owszem kobieta dobrze jak się zainteresuje czy przyszły "tatuś" nie jest recydywistą, osobą upośledzoną, ściganym egzekucjami komorniczymi albo sprawdzi dowód.
            Jednak jest pewna niebezpieczna granica pomiędzy przezornością i sprzedawaniem się, a tu się mieści łączenie miłosnych euforii ze statusem materialnym, jest w tym wprawdzie dziejowa sprawiedliwość - kobiety uzależniające pożądanie od grubego portfela a mężczyźni od młodości, jędrności pewnych kształtów i konkurencyjności wyglądu - ja bym im radziła żeby tacy się ze sobą trzymali i kopulowali. Bo jak nie trafi swój na swego to jak pisze moje - tragedia.

            > "kompleks nadmiernych aspiracji"
            > Ja bym to nazwał syndromem i to nabytym syndromem. Spece od reklamy, lobbyści (
            > parlament europejski zatrudnia 24000 urzędników i 23000 lobbystów) i wszelkiej
            > maści spece od szybkiego pieniądza, już o to dbają by tego typu syndrom stal si
            > ę powszechny.
            >
            Ano są też takie określenia jak zewnątrzsterowność i wewnątrzsterowność. Jeśli człowiek myśli samodzielnie to mu wyjdzie na chłopski rozum, że jak go nie stać na jakąś rzecz to tym bardziej go nie stać aby za nią zapłacić więcej. Bo kredyt to przecież pieniądze nie za darmo tylko kupione za kolejne pieniądze. Nawet jeśli kobieta ma aspiracje materialne to branie kredytu z tego punktu widzenia to już przerost aspiracji nad możliwościami. to co jest jak nie materializm?


            >
            > U nas, gdy cokolwiek złego się stanie (nie u nas, tak ogólnie), mówię do żony.
            > Przyznaj się że to twoja robota.
            > I co słyszę ?
            > Tak, przyznaję się, to ja narozrabiałam.

            Nie wątpię że musisz sobie porządzić ale przypuszczam że potrafisz sprawić że to rządzenie się wszystkim opłaca. A przynajmniej tak myślą?
            >
            >
            • kag73 Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 00:04
              that.bitch.is.sick napisała:

              Ano są też takie określenia jak zewnątrzsterowność i wewnątrzsterowność. Jeśli człowiek myśli samodzielnie to mu wyjdzie na chłopski rozum, że jak go nie stać na jakąś rzecz to tym bardziej go nie stać aby za nią zapłacić więcej. Bo kredyt to przecież pieniądze nie za darmo tylko kupione za kolejne pieniądze. Nawet jeśli kobieta ma aspiracje materialne to branie kredytu z tego punktu widzenia to już przerost aspiracji nad możliwościami. to co jest jak nie materializm?

              Nie, kochana, w wiekszosci ludzie tak nie mysla, ludzie kupuja "uczucie"/marzenie, oni chca swoj dom, samochod, mieszkanie. Rzadko kto patrzy czy sie oplaca, ile pojdzie na odsetki. I mysla, ze jak w tym domu, niespaconym co prawda, mieszkaja, to ten dom jest ich. A zatem wiekszosc nie przelicza i nie kalkuluje. Wiekszosc idzie do banku i mowi: mam tyle i tyle wyplaty na miesiac, chce kupic dom, ile moge dostac kredytu. To wszystko.
              • that.bitch.is.sick Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 00:28
                kag73 napisała:

                > that.bitch.is.sick napisała:

                >
                > Nie, kochana, w wiekszosci ludzie tak nie mysla, ludzie kupuja "uczucie"/marzen
                > ie, oni chca swoj dom, samochod, mieszkanie. Rzadko kto patrzy czy sie oplaca,
                > ile pojdzie na odsetki. I mysla, ze jak w tym domu, niespaconym co prawda, mies
                > zkaja, to ten dom jest ich. A zatem wiekszosc nie przelicza i nie kalkuluje. Wi
                > ekszosc idzie do banku i mowi: mam tyle i tyle wyplaty na miesiac, chce kupic d
                > om, ile moge dostac kredytu. To wszystko.

                To jest tak. W cywilizowanych krajach są regulacje prawne które chronią obywateli jak dzieci przed głupotą. Po kryzysie w 2008 myślę że odpowiednie regulacje pomogą niektórym wrócić do rzeczywistości. U nas niedługo wchodzi rekomendacja S i do kredytu trzeba będzie wkład własny i na 25 latek. Skończy się babki sranie. Niestety kredyty konsumpcyjne to jest problem.
                Wiadomo że nikt nie jest do końca odporny na manipulacje a zwłaszcza naśladuje innych ale i tak sądzę że trzeba mieć pewne predyspozycje żeby się wrąbać w raty przewyższające możliwości godnego życia i dobra które się dzięki nim osiągnęło.
                Są też ludzie w Polsce co się zadłużają na wyprawkę szkolna dla dziecka, a także emeryci co obciążają funduszem hipotecznym nieruchomość aby mieć forsę co miesiąc na leki. To jest oczywiście odrębna kategoria kredytobiorców. Więc wiadomo że to o kredycie odnoszę do materializmu w sytuacji gdy on się może pojawić, więc przy pewnym poziomie życia, ponad skrajnym ubóstwem.
    • mojemail3 Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 00:19
      that.bitch.is.sick napisała:
      (...)"Jak mu udowodniła, koleś przyparty do muru wytłumaczył że kiedy już zamieszkali razem uświadomił sobie że właściwie to ona przestała go podniecać i nagle jak się okazało że ten jego typ to był zupełnie innej kobiety!!!:) Ktoś ma komentarza do typu don juana?"

      Ciemność widzę...Pomroczność jasną;-)
      A z ciekawości, co przyjaciółka postanowiła?
      Otumaniło ją uczucie, nie wyczuła,że na minę wchodzi?
      • that.bitch.is.sick Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 22:21
        mojemail3 napisała:


        > Ciemność widzę...Pomroczność jasną;-)
        > A z ciekawości, co przyjaciółka postanowiła?
        > Otumaniło ją uczucie, nie wyczuła,że na minę wchodzi?

        Wiesz nie wiem czy potrafię na te pytania odpowiedzieć. Zwłaszcza to co postanowiła bo na razie to ona nie dowierza że ma do czynienia z osobą emocjonalnie pogubioną i stara się doszukać logiki w tym wszystkim. Moim zdaniem niesłusznie no ale jest prawda emocji i prawda racji. Jednak ja na to wpływu nie mam.
        Uczucie ją zdaje się nieco otumaniło, fakt. Ale na jej usprawiedliwienie mam że facet naprawdę wydawał się spójny, kontrolujący wszelkie sfery swojego życia, bystry, wrażliwy choć jego wersja przyczyn bujnego życia towarzysko-erotycznego nie wydawała się trzymać kupy na co jej lojalnie i rodzina i przyjaciele zwracali uwagę.
        • triss_merigold6 Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 22:29
          Niech dziewczyna nie traci czasu na szukanie drugiego dna. On ją ma w dupie, po prostu szybko się nudzi i w momencie zamieszkania z kobietą czuje się natychmiast osaczony. Każdej następnej wywinie identyczny numer.
          • that.bitch.is.sick Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 22:34
            triss_merigold6 napisała:

            > Niech dziewczyna nie traci czasu na szukanie drugiego dna. On ją ma w dupie, po
            > prostu szybko się nudzi i w momencie zamieszkania z kobietą czuje się natychmi
            > ast osaczony. Każdej następnej wywinie identyczny numer.

            Myśmy jej to tłumaczyli od początku razem z jej rodzicami., może nie to że z tym osaczeniem to wyszło później ale że on naprawdę był nadmiernie zapatrzony w siebie, ale niestety ci co nie ubóstwiali adonisa byli wrogami. Wisz, wszyscy widzieli oprócz niej. Pytanie jak się uchronić przed taką pomrocznością? Stać się węszącą spisek dziką klaczą?:)
            • triss_merigold6 Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 22:45
              Tak. Historia związkowa może mylic, ale jedno jest pewne - jeśli facet trafiał wyłącznie na złe kobiety albo jeśli przyznaje się, że x kobiet w takich a takich okolicznościch przestało odzwierciedlać ideał, to oznacza że pan jest jedną wielką wadą.
              I przyjmowac proste wyjaśnienia: nie dzwoni dłużej niż = ma cię w dupie; nie chce razem mieszkać never ever = ma cię w dupie; nie ma czasu, bo wszystko inne ważniejsze = ma cię w dupie.
              • urquhart Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 22:50
                triss_merigold6 napisała:

                > Tak. Historia związkowa może mylic, ale jedno jest pewne - jeśli facet trafiał
                > wyłącznie na złe kobiety albo jeśli przyznaje się, że x kobiet w takich a takic
                > h okolicznościch przestało odzwierciedlać ideał, to oznacza że pan jest jedną w
                > ielką wadą.

                Ja tam bym się zgodził.
                Ale w obie strony.
                Ale ciekaw jestem czy symetrycznie widzisz to tak samo wobec różnych kobiet co widzą i trafiają na samych złych mężczyzn, leni, nieudaczników lub przemocowców?
                :)
                • triss_merigold6 Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 22:55
                  Podobnie. Aczkolwiek dla kobiety jednak mniej szkodliwy na zdrowiu i życiu będzie szybkonudzący się adonis, niż przemocowiec czy leń.
                  Jeśli kobieta trafia na samych nieudaczników to zwykle oznacza, że jest zbyt opiekuńcza i naiwna i to w sobie powinna zmienić.
                • rekreativa Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 22:58
                  Ja to tak samo widzę.
                  Każdy może w gówno wdepnąć, ale jeśli wdepnie drugi raz i trzeci i kolejny, to może ma coś nie tak ze wzrokiem i należałoby się zbadać.
                  • triss_merigold6 Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 23:01
                    Po prostu ma felerny shit detector. Akurat kobiety b. często są kulturowo trenowane do tego, żeby ów shit detector wyłączyć i pochylać sie nad każdym panem dotkniętym przez zły los. Nie wiem, współczucie im sie wyzwala albo jakaś forma ambicji?
              • that.bitch.is.sick Re: Typy mężczyzn co nie rokują na seks z związku 29.09.13, 23:47
                triss_merigold6 napisała:

                > Tak. Historia związkowa może mylic, ale jedno jest pewne - jeśli facet trafiał
                > wyłącznie na złe kobiety albo jeśli przyznaje się, że x kobiet w takich a takic
                > h okolicznościch przestało odzwierciedlać ideał, to oznacza że pan jest jedną w
                > ielką wadą.
                > I przyjmowac proste wyjaśnienia: nie dzwoni dłużej niż = ma cię w dupie; nie c
                > hce razem mieszkać never ever = ma cię w dupie; nie ma czasu, bo wszystko inne
                > ważniejsze = ma cię w dupie.

                Słuchaj triss, bierzesz pod uwagę kobiety które są w stanie racjonalnie ocenić sytuację, a schemat działania pajaca jest aby tak oddziaływać na system nagrody i ego kobiety aby ona dostała na jego punkcie fioła. Może przeanalizować kiedy następuje ta manipulacja i jak ona ogarnia nas i uzależnia.
    • urquhart MiL 29.09.13, 17:31
      Typ z syndromem Madonny i Ladacznicy
      Kręci go wyuzdany seks ale nigdy w odniesieniu do własnej partnerki, w porno, z prostytutkami które pożąda ale i pogardza nimi. Im bardziej szanuje małżonkę tym bardziej razi go jej wyrażanie seksualności. Po urodzeniu dziecka wycofuje się zwykle ze współżycia, lojalnie potrafi trwać z szacunku przy małżonce ale potrzeby seksualne realizuje gdzie indziej, wstydzi się ich i oficjalnie atakuje pornografię i nierząd brzydząc się nimi i skrycie pożądając i inspirująć jednocześnie.
      Według Starowicza dotyka niemal połowy polskich mężczyzn.
      • that.bitch.is.sick Re: MiL 29.09.13, 22:24
        urquhart napisał:

        > Typ z syndromem Madonny i Ladacznicy
        > Kręci go wyuzdany seks ale nigdy w odniesieniu do własnej partnerki, w porno, z
        > prostytutkami które pożąda ale i pogardza nimi. Im bardziej szanuje małżonkę t
        > ym bardziej razi go jej wyrażanie seksualności. Po urodzeniu dziecka wycofuje s
        > ię zwykle ze współżycia, lojalnie potrafi trwać z szacunku przy małżonce ale po
        > trzeby seksualne realizuje gdzie indziej, wstydzi się ich i oficjalnie atakuje
        > pornografię i nierząd brzydząc się nimi i skrycie pożądając i inspirująć jednoc
        > ześnie.
        > Według Starowicza dotyka niemal połowy polskich mężczyzn.

        No właśnie, gwóźdź programu. . Tylko czy, te wymienione przeze mnie typy to nie są odmiany właśnie tego naszego forumowego ulubieńca? takie podtypy?
        • bigbadpig Re: MiL 29.09.13, 22:40
          OMG, jeśli dotyka połowy mężczyzn to znaczy, że połowy kobiet dotyka rykoszetem? Jeśli tak, to jest epidemia na którą trzeba przygotowywać sztab kryzysowy, chyba, że ta "połowa mężczyzn" to tak o, żeby była kolejna głośna wypowiedź. Bo Starowicz, w moim skromnym odczuciu, od jakiegoś czasu wypowiada się coraz głośniej i coraz mniej wiarygodnie.
          • that.bitch.is.sick Re: MiL 29.09.13, 23:42
            bigbadpig napisał:

            > OMG, jeśli dotyka połowy mężczyzn to znaczy, że połowy kobiet dotyka rykoszetem
            > ? Jeśli tak, to jest epidemia na którą trzeba przygotowywać sztab kryzysowy, ch
            > yba, że ta "połowa mężczyzn" to tak o, żeby była kolejna głośna wypowiedź. Bo S
            > tarowicz, w moim skromnym odczuciu, od jakiegoś czasu wypowiada się coraz głośn
            > iej i coraz mniej wiarygodnie.

            Nie no, sabacik podawał dane badanie Izdebskiego że niezadowolonych z seksu małżęńskiego/związkowego nie jest tak aż za wiele. Jest pewnie jakiś odsetek kobiet o potrzebach tak nikłych, że MiL ich nie dotyka wręcz przeciwnie. A może te kobiety to po prostu idealnie wyprodukowane Madonny z uśpionym libido. Czasem się trafi na żonę takie kurewskie nasienie ladacznica i coś kwęka, że mąż nie chce seksu.
            • urquhart MIL - Doskonale rozumie i bardzo SZANUJE 30.09.13, 09:04
              that.bitch.is.sick napisała:
              > Nie no, sabacik podawał dane badanie Izdebskiego że niezadowolonych z seksu mał
              > żęńskiego/związkowego nie jest tak aż za wiele. Jest pewnie jakiś odsetek kobie
              > t o potrzebach tak nikłych, że MiL ich nie dotyka wręcz przeciwnie. A może te k
              > obiety to po prostu idealnie wyprodukowane Madonny z uśpionym libido. Czasem si
              > ę trafi na żonę takie kurewskie nasienie ladacznica i coś kwęka, że mąż nie chc
              > e seksu.

              To jest właśnie ujęte w dziesiątkę, TBIS!.

              Kiedyś taki długi przewrotny wątek z emamy cytowałem laska pisała: wy durne cipy to macie mężów myślących kutasem, a ja sobie wzięłam szlachetnego i idealnego dzetelmena i od czasu jak mam dziecko ani razu nie nalegał na seks, nie naprzykrzał, się doskonale mnie rozumie że nie mam na to ochoty i szanuje mnie a nie traktuje jak obiekt seksualny, uzupełniamy się, skupił się bardzo na pracy i spędza całe wieczory w biurze.
              Na co inne odpowiedziały z głową: ogarnij się i wyjdź z życzeniowej rzeczywistości, on już dawno rucha inne. :)
              Do jakiegoś momentu to idealny układ!
              Pomijając oczywiście te żony ladacznice z kurewskim nasieniem, możemy sie tylko spierać jaki to odsetek, a jaki ten z uśpionym libido, domatorek guzic :)
              • mojemail3 Re: MIL - Doskonale rozumie i bardzo SZANUJE 30.09.13, 09:59
                urquhart zacytował;-)

                (...)"wy durne cipy to macie mężów myślących kutasem, a ja sobie wzięłam szlachetnego i idealnego dzetelmena i od czasu jak mam dziecko ani razu nie nalegał na seks, nie naprzykrzał, się doskonale mnie rozumie że nie mam na to ochoty i szanuje mnie a nie traktuje jak obiekt seksualny, uzupełniamy się, skupił się bardzo na pracy i spędza całe wieczory w biurze(...)"

                Oż kurna, a jaka wyższość z tego bije, jaka szlachetność i dystynkcja!
                Obiekt kontemplacji duchowej zaiste;-)

                A żona mojegi kolegi nie wierzy,że on ma "nadgodziny", zawsze sprawdza, czy ze mną nie ma tych nadgodzin...
              • that.bitch.is.sick Re: MIL - Doskonale rozumie i bardzo SZANUJE 30.09.13, 12:40
                urquhart napisał:
                )
                > Do jakiegoś momentu to idealny układ!
                > Pomijając oczywiście te żony ladacznice z kurewskim nasieniem, możemy sie tylko
                > spierać jaki to odsetek, a jaki ten z uśpionym libido, domatorek guzic :)

                Wszystko by było pięknie gdyby nie bolał cie tak bardzo ten guziec leniwiec postać z libido sporym tylko nie nastawionym na wysiłek, który nic nie ma wspólnego z madonną piastunką dziecięcia i doszukujesz się całkiem bez sensu analogii.

                Jest taki typ mężczyzn jak się okazuje co: ani porno, ani kochanek ani nic. To bardziej ten o którym wspominał potwór. Może to mężczyzna mający kompleksy, czujący się jak życiowy frajer, mający wrażenie niespełnienia życiowego, może bezrobotny?
                Skąd się biorą mężczyźni co są seksualnie uśpieni całkowicie?
                • urquhart mężczyźni co są seksualnie uśpieni całkowicie? 30.09.13, 16:32
                  that.bitch.is.sick napisała:
                  > Wszystko by było pięknie gdyby nie bolał cie tak bardzo ten guziec leniwiec pos
                  > tać z libido sporym tylko nie nastawionym na wysiłek, który nic nie ma wspólneg
                  > o z madonną piastunką dziecięcia i doszukujesz się całkiem bez sensu analogii.
                  > Jest taki typ mężczyzn jak się okazuje co: ani porno, ani kochanek ani nic.
                  > Skąd się biorą mężczyźni co są seksualnie uśpieni całkowicie?

                  Zakręciłaś tak że się zgubiłem libido spore czy uśpione wreszcie?
                  Z nikim libido, testosteronem można się urodzić ale rozumiem że nie oto chodzi.
                  Przegranym w jakiejkolwiek rywalizacji spada testosteron silnie, więc to dziwne że tym przyzwyczajonym do wygodnictwa, całodobowej obsługi, i niezrealizowanym, bezrobotnym, na garnuszku mamusi musi leżeć libido. To czynnik społeczny.
                  Podobnie facetom z wysoką prolaktyną (psychika kobiecego mężczyzny) którzy są zaangażowanymi ojcami i domatorami libido leży jak mają potomstwo, stąd dość regularny schemat że tym facetami ze Stowarzyszania Praw Ojca żony przyprawiają rogi wyśmiewając że są beznadziejnymi kochankami.* To znów typowy czynnik genetyczny.
                  Czy to Nie brzmi znajomo tylko płcie zamienione?
                  No i ostatnie, żywienie, libido w Chinach zabijano u chłopów żywiąc ich soją, na zachodzie chmielem, wiadomo że dieta leki, dieta o dużej ilości tłuszczu mocno wpływają. Czyli czynniki zewnętrze.
                  *inspirowało mnie to kiedyś jak wczytywałem sie w neuropsychologię
                  forum.gazeta.pl/forum/w,15128,95821814,,Czuli_zaangazowani_ojcowie_czemu_ich_tak_malo_.html?v=2
                • mojemail3 Re: MIL - Doskonale rozumie i bardzo SZANUJE 01.10.13, 18:16
                  that.bitch.is.sick napisała:

                  (...)"Jest taki typ mężczyzn jak się okazuje co: ani porno, ani kochanek ani nic. To
                  > bardziej ten o którym wspominał potwór. Może to mężczyzna mający kompleksy, czu
                  > jący się jak życiowy frajer, mający wrażenie niespełnienia życiowego, może bezr
                  > obotny?"

                  Jak zwykle trafne.Do cech tego typu dodam,że wcale niekoniecznie bezrobotny, własnie "robotny" angażujący się w wychowanie dzieci ( aż za bardzo-jak wypomniał Urquhart-"druga matka")
                  Niespełnienie życiowe jak najbardziej, poczucie bycia nie na swoim miejscu i niewykorzystania swoich możliwości. Taki wrażliwiec o słabej odporności na stres, niby jest ok, a się spala.
                  I z fajnego gościa powietrze uchodzi.Reaktywacja tylko na wakacjach ;-)
Pełna wersja