koleżana?

29.09.13, 15:19
Mój znajomy spędza bardzo dużo czasu z pewną panną, nawet wakacje spędzają razem. Na moje pytanie czy to jego hmm.. partnerka, laska, dziewczyna odpowiedział, że nie, absolutnie to tylko po prostu koleżanka...
nie wydaje wam się to dziwne?
zaznaczam, że nie farbowałoby mnie to tak bardzo, gdyby nie fakt, że na kolegę mam chrapkę :),a ładować się między wódkę a zakąskę nie mam zamiaru.
    • marek.zak1 Re: koleżana? 29.09.13, 15:44
      Wg mojej definicji ,,koleżanka plus". W tym wypadku plus jest duży.
    • brak.polskich.liter Re: koleżana? 29.09.13, 15:56
      sheep2 napisała:

      > nie wydaje wam się to dziwne?

      Dlaczego dziwne? Swoich kolegow do lozka i przyjaciol z bonusem tez przedstawialam jako kolegow. Nie byli moimi partnerami, nie bylam z nimi w zwiazku. Bzykanie sie z kims to jeszcze nie zwiazek, nawet jesli tego kogos sie lubi i spedza z nim czas rowniez pozalozkowo.

      > zaznaczam, że nie farbowałoby mnie to tak bardzo

      Co takiego?
    • ina_nova Re: koleżana? 29.09.13, 19:48
      > zaznaczam, że nie farbowałoby mnie to tak bardzo

      czego by nie robiło?
      • sheep2 Re: koleżana? 29.09.13, 20:02
        frapowało :)
        • brak.polskich.liter Re: koleżana? 29.09.13, 20:16
          Dzieki za dookreslenie :)
          Wracajac do pytania postawionego w poscie zalozycielskim - kluczowe jest to, czy kolega na Ciebie leci. Napisalas, ze masz na niego chetke. A on?

          Jesli ma, to buhaj z rogiem. Na tym etapie znajomosci nie ma zadnego znaczenia, czy znajomosc faceta z jego kolezanka jest z bonusem, czy tez nie. Nie moze tez byc mowy o "wchodzeniu miedzy wodke i zakaske" - pan w zwiazku nie jest.

          Jesli zas facet na Ciebie nie leci, to raczej pozamiatane, chocby kolezanka byla bezbonusowa, a laczyla ich wylacznie wspolna fascynacja gra w kapsle oraz haftem krzyzykowym.
          • potwor_z_piccadilly Re: koleżana? 29.09.13, 22:47
            brak.polskich.liter napisała:

            > Jesli zas facet na Ciebie nie leci, to raczej pozamiatane,

            Zważywszy że mu się odmieni i poleci, to też trudna sprawa, bo nawet jeśli facet poleci na nią, to ta nigdy nie będzie mieć pewności czy nie przycwaniakował by mieć i partnerkę i w charakterze sekspogotowia koleżankę.
            Togo rodzaju rozterka jest raczej pewna, bo na moje oko (a i autorka postu pewnie mocno przez skórę to czuje), ten gość póki co, to motylek co to lubi w słoneczku, z kwiatka sobie na kwiatek i pełen luzik.
            • brak.polskich.liter Re: koleżana? 29.09.13, 23:43
              No, zawsze istnieje opcja, ze autorce po prostu sie zen facet podoba i chcialaby skonsumowac. Od pakieru RR (randkowanie+ruchanie) do zwiazku jest kawalek drogi. Jesli autorce tylko o ten erotyczno-randkowy aspekt znajomosci chodzi, to preferencje dzentelmena do skakania z kwiatka na kwiatek i sklonnosci do jego mono/poligamii nie maja wiekszego znaczenia.

              A jesli chce zwiazku (w domysle - monogamicznego i trwalego), to faktycznie moze powinna sie zastanowic, czy ten pan rokuje na forme zwiazku, o jaka jej chodzi.
              • potwor_z_piccadilly Re: koleżana? 30.09.13, 00:05
                brak.polskich.liter napisała:

                > No, zawsze istnieje opcja, ze autorce po prostu sie zen facet podoba i chcialab
                > y skonsumowac. Od pakieru RR (randkowanie+ruchanie) do zwiazku jest kawalek dro
                > gi.

                Poradź chłopakom z forum jak znaleźć te, preferujące pakiet RR, a nie tylko ozłocą Cię, a też i po wszystkich odpustach wychwalać Cię będą.
    • loppe Re: koleżana? 30.09.13, 12:19
      Mówiąc Ci że to tylko koleżana prawdopodobnie sygnalizuje że nie jest zamknięty na Ciebie
    • xciekawax Re: koleżana? 30.09.13, 16:38
      przykro mi to Tobie objawic, ale gdyby kolega widzial by Cie jako potencjialna partnerke to na wakacjie by wyjezdzal z Toba.
      Wiec nawet gdy go "zdobedziesz" to niestety bedziesz tylko wypchaniem dziury w jego zyciu poki sobie nie znajdzie panny za ktora bedzie szalal - i za ktora to on bedzie biegal. Taka natura.

      • urquhart Re: koleżana? 30.09.13, 16:57
        xciekawax napisała:

        > przykro mi to Tobie objawic, ale gdyby kolega widzial by Cie jako potencjialna
        > partnerke to na wakacjie by wyjezdzal z Toba.
        > Wiec nawet gdy go "zdobedziesz" to niestety bedziesz tylko wypchaniem dziury w
        > jego zyciu poki sobie nie znajdzie panny za ktora bedzie szalal - i za ktora to
        > on bedzie biegal. Taka natura.

        Fakt, a dystans trudno nadrobić jeżeli wręcz to niemożliwe, liczy się pierwsze wrażenie i zaszufladkowanie, kumpelka, albo dupa za którą sie szaleje.
        • sheep2 Re: koleżanKa? 30.09.13, 18:11
          czyli albo albo :)
          okoliczności, w których się widujemy nie stwarzają zbytnio okazji aby ujawnić się z tym szaleniem za sobą - ja sam zachowuję odpowiedni dystans..
          • brak.polskich.liter Re: koleżanKa? 30.09.13, 18:18
            sheep2 napisała:

            > ja sam zachowuję odpowiedni dystans..

            Trzeba bylo tak od razu.

            Spytaj go, czy jest hetero.
            Jesli jest, to nadal obydwaj zachowujcie dystans, bo i tak nic z tego nie bedzie.
            • sheep2 Re: koleżanKa? 30.09.13, 18:47

              :)

              samA - wybaczcie, ale tak jestem zdenerwowana całą sytuacja, ze aż litery z nerwów zżeram
    • yoric Re: koleżana? 30.09.13, 17:09
      Wątek niesamowicie płodny językowo!

      Już samo farbowanie frustracji jest ciekawe, niepokojąco-intrygująco brzmi tytułowa "koleżana", ale największym odkryciem jest "pakiet RR". Przejmuję na prawach cytatu!
      • brak.polskich.liter Re: koleżana? 30.09.13, 17:13
        yoric napisał:

        > ale największym odkryciem jest "pakiet RR". Przejmuję na prawach cytatu!

        Alezprroszszsz. Jako autorzyca wyzej wymienionego udzielam autorskiego blogoslawienstwa :)
      • urquhart Re: koleżana? 30.09.13, 17:29
        yoric napisał:

        > Wątek niesamowicie płodny językowo!
        >
        > Już samo farbowanie frustracji jest ciekawe, niepokojąco-intrygująco brzmi tytu
        > łowa "koleżana", ale największym odkryciem jest "pakiet RR". Przejmuję na prawa
        > ch cytatu!

        Aż się prosi na intrygujący tytuł poradnika :)
        • urquhart Re: koleżana? 30.09.13, 17:30
          szybkie pisanie, szybkie randki, szybko seks!
          • hello-kitty2 Re: koleżana? 30.09.13, 20:44
            urquhart napisał:

            > szybkie pisanie, szybkie randki, szybko seks!

            I szybkie rozczarowanie, bo panu zwisa i powiewa :) A jak chodzi tylko o seks to po co dystans i rozmyslanie o jakies kolezance :) Szybko przyszlo i szybko poszlo. Czyz nie taka jest etymologia slowa 'przeleciec'?
            • sheep2 Re: koleżana? 30.09.13, 21:09

              a gdzie ja napisałam, że mi chodzi o seks?
Pełna wersja