typ kobiet tylko do związków

30.09.13, 00:22
Witam się. Forum czytałam przez kilka lat, kiedy trwał mój związek, ale siedziałam cicho. Teraz jako że jestem na etapie podsumowań związku i czasu, który się zakończył, zdałam sobie sprawę, że praktycznie nigdy w moim życiu nie byłam w sytuacji, gdzie ktoś próbował mnie wyrwać czy chociaż flirtować, zaczepić: na ulicy, basenie, sklepie, na imprezie itp. Czytając wątki i rady, jak często piszecie "znajdź sobie coś na boku", "to był facet na jeden raz" czy "mam faceta do łóżka". Generalnie czuję się jak stwór z innego świata - w moim świecie takie sytuacje mi się nie przydarzały. Interesowali się mną faceci (piszę w czasie przeszłym, bo obecnie nijak zainteresowania nie widzę i nie czuję). Kilku było zakochanych. Wszyscy, których poznawałam po pewnym czasie nieśmiałych podchodów byli zainteresowani poważnym związkiem ze mną. Zaklepaniem - to moja dziewczyna. Nikt nigdy nie chciał mnie poprostu przelecieć, czy mieć jakiś romans bez zobowiązań. W związku seks jak najbardziej. No i właśnie - przyciągam facetów, od których potem słyszałam, że myśleli ze jestem poza ich zasięgiem. Poza ich "ligą". Tacy wzdychający do czegoś nieosiągalnego. Nie wiem, dlaczego tak mnie odbierali- jestem w moim odczuciu miła, pomocna, wyglądam normalnie, więc ani nie straszę urodą ani na kolana nie powalam. Panowie Ci ustawiali się sami na pozycji "przyjaciela", który ewentualnie coś przebąkiwali od czasu do czasu o związku, ale na otwarte karty nigdy nie było ich stać. Jeśli ja nie zrobiłam pierwszego kroku, nic z tego nie było. Natomiast gdy ten krok z mojej strony był, nigdy nie spotkała mnie odmowa czy odrzucenie. I teraz do rzeczy, w jakiej sprawie proszę o poradę. Mam obecnie 31 lat. Właśnie zakończyłam siedmioletni związek - najintymniejszy i największa miłość jaka mnie do tej pory spotkała. Związek, w którym była miłość, ale był też ogromny problem z seksem. On nie chciał. Nie chcę do tego wracać, co, jak i dlaczego. Lektura wątków z tego forum między innymi, pomogła mi zrozumieć parę spraw i skłoniła do decyzji, że muszę ten związek zamknąć. Brak seksu i czułości okropnie wpłynął na moja postrzeganie siebie, własnego ciała, jego atrakcyjności. Wiem, że dam radę wejść w następny związek, ale najpierw muszę odbudować siebie. Nigdy nie lubiłam tych początkowych etapów poznawania się i odkrywania po pewnym czasie, ile na początku było w partnerze autokreacji. Zawsze chciałam już tego etapu, że znamy "swoje zapachy", "wady i zalety" i mamy swoją codzienną swojskość. Obecnie jak pomyślę o randkowaniu i przechodzeniu przez tą całą fasadę, to robi się niedobrze. Mogę zatem poczekać aż może jeszcze kiedyś ciekawy facet i uczucie samo przyjdzie z czasem. Na razie chcę zacząć być podrywana - chcę, żeby faceci uśmiechali się do mnie dyskretnie w autobusie, chcę seksu bez związku, tych małych nic nie znaczących momentów, kiedy obie osoby wiedzą, że nic nie będzie, że za chwilę rozejdą się każde do swoich spraw itd. Innymi słowy poczuć się lekko. Ja rozumiem, że to wychodzi z wewnątrz, że jeśli sama ze sobą się dobrze kobieta czuje i czuje się seksownie, to przyciąga itp. Ja tego obecnie nie mam wcale, a i wcześniej, gdy faceci się kręcili wokół mnie, nie miałam takich zaczepek. Tak więc, radźcie, w czym rzecz?
    • jesod oh_my - model pożądany 30.09.13, 00:32
      Jakbym czytała faceta. Ciągle ta sama melodia... :)
      • kag73 Re: oh_my - model pożądany 30.09.13, 00:34
        Doradze jedno: wyjedz do UK;)! Mamy tutaj wlasnie aktualny watek na forum. Moze panom w Polsce sie nie podobasz albo czekaja az sama sie na nich rzucisz, kto ich tam wie.
        • jesod Re: oh_my - model pożądany 30.09.13, 00:48
          kag73 napisała:
          > Doradze jedno: wyjedz do UK;)! Mamy tutaj wlasnie aktualny watek na forum. Moze
          > panom w Polsce sie nie podobasz albo czekaja az sama sie na nich rzucisz, kto
          > ich tam wie.

          Nie bądź bezczelna.
          Twoim zamiarem jest mnie w jakiś sposób upokorzyć?
          Na takie odpowiedzi stać tylko erotomański wyposzczony zestaw gieriatryczny.
          • kag73 Re: oh_my - model pożądany 30.09.13, 00:56
            jesod napisała:
            >
            > Nie bądź bezczelna.
            > Twoim zamiarem jest mnie w jakiś sposób upokorzyć?
            > Na takie odpowiedzi stać tylko erotomański wyposzczony zestaw gieriatryczny.

            Przepraszam Ciebie, ja pisze do autorki watku a nie do Ciebie. Wiec nie wiem czym mialbym Ciebie "upokarzac"? I do tego w formie zartu do niej pisze, jeszeli przegapilas usmieszek na koncu zdania.
            • kag73 Re: oh_my - model pożądany 30.09.13, 01:18
              kag73 napisała:
              > > Na takie odpowiedzi stać tylko erotomański wyposzczony zestaw gieriatrycz
              > ny.
              Mam tylko wiekszy problem, za diabla nie wiem co to jest ten "zestaw gieriatryczny", wrzucilam nawet w googla, wyszlo czy mam na mysli "geriatryczny", no nie wiem i tabletka wczesnoporonna tam byla i jakie manekiny, szpitale, zestawy do pielegnacji ludzi starych, nie moge ogarnac;) Licza sie dobre checi, ze chcialam jednak poszerzyc horyzonty?
              • mojemail3 Re: oh_my - model pożądany 30.09.13, 10:04
                kag73 napisała:
                > Mam tylko wiekszy problem, za diabla nie wiem co to jest ten "zestaw gieriatryc
                > zny", wrzucilam nawet w googla, wyszlo czy mam na mysli "geriatryczny", no nie
                > wiem i tabletka wczesnoporonna tam byla i jakie manekiny, szpitale, zestawy do
                > pielegnacji ludzi starych, nie moge ogarnac;) Licza sie dobre checi, ze chciala
                > m jednak poszerzyc horyzonty?

                Kag, nie przejmuje się, wszyscy wiedzą ( prawie;-) że fajna z Ciebie babka i masz dobre intencje:)
                • zyg_zyg_zyg Re: oh_my - model pożądany 30.09.13, 10:24
                  > wszyscy wiedzą ( prawie;-) że fajna z Ciebie babka i ma
                  > sz dobre intencje:)

                  Możesz podać źródło badań? ;-)
                  • mojemail3 Re: oh_my - model pożądany 30.09.13, 10:26
                    zyg_zyg_zyg napisała:

                    > > wszyscy wiedzą ( prawie;-) że fajna z Ciebie babka i ma
                    > > sz dobre intencje:)
                    >
                    > Możesz podać źródło badań? ;-)

                    Zródło obserwacyjno-intuicyjne tylko...
                    • jesod Re: oh_my - model pożądany 30.09.13, 10:43
                      mojemail3 napisała:
                      > Zródło obserwacyjno-intuicyjne tylko...

                      Przyznasz, że to jakieś takie mało wartościowe, jak na standardy tego forum. :)
                • dreemcatcher Re: oh_my - model pożądany 03.10.13, 11:58
                  yyy czy ktoś coś wspominał o fajnej babce ?:)
                  • hello-kitty2 Re: oh_my - model pożądany 03.10.13, 12:18
                    dreemcatcher napisał:

                    > yyy czy ktoś coś wspominał o fajnej babce ?:)

                    hehe alfabetyczny juz pytal o wstawienie zdjecia :-)
                    Wydawaloby sie, ze problem z dupy wyjety, bo takich na jednowazowe pukanko to jest na peczki, jak to pisal dumnie wielkimi literami Welcomtopoland 'zadnego zaangazowania kosztem partnerki'!
            • zyg_zyg_zyg Re: oh_my - model pożądany 30.09.13, 10:10
              > Przepraszam Ciebie, ja pisze do autorki watku a nie do Ciebie.

              W drzewku jesteś podpięta pod Jesod. Więc mogło wyglądać tak, że to jej, a nie Oh_my radzisz szukać szczęścia za granicą :-)

              "Geriatryczny" to "związany ze starością". "Erotomański zestaw geriatryczny" to pewnie coś w stylu starego obleśnego dziada :-)
              • kag73 Re: oh_my - model pożądany 30.09.13, 10:17
                zyg_zyg_zyg napisała:
                > W drzewku jesteś podpięta pod Jesod. Więc mogło wyglądać tak, że to jej, a nie
                > Oh_my radzisz szukać szczęścia za granicą :-)
                Polecialam w drzewku po kolei. Poza tym to nie jasod sie nawypisywala i nie o ona pyta o rade. Dlaczego mialam jej radzic? To tez nie ona napisala, ze jej nie "zaczepiaja" obcy faceci na ulicy.
                > "Geriatryczny" to "związany ze starością". "Erotomański zestaw geriatryczny" to
                > pewnie coś w stylu starego obleśnego dziada :-)
                Lo, Matko Bosko, jakie to czlowiek ma dolegliwosci i nawet nie zauwazy:) To tak jak z niektorymi nowotworami, zanim sie czlowiek spostrzeze, jest za pozno:(
                • mojemail3 Re: oh_my - model pożądany 30.09.13, 10:24
                  kag73 napisała:

                  > Lo, Matko Bosko, jakie to czlowiek ma dolegliwosci i nawet nie zauwazy:) To tak
                  > jak z niektorymi nowotworami, zanim sie czlowiek spostrzeze, jest za pozno:(

                  Matko,matko, ja już Ci pisałam,że nie dość,że rozpijasz naród polski( a da się jeszcze???) to namawiasz do cudzołóstwa;-)
                  • kag73 Re: oh_my - model pożądany 30.09.13, 10:33
                    mojemail3 napisała:
                    > Matko,matko, ja już Ci pisałam,że nie dość,że rozpijasz naród polski( a da się
                    > jeszcze???) to namawiasz do cudzołóstwa;-)

                    Ale przy tym mam zawsze dobre intencje! A ludzie jak to ludzie i tak zrobia co chca:)
    • bcde Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 02:18
      Napisałaś:
      >Wszyscy, których poznawałam po pewnym czasie nieśmiałych podchodów b
      > yli zainteresowani poważnym związkiem ze mną. Zaklepaniem - to moja dziewczyna.
      > Nikt nigdy nie chciał mnie poprostu przelecieć, czy mieć jakiś romans bez zobo
      > wiązań. W związku seks jak najbardziej.

      >Nigdy nie lubiłam tych początkowych etapów po
      > znawania się i odkrywania po pewnym czasie, ile na początku było w partnerze au
      > tokreacji. Zawsze chciałam już tego etapu, że znamy "swoje zapachy", "wady i za
      > lety" i mamy swoją codzienną swojskość. Obecnie jak pomyślę o randkowaniu i prz
      > echodzeniu przez tą całą fasadę, to robi się niedobrze.

      Nie widzisz żadnego związku między jednym i drugim? A raczej drugim a pierwszym? Mężczyźni po zachowaniu i wyglądzie kobiet mniej więcej wiedzą do kogo startować.
      Ale żebyśmy mieli pewność, daj zdjęcie. ;)
      • mojemail3 Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 10:10
        bcde napisał:

        > Nie widzisz żadnego związku między jednym i drugim? A raczej drugim a pierwszym
        > ? Mężczyźni po zachowaniu i wyglądzie kobiet mniej więcej wiedzą do kogo starto
        > wać.

        Dobry trop bcde, tak mi się wydaje.Są takie dziewczyny, które od wczesnej młodości lubią sią " bawić w dom", mnie akurat odrzucały te parki w akademiku, które sobie obiadki gotowały i z dziubków jadły, zawsze uważałam,że z tym zdążę.
        Przecież to najfajniejszy etap na początku, to przyciąganie-odpychanie, za tym tęsknimy po latach a nie za "swojskością" której mamy po pachy na codzień...

        Z tymi krótkimi spódniczkami i obcisłymi legginsami bym nie przesadzała, jak to nie jest w stylu dziewczyny, to jest tylko fasada, charakteru się nie zmieni tak łatwo jak image...
        • rumpa Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 10:48
          ja nie tęsknię i nigdy nie tęskniłam za przyciąganiem - odpychaniem. Błagam, nie dla wszystkich atmosfera Harlequinów jest kręcąca, niektórych nudzi i wręcz męczy.
          • mojemail3 Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 10:56
            rumpa napisała:

            > ja nie tęsknię i nigdy nie tęskniłam za przyciąganiem - odpychaniem. Błagam, ni
            > e dla wszystkich atmosfera Harlequinów jest kręcąca, niektórych nudzi i wręcz m
            > ęczy.

            Jasne, nic na siłę, dla każdego co innego;-)
    • kaiser.blade Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 05:51
      Witaj.

      Powodów może być kilka. Z najbardziej oczywistych ? Te które sprawiają, że faceci postrzegają Cię jako duże wyzwanie.
      Intuicyjnie stawiam na dwie podstawowe możliwości. Zjawiskowa uroda albo powściągliwe i opanowane zachowanie. Albo, co w sumie także możliwe, połączenie tych dwóch. Tzw. lodowa księżniczka.

      Jak by to nieciekawie nie brzmiało, pewna siebie, chodząca energicznie i z podniesioną głową kobieta jest dość solidnym straszakiem na rzesze dupków, co to "bende brau cie, w aucie".
      Czmychają przed nią jak przestraszone kundelki :)

      Generalnie, spośród panów szukających szybkiej uciechy niewielu ma odwagę pchać się na szczyty szklanej góry. Często w ogóle góry, oni chcieliby mieć z górki ;)

      Na szklaną górę trzeba rycerza, najczęściej błędnego, a tych w dzisiejszych czasach pozostało już niewielu.
    • marek.zak1 Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 09:25
      Zacznij od sprawdzonych metod, krótka spódniczka, obcisłe jeansy itp.
      • jesod Sprawdzone metody 30.09.13, 10:20
        marek.zak1 napisał:
        > Zacznij od sprawdzonych metod, krótka spódniczka, obcisłe jeansy itp.

        Marek, a Ty se włóż stringi, najlepiej takie koniakowskie.
        Tak tu w pocie czoła pracujesz, że chciałam też Ci trochę pomóc, bo dobrych rad nigdy za wiele. :)
    • triss_merigold6 Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 09:31
      Sprawiaj wrażenie bardziej dostępnej.
      • jesod Sprawiaj wrażenie 30.09.13, 10:24
        triss_merigold6 napisała:
        > Sprawiaj wrażenie bardziej dostępnej.

        Tak, ale niech pamięta, że to tylko ma być wrażenie. Reszta po staremu, czyli nokaut po rozpoznaniu dupka. :)
      • royberkowa Re: typ kobiet tylko do związków 17.10.13, 14:34
        A w jaki sposób sprawia się wrażenie bardziej dostępnej? Pytam bardzo serio, z zaciekawieniem, bez ironii.
    • zyg_zyg_zyg Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 10:02
      Nie wiem, dlaczego tak mnie odbie
      > rali- jestem w moim odczuciu miła, pomocna, wyglądam normalnie, więc ani nie st
      > raszę urodą ani na kolana nie powalam. Panowie

      Nigdy nie lubiłam tych początkowych etapów po
      > znawania się i odkrywania po pewnym czasie, ile na początku było w partnerze au
      > tokreacji. Zawsze chciałam już tego etapu, że znamy "swoje zapachy", "wady i za
      > lety" i mamy swoją codzienną swojskość. Obecnie jak pomyślę o randkowaniu i prz
      > echodzeniu przez tą całą fasadę, to robi się niedobrze.

      Chociaż dobrze to rozumiem, to myślę, tak jak Bcde, że tu tkwi problem. Przelotny uśmiech w autobusie, miła zaczepka, flirt albo krótkotrwały romans to rzeczy z kompletnie innego worka niż "swojskość, zwyczajność i stabilność".

      Może obawiasz się, że zaczepiając faceta, zobowiązujesz się do czegoś i coś mu obiecujesz?

      Zacznij sama trenować "lekkie" kontakty z mężczyznami. Uśmiechnij się do przystojniaka zanim wysiądziesz z tramwaju, poflirtuj ze sprzedawcą, którego widzisz pierwszy i ostatni raz w życiu, poproś jakiegoś młodego mężczyznę o pomoc we wniesieniu ciężkiej walizki, załóż krótką kieckę do roboty. Bywaj filuterna :-)
      • triss_merigold6 Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 10:26
        Dżisas, to się trenuje w wieku 16 lat, a nie po 30-tce. :/
        • zyg_zyg_zyg Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 10:38
          Ale że po 30 to nie wypada, czy jak? Jak dziewczyna nie trenowała w wieku 16 lat, to ma się powiesić?
      • jesod Z kompletnie innego worka 30.09.13, 10:39
        zyg_zyg_zyg napisała:
        > Chociaż dobrze to rozumiem, to myślę, tak jak Bcde, że tu tkwi problem. Przelo
        > tny uśmiech w autobusie, miła zaczepka,

        Słusznie, słusznie, bardzo dobra rada...
        Zapomniałaś jeszcze dodać o subtelnie wypływającej ślinie z kącika ust - tak delikatnie, z wyczuciem, w ramach demonstracji wilgotności.
        Jak się mile zaczepiać to na całego (!) - nawet w autobusie.

        zyg_zyg_zyg napisała:
        > flirt albo krótkotrwały romans to rzeczy
        > z kompletnie innego worka niż "swojskość, zwyczajność i stabilność".

        Tak, tak. Tu też Ci przyznam rację. :)
        Z całą pewnością to jest kompletnie inny worek i... wcale nietrudno go zlokalizować w obiekcie zainteresowania.
        Czasem jednak to nie jest tylko worek, ale już wór, bo zależy ile flirtów i romansów z autobusu ma za sobą.
        Ale, dzisiaj żyje się w (na?) biegu, więc nie ma się co dziwić, że tyle może przydarzyć się w środkach komunikacji miejskiej. Dlatego niech autorka nigdy nie kupuje samochodu - to taka moja dobra, drobna rada na marginesie innych, oczywiście bardziej tutaj wartościowych, rad.

        • zyg_zyg_zyg Re: Z kompletnie innego worka 30.09.13, 10:48
          > Słusznie, słusznie, bardzo dobra rada...
          > Zapomniałaś jeszcze dodać o subtelnie wypływającej ślinie z kącika ust - tak de
          > likatnie, z wyczuciem, w ramach demonstracji wilgotności.
          > Jak się mile zaczepiać to na całego (!) - nawet w autobusie.

          Nie, no właśnie, Jesod, nie zrozumiałaś. Żadnego "na całego". Lekko, nieznacznie, beztrosko, od niechcenia, bez napinki i perspektywy ciągu dalszego.
        • mojemail3 Re: Z kompletnie innego worka 30.09.13, 11:01
          jesod napisała:
          > Ale, dzisiaj żyje się w (na?) biegu, więc nie ma się co dziwić, że tyle może pr
          > zydarzyć się w środkach komunikacji miejskiej. Dlatego niech autorka nigdy nie
          > kupuje samochodu - to taka moja dobra, drobna rada na marginesie innych, oczywi
          > ście bardziej tutaj wartościowych, rad.
          >
          Ja się nie ograniczam, jeżdzę autem, rowerem, komunikacją miejską też, ostatnio kupowałam bilet u kierowcy i zagadałam się na temat autobusów z automatyczną skrzynią biegów lub manualną oraz o awaryjności polskich autobusów marki Solaris...
          Usiadłam sobie spokojnie, bo wsiedli kolejni pragnący zakupić bilet, a tu kierowca przez cały autobus do mnie" niech pani do mnie podejdzie" myślę, o co chodzi??? A on: "niech pani ze mną jeszcze porozmawia"...
          • hello-kitty2 Re: Automatyczna skrzynia biegow, UWODZENIE 03.10.13, 10:45
            mojemail3 napisała:

            > Ja się nie ograniczam, jeżdzę autem, rowerem, komunikacją miejską też, ostatnio
            > kupowałam bilet u kierowcy i zagadałam się na temat autobusów z automatyczną s
            > krzynią biegów lub manualną oraz o awaryjności polskich autobusów marki Solaris
            > ...
            > Usiadłam sobie spokojnie, bo wsiedli kolejni pragnący zakupić bilet, a tu kiero
            > wca przez cały autobus do mnie" niech pani do mnie podejdzie" myślę, o co chodz
            > i??? A on: "niech pani ze mną jeszcze porozmawia"...

            A to teraz jezdza juz autobusy z automatyczna skrzynia biegow? Takie cuda! (Zaraz wyjdzie mi kolejny off top, Yoric sie zalamie :) A widzisz mojemail bo Ty jestes fajna babka i otwarta bestyjka, to sie liczy na plus.

            A do autorki: wybierz sobie faceta i go uwiedz. Moze byc ktos przypadkowy, byleby Ci wpadl w oko = spodobal Ci sie. Im bardziej nieplanowana akcja tym wieksze emocje.
            Jak masz dlugie wlosy rozpusc je. Zauwazylam, ze w pociagu bedac w tym samym stroju przyciagam spojrzenia wiekszej liczby mezczyzn wylacznie przez samo rozpuszczenie wlosow. Dziwne, nie? :)
    • dorotanna Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 11:03
      Obstawiam że jesteś postrzegana jako osoba raczej sztywna, formalistka (w pracy), na widok kazdego faceta wysyłająca komunikat „jestem zaklepana” jak się wyraziłaś.
      Miałaś też chyba trochę pecha, że wiązałaś się z facetami którzy uważali że jesteś poza ich ligą, nieosiągalna. IMO nie jest dobrze jak jedna strona tak postrzega drugą w związku. To mogło też rzutować na jakośc/częstość pożycia.
      To że nigdy nie zetknęłaś się z podrywem dla podrywu, dla romansu, seksu to może też być pochodną środowiska w jakim się obracasz. Wygląda na to że dookoła Ciebie byli/są bardzo poukładani i grzeczni mężczyźni. Może powinnaś gdzie sie zapisać na jakieś męskie zajęcia, jakieś sporty walki czy skałki jakieś. Na coś co poprzyciąga facetów z większą ilością ikry. Bo wiesz jak facet ma trochę męskiej pewności siebie, przebojowości, (bezczelności?) to i do takiej co wysyła sygnał że jest zaklepana spróbuje wystartować jak mu sie podoba i nie przejmie się tym że go może spławić.
      Dasz radę wejść w nastęny związek, o to bądź spokojna. Trochę czasu musi po prostu upłynąć. Jak to mówią człowiek jak trawa, czołg przejedzie, odrośnie. A Ciebie z całym szacunkiem czołg nie przejechał.
      Może zapytaj jakąś przyjaciółkę/bliska koleżankę jak Cię ludzie postrzegają, bo chyba w tym jest jakiś problem. Nie daj się jesiennym deprechom. Z braku laku na robotę możesz się rzucić na robotę, naukę, sport.
    • brak.polskich.liter Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 13:24
      oh_my napisał(a):

      > w czym rzecz?

      W tym:

      > Nigdy nie lubiłam tych początkowych etapów po
      > znawania się i odkrywania po pewnym czasie, ile na początku było w partnerze au
      > tokreacji. Zawsze chciałam już tego etapu, że znamy "swoje zapachy", "wady i za
      > lety" i mamy swoją codzienną swojskość. Obecnie jak pomyślę o randkowaniu i prz
      > echodzeniu przez tą całą fasadę, to robi się niedobrze.

      A zastanawialas sie, dlaczego tak tego nie lubisz?
      Nie zrozum mnie zle. To nie jest krytyka (sa ludzie, ktorzy nie lubia uwodzenia i flirtu, nie potrzebuja tego i sa z tym przeszczesliwi) ani proba robienia Ci forumowej psychoanazizy. Ale jesli chcesz cos zmienic - a piszesz, ze chcesz - to warto siegnac do przyczyn.
      Dalej - jesli nie lubisz, to wysylasz konkretne sygnaly. Faceci en masse idiotami nie sa i potrafia te sygnaly odczytywac. Wiec na starcie odpada znaczna pula panow o bardziej zabawowym podejsciu do sprawy.
      Jesli masz ochote cos zmienic, to zacznij wysylac sygnaly "dostepnosci" i zobaczysz, co sie bedzie dzialo.
      • xciekawax Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 16:15
        A jakie to sygnaly ? tzn jak ona moze je wysylac?
        • brak.polskich.liter Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 16:34
          Chodzilo mi o "przytrzymywanie" kontaktem wzrokowym, usmiechy, mimike, mowe ciala, niuanse w zachowaniu. Zachecanie przy jednoczesnym trzymaniu niewielkiego dystansu. Ciezko w sumie to opisac, bo wiekszosc z tych sygnalow jest pozawerbalna. Stosujacy doskonale wiedza, o co chodzi. Dla niestosujacych do wycwiczenia, jak kazda inna czynnosc, zreszta.
          • royberkowa Re: typ kobiet tylko do związków 17.10.13, 14:41
            No, ale żeby wyćwiczyć, trzeba wiedzieć co konkretnie i jak konkretnie........Czyli co np.?
        • hello-kitty2 Re: typ kobiet tylko do związków 03.10.13, 11:23
          xciekawax napisała:

          > A jakie to sygnaly ? tzn jak ona moze je wysylac?

          Wg mnie chodzi tu o zainteresownie, sygnaly zainteresowania, od spojrzen, usmiechow po wchodzenie w rozmowe, dotyk. I teraz w zaleznosci od obiektu, okolicznosci moga to byc sygnaly bardziej smiale do wyuzdanych wlacznie lub niesmiale, sprawiajace wrazenie przypadkowych.
    • xciekawax Re: typ kobiet tylko do związków 30.09.13, 16:28
      Moze jestes introwertykiem?
      z jakiegos tam powodu przestalas sie rozwijac pod tym katem. Nie "wyrobilas" w sobie tych malych sztuczek uwodzenia. Byc moze kojarza sie one u Ciebie z " bycie brudnym, wyuzdanym", byc moze zyczywiscie myslisz ze jak juz popatrzysz sie na chlopaka to "to cos znaczy" i ze obroci sie to w zwiazek.
      Moim zdaniem to dobry znak ze Ci to przeszkadza. To znaczy ze bedziesz bardziej sie starac aby to zmienic. A mozna to zmienic. Moze nigdy nie bedziesz profesjonalnym flirtaczem ;) ale bedziesz widziala postep i miejmy nadzieje bedziesz zadowolona.

      PS; Psycholog moglby ci pomoc rowniez, np aby dowiedziec sie dlaczego zablokowalas sie na tym etapie.
    • royberkowa Re: typ kobiet tylko do związków 17.10.13, 14:33
      Nie wiem, czy za bardzo nie wejdę z butami, ale czy możesz napisac, jakie były przyczyny, że on nie chciał seksu, nie było seks, ale miłość była?
      Zdaje się, że zmagam się/zmagałam z podobnym problemem, wariuję już z analizowania o co chodzi.
    • mix.max Re: typ kobiet tylko do związków 18.10.13, 10:48
      Hmm… Ja zacznę z innej strony. Czy to w ogóle jest problem? Jest duża grupa kobiet, które ustawicznie narzekają że są traktowane w sposób przedmiotowy, wyłącznie jako obiekt sexualny. Żę tym strasznym facetom zależy tylko na tym żeby się z nimi zabawiać i że nie są w stanie przejść na „poważniejszy” poziom… A Ty masz sytuację odwrotną, czy to jest takie straszne?

      Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że znam kobietę – koleżankę z pracy , która potrafi wyzwalać podobne uczucia jak Ty. Oczywiście jestem żonaty i dzieciaty, więc mogę wyłącznie się patrzeć i nie dotykać, ale odczuwać mogę, prawda? Wydaje się zresztą że inni podobnie reagują na tą osóbkę. A więc do rzeczy. Koleżanka A. jest powabna fizycznie w sposób który działa na większość populacji. Ma wysoką i szczupłą sylwetkę, buzię aniołka, duże niebieskie oczy, pełne usta, zawiadiacki biust i uwodzicielskie okrągłe pośladki. Jednocześnie jest wykształcona, inteligentna, ma ścisły umysł. Cud, miód, ultramaryna. A teraz clue. Jej uroda ma taki specyficzny arystokratyczny charakter, jest delikatna, nie jest ordynarna, ma jednocześnie stonowany sposób bycia. To powoduje że można się przy niej poczuć jak chłop pańszczyźniany przy pani szlachciance… . Chodzi mi o to że gdy spotka się taką kobietę na swojej drodze, ma się dwa wyjścia. Można po prostu nie wchodzić jej w drogę i się usunąć, albo wykonać jedyny słuszny manewr i starać się mieć ją tylko dla siebie, stworzyć związek i obrosnąć dziećmi.

      Nie jest wykluczone że z Tobą jest podobnie. Nie wiem czy jest to zła rzecz…
      • lucjusz2005 Re: typ kobiet tylko do związków 10.11.13, 21:53
        Tez nie bardzo rozumiem, w czym jest problem, powinnaś być zadowolona, że mężczyźni postrzegają cię w ten sposób i okazują szacunek Twojej osobie nie myśląc o jednym.
Pełna wersja