Samotność wszędzie

05.10.13, 03:15
Hej,

Mnóstwo lat temu natknąłem się na fenomen "Samotniści w sieci". Nie pamiętam autora/autorki. Ktokolwiek to był mógł zrobić pieniądze na poczuciu zagubienia. Nie chodzi o sieć, chodzi o stan bycia wyłączonym z całej reszty nas, homo sapiens.

Chodzi mi o to, ze niemal założylibyśmy państwo, państwo gdzie pani Nudziara, czy Pani Założycielka Wątku o Partnerze co szuka ideałów Daleko byłyby w centrum opieki, w centrum Wydarzeń.

Nic takiego się nie stanie.

Osobiście broniłbym Pani od Męża co lubi pofantazjować o Paniach z Daleka. Albo Pani Nudziary. Ale skończymy wyizolowani, pojedynczy, żałośni. Nasze żony wyliczą Koszty i Problemy.

Nasze epitafium wypiszą faceci Którzy Zawsze Wiedzieli Lepiej.
    • zawle Re: Samotność wszędzie 05.10.13, 08:35
      protein.spill napisał(a): Ale skończymy wyizolowani, pojedynczy, żałośni.

      Nie wiem. Co jest bardziej żałosne. Bycie wyizolownym, pojedynczym czy też bycie sparowanym, jęczącym, nieszczęśliwym. To każdy musi ocenić sam. Co go bardziej poniża. Co do reszty...internet z całą pewnością spowodował ( również to) że nie dbamy o kontakty z drugim człowiekiem.
      --
      Czy ja sobie przeczę?
      Bardzo dobrze, więc sobie przeczę,
      ( Jestem wielki, we mnie są miliony)
      Walt Whitman, Pieśń o sobie
    • mojemail3 Re: Samotność wszędzie 05.10.13, 09:47
      protein.spill napisał(a):

      (...)"Mnóstwo lat temu natknąłem się na fenomen "Samotniści w sieci". Nie pamiętam au
      > tora/autorki. Ktokolwiek to był mógł zrobić pieniądze na poczuciu zagubienia. N
      > ie chodzi o sieć, chodzi o stan bycia wyłączonym z całej reszty nas, homo sapie
      > ns(...)"

      No ja wiedziałam,że z tego nocnego picia nic dobrego nie wyniknie;-)
      "Samotność w sieci" Wiśniewskiego to szmira straszliwa...nawet wywlekłam to coś z czeluści biblioteczki...Nie dobrnęłam do końca, epilog przeczytałam od końca....( kiedyś, teraz nie mam odwagi;-)
      Mnie pretensjonalność tej książeczki poraża, nie umniejszając dorobku naukowego autora tejże...
      Książka to jeszcze nic, największy koszmar, to ekranizacja powieści ze znakomitym (skądinąd) Andrzejem Chyrą i przepiękną Magdą Cielecką ;-)
      Tam bohaterowie nic nie robią poza popijaniem wina przy ekranach swych komputerów przenośnych...
      • zawle Re: Samotność wszędzie 05.10.13, 10:13
        mojemail3 napisała: > Tam bohaterowie nic nie robią poza popijaniem wina przy ekranach swych komputer
        > ów przenośnych...

        Coś mi to przypomina;))
    • hello-kitty2 Re: Samotność wszędzie 05.10.13, 10:29
      "Samotnosc raz zaakceptowana wynagradza." Jestesmy sami nawet we wszechswiecie. "What did you expect?"
      • zawle Re: Samotność wszędzie 05.10.13, 12:27
        hello-kitty2 napisała:

        > "Samotnosc raz zaakceptowana wynagradza." Jestesmy sami nawet we wszechswiecie.
        > "What did you expect?"

        No właśnie...są dwa podejścia do samotności. I one niby się kłócą, ale jeśli dorzucić wartościowanie co jest dobre, a co złe, mogą współistnieć.
    • protein.spill Re: Samotność wszędzie 05.10.13, 12:37
      Co za nedza i belkot :(
      • hello-kitty2 Re: Samotność wszędzie 05.10.13, 13:03
        protein.spill napisał(a):

        > Co za nedza i belkot :(

        Hehe ciekawe czy bylbys taki chojrak gdybysmy rozmawiali twarza w twarz i bynajmniej nie znaczy tu, ze bys byl w zasiegu ciosu :-)

        Oj bo Ci sie teskni do tradycyjnego modelu, na zasadzie wahniecia tudziez do internetowych milosci zza oceanu, tudziez innego zrodla uznania ze strony kobiety/t, bo domowe zrodelko juz Ci przyschlo. Jak to mawia Zawle: przytulam :)
      • zyg_zyg_zyg Re: Samotność wszędzie 05.10.13, 14:25
        > Co za nedza i belkot :(

        Eeeee... nie oceniaj sie tak surowo. Gdybyś wiedział, co tu za kwiatki już sadzono po pijaku w środku nocy... :-)
        • hello-kitty2 Re: Samotność wszędzie 05.10.13, 14:39
          zyg_zyg_zyg napisała:

          > Eeeee... nie oceniaj sie tak surowo. Gdybyś wiedział, co tu za kwiatki już sadz
          > ono po pijaku w środku nocy... :-)

          No, no! Jak to forumowy laskopodrywacz walnal kompromitujaca spowiedz po pijaku, a z ranca prosil o skasowanie, tudziez pan poszedl w szczegoly o kochankach, a nastepnie mu sie przypomnialo, ze zona tez lubi sobie forum poczytac :) Ale za to sie te mordy lubi, ja lubie znaczy.
          • zawle Re: Samotność wszędzie 05.10.13, 16:55
            hello-kitty2 napisała: > No, no! Jak to forumowy laskopodrywacz walnal kompromitujaca spowiedz po pijaku
            > , a z ranca prosil o skasowanie, tudziez pan poszedl w szczegoly o kochankach,
            > a nastepnie mu sie przypomnialo, ze zona tez lubi sobie forum poczytac :)

            Dlatego jak się pije, to się tu nie wchodzi:))
    • kag73 Re: Samotność wszędzie 05.10.13, 16:44
      protein.spill napisał(a):

      > Osobiście broniłbym Pani od Męża co lubi pofantazjować o Paniach z Daleka.

      Widzisz ja tez bym nawet powiedziala, ze ta Pani jest calkiem w deche, w koncu maz nie dziecko, ktorego nalezy pilnowac albo ograniczac, co nie? Niemniej jednak jak dzieje sie to jej kosztem(posucha w lozku, beznadziejny seks), to sie konczy laba i przydaje troche egoizmu, bo za altruizm, przypuszczam, nikt jej medalu nie da:(
Pełna wersja