ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziwiona"

31.10.13, 13:39
"Białostocki seksuolog i ginekolog, doktor Krzyszof Boćkowski, uważa, że część kobiet sama może prowokować gwałt. – Poszła z facetem na drinka lub spotkanie i potem jest zdziwiona, że doszło wbrew jej woli do stosunku – powiedział Boćkowski."

"Białostocki seksuolog i ginekolog, doktor Krzyszof Boćkowski, uważa, że część kobiet sama może prowokować gwałt. – Poszła z facetem na drinka lub spotkanie i potem jest zdziwiona, że doszło wbrew jej woli do stosunku – powiedział Boćkowski."

" Tu są dwie różne kwestie, należy rozróżnić gwałt, gdy kobieta zostaje zaatakowana, potraktowana w sposób bestialski, a co innego, gdy poszła z facetem na drinka lub spotkanie i potem jest zdziwiona, że doszło wbrew jej woli do stosunku – powiedział dr Boćkowski, który w takiej sytuacji stara się bronić mężczyzn mówiąc, że trudno jest im odczytać sygnały płci przeciwnej."

natemat.pl/80345,seksuolog-z-bialegostoku-o-gwaltach-poszla-z-facetem-na-drinka-i-potem-jest-zdziwiona

Czyli kolejna odsłona klasyki wiktymizacji ofiary w stylu "ono lgnie, ono szuka". Zaczynam temat aby sprawdzić ile wpisów na forum da mi to włożenie kija w mrowisko. Wszak kilka dni bez wody i prądu zbliża nas do stanu pierwotnego gdy samice musiały się godzić na branie ich gwałtem przez silniejszych samców. Z tej logiki psychoewolucyjnej i argumentacji naszych drogich domorosłych ewolucjonistów wynika iż dziedziczymy zachowania i mechanizmy, cywilizacja nastawiona na sublimację popędu jest za młoda ergo każdy samiec gdy ma okazję na penetrację, zachowa się jak zwierzak i spenetruje co ma spenterować.
Sprawdźmy panów z forum.

Jest tu jeszcze kolejny aspekt przyjmowania bezkrytycznego logiki dyskursu pod tytułem: ten pan jest ekspertem, słuchajmy krynicy mądrości - wszak wiemy że wielu ekspertów/ekspertek to zwykłe kołki lub podstawieni w mediach za pieniądze klakierzy, czemu więc wciąż powołujemy się na "wiedzę ekspercką", okazuje się że nic nas nie zwalnia z samodzielnego myślenia a granica jest cienka.

jakże aktualne odnośnie ewentualnych znajomości zawieranych przez internet które potrafią kończyć się źle i wcale mało zabawnie.
    • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 13:48
      Mnie jako mężczyźnie jest trudno być obiektywnym wobec eksperta, który w sposób ordynarny obraża własną płeć.
      Jest to mniej więcej taka sama trudność, jak podjęcie przemyśleń pt. "czy miał rację", po usłyszeniu od adwersarza zwyczajowego zwrotu grzecznościowego "ty chuju !" :)
      • that.bitch.is.sick Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 14:04
        kaiser.blade napisał:

        > Mnie jako mężczyźnie jest trudno być obiektywnym wobec eksperta, który w sposób
        > ordynarny obraża własną płeć.
        > Jest to mniej więcej taka sama trudność, jak podjęcie przemyśleń pt. "czy miał
        > rację", po usłyszeniu od adwersarza zwyczajowego zwrotu grzecznościowego "ty ch
        > uju !" :)

        Dobra kaiser, boćkowskiego i mikołejko oraz im podobnych wyśmiać łatwo, a co z przewrotnością kobiecą?
        Czy jestem przykładowo winna bo chciałam żeby się nakręcał, całowałam się dajmy na to, pozwoliłam się obmacywać a potem go pogoniłam świadomie załóżmy, jak się na ten temat zapatrujesz?:)
        • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 14:20
          that.bitch.is.sick napisała:

          > Dobra kaiser, boćkowskiego i mikołejko oraz im podobnych wyśmiać łatwo, a co z
          > przewrotnością kobiecą?
          > Czy jestem przykładowo winna bo chciałam żeby się nakręcał, całowałam się dajmy
          > na to, pozwoliłam się obmacywać a potem go pogoniłam świadomie załóżmy, jak si
          > ę na ten temat zapatrujesz?:)

          To zależy.
          Bo jak się nie wydało i żadne zwierze nie ucierpiało w trakcie kręcenia filmu, to gość se za frajer pomacał i wycałował fajną laskę...
          I kto tu jest przewrotny, kobiety czy mężczyźni ? :D
          Przynajmniej ma co wspominać ;p
          • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 14:28
            A już bardziej na serio.
            Według mnie to trochę uwłacza mężczyźnie, jak zaczynamy sprowadzać jego erotykę do samego aktu penetracji waginy. To by znaczyło, że sama gra w relacji między nim a kobietą jest tylko odegraną farsą, by dopiąć swego. To jakiś ponury dramat, nie tak to sobie wyobrażam.
            Wierz mi, jest wielu mężczyzn, dla których uśmiech kobiety, miły gest, pocałunek, komplement rzucony niby przypadkiem, zetknięcie dłoni, jakaś gra słów, flirt - to wszystko znaczy, to ma sens, działa i jest gratyfikacją samo w sobie.
            Samo towarzystwo kobiet jest czasem gratyfikacją. No, powiedzmy, niektórych :D
            Uważam że spłycenie wszystkiego do ostatecznego i sakramentalnego "zadupczył czy nie" jest jakąś porażką. Nie o to chodzi.
            • gomory Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 14:51
              > Uważam że spłycenie wszystkiego do ostatecznego i sakramentalnego "zadupczył czy nie" jest jakąś porażką. Nie o to chodzi.

              Więc z okazji Halloween'u życzę Ci mnóstwa śmiechów kobiet, i gry słów bez płytkiego wsadu.
              Bez głębokiego również, byś nie poczuł goryczy seksualnej porażki :).

              Za to prostszym przedstawicielom noszącym szelki, życzę udziału w ponurym dramacie. Farsie z penisem rozpychającym mokra cipkę. W tak mroczny dzień jak dzisiaj, polecam czarnego catsuita dla Pani, pozycję od tyłu i dołączenie do kutasa wibratora. Od tego brzęczenia nie ma co się opędzać jak od komara. Ten duet potrafi rozproszyć obojętność, a nadzianie laski w halloween przynosi szczęście do końca roku. Kto dzisiaj wsadzi palec w kobietę będzie miał powodzenie aż do Sylwestra. Bo o to też chodzi :).
              • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 14:59
                gomory napisał: > Za to prostszym przedstawicielom noszącym szelki, życzę udziału w ponurym drama
                > cie. Farsie z penisem rozpychającym mokra cipkę. W tak mroczny dzień jak dzisia
                > j, polecam czarnego catsuita dla Pani, pozycję od tyłu i dołączenie do kutasa w
                > ibratora. Od tego brzęczenia nie ma co się opędzać jak od komara. Ten duet potr
                > afi rozproszyć obojętność, a nadzianie laski w halloween przynosi szczęście do
                > końca roku. Kto dzisiaj wsadzi palec w kobietę będzie miał powodzenie aż do Syl
                > westra. Bo o to też chodzi :).


                To komu wreszcie życzysz? Nic tam nie ma o szczęściu do Sylwestra dla posiadaczek szpilek ( prostszych)?;)Te chłopy..nawet w tak prozaicznej sprawie wykorzystają kobietę;)
                • zawle Re: temat.... 31.10.13, 15:05
                  piąte życie mielonego....
                  • that.bitch.is.sick Re: temat.... 31.10.13, 15:25
                    Ta zawle zobaczymy ile wpisów napłodzisz w najbardziej banalnym temacie. Taki teścik. Ile razy będzie wojna płci i sie pokłócą.
            • that.bitch.is.sick Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 15:10
              Uwłaczanie tym co źle odczytali sygnały? Czy tym co sygnały odczytali prawidłowo? Czy tym co wierzą w dążenie do rozmnażania wszystkich samców? A jak ona nie chciała waginalnie, a on analnie i to wyegzekwował tzn. Że on nie jest prymitywny tylko towarzyski i nie sprowadza wszystkiego do seksu? Czy ty się czujesz dobrze kaiser?
              • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 17:20
                Troche niezrecznie to zabrzmialo. Chodzilo mi o to, ze seksualne zwiazki miedzy ludzmi sa skomplikowane rowniez z meskiej strony, a nie ze czuje sie dotkniety Twoja wypowiedzia.
        • gomory Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 14:29
          > Czy jestem przykładowo winna bo chciałam żeby się nakręcał, całowałam się dajmy na to, pozwoliłam się obmacywać a potem go pogoniłam świadomie załóżmy, jak się na ten temat zapatrujesz?:)

          Mam ambiwalentne odczucia.
          Z punktu widzenia prawa nie powinno mieć to znaczenia. Masz prawo wymagać, by Twoje "nie" przerwało obmacywanki. Analogicznie kibic Legii ma prawo wymagać, by np. mógł swobodnie maszerować w klubowej koszulce Krakowem.
          Problemem jednak jest to, że służby porządkowe nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa zawsze i w każdych okolicznościach wszystkim. Mając to na uwadze, czasem powinniśmy o to zadbać sami.
          Prywatnie mógłbym się spytać, czy masz w zanadrzu jakiś plan ochrony siebie, poza liczeniem na magiczną moc stanowczego "nie"?
          • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 15:30
            Acha, czyli mam potulnie wypiąć zadek, bo pan okazał się nie tak romantyczny jak myślałam, a ja nie mam akurat na podorędziu kastetu?
            • triss_merigold6 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 15:40
              To zależy, czasem opór ratuje życie, czasem wręcz przeciwnie.
            • bigbadpig Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 15:52
              Skąd to pytanie? Gomory nie napisał ani jednego słowa a tym co powinnaś. Napisał raczej, że rzeczywistość nie przystaje do naszych ideałów i nigdy całkowicie nie przystanie. Jeśli ktoś CI zrobi krzywdę, kompletnie bez znaczenia będzie fakt, że kulturalni ludzie gremialnie potępią sprawcę i potwierdzą Twoje prawo do bycia nie krzywdzoną

              Ja kilka lat temu zostałem zaatakowany nazwijmy to "ostrym narzędziem", czego konsekwencje w pewnym stopniu będę już zawsze odczuwał. Słyszałem, opinię iż gwałt jest kategorią przemocy nieporównywalną ze "zwykłą" przemocą, ale na potrzeby tego przykładu można założyć, że stosują się tu pewne podobne mechanizmy.
              Moja sytuacja zaczęła się od słów niemiłych padających ze strony niemiłej grupy spacerującej po 'swoim' osiedlu i mojej adekwatnej odpowiedzi. W szybkiej konsekwencji trafiłem do szpitala, zaliczyłem serię operacji i jak już wspomniałem odczuwam pewne nieusuwalne konsekwencje. I teraz mógłbym zapytać z oburzeniem: czyli co, mam się potulnie dać się obrażać? Mógłbym też, zamiast tego, wyciągnąć naukę: jeśli nie chcę już więcej takich przygód, to muszę przyjąć lepszą strategię zachowania wobec grup nieprzyjaznej młodzieży. Jakie ma znaczenie, że oczywiście nie powinienem zostać tak potraktowany? To jest nic nie warty dylemat, jesli probem staje się praktyczny, zamiast zabawą w pustą dysputę. Gomory napisał, że słowo "nie" powinno wystarczyć, ale czasem nie wystarcza. Z tą wiedzą jako dorośli ludzie możemy coś zrobić, lub zostać przy rozważaniu "jak powinno być w idealnym świecie"
              • xciekawax Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 19:27
                Przykro mi ze cos takiego sie Tobie przydarzylo.

                Czy sprawcy byli schwytani? czy poszli siedziec? mam nadzieje ze na dlugo...?

                Juz nawet nie bede mowila o etykiecie randkowania, ze np kobiety idac do faceta na Kawe, powinny brac pod uwage ze facet o kawie zapewne nie mysli. ALE - nie znaczy to rowniez ze kobieta nie ma prawa po prostu wypic ta kawe i sie calowac i pojsc do domu, albo po prostu zmienic zdanie.
                Jednak - jezeli w danym kraju surowo sie kara gwalty - (a gwaltem jest gdy facet ma seks gdy kobieta mowi "nie" ) to facet bedzie myslal o tym zanim zlamie prawo. Nie bedzie mu sie oplacalo siedziec 5 lat w wiezieniu tylko za chwilowa przyjemnosc (ble..chore mowic tu o przyjemnosci gwalceniu kobiety, ale ok). Tez, gdy spolecznosc nie potepia takich czynow - sprawcy rosna w sile.

                Bedac mloda kobieta, znajaca wiele mlodych kobiet - znam wiele historji randkowania - ale chyba zadnej nie slyszalam o gwalcie. Mysle ze surowa kara za gwalt jednak dziala. Jedyne co slyszalam to ze jakis facet czekal w ciemnej uliczce i chcial zaciagnac tam przechodzaca obok dziewczyne. Nieskutecznie tym razem (na szczescie). Ale mysle ze w tym przypadku mini spudniczka czy spodnie nie zrobily by roznicy
          • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 15:47
            Wedle "eksperta" i tego, co Ty proponujesz, to powinnam na każde spotkanie z facetem zabierać ze sobą gaz, pałkę, albo obstawę trzech rosłych zapaśniczek.
            Bo przeciez facet myśli zawsze i tylko o wydupczeniu, więc ryzykuję samym nawinięciem się mu na oczy.
            • that.bitch.is.sick Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 15:56
              Ważne pytanie czy jak nie zabiorę gazu jemu zmniejszą karę albo specjalista ginekolog seksuolog odmówi zbadania mnie i obdukcji. Kibice to zwierzęta jak biją a w sądzie mają ludzkie prawa? :-)
            • gomory Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 16:37
              > Wedle "eksperta" i tego, co Ty proponujesz

              na spotkanie ze mną, na pewno bym Ci nie proponował zabrania pałki i gazu. Więc cokolwiek zmyślasz. Ale np. w przyszłym roku wychodzi na wolność seryjny, niezresocjalizowany gwałciciel, mający opinię więziennego psychologa, że zrezygnować z tego procederu nie zamierza.
              Ja bym zaproponował by w ogóle z nim na randkę się nie umawiać. Ale Ty możesz testować z nim siłę swojego sprzeciwu. Wszak wiara czyni cuda. Ponoć :).
              • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 16:59
                A to ci seryjni będa mieli na czole wytatuowane, że są seryjnymi?
                Czy może umawiając się na randkę będą grzecznie wspominac, że już zgwałcili?
              • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 17:11
                Zresztą nie wiem, dlaczego robisz wyjątek dla siebie.
                Pan ekspert wyjątków nie robi. Uważa, że każde wyjście z męzczyzną na drinka może się skończyć siłowym dobieraniem do kobiecych majtek.
                Poza tym jaką mogę mieć pewność, że Ty akurat jesteś tym, kim się wydajesz i że w realu nie walniesz mnie z liścia i tych majtek nie zedrzesz?
                Więc albo zabieram gaz na wszystkie spotkania i traktuję każdego gomorego jak potencjalnego gwałciciela, albo obdarzam ludzi jednak pewna dozą zaufania.
                Tylko dlaczego w tym drugim przypadku zawsze mi powiedzą, że byłam naiwna, jeśli się coś stanie?
                • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 17:24
                  Kazdy kto umawia sie z obcymi na spotkania w jakims stopniu ryzykuje. Mezczyzna takze. Moglbym tutaj rozpisac takie czarne scenariusze spotkania z punktu widzenia faceta, ze glowa mala :)
                  • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 18:01
                    No oczywiście. Przeciez jeśli Ty poznasz w barze miłą panią i udasz się rozanielony do jej przytulnego mieszkanka, to możesz na ten przykład zaraz za progiem dostac w łeb od jakiegos bysia i ocknąć się na ulicy goły i niewesoły.
                    Tylko czy w związku z tym udziela się facetom protekcjonalnych rad, żeby nie łazili z ledwo poznanymi kobietami w ustronne miejsca?
                    Czy jacyś eksperci prawią w mediach, że skoro facet idzie na drinka z kobietą, to się nie powinien dziwic, jesli w efekcie wyląduje pobity i okradziony?
                    Czy w związku z tym, że może Cię spotkac coś złego, wychodzisz z domu wyekwipowany niczym komandos na odbicie więźnia?
                    Mimo wszystko zyjesz normalnie i spotykając się z ludźmi nie zakładasz, że to seryjni mordercy, truciciele i psychopaci, a każda laska jest w zmowie z karkami z grupy przestępczej.
                    Jasne, można udzielać dobrych rad w rodzaju: "nie chodź nigdzie z podejrzanymi typami", tylko że gdyby tylko podejrzane typy gwałciły, to gwałtów byłoby 10 razy mniej.
                    Problem w tym, że gwałcą ci, którzy budzą zaufanie.
                    I nie tylko gwałcą.
                    Temu chłopakowi, o którym było niedawno głośno, łapy siekierą pokiereszował nie żaden seryjny psychol, ani podejrzany typ, ale własny pracodawca.
                    Czy w związku z tym każdy z nas idąc rano do pracy ma sie spodziewać, że pracodawca może wywieźć do lasu i zrobić kuku?
                    Ograniczone zaufanie to nie paranoja. A ostrożność to nie życie jak w "Ściganym".
                    Nie wszystko człowiek jest w stanie kontrolować i przewidzieć.
                    Ja mogę wziąć nocą taksę zamiast iść piechotą, ale nie mam sposobu, by skanować ludzkie myśli i ukryte motywy. I nie odpowiadam za to, że facetowi, który przez dwie randki wydawał się całkiem miły, na trzeciej zacznie odpierdalać i postanowi mnie zaliczyć bez względu na moją ochotę.
                    • mojemail3 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 18:12
                      rekreativa napisała:

                      (...)"No oczywiście. Przeciez jeśli Ty poznasz w barze miłą panią i udasz się rozanielony do jej przytulnego mieszkanka, to możesz na ten przykład zaraz za progiem dostac w łeb od jakiegos bysia i ocknąć się na ulicy goły i niewesoły(...)"

                      No to tylko w filmie..." O czym marzą faceci" gdzie piękna Liv Tyler na ulicy symulowała napad ( na nią) a potem swego wybawcę z kochankiem okradała do cna...

                      www.filmweb.pl/film/O+czym+marz%C4%85+faceci-2001-8361
                      Takie to powszechne zjawisko,że aż stało się kanwą fabularnego filmu;-)
                      • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 18:22
                        Dobrze, to bardziej powszechne: opędzlowanie z portfela tudzież telefonu, kiedy klient znajduje sie w stanie ograniczonej trzeźwości :)
                        Czy w związku z tym widziałaś gdzies w mediach nawoływanie , żeby chłopaki i mężczyźni uważali z alkoholem , gdy idą sie bawić?
                        • kutuzow Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 18:43
                          rekreativa napisała:

                          > Dobrze, to bardziej powszechne: opędzlowanie z portfela tudzież telefonu, kiedy
                          > klient znajduje sie w stanie ograniczonej trzeźwości :)
                          > Czy w związku z tym widziałaś gdzies w mediach nawoływanie , żeby chłopaki i mę
                          > żczyźni uważali z alkoholem , gdy idą sie bawić?

                          rekreativa --> ostrzeżenia są wprost proporcjonalne do zagrożenia. Jak utrata portfela jest największym ryzykiem (jak w komunikacji miejskiej), to są ulotki informujące o kieszonkowcach. Jak facet ryzykuje że seks po pijaku z nowo poznaną laską skończy się alimentami na kolejne 25 lat, to mu mamusia z tatusiem od małego tłumaczą żeby się ubierał stosownie ;-)

                          BTW: Miałem kiedyś okazję słuchać opowieści Gortata o początkach w NBA. Co ciekawe, tam dla młodych zawodników robią specjalne szkolenie dotyczące tzw: "gold digger" czyli lasek polujących na młodych sportowców, żeby zaliczyć "wpadkę". Liczą albo na ślub (wariant optymalny), albo co najmniej, na grube alimenty (chłopaki mają milionowe gaże) i bycie ustawioną na lata.
                          Także jak widzisz im większe niebezpieczeństwo (wyższe "koszty bezmyślności) tym bardziej stanowcze ostrzeżenia.

                    • bigbadpig Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 18:20
                      Wg. mojej obserwacji, wszyscy zgadzają się co do niezgody na "rozgrzeszanie" mężczyzn wg. podanego przez w. wym. seksuologa klucza. Czy ktoś napisał, że cały czas powinno się chodzić z gardą do góry? Również nie. Mowa jest tylko o tym, że wiedza o pewnych schematach postępowania ludzi na które możemy się natknąć jest cenna i pozwala nam świadomiej planować nasze działania. Jeśli ktoś będzie wychodził z założenia, że w sytuacji teoretycznie niebezpiecznej chronią go moralne zasady których wymaga od innych, może się przejechać. Ta forumowa histeria z pałkami i gazem niszczy dyskusję bo nikt nic takiego nie postuluje. Mowa jest o tym, że pierwszą odpowiedzialną za nasze bezpieczeństwo osobą jesteśmy my sami.
                      • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 18:28
                        Dyskusja musi się ograniczać według Ciebie wyłacznie do tego, co kto postuluje na tym forum i w tym wątku?
                        Bo nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale w wielu innych miejscach Internetu pod wypowiedzią omawianego eksperta jest mnóstwo wpisów przyznających mu rację i kontynuujących w tym samym duchu.
                        • kutuzow Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 18:46
                          rekreativa napisała:

                          > Dyskusja musi się ograniczać według Ciebie wyłacznie do tego, co kto postuluje
                          > na tym forum i w tym wątku?

                          Wydaje mi się to bardzo rozsądne. Czemu niby mamy odpowiadać za to co jakiś gimbus pisze na np. na Onecie? Nie bez powodu dyskutujemy własnie na tym forum własnie ze względu na pewien jego poziom.


                          > Bo nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale w wielu innych miejscach Internetu p
                          > od wypowiedzią omawianego eksperta jest mnóstwo wpisów przyznających mu rację i
                          > kontynuujących w tym samym duchu.

                          Zawsze znajdą się kretyni i idiotki w sieci. Całego Internetu nie wyedukujesz.
                          • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 19:07
                            " Wydaje mi się to bardzo rozsądne. Czemu niby mamy odpowiadać za to co jakiś gim
                            > bus pisze na np. na Onecie?"

                            A skąd założenie, że gimbus?
                            Ja akurat czytam dyskusje na FB i tam, jak Ci zapewne wiadomo, komentuje sie najczęsciej pod własnym nazwiskiem i fotką. Większość komentujących na gimbusów nie wygląda. Niektórzy to zapewne nawet profesory i doktory.

                            Zresztą nie sprowadzajmy rzeczy do pojedynczego gimbusa na Onecie", bo chodzi po prostu o pewną tendencję widoczną wśród reakcji na gwałt, którą w skrajnej formie wyraził właśnie pan ekspert: "idzie z gościem na drinka i sie dziwi, że ją zgwałcił".
                            No to chyba moge wspomnieć o tego typu reakcjach, mimo że tu na forum nikt ich (przynajmniej na głos) nie wyraża.
                            • that.bitch.is.sick Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 19:19
                              Oczywiście to tylko świadczy że jest wielu mężczyzn podzielających poglądy tego pana. teoretycznie można się z nimi umówić nie ustalając szczegółów. Socjobiologia i pogląd że tak w gruncie rzeczy to wszystkie chłopy są takie same a w środku jesteśmy nieoszlifowanymi dzikusami daje wielu mężczyznom coś w rodzaju alibi usprawiedliwiające nie tylko naturalne popędy ale uleganie zachciankom. a prymitywne tłumaczenia i stereotypy głoszone w internecie to propagowanie kultury gwałtu. Gorzej jak gimbusy będą czytać takich ekspertów.. To chyba oczywiste.
                              • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 19:31
                                Dlatego nie podoba mi się postawa lekceważąca w rodzaju "oj tam, jakiś gimbus coś naskrobał...", bo zamydla właściwą skalę problemu.
                                W końcu to nie pajacującego trzynastolatka cytujemy w tym wątku, tylko dorosłego faceta, profesora, lekarza ginekologa.
                                • bigbadpig Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 19:36
                                  I ten jeden człowiek stanowi jakąkolwiek reprezentację? Sam fakt, jak głośna się stała jego koncepcja nie ma znaczenia? Rzeczywiście wyraził powszechny wśród męzczyzn pogląd? Jaka jest ta skala? Tylko proszę bez "czuję, że duża bo napisali o nim na onecie". Jak znam sposób myślenia mężczyzn których jako tako znam to trudno mi kogokolwiek podejrzewać o tego typu poglądy.
                              • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:12
                                > Socjobiologia i pogląd że tak w gruncie rzeczy to wszystkie chłopy są takie same a w śro
                                > dku jesteśmy nieoszlifowanymi dzikusami

                                zgadza się.

                                > daje wielu mężczyznom coś w rodzaju ali
                                > bi usprawiedliwiające nie tylko naturalne popędy ale uleganie zachciankom.

                                bzdura. Żaden socjobiolog ani psycholog ewolucyjny tak nie twierdzi.
                                • that.bitch.is.sick Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:19
                                  Nie napisałam że tak twierdzi tylko jakie są ewentualne konsekwencje rozglaszania takich hipotez.
                                  • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 12:52
                                    Tu się z Tobą zgodzę. Psychoewo może być użyta do takich celów. To jednak nie powód, żeby chować głowę w piasek. Genetyka może być użyta do eugeniki, fizyka do bomby, itd. Psychoewo pomaga zrozumieć m.in. takie zjawiska jak gwałt i dziecibójstwo, a z pełniejszą wiedzą łatwiej z nimi walczyć.
                            • kutuzow Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 19:38
                              rekreativa napisała:

                              > > bus pisze na np. na Onecie?"
                              >
                              > A skąd założenie, że gimbus?

                              Poziom komentarzy na portalach "ogólnych" jak Onet czy Wp jest wprost "legendarny".


                              > Ja akurat czytam dyskusje na FB i tam, jak Ci zapewne wiadomo, komentuje sie na
                              > jczęsciej pod własnym nazwiskiem i fotką. Większość komentujących na gimbusów n
                              > ie wygląda. Niektórzy to zapewne nawet profesory i doktory.

                              Skoro dyskusja jest na FB i tam są takie komentarze to czemu tam nie zapytasz jednego z drugim wprost skąd takie pomysły mają? Zobacz że tutaj na forum (poza jakimś drobnym wyjątkiem nicka którego wypocin nawet ostatnio nie czytałem a który naskakiwał na kobiety) jest kultura i nikt nic takiego nie głosi.
                      • kutuzow Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 18:50
                        bigbadpig napisał:

                        > Wg. mojej obserwacji, wszyscy zgadzają się co do niezgody na "rozgrzeszanie" mę
                        > żczyzn wg. podanego przez w. wym. seksuologa klucza. Czy ktoś napisał, że cały
                        > czas powinno się chodzić z gardą do góry? Również nie. Mowa jest tylko o tym, ż
                        > e wiedza o pewnych schematach postępowania ludzi na które możemy się natknąć je
                        > st cenna i pozwala nam świadomiej planować nasze działania. Jeśli ktoś będzie w
                        > ychodził z założenia, że w sytuacji teoretycznie niebezpiecznej chronią go mora
                        > lne zasady których wymaga od innych, może się przejechać. Ta forumowa histeria
                        > z pałkami i gazem niszczy dyskusję bo nikt nic takiego nie postuluje. Mowa jest
                        > o tym, że pierwszą odpowiedzialną za nasze bezpieczeństwo osobą jesteśmy my sa
                        > mi.


                        Barwo -bardzo dobre wpisy w tym wątku Bigbadpig. Zarówno ten jak i wcześniejszy:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,15128,147808395,147810549,Re_ekspert_seksuolog_poszla_na_drinka_jest_zdziw.html
                        W pełni podzielam Twoje podejście.
                        • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 19:17
                          Widzisz, ja tez bynajmniej nie sądzę, że chronią mnie moralne zasady innych ludzi i w miare swoich możliwości dbam o własne bezpieczeństwo (swoją drogą kiedyś w moim wykonaniu było to bliskie paranoi)
                          Niemniej zauważam bardzo cienką granicę pomiędzy zwykłym upominaniem obywateli o ostrożność, a doszukiwaniem się jej braku w każdym podanym do publicznej wiadomości przypadku zgwałcenia, która to cienka granica jest notorycznie łamana.
                          W efekcie kobieta nabiera przekonania, że jaki by ten gwałt nie był, to zawsze znajdą jakiś dowód na zaniedbanie z jej strony oraz że to zaniedbanie jej bezwzględnie wypomną.
                          Dodatkowo pojawia się poczucie niesprawiedliwości i dyskomfortu, ponieważ zgwałcenie to jedyna krzywda, przy której tak skrupulatnie się ofierze wytyka, w którym miejscu popełniła błąd.
                          • bigbadpig Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 19:31
                            To wytykanie to jest echo, pochodna pewnych postaw związanych z konfliktem płci, szczególnie widocznym u niżej wykształconych lub po prostu słabiej myślących mężczyzn z tendencją do wartościujących ujemnie generalizacji na temat kobiet. Nic na to nie poradzisz, my sobie tu możemy dyskutować, a mężczyźni obwiniający kobiety o wszystkie niepowodzenia w związkach, albo upadek cywilizacji będą istnieć i dadzą się usłyszeć gdzieś z boku, bo są w zdecydowanej mniejszości, ale też w ilości wystarczającej aby się dali zauważyć, szczególnie w czasach gdy media wolą kontrowersję niż umiar i rzetelną prezentację nastrojów. To poczucie niesprawiedliwości o którym mówisz jest oczywiste, ale czyż nie jest to dokładnie to samo zjawisko, co w sytuacji gdy bliski samobójcy trafi na forum na którym ludzie piszą - samobójcy to "śmieci ewolucji", "dobrze, że czyszczą populację z siebie" itd. Tu nie chodzi o mężczyzn i kobiety, tu chodzi o to z jakimi wyziewami masz teraz kontakt dzięki nowym mediom. Ktoś napisał: "powszechna edukacja sprawiła, że każdy może pisać. internet uświadamia, że większość nie powinna" Nie chcę Ci zarzucać złych intencji ale trochę brzmisz jakbyś miała pretensje do większości męskiego rodzaju za ten nastrój. Spytaj swoich prawdziwych znajomych jak oni to ocenią, nie sądzę abyś miała za duże szanse trafić na kogoś kto będzie się zgadzał z opiniami tego 'seksuologa' i nie mówię tu o lęku przed wyrażaniem niepopularnej opinii, ale fakcie, że ogromna większość mężczyzn tak nie uważa.
                            • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 19:54
                              Ogólnie zgadzam się z tym, co napisałeś.
                              Natomiast nie uważam, że ponieważ rzecz dotyczy mniejszości i to prymitywnej, to powinnam wzruszyć ramionami, a najlepiej w ogóle o tym nie wspominać.
                              Bo wiesz, to, jak pewnie czuje się i poczyna sobie ta mniejszość zależy od postawy tej większości.
                              • bigbadpig Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 20:51
                                Ale chyba widzisz wąskie grono w którym dyskutujemy. Nie chcę Ci nic narzucać, używaj forum jak chcesz, można z niego robić tubę do edukacji mas, choć ja wątpię w praktyczną skuteczność tego pomysłu. Natomiast dla mnie to konkretne forum jest narzędziem do ciekawych dyskusji o ile dyskutujemy ze sobą, a nie z wirtualną grupą o z góry przyjętych, wyobrażonych postawach. To jest moim zdaniem najbardziej zabójcze dla wymiany myśli, kiedy tworzy się w głowie oponenta jako zbiór wad, nakłada ten wytwór jak maskę na innych forumowiczów i się ich rozjeżdża w dyskusji, za poglądy których nie wyrażali. Nie mówię, że Ty tak robisz. Po prostu opowiadam się za tym, żeby pisać do tych ludzi którzy mogą odpowiedzieć.
      • marek.zak1 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 14:04
        Co tu gadać, idiota i tyle.
    • zyg_zyg_zyg Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 14:05
      > Czyli kolejna odsłona klasyki wiktymizacji ofiary w stylu "ono lgnie, ono szuka"

      No chyba, że to ta "lżejsza" wersja: "Dlaczego biegała sama po lesie?!"

    • bigbadpig Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 14:05
      Sam czytając ten artykuł zastanawiałem się nad zlinkowaniem go tutaj i poddaniem tez terapeuty pod dyskusję. Ostatecznie jednak wydał mi się te tezy zbyt płytkie, jednowymiarowe. Prawdopodobnie to wypowiedzi obliczone na wzbudzanie kontrowersji.
      Tam gdzie ten seksuolog porusza ciekawe tematy - robi to tylko powierzchownie (nieświadomie? przypadkiem?) Przypadek intelektualnego nielota który obnosi się ze swoją "wielce specjalistyczną" analizą.
    • gomory Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 14:08
      > that.bitch.is.sick napisała:

      Nie rozumiem dlaczego proste sprawy, w tak skomplikowany sposób opisujesz. Naprawdę niełatwo zajarzyć o co Ci chodzi, gdy sobie ten kij wkładasz...
      A odpowiedź na pytanie brzmi: nie :).
      • that.bitch.is.sick Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 14:29
        Gomory to było złośliwe jak ci trudno zrozumieć.
        Jeśli na forum są eksperci którzy lepiej od kobiet wiedzą co im się podoba - to ok mogę powiedzieć że się zgadzam bo kobieta nie zawsze jest świadoma co ją kręci.(znamienne że tylko kobieta a nie obie płcie) jednak czy nie w tej samej logice rozumowania mieści się wiedza ekspercka co do tego kiedy kobieta chce i może powiedzieć nie? Czy na tej podstawie nie jest ławto odebrać kobiecie prawa do decydowania co gdzie kiedy ją kręci i kiedy i pod jakimi warunkami może odbyć stosunek? Wszak jest ona nieświadoma.
        Kpię oczywiście.
    • potwor_z_piccadilly Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 15:27
      that.bitch.is.sick napisała:

      > "Białostocki seksuolog i ginekolog, doktor Krzyszof Boćkowski, uważa, że część
      > kobiet sama może

      Ten krzysztof boćkowski pewnie stwierdził, że wydatki ma wyższe niż dochody. Postanowił zatem podlizując się lokalnej kołtunerii spod znaku KK, na wody szersze wypłynąć. Szanse pełna hipokryzji menda ma, bo wiadomo, Białystok to jeden z bastionów tego "kółka rybackiego".
      Skąd kółko rybackie ?
      Ano do bram nieba zapukał pastorałem na biało ubrany starzec. Święty Piotr bramę otworzył, przybysza wzrokiem obciął i pyta kim jest i po co tu przyszedł. Przybysz odpowiedział że z ziemi przychodzi gdzie był najwyższym kapłanem o imieniu JP II, papieżem tam był, a przyszedł bo z Bogiem chce się połączyć. Na to Św Piotr ze zdziwioną miną stwierdził że jakiejś ziemi i gościa nie kojarzy, ale pójdzie i spyta Boga, może ten coś wie. Zapytany Bóg też nic nie kojarzył, syna jednak zawołał i pyta, "ty, Jezus, kojarzysz jakąś ziemię, jakiegoś papieża ?". Bo ja wiem ? Jezus odpowiedział. "Owszem byłem tam kiedyś, kółko wędkarskie tam założyłem, ale planetę opuściłem i zapomniałem o sprawie. Dziwne bo to ponad 2000 lat temu było, a jeszcze to u nich trwa ?

      Pytasz o naszą reakcję.

      1 - Nie lekceważyć jakichkolwiek krajowych wyborów. Chodzić na nie i uważać na kogo się głosuje.
      Dlaczego chodzić ?
      Nie chodzisz, też głosujesz, ale na obsrajnogów. Komfort im dajesz samowybierania się.
      2 - Teoretycznie to takie wypowiedzi, takich fachowców, kwalifikują się do walenia w mordę, a że praktycznie jest to reakcja średnio wykonalna, to pozostaje ograniczyć się do pkt. 1, a gnoja zignorować posługując się tekstem Juliana Tuwima.

      Próżnoś repliki się spodziewał
      Nie dam ci prztyczka, ani klapsa
      Nie powiem nawet "pies cię jebał"
      Bo to mezalians byłby dla psa

      Pozdrawiam.






    • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 15:42
      Bitch napisała:

      " Czy jestem przykładowo winna bo chciałam żeby się nakręcał, całowałam się dajmy
      > na to, pozwoliłam się obmacywać a potem go pogoniłam "

      A ja pytam tak:
      Dajmy na to poszłam do kina, kupiłam bilet i zasiadłam na sali, ale film mnie po 30 minutach znudził.
      Mam prawo wyjść z kina?
      W restauracji mam prawo nie dojeść obiadu, albo w ogóle nie zjeść, jeśli mi nie smakuje?
      Mam prawo wyjść z imprezy, z imienin, z koncertu?
      Mam prawo przerwać jakąkolwiek czynność czy zajęcie, chociaż sama je zainicjowałam?

      A taki przykład: napaliłam się na skok na bungee. Namówiłam więc kumpla, żeby ze mną poszedł, wlazłam na wieżę, włożyłam specjalny ciuch, uprząż, podpięli mi te linki, zaangażowałam całą ekipę ludzi do tego i w ostatniej chwili powiedziałam: "ja pierdolę, nie skaczę!"
      Czy mój kolega ma prawo mimo tego wypchnąć mnie z wieży?
      • bigbadpig Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 16:01
        A teraz inny przykład - ze słabo znanym człowiekiem się umawiasz, że jakąś wyjątkowo cenną rzecz mu w darowiźnie przekażesz, czysty zysk; spodobał Ci się, i chcesz go obdarować. Bierzesz tą rzecz, spotykacie się gdzieś sami, jemu się oczy świecą już na sam widok, cieszy się, dziękuje Ci, wystawiasz rękę już tego dotyka, a Ty jednak zmieniasz zdanie? Masz prawo? Masz! Czy on ma prawo Ci to wyrwać z ręki, krzycząc, że za późno, że już zaczęłaś dawać? Nie! Czy pomimo tego, właśnie tak się nie zachowa? Kto wie, zależy na kogo trafisz.
        Co z tego, że jeśli Ci wyrwie skarb z ręki powiesz mu "nieładnie tak".
        • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 16:09
          Chyba nie zrozumiałes intencji moich pytan.
          Zadałam je dlatego, że niektórzy uważają, iż ja, jako kobieta NIE MAM PRAWA przerwać sytuacji erotycznej.
          Widzisz tę różnicę?
          Co innego jest przekonanie, że mam prawo powiedzieć "nie" w każdej chwili, aczkolwiek powinnam być po ludzku ostrożna, a co innego przekonanie, że skoro już zaczęłam flirtować, to nie wolno mi sie wycofać aż do szczęśliwego finału pana w mojej pochwie.
          • bigbadpig Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 16:17
            To sorry, nie zauważyłem tych niektórych, stąd mylnie odczytałem z czym polemizujesz. Ja odniosłem wrażenie, że jedyną osoba która coś takiego stwierdza jest cytowany seksuolog, a jego pogląd spotkał się z totalną krytyką i nie ma o czym dyskutować :P
      • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:19
        > A ja pytam tak:
        > Dajmy na to poszłam do kina

        A ja pytam tak:
        dajmy na to idę do łóżka z babką, wszystko przebiega miło, zmieniamy pozycję na 'najeźdźcę', ona jest o krok od orgazmu i wtedy ja znienacka mówię "przestań!". Ona jednak, ponieważ "jeszcze trzy ruchy i będzie szczęśliwa", robi te 3 ruchy.

        To jest gwałt i idzie za to do pierdla na 12 lat?
        • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:30
          Ty naprawdę uważasz, że tak to właśnie wygląda?
          Że kobieta sobie w najlepsze seks z gościem uprawia i znienacka, bez żadnego powodu, ot tak, bo ma kaprys, krzyczy: wyjmij, wyjmij, a nastepnego dnia pędzi na policję?

          Ja też Ci podam przykład: facet przyszedł do pani do domu, zjedli kolację, pomiziali się na kanapie, może nawet był lodzik i minetka, ale pan stwierdza, że jednak musi jutro koniecznie wstać wcześniej, bo ma sprawy do załatwienia i w związku z tym nie zostanie na noc u pani i jej nie spenetruje, chociaż ona bardzo by chciała i okazuje rozczarowanie takim rozwojem sytuacji.
          Czy według Ciebie pan ma jednak prawo pożegnać panią i wyjść, czy ma psi obowiązek zostać i ruchać?
          Jeśli pani , niepogodzona z sytuacją, poda mu na wychodne drinka doprawionego jakimś syfem, a potem zrobi jeszcze parę innych dziwnych rzeczy, w efekcie których odbędzie z panem stosunek, to przyklaśniesz jej postępowaniu? Czy może uznasz, że to jakas chora suka?
          • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:41
            > Ty naprawdę uważasz, że tak to właśnie wygląda?
            > Że kobieta sobie w najlepsze seks z gościem uprawia i znienacka, bez żadnego po
            > wodu, ot tak, bo ma kaprys, krzyczy: wyjmij, wyjmij, a nastepnego dnia pędzi na
            > policję?

            uważam, że tak właśnie wygląda, a przynajmniej może wyglądać i jeśli literalnie zacznie się stosować niektóre propozycje, to będzie można za to wsadzać do paki.
            • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:49
              Możesz mnie oświecić, na jakiej podstawie tak uważasz?
              • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 13:28
                Na takiej podstawie, że kobiety lubią gierki w łóżku. Może czasem jest tak, że facet i babka chodzą ze sobą 3 miesiące, po czym podpisują umowę i idą do łóżka.
                Ale czasami jest tak, że spotykają się w klubie, piją dużo alkoholu, idą do niego lub do niej i zaczyna się taniec godowy, w którym laski (nie wiem, może faceci też) mają różne wariactwa, np. chcą poczuć samca. Np. jest "przestań się dobierać", a jak przestajesz, to jest "ooo, a co ty taki posłuszny"...
                • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 13:43
                  A, no i na podstawie Juliana Assange w Szwecji.
        • mojemail3 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 22:59
          yoric napisał:

          (...)" zmieniamy pozycję na 'najeźdźcę' (...)"

          Oooo, a tu jestem zaskoczona, na na na...na "najeżdzcę" ??? Coś w rodzaju najazdu tatarskiego, germańskiego, Hunów??? No jeśli to najazd to rzeczywiście gwałtu,rety...

          Wiem, wiem, z gwałtów nie żartujemy, ale z tego najeżdzcy ( XX) nie sposób nie;-)
          • zyg_zyg_zyg Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 10:51
            > Oooo, a tu jestem zaskoczona, na na na...na "najeżdzcę" ??? Coś w rodzaju najaz
            > du tatarskiego, germańskiego, Hunów???

            germańskiego
            kwejk.pl/obrazek/55723
            :-)
            • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 10:57
              zyg_zyg_zyg napisała:
              > germańskiego
              > kwejk.pl/obrazek/55723

              To może być też dobrą ilustracją dotyczącą rozmów "o baku seksu w małżeństwie", "możliwości wyprowadzki", "podniesienia temperatury". Bez względu na ton, atencja współmałżonka nie uległa zmianie:)
              • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 12:26
                Komunikat byl malo znaczacy, wiec i atencja marna. Gdyby brzmial "dostalem awans i ogromna podwyzke", to pewnie odpowiedz brzmialaby "to moze na jezdzca ?" :)
                • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 12:41
                  Jaki najeźdźca?
            • mojemail3 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 19:12
              zyg_zyg_zyg napisała:

              > > Oooo, a tu jestem zaskoczona, na na na...na "najeżdzcę" ??? Coś w rodzaju
              > najaz
              > > du tatarskiego, germańskiego, Hunów???
              >
              > germańskiego
              > kwejk.pl/obrazek/55723
              > :-)

              DOSKONAŁE ;-)
    • loppe Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 16:04
      Chciałbym zwrócić uwagę na kolejny kompromitujący element wypowiedzi seksuologa. On tam mówi że w spotkaniu mężczyzna myśli o penetracji, a kobieta o patrzeniu w gwiazdy. Tymczasem wysokość temperamentu pań na forum kompletnie dezawuuje takie seksistowskie rozróżnienie (także niskość temperamentu wielu panów).
      • bigbadpig Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 16:10
        Ten artykuł to w ogóle jest dowód na to co pewnie każdy czuje mniej lub bardziej. Zawód terapeuty wymaga niebanalnej inteligencji, empatii, itd. (można by dłużej wymieniać) Jednak jak to bywa zwykle, ludzie są różni, i o ile nie ma większego znaczenia jakim człowiekiem jest programista który napisał aplikację na mój telefon, a tyle sytuacja jest diametralnie inna kiedy idę do psychologa/terapeuty a pewnie również i psychiatry. Ten człowiek oblicza swoje wypowiedzi na "aferę" ale nie wiem czy dobrze na tym wyjdzie :P
        • loppe Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 16:17
          Właśnie czytam książki nestora amerykańskich psychoterapeutów Irvina Yaloma. Ja to w ogóle mam takie zacięcie terapeutyczne i autoterapeutyczne... Każdą kobietę rozpracuję i uzdrowię. To był dowcip. No więc Yalom opisuje tam po prostu poszczególne terapie - miesiące lub lata z taką a taką pacjentką/pacjentem. Mnie się wydaje że trzeba mieć właśnie wybitną empatię oraz inteligencję, jak piszesz, no i końskie zdrowie, bo te historie i ci pacjenci... To dlatego terapeuci sami często idą na terapię, primo żeby poznać i leczyć swoje odchyłki, secundo żeby się odtruwać po co bardziej toksycznych pacjentach...
          • po-trafie Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 17:55
            Ja to bym chciala sie dowiedziec, co to za ksiazka konkretnie. Prosze.
            • loppe Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 19:15
              po-trafie napisała:

              > Ja to bym chciala sie dowiedziec, co to za ksiazka konkretnie. Prosze.

              "Kat miłości" i sequel "Mama i sens życia" - obie opatrzone podtytułem "opowieści psychoterapetyczne".
    • kutuzow Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 17:15
      Ostatnio dzięki wypowiedziom takim jak cytowana przez TBiS i wypowiedzi grona profesorów z "zespołem Macierewicza" dewaluuje się strasznie "marka" naszego grona naukowców.

      Tuż obok w Gazecie jest info o kolejnym profesorze:

      "Ryszard Legutko zawiadamia prokuraturę: Centrum Nauki Kopernik propaguje pornografię i zachęca do pedofilii. CNK wyłącza eksponat"

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14875785,Ryszard_Legutko_zawiadamia_prokurature__Centrum_Nauki.html#BoxSlotII3img

      • loppe Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 17:24
        Naszego??

        Nie zauważyłeś że Bienienda i Cieszewski to profesorowie amerykańscy a nie polscy. To tam uzyskali swoją pozycję naukową po ok. 20 latach pracy naukowej. Cóż, brak spostrzegawczości.
      • loppe Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 17:28
        A co do chamskiego półinteligenckiego nagłówka - rewolucja kulturalna jak w Chinach za Mao
        • kaiser.blade Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 17:44
          Panowie ? Moze pojedynek bokserski ? Partia szachow ? Walka na gole klaty ? Zapasy w kisielu ?

          Czy to zalatwi wzajemne animozje ? Przykro czytac.
          • loppe Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 17:47
            Co?
      • that.bitch.is.sick Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 17:46
        Wiesz kutuzow, ja dewaluację dyskursu ekspertów traktuję jako sprawiedliwość dziejową. Każda grupa społeczna postawiona w roli autorytetu musi w pewnym momencie zacząć tę władzę wykorzystywać tj.korumpować się i podupadać, ważne że wiąże się to z utratą kredytu zaufania. tak było z kapłanami i z szamanami, z politykami itd. Bezpieczniej przyjąć że nie ma wiedzy obiektywnej i wolnej od wartości wg mnie, fakt że niektórzy się lepiej kryją z seksizmem.
        • kaiser.blade Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 17:54
          Matematyka wydaje sie byc dosc jednoznaczna, przynajmniej w pewnym jej podstawowym wycinku. W naukach spolecznych najprawdopodobniej sprawy wygladaja jak to przedstawiasz.
      • triss_merigold6 Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 17:47
        Prof Czapiński (ten od Diagnozy Społecznej) ostatnio wyraził życzenie do dziennikarzy, żeby nie mowili do niego per "panie profesorze".
        • loppe Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 17:51
          triss_merigold6 napisała:

          > Prof Czapiński (ten od Diagnozy Społecznej) ostatnio wyraził życzenie do dzienn
          > ikarzy, żeby nie mowili do niego per "panie profesorze".


          Tak czytałem. Albo w ten sposób podkreślił grozę sytuacji nagonki na profesurę ze wszystkich stron (przypomnę że i profesor Bauman padł ofiarą, światowej sławy, także dr Lasek), albo już po resocjalizacji - jak ci profesorowie w Chinach za Mao...
          • loppe Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 17:54
            Osobiście proponuję żeby pospólstwo profesorów zostawiło w spokoju. Oni mogą ze sobą dyskutować na tematy swoje, pospólstwo ma zaś nie dać się podszczuwać na profesorów...
          • kaiser.blade Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 17:57
            Loppe, mam bardziej osobiste pytanie. Czy posiadasz tytul profesora ?
            • loppe Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 17:58
              kaiser.blade napisał:

              > Loppe, mam bardziej osobiste pytanie. Czy posiadasz tytul profesora ?


              A jak myślisz...
      • bigbadpig Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 18:23
        Legutko należy do ludzi trwale zdewaluowanych jeśli ktoś pamięta jego styl w konflikcie z grupą gimnazjalistów/licealistów (nie pamiętam dokładnie)
        • that.bitch.is.sick Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 18:52
          A Niesiołowski? To jest chyba ekspertem od wszystkiego?
          • mojemail3 Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 19:06
            that.bitch.is.sick napisała:

            > A Niesiołowski? To jest chyba ekspertem od wszystkiego?

            Współcześnie, być ekspertem to sposób na życie. Największą ilość ekspertów od wszystkiego, łącznie z profesjonalnym przyszywaniem guzików miałam okazję zobaczyć w telewizji śniadaniowej, kiedy się oddawałam lenistwu na L4...
      • loppe Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 19:21
        Proszę, jak jebana hołota wykańcza polska profesurę!

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14876256,Zmarl_prof__Henryk_Markiewicz__Wielki_uczony_i_mistrz.html#BoxWiadTxt
        • loppe Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 20:13
          Gdy rzucili się na profesorów
          Nie protestowałem, nie byłem profesorem
          Gdy...

          znacie to
          • triss_merigold6 Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 20:50
            To co stosujesz, nazywa się manipulacją.
            • loppe Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 20:54
              To co stosujesz, nazywa się manipulacją.
              • bigbadpig Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 21:30
                Jednak z tą parafrazą o "rzucaniu się na profesorów" to Cię fantazja mocno poniosła :P
                Równie dobrze mógłbyś napisać - kiedy przyszli po ukrywającego się podejrzanego o rozbój nie protestowałem... itd. itp. czy coś z tego wynika, że udało mi się to do tego zdania wcisnąć?
                Praktycznie możesz wstawić dowolną ofensywną interakcję międzyludzką do tej sentencji, absolutnie nic z tego jednak nie wynika. Równie dobrze mógłbyś zabronić każdej formy krytyki, przymusu, czy nawet rywalizacji.
                • bigbadpig Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 21:36
                  No chyba, że to nie była manipulacja tylko prowokacja a ja się dałem wkręcić :p
                  • kutuzow Re: Profesor, Doktor -jeden pies 31.10.13, 22:59
                    bigbadpig napisał:

                    > No chyba, że to nie była manipulacja tylko prowokacja a ja się dałem wkręcić :p

                    Podpowiem Ci.
                    Loppe ma focha za tę moją wypowiedź:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,147749040,147777607,czy_znasz_takie_okreslenie_.html
                    i teraz usilnie szuka "haka" na mnie. Stąd to jego "oburzenie" i ta dramatyczna retoryka :-)
    • mojemail3 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 18:00
      that.bitch.is.sick napisała:

      (...)"jakże aktualne odnośnie ewentualnych znajomości zawieranych przez internet które potrafią kończyć się źle i wcale mało zabawnie (...)"

      No właśnie nie mam doświadczenia w tej kwestii. W zamierzchłych czasach, jakieś 20 lat temu,kiedy nie umawialiśmy się przez portale internetowe, bo nie było takowych,tylko zwyczajnie, a najczęściej w grupie znajomych, nie było takiego ryzyka...Jakby któryś przekroczył granicę, byłby w towarzystwie spalony...No raczej mi się zdarzyło, na pewno, w trakcie się jednak rozmyślić...Teraz myślę,że zawsze byłam jednak w bezpiecznym środowisku ludzkim...
      • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 18:17
        Mam podobne doświadczenia.
        Nigdy nie znalazłam się w sytuacji, w której by faktycznie było blisko gwałtu, chociaż swego czasu i flirtowałam ostro i od alkoholu nie stroniłam i wśród nieznajomych ludzi sie bawiłam po klubach i akademikach.
        I też miałam sytuację, gdy wylądowałam w pokoju u chłopaka, z którym wczesniej się namiętnie całowałam na parkiecie, ale stchórzyłam i uciekłam.
        Czy obie miałyśmy aż takie szczęście, czy jednak wbrew temu, co głoszą "eksperci" zdecydowana większość męzczyzn całkiem zwyczajnie nad sobą panuje?
        • mojemail3 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 18:20
          rekreativa napisała:

          > Czy obie miałyśmy aż takie szczęście, czy jednak wbrew temu, co głoszą "eksperc
          > i" zdecydowana większość męzczyzn całkiem zwyczajnie nad sobą panuje?
          >
          W moim mniemaniu, większość jednak panuje nad sobą, a poza tym wydaje mi się,że intuicyjnie wybieramy odpowiednich facetów...nawet jeśli ani seks ani związek z tego nie wynika;-)
    • jesod Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 20:33
      Ten pan jest chyba specjalistą od seksu mechanicznego.
      To jest bardzo dziwne, że przeżycia psychiczne kobiet jest w stanie autorytatywnie ocenić tylko i wyłącznie po ich zachowaniu bezpośrednio po zdarzeniu. Chyba, jako specjaliście, w tak delikatnej materii jaką jest seks brakuje temu panu zwyczajnej ludzkiej empatii, a jednocześnie zadziwiająco bagatelizuje zachowania mężczyzn, przypisując je naturze i płci. Głupie to niestety, bo człowiek, jako taki, posiada wolną wolę, a tym samym zdolność kierowania swoimi zachowaniami i powinien odróżniać dobro o zła, przynajmniej w wydaniu standardowym.

      De facto swoją wypowiedzią pan specjalista wspiera i broni gwałcicieli chyba nie tylko z Podlasia
      www.czasbialegostoku.pl/artykul/kobiety-same-prowokuja-do-gwaltu-coraz-wiecej-seksualnych-przestepstw-w-regionie

      • bigbadpig Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:09
        W tym momencie mamy przykład tylko jednego człowieka i tej gimbazy na forach, której rozsądny człowiek znający internet naprawdę nie powinien brać pod uwagę. Jest takich więcej, jasne, ale nadal są na tyle odosobnionymi przypadkami, że jak widać wzbudzają sensację. Głos jednej osoby jest przez media przedstawiany jako reprezentacja całych społeczności, byle więcej, byle głośniej. Ktoś chce załamywać ręce nad skalą zjawiska, a jeśli codzienna rzeczywistość nie pasuje do tej diagnozy - nie wydaje się to przeszkadzać. Podobna sytuacja jak z KK który cały czas widzi ujawniających się dookoła wrogów, a tymczasem wystarczyłoby, przyjąć do wiadomości, że antykościelne media istnieją i nie ma co się po nich spodziewać nagłego nawrócenia. Podobnie dziwi mnie medialna histeria po każdej nowej wypowiedzi Terlikowskiego, ja wiem co ten koleś powie na dowolny wybrany temat, zanim to powie; a część społeczeństwa za każdym razem jest od nowa zszokowana. Teraz, dziennikarze odkryli idiotę - medialną "żyłę złota" na dwa dni - który z racji pełnionego stanowiska wzbudza sensację. Kiedyś już była podobna sytuacja rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,11645152,Ginekolog_antysemitka_bezkarna__Lekarze__Jest_niepoczytalna.html
        (nie mówię, że ten lekarz jest niepoczytalny, ale, że jest wystarczająco kontrowersyjny aby zacząć pompować temat tak jak wtedy było o antysemityźmie i oszołomstwie religjnym)
        Tacy ludzie po prostu się zdarzają kiedy weźmie się pod obserwację odpowiednio dużą próbę jednostek.
        • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:16
          A czy znasz te dane?

          "Andrzej Dominiczak w raporcie z badania pracownic i pracowników prokuratury i policji, opublikowanym w roku 2000, podaje następujące dane: prawie 38% prokuratorów i prawie 45% policjantów było zdania, że kobieta nie ma prawa przerwać niechcianego kontaktu i w tym wypadku nie ma mowy o gwałcie.



          Natomiast „wymuszenia stosunku za pomocą presji innej niż fizyczna, np. przez […] podanie środków farmakologicznych nie uważa za gwałt aż […] 29,7% prokuratorów, 39,3% policjantów. […] Z kolei doprowadzenia do obcowania płciowego wbrew woli osoby poszkodowanej przy użyciu przemocy lub groźby jej użycia, za zgwałcenie nie uważa: […] 18,9% prokuratorów i 32,6% policjantów. Wyniki te oznaczają, że dla pewnej grupy funkcjonariuszy (około 20% prokuratorów i blisko 40% policjantów) przestępstwo zgwałcenia w ogóle nie istnieje, nie ma bowiem zachowań, które skłonni byliby za zgwałcenie uznać”.

          Wprawdzie było to pare lat temu, ale nie sądzę, by owe procenty do dzisiaj znacząco spadły.
          • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:18
            Podaję ten przykład, bo osobiście g... mnie obchodzi, co sobie wypisuje jakiś frustrat na fejsie, ale to, że jego poglądy podziela 40 % policjantów to już mnie obchodzi.
          • sl.13 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 10.11.13, 19:38
            Swoja drogą, gdyby np. te środki farmakologiczne zostały podane w towarzystwie męsko-męskim, to ciekawie jakby śpiewali policjanci i prokuratorzy. Te dane są nie do pojęcia.
        • jesod Głos jednej osoby 31.10.13, 21:50
          bigbadpig napisał:
          > Głos jednej osoby jest przez media przedstawiany jako reprezentacja całych społeczności,
          > byle więcej, byle głośniej.

          No, nie. To trochę nie tak.
          Właśnie wyłuskanie z pewnej społeczności jednostek, które reprezentują je w sposób budzący zastrzeżenia i wątpliwości ma swój niezaprzeczalny plus. Nagłośnienie, że tacy ludzie istnieją i funkcjonują, mają się dobrze, piastują różnego rodzaju odpowiedzialne funkcje, często funkcje społecznego zaufania, które dają im pewną wiarygodność i glejt tego właśnie zaufania ze strony innych.

          Nagłośnienie to pewien rodzaj ostrzeżenia: bądź czujny, bądź ostrożny, nie daj się zwieść tylko przekonaniu, że taki człowiek na pewno powinien zawsze Ci pomóc i zrobi to w sposób profesjonalny - z racji wykonywanego zawodu i stanowiska. Nagłaśnianie tego typu zachowań jest formą generowania postawy ograniczonego zaufania, która jest ochronna dla naszych racji i praw oraz możliwości ich realizacji.
          Milczenie i obojętność jest przyzwoleniem na patologię i zło.
          Szukanie winy jedynie w sobie jest świadomym lub nie uniewinnianiem rzeczywistego winowajcy/przestępcy i wypieraniem problemu jako takiego.

          W tej sprawie nagłośnienie przyniosło już pewną reakcję i to jest też plus oraz informacja, że środowisko odcina się od poglądów tego pana specjalisty.
          ponton.natemat.pl/80401,seksuolog-zgwalcone-kobiety-sa-same-sobie-winne-ponton-protestuje
    • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:05
      Pomijając wszystko inne:

      > "Poszła z facetem na drinka lub spotkanie i potem jest zdziwiona, że doszło wbrew jej woli do stosunku – powiedział Boćkowski."

      > "Poszła z facetem na drinka lub spotkanie i potem jest zdziwiona, że doszło wbrew jej woli do stosunku – powiedział Boćkowski."

      > " Tu są dwie różne kwestie, należy rozróżnić gwałt, gdy kobieta zostaje zaatakowana, potraktowana w sposób bestialski, a co innego, gdy poszła z facetem na drinka lub spotkanie i potem jest zdziwiona, że doszło wbrew jej woli do stosunku – powiedział dr Boćkowski."


      Eeee... Nie dosłyszałem, co powiedział Boćkowski?

      :)))
      • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:34
        A w temacie.

        Takie wypowiedzi są wybitnie szkodliwe, ponieważ tworzą klimat do wychylenia się wahadła w drugą stronę, czego już zaczęliśmy mieć przykłady. Np. wypowiedź prof. Płatek tutaj:

        m.trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,106540,14871910,Internauci_o_zgwalconej_20_latce___Trzeba_miec_cos.html
        "Konwencja wymaga uznania dla autonomii seksualnej. Autonomia seksualna wymaga, aby do zbliżenia seksualnego dochodziło wtedy i tylko wtedy, gdy osoby w taką relację wchodzące dawały na nią dojrzałą, nieprzymuszoną, entuzjastyczną zgodę. Wymaga dobrowolnego, świadomego, niepozostawiającego żadnych wątpliwości TAK. Wymaga tego, aby Tak znaczyło Tak. Polskie prawo karne ogranicza się zaledwie do wolności seksualnej, gdzie Nie ma znaczyć Nie... Uwaga! Polski mężczyzna to gwałciciel! "

        Mógłbym oczywiście rżnąć głupa i iść na łatwiznę mówiąc "tak" musi paść również ze strony faceta, inaczej kobieta gwałci, etc. Ale wszyscy wiemy, jak wygląda sytuacja na seksualnym rynku, po czyjej stronie jest podaż, a po czyjej popyt. Więc sobie daruję takie płytkie zagrywki.

        Zapytam tylko, kto określa, czy zgoda jest odpowiednio dojrzała i entuzjastyczna. Czy ew. zgoda może na taką wyglądać, np. aż do rana, kiedy to jedna ze stron się rozmyśli i wniesie oskarżenie?
        • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:45
          yoric napisał:

          > Mógłbym oczywiście rżnąć głupa i iść na łatwiznę mówiąc "tak" musi paść również
          > ze strony faceta, inaczej kobieta gwałci, etc. Ale wszyscy wiemy, jak wygląda
          > sytuacja na seksualnym rynku, po czyjej stronie jest podaż, a po czyjej popyt.
          > Więc sobie daruję takie płytkie zagrywki.

          Ale kobieta również może zgwałcić faceta, np. strap-on'em :)
          Więc to nie takie znowu niemożliwe ;) I myślę, że większość panów w takiej sytuacji też wolałaby, żeby jasno interpretować ich zdanie na temat dalszego rozwoju wypadków...
          • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:53
            Wiesz kaiser, jednak upomnę Cie w tym momencie.
            Ja wiem, że istnieje taka tendencja, by przy sugestii na temat zgwałcenia faceta sobie pochichotać, ale proponuję jednak uzyć wyobraźni i pomyśleć, jakbyś się czuł, gdybyś po drinku stracił świadomość, a ocknął się z krwią na udach i zajebistym bólem dupy.
            • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:56
              rekreativa napisała:

              > Wiesz kaiser, jednak upomnę Cie w tym momencie.
              > Ja wiem, że istnieje taka tendencja, by przy sugestii na temat zgwałcenia facet
              > a sobie pochichotać, ale proponuję jednak uzyć wyobraźni i pomyśleć, jakbyś się
              > czuł, gdybyś po drinku stracił świadomość, a ocknął się z krwią na udach i zaj
              > ebistym bólem dupy.

              Wyluzuj, R. Wiem żem komediant (albo raczej pajac), ale tą razą ja to napisałem w stu procentach na serio. Facet może być zgwałcony, chociażby tak jak wspomniałem. Dla większości to nie byłoby specjalnie śmieszne, zgoda.
              • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 22:02
                Przyznaję szczerze: w temacie gwałtu nie potrafie wyluzować, ani żartować.
                • jesod Przyznaję szczerze 31.10.13, 22:10
                  rekreativa napisała:
                  > Przyznaję szczerze: w temacie gwałtu nie potrafie wyluzować, ani żartować.

                  Bardzo słusznie.
                  "NIE znaczy zawsze NIE" i... nie ma o czym dyskutować.
                • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 22:21
                  rekreativa napisała:

                  > Przyznaję szczerze: w temacie gwałtu nie potrafie wyluzować, ani żartować.

                  Ja też nie, jak w każdej kwestii związanej z zadawaniem komuś bólu, przemocą, okrucieństwem.
                  Ale, wyłamię się, uważam że to wcale nie jest aż tak jednoznaczne jak piszesz.
                  Między zdobywaniem, przełamywaniem pewnego naturalnego oporu kobiety, który jest próbą sił, testem męskiej sprawności itd. a zwyczajną seksualną nachalnością granica jest cienka i niejednoznaczna. Myślę że o to chodzi yoricowi. BYĆ MOŻE o to chodzi panu seksuologowi. Chociaż wątpię.
                  Mimo wszystko - pewne sygnały są dość oczywiste i te zawsze trzeba respektować. Jak ktoś mówi nie, to mówi nie. Kiedy ktoś mówi spierdalaj, to udaję się bezzwłocznie w inną stronę. Nawet jeśli za chwilę ta osoba przemyśli sytuację i stwierdzi, że w sumie to fajnie by było. No niestety, teraz to ja mam to w dupie, bo trza być odpowiedzialnym za to co się mówi.
                  Ale gdybyśmy mieli być tacy zgodni i oboje "na tak", to flirt wyglądałby mniej więcej w ten sposób:
                  Mężczyzna - witam ! Jest pani dla mnie bardzo atrakcyjna seksualnie, chciałbym zaproponować obcowanie płciowe !
                  Kobieta - O, jestem zdecydowanie za. To może pan zaproponuje gdzie moglibyśmy odbyć kopulację ?

                  Trochę idiotyczne, nie ?
                  Same pisałyście, że mężczyzna musi się trochę postarać. No to jak ma się starać, jeśli jego zachowanie może zahaczyć o napaść, molestowanie czy co tam sobie życzysz ? To jest delikatny temat, tak jak z tzw. molestowaniem seksualnym.
                  Człowiek zupełnie obojętny seksualnie nikogo nie zdobędzie, a stając się nieobojętny może zostać oskarżony o naruszanie czyichś granic.
                  Dla większości osób, na szczęście, te granice przebiegają w dość podobnych miejscach.
                  • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 22:35
                    Ale naprawdę nie widzę potrzeby tej groteskowości w opisie sytuacji, jaką uprawiacie z yorikiem, ponieważ, jak sam mówisz: większość ludzi pojmuje, gdzie przebiega granica i ani facet nie ma problemu z odczytaniem zachęty kobiecej, ani nie trafia na dziwaczki, które w trakcie ujeżdżania pana zaczynają krzyczeć: wyjmij!, a nastepnego dnia idą na policję.
                    • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 22:41
                      No o sytuacji typu "wyjmij" to nie słyszałem, fakt. Ale myślę, że to było takie umyślne przejaskrawienie. Zresztą - co ja się będę bawił w adwokata yorica, niech sam odpowie.
                      • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 23:56
                        Można wymyslić więcej takich sytuacji, np. on chce wyjąć, żeby skończyć na zewnątrz, a ona go przytrzyma. Gwałt?
                        Ludzie robią w łóżku dużo różnych rzeczy, które nie zawsze przedtem wyszczególniają w pisemnej umowie.
                        A co do groteskowości, to większość ludzi może i wyczuwa granicę, ale ja tak samo mogę powiedzieć, po co te lamenty, przecież większość ludzi nie gwałci.
                        A ludzie mogą mieć zdrowy rozsądek, ale nie musi mieć go sąd, który ma przede wszystkim paragraf.
                        To jest jak ktoś chodzi po mieście z naładowaną spluwą, a ludzie mówią, daj spokój, komu to przeszkadza, przecież on jej nie użyje, ma zdrowy rozsądek.
                  • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 22:39
                    kaiser.blade napisał: > Same pisałyście, że mężczyzna musi się trochę postarać. No to jak ma się starać
                    > , jeśli jego zachowanie może zahaczyć o napaść, molestowanie czy co tam sobie ż
                    > yczysz ? To jest delikatny temat, tak jak z tzw. molestowaniem seksualnym.
                    > Człowiek zupełnie obojętny seksualnie nikogo nie zdobędzie, a stając się nieobo
                    > jętny może zostać oskarżony o naruszanie czyichś granic.

                    Dzięki Bogu większość ludzi nie jest debilami bez empatii. Skoro wiesz że Twój szef jest dzisiaj wkurwiony i lepiej mu schodzić z drogi, to dasz sobie radę z odczytem kobiecego chcenia.
                    Wbrew pozorom gwałty nie są takie rzadkie. Z moim koleżanek z lat studenckich ponad połowa doświadczyła przemocy seksualnej. Najczęściej od znanych im osób. Z takimi rzeczami nikt się nie obnosi i nie idzie na policję.
                  • jesod Nawet jeśli za chwilę ta osoba 31.10.13, 23:13
                    kaiser.blade napisał:
                    > Nawet jeśli za chwilę ta osoba przemyśli sytuację i stwierdzi, że w sumie to fajnie by było. No > niestety, teraz to ja mam to w dupie, bo trza być odpowiedzialnym za to co się mówi.

                    Nie zostawiasz przestrzeni na rozterki i czas? Dziwne... Poza tym, w efekcie to Ty wyglądasz na obrażonego pod sztandarem odpowiedzialności za słowo.
                    Doskok na babeczkę się nie udał, zabrali wiaderko i łopatkę - to... nie będę się bawił w tej piaskownicy.

                    kaiser.blade napisał:
                    > Same pisałyście, że mężczyzna musi się trochę postarać.

                    Ma się starać w czasie i w przestrzeni - to już sygnalizowałam wcześniej.
                    Wiadomo również, że wszystko ma swój czas i miejsce (okoliczności) i ten tzw. właściwy moment, ale LENIWY GUZIEC bywa zbyt leniwy, by to dostrzec.
                    Chce teraz, natychmiast, zaraz oraz dodatkowo ma przekonanie, że mu to się należy, więc nie znosi oporu. Mało tego, opór traktuje jak naruszenie swoich praw i obrazę majestatu. A z perspektywy chłopczyka z piaskownicy: no zabrali mu takie fajne zabawki, a on akurat chciał się trochę pobawić. Zepsuli mu dzień i jego plan.

                    kaiser.blade napisał:
                    > Człowiek zupełnie obojętny seksualnie nikogo nie zdobędzie, a stając się nieobo
                    > jętny może zostać oskarżony o naruszanie czyichś granic.

                    Człowiek nieobojętny seksualnie jest nastawiony tylko na zdobywanie? Zdobywanie czasem bywa łagodniejszą formą agresji, jeśli temat potraktujemy przedmiotowo.
                    Nieobojętny nie oznacza namolny, nachalny i natrętny oraz zdeterminowany na zdobycz.
                    Zdobycie nie oznacza stanu posiadania w celu użycia.
        • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:48
          " Zapytam tylko, kto określa, czy zgoda jest odpowiednio dojrzała i entuzjastyczn
          > a."

          Ale chyba Ty nie masz problemu z oceną, czy dana pani przyjmuje Twe zaloty z ochotą, czy bez entuzjazmu?
          • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:53
            rekreativa napisała:

            > Ale chyba Ty nie masz problemu z oceną, czy dana pani przyjmuje Twe zaloty z oc
            > hotą, czy bez entuzjazmu?

            Teraz to większość facetów nie ma problemu.
            Szanują kobiety, oddalając się posłusznie.
            I tylko nie wiedzieć czemu, jak odchodzą, to widać jak na plecach podynduje przylepiona karteluszka z wypisanym nerwowym charakterem pisma "LENIWY GUZIEC".
            Dziwne ?
            • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 31.10.13, 21:59
              Sorry, kaiser, ale przedstawiacie wizję świata, którego ja po prostu nie znam.
              Też bywałam w klubach, akademikach, na imprezach, też popijałam alkohole, tez rozmaici chłopcy sie przystawiali i naprawdę nie rozumiem, jak ktokowleik mógłby moje konkretne zachowania źle zinterpretować. To musiałby być, za przeproszeniem, jakiś debil, który uciekł z buszu i nie zna podstawowych gestów ludzkich.
          • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 13:12
            > Ale chyba Ty nie masz problemu z oceną, czy dana pani przyjmuje Twe zaloty z oc
            > hotą, czy bez entuzjazmu?

            Myślisz, że to tak wygląda, z entuzjazmem, "przeleć mnie bo jestem łatwa"? Zwykle jest "nie, nie, nie - nie rozpinaj tego stanika, bo ja nie jestem taka". To znaczy "nie rozpinaj"? NIE, to znaczy "niech ten stanik sam się rozepnie za 2 minuty".
            "Majtek nie zdejmuj, bo ja tutaj przyszłam spać w Twoim łóżku bez ubrania, ale w majtkach". Należy powiedzieć "masz rację, nie powinniśmy tego robić" i za 2 minuty zdjąć majtki. I trzeba wykonać cały taniec od początku do końca, bo inaczej kobieta źle się poczuje.

            Tylko że paragraf jest słabo czuły na takie kwestie.
            • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 13:22
              Tak mi sie wydaje, ze kobiety bylyby niepocieszone gdyby je az tak doslownie traktowac. Jak przyszla w majtkach, to majtek nie sciagac, tylko to uszanowac, obrocic sie dupa i zasnac :) Albo jeszcze okrutniej - tylko przytulic i zasnac. Przeciez po paru takich akcjach wzajemnego okazywania sobie respektu laska wyszlaby w srodku nocy i poszla z piana w sina dal.
              To jest sprowadzane do absurdu, bo kazdy w glebi duszy rozumie czym jest opor silny i stanowczy, a czym krygowanie sie i zaloty.
              • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 13:42
                > bo kazdy w glebi duszy rozumie czym jest opor s
                > ilny i stanowczy, a czym krygowanie sie i zaloty.

                każdy rozumie, ale konwencja wymaga, żeby nie tylko nie było oporu, ani silnego i stanowczego, ani jakiegokolwiek, ale żeby była dojrzała i entuzjastyczna zgoda.
                • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 17:32
                  Ja rozumiem jak najbardziej, że ta droga w kierunku uzyskania zdecydowanego "tak" może się wydawać absurdalna i w zwyczajnych, zdrowych okolicznościach zalotów taka by była.
                  Natomiast moge też zrozumieć, skąd taki pomysł. Bo jesli uznamy, że nie potrzeba wyrażonej zgody do odbycia stosunku, a wystarczy brak niezgody, to wówczas wykorzystanie np. pijanej w sztok panny nie bardzo by podchodziło pod gwałt. No bo przecież nie oponowała, czyli nie wyraziła żadnego "nie".
                  • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 17:54
                    To by bylo wykorzystanie stanu, w ktorym nie ma mozliwosci oceny sytuacji, wiec nie ma mozliwosci podejmowania decyzji.
                    Powiedzialbym raczej o sytuacji, w ktorej facet przelecialby swiadoma sytuacji laske bez slowa protestu z jej strony, a ona na drugi dzien zglosilaby gwalt. To by bylo bardziej problematyczne, gdyby on ja rozebral i zabral sie do rzeczy a ona lezala jak mumia i nic nie robila. hmm...
                    • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 18:13
                      Hm...
                      Powiedz mi szczerze, wyobrażasz sobie, że zaczynasz rozbierać laskę, a ona nic, oczy w słup, bezwolna kukła i Ty kontynuujesz aż do samego końca?
                      Naprawdę nie zastanowiłoby Cię, nie tknęło, dlaczego ona sie tak dziwnie zachowuje, tylko bys po prostu jechal jak na dmuchance?
                  • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 22:30
                    > Ja rozumiem jak najbardziej, że ta droga w kierunku uzyskania zdecydowanego "ta
                    > k" może się wydawać absurdalna ...
                    > Natomiast moge też zrozumieć, skąd taki pomysł.

                    tak jest. Kij ma dwa końce, Ty wskazujesz jeden, ja drugi.
                    Moim zdaniem wszystko to da się zapisać w definicji, tj. że musi być możliwość bezpiecznego wyrażenia sprzeciwu, tj. musi być jasne, że sprzeciw nie spotka się z negatywnymi konsekwencjami.

                    Natomiast niepokoi mnie wychylenie wahadał w drugą stronę.
                    Niepokoi mnie casus Assange'a i że laska, która się na drugi dzień rozmyśli może mnie wsadzić do paki.
                    Niepokoi mnie tworzenie definicji, które z części facetów uprawiających seks robią gwałcicieli.
                    • sl.13 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 10.11.13, 19:53
                      No ale z tym Assange chyba chodzi o to, że w Norwegii jest takie prawo, że jeśli osoba z którą uprawiałeś seks odmawia zrobienia testu na HIV/choroby weneryczne, to możesz to gdzieś tam zgłosić i taką osobę można do tego testu zmusić. Jeśli coś pokręciłam, niech ktoś poprawi, ale na pewno nie chodziło o to, że babce na drugi dzień się odwidziało i jest, że koleś ja zgwałcił - to nasze media tak lubią ujmować newsy
                      • sl.13 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 10.11.13, 20:04
                        Znaczy się w Szwecji.
            • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 18:40
              yoric napisał:

              > Myślisz, że to tak wygląda, z entuzjazmem, "przeleć mnie bo jestem łatwa"? Zwyk
              > le jest "nie, nie, nie - nie rozpinaj tego stanika, bo ja nie jestem taka". To
              > znaczy "nie rozpinaj"? NIE, to znaczy "niech ten stanik sam się rozepnie za 2 m
              > inuty".
              > "Majtek nie zdejmuj, bo ja tutaj przyszłam spać w Twoim łóżku bez ubrania, ale
              > w majtkach". Należy powiedzieć "masz rację, nie powinniśmy tego robić" i za 2 m
              > inuty zdjąć majtki. I trzeba wykonać cały taniec od początku do końca, bo inacz
              > ej kobieta źle się poczuje.

              To seks z kobietami TAAAAK wyglada? A ja myslalam, ze krzycza od wejscia 'FUCK ME!', ewentualnie dobieraja sie juz do rozporka w windzie albo na schodach. Nawet w filmach seks tak nie wyglada. Powaznie pisze. Czy to jest czeste?
              • mojemail3 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 19:06
                hello-kitty2 napisała:

                (...)"A ja myslalam, ze krzycza od wejscia 'FUCK ME!', ewentualnie dobieraja sie juz do rozporka w windzie albo na schodach. Nawet w filmach seks tak nie wyglada. Powaznie pisze. Czy to jest czeste?(...)"

                No ja ze swym ślubnym przerabiam zwykle to od " ewentualnie" a opisy yorica kojarzą mi się z filmem czechosłowackiej Nowej Fali np. "Miłość blondynki" ( Formana!) ...takie słodkie i pensjonarskie;-)
                • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 19:40
                  mojemail3 napisała:

                  > hello-kitty2 napisała:
                  >
                  > (...)"ewentualnie dobieraja si
                  > e juz do rozporka w windzie albo na schodach. Nawet w filmach seks tak nie wygl
                  > ada. Powaznie pisze. Czy to jest czeste?(...)"
                  >
                  > No ja ze swym ślubnym przerabiam zwykle to od " ewentualnie" a opisy yorica koj
                  > arzą mi się z filmem czechosłowackiej Nowej Fali np. "Miłość blondynki" ( Forma
                  > na!) ...takie słodkie i pensjonarskie;-)

                  No to 'od ewentualnie' brzmi swojsko i entuzjastycznie. Wtedy wyraznie widac, ze Wam razem po drodze bylo :) A z tych opisow Yorica to nie bardzo wiem czemu sluza te zabiegi? Maja spowodowac wzrost napiecia?
                  • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 19:49
                    E, nie :) Widac z takimi niewinnymi glupiutkimi kozkami sypia :) Chcialabym, ale sie boje...
                    • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 20:14
                      O mój boże, to chyba oczywiste, że nie piszę o seksie w związku.
                      Piszę o sytuacji, którą wspomniałem wyżej, facet i babka są na drugiej 'randce', albo nawet dopiero się poznali, idą do niego, i wtedy się zaczyna szopka. Czasem jest jej mniej, czasem więcej, a czasem w ogóle nie ma seksu, bo 'za wcześnie'.
                      To uogólnienie zjawiska znanego światu jako LMR - last minute resistance - które dobrze opisują PUA.
                      • mojemail3 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 21:56
                        yoric napisał:

                        (...)"Piszę o sytuacji, którą wspomniałem wyżej, facet i babka są na drugiej 'randce', albo nawet dopiero się poznali, idą do niego, i wtedy się zaczyna szopka. Czasem jest jej mniej, czasem więcej, a czasem w ogóle nie ma seksu, bo 'za wcześnie (...)"

                        A to nie, to takich sytuacji nie znam i na szczęście już nie poznam;-)
                        Musiałabym upaść na głowę żeby pójść do świeżo poznanego kolesia na chatę.
                        Natomiast przejście od przyjażni do miłości odbyło się w moim najważniejszym związku w życiu na pewnym materacu, który do tej pory wspominamy z lubością...
                  • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 20:13
                    hello-kitty2 napisała: A z tych opisow Yorica to nie bardzo wiem czemu s
                    > luza te zabiegi? Maja spowodowac wzrost napiecia?

                    W opcji "pieprz mnie", ona chce się pieprzyć. W opcji "nie chcę wyjść na łatwą", ona nie chce wyjśc na łatwą:))))
                    • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 20:16
                      zawle napisała: > W opcji "pieprz mnie", ona chce się pieprzyć. W opcji "nie chcę wyjść na łatwą"
                      > , ona nie chce wyjśc na łatwą:))))

                      Gdyby ludzie mówili prawdę. Bo może być tak że w opcji "pieprz mnie" ona chce wyjść na gorącą, a w opcji " nie chcę wyjść na łatwą" ona chce się pieprzyć. Albo całkiem inaczej:)))
                      • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 20:20
                        Goraca kobieta to ta, co otumani pigulka gwaltu, skrepuje, a potem godzinami przypala zelazkiem ? :)
                        • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 20:37
                          kaiser.blade napisał:

                          > Goraca kobieta to ta, co otumani pigulka gwaltu, skrepuje, a potem godzinami pr
                          > zypala zelazkiem ? :)

                          Nie, to ta co ma nienaturalne potrzeby seksualne. Poprzez słowo naturalne rozumiem " idealne dla faceta". Nie chce wtedy gdy on jest zmęczony ( bo w przyszłości może mu nie stanąć), chce gdy ona ma chęć ( bo w przyszłości może mu nie stanąć).
                          • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 20:38
                            Nie ona ma chęci, tylko ON, oczywiście ON
                        • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 20:38
                          Twoje fantazje zaczynają mnie niepokoić.

                          :P
                    • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 20:17
                      muhahah, to bylo dobre :) Ale bardzo trafne przy okazji.
                  • mojemail3 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 21:51
                    hello-kitty2 napisała:

                    (...)"No to 'od ewentualnie' brzmi swojsko i entuzjastycznie. Wtedy wyraznie widac, ze Wam razem po drodze bylo :) A z tych opisow Yorica to nie bardzo wiem czemu sluza te zabiegi? Maja spowodowac wzrost napiecia?"

                    Tak było w istocie. Ale widzisz,mi jednak nie mieści się w głowie iść na chatę do kogoś poznanego w barze czy innej rozrywkowej instytucji, stąd jestem zwolenniczką bezpiecznego seksu, z kimś kogo znam i ufam...
                    Może te zabiegi są konieczne dla świeżo poznanej lali i stąd to krygowanie się,żeby robić wrażenie trudnej, czy jak??? " Nie mam jasności w temacie Marioli" ;-) ( Młynarski...)
                    • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 23:27
                      mojemail3 napisała:

                      > Tak było w istocie. Ale widzisz,mi jednak nie mieści się w głowie iść na chatę
                      > do kogoś poznanego w barze czy innej rozrywkowej instytucji, stąd jestem zwolen
                      > niczką bezpiecznego seksu, z kimś kogo znam i ufam...
                      > Może te zabiegi są konieczne dla świeżo poznanej lali i stąd to krygowanie się,
                      > żeby robić wrażenie trudnej, czy jak??? " Nie mam jasności w temacie Marioli" ;
                      > -) ( Młynarski...)

                      Tez dla mnie sprawa nieznana, bo ja ide wylacznie wtedy, jak jestem pewna, ze 'TEGO' chce, dlatego nie mam po co sie migac. Dopoki nie jestem pewna to nigdy nie udaje sie w zadne miejsce odosobnione z facetem, o chacie nie wspominajac. Bujam sie wtedy z nim wylacznie w miejscach publicznych z masa ludzi w tle.
                      Ostatnio mam taka sytucje z jednym gosciem - ojcem kolegi syna w szkole. Oni sie razem bawia po zajeciach albo u mnie albo u niego w piatki. Wtedy ten kolega zostaje pod opieka ojca, matka pracuje i ten facet mnie non stop ciagnie do chaty, nawet do tego stopnia, ze jak ja mam tych chlopcow zabrac do siebie po szkole to on mnie ciagnie, zebym poszla z nim po rower dla tego chlopca. Ja mowie, po co mi ten rower, zeby mi szesciolatek wyskoczyl na ulice na tym rowerze, jak ja go uplinuje, wole zabrac ich samochodem albo sie kawalek przejsc. Babka, jego zona w pracy, on mnie na drinka ciagnie pod przykrywka zabaw dzieci. NIGDY do tego domu nie wchodze, czekam przed drzwiami, chyba, ze ta matka jest. Co za krepujaca sytuacja, nie?
                      • mojemail3 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 23:30
                        hello-kitty2 napisała:

                        (...)"Babka, jego zona w pracy, on mnie na drinka ciagnie pod przykrywka zabaw dzieci. NIGDY do tego domu nie wchodze, czekam przed drzwiami, chyba, ze ta matka jest. Co za krepujaca sytuacja, nie?"

                        Co za dziad przebrzydły,a chociaż wygląda na wartego grzechu?
                        • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 23:39
                          mojemail3 napisała:

                          > Co za dziad przebrzydły,a chociaż wygląda na wartego grzechu?

                          Nie, wg mnie nie, tzn chwalil sie robota w Amsterdamie i fajnie sie ubiera ale zbrzydzil mi sie tym, ze dzieciaki wykorzystuje, a jego syn jest bardzo fajnym chlopcem, podoba mi sie bardzo na przyjaciela mojego syna. Sluchaj no stoje przed tymi drzwiami i wolam syna do wyjscia, a on odsyla go, zeby poszedl sie tam jeszcze do ogrodu dobrze pozegnac z innym dzieckiem sasiadow!? Ja go wolam przez prog, ze idziemy, no przeciez to widac, ze sie denerwuje. A w ogole to on by mi nic nie zrobil w tym domu, bo przeciez dzieci sa, drzwi pootwierane ale nie chce dawac znaku, ze moze bym byla chetna czy cos. Chyba, ze to zle interpretuje? A jak od do mnie przychodzi po odbior to zawsze trzymam kolezanke, hehe nieraz ona sie juz spieszy do domu, a ja ja prosze no jeszcze kawy? :)
                          • mojemail3 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 23:57
                            hello-kitty2 napisała:

                            > Chyba, ze to zle interpretuje? A jak od do mnie przychodzi po odbior to zawsze trzymam kolezanke, hehe nieraz ona sie juz spieszy do domu, a ja ja prosze no jeszcze kawy? :)

                            Kitty, a co Ty się nad nim w ogóle zastanawiasz, pisałaś kiedyś,że z żonatymi nie sypiasz, to szkoda w ogóle cennej energii życiowej na zastanawianie się ;-)
                            Ostatnio na zebraniu w przedszkolu tak się rozejrzałam i stwierdziłam,ze ci tatusiowie to nic ciekawego, mimo że młodsi pewnie o dekadę ode mnie...Mój stary wypadł najlepiej;-)

                            A ja czasu nie tracę, oglądam "Seks w wielkim mieście" i...robię pierogi ( wiem, to nie forum kulinarne;-) jutro będę wysypywać mąkę z laptopa...
                            paaaaaaa
                            • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 00:03
                              mojemail3 napisała:

                              i...robię pierogi ( wiem
                              > , to nie forum kulinarne;-) jutro będę wysypywać mąkę z laptopa...
                              > paaaaaaa

                              Oj szarpalabym z kapusta i skwarkami:-) pa
              • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 19:38
                Kitty, nawet z ta sama kobieta seks raz wyglada na zasadzie 'fuck me !!' a raz 'przyszlam sobie tylko tak, polnaga polezec obok'. Wiec pewnie zalezy od masy czynnikow, nie tylko od samej zainteresowanej :)
              • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 20:00
                Czy co jest częste?
                • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 20:50
                  yoric napisał:

                  > Czy co jest częste?

                  LMR - last minute resistance.

                  Czy czesciej zdarza sie statystycznie babka, ktora idzie z Toba pierwszy raz do lozka, po tym jak sama powiedziala Ci wprost, ze chce sie z Toba pieprzyc i chce zebys ja teraz ze soba zabral, zeby to zrobic i to robi, bez zadnego resistance? Lub inaczej: jak czesto sie taka trafia?

                  Sluchaj to nie jest podchwytliwe pytanie, chce sie tylko dowiedziec, bo ja takimi danymi nie dysponuje, a Ty tak.
                  • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 22:12
                    Twój wpis był niejasny :).

                    Bardzo częste - jakaś forma LMR występuje praktycznie zawsze. Moim zdaniem jest to granie na związek ('jak mu się oddam za szybko, nie będzie mnie szanował'). LMR nie ma tylko jak np. nie ma czasu (bo np. któreś jutro wyjeżdża), albo są jakieś dodatkowe czynniki, np. facet jest dla kobiety 'idolem' i zdobyczą.

                    > po tym jak sama powiedziala Ci wprost, ze chce sie z Toba pieprzyc i ch
                    > ce zebys ja teraz ze soba zabral

                    no właśnie o tym mówię. To tak nie wygląda. Idziemy do mnie nie na seks, tylko na drinka. Przenosimy się do sypialni nie na seks, tylko żeby obejrzeć film. Co Ty myślisz, że one są łatwe? :). I lepiej niech tak zostanie, ostatnia laska, która mi otwarcie oznajmiła ("dobrze, to jedziemy do Ciebie na seks") uciekła mi potem z łóżka w opisywanych tu przeze mnie po pijaku dramatycznych okolicznościach, ku uciesze pół Forum z HK na czele :).
                    • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 22:54
                      yoric napisał:

                      > Co Ty myślisz, że one są łatwe? :)

                      Nie są, ale jak chcą Ci przywalić, to mówią, że są, tylko ty taka dupa jesteś. :P
                    • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 23:04
                      yoric napisał:

                      > Twój wpis był niejasny :).
                      >
                      > Bardzo częste - jakaś forma LMR występuje praktycznie zawsze. Moim zdaniem jest
                      > to granie na związek ('jak mu się oddam za szybko, nie będzie mnie szanował').
                      > LMR nie ma tylko jak np. nie ma czasu (bo np. któreś jutro wyjeżdża), albo są
                      > jakieś dodatkowe czynniki, np. facet jest dla kobiety 'idolem' i zdobyczą.
                      >
                      > > po tym jak sama powiedziala Ci wprost, ze chce sie z Toba pieprzyc i ch
                      > > ce zebys ja teraz ze soba zabral
                      >
                      > no właśnie o tym mówię. To tak nie wygląda. Idziemy do mnie nie na seks, tylko
                      > na drinka. Przenosimy się do sypialni nie na seks, tylko żeby obejrzeć film. Co
                      > Ty myślisz, że one są łatwe? :). I lepiej niech tak zostanie, ostatnia laska,
                      > która mi otwarcie oznajmiła ("dobrze, to jedziemy do Ciebie na seks") uciekła m
                      > i potem z łóżka w opisywanych tu przeze mnie po pijaku dramatycznych okolicznoś
                      > ciach, ku uciesze pół Forum z HK na czele :).

                      :-) Nie docenialam Cie jako zrodla informacji. Dobrze, to podpowiedziales mi, ze jakby mi zdarzylo sie puscic bez last minute resistance to moge uzyc wymowki, ze jutro wyjezdzam :)

                      Mam dyskretne pytanie: te "dramatyczne okolicznosci" byly spowodowane po czesci jej bezposrednioscia czy faktem, ze nie podtrzymala nalezycie tego, co zalozyla i o czym Cie wprost poinformowala, po angielsku bysmy to okreslili 'she didn't deliver'?

                      I zmierzajac wprost do mojego pytania: czy jezeli ja nie mam w swoim repertuarze LMR to powinnam to wprowadzic? Dla powodzenia akcji? Rozmawiamy oczywiscie kontaktach seksualnych bez zwiazku/ nie zmierzajacych do zwiazku.
                      • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 23:11
                        Kitty, trafiłaś kiedyś na faceta z LMR ? :D
                        • mojemail3 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 23:25
                          kaiser.blade napisał:

                          > Kitty, trafiłaś kiedyś na faceta z LMR ? :D

                          Jestem z innej bajki, zawle miała rację jak zawsze ;-) bo dla mnie LMR -leśny materiał rozmnożeniowy...
                          A przy okazji, co do technik PUA zachwalanych przez Yorica, niektórzy się tego uczyć nie muszą, mają to we krwi...pamiętam jak mnie mój ślubny ubawił, jak na wspomnianym materacu powiedział: a może zaczekamy do ślubu ??? Niezły był ;-)
                        • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 23:31
                          kaiser.blade napisał:

                          > Kitty, trafiłaś kiedyś na faceta z LMR ? :D

                          :-) Tak na Last Minute Cock Resistance to jak najbardziej! :)
                          • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 08:28
                            Wow, ciekawe ! A mozesz to jakos blizej opisac ? Jak to wyglada ?
                            • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 10:18
                              kaiser.blade napisał:

                              > Wow, ciekawe ! A mozesz to jakos blizej opisac ? Jak to wyglada ?


                              Nie wiem czy to było do mnie, ale...
                              Czasami obserwuję prowokacyjne zachowania kobiet. A potem lamenty że facet przekroczył jakąś granicę/co on sobie wyobrażał/ Ci podli ludzie.
                              Takim prowokacyjnym zachowaniem jest unikanie wzroku/spuszczenie oczu, unikanie wejścia w normalne relacje społeczne/wchodzenie w relacje bliższe niż normalne. Powiem szczerze że sama często to wykorzystuję przy ewentualnym podrywie/manipulowaniu facetem. Mnie osobiście raz zaskoczyła taka sytuacja i od tamtej pory po głębszej analizie kontroluję to. Tylko błagam...bez analizy i spotęgowanej dyskusji na temat GWAŁTU:)
                              • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 10:59
                                zawle napisała:

                                > Czasami obserwuję prowokacyjne zachowania kobiet. A potem lamenty że facet prze
                                > kroczył jakąś granicę/co on sobie wyobrażał/ Ci podli ludzie.
                                > Takim prowokacyjnym zachowaniem jest unikanie wzroku/spuszczenie oczu, unikanie
                                > wejścia w normalne relacje społeczne/wchodzenie w relacje bliższe niż normalne
                                > . Powiem szczerze że sama często to wykorzystuję przy ewentualnym podrywie/mani
                                > pulowaniu facetem. Mnie osobiście raz zaskoczyła taka sytuacja i od tamtej pory
                                > po głębszej analizie kontroluję to. Tylko błagam...bez analizy i spotęgowanej
                                > dyskusji na temat GWAŁTU:)

                                Prosisz zeby bez analizy ale to ciekawe. Co rozumiesz przez wchodzenie w relacje blizsze niz normalne i czy to jest mozliwe, skoro go unikam? Czy unikam tylko wzroku? A kontaktu nie unikam?
                                • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 11:53
                                  hello-kitty2 napisała: > Prosisz zeby bez analizy ale to ciekawe. Co rozumiesz przez wchodzenie w relacj
                                  > e blizsze niz normalne i czy to jest mozliwe, skoro go unikam? Czy unikam tylko
                                  > wzroku? A kontaktu nie unikam?

                                  Bliższe niż normalne. To chyba każdy wie, na czym polega ogólnie przyjęty kanon wchodzenia w dane relacje społeczne. Pracując w pewnej instytucji miałam problemy z panem, który musztrował dzieciaki. Usiłując rozwiązać problem, starałam się znaleźć jego przyczynę. Okazało się że pan jest byłym wojskowym, który miał wdrukowane pewne skrypty. Ponieważ te nasze rozmowy odbywały się w godzinach wieczornych i były bardzo osobiste, przez co obowiązywała atmosfera życzliwości, doświadczyłam wylewu uczuć innych niż w relacjach pracowniczych. Pan się zakochał.
                                  To jeden z przykładów. Wchodzenia w relacje bliższe niż przyjęte.
                                  Unikanie to raczej unikanie wejścia w relacje? A przecież wasze dzieci bywają u siebie, przyjaźnią się. Ty to swoim zachowaniem negujesz. Unikasz. Wprowadzasz niepokój. Jesteś niedostępna. A niedostępność często bywa przez facetów traktowana jako deklaracja, rzucenie rękawicy. I przypisywana sferze seksualnej. Unikanie wzroku, kontaktu sugeruje że w jego towarzystwie nie czujesz się pewnie. Dla kobiety to by oznaczało że coś jest ze mną niehaloo, dla faceta często oznacza to: ona na mnie leci:)))
                                  • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 12:01
                                    Dla niekorych facetow wszystko oznacza "ona na mnie leci".
                                    • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 12:02
                                      No...coś w tym jest.
                                  • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 12:37
                                    zawle napisała:

                                    > To jeden z przykładów. Wchodzenia w relacje bliższe niż przyjęte.

                                    Lubie na przykladach :) To bylo zrozumiale.

                                    > Unikanie to raczej unikanie wejścia w relacje? A przecież wasze dzieci bywają u
                                    > siebie, przyjaźnią się. Ty to swoim zachowaniem negujesz. Unikasz. Wprowadzasz
                                    > niepokój. Jesteś niedostępna. A niedostępność często bywa przez facetów trakto
                                    > wana jako deklaracja, rzucenie rękawicy. I przypisywana sferze seksualnej. Unik
                                    > anie wzroku, kontaktu sugeruje że w jego towarzystwie nie czujesz się pewnie. D
                                    > la kobiety to by oznaczało że coś jest ze mną niehaloo, dla faceta często oznac
                                    > za to: ona na mnie leci:)))

                                    Tzn dla klarownosci: ja nie unikam kontaktu wzrokowego. Prawda jest, ze w jego towarzystwie nie czuje sie pewnie ale nie wynika to z zadnego napiecia seksualnego czy ukrywanego zaineresowania (ja nie z tych co ukrywaja :) tylko z ukrywania narastajacej awersji, ja go zwyczajnie nie moge zdzierzyc. Normalnie nigdy do takiej sytuacji nie dopuszczam, bo wszelkie niecheci demonstruje wprost, a w tej sytuacji jestem skrepowana relacja dzieci. Reasumujac Twoja rada: ''no chyba mnie nie zgwalcisz, jak wejde do domu?'' zwyczajnie nie przejdzie mi przez usta, bo bylaby nieszczeroscia do potegi, bo wslazywalaby, ze chce miec z nim normalna relacje czlowieka z czlowiekiem. Co tu duzo politycznie poprawnie mowic: nienawidze chooja za stawianie mnie, naszych dzieci i naszych partnerow w takiej sytuacji i chetnie bym go sprowadzila do parteru i pokazala mu jego miejsce. Co radzisz?
                                    • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 12:54
                                      Z tą boazerią to był żart....do mojego trzeba się przyzwyczaić. To że Ty kituniu masz go za frajera, dla niego nie musi być tak oczywiste. On twoje sygnały odczytuje może jako skrępowanie jego obezwładniającym erotyzmem i tym że nie wierzysz we stabilność własnych majt;) Nie znasz takich facetów? Mówisz im " spierdalaj chuju", a oni myślą "gorąca jest, droczy się, chce żebym ja przeleciał".Rada? Wejdź z nim do chałupy, nie daj się przelecieć, jak zacznie się spoufalać powiedz mu co o nim myślisz. Dziecko znajdzie sobie innego przyjaciela. Skonfrontuj się. Może tylko z sobą?
                                      • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 13:08
                                        zawle napisała:

                                        > Z tą boazerią to był żart....do mojego trzeba się przyzwyczaić. To że Ty kituni
                                        > u masz go za frajera, dla niego nie musi być tak oczywiste. On twoje sygnały od
                                        > czytuje może jako skrępowanie jego obezwładniającym erotyzmem i tym że nie wier
                                        > zysz we stabilność własnych majt;)

                                        hehe gdyby faceci wiedzieli co mysla kobiety.
                                        Madra jestes kolezanko, nie oddalaj sie, bedziesz jeszcze potrzebna.

                                        Nie znasz takich facetów? Mówisz im " spier
                                        > dalaj chuju", a oni myślą "gorąca jest, droczy się, chce żebym ja przeleciał"
                                        > .Rada? Wejdź z nim do chałupy, nie daj się przelecieć, jak zacznie się spoufala
                                        > ć powiedz mu co o nim myślisz. Dziecko znajdzie sobie innego przyjaciela. Skonf
                                        > rontuj się. Może tylko z sobą?

                                        Lojezu tak myslalam, konfrontacja :(

                                        Dzieki za rade.
                                        • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 14:17
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > hehe gdyby faceci wiedzieli co mysla kobiety.

                                          No, ale od czego jest to forum.
                                          Dzięki niemu można dowiedzieć się prawdy, która bywa okrutna i porażająca.
                                          • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 14:28
                                            kaiser.blade napisał:

                                            > hello-kitty2 napisała:
                                            >
                                            > > hehe gdyby faceci wiedzieli co mysla kobiety.
                                            >
                                            > No, ale od czego jest to forum.
                                            > Dzięki niemu można dowiedzieć się prawdy, która bywa okrutna i porażająca.

                                            Ja tez sie dowiedzialam rzeczy okrutnych ale prawdziwych. Najbardziej porazila mnie kwesta kilogramow. Ja naprawde o tym nie wiedzialam, ze jak babka tyje to jest zjazd. Takich rzeczy sie nie mowilo powszechnie, np w mojej rodzinie sie nie mowilo w ogole (?)
                                            • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 14:31
                                              "to jest zjazd" ??
                                              • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 15:02
                                                kaiser.blade napisał:

                                                > "to jest zjazd" ??

                                                :-) swoboda czy tez niechlujnosc moich wypowiedzi dzisiaj siegnela apogeum

                                                'Zjazd' odnosi sie do spadku zainteresowania seksualnego partnera w zwiazku = zjazd samego zwiazku. Uzycie terminu 'zjazd' mialo nadac temu spadkowi negatywne konotacje. Synonim 'zjebanie sie' :-)
                                                • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 15:46
                                                  To chyba jest czesciej tak, ze babka sama ze soba gorzej sie czuje i nie chce seksu. Przeciez facet ma gowno do gadania. No jaki on ma wybor ? Bierze jak leci i nie grymasi.
                                                  • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 16:03
                                                    kaiser.blade napisał:

                                                    > Przeciez facet ma gowno do gadania. No jaki on ma wybor ? Bierze jak leci
                                                    > i nie grymasi.

                                                    Kaiser no jednak nie. Skoro ma gowno do gadania to w ogole ma seks? Przeciez czytasz co tu panowie pisza np. Dreemcatcher. Kojarzysz?
                                                  • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 16:07
                                                    To sa raczej wyjatki. Nie wiem czy ma seks, czesto pewnie nie ma, niemniej ci co maja to raczej specjalnie nie grymasza.
                                            • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 15:20
                                              hello-kitty2 napisała: > Ja tez sie dowiedzialam rzeczy okrutnych ale prawdziwych. Najbardziej porazila
                                              > mnie kwesta kilogramow. Ja naprawde o tym nie wiedzialam, ze jak babka tyje to
                                              > jest zjazd.

                                              Dla mnie to oczywiste. Ja powyżej 38 czuję się okropnie. Nie mam ochoty na seks, mam wrażenie że nie kontroluję swojego ciała. Dla mnie nie jest ono pociągające, przestaje mnie stymulować. Praca mojego ciała to dla mnie duży afrodyzjak.
                                              • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 15:58
                                                zawle napisała:

                                                > hello-kitty2 napisała: > Ja tez sie dowiedzialam rzeczy okrutnych ale prawd
                                                > ziwych. Najbardziej porazila
                                                > > mnie kwesta kilogramow. Ja naprawde o tym nie wiedzialam, ze jak babka ty
                                                > je to
                                                > > jest zjazd.
                                                >
                                                > Dla mnie to oczywiste. Ja powyżej 38 czuję się okropnie. Nie mam ochoty na seks
                                                > , mam wrażenie że nie kontroluję swojego ciała. Dla mnie nie jest ono pociągają
                                                > ce, przestaje mnie stymulować. Praca mojego ciała to dla mnie duży afrodyzjak.

                                                hehe to rozumiem teraz jak to mozliwe, ze czerpiesz przyjemnosc z zapieprzania 2,5 godz na silce, czujesz i widzisz ta prace :)

                                                Ja to samo co Ty mam ale tylko w odnisieniu do ciuchow, w lozku nie. Bo tylko ciuchy i ewentualnie meskie zainteresowanie, na plus czy minus przypominaja mi, ze chudne czy tyje, ja sama tego nie widze i nie czuje. A na golasa to juz w ogole nie ma punktu odniesienia.

                                                Inna sprawa, ze moja matka i jej siostry cieszyly sie bardzo duzym meskim powodzeniem, a szczuple nie byly. Moze tyly w miejscach strategicznych :-)
                                                • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 16:04
                                                  Moze tak naprawde uroda u kobiety ma niewielkie przelozenie na jej powodzenie u mezczyzn ? Moim zdaniem najwiekszy wplyw ma jej zainteresowanie tematem i jej sposob zachowania. Jesli daje wlasciwe sygnaly plci przeciwnej, to nawet stara, gruba i brzydka baba bedzie miala wielkie powodzenie.
                                                  • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 16:13
                                                    Bardziej niż uroda sama w sobie istotne jest jak babka siebie odbiera.
                                                    Jeśli uważa sie za seksowną kocicę, to może byc, jak napisałeś, gruba, zezowata, z brodawką na nosie i nie pierwszej młodości, a chłopy będa uderzać w podskokach.
                                                    Mam w bloku taką lalę, co to już trzeciego małżonka obrabia, przy czym pani jest własnie urody kontrowersyjnej, a najnowszy małżonek dyszkę młodszy i całkiem do rzeczy.
                                                    Ale pani bez względu na wiek zawsze na szpilkach, z cycem wyeksponowanym, wymalowana i ma na drugie imię "kokieteria".
                                                  • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 16:18
                                                    Dokladnie. No bo babka wprost demonstrujaca zainteresowanie facetami to towar deficytowy i zawsze bedzie poszukiwany, nawet jesli ma troszke pobrudzone i pomiete opakowanie :)
                                                  • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 17:22
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Ale pani bez względu na wiek zawsze na szpilkach, z cycem wyeksponowanym, wymal
                                                    > owana i ma na drugie imię "kokieteria".

                                                    Ot co! Matka mi opowiadala, ze miala przyjacolke ze sporym cycem, jak szla to te cycki uniesione ale wyglada jak bez stanika, sutki luzem, WTF? Wiec sie jej pyta jak to? I ta kolezanka jej w domu pokazala: stanik ale tylko taki od spodu, jakby do polowy piersi, a od sutkow w gore piersi calkowicie nie przykryte i tak nosila pod bluzke koszulowa np z jedwabiu, toz to cienki muslinek jest, do tego talia zawsze wasko i wyprostowana. Bujalo nimi ze hej! :)))) A spojrzmy teraz na te pancerne poduszkowce dzisiaj, nie ma szans, zeby ksztalt sutka sie przebil.
                                                    ps ja sie do tej kolezanki wychodzilam z matka od dziecka, nie ma szans zeby te cycuszki i inne bodzce nie mialy wplywu na rozwoj mojej seksualnosci :)
                                                  • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 17:03
                                                    kaiser.blade napisał:

                                                    > Moze tak naprawde uroda u kobiety ma niewielkie przelozenie na jej powodzenie u
                                                    > mezczyzn ? Moim zdaniem najwiekszy wplyw ma jej zainteresowanie tematem i jej
                                                    > sposob zachowania. Jesli daje wlasciwe sygnaly plci przeciwnej, to nawet stara,
                                                    > gruba i brzydka baba bedzie miala wielkie powodzenie.

                                                    hehe no cos w tym jest, pamietam, ze juz jako dziecko analizowalam taki obrazek: matka z siostrami na polu, zniwa, upal sie leje z nieba, a one w koronkowych stanikach za kombajnem, cyc XXL, jak to przy nadwadze, to chlopy sasiadow malo sie nie pozabijali zeby nie pomoc przy zniwach :-))))
                                                • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 16:39
                                                  hello-kitty2 napisała: > Ja to samo co Ty mam ale tylko w odnisieniu do ciuchow, w lozku nie. Bo tylko c
                                                  > iuchy i ewentualnie meskie zainteresowanie, na plus czy minus przypominaja mi,
                                                  > ze chudne czy tyje, ja sama tego nie widze i nie czuje.

                                                  Bo może nic nie wiesz o tyciu. Całe życie miałam 34, nagle stało się w porywach do 42. Dla mnie to była śmierć erotyczna...
                                                  • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 16:49
                                                    Ja to teraz przechodzę.
                                                    Całe życie w porywach do 45 kg, a wczoraj na wadze 50, 5.
                                                    Aż mi w oczach pociemniało.
                                                    Mąż wprawdzie jest zachwycony, bo mi trochę w cycki poszło, ale ja patrzę na tę fałdę, co mi w miejscu mego pięknego płaściutkiego brzucha wyskoczyła i mi się płakać chce.
                                                  • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 17:11
                                                    Rany, jaka drobinka :)
                                                  • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 17:30
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Ja to teraz przechodzę.
                                                    > Całe życie w porywach do 45 kg, a wczoraj na wadze 50, 5.
                                                    > Aż mi w oczach pociemniało.
                                                    > Mąż wprawdzie jest zachwycony, bo mi trochę w cycki poszło, ale ja patrzę na tę
                                                    > fałdę, co mi w miejscu mego pięknego płaściutkiego brzucha wyskoczyła i mi się
                                                    > płakać chce.

                                                    NIe no, nie jestes tak rozna od nas, kazda to przechodzila i to na forum trzymamy w tajemnicy, hehe ale czy to ma przelozenie na seks?
                                                  • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 18:38
                                                    ", hehe ale czy to ma przelozenie na seks?"

                                                    Nie.
                                                    To tylko kwestia mojego przywiązania do takiej a nie innej sylwetki.
                                                    Nie przekłada się na moje libido. Na szczęście.
                                                    Ale schudnąć chcę, bo w tej chwili zaczyna mi już grozić wymiana garderoby, a to by za wiele kosztowało :)
                                                  • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 17:28
                                                    zawle napisała:

                                                    > Bo może nic nie wiesz o tyciu. Całe życie miałam 34, nagle stało się w porywach
                                                    > do 42. Dla mnie to była śmierć erotyczna...

                                                    Rozumiem :) A ile postu w zwiazku z tym bylo? W sensie ile czasu i jak radzil sobie wtedy Twoj partner z tym yyy przyrostem?
                                                  • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 17:31
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Bo może nic nie wiesz o tyciu. Całe życie miałam 34, nagle stało się w po
                                                    > rywach
                                                    > > do 42. Dla mnie to była śmierć erotyczna...
                                                    >
                                                    > Rozumiem :) A ile postu w zwiazku z tym bylo? W sensie ile czasu i jak radzil s
                                                    > obie wtedy Twoj partner z tym yyy przyrostem?

                                                    To było takie sprężenie zwrotne. Prawie trzy lata. potem chłop poszedł w diabły a ja zaczęłam chudnąć:)))
                                                  • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 17:35
                                                    zawle napisała:

                                                    > To było takie sprężenie zwrotne. Prawie trzy lata. potem chłop poszedł w diabły
                                                    > a ja zaczęłam chudnąć:)))

                                                    Tak myslalam, ze to jednak jakies zaleznosci bardziej zlozone byly. Nie wiadomo co skutkiem a co przyczyna, tzn moze Ty wiesz ale nie bede Cie za jezyk ciagnac.
                            • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 10:41
                              kaiser.blade napisał:

                              > Wow, ciekawe ! A mozesz to jakos blizej opisac ? Jak to wyglada ?

                              Jak wyglada opor fiuta? :-) O to pytasz? Ze jest akcja, a facetowi nie stanal. Czyz nie jest to LMCR? :) Podpytywalam Yorica, jak sobie z tym poradzic (w zamysle opierac sie samej na ostatniej prostej?) ale twierdzi, ze do niczego nie jest mi to potrzebne :)
                              • kaiser.blade Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 11:03
                                hello-kitty2 napisała:

                                > Jak wyglada opor fiuta? :-) O to pytasz? Ze jest akcja, a facetowi nie stanal.
                                > Czyz nie jest to LMCR? :) Podpytywalam Yorica, jak sobie z tym poradzic (w zamy
                                > sle opierac sie samej na ostatniej prostej?) ale twierdzi, ze do niczego nie je
                                > st mi to potrzebne :)

                                No to widzisz, kompletnie się nie zrozumieliśmy. Mi chodziło o opór przed odbyciem stosunku przez faceta, świadome wycofanie zainteresowania kobietą w ostatniej chwili. Erekcja nie ma chyba bezpośredniego wpływu, chyba że gość się zwyczajnie wstydzi.

                                Co do samej erekcji to przypomina mi się ukaz carski, cara Piotra I Wielkiego:
                                "Podwładny w obliczu przełożonego winien mieć wygląd lichy i durnowaty, by swym pojmowaniem sprawy nie peszyć przełożonego."

                                Czyli - jeśli erekcji nie ma, to są większe szanse na to że się wkrótce pojawi, jeśli zakrzykniesz, że ma największego i najpiękniejszego kutasa na świecie, nie wiedziałaś że jest taki przystojny nago i że ogólnie, "misiu, jaki ty mądry jesteś". No wiesz, faceci generalnie próżni są, niestety... i wrażliwi na swoim punkcie :)

                                Wydaje mi się, że im większym sprawdzianem jesteś jako kochanka, tym większe szanse na oklapniętego fiuta.
                                • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 12:56
                                  kaiser.blade napisał:

                                  > No to widzisz, kompletnie się nie zrozumieliśmy. Mi chodziło o opór przed odbyc
                                  > iem stosunku przez faceta, świadome wycofanie zainteresowania kobietą w ostatni
                                  > ej chwili.

                                  Nie no, oczywiscie, ze sie nie spotkalam :)

                                  > Co do samej erekcji to przypomina mi się ukaz carski, cara Piotra I Wielkiego:
                                  > "Podwładny w obliczu przełożonego winien mieć wygląd lichy i durnowaty, by swym
                                  > pojmowaniem sprawy nie peszyć przełożonego."

                                  :-))))))
                                  Cos w tym jest. Regularnie pesze babke od gramatyki swoimi pytaniami, gramatycznymi rzecz jasna. Najlepsze czy najgorsze jest to, ze ja ja bardzo lubie i szanuje jej styl pracy i czetnie wybralabym sobie ja na specjalizacje, niemniej jednak glupio sie czuje z jej reakcjami, bo poniewaz ja lubie to czuje sie za nie odpowiedzialna, a wolababym nie. To co mam zrezygnowac ze swoich pytan (z siebie)? Chyba nie o to chodzi. Jestem w self-konfikcie :)

                                  > Czyli - jeśli erekcji nie ma, to są większe szanse na to że się wkrótce pojawi,
                                  > jeśli zakrzykniesz, że ma największego i najpiękniejszego kutasa na świecie, n
                                  > ie wiedziałaś że jest taki przystojny nago i że ogólnie, "misiu, jaki ty mądry
                                  > jesteś". No wiesz, faceci generalnie próżni są, niestety... i wrażliwi na swoim
                                  > punkcie :)

                                  Hehe podoba mi sie pomysl z zakrzyknieciem. Problem tylko w autentycznosci tego zakrzyku :)

                                  > Wydaje mi się, że im większym sprawdzianem jesteś jako kochanka, tym większe sz
                                  > anse na oklapniętego fiuta.

                                  Ja bym chciala ten sprawdzian zrobic latwiejszy dla niego ale zeby posunac sie az do takiego ekstremum jak opieranie sie LMR to wydaje mi sie juz przesadzona ekstrawagancja :)
                                  • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 13:08
                                    hello-kitty2 napisała: > Nie no, oczywiscie, ze sie nie spotkalam :)

                                    Ja się spotkałam:))
                                    • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 14:30
                                      zawle napisała:

                                      > Ja się spotkałam:))

                                      Ooo ciekawostka, Zawle to czlowiek eksperymentalny, posylany tam gdzie prezentuja cos nowego :-) To lubie. Opowiesz?
                                      • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 15:25
                                        hello-kitty2 napisała:> Ooo ciekawostka, Zawle to czlowiek eksperymentalny, posylany tam gdzie prezentu
                                        > ja cos nowego :-) To lubie. Opowiesz?

                                        A co ci mam opowiadać? co usłyszałam potem? Nijak może się to mieć do prawdy. Jak się czułam? Najpierw zdrowo wkurwiona ( ukłon w stronę Panów- tak nie uchodzi:), potem rozbawiona, potem weszła do tego nutka pogardy. Z tym panem już nigdy nie spróbowałam. facet MUSI być konkretny i iść w pierwszej kolejności DO PRZODU;)
                      • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 00:25
                        > Mam dyskretne pytanie: te "dramatyczne okolicznosci" byly spowodowane

                        przede wszystkim oboje mieliśmy mocno w czubie :). Gdyby została do rana, wszystko byłoby dobrze, a tak...

                        > I zmierzajac wprost do mojego pytania: czy jezeli ja nie mam w swoim repertuarz
                        > e LMR to powinnam to wprowadzic? Dla powodzenia akcji? Rozmawiamy oczywiscie ko
                        > ntaktach seksualnych bez zwiazku/ nie zmierzajacych do zwiazku.

                        :) ale po co Ci to wiedzieć, jak Ty nie uprawiasz seksu bez związku :P.
                        • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 01:13
                          yoric napisał:

                          > :) ale po co Ci to wiedzieć, jak Ty nie uprawiasz seksu bez związku :P.

                          No wiesz? Chyba pomylil Ci sie zwiazek z zakochaniem, tzn scalil :-) Biorac pod uwage moj zwiazek to akurat jest odwrotnie, bo ja seksu w zwiazku nie uprawiam (tu wpisuje sie idealnie w tytul BSWM).
                          • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 01:44
                            No ale ogłaszasz wszem i wobec, że przypadkowy seks to nie, że żadne tam one-night-standy, itd. To żadne LMRy Ci niepotrzebne :).
                            • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 02:11
                              yoric napisał:

                              > No ale ogłaszasz wszem i wobec, że przypadkowy seks to nie, że żadne tam one-ni
                              > ght-standy, itd. To żadne LMRy Ci niepotrzebne :).

                              No to wklei mi prosze moje ogloszenia parafialne :) Droczysz sie ze mna i upraszczasz moje slowa. Ja chce uprawiac seks bedac zakochana i Ty to wiesz. Nie chce sie zakochiwac w zonatych i wolalabym stalego kochanka, bo testy na HIV i chlamydie sa za drogie na jednorazowy seks. Wyjasnilam mniej wiecej? :)
                              • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 02:21
                                hello-kitty2 napisała:

                                > yoric napisał:
                                >
                                > > No ale ogłaszasz wszem i wobec, że przypadkowy seks to nie, że żadne tam
                                > one-ni
                                > > ght-standy, itd. To żadne LMRy Ci niepotrzebne :).
                                >
                                > No to wklei mi prosze moje ogloszenia parafialne :) Droczysz sie ze mna i upras
                                > zczasz moje slowa. Ja chce uprawiac seks bedac zakochana i Ty to wiesz. Nie chc
                                > e sie zakochiwac w zonatych i wolalabym stalego kochanka, bo testy na HIV i chl
                                > amydie sa za drogie na jednorazowy seks. Wyjasnilam mniej wiecej? :)

                                Wlasciwie to podsumuje: skoro twierdzisz, ze nie sa mi potrzebne to znaczy, ze nie sa mi potrzebne.


                                • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 07:16
                                  Kitty..a nie masz wrażenia że z tym ojcem kolegi rozpoczęłaś grę erotyczną? To unikanie, miganie i takie tam stwarza napięcie. Albo może facet zastanawia się "czy ta baba zwariowała? Za jakiegoś gwałciciela mnie ma? ????:)))
                                  • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 10:26
                                    zawle napisała:

                                    > Kitty..a nie masz wrażenia że z tym ojcem kolegi rozpoczęłaś grę erotyczną? To
                                    > unikanie, miganie i takie tam stwarza napięcie. Albo może facet zastanawia się
                                    > "czy ta baba zwariowała? Za jakiegoś gwałciciela mnie ma? ????:)))

                                    Chcesz powiedziec, ze niewlasciwie stosuje ten opor LMR, powinien byc to ostatniej chwili opor, a ja robie opor pierwszej chwili :-) No dobra, a jak dac facetowi delikatnie znac, ze sie w ogole nie podoba i nawet jakbysmy na bezludnej wyspie byli to kijem bym go nie ruszyla i tez nie jestem debil, zeby w zdrady sie bawic w tej samej wsi, zdrady sie robi na wyskoku do innego miasta :)
                                    • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 10:34
                                      hello-kitty2 napisała:
                                      > Chcesz powiedziec, ze niewlasciwie stosuje ten opor LMR, powinien byc to ostatn
                                      > iej chwili opor, a ja robie opor pierwszej chwili :-) No dobra, a jak dac facet
                                      > owi delikatnie znac, ze sie w ogole nie podoba i nawet jakbysmy na bezludnej wy
                                      > spie byli to kijem bym go nie ruszyla i tez nie jestem debil, zeby w zdrady sie
                                      > bawic w tej samej wsi, zdrady sie robi na wyskoku do innego miasta :)

                                      hehe...nawet nie wiesz co on ma w głowie. Może Cię ciągnie do tego domu żeby Ci udowodnić że nie jest jakimś gwałcicielem? Bo tak okropnie go się boisz...
                                      Albo chce się pochwalić boazerią w przedpokoju którą sam założył? ( coś na kształt Marka...nawet Ci link podeśle;) Lub odbiera Twoje uniki jak grę seksualną...jak ją wciągnę do chałupy, to znak że się zgodziła na seks ( z przykrością stwierdzam że tacy też istnieją)?
                                      Myślę że możesz mu powiedzieć prosto z mostu.... chyba mnie nie zgwałcisz, jak pójdę do Ciebie obejrzeć tą boazerię:))))
                                      • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 10:50
                                        zawle napisała:

                                        > hehe...nawet nie wiesz co on ma w głowie. Może Cię ciągnie do tego domu żeby Ci
                                        > udowodnić że nie jest jakimś gwałcicielem? Bo tak okropnie go się boisz...
                                        > Albo chce się pochwalić boazerią w przedpokoju którą sam założył? ( coś na kszt
                                        > ałt Marka...nawet Ci link podeśle;) Lub odbiera Twoje uniki jak grę seksualną..
                                        > .jak ją wciągnę do chałupy, to znak że się zgodziła na seks ( z przykrością stw
                                        > ierdzam że tacy też istnieją)?
                                        > Myślę że możesz mu powiedzieć prosto z mostu.... chyba mnie nie zgwałcisz, jak
                                        > pójdę do Ciebie obejrzeć tą boazerię:))))

                                        Hej, sluchaj mozesz mi ta boazerie wyniesc przed dom na chodnik, jak juz musisz mi pokazac? :-))) Z Markiem to nie byloby problemu, bo on suke moze wyprowadzic :-)
                                        A na powazniej: on do mnie do domu wchodzi ale zachowuje sie tak, jakby nie chcial wyjsc. Normalnie ludzie biora dzieciaka i juz leca (sa mili, zagadaja, w koncu powierzaja dziecko pod Twoja opieke wiec jakies zaufanie/kontakt musi byc ale generalnie sie spiesza, maja swoje obowiazki/zycie). On mi sie pytal jak sie literuje moje imie! Mysle, ze grzebie potem w necie czy mam Facebooka czy cus, zeby potem sobie konia walic :-))) Przeciez od razu widac, ze to zbok jakis. Moglam mu z bledem podac: Kitty? K-Y-Y-T-I :-)))
                                      • bigbadpig Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 12:45
                                        > Myślę że możesz mu powiedzieć prosto z mostu.... chyba mnie nie zgwałcisz, jak
                                        > pójdę do Ciebie obejrzeć tą boazerię:))))

                                        Ja bym to odebrał jako, już niemal bez ogródek propozycję. W końcu po co inaczej ona o tym gwałcie wspominała? :P
                                      • po-trafie Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 16:36
                                        A potem uslyszy, ze sama mu ten gwalt zasugerowala...
                                • yoric Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 12:53
                                  > Wlasciwie to podsumuje: skoro twierdzisz, ze nie sa mi potrzebne to znaczy, ze
                                  > nie sa mi potrzebne.

                                  o rany... chyba się nie unosisz? :)
                                  A serio, to chyba dobra konkluzja, jak najpierw chodzicie ze sobą i masz czas się zakochać, to po co LMRy.
                                  • hello-kitty2 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 13:03
                                    yoric napisał:

                                    > o rany... chyba się nie unosisz? :)

                                    Ja sie nigdy nie unosze. Pamietaj, ze sie roznimy :-) A na powaznie: ja slucham i przyjmuje tak jak mowi, ze tak jest, jak juz ktos zbudowal sobie u mnie szacunek w dyskusji. A jak nie rozumiem to dopytuje.

                                    > A serio, to chyba dobra konkluzja, jak najpierw chodzicie ze sobą i masz czas s
                                    > ię zakochać, to po co LMRy.

                                    To niestety nie takie proste, ze jest czas i jest zakochanie.
                    • po-trafie Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 16:41
                      Wiesz, czym innym jest pewne zawoalowanie (ze na drinka, na film, poogladac znaczki), a czym innym uzywanie slowa 'nie' jako elementu gry czy flirtu.

                      Osobiscie uwazam, ze najlepiej dla spoleczenstwa byloby, gdyby faceci zaczeli kazde nie traktowac bardzo serio. A kobiety szybko zamiast mowic 'nie nie, nie caluj mnie', zaczelyby slowo to wykorzystywac doslownie i w sytuacjach kiedy faktycznie chca akcje zatrzymac, a nie protestowac dla pozoru.
                      Zmiast mowic 'nie, nie caluj', 'nie, nie mozemy', 'nie zdjmuj, nie rozpinaj', mozna powiedziec milion innych nieco zwalniajacych akcje fraz 'Czyby moja bluzka Ci sie nie podobala? Czy te majteczki tez jakies nietakie?' (cokolwiek, wena mi sie skonczyla)
                      • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 16:53
                        Najlepiej dla społeczeństwa to by było, gdyby przestano traktować kobiety, które maja ochote uprawiać seks jak łatwe lafiryndy.
                        Wtedy żadna nie czułaby sie w obowiązku zgrywać zapłonionego dziewczęcia, broniącego swej czci niewieściej.
                        • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 17:04

                          > Najlepiej dla społeczeństwa to by było, gdyby przestano traktować kobiety, któr
                          > e maja ochote uprawiać seks jak łatwe lafiryndy.
                          > Wtedy żadna nie czułaby sie w obowiązku zgrywać zapłonionego dziewczęcia, broni
                          > ącego swej czci niewieściej.

                          Lubię to....ale nie byłoby miejsca na ganianie króliczka
                        • po-trafie Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 18:09
                          Nigdy sie kwestia bycia latwa lub nie ani troche nie przejmowalam. Jesli chce seksu, chocby jednorazowego, to nie boje sie do tego przyznac.
                          Wydaje mi sie, ze problem traktowania kobiet jako latwych lafirynd (w kontekcie krygowania sie w trakcie i przed seksem) w duzej czesci jest w glowie kobiet, ktore same sobie taka klatke i zestaw zasad oraz osadow buduja.
                          Po czym wg niego sadza i siebie i reszte ludzi. I chowaja tak swoje corki.
                          Wg mnie nie jestes osadzona kiedy ktos sobie cos mysli. Jestes osadzona wtedy, kiedy sama siebie osadzasz.
                          Podobnie sprawa sie ma z poruszanym przez Ciebie wczesniej watkiem, ze niby ktos mialby miec za zle to, ze dziewczyna kusi, zaprasza, po czym jednak odmawia konsumpcji.
                          Wydaje mi sie to tak dziwym i odleglym pomyslem jak pytanie, co z ludzmi, ktorzy kobiete niepopryskana w miejscu intymnym brokatem i farba cwiecaca w ciemnosci, traktuja jako zaniedbana. Bierzesz takie pomysly do siebie? Traktujesz powaznie, martwisz sie nimi?

                          PS. Mimo to jakos tam sam moment konsumpcji opozniam, zeby przedluzyc etap oczekiwania. Stracilabym czesc przyjemnosci pytajac na wejsciu do meskiego mieszkania to gdzie to lozko i zdejmujac od reki ciuchy ;)
                          • rekreativa Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 18:54
                            "Stracilabym czesc przyjemnosci pytajac na wejsciu do meskiego mieszkan
                            > ia to gdzie to lozko i zdejmujac od reki ciuchy ;"

                            ee, a ja myślałam, że to tak jak na filmie: omal nie wyważacie drzwi do mieszkania całując się namiętnie, a gdy już przekroczycie próg to się rozpoczyna festiwal zdzierania z siebie ciuchów, które usieją drogę do najblizszego wyrka bądź kanapy :)
                            • zawle Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 02.11.13, 19:19
                              rekreativa napisała: omal nie wyważacie drzwi do mieszka
                              > nia całując się namiętnie, a gdy już przekroczycie próg to się rozpoczyna festi
                              > wal zdzierania z siebie ciuchów, które usieją drogę do najblizszego wyrka bądź
                              > kanapy :)

                              ta opcja mi się bardziej podoba. Podobnie jak u yorica moment przeddrzwiowy jest krepujący ( on chyba pisał o momencie przed zadaniem pytania "wejdziesz?") Zresztą...strasznie mnie mierzą te wszystkie "monety". Obudzić się w sowim łóżku z myślą: O Zdzisiek. Czyli że znam i już mogę przestać się spinać...
                            • po-trafie Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 03.11.13, 10:44
                              Bo w filmach jakby nie do konca biora pod uwage stan korytarzy Polskich srodmiesc, czy innych blokowisk.
                              Hotelowy korytarz to jeszcze, ale cala reszta to albo ostre swiatlo i wyjatkowo nietwarzowy 'seledynek' na scianach, albo mrok zupelny i strach o wlasne zycie. Calowanie sie w windzie?
                              W BLOKU?
                              Nie udalo mi sie trafic na mlodziencow mieszkajacych w budynkach z dlugimi czystymi korytarzami i gustownym polmrokiem. Moze ja ich w zlych knajpach spotykalam?

                              Niemniej: jakies opuszczanie i przeciaganie zawsze mi odpowiadalo. Gwoli ostrzezenia dla chcacych to cwiczyc dodam, ze jak sie za dlugo przeciaga, to mozna obustronnie zasnac przed konsumpcja, po czym facet sie rano kolo Ciebie budzi i jest przekonany ze teraz to juz jestes jego dziewczyna, kobieta, roza wrecz; kawe do lozka Ci podaje i robi sie bardzo niezrecznie ;-)
            • sl.13 Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 10.11.13, 19:55
              > Myślisz, że to tak wygląda, z entuzjazmem, "przeleć mnie bo jestem łatwa"? Zwykle
              > jest "nie, nie, nie - nie rozpinaj tego stanika, bo ja nie jestem taka". To znaczy
              > "nie rozpinaj"? NIE, to znaczy "niech ten stanik sam się rozepnie za 2 minuty".
              > "Majtek nie zdejmuj, bo ja tutaj przyszłam spać w Twoim łóżku bez ubrania, ale
              > w majtkach". Należy powiedzieć "masz rację, nie powinniśmy tego robić" i za 2
              > minuty zdjąć majtki. I trzeba wykonać cały taniec od początku do końca, bo inaczej
              > kobieta źle się poczuje.

              Przepraszam, ale czy rozmawiamy o ludziach dorosłych?
    • xciekawax Re: ekspert-seksuolog"poszła na drinka,jest zdziw 01.11.13, 19:10
      Zawsze bardzo smutno slyszec mi takie wypowiedzi, szczegolnie wypowiedziane publicznie, bo jest wiele kretynow ktorzy potem wierza ze nie ma nic zlego w uzywaniu przemocy wobec kobiet bo wkoncu "tak ich natura stworzyla" i "panienka mowi nie, ale napewno mysli TAK ".

      Ten pan wypowiedzial to co mysli, ale jest masa facetow ktorzy mysla identycznie, tylko z jakis powodow trzymaja ta opinie w sobie.
Pełna wersja