that.bitch.is.sick
31.10.13, 13:39
"Białostocki seksuolog i ginekolog, doktor Krzyszof Boćkowski, uważa, że część kobiet sama może prowokować gwałt. – Poszła z facetem na drinka lub spotkanie i potem jest zdziwiona, że doszło wbrew jej woli do stosunku – powiedział Boćkowski."
"Białostocki seksuolog i ginekolog, doktor Krzyszof Boćkowski, uważa, że część kobiet sama może prowokować gwałt. – Poszła z facetem na drinka lub spotkanie i potem jest zdziwiona, że doszło wbrew jej woli do stosunku – powiedział Boćkowski."
" Tu są dwie różne kwestie, należy rozróżnić gwałt, gdy kobieta zostaje zaatakowana, potraktowana w sposób bestialski, a co innego, gdy poszła z facetem na drinka lub spotkanie i potem jest zdziwiona, że doszło wbrew jej woli do stosunku – powiedział dr Boćkowski, który w takiej sytuacji stara się bronić mężczyzn mówiąc, że trudno jest im odczytać sygnały płci przeciwnej."
natemat.pl/80345,seksuolog-z-bialegostoku-o-gwaltach-poszla-z-facetem-na-drinka-i-potem-jest-zdziwiona
Czyli kolejna odsłona klasyki wiktymizacji ofiary w stylu "ono lgnie, ono szuka". Zaczynam temat aby sprawdzić ile wpisów na forum da mi to włożenie kija w mrowisko. Wszak kilka dni bez wody i prądu zbliża nas do stanu pierwotnego gdy samice musiały się godzić na branie ich gwałtem przez silniejszych samców. Z tej logiki psychoewolucyjnej i argumentacji naszych drogich domorosłych ewolucjonistów wynika iż dziedziczymy zachowania i mechanizmy, cywilizacja nastawiona na sublimację popędu jest za młoda ergo każdy samiec gdy ma okazję na penetrację, zachowa się jak zwierzak i spenetruje co ma spenterować.
Sprawdźmy panów z forum.
Jest tu jeszcze kolejny aspekt przyjmowania bezkrytycznego logiki dyskursu pod tytułem: ten pan jest ekspertem, słuchajmy krynicy mądrości - wszak wiemy że wielu ekspertów/ekspertek to zwykłe kołki lub podstawieni w mediach za pieniądze klakierzy, czemu więc wciąż powołujemy się na "wiedzę ekspercką", okazuje się że nic nas nie zwalnia z samodzielnego myślenia a granica jest cienka.
jakże aktualne odnośnie ewentualnych znajomości zawieranych przez internet które potrafią kończyć się źle i wcale mało zabawnie.