Nie ma miłości-nie ma seksu

18.10.13, 22:17
W wątku o zdradach, i BSM jedna z internautek tak napisała:
,,Także myślę ze wiekszosc kobiet jesli w zwiazku nie chce sypiac tak naprawde nie kochaja swoich parterow, nie czuja poążdania, nie ma milosci."

Jak to dziewczyny widzicie? Czy tak jest?
    • kaiser.blade Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 18.10.13, 22:34
      marek.zak1 napisał:

      > Jak to dziewczyny widzicie? Czy tak jest?

      Odpowiedź twierdząca jest ryzykowna, bo te które doświadczają braku seksu ze strony męża będą tym samym musiały przez analogię przyznać, że ich wiecznie zmęczony/rozmarzony/zafrasowany itd. mąż ich zwyczajnie nie kocha :)
      • marek.zak1 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 18.10.13, 22:42
        Sex i miłośc u faceta są rozdzielne i zaryzykowałbym stwierdzenie, ze nawet nie mają ze soba wiele wspólnego. Tutaj pisze kobieta i kobietach i stąd jestem ciekawy opinii dziewczyn.
        • kaiser.blade Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 18.10.13, 22:52
          marek.zak1 napisał:

          > Sex i miłośc u faceta są rozdzielne i zaryzykowałbym stwierdzenie, ze nawet nie
          > mają ze soba wiele wspólnego. Tutaj pisze kobieta i kobietach i stąd jestem ci
          > ekawy opinii dziewczyn.

          Opinia jest jak dupa, każdy ma swoją. A co ona ma wspólnego z prawdą ?
          Stawiam, że duża część potwierdzi. Zauważ jednak, że nawet na tym forum pojawiło się parę pań, ze stwierdzeniem "kocham go, ale nie umiem się przełamać". No więc co, hipokryzja ? Może my wiemy lepiej czy ktoś kocha czy nie ?
          Najpierw zdefiniuj słowo "kochać". To jest takie słowo jak "bóg". Każdy przez to rozumie co innego.
        • kag73 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 18.10.13, 23:00
          Hmm, ja sie chyba nie kwalifikuje do pisania oceny, bo podobnie jak u faceta "sex i milosc" sa u mnie "rozdzielne":) Nie ma problemu:)

          • kaiser.blade Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 09:25
            No ale Kag, przecież wszyscy wiedzą że Ty jesteś facetem. Apeluję do was: nie ma sensu się dłużej ukrywać, wyjdźcie no zza tego gorejącego krzaka towarzyszu Isajew, z podniesionymi rękami !
            Jesteście łatwi do rozszyfrowania. Każdy kto zagłębił się w tematykę wie, że mężczyźni są z Marsa a kobiety ze Snickersa. Łatwo to odróżnić, organoleptycznie chociażby.
            • kaiser.blade Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 09:28
              Drogą dedukcji doszedłem do tego, że kobiety powinny mieć w swoim wnętrzu orzeszki.
              Co by się nawet potwierdzało, bo mężczyźni mają je na zewnątrz.
          • bgz0702 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 20.10.13, 10:14
            kag73 napisała:

            > Hmm, ja sie chyba nie kwalifikuje do pisania oceny, bo podobnie jak u faceta "s
            > ex i milosc" sa u mnie "rozdzielne":) Nie ma problemu:)
            >

            Dołączę do ciebie;) choć przyznaję, że faceci z którymi sypiałam budzili we mnie większą sympatię i czułość niż ci z którymi nie sypiałam ;)
            • zawle Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 20.10.13, 11:10
              bgz0702 napisała: > Dołączę do ciebie;) choć przyznaję, że faceci z którymi sypiałam budzili we mni
              > e większą sympatię i czułość niż ci z którymi nie sypiałam ;)

              U mnie niektórzy dużo mniejszą PO;)
    • rekreativa Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 18.10.13, 23:11
      Jeśli mowa o zwyczajnej sytuacji (czyli nikt nie jest ciężko chory itp. okoliczności), to u mnie tak to właśnie działa: miłość się łączy z potrzeba bliskości fizycznej.
      To nie od razu musi być seks, ale kontakt fizyczny typu przytulanie, głaskanie.
      Moje odkochiwanie się w chłopakach tak sie objawiało, że zaczynał mnie irytowac ich dotyk, nawet ten nieseksualny: irytować tak bardzo, że miałam ochote uderzyć.
      Jestem bardzo mocno z tych, co za cholere nie oddzielają seksu od uczuć, co nieraz wręcz mi przeszkadzało.
      • kag73 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 18.10.13, 23:34
        rekreativa napisała:

        > Jeśli mowa o zwyczajnej sytuacji (czyli nikt nie jest ciężko chory itp. okolicz
        > ności),
        Ooo i tutaj pojawia sie pierwsza komplikacja "itp. okolicznosci" moze byc u poszczegolnych par do diabla i z powrotem, niestety:(

        "...to u mnie tak to właśnie działa: miłość się łączy z potrzeba bliskości
        > fizycznej.
        > To nie od razu musi być seks, ale kontakt fizyczny typu przytulanie, głaskanie."

        Tutaj problem numer dwa. Dla niketorych to mizianie i glaskanie moze byc katorga, bo na koncu seksu z tego nie ma a zatem, powie zfrustrowany, oszczedz sobie przytulania sie do mnie co noc przed zasnieciem i kladzenia uda na moje podbrzusze skoro i tak seksu nie "dasz", byl kiedys ktos na forum co cos takiego podobnego napisal.

        Po trzecie: co dla kogo jest seks. Byl tutaj jeden, nie bede mowic kto, dla ktorego brak seksu oznaczal brak penetracji. To, ze inne formy aktywnosci seksualnej mialy miejsce...pominal/przemilczal.
        Po nastepne, co to znaczy nie ma seksu. Nie ma go w ogole, czy jest za rzadko, czy raz na miesiac a ktos chcialby 1x na tydzien.
        Pytanie, problemy, komplikacje. Ze nie wspomne jaki kto jest w te kloci i co ten seks komu/tu konkretnie kobiecie daje. Bo jezeli niewiele, to przy calej milosci...ilez mozna sie nadstawiac...kochajac troche siebie sama?

        • rekreativa Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 18.10.13, 23:46
          Piszę z własnego punktu widzenia, a u mnie to, o czym piszesz nie ma miejsca.
        • hello-kitty2 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 09:35
          Ja tez rozdzielam seks od milosci, choc wolalabym nie. Chodz kiedy bylo uczucie ochota na seks zawsze byla. Problem w tym, ze uczucia najczesciej brak wiec co dalej? Bierzesz kogos tymczasowo tylko do lozka, seks bywa bardzo dobry ale i tak relacja niesatysfakcjonujaca. Czujesz caly czas, ze Ci na tej osobie nie zalezy, zaczynasz ja traktowac jak 'problem', bo czegos od ciebie oczekuje, ma jakies wymagania, zawraca dupe :-) Wiec jaki to ma sens? Lepiej sie zakochiwac i chodzic do lozka 'z milosci', niestety ja sie bardzo rzadko zakochuje.
          • kaiser.blade Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 09:55
            hello-kitty2 napisała:

            > Ja tez rozdzielam seks od milosci, choc wolalabym nie. Chodz kiedy bylo uczucie
            > ochota na seks zawsze byla. Problem w tym, ze uczucia najczesciej brak wiec co
            > dalej? Bierzesz kogos tymczasowo tylko do lozka, seks bywa bardzo dobry ale i
            > tak relacja niesatysfakcjonujaca. Czujesz caly czas, ze Ci na tej osobie nie za
            > lezy, zaczynasz ja traktowac jak 'problem', bo czegos od ciebie oczekuje, ma ja
            > kies wymagania, zawraca dupe :-) Wiec jaki to ma sens? Lepiej sie zakochiwac i
            > chodzic do lozka 'z milosci', niestety ja sie bardzo rzadko zakochuje.

            A może chodzi o to, że idąc do łóżka z osobą, która szczerze cię fascynuje i jesteś w niej zakochana, to możesz w pakiecie liczyć na efekt "wow" ? :) Ten emocjonalny rollercoaster, który temu towarzyszy. A taki seks bez emocji, to nie wiem ? Taki przyjemniejszy rodzaj masturbacji drugą osobą ?
            • hello-kitty2 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 10:19
              kaiser.blade napisał:

              > A może chodzi o to, że idąc do łóżka z osobą, która szczerze cię fascynuje i je
              > steś w niej zakochana, to możesz w pakiecie liczyć na efekt "wow" ? :) Ten emoc
              > jonalny rollercoaster, który temu towarzyszy. A taki seks bez emocji, to nie wi
              > em ? Taki przyjemniejszy rodzaj masturbacji drugą osobą ?

              Nie no jakies emocje sa, w koncu ta osoba Cie podnieca, pozadasz jej skoro sie decydujesz na seks lub sa to emocje wywlolane na skutek dzialania srodkow odurzajacych. Problem w tym, ze nie sa wystarczajace do stworzenia wiezi. Seks to jest zblizenie, wiec zblizasz sie do osoby, z ktora wcale nie chcesz byc blisko. Przeciez bliskosc dzielisz z osoba, a nie z jej fajnymi cyckami czy sprawnym kutasem-pytonem :-) Czujesz sie w takiej relacji nie na miejscu. Ja sie zazwyczaj szybko wycofuje z narastajacym uczuciem niecheci do takiej osoby. Ciekawi mnie jak Yoric sobie radzi psychicznie z usuwaniem sie z tych przelotnych, seksualnych relacji. Dla mnie to byl najwiekszy problem, jak to gladko zakonczyc?
              • kaiser.blade Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 10:26
                hello-kitty2 napisała:

                > Problem w tym, ze nie sa wystarczajace do stworzenia wiezi. Seks to je
                > st zblizenie, wiec zblizasz sie do osoby, z ktora wcale nie chcesz byc blisko.
                > Przeciez bliskosc dzielisz z osoba, a nie z jej fajnymi cyckami czy sprawnym ku
                > tasem-pytonem :-) Czujesz sie w takiej relacji nie na miejscu. Ja sie zazwyczaj
                > szybko wycofuje z narastajacym uczuciem niecheci do takiej osoby.

                Rozumiem. Ja nigdy tak nie próbowałem, do kogoś całkiem obcego.
                A zastanawiałaś się, z kim chciałabyś dzielić bliskość ? Jaki powinien być mężczyzna, z którym czuła byś się na miejscu w relacji ?
                • hello-kitty2 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 10:36
                  kaiser.blade napisał:

                  > A zastanawiałaś się, z kim chciałabyś dzielić bliskość ? Jaki powinien być mężc
                  > zyzna, z którym czuła byś się na miejscu w relacji ?

                  hehe no cala liste wymagan mam, moze nie chodzi, ze one sa jakies wygorowane ale KOMINACJA jest niespotykana :) Staram sie byc realiska, ktora stwierdza, ze taki mezczyzna nie istnieje. Przyklad wczoraj spedzilam pare godzin z takim, ktory ma potencjal, problemem jest natomiast, ze przy 1,814 m (tak sie zmierzyl, do trzeciej cyfry po przecinku = fascynujace) wazy 61 kg. No i co? Jak obcuje z jego umyslem to 'mi staje', a jakby sie rozebral to mi klapnie. Nie ma bata. 20 kg niedowagi?
                  • kaiser.blade Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 10:44
                    E, fizyczność jest tylko na początku przeszkodą, człowiek się do tego szybko przyzwyczaja, szybko też przestaje imponować. Imo dużo większą przeszkodą byłaby niemożność nawiązania jakiejś więzi międzyludzkiej - no ale to ja tak myślę.
                    Fizyczność w drugim człowieku jest mało istotna na dłuższą metę...
                    • hello-kitty2 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 11:08
                      kaiser.blade napisał:

                      > E, fizyczność jest tylko na początku przeszkodą, człowiek się do tego szybko pr
                      > zyzwyczaja, szybko też przestaje imponować. Imo dużo większą przeszkodą byłaby
                      > niemożność nawiązania jakiejś więzi międzyludzkiej - no ale to ja tak myślę.
                      > Fizyczność w drugim człowieku jest mało istotna na dłuższą metę...

                      No kochany zaprzeczyles tu gigantycznym watkom panow o niepozadanej nadwadze pan. Niestety ale jestes w mniejszosci, czy tez jestes wyjatkiem (i dobrze!) w tej ignoracji fizycznosci. Ja juz ten blad popelnilam zwiazujac sie z zupelnie nieatrakcyjnym fizyczne facetem, raz. Tez wiem, ze nie na wszystko mozna przymknac oko jesli chodzi o seks, bo o zycie razem to tak.
                      • zawle Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 11:11
                        hello-kitty2 napisała: wiem, ze nie na wszystko mozna przymkna
                        > c oko jesli chodzi o seks, bo o zycie razem to tak.

                        Hehe...dobre:) Kużwa, co ja dzisiaj taka miła jestem? Może dlatego że wczoraj piłam?
                        • hello-kitty2 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 11:25
                          zawle napisała:

                          > hello-kitty2 napisała: wiem, ze nie na wszystko mozna przymkna
                          > > c oko jesli chodzi o seks, bo o zycie razem to tak.
                          >
                          > Hehe...dobre:) Kużwa, co ja dzisiaj taka miła jestem? Może dlatego że wczoraj p
                          > iłam?

                          Popislas?, to na zdrowie :) Teraz jak sie czytam to wyszlo mi, ze seks wymaga od nas wiecej niz zycie. Tak jakby latwiej bylo z kims zyc, niz miec z nim seks. Zaplatalam sie :)
                          • zawle Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 12:08
                            hello-kitty2 napisała: Tak jakby latwiej bylo z kims zyc, niz miec z nim seks.
                            > Zaplatalam sie :)

                            I tak jest. zakładamy że seks to przyjemność, a życie to już takie miłe być nie musi.
                            • zawle Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 12:10
                              www.youtube.com/watch?v=RORvD7tKdhk
                      • kag73 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 20:01
                        hello-kitty2 napisała:

                        > kaiser.blade napisał:
                        >
                        > > E, fizyczność jest tylko na początku przeszkodą, człowiek się do tego szy
                        > bko pr
                        > > zyzwyczaja, szybko też przestaje imponować. Imo dużo większą przeszkodą b
                        > yłaby
                        > > niemożność nawiązania jakiejś więzi międzyludzkiej - no ale to ja tak myś
                        > lę.
                        > > Fizyczność w drugim człowieku jest mało istotna na dłuższą metę...

                        Wydaje mi sie, ze mozesz sie mylic. Fizycznosc jest dosc istotna, bo inaczej tego "na dluzsza mete" moze nie byc, bo skonczy sie za wczesnie:( Oczywiscie ludzie bywaja rozni, ale nie na darmo sie mowi, ze mezczyzni to wzrokowcy(niektore kobiety tez).
                        Wspominal o tym yoric, co jezeli wezmiesz nie w twoim typie a po jakis czasie na horyzoncie pojawi sie jednak ta twoja wymarzona. Masz problem, bo jestes zwiazany i albo sie "rozwiazesz" albo pojdziesz w bok, albo bedziesz cierpial i zalowal.
                        Dzis w poludnie przy lozkowej kawce z mezem, przypadkowo, rozmawialismy na troche podobny temat. On mial eks, ktora bardzo chiala z nim byc, jemu samemu nie do konca sie podobala, mila byla, dobry charkter, ale fizycznosc nie taka. Dla porownania ja bylam dla niego ta z efektem "wow" jak sie pierwszy raz przed nim rozebralam;) I jak sam dzis sobie przypominal kochalismy sie na poczatku po dwa razy dziennie, jak dalo rade(czasowo) to i trzy. A z nia od poczatku co dwa tygodnie, nie zeby mu nie stawal(z hydraulika nigdy nie mial problemow) jego po prostu nie ciagnelo do seksu z nia. I mial swiadomosc, ze to nie ta, ze nie wypali, bo co zrobi jak pewnego dnia spotka na swojej drodze ta z "wow". Nie chcial zabierac jej czasu i szansy na poznanie kogos innego i staral sie pare razy zakonczyc ten zwiazek, w koncu sie udalo. Dzis wie, ze to nie tylko ona ale i on stracil by cenny czas tkwiac w zwiazku z nie "ta" osoba.
                        Na dluzsza mete fizycznosc to pewnie za malo, ale bez trudno, zwlaszcza jezeli chodzi o aspekt lozkowy. Wiadomo, ze istotne sa jeszcze inne czynniki, co by ludzie potrafili sie dogadac...Ach, pewnie zalezy od ludzi.
                        Kitty napisala:
                        > No kochany zaprzeczyles tu gigantycznym watkom panow o niepozadanej nadwadze pa
                        > n. Niestety ale jestes w mniejszosci, czy tez jestes wyjatkiem (i dobrze!) w te
                        > j ignoracji fizycznosci. Ja juz ten blad popelnilam zwiazujac sie z zupelnie ni
                        > eatrakcyjnym fizyczne facetem, raz. Tez wiem, ze nie na wszystko mozna przymkna
                        > c oko jesli chodzi o seks, bo o zycie razem to tak.

                        Otoz, mnie tez sie wydaje, ze kaiser jest wyjatkiem, albo mu sie wydaje, bo dlugo juz na bezseksiu jest a na na bezrybiu i rak ryba.


                        • loppe Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 20:44
                          Taka młoda kobieta mi się zwierzała, że ma zalotnika który choć zacności wszelakiej bardzo ją odpycha fizycznie. Jak już jest stosunek to jest najlepiej - powiedziała - ale wcześniej, w trakcie pieszczot, to jest mi bardzo ciężko z tym. Ale chyba kobiety są mniej zależne od kompatybilności fizycznej partnera, niż mężczyźni od omawianego tu uroku ciała partnerki (ps. takie związki prawiczkowskie przeradzające się w małżeństwo są ryzykowne na dłuższą metę bo prawiczków to jeszcze zgoła każde nagie ciało fascynuje...)
                          • kag73 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 23:51
                            loppe napisał:
                            > Ale chyba kobiety są mniej zależne od kompatybilności fizycznej partnera, niż m
                            > ężczyźni od omawianego tu uroku ciała partnerki (ps. takie związki prawiczkowsk
                            > ie przeradzające się w małżeństwo są ryzykowne na dłuższą metę bo prawiczków to
                            > jeszcze zgoła każde nagie ciało fascynuje...)

                            Hmm, roznie to bywa. Mialam kiedys taka znajoma z Gran Canaria i raz szlo o seks z nieatrakcyjnym facetem, jej rada: "butelka wina, zgasic swiatlo, zamknac oczy i do przodu". Ale ilez moza pic, w koncu sie czlowiek alkoholikiem stanie, wiec moze dlatego im rzadziej ten seks tym lepiej:) Dla mnie osobiscie liczy sie fizycznosc(nie, nie jestem facetem) i znam inne, dla ktorych tez jest wazna. Ale znam tez sporo, ktore patrza na caloksztalt, nie wiem jednak jak wyglada(tak w szczegole) ich pozycie seksualne i jaka wage przywiazuja do seksu. Do tego kazdemu sie cos innego podoba, wbrew pozorom niektore kobiety lubia misiowatych, albo troche brzusia im nie przeszkadza. Poza najwazniejsze jest co facet mowi i co robi niekoniecznie jak wyglada, jezeli nie jest odpychajacy oczywiscie.
                            Co do mezczyzn to niech sie wypowiedza sami, niektorzy twierdza, ze przy nieatrakcyjnej im nie stanie, innym owszem stanie tylko, ze sie jakos do tego seksu za bardzo/za czesto nie garna. A jeszcze innym moze wszystko jedno? Pokusilabym sie o teze, ze atrakcyjna kobieta niewiele musi "robic", wystarczy, ze jest i cieszy oko(przynajmniej do czasu) a ta nieatrakcyjna moze zyskuje/ma szanse jezeli jest dobra w te klocki, ale pewna nie jestem.
                  • zawle Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 10:48
                    Seks uprawiać mogę z kimś kogo jeszcze nie kocham, ale z kimś kogo już nie kocham, to zdecydowanie nie. Każdy dotyk i erotyczne zaczepki wywołują we mnie irytację.Koniunkcja zdarzeń to się w psychologii nazywa - Ty Kitty jesteś bardzo mądrą dziewczyną. Uwielbiam taką mądrość- twórczą. Gdy nie wiedząc/nie słysząc/nie pożyczając od kogoś wymyślisz sama. Nie znoszę cytujących/odtwórczych, pożyczających- li tylko. tak więc wymagania niewielkie, ale jest ich tak dużo, że trafienie to jak 6 w totolotka. Niestety też tak mam.
                    • kaiser.blade Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 10:55
                      Ciekawe skąd wiesz, kto jest odtwórczy a kto nie... Zważywszy, że przy obecnej liczbie osób penetrujących najróżniejsze wymiary rzeczywistości, pomijając wiedzę wymagającą silnej specjalizacji, odkryto już wszystko. Dużej części wiedzy sobie nawet nie uświadamiamy. Słuchasz coś jednym uchem przy myciu garów, a potem to wychodzi parę dni później do świadomości i wydaje ci się, że odkrywasz Amerykę na nowo :)
                      • zawle Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 11:04
                        kaiser.blade napisał:

                        > Ciekawe skąd wiesz, kto jest odtwórczy a kto nie... Zważywszy, że przy obecnej
                        > liczbie osób penetrujących najróżniejsze wymiary rzeczywistości, pomijając wied
                        > zę wymagającą silnej specjalizacji, odkryto już wszystko. Dużej części wiedzy s
                        > obie nawet nie uświadamiamy. Słuchasz coś jednym uchem przy myciu garów, a pote
                        > m to wychodzi parę dni później do świadomości i wydaje ci się, że odkrywasz Ame
                        > rykę na nowo :)

                        W obalaniu mitów jesteś sprawniejszy;) Nawet nie stanę do walki:)))
                    • hello-kitty2 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 11:03
                      zawle napisała:

                      > Seks uprawiać mogę z kimś kogo jeszcze nie kocham, ale z kimś kogo już nie koch
                      > am, to zdecydowanie nie. Każdy dotyk i erotyczne zaczepki wywołują we mnie iryt
                      > ację.Koniunkcja zdarzeń to się w psychologii nazywa - Ty Kitty jesteś bardzo mą
                      > drą dziewczyną. Uwielbiam taką mądrość- twórczą. Gdy nie wiedząc/nie słysząc/ni
                      > e pożyczając od kogoś wymyślisz sama. Nie znoszę cytujących/odtwórczych, pożycz
                      > ających- li tylko. tak więc wymagania niewielkie, ale jest ich tak dużo, że tra
                      > fienie to jak 6 w totolotka. Niestety też tak mam.

                      No 'pacz' pan! Gdybysmy tylko byly lesbami to pasujemy do siebie jak w pysk strzelil :-) No to wlasnie pisalam o tym fizyku, co sie odezwal po pol roku, bo z Pekinu wrocil ODCHUDZONY! Noz kurwa :) Plusem jest, ze wie o tej niedowadze, zle sie z ym czuje i chce przytyc. Ok, to ja podpytuje 'a co myslisz o sporcie + dieta wysokoenergetyczna. A on: 'no w pingponga bym pogral z checia' :-) Sobie mysle 'co Ci kochany od tenisa stolowego przyrosnie?'. On by chcial tluszczu wrzucic. Jak wrzuci 20 kg fetu to bedzie zalana klucha. Dobra ale to nie o tym pisalas. No co nam Zawle po naszych madrosciach? Placz i zgrzytanie zebow, posmiac sie mozna tez.
                      • zawle Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 11:07
                        hello-kitty2 napisała: > No 'pacz' pan! Gdybysmy tylko byly lesbami to pasujemy do siebie jak w pysk str
                        > zelil :-) No to wlasnie pisalam o tym fizyku, co sie odezwal po pol roku, bo z
                        > Pekinu wrocil ODCHUDZONY! Noz kurwa :) Plusem jest, ze wie o tej niedowadze, zl
                        > e sie z ym czuje i chce przytyc. Ok, to ja podpytuje 'a co myslisz o sporcie +
                        > dieta wysokoenergetyczna. A on: 'no w pingponga bym pogral z checia' :-) Sobie
                        > mysle 'co Ci kochany od tenisa stolowego przyrosnie?'. On by chcial tluszczu wr
                        > zucic. Jak wrzuci 20 kg fetu to bedzie zalana klucha. Dobra ale to nie o tym pi
                        > salas. No co nam Zawle po naszych madrosciach? Placz i zgrzytanie zebow, posmia
                        > c sie mozna tez.

                        Zawsze zostanie nam nasza mądrość i radocha z myślenia w zimowe wieczory. Niektórzy nawet tego nie mają, tylko ruchanie ich uszczęśliwi;))))
                        • hello-kitty2 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 11:17
                          zawle napisała:

                          > Zawsze zostanie nam nasza mądrość i radocha z myślenia w zimowe wieczory. Niekt
                          > órzy nawet tego nie mają, tylko ruchanie ich uszczęśliwi;))))

                          Yep! Nie zapominaj, ze pozostaje nam jeszcze wyzlosliwianie sie online :))
                          www.youtube.com/watch?v=PpgGwGIqccc
                      • zawle Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 11:09
                        hello-kitty2 napisała: Plusem jest, ze wie o tej niedowadze, zl
                        > e sie z ym czuje i chce przytyc.

                        Nie wierz mu....chłopy kłamią tak samo jak baby jeśli chodzi o kilogramy:))
                        • kaiser.blade Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 11:15
                          zawle napisała:

                          > hello-kitty2 napisała: Plusem jest, ze wie o tej niedowadze, zl
                          > > e sie z ym czuje i chce przytyc.
                          >
                          > Nie wierz mu....chłopy kłamią tak samo jak baby jeśli chodzi o kilogramy:))

                          E, raczej nie maja dość silnej motywacji, żeby coś zmienić.
                          Większość chciałaby być piękna, młoda i bogata.
                          • hello-kitty2 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 11:22
                            kaiser.blade napisał:

                            > zawle napisała:

                            > > Nie wierz mu....chłopy kłamią tak samo jak baby jeśli chodzi o kilogramy:
                            > ))
                            >
                            > E, raczej nie maja dość silnej motywacji, żeby coś zmienić.

                            Ewentualnie pozostaje kompensacja :) A mianowicie wystarczy samemu postarac sie o nadwage, zeby skompensowac jego niedowage. Statystycznie, jako para bedziemy miescili sie w widelkach :)
                      • kag73 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 15:47
                        hello-kitty2 napisała:

                        No to wlasnie pisalam o tym fizyku, co sie odezwal po pol roku, bo z
                        > Pekinu wrocil ODCHUDZONY! Noz kurwa :) Plusem jest, ze wie o tej niedowadze, zl
                        > e sie z ym czuje i chce przytyc. Ok, to ja podpytuje 'a co myslisz o sporcie +
                        > dieta wysokoenergetyczna. A on: 'no w pingponga bym pogral z checia' :-) Sobie
                        > mysle 'co Ci kochany od tenisa stolowego przyrosnie?'. On by chcial tluszczu wr
                        > zucic. Jak wrzuci 20 kg fetu to bedzie zalana klucha.

                        Ta, kitty, latwo Ci mowic, pobadz troche w Pekinie to zobaczysz jak schudniesz:)!
                        No ale chyba wiesz jak on wygladal kiedys, czyli jak moze wygladac. Poza tym przesadzasz z 20 kilo niedowagi, przytyc 10 juz by pomoglo, potem troche wiecej. I trza bylo nie myslec tylko powiedziec glosno, ze od ping ponga sie nie przypakuje.
                        • hello-kitty2 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 23:58
                          kag73 napisała:

                          > Ta, kitty, latwo Ci mowic, pobadz troche w Pekinie to zobaczysz jak schudniesz:
                          > )!

                          hehe chyba masz racje pokazywal zdjecia hotelu, w ktorym spedzil raz 1 noc za 1,5 euro, slownie: jedno euro i 50 eurocentow :-)
                      • gogol77 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 22:20
                        Przyklad: wczoraj spedzilam pare godzin z takim, ktory ma potencjal, problemem jest natomiast, ze przy 1,814 m (tak sie zmierzyl, do trzeciej cyfry po przecinku = fascynujace) wazy 61 kg. No i co? Jak obcuje z jego umyslem to 'mi staje', a jakby sie rozebral to mi klapnie. Nie ma bata. 20 kg niedowagi?

                        Swego czasu miałem 185/63 i nawet na to konto "wypisałem" się z wojska - ponad dwadzieścia kilo niedowagi na to zezwalało. Ale jak pamiętam - mimo to dziewczyny raczej chętnie rozkładały mi nogi.
                        Teraz przytyłem na 185/78 ale moi kumple, którzy wtedy byli wg. Twojego gustu OK - teraz maja sylwetki, pewnie także dla Ciebie - mało zachęcające.
                        Coś za coś Kitty. Na długi związek raczej bierz patyczaka, kochaj się z nim przy zgaszonym świetle, pomęczysz się tak parę lat ale wygrasz to, że i potem będzie Ci się dla niego robiło mokro.
                        • hello-kitty2 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 20.10.13, 00:13
                          gogol77 napisał(a):

                          > Swego czasu miałem 185/63 i nawet na to konto "wypisałem" się z wojska - ponad
                          > dwadzieścia kilo niedowagi na to zezwalało. Ale jak pamiętam - mimo to dziewczy
                          > ny raczej chętnie rozkładały mi nogi.
                          > Teraz przytyłem na 185/78 ale moi kumple, którzy wtedy byli wg. Twojego gustu O
                          > K - teraz maja sylwetki, pewnie także dla Ciebie - mało zachęcające.
                          > Coś za coś Kitty. Na długi związek raczej bierz patyczaka, kochaj się z nim prz
                          > y zgaszonym świetle, pomęczysz się tak parę lat ale wygrasz to, że i potem będz
                          > ie Ci się dla niego robiło mokro.

                          A idz do diabla ze szkieletorami, niech ich biora na statystow do filmu o obozie koncentracyjnym :-) Jak Cie zona (jesli masz) po wojsku brala to sobie mogla czekac az przybrales, a ja mam prawie 40 lat, za pare lat bede miala 50 i co mi wtedy po mokrosci mojej. Wychudzony facet (zreszta kobieta tez) o wiele gorszy od grubasa, bo grubas wbrew pozorom moze miec pod tluszczem piekne miesnie, a chudzielec to ma tylko kosci i skore, a tycie z tego poziomu w tluszcz to skinny fat, sflaczala dupa. Zreszta wbrew pozorom nie jest latwo przytyc, a 'przytyc' ladnie to juz trudna walka z ciezarami, lepiej brac naturalnie postawnego pana. Trudno, kazda chce wysokiego ale wysokiemu trudniej o wypasione miesnie, dobre proporcje i zgrabnosc ruchow. Napisze mu dietke i wpadne za pol roku. Zobaczymy. Wybor nalezy do niego. Sakramentalne 'zostanmy przyjaciolmi' juz zapodalam :)
                          • kag73 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 20.10.13, 00:22
                            hello-kitty2 napisała: nie jest latwo przytyc, a 'przytyc
                            Trudno, kazda chce wysokiego ale wysokiemu trudniej o wypasione miesnie, dob
                            > re proporcje i zgrabnosc ruchow. Napisze mu dietke i wpadne za pol roku. Zobacz
                            > ymy. Wybor nalezy do niego. Sakramentalne 'zostanmy przyjaciolmi' juz zapodalam
                            > :)
                            A wiesz, ze cos w tym jest, tacy wysocy czesto nie przekonuja proporcjami. Moga sobie pozwolic i czasem pozwalaja sobie na brzuszek, bo nadrabiaja wzrostem. Nizsi faceci czesto maja ladniejsze miesnie, szeroka klate itd., bo chca nadrobic braki w centymetrach.
                            Dobra jestes, zapodajesz "zostanmy przyjaciolmi" a chlop w domu;) Ale niech sprobuje tej Twojej diety a noz...
                            Mnie tez sie przypomnial zaraz "moj" fizyk, doktor fizykii nawet, dopoki siedzielismy przy barze milo sie rozmawialo(mial szanse) ale jak wstal i zobaczylam takie dluuugie pajakowate nogi...to facet nie mial szans, no co zrobie, ludzie sa brutalni:(
              • kag73 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 15:55
                hello-kitty2 napisała:
                > Nie no jakies emocje sa, w koncu ta osoba Cie podnieca, pozadasz jej skoro sie
                > decydujesz na seks lub sa to emocje wywlolane na skutek dzialania srodkow odurz
                > ajacych. Problem w tym, ze nie sa wystarczajace do stworzenia wiezi. Seks to je
                > st zblizenie, wiec zblizasz sie do osoby, z ktora wcale nie chcesz byc blisko.
                > Przeciez bliskosc dzielisz z osoba, a nie z jej fajnymi cyckami czy sprawnym ku
                > tasem-pytonem :-) Czujesz sie w takiej relacji nie na miejscu. Ja sie zazwyczaj
                > szybko wycofuje z narastajacym uczuciem niecheci do takiej osoby. Ciekawi mnie
                > jak Yoric sobie radzi psychicznie z usuwaniem sie z tych przelotnych, seksualn
                > ych relacji. Dla mnie to byl najwiekszy problem, jak to gladko zakonczyc?

                To jest ten problem. Latwiej z kims dzielic lozko niz konto w banku:)
                Tak wiec przespac sie z kims moge, gorzej, ze nie chce/nie mam z nim intymnosci, nie chce budowac wiezi. Mnie kiedys najbardziej zajmowlao to, co ja potem rano z tym delikwentem zrobie. Umawialam sie z nim w ciagu tygodnia, w nadziei, ze bedzie sie spieszyl rano do pracy i nie bede musiala jesc z nim sniadania:( bo na to absolutnie nie mialam ochoty, zbyt intymne:))
                Pewnie stad sie bierze to, ze ktos po takim one night stand znika szybciutko rano zanim druga osoba sie zdazy obudzic.
                • marek.zak1 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 17:44
                  Dwa cytaty dnia należą do Ciebie:)
                  1. Latwiej z kims dzielic lozko niz konto w banku:)
                  2. Jedzenie z kimś śniadanie jest bardziej intymne od seksu.
                  • loppe Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 18:10
                    Z rana to najlepiej jeszcze raz przelecieć bohaterkę nocy, co zresztą jest cenione psychologicznie przez panie, ponieważ pokazuje pewną stałość uczuć amanta.
                    • marek.zak1 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 18:27
                      Też dobrze świadczy o dobrym zdrowiu i wysokim temperamencie.
                      • loppe Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 18:56
                        Tu mi się przypomina jak obudziwszy się w sypialni nowo poznanej partnerki zacząłem się sposobić do wyjścia, gdy ona rozmawiała z kimś przez telefon. Siadłem na brzegu łóżka i zapinałem guziki białej koszuli, zapiąłem je wszystkie, wciąż jeszcze bez majtek, i pomyślałem że przelecę ją. Po paru minutach ona już leżąc pode mną systematycznie rozpinała tę koszulę guzik po guziku aż spotkały się nagie ciała...
                        • loppe Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 18:59
                          Śniadania nie podano
                          • kag73 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 19:02
                            loppe napisał:

                            > Śniadania nie podano

                            No bo to widzisz o seks chodzilo a nie o intymnosc. A moze do tego czasu zabraklo? Tez mozliwe. To Ty juz wiesz jak bylo.
                        • kag73 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 19:01
                          loppe napisał:

                          > Tu mi się przypomina jak obudziwszy się w sypialni nowo poznanej partnerki zacz
                          > ąłem się sposobić do wyjścia, gdy ona rozmawiała z kimś przez telefon. Siadłem
                          > na brzegu łóżka i zapinałem guziki białej koszuli, zapiąłem je wszystkie, wciąż
                          > jeszcze bez majtek, i pomyślałem że przelecę ją. Po paru minutach ona już leżą
                          > c pode mną systematycznie rozpinała tę koszulę guzik po guziku aż spotkały się
                          > nagie ciała...
                          Ale Ci sie zebralo na wspomnienia, loppe;) Ale ladny obrazek, ladny, nie powiem. Zawsze lubilam/do teraz lubie meskie koszule;))
                          • loppe Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 19:09
                            > Ale Ci sie zebralo na wspomnienia, loppe;) Ale ladny obrazek, ladny, nie powiem
                            > . Zawsze lubilam/do teraz lubie meskie koszule;))

                            Specific detail jest podstawą. Nie ujawniłem w swojej opowieści że penis już tkwił w niej gdy rozpinała...
                            Dziękuję Kag:). Nie zdziwiłbym się bowiem gdyby ktoś w odpowiedzi napisał - wzruszyła mnie twoja opowieść:))
                            • loppe Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 20:02
                              Jest taki film Drzwi w podłodze, z Kim Basinger i Jeffem Bridges, bardzo dobrze zagrany i ciekawa opowieść. Kim, już po 40-ce, ma tam romans z nastolatkiem, a jej mąż Jeff - pisarz Marku jak Ty - ma warsztaty literackie z tym nastolatkiem mieszkającym w ich domu. I najbardziej zapamiętałem dwie sceny - jak Kim w ramach można powiedzieć szkolenia tego prawiczka oddaje mu się od tyłu, a Jeff tłumaczy mu że w pisarstwie najważniejszy jest "specific detail, specific detail".
                              • loppe Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 20:33
                                Kim już po 50-tce! I naga...
                              • marek.zak1 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 20:50
                                Mam ten film na płycie i ciągle nie mam odwagi go obejrzeć. tTraz rzucam okiem na ,,Amadeusza" - jednego z zupełnie genialnych.
                                W pisarstwie, moim zdaniem, jest najważniejszy oryginalny pomysł. Specific detail - nie rozumiem.
                                Wiem, że są faceci lubiacy starsze kobiety, może widzą w nich matkę, czy oparcie w świecie pełnym zagrożeń. Ja zawsze gustowałem w młodszych od siebie. Nie potrzebowałem wsparcia.
                                • loppe Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 21:45
                                  marek.zak1 napisał:

                                  > Mam ten film na płycie i ciągle nie mam odwagi go obejrzeć. tTraz rzucam okiem
                                  > na ,,Amadeusza" - jednego z zupełnie genialnych.
                                  > W pisarstwie, moim zdaniem, jest najważniejszy oryginalny pomysł. Specific deta
                                  > il - nie rozumiem.
                                  > Wiem, że są faceci lubiacy starsze kobiety, może widzą w nich matkę, czy oparci
                                  > e w świecie pełnym zagrożeń. Ja zawsze gustowałem w młodszych od siebie. Nie po
                                  > trzebowałem wsparcia.

                                  Znaczy to nie jest żaden facet, tylko bodaj 16-letni prawiczek któremu trudno byłoby się uganiać za młodszymi od siebie:)). Uwiedziony przez piękną wytrawną 51-latkę...
                    • kag73 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 19.10.13, 19:05
                      loppe napisał:

                      > Z rana to najlepiej jeszcze raz przelecieć bohaterkę nocy, co zresztą jest ceni
                      > one psychologicznie przez panie, ponieważ pokazuje pewną stałość uczuć amanta.

                      Nie stalosc uczuc, tylko dobra hydraulike i jej(tej "bohaterki nocy") dzialanie(fizyczne) na niego:)
                      Uczucia swoja droga:)
                      • bigbadpig Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 20.10.13, 02:21
                        > tylko dobra hydraulike i jej dzialanie

                        Otóż to, tzw. warunek konieczny i wystarczający
        • janznepomuka Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 20.10.13, 04:11
          Np. ja.

          Było, minęło... Zapomnieć się nie da, ale po kilku latach wspomnienia są już natury czysto analitycznej. Choć oczywiście obrzydzenie związane z faktem, że się pozwalało na takie traktowanie pozostanie na zawsze ku własnej przestrodze.

          Na szczęście już mam inaczej. Już nawiasy w tytule forum mnie nie dotyczą, he, he. I nawet właśnie skończyłem robotę szaloną na dziś. Jeszcze chwila nudnego backupu (dlatego tu jestem) i myk pod kołderkę do mojej gorącej Pani....
    • nerika Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 18.10.13, 23:48
      nie kocham, nie sypiam
    • twojabogini Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 21.10.13, 11:45
      Nie zgadzam się z tym, że jeśli kobieta nie odczuwa potrzeby seksualnej w zwiazku to znaczy, że "nie kocha", aczkolwiek może oznaczać, że w danym okresie nie czuje pożądania.
      Większość kobiet wbrew stereotypom nie ma problemu z oddzieleniem seksu od miłości, więc jest w stanie bez problemu mieć udany seks z osobą niekochaną (i wiele kobiet nie kocha swoich mężów, a sypia z nimi i tworzy dość udane związki).
      Kocham swojego męża, ale nie zawsze przekłada się to na pociąg fizyczny, ochotę na seks. Okres okołoporodowy mnie wyłączył. Czasem wolę poczytać książkę. Czasem pozostajemy w konflikcie. Czasem nie odczuwam potrzeby. U wielu kobiet ochotę na seks z mężem wyłącza także zakochanie w kim innym (wyrzuty sumienia niszczą im libido) - u mnie na szczęście zakochanie działa raczej jako małżeński afrodyzjak.

      Myślę, że jest tylko jedna sytuacja, kiedy brak miłości jest przyczyną BSM - kiedy kobieta JUŻ nie kocha partnera (miejsce miłości wypełnia niechęć, nienawiść, pogarda). Ale wtedy to raczej jest już po związku, choć formalnie małżeństwo może trwać jeszcze długo.
      • marek.zak1 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 21.10.13, 11:58
        Jest jeszcze jedna, jak sądzę, wtedy, kiedy nigdy go nie kochała.
        • twojabogini Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 21.10.13, 14:16
          marek.zak1 napisał:

          > Jest jeszcze jedna, jak sądzę, wtedy, kiedy nigdy go nie kochała.

          Jeśli nigdy nie kochała - to albo:

          1.Miała czysto seksualne motywacje do seksu- a te istotnie mogły się wypalić (Ale wtedy raczej się nie prowadzi pana do ołtarza, tylko do hotelu).

          2. Albo instrumentalne - stabilność finansowa założenie rodziny - tyle ze wtedy seks skończy się dopiero z powodu utraty stabilności lub nie wywiązania się mężczyzny z tego co za seks dawał - utrata atrybutów. Miłość tu nie ma nic do rzeczy.
      • hello-kitty2 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 14:10
        twojabogini napisała:

        U wielu kobiet ochot
        > ę na seks z mężem wyłącza także zakochanie w kim innym (wyrzuty sumienia niszcz
        > ą im libido) - u mnie na szczęście zakochanie działa raczej jako małżeński afro
        > dyzjak.

        Zakochanie w kims innym wlacza Ci ochote na seks z mezem? A jaki za tym stoi mechanizm? Chyba, ze czegos nie zrozumialam. Jesli jednak zrozumialam to taki mechanizm bylby bardzo pozyteczny. Nie ogarniam jednak jak to jest mozliwe?
        • bigbadpig Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 14:16
          Chyba tylko niedoczytałaś :P
          > > U wielu kobiet ochotę na seks z mężem WYŁĄCZA także zakochanie w kim innym
          • bigbadpig Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 14:17
            O żesz, to jednak ja nie doczytałem - sorry!
            • hello-kitty2 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 14:21
              bigbadpig napisał:

              > O żesz, to jednak ja nie doczytałem - sorry!

              Spoko :) Rozumiem, ze tez nie rozumiesz tego mechanizmu. Czyli czekamy na wyjasnienia Boginki.
        • kag73 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 14:34
          > Zakochanie w kims innym wlacza Ci ochote na seks z mezem? A jaki za tym stoi me
          > chanizm? Chyba, ze czegos nie zrozumialam. Jesli jednak zrozumialam to taki mec
          > hanizm bylby bardzo pozyteczny. Nie ogarniam jednak jak to jest mozliwe?

          Hmm, ekscytacja nowa osoba dodaje skrzydel i fantazji/ochoty na seks a te fantazje i te ochote mozna zrealizowac z...mezem:) Da sie? Da sie!
          • zawle Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 14:48
            kag73 napisała: > Hmm, ekscytacja nowa osoba dodaje skrzydel i fantazji/ochoty na seks a te fanta
            > zje i te ochote mozna zrealizowac z...mezem:) Da sie? Da sie!

            Zajebiście....zajadam liście sałaty i myślę o torcie. Element wizualizacji i super. Tylko na co mi zaraz lecieć i kupować tort?
            • hello-kitty2 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 14:56
              zawle napisała:

              > kag73 napisała: > Hmm, ekscytacja nowa osoba dodaje skrzydel i fantazji/och
              > oty na seks a te fanta
              > > zje i te ochote mozna zrealizowac z...mezem:) Da sie? Da sie!
              >
              > Zajebiście....zajadam liście sałaty i myślę o torcie. Element wizualizacji i su
              > per. Tylko na co mi zaraz lecieć i kupować tort?

              To cos na ksztalt polozenia otwartej gazety z fotka laski na twarz zony podczas numerku? :) Eee nie sadze. Nie kumam tego przelozenia przedstawionego w oryginale.
              • zawle Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 15:23
                hello-kitty2 napisała:
                > To cos na ksztalt polozenia otwartej gazety z fotka laski na twarz zony podczas
                > numerku? :) Eee nie sadze. Nie kumam tego przelozenia przedstawionego w orygin
                > ale.

                To nie jest głupi pomysł. Dla Marka na nowy biznes. Małżeńskie, dwustronne stojaki na gazety. Po jednej stronie dla męża, po drugiej dla kobiety. Mąż bzyka, żona nie niepokojona czyta przepisy, nowe trendy w modzie. Może komentować. Np: dżem z cukini: Super. Celebrytka kupiła buty za 3000zł: Ja pierdolę!!!Gdzieś tam zlinczowali jakąś mordercznię dziecka: Dorze, dobrze. Po odbytym stosunku facet przekręca na swoją stronę i znowu komentarz: Już? Daj jeszcze....Kidy będzie następny raz? Coś jak klimat po zdradzie. Udajemy że się nadal dobrze bawimy.
                • marek.zak1 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 16:02
                  Dzięki za podsunięcie mi pomysłu, ale nie tym razem. Na razie mam problemy z Sową.
                  zakbajka.blog.onet.pl/2013/10/24/nie-jestem-wsciekla/
            • kag73 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 15:43
              zawle napisała:

              > Zajebiście....zajadam liście sałaty i myślę o torcie. Element wizualizacji i su
              > per. Tylko na co mi zaraz lecieć i kupować tort?

              No wpierdalac masz slate a wyobrazac sobie, ze to tort:)! To tez nie kupujesz tortu. I szafa gra, kasy zaoszczedzisz i nie przytyjesz:)
    • gomory Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 08:11
      Nie jestem dziewczyną, ale widzę to tak: odczuwanie potrzeb seksualnych jest ściśle powiązana z potrzebami ciała. Ludzie o wysokim libido po prostu muszą je karmić.
      Gotowi są nawet na seks małżeński, by co jakiś czas by rozładowywać napięcie ;). Nawet niski poziom pożądania wystarcza im by odbyć stosunek.
      Ludzie o przeciętnych potrzebach organizmu, potrzebują silnych bodźców by odczuwać przyjemność. Bez zaangażowania brak im ekscytacji, która jest paliwem erotyzmu. Wszystkim opada zainteresowanie seksem ze stałym partnerem. Tylko niektórym do poziomu "w sumie można", a innym do "zieeeeeew". Oczywiście najczęściej ten opad nie jest równomierny dla obydwu osób itd.
      • kaiser.blade Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 08:27
        gomory napisał:

        > Nie jestem dziewczyną, ale widzę to tak: odczuwanie potrzeb seksualnych jest śc
        > iśle powiązana z potrzebami ciała. Ludzie o wysokim libido po prostu muszą je k
        > armić.

        A fe ! Poeci o komunii dusz i ciał, a ten o prowadzeniu konia do wodopoju...
      • jesod Ludzie o wysokim libido 24.10.13, 12:00
        gomory napisał:
        > Ludzie o wysokim libido po prostu muszą je karmić.

        Dobrze też jest odróżniać głód od apetytu.

        gomory napisał:
        > Wszystkim opada zainteresowanie seksem ze stałym partnerem.

        Czyżby...???
        • gomory Re: Ludzie o wysokim libido 24.10.13, 20:57
          > > Wszystkim opada zainteresowanie seksem ze stałym partnerem.
          >
          > Czyżby...???

          Owszem.

          No chyba, że ktoś ma jakieś zaburzenie i są mu zupełnie obojętne okoliczności, a sama możliwość jest wystarczającym powodem. Np. niepełnosprawni intelektualnie tak miewają czy dewianci.

          Zainteresowanie nie musi opaść do poziomu postrzegania seksu jako nieatrakcyjnego. Wcale nie. Niektórzy manipulują tą sferą by ją np. utrzymać na relatywnie wysokim poziomie odczuwania. Oczywiście arktyka w łóżku ich nie dotyka, ale zaangażowanie seksualne się z czasem i tak zmniejsza.
          Tylko, że takie pary to rzadkość. Chociaż znam lubiących tak o sobie myśleć ;). Cóż, wszyscy lubimy samych siebie troszkę pooszukiwać dla psychicznej higieny, bo do czegoś tam nam to jest potrzebne.
          Nie jest łatwo przyznać, że erotyka w związku z czasem traci na wartości. Bo to jakieś takie smętne i przygnębiające... Czas gdy ktoś urzekał nas nawet swoim milczeniem, niczym pięknymi słowami zawsze mija bezpowrotnie. Chociaż Ty możesz być z tej garstki wybrańców którzy lśnią swoją niezwykłością na firmamencie ludzkich stworzeń ;).
      • hello-kitty2 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 14:04
        gomory napisał:

        > Nie jestem dziewczyną, ale widzę to tak: odczuwanie potrzeb seksualnych jest śc
        > iśle powiązana z potrzebami ciała. Ludzie o wysokim libido po prostu muszą je k
        > armić.
        > Gotowi są nawet na seks małżeński, by co jakiś czas by rozładowywać napięcie ;)
        > . Nawet niski poziom pożądania wystarcza im by odbyć stosunek.
        > Ludzie o przeciętnych potrzebach organizmu, potrzebują silnych bodźców by odczu
        > wać przyjemność. Bez zaangażowania brak im ekscytacji, która jest paliwem eroty
        > zmu. Wszystkim opada zainteresowanie seksem ze stałym partnerem. Tylko niektóry
        > m do poziomu "w sumie można", a innym do "zieeeeeew". Oczywiście najczęściej te
        > n opad nie jest równomierny dla obydwu osób itd.

        :-) Fajnie i bardzo czytelnie napisane. Wychodzi mi, ze moje potrzeby sa przecietne albo ponizej.
        • loppe Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 15:47
          Gomory mądry człowiek. Ja dorzucę do jego wykładni, że po 10 dniach postu to i ze starą partnerką człowiek:) się raduje jakby na pierwszą randkę szedł, czyli jest coś więcej niż "w sumie można"
          • kag73 Re: Nie ma miłości-nie ma seksu 24.10.13, 16:00
            loppe napisał:

            > Gomory mądry człowiek. Ja dorzucę do jego wykładni, że po 10 dniach postu to i
            > ze starą partnerką człowiek:) się raduje jakby na pierwszą randkę szedł, czyli
            > jest coś więcej niż "w sumie można"

            Otoz, otoz. Ale i tutaj pewnie zalezy od libido i poziomu testosteronu kiedy komu zaczyna doskwierac glod:)
Pełna wersja