Stymulacja emocjonalna a intelektualna w związku

22.10.13, 08:25
Wydaje mi się że o wiele ważniejsza w związku jest stymulacja emocjonalna. Oczywiście prawie nikt nie chce mieć gooopiego partnera czy partnerki. Ale posiadanie pod ręką geniusza czy geniuszki:)) (geniuszka - jakoś nie spotyka się tego wyrazu) daje znacznie mniej niż codzienna bliskość osoby cudownej nie intelektualnie, lecz emocjonalnie. Chodząca czy leżąca:) encyklopedia... encyklopedie są już nawet łatwo dostępne w internecie.

    • zawle Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 08:41
      Gdybym miała do wyboru...wybieram intelektualną. Przy mądrzejszym ode mnie mężczyźnie mięknę i na wierzch wychodzą moje bardzo kobiece cechy. To automatycznie nas zbliża, bo jestem bardziej otwarta emocjonalnie.
      • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 08:45
        Ja pójdę za duchem naszego forum i z tych dwóch wybrałbym trzecią - stymulację erotyczną :)
        Związek bez dobrego seksu jest jak dom bez fundamentów. Na dłuższą metę czarno to widzę.
        • zawle Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 08:49
          kaiser.blade napisał:

          > Ja pójdę za duchem naszego forum i z tych dwóch wybrałbym trzecią - stymulację
          > erotyczną :)
          > Związek bez dobrego seksu jest jak dom bez fundamentów. Na dłuższą metę czarno
          > to widzę.

          Że też nie przyszło mi to do głowy.Może dlatego że jestem miłośniczką penetracji, nie stymulacji? Stymulować się erotycznie wolę intelektualnie...
          • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 09:11
            zawle napisała:

            >Stymulować się erotycznie wolę intelektualnie...

            Czyli Bogini była w błędzie z tym punktem G. W jedną łapę Ingardena, w drugą podręcznik fizyki kwantowej i laska już sika pod siebie z rozkoszy :)
          • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 09:12
            Tak, stymulacja intelektualna oraz emocjonalna ma przecież przełożenie na erotykę i seks w związku, więc Kaiser jakby to przeoczył:)
            • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 09:21
              Nie zaprzeczyłbym że akurat lodzik od encyklopedii może być większym przeżyciem erotycznym
            • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 09:25
              loppe napisał:

              > Tak, stymulacja intelektualna oraz emocjonalna ma przecież przełożenie na eroty
              > kę i seks w związku, więc Kaiser jakby to przeoczył:)

              No niekoniecznie :) Pytanie co z czego wynika. Przy intensywnym życiu erotycznym więzi międzyludzkie mają tendencję do pojawiania się samoistnie, chociaż oczywiście nie są warunkiem wystarczającym, by zdrową relację stworzyć. Obserwacja społeczności Bonobo zdaje się potwierdzać teorię o więziotwórczej roli seksu. U wielu zwierząt stadnych relacje seksualne są odzwierciedleniem rzeczywistych relacji hierarchicznych, są też elementem rytuałów społecznych (symboliczna kopulacja z pokonanym rywalem).
              Natomiast przesadne, teatralne emocje w związku, szczególnie jednostronne, mogą być wyrazem redukowania dysonansu poznawczego :)
              "Moja żona / mój mąż co prawda mają w dupie mnie i moje potrzeby erotyczne, ale za to jakie to wspaniałe osoby i jaką rozbudowaną więź duchową i intelektualną ze sobą tworzymy".
              Srutu - bździutu :P
              • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 09:33
                To o czym piszesz wyraża m.in. znana mądrość ludowa "w dzień się pokłócą, w noc się pogodzą" - i tak seks zapewni budowę i podtrzymanie więzi.

                Ale ja myślę - w dzień się bynajmniej nie pokłócą (bo stymulacja emocjonalna między nimi jest z wysokiej półki) to i o więź erotyczną/seksualną będzie łatwiej w związku. Wiem że niektórzy lubią huśtawkę emocjonalnych kłótni i seksualnych pogodzeń, ale uważam to za niedojrzałe, nieadekwatne dla długotrwałych związków.
                • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 09:47
                  loppe napisał:

                  > Ale ja myślę - w dzień się bynajmniej nie pokłócą (bo stymulacja emocjonalna mi
                  > ędzy nimi jest z wysokiej półki) to i o więź erotyczną/seksualną będzie łatwiej
                  > w związku. Wiem że niektórzy lubią huśtawkę emocjonalnych kłótni i seksualnych
                  > pogodzeń, ale uważam to za niedojrzałe, nieadekwatne dla długotrwałych związkó
                  > w.

                  Loppe, bez urazy, ale to co uważamy za dobre i złe ma niewielki wpływ na fakty :)
                  A fakty są takie, że w sytuacji zagrożenia partnerzy są zwykle bardziej zaangażowani erotycznie w związek, a także takie, że po krewkich kłótniach z rzucaniem talerzami włącznie małżonkowie często relacjonują noce takie, że z łóżek szły iskry i wióry.
                  Jak to się ma do lansowanych przez feministyczne skrzydło forum teorii o zaangażowaniu w mycie naczyń i partnerskie relacje w związku ? :P
                  Za to pogodni staruszkowie chodzą za rękę do kościoła i kładą się spać o 19, obróceni do siebie dupami.
                  Może pomiędzy gorzkimi godami a rozdzielaniem ciepłego i puchatego jest gdzieś jakiś złoty środek, pozwalający utrzymać związek w równowadze ?
                  • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 09:57
                    kaiser.blade napisał:

                    fakty są takie, że w sytuacji zagrożenia partnerzy są zwykle bardziej zaangażowani erotycznie w związek, a także takie, że po krewkich kłótniach z rzucaniem talerzami włącznie małżonkowie często relacjonują noce takie, że z łóżek szły iskry i wióry.
                    Jak to się ma do lansowanych przez feministyczne skrzydło forum teorii o zaangażowaniu w mycie naczyń i partnerskie relacje w związku ? :P
                    Za to pogodni staruszkowie chodzą za rękę do kościoła i kładą się spać o 19, obróceni do siebie dupami.
                    Może pomiędzy gorzkimi godami a rozdzielaniem ciepłego i puchatego jest gdzieś jakiś złoty środek, pozwalający utrzymać związek w równowadze ?

                    No sądzę że złoty środek jak zazwyczaj jest i chyba nawet często występuje (no coś w okolicy złotego środka bo może w niektórych związkach poziom konfliktu nieco przekracza wartość optymalną, a w innych może troszeńkę za mało ognia?:)

                    Krewkie i częste kłótnie owszem zwiększą temperaturę seksualną - zgadzam się - tyle że taki związek typu Liz Taylor i Richard Burton (związek typu love/hate) się rozleci:)). To jest może jakaś receptura na seryjne związki, ale nie na długotrwały związek.
                  • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:23
                    kaiser.blade napisał:
                    > A fakty są takie, że w sytuacji zagrożenia partnerzy są zwykle bardziej zaangaż
                    > owani erotycznie w związek, a także takie, że po krewkich kłótniach z rzucaniem
                    > talerzami włącznie małżonkowie często relacjonują noce takie, że z łóżek szły
                    > iskry i wióry.
                    > Jak to się ma do lansowanych przez feministyczne skrzydło forum teorii o zaanga
                    > żowaniu w mycie naczyń i partnerskie relacje w związku ? :P
                    > Za to pogodni staruszkowie chodzą za rękę do kościoła i kładą się spać o 19, ob
                    > róceni do siebie dupami.
                    > Może pomiędzy gorzkimi godami a rozdzielaniem ciepłego i puchatego jest gdzieś
                    > jakiś złoty środek, pozwalający utrzymać związek w równowadze ?

                    Moim zdaniem to zalezy od pary i od temperamentow i jeszcze od tego o co sa klotnie i w jaki sposob. Bo taki zwiazek moze sie szybko rozwalic, albo na dluzsza mete szczescia nie daje. A harmonijny zwiazek z mila stmosfera nie wyklucza goracych nocy i do tego trwalosci. Zalezy od ludzi, oczekiwan, potrzeb, libido i tempareamtow, moim zdaniem. Mnie parnerstwo w seksie asolutnie nie przeszkadza i nie podobaloby by mi sie, ze facet podejmuje wazne decyzje beze mnie, z automatu on, bo jest facetem.To nie moja bajka.
                    A dziadusiow tutaj nie porownuj, bo oni ze soba juz lat 40 i chuc nie taka i zdrowie nie i priorytety zupelnie inne. Nawet jak by sie przedtem ostro poklocili to i tak nie zawojuja;)
                    • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:34
                      To jeszcze zależy co rozumie się przez partnerstwo :) Jeśli partnerstwo to wzajemne uzupełnianie się, z różnych punktów widzenia, to ok. Jeśli partnerstwo to obopólne wypełnianie zadań, które ONA uważa za istotne z punktu widzenia związku - to katastrofa.
                      Używając analogii - jeśli partnerstwo to:
                      a) kobieta zbiera korzonki i opiekuje się potomstwem, mężczyzna przynosi mięso i robi narzędzia - ok.
                      b) razem idą zbierać korzonki, przy czym kobieta strofuje co chwila mężczyznę, że jest beznadziejnym zbieraczem korzonków - to źle :)
                      • rekreativa Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:49
                        Jest jeszcze trzecia opcja: ida razem zbierac korzonki i pani zachwyca się, jaki też pan znalazł wspaniały, soczysty korzonek
                        :D
                        • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:03
                          rekreativa napisała:

                          > Jest jeszcze trzecia opcja: ida razem zbierac korzonki i pani zachwyca się, jak
                          > i też pan znalazł wspaniały, soczysty korzonek
                          > :D

                          Wydaje się to średnio prawdopodobne, szczególnie jeśli panie są w genetyczny sposób predysponowane do znajdywania korzonków ;)
                          Dlaczego faceci gorzej radzą sobie z wypełnianiem obowiązków domowych i jednoczesnej opieki nad dziećmi ? Bo mają naturalnie mniejszą podzielność uwagi. Mózgi o silnie zarysowanej charakterystyce swojej płci jednak różnią się od siebie pod względem naturalnych predyspozycji.
                          Za to są silniej skoncentrowani na konkretnych zadaniach, wykazują większą determinację i agresję (jak w polowaniu). Nawet skuteczne menedżerki, to zwykle kobiety o typowo męskiej strukturze umysłu, połączoną ze zwiększoną produkcją testosteronu.
                          • rekreativa Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:17
                            No i tu jest pewien dylemat.
                            Ja się zgodzę, że facet faktycznie ma małą podzielność uwagi i nie dowidzi szczegółów, obserwuję to u wielu.
                            Natomiast jeżeli tak jest, to wydaje się sensowne, by kobieta mężczyźnie po prostu wskazywała, co jest do zrobienia.
                            Teraz jak to robić, by nie wpaść w rolę kaprala?
                            Z drugiej strony gdyby czekać, aż facet np. zauważy, że mydło się lada moment skończy i trzeba pójść kupić, to prawdopodobnie trzeba by było się z trzy dni chlapać bez mydła :)
                            Z kolei iść kupić samej? I tak ze wszystkim? To się jednak rodzi bunt, dlaczego ja mam wszystko w tym domu odpierdzielać, skoro on tez tu mieszka i tez tu brudzi.
                            • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:35
                              rekreativa napisała:

                              > No i tu jest pewien dylemat.
                              > Ja się zgodzę, że facet faktycznie ma małą podzielność uwagi i nie dowidzi szcz
                              > egółów, obserwuję to u wielu.
                              > Natomiast jeżeli tak jest, to wydaje się sensowne, by kobieta mężczyźnie po pro
                              > stu wskazywała, co jest do zrobienia.
                              > Teraz jak to robić, by nie wpaść w rolę kaprala?
                              > Z drugiej strony gdyby czekać, aż facet np. zauważy, że mydło się lada moment s
                              > kończy i trzeba pójść kupić, to prawdopodobnie trzeba by było się z trzy dni ch
                              > lapać bez mydła :)
                              > Z kolei iść kupić samej? I tak ze wszystkim? To się jednak rodzi bunt, dlaczego
                              > ja mam wszystko w tym domu odpierdzielać, skoro on tez tu mieszka i tez tu bru
                              > dzi. "

                              No dokladnie tak jest. Kazdy musi znalezc swoje rozwiazanie. Niestety w takim przypadku rozwiazan idealnych raczej nie ma;) A zatem od czasu do czasu mozna sie powku..wiac, ale o ile da sie zdzierzyc...i do przodu:)

                              • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:39
                                No i widzicie. Fizykowi kwantowemu albo zdolnemu programiście łatwiej wybaczyć brak mydła niż komuś kto wykonuje podobną robotę jak wy, albo wręcz o niższym statusie i jest gorzej opłacany :)
                                • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:56
                                  kaiser.blade napisał:
                                  > No i widzicie. Fizykowi kwantowemu albo zdolnemu programiście łatwiej wybaczyć
                                  > brak mydła niż komuś kto wykonuje podobną robotę jak wy, albo wręcz o niższym s
                                  > tatusie i jest gorzej opłacany :)

                                  Tego nie wiem, bo nie testowalam. Mnie osobiscie latwiej wybaczyc, bo mam duzo czasu i do tego moj chlop(obiektywnie patrzac, co chetnie pomijam podczas gderania) obrabia kawal innej dzialki, gdzie ja z kolei nie mam zadnego wkladu, opocz posluchania od czasu do czasu i pomocy w podjeciu decyzji. Co nie zmienia faktu, ze od czasu do czasu sie wk..wiam i robie haje:)
                                • rekreativa Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 12:00
                                  Gorzej, kiedy oboje fizycy kwantowi, jak u mojej siorki :)
                                  Ale tam za mediatora robi jakas ichnia pani Zosia od ściery i mopa, co przychodzi raz w tygodniu i wyręcza od dylematu, kto ma umyć kibel, a kto podłogi.
                                  • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 12:03
                                    rekreativa napisała:

                                    > Gorzej, kiedy oboje fizycy kwantowi, jak u mojej siorki :)
                                    > Ale tam za mediatora robi jakas ichnia pani Zosia od ściery i mopa, co przychod
                                    > zi raz w tygodniu i wyręcza od dylematu, kto ma umyć kibel, a kto podłogi.

                                    To jest pikus, podloga albo kibel moga sobie byc brudne. Ale problem mydla pozostaje! Kto je kupi?
                                    • rekreativa Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 12:07
                                      Brudny kibel?
                                      NEVER
                                      :D
                                      • zawle Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 12:08
                                        Kibel zdzierżę, ale podłoga w łazience w piach...masakra
                                        • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 12:36
                                          zawle napisała:

                                          > Kibel zdzierżę, ale podłoga w łazience w piach...masakra

                                          To ja odwrotnie. Ale ciekawy temat:)
                                          Zaraz mi sie przypominalo. Maz kolezanki mowi do niej kiedys "ja ja nie cierpie tego uczucia piachu pod podeszwami". Ona na to "ja tez nie, to zapier..j po odkurzacz". Od tego czasu maz juz nigdy nie powiedzial czego nie lubi :))
                                          • zawle Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 14:52
                                            kag73 napisała:Od tego czasu maz juz nigdy nie powiedzial czego nie lubi :))

                                            faceci to są delikatni...;)
                                            • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 14:54
                                              zawle napisała:

                                              > faceci to są delikatni...;)

                                              Dopóki nie poczują siły...
                                              • rekreativa Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:08
                                                " Dopóki nie poczują siły..."

                                                No, co wtedy?
                                                • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:19
                                                  rekreativa napisała:

                                                  > No, co wtedy?

                                                  Wtedy przestają zapierdalać po odkurzacz :)
                                              • zawle Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:29
                                                Brrr.....znałam jednego takiego. Ujmował kobiety "na gospodynię domową". Do czasu. Gdy "stał się silny", był jedynie żenujący.
                                                • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:36
                                                  zawle napisała:

                                                  > Brrr.....znałam jednego takiego. Ujmował kobiety "na gospodynię domową". Do cza
                                                  > su. Gdy "stał się silny", był jedynie żenujący.

                                                  To chyba model częściej spotykany u kobiet :D
                                                  • zawle Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:38
                                                    kaiser.blade napisał:
                                                    > To chyba model częściej spotykany u kobiet :D

                                                    Masz rację...ale mi się trafił:))
                                                  • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:41
                                                    zawle napisała:

                                                    > Masz rację...ale mi się trafił:))

                                                    Jak robisz bicki na siłowni, po przyjściu z pracy chcesz piwo i popierdalasz w diablo na kompie, to co się dziwisz ? :) Magnetyzm.
                                                  • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:43
                                                    kaiser.blade napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Masz rację...ale mi się trafił:))
                                                    >
                                                    > Jak robisz bicki na siłowni, po przyjściu z pracy chcesz piwo i popierdalasz w
                                                    > diablo na kompie, to co się dziwisz ? :) Magnetyzm.

                                                    To może nie kryptogej tylko tranwestyta
                                                  • zawle Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:55
                                                    kaiser.blade napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Masz rację...ale mi się trafił:))
                                                    >
                                                    > Jak robisz bicki na siłowni, po przyjściu z pracy chcesz piwo i popierdalasz w
                                                    > diablo na kompie, to co się dziwisz ? :) Magnetyzm.

                                                    Ale z Ciebie pamiętliwe prosię Blady....:)))
                                                  • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:40
                                                    kaiser.blade napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Brrr.....znałam jednego takiego. Ujmował kobiety "na gospodynię domową".
                                                    > Do cza
                                                    > > su. Gdy "stał się silny", był jedynie żenujący.
                                                    >
                                                    > To chyba model częściej spotykany u kobiet :D

                                                    Kryptogej to był
                                                  • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:43
                                                    loppe napisał:

                                                    > Kryptogej to był

                                                    Może gej z Kryptona ? Dla niepoznaki przebierający się w dziennikarza - okularnika :D
                                                    Ale miał już dość swojej roli, bo przyciasny trykot superbohatera uwierał go w jaja.
                                                  • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:46
                                                    No już bez przesady z tym defetyzmem Kaizer:) Nie było z nim chyba aż tak źle:)
                                            • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:20
                                              > faceci to są delikatni...;)

                                              Nie tylko faceci:), ale i niektóre kobiety:) i dlatego stymulacja emocjonalna ma przyszłość:)
                                              • zawle Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:29
                                                loppe napisał: i dlatego stymulacja emocjonalna m
                                                > a przyszłość:)

                                                A co to jest ta stymulacja emocjonalna? Na konkretach....
                                                • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:38
                                                  zawle napisała:

                                                  > loppe napisał: i dlatego stymulacja emocjonalna m
                                                  > > a przyszłość:)
                                                  >
                                                  > A co to jest ta stymulacja emocjonalna? Na konkretach....

                                                  Stymulacja emocjonalna z natury trudno poddaje się konkretnej prezentacji, ponieważ różni ludzie mają różne potrzeby, aż strach powiedzieć - priorytety emocjonalne, rozmaite obszary zranień, konteksty przeszłościowe. Mistrzowie to ogarną i to dość szybko, wicemistrzowie ogarną po długim czasie, a inni zawodnicy nigdy nie ogarną. Empatia jest kluczowa tutaj, w stymulacji emocjonalnej.
                                                  • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 15:42
                                                    Ale oczywiście chodzi zasadniczo o to żeby być dobrym człowiekiem - w tej stymulacji emocjonalnej - jeśli do tego finezyjnie dobrym to tym o wiele lepiej (finezyjnie - w sposób empatycznie dostosowany do osoby i jej potrzeb emocjonalnych)
                                                  • hello-kitty2 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 22:35
                                                    loppe napisał:

                                                    > Ale oczywiście chodzi zasadniczo o to żeby być dobrym człowiekiem - w tej stymu
                                                    > lacji emocjonalnej - jeśli do tego finezyjnie dobrym to tym o wiele lepiej (fin
                                                    > ezyjnie - w sposób empatycznie dostosowany do osoby i jej potrzeb emocjonalnych
                                                    > )

                                                    Stymulacja emocjonalna finezyjnie dobrym czlowiekiem w zwiazku? Moze to nie jest takie glupie, jak brzmi. Ale czy to sluzy pozadaniu?
                                                  • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 22:57
                                                    Stymulacja emocjonalna finezyjnie dobrym czlowiekiem w zwiazku? Moze to nie jest takie glupie, jak brzmi. Ale czy to sluzy pozadaniu?

                                                    Ty Kitty jesteś jeszcze za młodziutka do tych konceptów; tak służy również pożądaniu:)
                                                  • hello-kitty2 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 23.10.13, 10:09
                                                    loppe napisał:

                                                    > Stymulacja emocjonalna finezyjnie dobrym czlowiekiem w zwiazku? Moze to nie jes
                                                    > t takie glupie, jak brzmi. Ale czy to sluzy pozadaniu?
                                                    >
                                                    > Ty Kitty jesteś jeszcze za młodziutka do tych konceptów; tak służy również pożą
                                                    > daniu:)

                                                    To ciekawy koncept, bo mnie np latwiej znalezc kogos, kto jest dla mnie dobry, niz kto mnie pociaga. Zatem poprosze o rozwiniecie: jak to dziala? Ta dobroc wzbudzajaca pozadanie?
                                    • hello-kitty2 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 22:24
                                      kag73 napisała:

                                      > To jest pikus, podloga albo kibel moga sobie byc brudne. Ale problem mydla pozo
                                      > staje! Kto je kupi?

                                      Rece mozna spokojnie umyc plynem do mycia naczyn, a cialo szamponem :) Jakby co to z fizykiem nigdy nie mieszkalam niemniej przed brakiem mydla zabezpieczalabym sie posiadaniem powyzszych.
                                • hello-kitty2 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 22:19
                                  kaiser.blade napisał:

                                  > No i widzicie. Fizykowi kwantowemu albo zdolnemu programiście łatwiej wybaczyć
                                  > brak mydła niż komuś kto wykonuje podobną robotę jak wy, albo wręcz o niższym s
                                  > tatusie i jest gorzej opłacany :)

                                  Swoja droga ciekawe dlaczego dodales te przymiotniki: 'kwantowy' i 'zdolny'? Zeby podkreslic dystans do 'nizszego' i 'gorzej oplacanego'? :) Mialam takiego profesora na zajeciach z pisania, ktory zabronil nam uzywania wyrazow typu 'enorm'. Wtedy wydawalo mi sie to glupota. Teraz do mnie dociera o co mu chodzilo :)
                            • zawle Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:50
                              rekreativa napisała:
                              > Z drugiej strony gdyby czekać, aż facet np. zauważy, że mydło się lada moment s
                              > kończy i trzeba pójść kupić, to prawdopodobnie trzeba by było się z trzy dni ch
                              > lapać bez mydła :)
                              > Z kolei iść kupić samej? I tak ze wszystkim? To się jednak rodzi bunt, dlaczego
                              > ja mam wszystko w tym domu odpierdzielać, skoro on tez tu mieszka i tez tu bru
                              > dzi.

                              Mnie odrzuciłby facet, który pamięta o mydle. Jakiś taki dziwny...
                              • rekreativa Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:57
                                Dziwny. Może gej?
                                :P
                                • zawle Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:58
                                  rekreativa napisała:

                                  > Dziwny. Może gej?
                                  > :P

                                  Myślisz? :)
                                  • zawle Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:59
                                    Albo kryminalista...;)
                              • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:59
                                zawle napisała:
                                > Mnie odrzuciłby facet, który pamięta o mydle. Jakiś taki dziwny...

                                Prawda;) Mnie juz nawet odrzucalby facet, ktory wychodzac z domu bierze ze soba parasol, chociaz nie pada;) Naprawade, ludzie to maja zboczenia.
                                Wole pogderac i przypominac, ze ma zrobic, niz takiego, ktory wymaga i kaze robic a sam nie robi albo tekiego, co ma hopla na punkcie porzadku, caly czas sprzata i jeszcze wszystkich opierdala;)
                                • rekreativa Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 12:03
                                  " Wole pogderac i przypominac, ze ma zrobic, niz takiego, ktory wymaga i kaze rob
                                  > ic a sam nie robi albo tekiego, co ma hopla na punkcie porzadku, caly czas sprz
                                  > ata i jeszcze wszystkich opierdala;)"

                                  To ja tak samo :D
                                  Na punkcie porządku mam swoje natręctwa, więc gdyby facet miał jeszcze swoje i więcej, to by się nie dało żyć.
                              • bgz0702 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 12:05
                                zawle napisała:

                                > rekreativa napisała:
                                > > Z drugiej strony gdyby czekać, aż facet np. zauważy, że mydło się lada mo
                                > ment s
                                > > kończy i trzeba pójść kupić, to prawdopodobnie trzeba by było się z trzy
                                > dni ch
                                > > lapać bez mydła :)
                                > > Z kolei iść kupić samej? I tak ze wszystkim? To się jednak rodzi bunt, dl
                                > aczego
                                > > ja mam wszystko w tym domu odpierdzielać, skoro on tez tu mieszka i tez t
                                > u bru
                                > > dzi.
                                >
                                > Mnie odrzuciłby facet, który pamięta o mydle. Jakiś taki dziwny...

                                A ja tak wrosłam w rolę pamiętacza o wszelkich mydłach, że mogłabym odebrać jego zachowanie jako sugestie że sobie nie radzę i jestem niekompetentna w tej swojej roli. Dziwne nie? Pewnie czułabym się urażona albo conajmniej miałabym się nad czym zastanawiać ;))
                  • rekreativa Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:54
                    " po krewkich kłótniach z rzucaniem
                    > talerzami włącznie małżonkowie często relacjonują noce takie, że z łóżek szły
                    > iskry i wióry."

                    To pod jednym warunkiem: że OBOJE przejawiają ten krewki temperament.
                    Bo jesli jedno rzuca talerzami, wnerwione, a drugie potulnie wysłuchuje w kąciku, uchylając się przed odłamkami , to średnio widzę ten namiętny seks póxniej.
              • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:37
                kaiser.blade napisał:
                > No niekoniecznie :) Pytanie co z czego wynika. Przy intensywnym życiu erotyczny
                > m więzi międzyludzkie mają tendencję do pojawiania się samoistnie, chociaż oczy
                > wiście nie są warunkiem wystarczającym, by zdrową relację stworzyć."

                Z tym sie jak najbardziej zgadzam.
                Niemniej jednak nie pomijam waznosci tych wiezi emocjonalnych. Tu znow pytanie z serii: co bylo pierwsze jajko czy kura? Wezmy instynkty i biologie: mezczyzna spotyka atrakcyjna(dla niego) kobiete i o czym mysli: oj, poczytalbym z nia encyklopedie i porozmawial o emocjach czy chce te emocje "przezyc", "do lozka z nia do lozka".
                Chyba jednak zaczyna sie od stymulacji erotycznej, ktora przy sprzajajacych warunkach i okolicznosciach wytwarza wiezi i intymnosc/poufalosc i dobre emocje.
                • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:41
                  kag73 napisała:

                  > Chyba jednak zaczyna sie od stymulacji erotycznej, ktora przy sprzajajacych war
                  > unkach i okolicznosciach wytwarza wiezi i intymnosc/poufalosc i dobre emocje.

                  I odwrotnie - jej brak niweluje te więzi. Jak w piramidzie potrzeb Maslova, najpierw są zaspokajane najpierwotniejsze.
      • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 09:40
        zawle napisała:

        > Gdybym miała do wyboru...wybieram intelektualną. Przy mądrzejszym ode mnie mężc
        > zyźnie mięknę i na wierzch wychodzą moje bardzo kobiece cechy. To automatycznie
        > nas zbliża, bo jestem bardziej otwarta emocjonalnie.

        To może być nawet - po namyśle - dość typowe, przeważające... Że kobieta oczekuje od mężczyzny pewnej siły, a mężczyzna od kobiety pewnej delikatności...
        • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 09:59
          loppe napisał:

          > To może być nawet - po namyśle - dość typowe, przeważające... Że kobieta oczeku
          > je od mężczyzny pewnej siły, a mężczyzna od kobiety pewnej delikatności...

          No a o czym mówi psychoewo ? Rola obrońcy i zdobywcy dóbr vs rola matki i opiekunki.
          Poniekąd to jest to o czym mówi Bogini. Złośliwie ją podpuściłem, bo doskonale rozumiem różnicę między sługą a "odpowiedzialnym facetem". Ja bym to jednak inaczej nazwał, bo nie stoi za mną żadna ideologia.
          Kobiety zwyczajowo oczekują od mężczyzny dużej samodzielności i decyzyjności. Najprościej ująć to chyba można tak: umiejętności samodzielnego stawiania czoła problemom codzienności. To co różni związki, w których dominuje mąż od tych w których dominuje żona, to definicja koszyka problemów do rozwiązania i koncentracja na odmiennych polach. Niemniej jednak, niezależnie od sytuacji, najbardziej samokastrującym i niemęskim zachowaniem jest, jak mi się zdaje, twarz męża zwrócona z pytającym wzrokiem na żonę.
          W USA była chyba swego czasu popularna koszulka z napisem "i'm not your mother". Dla mnie kwintesencja problemów związku.
          O ile w ogóle można szukać jakiejś przyczyny we współczesnych facetach, to w pojebanych relacjach z matką i nieprawidłowym wzorcem przenoszonym na relację z partnerką. Mąż będący synkiem mamusi jest kurewsko rozczarowujący, niezależnie od tego czy jest grzeczny czy niegrzeczny :D
          • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:11
            kaiser.blade napisał:
            > O ile w ogóle można szukać jakiejś przyczyny we współczesnych facetach, to w po
            > jebanych relacjach z matką i nieprawidłowym wzorcem przenoszonym na relację z p
            > artnerką. Mąż będący synkiem mamusi jest kurewsko rozczarowujący, niezależnie o
            > d tego czy jest grzeczny czy niegrzeczny :D

            Relacje z matka nie maja tutaj nic do rzeczy, bo matka to matka. Rzecz w tym jezeli facet mysli, ze z zona to tak samo jak z matka, albo kiedy zona zaczyna matkowac. Podobnie z przypadkiem kiedy facet po urodzeniu sie mu dziecka zapomina, ze on ma byc partnerem i ojcem a nie tym drugim czujacym sie zaniedbywanym dzieckiem matki dziecka(bo to nie jego matka).
            • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:29
              kag73 napisała:

              > Relacje z matka nie maja tutaj nic do rzeczy, bo matka to matka. Rzecz w tym je
              > zeli facet mysli, ze z zona to tak samo jak z matka, albo kiedy zona zaczyna ma
              > tkowac. Podobnie z przypadkiem kiedy facet po urodzeniu sie mu dziecka zapomina
              > , ze on ma byc partnerem i ojcem a nie tym drugim czujacym sie zaniedbywanym dz
              > ieckiem matki dziecka(bo to nie jego matka).

              Bardzo się mylisz. Relacja z matką ma potężny wpływ, w tym sensie, że na pewnym etapie życia chłopca ta relacja musi być zachwiana, kosztem rosnącego wpływu męskich wzorców. W społeczeństwach pierwotnych często istnieje nawet ceremonia inicjacji - przyjęcia chłopca w szeregi mężczyzn. Od tego momentu symbolicznie dziecko stawało się mężczyzną. Przechodziło z kurateli kobiet pod opiekę mężczyzn, przyjmując inne wzorce do naśladowania.
              • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:14
                kaiser.blade napisał:
                > Bardzo się mylisz. Relacja z matką ma potężny wpływ, w tym sensie, że na pewnym
                > etapie życia chłopca ta relacja musi być zachwiana, kosztem rosnącego wpływu m
                > ęskich wzorców.

                No, to niech ojciec wplywa, przeciez jest obecny.

                "W społeczeństwach pierwotnych często istnieje nawet ceremonia i
                > nicjacji - przyjęcia chłopca w szeregi mężczyzn. Od tego momentu symbolicznie d
                > ziecko stawało się mężczyzną. Przechodziło z kurateli kobiet pod opiekę mężczyz
                > n, przyjmując inne wzorce do naśladowania."

                Tego nie porownuj, bo swiat sie zmienil. Dzis mama z tata wstaja rano i oboje szykuja sie do pracy, po drodze zostawiajac dzieciaka w przedszkolu albo szkole. On z tata na polowanie nie idzie i w pozniejszym zyciu tez na polowanie nie pojdzie, albo pojda razem z zona polowac na pieniadze. A zatem co tata robi jak sie zachowuje jaka jest jego rola w rodzinie dzieciak widzi mimochodem i codziennie, bo mieszkaja pod jednym dachem.
                U mamusi to u mausi a dorosle zycie wymaga innych zachowan, jezeli chlopiec tego sam nie kojarzy, to mu rozsadna zona moze pomoc.

          • hello-kitty2 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 22:49
            kaiser.blade napisał:

            Niemniej jednak, niezależnie od sytuacji, najbardziej
            > samokastrującym i niemęskim zachowaniem jest, jak mi się zdaje, twarz męża zwr
            > ócona z pytającym wzrokiem na żonę.
            > W USA była chyba swego czasu popularna koszulka z napisem "i'm not your mother"
            > . Dla mnie kwintesencja problemów związku.
            > O ile w ogóle można szukać jakiejś przyczyny we współczesnych facetach, to w po
            > jebanych relacjach z matką i nieprawidłowym wzorcem przenoszonym na relację z p
            > artnerką. Mąż będący synkiem mamusi jest kurewsko rozczarowujący, niezależnie o
            > d tego czy jest grzeczny czy niegrzeczny :D

            A dlaczego kobiety sie z takimi w ogole wiaza? Ja bylam z roznymi typami ale z takim nigdy. Na moich oczach wydzwanial do mojej kumpeli jej facet zeby doinformowac sie co on ma zjesc, bo przyszedl z pracy, a jej nie ma, bo sie u mnie zasiedziala. Dyktowala mu co ma po czym brac i skad i co z tym robic :)
      • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:23
        zawle napisała:

        > Gdybym miała do wyboru...wybieram intelektualną. Przy mądrzejszym ode mnie mężc
        > zyźnie mięknę i na wierzch wychodzą moje bardzo kobiece cechy. To automatycznie
        > nas zbliża, bo jestem bardziej otwarta emocjonalnie.

        Prezentacja zalet intelektualnych nosi jakieś znamiona dominacji ze strony mężczyzny. Nawet nie wiem czy to do końca adekwatne określenie. W każdym razie - mężczyzna demonstruje wniesienie do potencjalnego lub istniejącego związku jakichś nowych wartości. Coś co uzupełnia związek, nadaje mu nową jakość.
        Kitty to w taki prosty ale trafny sposób ujęła - on umie coś czego ja nie rozumiem. Tzn. że razem jesteśmy w stanie zrobić więcej niż każde z osobna.
        Przypuszczam że pierwotnie także to tak działało. Kobiety mogło ekscytować jak mężczyzna umiejętnie posługiwał się bronią, jak skutecznie tropił zwierzynę, konstruował pułapki, znał się na roślinach i grzybach występujących w okolicy. Jego doświadczenie, wiedza i sprawność manualna gwarantowała skuteczniejsze przetrwanie.
        I przeciwnie - mężczyzna mazgaj, nieudacznik, osobnik niesamodzielny czy tchórzliwy byłby tylko przeszkodą i ciężarem w pierwotnej społeczności. Byłby nieskuteczny w polowaniu, uciążliwy w bezustannym zadawaniu pytań "co robić dalej", niesamodzielny w zdobywaniu zasobów, obciążałby ją i jej potomstwo, korzystając z tego co ona nazbierała. Związek z takim plejstoceńskim palantem nie byłby wart jego genów i jest niemal pewne, że prędzej czy później jaskiniowa ewa znalazłaby kogoś rozsądniejszego :)
        A palanta zeżarłby niedźwiedź krótkopyski, dostając po nim solidnego rozwolnienia :P
        • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:27
          Moim zdaniem udany zwiazek dwojga ludzi polega na tym, ze oboje sie uzupeniamy, on potrfi cos czego nie potrafie ja i odwrotnie. Razem jestesmy silniejsi, zyje nam sie lepiej.
          • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:34
            kag73 napisała:

            > Moim zdaniem udany zwiazek dwojga ludzi polega na tym, ze oboje sie uzupeniamy,
            > on potrfi cos czego nie potrafie ja i odwrotnie. Razem jestesmy silniejsi, zyj
            > e nam sie lepiej.

            No właśnie. Ale teraz, żeby było trudniej - czy nie "powinno" (dla tej synergii w związku) być konkretnie raczej tak, że facet jest kompetentniejszy intelektualnie (jak np. lubi Zawle), a kobieta bije go potęgą swojej inteligencji emocjonalnej, jest lepsza emocjonalnie? Niż na odwrót. No bo jak? Związek w którym kobieta jest tą intelektualnie sprawniejszą a facet tym emocjonalnie owocniejszym?:) Zadziała magia w takim wariancie? Nie mówiąc już o sytuacji gdy kobieta bije partnera na głowę i w zakresie stymulacji intelektualnej, i emocjonalnej.

            • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:38
              loppe napisał:

              >Związek w którym ko
              > bieta jest tą intelektualnie sprawniejszą a facet tym emocjonalnie owocniejszym
              > ?:) Zadziała magia w takim wariancie? Nie mówiąc już o sytuacji gdy kobieta bij
              > e partnera na głowę i w zakresie stymulacji intelektualnej, i emocjonalnej.

              To już wiadomo, że nie zadziała żadna magia :P Tak mężczyzna jest nieatrakcyjny i uciążliwy. Będzie postrzegany jako nieodpowiedzialny, niesamodzielny i "służący".
              • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:40
                >Związek w którym ko
                > bieta jest tą intelektualnie sprawniejszą a facet tym emocjonalnie owocniejszym
                > ?:)

                Przekreślasz szanse na magię w takim związku Kaiserze?!
                • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:44
                  loppe napisał:

                  > >Związek w którym ko
                  > > bieta jest tą intelektualnie sprawniejszą a facet tym emocjonalnie owocn
                  > iejszym
                  > > ?:)
                  >
                  > Przekreślasz szanse na magię w takim związku Kaiserze?!

                  Znasz jakiś tego typu związek, który by sprawnie działał ?
                  • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:46
                    kaiser.blade napisał:

                    > loppe napisał:
                    >
                    > > >Związek w którym ko
                    > > > bieta jest tą intelektualnie sprawniejszą a facet tym emocjonalnie
                    > owocn
                    > > iejszym
                    > > > ?:)
                    > >
                    > > Przekreślasz szanse na magię w takim związku Kaiserze?!
                    >
                    > Znasz jakiś tego typu związek, który by sprawnie działał ?

                    Chciałem się upewnić, bo wkleiłeś z powyższą, również inną, bardziej oczywistą sytuację. No to teraz bardzo ciekawi jesteśmy opinii pań, a już szczególnie tych o bardziej dominującym/feministycznym nastawieniu...
                    • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:56
                      loppe napisał:

                      > Chciałem się upewnić, bo wkleiłeś z powyższą, również inną, bardziej oczywistą
                      > sytuację. No to teraz bardzo ciekawi jesteśmy opinii pań, a już szczególnie tyc
                      > h o bardziej dominującym/feministycznym nastawieniu...

                      To jakbyś był ciekaw zdania bolszewików na temat teorii Smitha o działaniu niewidzialnej ręki rynku :)
                      Chociaż ja jestem zdania, że feministki co innego głoszą, ale praktyka pokazuje, że i im imponują mężczyźni sprawniejsi od nich na jakichś polach.
                      Jakiekolwiek doktrynerstwo jest męczące. Feministki często traktują tego typu dywagacje jako zamach na status kobiety w związku. Moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z tym zjawiskiem. Opisuje jedynie fakt wyższych wymagań i oczekiwań kobiet w stosunku do mężczyzn niż odwrotnie oraz realnie mniejsze możliwości tych ostatnich do sprostania pokładanym w nich oczekiwaniom pań. To dość oczywiste - w sytuacji względnego równouprawnienia płci na rynku tych najlepszych, najbardziej poszukiwanych, będzie niezbyt wiele.
                      • rekreativa Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:09
                        Kaiser, bo wiesz, "dominacja intelektualna" trochę kiepsko brzmi i mnie np. od razu nastawia anty.
                        Z kolei "sprawniejszy na jakimś polu" juz brzmi w porząsiu, ale bynajmniej nie jest równoznaczny z przewagą intelektualną.
                        Ja lubię bardzo, kiedy mój facet, czy przyjaciel, czy koleżanka są świetni w czymś, na czym ja się albo nie znam, albo jestem w tym średnia. Podziwiam moją siostrę: doktorkę fizyki kwantowej, podziwiam mojego męża programistę i podziwiam brata fotografa, bo wszystkie te rzeczy , choć mnie ciekawią, są mi obce.
                        Ale nie uważam żadnej z wymienionych osób za sprawniejszą umysłowo ode mnie. I nie chciałabym z taką osobą żyć pod jednym dachem, bo skądinąd wiem, że tacy ludzie rzadko kiedy potrafią swą wyżśzość intelektualną schować do kieszeni i to szczególnie w związkach damsko-męskich.
                        • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:12
                          No brzmi kiepsko. Lepiej użyć słowa komplementarny. Płcie są komplementarne od zarania dziejów. Mężczyzna nie urodzi dzieci za kobietę, pewnie nie dam im też tyle miłości. Za to może wnieść swój rozsądek, zaradność, mądrość życiową i tym zdobyć szacunek w oczach partnerki.
                          • rekreativa Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:20
                            Hm...
                            Piszesz o komplementarności i zaraz wymieniasz, że facet to rozsądek, zaradność i mądrość...
                            To Ty wiesz, jak to brzmi i co sugeruje?
                            • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:29
                              rekreativa napisała:

                              > Hm...
                              > Piszesz o komplementarności i zaraz wymieniasz, że facet to rozsądek, zaradność
                              > i mądrość...
                              > To Ty wiesz, jak to brzmi i co sugeruje?

                              Rany, ja piszę tylko o cechach które przez lata się kształtowały pod wpływem ewolucji i były uznawane ze poszukiwane. Podobnie powinienem żachnąć się, że mężczyzna będący zimnym, pozbawionym emocji w stosunku do swojego potomstwa gnojem też nie będzie atrakcyjny. Chodzi o nacisk na pewne cechy, a nie ich brak u partnera.
                        • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:20
                          rekreativa napisała:

                          > Kaiser, bo wiesz, "dominacja intelektualna" trochę kiepsko brzmi i mnie np. od
                          > razu nastawia anty.
                          > Z kolei "sprawniejszy na jakimś polu" juz brzmi w porząsiu, ale bynajmniej nie
                          > jest równoznaczny z przewagą intelektualną.
                          > Ja lubię bardzo, kiedy mój facet, czy przyjaciel, czy koleżanka są świetni w cz
                          > ymś, na czym ja się albo nie znam, albo jestem w tym średnia. Podziwiam moją si
                          > ostrę: doktorkę fizyki kwantowej, podziwiam mojego męża programistę i podziwiam
                          > brata fotografa, bo wszystkie te rzeczy , choć mnie ciekawią, są mi obce.
                          > Ale nie uważam żadnej z wymienionych osób za sprawniejszą umysłowo ode mnie. I
                          > nie chciałabym z taką osobą żyć pod jednym dachem, bo skądinąd wiem, że tacy lu
                          > dzie rzadko kiedy potrafią swą wyżśzość intelektualną schować do kieszeni i to
                          > szczególnie w związkach damsko-męskich.

                          Tak, rekreativa, bardzo dobrze to ujelas. Zwiazek nie polega na tym, ze bawimy sie w konkurencje i przetargi kto madrzejszy.
                          A jak slysze, ze ktos o sobie samym mowi "bo ja estem intelektulaista..." To sie zaraz zastanawiam" masz jakis kompleks nizszosci?" czy o co chodzi. Nie martw sie, jezeli jestes, to to rozpoznam i poczuje, potrafie myslec, oceniac i wyciagac wnioski.
                      • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:21
                        kaiser.blade napisał:

                        >
                        > To jakbyś był ciekaw zdania bolszewików na temat teorii Smitha o działaniu niew
                        > idzialnej ręki rynku :)
                        > Chociaż ja jestem zdania, że feministki co innego głoszą, ale praktyka pokazuje
                        > , że i im imponują mężczyźni sprawniejsi od nich na jakichś polach.
                        > Jakiekolwiek doktrynerstwo jest męczące. Feministki często traktują tego typu d
                        > ywagacje jako zamach na status kobiety w związku. Moim zdaniem nie ma to nic ws
                        > pólnego z tym zjawiskiem. Opisuje jedynie fakt wyższych wymagań i oczekiwań kob
                        > iet w stosunku do mężczyzn niż odwrotnie oraz realnie mniejsze możliwości tych
                        > ostatnich do sprostania pokładanym w nich oczekiwaniom pań. To dość oczywiste -
                        > w sytuacji względnego równouprawnienia płci na rynku tych najlepszych, najbard
                        > ziej poszukiwanych, będzie niezbyt wiele.

                        Spodziewam się kluczenia hi hi, że to że tamto, a w tej sferze, bez syntezy która odpowiadałaby na to zapytanie. Z dominującymi partnerkami może być i ten problem - piszesz trochę o tym - że choć nawet partner mocniejszy to ona i tak mu to wybije z głowy, to że ona może być niemocniejsza w czemś. I wtedy pozycja psychologiczna mężczyzny w związku staje się dramatyczna.
                  • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:02
                    kaiser.blade napisał:
                    > > >Związek w którym ko
                    > > > bieta jest tą intelektualnie sprawniejszą a facet tym emocjonalnie
                    > owocn iejszym
                    > > > ?:)
                    Ale co tutaj znaczy "emocjonalnie owocniejszy"?
                    Bo juz pislam, ze zwiazkow gdzie babka jest sprawniejsza intelektualnie znam sporo. Zwlaszcza jezeli spojrzec na statystyki z Polski, gdzie wiekszosc studiujacych to kobiety.
            • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 10:56
              loppe napisał:
              > No właśnie. Ale teraz, żeby było trudniej - czy nie "powinno" (dla tej synergii
              > w związku) być konkretnie raczej tak, że facet jest kompetentniejszy intelektu
              > alnie (jak np. lubi Zawle), a kobieta bije go potęgą swojej inteligencji emocjo
              > nalnej, jest lepsza emocjonalnie? Niż na odwrót. No bo jak? Związek w którym ko
              > bieta jest tą intelektualnie sprawniejszą a facet tym emocjonalnie owocniejszym
              > ?:) Zadziała magia w takim wariancie? Nie mówiąc już o sytuacji gdy kobieta bij
              > e partnera na głowę i w zakresie stymulacji intelektualnej, i emocjonalnej.

              Hmm, wychodzi mi, ze nie ma czegos takiego co powinno byc. Zapominasz o bardzo waznej rzeczy w wyborze partnera: o milosci. I wtedy to slawetne pytanie "co ona/on w niej/ wnim widzi?"
              "Przelecialam" w glowie tak na szbko wszystkie znajome mi pary i mi wyszlo, ze (po papierze sadzac, po dyplomie) w wiekszosci z nich wyszlo mi, ze to kobiety sa w nich wyzej intelektualnie. Ale wiekszosc tych mezczyzn jest zaradna zyciowo. Potem doliczylam sie par gdzie jest po rowno(znow sadzac po papierkach) i wreszcie znalazlam i takie gdzie to facet jest intelektualnie gora. Dobra, wyszlo mi, ze roznie bywa i wszystko jest mozliwe. Mysle, ze czesto ludzie dobieraja sie jednak z jednej polki, wiadomo przebywaja w tych samych kregach, w podobnym towarzystwie, w tych samych miejscach:praca, studia.
              Roznica moza byc obszary, w ktorych sa dobrzy, ich konik, zainteresowania. I moze byc tak, ze humanistce zaimponuje inzynier a humniscie pani fizyk.
              A ogolnie to mysle, ze w wiekszosci(powtarzam) w wiekszosci kobiety sa bardziej emocjonalne, empatyczne, maja te swoja intuicje, zdolnosc przewidywania w zakresie okolouczuciowym. To raczej kobiety potrafia robic pare rzeczy na raz nie gubiac sie w tym, mezczyzni za to koncetruja sie na jednej rzeczy i to im super wychodzi.
              Zalezy moze jeszcze od tego czego kto w zwiazku szuka i w ogole teoria sie czesto z praktyka sie mija:)
              • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:23
                Oj Kag, ale to nie było powinno, lecz "powinno", stać Cię na rzetelniejsze zwycięstwa w dyskusji:))
                • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:29
                  loppe napisał:

                  > Oj Kag, ale to nie było powinno, lecz "powinno", stać Cię na rzetelniejsze zwyc
                  > ięstwa w dyskusji:))
                  ??? Niedospana jestem chyba, nie rozumiem o czym mowa. Nie dyskutuje, zeby zwyciezac. Nawet w malzenstwie lubie wymiane mysli z mezem, bo jest nadzieja, ze dostarczy jakichs argumentow, pokaze nowy aspekt sprawy, przekona mnie do czegos, pozwoli pozbierac cos w calosc i sprawi, ze zmienie zdanie albo, ze w koncu sobie jakies zdanie na jakis temat wyrobie:) On ma tak samo;)
                  • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:50
                    Napisać - i niestety jak wspomniałem zrobiłaś to bez podstaw:) - "Zapominasz o bardzo waznej rzeczy w wyborze partnera: o milosci. " No no...
          • zawle Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:38
            kag73 napisała:

            > Moim zdaniem udany zwiazek dwojga ludzi polega na tym, ze oboje sie uzupeniamy,
            > on potrfi cos czego nie potrafie ja i odwrotnie. Razem jestesmy silniejsi, zyj
            > e nam sie lepiej.

            Nie do końca. Głupia nie jestem. Facet ma być ode mnie lepszy. Dlaczego mam dawać gorszemu?
            • kaiser.blade Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:41
              zawle napisała:

              > Nie do końca. Głupia nie jestem. Facet ma być ode mnie lepszy. Dlaczego mam daw
              > ać gorszemu?

              Hmm... Odpowiem Ci, jak określisz dlaczego dajesz.
            • zawle Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 11:52
              zawle napisała:

              > kag73 napisała:
              >
              > > Moim zdaniem udany zwiazek dwojga ludzi polega na tym, ze oboje sie uzupe
              > niamy,
              > > on potrfi cos czego nie potrafie ja i odwrotnie. Razem jestesmy silniejsi
              > , zyj
              > > e nam sie lepiej.
              >
              > Nie do końca. Głupia nie jestem. Facet ma być ode mnie lepszy. Dlaczego mam daw
              > ać gorszemu?

              Od zawsze z tego samego powodu....bo mam ochotę. Na niego. Mama mówiła...jak chcesz, spróbuj zdobyć.
            • kag73 Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 12:02
              zawle napisal:
              > Nie do końca. Głupia nie jestem. Facet ma być ode mnie lepszy. Dlaczego mam daw
              > ać gorszemu?

              No ale o mydle zapomina. Po to potrzebuje Ciebie bo by sie bez mydla musial myc. A Ty po co bedziesz sie targala z lodowka jak masz chlopa w domu? Ja tam z emancypacji wybieram TYLKO to co mi odpowiada:)
              • zawle Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 12:06
                kag73 napisała:

                > zawle napisal:
                > > Nie do końca. Głupia nie jestem. Facet ma być ode mnie lepszy. Dlaczego m
                > am daw
                > > ać gorszemu?
                >
                > No ale o mydle zapomina. Po to potrzebuje Ciebie bo by sie bez mydla musial myc
                > . A Ty po co bedziesz sie targala z lodowka jak masz chlopa w domu? Ja tam z em
                > ancypacji wybieram TYLKO to co mi odpowiada:)

                Jeśli zapomina z urokiem- wybaczę. Przecież można skoczyć i dokupić a potem domagać się nagrody;)
              • hello-kitty2 Re: Wtopa :) 22.10.13, 23:20
                kag73 napisała:

                Ja tam z em
                > ancypacji wybieram TYLKO to co mi odpowiada:)

                Uuuaa ale wtopa :) Kag przyznalas publicznie sie do tego, co nam tu panowie zarzucaja, ze probujemy byc beneficjetkami nasmakowitszych kaskow z obu modeli: standardowego i nowoczesnego.
                • kag73 Re: Wtopa :) 22.10.13, 23:38
                  hello-kitty2 napisała:
                  >
                  > Uuuaa ale wtopa :) Kag przyznalas publicznie sie do tego, co nam tu panowie zar
                  > zucaja, ze probujemy byc beneficjetkami nasmakowitszych kaskow z obu modeli: st
                  > andardowego i nowoczesnego.

                  Niech se zarzucaja co chca, u mnie dziala, to biore:))
    • twojabogini Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 16:45
      Ja do seksu potrzebuję stymulacji intelektualnej, bo tym co mnie kręci u ludzi jest intelekt. Tym samym potrzebuję takiej stymulacji w związku. Nie mniej jednak emocjonalna płaszczyzna w długoterminowym związku jest równie ważna, przy jednonockach kompletnie nie ma znaczenia.

      Na marginesie wątku zaczęła się ciekawa dyskusja o roli relacji matki z synem i jej wpływie na małżeństwo. Sądzę, że część męskiej niedojrzałości wynika z tego, że model miłości macierzyńskiej traktują oni jako model miłości kobiety do mężczyzny i od swoich żon oczekują uwagi, obsługi, stałego podziwu i zainteresowania, bezwarunkowej akceptacji - czyli tego co otrzymywali lub chcieliby otrzymywać od matki. Nie daj boże - tego, co nadal od swoich matek otrzymują.
      Swoją drogą taki model macierzyństwa jest chory, o ile dotyczy on dziecka starszego niż trzylatek. Niemniej jednak w naszej kulturze do niedawna był to model obowiązujący i wielu dzisiejszych trzydziestolatków i starszych panów taką miłość od matki otrzymywało. Po części pewnie dlatego, że nieobecni ojcowie byli także nieobecnymi mężami i kochankami - więc uwaga matek bez problemu mogła koncentrować się na dzieciach, także gdy dorastały lub wręcz stały się dorosłe.
      Mężczyzna, który nadal tkwi w sieci miłości macierzyńskiej nigdy nie będzie dobrym i odpowiedzialnym partnerem - bo zawsze łatwiej mu będzie przyjąć perspektywę swojej mamy, według której jest idealny, niż partnerki, która oczekuje, stawia warunki, ma wymagania.
      W przyczynach rozwodów teściowa (mamusia męża) - jest jednym z hitów. Zawsze niemal współwystępuje z problemem męskiej nieodpowiedzialności. Bardzo często jest też przeszkodą w tym, aby mężczyzna podjął odpowiedzialność za rodzinę, którą założył. Żeby oddać sprawiedliwość - rzadko, ale zdarzają się przypadki, gdy to kobieta jest nadmiernie związana z matką - i to wtedy ona wykazuje się skrajną nieodpowiedzialnością i nadmiernym poziomem wymagań wobec partnera.
      Problem jednak nie w mamusiach, ale w dorosłych osobach, które oczekują, że ich partner/ka będzie pełnić funkcje mamusi - zajmie się dziećmi, posprząta w domu, dopilnuje żeby rachunki były uregulowane i piach na podłodze nie zgrzytał.

      Z mojej praktyki wynika, że najprostszy test na zbadanie negatywnego wpływu miłości mamusi jest to test finansowy. Od tego zaczynam rozmowę z kobietą, która chce się rozwieść, bo czuje się jak "samotna matka", a mąż nie jest dla niej wsparciem, tylko "dodatkowym dzieckiem do obsługi". Jeśli mężczyzna "oddaje" swoją pensję żonie do zarządu - w większości przypadków jest synkiem mamusi i ma problem w relacjach z partnerką i odpowiedzialnością za siebie. Na 95% jego żona raz na jakiś czas dostaje szału, bo on niczego nie dostrzega, robi kiedy mu każą i jest 100% mężczyzną - co oznacza, że nie umie domyć garnka i rozwiesić prania jak należy (czy tam zauważyć, że mydła brakuje).
      Na pociechę - z większości takich maminych synków da się zrobić odpowiedzialnego za siebie i za mydło w domu mężczyznę (wbrew temu co to napisano ewolucyjne uwarunkowania nie czynią z mężczyzny imbecyla, który nie jest w stanie takich spraw ogarnąć). Ale to osobna bajka.
    • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 16:55
      Nie chcę żeby to zabrzmiało jakoś inwazyjnie ale nie widzę też powodu żeby tego nie powiedzieć Kaizer - jesteś psychiatrą z zawodu?
      • loppe Re: Stymulacja emocjonalna a intelektualna w zwią 22.10.13, 17:10
        Z wykształcenia?:)
Pełna wersja