Gdzie jest granica

06.10.13, 17:40
Pisałam już kiedyś na tym forum tylko pod innym loginem......
Problem z sexem mam od 2009, a od marca 2011- sex miałam aż dwa razy............
Ja 34 lata , ponoć atrakcyjna z wielka ochota na seks, której kobiecość umiera..,
mój mąż owszem przystojny, pracowity, ale ulubiona poza to leżenie na kanapie +pilot, itd,
a moje potrzeby..... on nie ma pojęcia o seksualności kobiety ....
Były rozmowy, krzyki itd, w chwili obecnej moja cierpliwość dobiega końca.......
........ nie chcę już tak żyć........to znaczy w związku w którym nie ma intymności, czułości...

Coś we mnie pęka...jestem bliska aby odejść ............zobowiązania przestają być ważne, dziecko również nie jest już argumentem.
Nie mam ochoty tkwić w tym czymś..........ale boje się podjąć decyzje

......i dlatego proszę o rade wsparcie słowem , wypowiedzi osób w podobnej sytuacji.......
........albo osób które podjęły decyzje o rozstaniu......i sa w tej chwili szczęśliwe
i ich decyzja była dobra decyzja.....

z góry dziękuje.........
    • marek.zak1 Re: Gdzie jest granica 06.10.13, 18:33
      Nie rozumiem. Kto nie chce? Kto chce inaczej?
      Co ma wspólnego TV (jak kiedys była mowa o piwie) z seksem?
    • triss_merigold6 Re: Gdzie jest granica 06.10.13, 18:44
      Nie marudź tylko się rozwiedź.

      Dziękuję za uwagę.
    • tremorsin Re: Gdzie jest granica 06.10.13, 19:29
      Dla równowagi poprosimy także o historie, które nie skończyły się happy endem.
      Istnieją atrakcyjne kobiety, które po rozwodzie doznały pięknego seksu i rozkwitu kobiecości. Jednocześnie nadal pozostają same i w pojedynkę targają na barach dom, dziecko i pracę. Tabun przystojnych, pracowitych i jurnych facetów, którzy chcą się przy nich zestarzeć chyba gdzieś utknąl. Ups...
      To tak do przemyślenia.
      • triss_merigold6 Re: Gdzie jest granica 06.10.13, 21:34
        Moja skończyła się happy endem, ale nie czekałam tak długo jak autorka wątku.
        • zawle Re: Gdzie jest granica 06.10.13, 22:34
          Ja skończyłam związek. Niosę na swoich barkach dzieci, kota, psa, dom i samochód. Dodaję że na samotnych. Kilku przystojnych, pracowitych, mądrych i chcących się ze mną zestarzeć facetów przeleciało przez moje łóżko;) Nadal nie znalazłam faceta , który miałby to wszystko na raz, dlatego teoretycznie jestem sama. Szczęśliwa jak cholera:)))
    • brak.polskich.liter Re: Gdzie jest granica 06.10.13, 20:21
      beehappy napisała:

      > ......i dlatego proszę o rade wsparcie słowem , wypowiedzi osób w podobnej sytu
      > acji.......
      > ........albo osób które podjęły decyzje o rozstaniu......i sa w tej chwili szcz
      > ęśliwe
      > i ich decyzja była dobra decyzja.....

      Ja.
      Pare lat temu wylogowalam sie ze zwiazku z bardzo atrakcyjnym (wizualnie, towarzysko, intelektualnie) facetem z powodu kombinacji powaznych niedostatkow w wyrze i stosowania spychotechniki.

      I mimo ze takie decyzje bywaja bardzo trudne i ze rozstanie bylo bolesne (rozstania na ogol nie naleza do lekkich i przyjemnych wydarzen, dodaj do tego niewygasle do konca uczucia, nadzieje, etc), to decyzja o nim byla jedna z najlepszych w moim zyciu.

      A granica jest tam, gdzie Ty ja postawisz.
      • zuzi.1 Re: Gdzie jest granica 06.10.13, 21:10
        dokładnie, daj sobie kobieto szansę na normalne życie, podziękuj mężowi za współpracę i ciesz się życiem i seksem, ale z kim innym
    • that.bitch.is.sick Re: Gdzie jest granica 06.10.13, 23:36
      Za dużo o tym swoim facecie nie masz do powiedzenia, poza precyzyjnym wyliczeniem czego od niego chcesz...hmm skoro już porozmawialiśmy o tym cudownym pensjonarskim modelu miłości pod tytułem ja, ja ja, moja kobiecość, ja i nasz cudowny związek, to czas się stać "najszczęśliwszą pod słońcem" singielką. Czy ktoś na tym straci? Nie sądzę. Żonaci ruchacze już się cieszą i szykują clotrimazol.
    • dreemcatcher Re: Gdzie jest granica 07.10.13, 15:18
      a jakie są twoje spostrzeżenia z czego wynika problem bo piszesz, zę krzyczysz , rozmawiasz itd, konkrety .Brałaś pod uwagę że nie jesteś jego obiektem zainteresowań? Nic nie napisałaś jaj jest jego reakcja, piszesz tylko zę nie chce cie przelecieć , sama to robisz czy czekasz aż ona zacznie?
      Dziecko jako zakładnik , gratuluję.
    • beehappy Re: Gdzie jest granica 07.10.13, 20:04
      Ile sarkazmu w niektórych postach....

      A może ktoś po wielu latach kiepskiego seksu bądź bezseksia ma teraz
      wspaniały seks z tym samym partnerem co ?
      Może cuda się zdarzają
      • triss_merigold6 Re: Gdzie jest granica 07.10.13, 22:48
        Buhahahaha.
        Mam, z innym.
      • hello-kitty2 Re: Gdzie jest granica 07.10.13, 22:52
        beehappy napisała:

        > A może ktoś po wielu latach kiepskiego seksu bądź bezseksia ma teraz
        > wspaniały seks z tym samym partnerem co ?
        > Może cuda się zdarzają

        Raczej nie ale nie wiem w jakim jestes wieku, wg mnie musisz sie liczyc z tym co napisala bitch, ze zostaniesz sama, ewentualnie kariera kochanki. Pamietaj, ze im starsza jestes tym bardziej pozostaje Ci tylko rynek wtory, faceci z odzysku, z zobowiazaniami, ect. Poza tym kto by chcial sie zwiazac z kobieta z dzieckiem? Ja bym sie nie zwiazala z facetem z dzieckiem. Chyba, ze chodzi Ci tylko o sam seks to i rozwod Ci niepotrzebny, korzystaj :-)
        • dreemcatcher Re: Gdzie jest granica 08.10.13, 11:30
          a jak tam twoja sytuacja czy ty przypadkiem nie masz dziecka?:) a w twoim związku chodzi tylko o seks? :)
          • zawle Re: Gdzie jest granica 08.10.13, 12:37

            > a jak tam twoja sytuacja czy ty przypadkiem nie masz dziecka?:) a w twoim związ
            > ku chodzi tylko o seks? :)

            A jakie to ma znaczenie? Kitty prawdę pisze. Rynek wraz z wiekiem i obciążeniami się zawęża. To fakt. Warto się z nim liczyć i brać pod uwagę w podejmowaniu ostatecznych decyzji. Nie każdy istnieje dla siebie jako osobna jednostka.
            • dreemcatcher Re: Gdzie jest granica 08.10.13, 15:51
              no ma bo zdaje się że jest w takiej sytuacji :)
              do do rynku absolutnie się zgadzam .
          • mojemail3 Re: Gdzie jest granica 08.10.13, 16:08
            dreemcatcher napisał:

            > a jak tam twoja sytuacja czy ty przypadkiem nie masz dziecka?:) a w twoim związ
            > ku chodzi tylko o seks? :)

            Te wyśniony, podobno nie ma głupich odpowiedzi;-)
            To weż do wesołej pszczółki napisza na priva to się dowiesz...

            Czy w małżeństwie może chodzić tylko o sex, oto jest pytanie;-)
            • bonomat.pl Re: Gdzie jest granica 08.10.13, 20:00
              mojemail3 napisała:

              > dreemcatcher napisał:
              >
              > > a jak tam twoja sytuacja czy ty przypadkiem nie masz dziecka?:) a w twoim
              > związ
              > > ku chodzi tylko o seks? :)
              >
              > Te wyśniony, podobno nie ma głupich odpowiedzi;-)
              > To weż do wesołej pszczółki napisza na priva to się dowiesz...
              >
              > Czy w małżeństwie może chodzić tylko o sex, oto jest pytanie;-)

              Dobre pytanie czy tylko o to chodzi :-)
              Bo jeśli tylko o to to padałem link w stopce tam napewno dostanie to co chce.
          • hello-kitty2 Re: Gdzie jest granica 08.10.13, 19:52
            dreemcatcher napisał:

            > a jak tam twoja sytuacja czy ty przypadkiem nie masz dziecka?:) a w twoim związ
            > ku chodzi tylko o seks? :)

            Moja sytuacja? No wiesz Dreemcatcher, juz ja tu z wysoka czestotliwoscia obwieszczam jaka jest moja obecna sytuacja zyciowa jakbym jakis dziennik prowadzila mnozac na dodatek off topy, najwyrazniej nie czytasz skrupulatnie i na biezaco :-) Zreszta z tego co napisalam do autorki mozesz wywnioskowac jak ona wyglada :) Liznelam troche seksu dla seksu i mi sie odwidzialo, a Tobie jeszcze nie?
            • dreemcatcher Re: Gdzie jest granica 09.10.13, 09:05
              faktycznie opuszczam się :)nie jestem an bieżąco
              > ) Liznelam troche seksu dla seksu i mi sie odwidzialo, a Tobie jeszcze nie?
              chęci są :)
              moze to zależy od częstotliwości, po n-tym razie następuje zwolnienie blokady i już ni ema takich potrzeb , jak to jest kitty ?:)
        • marek.zak1 Re: Gdzie jest granica 08.10.13, 12:05
          Skoro jest taki przystojny i nie chce, to jak wynika z watku obok, jest pewnie kryptogejem.
          • bonomat.pl Re: Gdzie jest granica 08.10.13, 13:18
            marek.zak1 jest jeszcze inna mozliwość że ma kogoś na boku, a ona przestała być dla niego atrakcyjna.
            A tak ogólnie to cięzko powiedzieć czemu tak się dzieje bo powodów może być mnóstwo zwłaszcza w tych czasach jakie teraz mamy.
    • lena_80 Re: Gdzie jest granica 09.10.13, 09:14
      beehappy napisała:

      > mój mąż owszem przystojny, pracowity, ale ulubiona poza to leżenie na kanapie +
      > pilot, itd,
      > a moje potrzeby..... on nie ma pojęcia o seksualności kobiety ....

      Hmmm, a czy zawsze myślał tylko o sobie, zawsze taki był?
      Myślałaś o wizycie u seksuologa?
Pełna wersja