czy stroicie się przed seksem w stałym związku

02.11.13, 08:59
Czy stroicie się lub choćby malujecie do seksu?
Ja i mój mąż jesteśmy osiem lat po ślubie.
Mamy dwójkę dzieci, więc seks możliwy jest dopiero jak one pójdą spać.
Lubię kochać się z mężem nago, przed snem, beż żadnych makijaży i przebieranek. Oczywiście nie mam tłustych włosów, jestem czysta i wygolona gdzie trzeba ;)
On dał mi jednak do zrozumienia, że nie jestem dla niego atrakcyjna w takim wydaniu. On by chciał chociażby ten makijaż i włosy ułożone. Ma pretensje, że do pracy się maluję i odpowiednio ubieram, a dla niego nie.
A mnie się nie chce. Jakoś nie wyobrażam sobie paradowania w szpilkach i w kusej kiecce po domu. Choć nie raz ubieram się dla niego do seksu, tylko nie zawsze mi się chce.
A przede wszystkim boli mnie, że nie jestem dla niego wystarczająco atrakcyjna... Tym bardziej, że jestem wysportowana i zgrabna, a także niebrzydka. Nie zapuściłam się po ślubie.
Jak jest u Was? Malujecie się przed seksem czy nie?
    • mojemail3 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 09:03
      majkaba napisała:

      > Jak jest u Was? Malujecie się przed seksem czy nie?

      Jasne, jeszcze jem śniadanie, jak wstanę rano jestem gotowa do wyjścia...

      www.youtube.com/watch?v=fBfQgcLvg-c
      Niech on też się maluje do seksu przed snem, zaproponuj mu to...
    • kaiser.blade Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 09:10
      A kaze ubierac sie wyzywajaco, jak dziwka czy cos w tym kierunku ?
      • majkaba Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 09:39
        Nie, raczej nie. Ma dobry gust. Nie przebieram się za dziwkę :) Choć gorsety i buty na wysokim obcasie wchodzą również w grę, ale nie jakieś obsceniczne
        • kaiser.blade Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 09:47
          Wiesz, tu chyba bardziej ma znaczenie, czy dla niego to chec urozmaicenia pozycia malzenskiego, czy uzewnetrznianie jakichs ukrytych pragnien. Chyba niewiele to ma wspolnego z Twoja atrakcyjnoscia jako taka.
          • majkaba Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 10:02
            Hmm, w sumie, może trochę tego trochę tego. Myślę, że po prostu kręci go seksownie ubrana kobieta i sądzę, że nie jest tu wyjątkiem. Pewnie każdego, lub prawie każdego faceta kręci.
            Zadając to pytanie, chciałam się raczej dowiedzieć, czy inne kobiety też się upiększają dla mężów do seksu czy też nie. Czy większość facetów kręcą ich nagie partnerki, nawet jak nie są umalowane, czy też nie. Chciałabym wiedzieć jak jest w innych związkach, żeby mieć argumenty do dyskusji z mężem ;) Albo, żeby ich nie mieć, jeśli to on ma racje :/
            • sea.sea Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 03.11.13, 19:38
              Od tego, że w innych związkach jest może inaczej, mąż swoich preferencji nie zmieni i nie ma co sobie do nich urabiać ideologii. Zwłaszcza, że spełnienie fantazji męża to dodatkowe 5 minut poświęconego czasu. Oka bym sobie do łóżka nie pomalowała, nie chciałoby mi się potem tego zmywać - ale szminka, czemu nie, niektórych bardzo kręci widok śladów szminki na penisie :)
    • rekreativa Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 12:35
      Zdarza mi się nałożyć jakieś fru-fru w rodzaju gorset, pończochy, szpilki.
      Ale makijaż??? No nie... po seksie to mi sie spać chce, a nie jeszcze makijaże zmywac.
    • yoric Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 12:40
      > A mnie się nie chce. Jakoś nie wyobrażam sobie paradowania w szpilkach i w kusej kiecce po domu.

      właściwie czemu?

      Dla mnie kobieta jest najbardziej atrakcyjna niewygolona, bez prysznica, w piżamce, ale gusty są różne. Czemu nie dać facetowi tego, co go kręci?


      > A przede wszystkim boli mnie, że nie jestem dla niego wystarczająco atrakcyjna.

      a to drań :). Wytłumacz mu, że jesteś :)
      • hello-kitty2 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 15:43
        yoric napisał:

        > > A mnie się nie chce. Jakoś nie wyobrażam sobie paradowania w szpilkach i
        > w kusej kiecce po domu.
        >
        > właściwie czemu?

        U mnie nie mozna, bo sie podloga niszczy, a to nie moja podloga wiec sie musze dostosowac. Poza tym przejscie sie na szpilkach to jest straszny huk wiec jak dzieci spia to bym nie ryzykowla (w koncu maja spac :). Poza tym zauwazylam, ze na wygladzonych powierzchniach (panele, kafele z polyskiem) to szpilka sie lubi slizgac. Zeby podejsc pewnym krokiem do lozka to bym sobie musiala sciezke z plyt chodnikowych ulozyc :) Bo chyba chodzi zeby sie w tych szpilkach, a nie sie tylko polozyc? W hotelach sie super operuje na szpilkach, bo sa wykladziny chodnikowe.

        Co do makijazu: tak jestem umalowana, bo ja 'zawsze' jestem, do lozka jak jest seks najskromniej ale jestem. Jak mi sie nie chce wstac to spie w makijazu. Rano sie szybko wymykam pierwsza, zeby sie zobaczyc, umyc i od nowa podmalowac. Nigdy nie wychodze tez na ulice bez makijazu, nie chodze tez po domu bez. Ale to moze byc kreska, blyszczyk i puder, nawet bez maskary. A nie wiem czego oczekuje maz? Czegos takiego na buzi, co by sie na poduszcze odcisnelo, jakbys nie zmyla? Tak to nie.

        • rekreativa Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 16:32
          Śpisz w makijażu?
          To mam tu coś dla Ciebie:
          kobieta.wp.pl/kat,26369,title,Co-spanie-w-makijazu-robi-z-twoja-skora,wid,15851337,wiadomosc.html?ticaid=111981
          • hello-kitty2 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 16:46
            rekreativa napisała:

            > Śpisz w makijażu?
            > To mam tu coś dla Ciebie:
            > kobieta.wp.pl/kat,26369,title,Co-spanie-w-makijazu-robi-z-twoja-skora,wid,15851337,wiadomosc.html?ticaid=111981

            Rekreativa wierze, zwroc jednak uwage, ze ja mam seks tylko parenascie razy do roku, a inna sprawa, ze z tego tez tylko jakis procent zostaje na noc, zwykle nie :) Bez seksu oczywscie zmywam, przed samym pojsciem do lozka.
            • rekreativa Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 22:08
              A, to chyba że Ci wychodzi ze dwa razy w roku z tym makijazem spanie ;)

              PS Troche się pogubiłam w Twym zyciorysie... Nie wiem skąd mi sie umaniło, że Ty jestes w stałym związku.
              • zawle Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 22:42
                To ja powinnam mieć cerę jak niemowlę bo się nie maluję. W zasadzie parę razy w roku. A nie mam. Chodzić na obcasach nauczyłam się po 40, gdy przytyłam....żeby wyrównać proporcje. Teraz mogę i w, i na płaskim. Lubię zmieniać styl...
                • rekreativa Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 22:50
                  "To ja powinnam mieć cerę jak niemowlę bo się nie maluję. W zasadzie parę razy w
                  > roku. A nie mam. "

                  Może nie masz jak niemowlę, ale może byłoby 10 razy gorzej, gdybys notorycznie chodziła spac w mejkapie?

                  Ja się boję chodzić na szpilkach, po prostu. Nie chodzi o wysokość, bo lubie buty na koturnach, które czasem maja i 13 cm ponad podłogę. Chodzi o cienkośc obcasa - noga mi się gnie i zimny pot mnie oblewa. Wyobrażam sobie złamania otwarte swoich piszczeli i koniec. Paralizuje mnie.
                  • zawle Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 22:57
                    W taki sposób wszystko można udowodnić:)))
                  • hello-kitty2 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 23:32
                    rekreativa napisała:

                    > Ja się boję chodzić na szpilkach, po prostu. Nie chodzi o wysokość, bo lubie bu
                    > ty na koturnach, które czasem maja i 13 cm ponad podłogę. Chodzi o cienkośc obc
                    > asa - noga mi się gnie i zimny pot mnie oblewa. Wyobrażam sobie złamania otwart
                    > e swoich piszczeli i koniec. Paralizuje mnie.

                    Ja Cie rozumiem, ja pare razy w taki poslizg wpadlam na panelach czy mokych kaflach, ze dziekuje, jak to moglo wygladac i jak to w momentach paniki zabluznilam odruchowo :) Wyszla ze mnie gracja pelna para. Do tego dziadowskie chodniki tutaj sa, nie z wiekszych plyt tylko taka jakby kostka brukowa i nie jest plasko, pare razy wyrwalo mi buta z nogi, a ja gola stopa po bruku. Zrozumialam wtedy dlaczego kobiety nie chodza tu w szpilkach.
        • po-trafie Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 03.11.13, 23:17
          Wiesz, w tych szpilkach niekoniecznie trzeba chodzic.

          Mozna zapalic swieczki, zalozyc najfikusniejsze szpilki siedzac na lozku, nastepnie sie w nich gustownie polozyc i zawolac mezyczyzne :-) Ciag dalszy przewiduje machanie tymi szpilkami w w powietrzu w roznych pozycjach, bez maszerowania.
          Polecam!
          I buty wystarczaja na lata!
      • rekreativa Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 02.11.13, 16:41
        "Jakoś nie wyobrażam sobie paradowania w szpilkach i
        > w kusej kiecce po domu.
        >
        > właściwie czemu?"

        Ostatnio w sklepie obuwniczym chciałam przymierzyć takie niebotyczne szpilki - ot, by zobaczyć, jak moja noga się będzie prezentować.
        Nie udało mi sie jednak butów zmierzyc. Zrobiłam trzy podejścia i za każdym razem kiedy próbowałam wypręzyć stopę na tyle, żeby ją wsunąć do środka, łapał mnie skurcz - pozycja stopy w tej szpilce wymagała bowiem elastyczności baletowej.
        Nie wiem, jak miałabym się w czymś podobnym poruszać.
        W domu mam sandałki na 10 cm obcasa, śliczne, ale ja się zwyczajnie boję w nich chodzić, bo stabilność ciała na takich szczudełkach jest po prostu żadna i wypierdyczyć się mozna w oka mgnieniu (jeszcze na panelach? to jak na lodowisku)
        Zakładam je więc do łóżka i się w nich kocham - tym sposobem wilk syty i owieczka cała :).
        • yoric Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 03.11.13, 01:32
          > Zakładam je więc do łóżka i się w nich kocham - tym sposobem wilk syty i owiecz
          > ka cała :).

          czyli można? Można!

          PS: fajnie brzmi, owieczka :)
    • mulka A on, znaczy ten mąż,... 02.11.13, 15:33
      ...stroi się przed seksem?
    • potwor_z_piccadilly Re: No i zajś o leniach muszę 03.11.13, 09:10
      majkaba napisała:

      > Czy stroicie się lub choćby malujecie do seksu?

      Ostatnio wyniki badań lek. odbierałem i w drodze z i do samochodu zauważyłem na różowo pomalowanego 126p z namalowaną na nim reklamą pobliskiego seks shopu. W przybytku tego typu byłem (z ciekawości) tylko raz w czasie gdy powstały. Dawno to było, a ze dawno, to postanowiłem zaglądnąć po raz drugi by przekonać się czy teraz mnie czyś zaskoczą. Nie zaskoczyli, badziew jaki był, taki został, aczkolwiek z jednym wyjątkiem. Rozglądając się po półkach, zauważyłem czarny, koronkowy stroik, spodobał mi się. Stówkę kosztował i gdy sprzedawczyni zapewniła mnie że to rozmiar uniwersalny, to go łyknąłem. W domu gdy wieczorem zakup pokazałem pani, to ta w miejscu rozgogoliła się. Cudnie się rozgogoliła i myknęła we wdzianko. EKSTRA, laseczka że ho, ho. Zaraz do mnie przytknęła się, mnie to co trzeba zdębiało i tak przytknięci powoli znaleźliśmy się w łóżku. Tam taki dialog :
      Ja
      to wdzianko jest strasznie bezwstydne, piękne, ale jednak bezwstydne
      ona
      - taaak
      no i nie wstydzisz się ?
      - nieee
      Ale przecież wszystkie twoje widać uroki, cycoszki (ręka laduje), cipuchę (druga ręka obiekt masuje)
      - taaak widaaać
      No i co, no i tak własnie ma być widać ?
      - taaaaaak
      O RANY, JUUUUUŻ

      No w ten to sposób wydana stówka dała efekt porównywalny do zakupu za tysiączka, bo tu nie o orgazm tylko chodzi, ale głównie o to że podbudowała się pani.
      1 - Została dowartościowana
      2 - Nie ona musiała zadbać o klimat, a chłop o tym pomyślał, zrealizował i ostentacyjnie docenił efekt.

      Chyba już rozumiesz szanowna majkabo.

      Co do udziału chemii w naszych łóżkowych igraszkach, to nigdy w życiu. Żadne, nawet najbardziej renomowanych marek kosmetyki, nie zastąpią naturalnego, smaku i zapachu kobiety. Ale to moje zdanie i moje smaki.
      Po igraszkach, to i owszem. Możecie nakładać na siebie co się Wam podoba, lub co powinniście sobie nałożyć, by ze skóry nie obejść.

      Co Ci radzić ?
      Jeśli mu ugotowałaś zupę pomidorową, a jemu nie smakuje i czeka byś to wyłącznie Ty coś z tym zrobiła, to Ty nie gotuj mu zupy pomidorowej.
      Podobnie jest z Waszym seksem. Jeśli Twoje naturalne walory mu nie odpowiadają, znudziły mu się, to pozbaw go tych walorów. Powiedz mu że Ty tylko jemu się nie podobasz i że inni faceci z rozkoszą by Cię schrupali na surowo.
      Krótko.
      Na zasadzie "gówno chłopu nie zegarek", szlaban na oko, niech się wyrabia z pomocą uli rączkowskiej.




      • kaiser.blade Re: No i zajś o leniach muszę 03.11.13, 09:22
        Pare miesiecy, albo lepiej - lat - bez seksu pozwoli facetowi lepiej rozeznac swoje mozliwosci pogonionego spod zagrody bezpanskiego kundla, ale...
        Gorzej jak babka przekona sie jakie realnie ma ona. Moze juz sie nim nie zadowolic po wszystkim, bedzie chciala wiecej...
    • urquhart Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 03.11.13, 11:22
      > .. Tym bardziej, że jestem wysportowana i zgrabna, a także niebrzydka. Nie zapu
      > ściłam się po ślubie.

      Nie zapuściłam a konkretnie? Znaczy krótkie włosy żeby było praktycznie, ubrania praktyczne itp i narzekania że jego to nei kręci jak tu? :)
      www.edziecko.pl/nakrecone_matki/12,132935,14791242,Magda__Gra_wstepna_sprowadza_sie_do__no_chodz__zasnely_.html#MlynHPSST
      • yoric Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 03.11.13, 14:18
        Wytrzymałem minutę...
        • kag73 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 03.11.13, 14:29
          Ja mysle, ze czasem warto sie wystroic i czasem warto "zorganizowac" cos naprawde wyszukanego, podkreca atmosfere i bardzo zostaje w pamieci. Oczywiscie nie oznacza to, ze koniecznie tylko Ty a maz nic, moze i on ma jakis pomysl.
          Mozesz sprobowac, wystroic sie kiedys, moze nawet samej Ci sie spodoba.
      • mojemail3 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 03.11.13, 14:48
        urquhart napisał:

        > Nie zapuściłam a konkretnie? Znaczy krótkie włosy żeby było praktycznie, ubrani
        > a praktyczne itp i narzekania że jego to nei kręci jak tu? :)
        > www.edziecko.pl/nakrecone_matki/12,132935,14791242,Magda__Gra_wstepna_sprowadza_sie_do__no_chodz__zasnely_.html#MlynHPSST

        Urqu, ale co to za przykład jest? Ta pani to chyba niespełniona aktorka jest, emocjonalna ekshibocjonistka, nawet zabawna;-)
        Wczoraj miałam spotkanie rodzinne ze szwagrem co też przekonywał mnie i swoją siostrę do zapuszczenia włosów, bo to takie kobiece...Jego osobista żona rzeczywiście nie może ściąć włosów, bo mąż nie pozwala, od wspólnej fryzjerki dowiedziałam się,że ma bidula połowę mniej włosów ode mnie na głowie...No i jeszcze jedno, nic tak nie postarza jak ta sama fryzura, widać doskonale nieuchronne zmiany na fizjonomii, ten nieubłagany ząb czasu;-)
        • urquhart Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa !!! 03.11.13, 16:28
          > Urqu, ale co to za przykład jest?

          To przejaskrawienie tego co napisała o sobie autorka wątku. A co nie pasuje niby do tego obrazu? Pomijając roczeniowość pani, bo skoro baby oczekują że chłopy wyręczą ich w tradycyjnych babskich czynnościach to czemu same nie widzą potrzeby wzięcia współodpowiedzialności za tradycyjnie męskie jak organizowanie randek?

          Konkretnie zaś w temacie wątku z mojego punktu widzenia, wygląd, czyli ogólnie bodźce wzrokowe to swoista gra wstępna dla meżczyzny czego staystyczna baba nie kuma podobnie jak statystyczny facet związku gry wstępnej z higieną. Przypominając podstawy psychofizjologi seksualnej u mężczyzny za pobudzenie seksualne odpowiada aktywność ośrodków wzroku w mózgu, a u kobiety odpowiednio jest rozproszona, ale głównie dotyczy ośrodka węchu i wspomnień. Stąd dla mężczyzn statystycznie kluczowy jest wygląd a dla kobiet nawijanie głodnych kawałków o uczuciach, miłości oraz higiena. Łatwo dowieść za pomocą encefalografii mózgu że osobnicy o psychice męskiej-kobiety i kobiecego- mężczyny mają odpowiednio to odwrócone i opisuje to choćby Moire.

          Pomijając czuęść mężczyzn którzy cierpią na MiL i nie mogą strawić że matka ich dzieci może być wyzywająca seksualnie, normalnych niezaburzonych męskich-mężczyzn co podnieca seksualnie w widoku swojej partnerki: stosunek talia-biust biodra, można skorygować i podkreślić gorsetem, długie nogi - wrażenie tego podkreślają szpilki i pończochy, napięte jędrne pośladki - znowu szpilki się kłaniają, makijaż podkreślone karminowe usta które sugerują waginę i duże oczy które sugerują zaufanie i oddanie, młodszy wiek podobnie jak wydepilowania cipka i pachy, długie włosy (peruki) itd. Wszystko nie jest przypadkowe i znane i jedynie na nowo odkrywane było od 6 tysięcy lat.
          (lubimyczytac.pl/ksiazka/22185/milosc-w-starozytnym-egipcie - dziś rano akurat wracałem do tej ksiażki)

          Przewinęły się tu setki chyba wątków gdzie przeróżne baby narzekają że chłopy chcę je ruchać bez żadnej gry wstępnej i to takie prostackie i chamskie ze strony tej drugiej płci. A to przecież ten sam temat ale w druga stronę...



          • mojemail3 Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 16:46
            urquhart napisał:

            (...)" Konkretnie zaś w temacie wątku z mojego punktu widzenia, wygląd, czyli ogólnie bodźce wzrokowe to swoista gra wstępna dla meżczyzny czego statystyczna baba nie kuma podobnie jak statystyczny facet związku gry wstępnej z higieną. Przypominając podstawy psychofizjologi seksualnej u mężczyzny za pobudzenie seksualne odpowiada aktywność ośrodków wzroku w mózgu, a u kobiety odpowiednio jest rozproszona, ale głównie dotyczy ośrodka węchu i wspomnień(...)"

            Wszystko cacy jest, jasne, rozumiem, wczoraj się nie urodziłam.
            Bunt we mnie wywołuje sytuacja, kiedy ktoś mnie do czegoś na siłę skłania, że miałabym się jakoś poprzebierać, żeby kogoś zadowolić? Bo jeśli taka chęć nie wynika z mojego charakteru, temperamentu, poczucia pewnej estetyki to przecież groteskowe będzie, nie?
            Może ja po prostu taki mam wredny charakter,że reaguję buntem na próby dominacji.
            Ja też nie będę drugiej połowy do czegoś zmuszać wprost, nagabywać, są subtelniejsze sposoby, choćby potwor z piccadily bodajże to humorystycznie opisał.
            Dlaczego zakładasz od razu, że autorka wątku na pewno wcale taka zadbana nie jest, tylko tak jej się wydaje?
            • urquhart Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 17:00
              mojemail3 napisała:
              > Bunt we mnie wywołuje sytuacja, kiedy ktoś mnie do czegoś na siłę skłania, że m
              > iałabym się jakoś poprzebierać, żeby kogoś zadowolić? Bo jeśli taka chęć nie wy
              > nika z mojego charakteru, temperamentu, poczucia pewnej estetyki to przecież gr
              > oteskowe będzie, nie?
              > Może ja po prostu taki mam wredny charakter,że reaguję buntem na próby dominacj
              > i.

              Ale jak facet odważy się podobnie powiedzieć jak reaguje ja opisałaś buntem na niezrozumiałe oczekiwania partnerki co do higieny pieszczot, adorowania która "nie wynika z jego charakteru" to jest tu klasyfikowany jako idiota, cham i prostak.
              • mojemail3 Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 18:12
                urquhart napisał:

                > Ale jak facet odważy się podobnie powiedzieć jak reaguje ja opisałaś buntem na
                > niezrozumiałe oczekiwania partnerki co do higieny pieszczot, adorowania która "
                > nie wynika z jego charakteru" to jest tu klasyfikowany jako idiota, cham i pros
                > tak.

                A to już rozumiem o co chodzi...
                Pamiętam taką zabawną sytuację u naszych znajomych, kiedy ona kategorycznie zabroniła swemu młodemu mężowi wchodzić do łóżka z nieumytymi nogami, na co on rozłożył sobie karimatę i śpiwór koło łóżka...Embargo nie trwało jednak długo, 2 dni;-)
                • urquhart Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 18:29
                  mojemail3 napisała:
                  > A to już rozumiem o co chodzi...

                  Jak rozumiesz to może sama oczekując umytych nóg i pach z wiekszym zrozumieniem podejdziesz do typowych męskich oczekiwań co do wyglądu i pobudzania narządu wzroku które cię nie przekonuje co do dumy i zasady :)
                  • rekreativa Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 18:51
                    A ja proponuję, by co dzień nosiła seksi szpile i pończoszki, ale przestała się myć.
                    Ciekawe, po ilu dniach pan stwierdzi, że higiena jednak jest ważniejsza od kostiumu.
                    • urquhart Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 19:13
                      rekreativa napisała:

                      > A ja proponuję, by co dzień nosiła seksi szpile i pończoszki, ale przestała się
                      > myć.
                      > Ciekawe, po ilu dniach pan stwierdzi, że higiena jednak jest ważniejsza od kost
                      > iumu.

                      Durne sądzenie po swojej perspektywie. Wybierz się gdzieś gdzie długo mieszkają i pracują sami mężczyźni (nie geje) bez kobiet .
                      • rekreativa Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 19:31
                        No i co z tymi męzczyznami?
                        • urquhart Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 19:38
                          Mają zupełnie gdzie indziej próg oczekiwań co do higieny zapachu i porządku. A mówiąc wprost w takich miejscach wali smrodem i nikomu to nie przeszkadza zanim nie wmieszają się kobiety.
                      • potwor_z_piccadilly Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 19:35
                        urquhart napisał:

                        > Wybierz się gdzieś gdzie długo mieszkają
                        > i pracują sami mężczyźni (nie geje) bez kobiet .

                        Zapętliłeś się.
                        Ten wątek nie stanowi o pierdlarzach, marynarzach, czy jakichś zagrzebanych w głębokich borach drwalach.
                        A propos drwali, coś na poprawę humoru

                        www.youtube.com/watch?v=oD_0XKSEc5Y
                        • rekreativa Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 19:44
                          Nie no, spoko.
                          Urqu tylko w niezbyt przyjemny sposób usiłował wytłumaczyć, że facetowi nie przeszkadza odór.
                          Może walić zdechłym dorszem, a on i tak będzie nakręcony seksualnie. Byle tylko wzrok mu łechtać.
                          • potwor_z_piccadilly Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 19:53
                            rekreativa napisała:

                            > Urqu tylko w niezbyt przyjemny sposób usiłował wytłumaczyć, że facetowi nie prz
                            > eszkadza odór.
                            > Może walić zdechłym dorszem, a on i tak będzie nakręcony seksualnie.

                            No tak, ale jak zareagowałby na takie fascynacje (gdyby żył) niejaki Ludwik Pasteur ?
                            • urquhart Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 20:28
                              potwor_z_piccadilly napisał:
                              > No tak, ale jak zareagowałby na takie fascynacje (gdyby żył) niejaki Ludwik Pas
                              > teur ?

                              A słyszałeś o że za przesadną higienę w naszej cywilizacji też płacimy cenę? Nasz ukłąd odpornościowy atakuje z braku wrogów sam siebie i jest to ściśle związane z Alergiami, Astmę, Alzchaimerem, Stwardnieniem Rozsianym i innymi chorobami autoimmunologicznymi???
                              www.wprost.pl/ar/76298/Astma-z-mydla/?pg=0
                              • potwor_z_piccadilly Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 20:37
                                urquhart napisał:

                                > A słyszałeś o że za przesadną higienę w naszej cywilizacji też płacimy cenę?

                                Oczywiście, słyszałem.
                                Średnia życia rośnie i jeszcze troszkę, a emeryci zamiast kasy, kwitki na zupę z wkładką będą dostawać.
                          • urquhart Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 20:13
                            rekreativa napisała:

                            > Nie no, spoko.
                            > Urqu tylko w niezbyt przyjemny sposób usiłował wytłumaczyć, że facetowi nie prz
                            > eszkadza odór.
                            > Może walić zdechłym dorszem, a on i tak będzie nakręcony seksualnie. Byle tylko
                            > wzrok mu łechtać.

                            To się nazywa obalenie tezy przez przejaskrawienie a potem wyśmianie niedorzeczności.
                            Niższy próg oznacza co innego niż zdechły dorsz.
                            Dumne panie afiszują się podjudzane przez femiaktyw że nie bedą się uginać pod męskimi oczekiwaniami co do szpilek, pończoch, mini i całej reszty "uprzedmiotawiania".
                            Pamiętam dobrze jeszcze że facet który mył się pod prysznicami po WF był przez resztę wyśmiany za to że to baba. Dumi prawdziwi faceci się nie myli.
                            Jedno i drugie podejście jest durne, krzywdzące i szkodliwe.
                            Ale ty widzisz optykę tylko jednego jako oczywistą.
                            A szukając jakiegoś obiektywnego odniesienia , proszę:
                            Statystyki są brutalne. Już w 2006 roku Państwowy Zakład Higieny alarmował, że co czwarty polski mężczyzna nie dba o swoją higienę! I choć przeszliśmy już przez trend metroseksualistów, i choć panowie coraz częściej sięgają po kosmetyczne nowości, to jednak z higieną wciąż są na bakier.
                            fitness.wp.pl/multimedia/galerie/go:1/art126.html
                            • potwor_z_piccadilly Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 20:32
                              urquhart napisał:

                              > Dumne panie afiszują się podjudzane przez femiaktyw że nie bedą się uginać pod
                              > męskimi oczekiwaniami co do szpilek, pończoch, mini i całej reszty "uprzedmiota
                              > wiania".

                              Chłopie, one nie noszą szpilek, mini, pończoch i tej całej reszty dla nas, facetów, tylko po to, by o nas rywalizować z innymi przedstawicielkami swojego gatunku.
                            • rekreativa Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 20:34
                              "Ale ty widzisz optykę tylko jednego jako oczywistą."

                              Odezwał się ten, co nie patrzy jednostronnie.
                              Kobieta (mojemail) coś napisała o poczuciu bycia groteskową w ubraniu, które nijak się ma do jej osobowości, a Ty, zamiast obiektywnie pochylić się nad tą wypowiedzią, spróbowac zrozumiec odczucia drugiej strony, wciskasz jakieś bzdety o femiaktywie i uprzedmiotawianiu.
                  • mojemail3 Re: Bodźce wzrokowe czyli gra wstępna dla chłopa 03.11.13, 22:49
                    urquhart napisał:

                    > Jak rozumiesz to może sama oczekując umytych nóg i pach z wiekszym zrozumieniem
                    > podejdziesz do typowych męskich oczekiwań co do wyglądu i pobudzania narządu w
                    > zroku które cię nie przekonuje co do dumy i zasady :)

                    Autorka wątku pytała forumowiczki,czy się malują i stroją przed snem, to dałam do zrozumienia od siebie,że ja nie, w związku z tym,że nie żyję z wielbicielem konsumpcji chemii kosmetycznej.
                    Do męskiej higieny mam podejście dość lużne, przebywając często na tzw. Łonie natury, bez prądu,myjąc się jeno wodą żródlaną,poza tym w dymie trudno wyczuć inne zapachy, ale wiadomo, inne są kryteria tej higieny idąc do pracy...
                    Zapewniam Cię,że nie wszyscy mężczyzni pragną oglądać wytworne czy kiczowate dessous, czy obuwie wyjściowe w pościeli, niektórzy wolą przelecieć swą kobietę np. na ambonie leśnej zdzierając z niej nie mniej wytworny funkcyjny t-shirt i polarek;-)
    • po-trafie Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 03.11.13, 23:23
      Stroje sie.
      Nie jest to warunek konieczny, ale czesty mily dodatek. Mam osobna szafe na fikusne koszulki, gorsety, za krotkie spodniczki, majtki ktore sie nadaja jedynie do porwania, buty w ktorych da sie glownie lezec, firanki ktorymi mozn a sie owijac, wstazki ktorymi mozna na sobie wiazac kokardy.

      Nie tylko dlatego, ze wyjatkowo cieszy to mojego faceta. Ale tez dlatego, ze kreci to mnie. Proces przygotowac, nawet jesli to tylko 20 minut, to cieszy. Budzi, rozkreca, wprowadza atmosfere ekscytacji i oczekiwania.

      Dodatkowo: facet robi tez rzeczy dla mnie. Czasem mam ochote na swieczki, na wersje 'romantico' z wszystkimi banalami: rozsypane platki kwiatow, masaz z olejkami i muzyka w tle.
      Jakby mi powiedzial, ze mu sie nie chce, to bym sie chyba poczula oszukana.
      Elementem bycia razem jest dla mnie to, ze sie chce. Ze chcemy, zeby sie chcialo starac, miec czas, poswiecac uwage i mysli, angazowac i byc.
      A Tobie - mama wrazenie - bardziej zalezy na znalezieniu argumentow do udowodnienia ze masz jakas racje, niz na znalezieniu sposobu, zebyscie oboje w lozku czuli sie dobrze.
      • mojemail3 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 03.11.13, 23:29
        po-trafie napisała:

        (...)"A Tobie - mama wrazenie - bardziej zalezy na znalezieniu argumentow do udowodnienia ze masz jakas racje, niz na znalezieniu sposobu, zebyscie oboje w lozku czuli sie dobrze(...)"

        Bez cytowania za bardzo nie wiem, do kogo piszesz...
        Z drzewka to jasno nie wynika.
        • po-trafie Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 03.11.13, 23:39
          A faktycznie, jakos tak niezrecznie podpielam.
          Pisalam do autorki watku, nawiazujac do roznych elementow jej wypowiedzi, np 'Chciałabym wiedzieć jak jest w innych związkach, żeby mieć argumenty do dyskusji z mężem ;) Albo, żeby ich nie mieć, jeśli to on ma racje :/'
          • mojemail3 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 03.11.13, 23:41
            po-trafie napisała:

            > A faktycznie, jakos tak niezrecznie podpielam.
            > Pisalam do autorki watku, nawiazujac do roznych elementow jej wypowiedzi, np 'C
            > hciałabym wiedzieć jak jest w innych związkach, żeby mieć argumenty do dyskusji
            > z mężem ;) Albo, żeby ich nie mieć, jeśli to on ma racje :/'

            No masz rację...Tylko czy w tej kwestii chodzi o to kto ma rację ( z małżonków) czy co kto naprawdę lubi i czego pragnie??
      • majkaba Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 15:57
        Hmm, a Ty dzieci masz, Po-trafie?
        Ja kiedyś też czerpałam przyjemność w przygotowaniach do seksu, ale z dwójką młodocianych za ścianą nie jest to już takie przyjemne. Tzn siły po prostu nie mam i chęci na przebieranki.

        po-trafie napisała:
        > A Tobie - mama wrazenie - bardziej zalezy na znalezieniu argumentow do udowodni
        > enia ze masz jakas racje, niz na znalezieniu sposobu, zebyscie oboje w lozku cz
        > uli sie dobrze.

        Nie tyle szukam argumentów, co jestem ciekawa jak jest w innych związkach, a wynika to z konkretnej rozmowy z moim M, w której on wypominał mi, że dla innych to się ubieram i stroję (to jest np przed pracą), a dla niego mi się nie chce.
        Mi z kolei się wydaje, że naturalne jest, że człowiek w domu lubi być ubrany wygodnie, a nie paradować w szpileczkach, tym bardziej jak ma się dwójkę dzieci, którymi trzeba się po pracy zająć i mnóstwo innych czynności trzeba zrobić. Nie sądzę, żeby kobiety (a przynajmniej ich większość) znajdowała w takiej sytuacji czas i chęci na przebieranki. Choć być może się mylę. Może jednak kobiety, nawet matki pracujące, to robią. Stąd moje pytanie. Chcę wiedzieć jak to jest w innych związkach. No dobra, może i szukam argumentów ;)

        W ogóle niezła dyskusja się rozpętała. Z przyjemnością Was czytam.

        Żeby uściślić- mąż nie skłania mnie do malowania się we wszystkie kolory tęczy. Nie każe także ubierać mi się jak dziwka. W ogóle nic mi nie każe, tylko mu się marzy. Tak tylko piszę, żeby nikt tu na nim psów nie wieszał za bardzo. ;)
        Ja zaś czasem ubieram się dla niego, żeby mu sprawić przyjemność, choć mi to niestety nie sprawia za bardzo przyjemności. Ja po bzykanku chciałabym się zamknąć oczka i spać (choć od czasu jak nie używamy prezerwatyw i tak dupa z tego).

        I jeszcze chcę dodać- odpowiadając na czyjegoś posta, że mam długie włosy. I zadbane, psiakrew! ;) Choć tak, najchętniej chodziłabym w dresach (ale nie chodzę!!!)


        • po-trafie Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 16:12
          Fakt, nie mam dzieci.
          Ale tez nie wydaje mi sie, ze to dzieci sa problemem: zalozenie na stopy butow nie trwa 3 godzin i nie wyrywa dzieciom chleba z rak.
          Wsuniecie na siebie polprzezroczystej koszulki tez nie zajmuje wiekow. Mowisz ze facetowi nie chodzi o malowanie sie w kolorach teczy i wyjatkowym fryzowaniu.
          Moze jestem niesprawiedliwa, ale mysle, ze jesli ktos CHCE zrozumiec potrzeby partnera, to moze znalezc to 5 minut po polozeniu dzieci spac na zalozenie ponczoch i wsuniecie innych butow na stopy.
          (Podobnie wierze, ze taki dzieciaty maz jesli CHCE to moze znalezc 5 czy 10 minut raz czy dwa razy w tygodniu na zaspokojenie jakiejs Twojej zachciewanki czy preferencji).

          Jesli to dzieci tak zabieraja czas i sily, to moze zamiast tlumaczyc mezowi ze nie chce Ci sie, znajdzcie sposob zeby to on zrobil dzieciom kolacje i polozyl je spac, zebys ty mogla byc na tyle wypoczeta, zeby te szpilki czasem zalozyc.

          Chodzi mi po prostu o podejscie. O to, ze gdybys chciala ten czas i sily miec, to bys pytala jak czas i sily znalezc. A Ty pytasz o to, jak maja inni, zeby stwierdzic czy rownajac do sredniej powinnas kazac mezowi spadac na drzewo czy sie spiac.

          Moze wstepem do szukania jakiegos kompromisu moglyby byc jakies bardzo seksowne pidzamki, koszulki i inne nocne fatalaszki?
          • urquhart CHCE SIĘ jest kluczowe. 04.11.13, 19:47
            po-trafie napisała:
            > Moze jestem niesprawiedliwa, ale mysle, ze jesli ktos CHCE zrozumiec potrzeby p
            > artnera, to moze znalezc to 5 minut po polozeniu dzieci spac na zalozenie poncz
            > och i wsuniecie innych butow na stopy.
            > (Podobnie wierze, ze taki dzieciaty maz jesli CHCE to moze znalezc 5 czy 10 min
            > ut raz czy dwa razy w tygodniu na zaspokojenie jakiejs Twojej zachciewanki czy
            > preferencji).

            Bardzo fajny wpis.
            Słowo CHCE SIĘ jest kluczowe.
            Ale dla typowej matki polki te sprawy są po prostu na końcu listy priorytetów, jej "chce się" inne rzeczy...

            • kag73 Re: CHCE SIĘ jest kluczowe. 04.11.13, 20:05
              urquhart napisał:
              > Bardzo fajny wpis.
              > Słowo CHCE SIĘ jest kluczowe.
              > Ale dla typowej matki polki te sprawy są po prostu na końcu listy priorytetów,
              > jej "chce się" inne rzeczy...

              Lo jejajeja, urqu, to napisz nam teraz co sie chce typowemu polakowi(bo nie ojcu polakowi, tacy nie istnieja jak wiadomo). No napisz co jest na liscie jego priorytetow, oprocz tego, ze chce mu sie wymagac, zeby zonie sie chcialo dla niego postarac w loku, bo to juz wiemy. Pisz!!! Moze sie czego nowego dowiemy, bo jak na razie od dwoch sie dowiedzialam, ze ich mezowie chce...... a sami dawaja w zamian/oferuja...co?
              • urquhart Re: CHCE SIĘ jest kluczowe. 04.11.13, 20:32
                > urquhart napisał:
                > Lo jejajeja, urqu, to napisz nam teraz co sie chce typowemu polakowi(bo nie ojc
                > u polakowi, tacy nie istnieja jak wiadomo). No napisz co jest na liscie jego pr
                > iorytetow, oprocz tego, ze chce mu sie wymagac, zeby zonie sie chcialo dla nieg
                > o postarac w loku, bo to juz wiemy. Pisz!!! Moze sie czego nowego dowiemy, bo j
                > ak na razie od dwoch sie dowiedzialam, ze ich mezowie chce...... a sami dawaja
                > w zamian/oferuja...co?

                Fora obok zdominowane przez kobiety pełne są licznych opisów tego co "dojrzały" mężczyzna powinien według nich robić, jakie potrzeby i oczekiwania spełniać, a robi ciągle za mało.
                Ale jak się jakiś wypowie czego facet oczekuje i pragnie to się baby mało nie zadławią inwektywami jak to się chłopom w dupach przewraca że śmią czegokolwiek oczekiwać. No chyba że przypadkiem jest to jednocześnie jednym z listy babskich "dojrzałych" oczekiwań. Takie jest to "partnerstwo".
                Priorytety mężów? Zobacz gdzie na forach o jakich tematach jest nieustający tłum męskich nicków.
                • kag73 Re: CHCE SIĘ jest kluczowe. 04.11.13, 20:41
                  urquhart napisał:

                  Urqu, kochanie, Ty asolutnie nie odpowiedziales na moje pytanie.
                • kaiser.blade Re: CHCE SIĘ jest kluczowe. 04.11.13, 20:41
                  Gdzie te meskie nicki, urqu ?
                  • rekreativa Re: CHCE SIĘ jest kluczowe. 04.11.13, 21:09
                    Na Motoryzacji i Komputerach
                    ;)
                    • urquhart Re: CHCE SIĘ jest kluczowe. 04.11.13, 21:25
                      rekreativa napisała:

                      > Na Motoryzacji i Komputerach
                      > ;)

                      jeszcze typowo Sport, Polityka no i wszelkie fora o seksie:
                      forum.gazeta.pl/forum/k,1755562,Tylko_dla_doroslych.html?order=3&fi=0
                      • kaiser.blade Re: CHCE SIĘ jest kluczowe. 04.11.13, 21:31
                        Może jeszcze jakieś forum o piwie ? :p
                        • rekreativa Re: CHCE SIĘ jest kluczowe. 04.11.13, 21:40
                          Łowiectwo i Wędkarstwo
                          • urquhart Re: CHCE SIĘ jest kluczowe. 04.11.13, 21:50
                            rekreativa napisała:

                            > Łowiectwo i Wędkarstwo

                            Niesłuszny stereotyp. Ci nie werbalizują, bo to zajęcia dla introwertyków.
                            Sprawdź sama sortując po aktywności.
                            "Militaria" a potem długo, długo nic.
                            forum.gazeta.pl/forum/k,1281271,Czas_Wolny_Hobby.html?order=3&fi=0
                            • rekreativa Re: CHCE SIĘ jest kluczowe. 04.11.13, 21:59
                              Nie wiedziałam, że mówimy wyłacznie o forach gazety.
                      • kag73 Re: CHCE SIĘ jest kluczowe. 04.11.13, 21:55
                        Urqu, co mnie obchodzi, ze oni sie pilka nozna, samochodami i seksem interesuja. Tyle to ja wiem sama. Ja sie pytalam co im sie CHCE i co OFERUJA wlasnej zonie, we wlasnej sypialni? Jak dbaja o otoczke, atmosfere, urozmaicenie pozycia, safysfakcje kobiety, bo to, ze chca, zeby kobieta sie wystroila i zrobila im loda, to juz wiem, zdazylam sie dowiedziec.
                        Napisales:> Słowo CHCE SIĘ jest kluczowe.
                        > Ale dla typowej matki polki te sprawy są po prostu na końcu listy priorytetów,
                        > jej "chce się" inne rzeczy...
                        Dalego zapytalam co sie CHCE typowemu polakowi w tej materii. Bo nie mowimy tutaj o tym czym intereseuja sie kobiety i czym mezczyzni.
                        A jezeli to jest Twoja odpowiedz, skoro faceci sa zajeci pilka nozna i komputerami a kobiety "innymi rzeczami" nie ma czasu i ochoty na urozmaicenie i CHCENIE SIE w sypialni. Tak ma to rozumiec?
                        • urquhart Re: CHCE SIĘ jest kluczowe. 04.11.13, 22:19
                          > Dalego zapytalam co sie CHCE typowemu polakowi w tej materii. Bo nie mowimy tut
                          > aj o tym czym intereseuja sie kobiety i czym mezczyzni.
                          > A jezeli to jest Twoja odpowiedz, skoro faceci sa zajeci pilka nozna i komputer
                          > ami a kobiety "innymi rzeczami" nie ma czasu i ochoty na urozmaicenie i CHCENIE
                          > SIE w sypialni. Tak ma to rozumiec?

                          Widzę to tak że typowo jak facet potrafi już werbalizować swoje uczucia to pisząc o związku interesuje się oczekiwaniami i raczej wstydzi sie powiedzieć wprost że mu się "nie chce", albo coś tam innego jest dla niego ważniejsze jezeli deklaruje ze mu na partnerce zależy.
                          No kojarzy że to jego egoizm i egocentryzm.
                          Jeżeli pisze kobieta to nijak nie wydaje się jej to oczywiste czy logiczne, ględzi typowo o tym że ten i owy nie rozumie kobiet, za Chiny nawet nie próbując nawet zrozumieć innego punktu widznenia świata mężczyzny. Tak zwanego niedojrzałego znaczy. Mój dojrzały, jego niedojrzały skoro inny.
                          To innego kwestia podejścia dorabiania racjonalizacji i hipokryzji która mnie razi.
                          Natomiast jak postępuje typowy polak i polka to już zupełnie inna historia.
                          Każdy ma przekonanie o swojej własnej krzywdy i im bardziej sam skrzywdzony tym typowo staje się bardziej nieczuły na krzywdzenie innych.


                          • bigbadpig Re: CHCE SIĘ jest kluczowe. 04.11.13, 23:35
                            Tworzysz fałszywą generalizację; obie postawy jakie opisujesz - damska i męska wydają się uprawnione tylko w tym sensie, że występuję, ale ilość wpisów na wybranych forach to mało przekonujący materiał, aby z niego wyciągać jakieś ogólne, dotyczące populacji wnioski. Wydaje mi się, że to "CHCE SIĘ" to jest prosta pochodna od "KIM JEST DLA MNIE PARTER" i w tym rozumieniu to się uniezależnia od płci. Jeśli jesteśmy w związku z kimś kto jest dla nas wystarczająco cenny (lub tylko na takim etapie emocjonalnym) to się CHE i kobietom i mężczyznom, w przeciwnym wypadku, lata spędzone razem i partner który nie jest postrzegany jako cenny, sprawiają, że się nie chce - równo po obu stronach (piszę tak bo nie widzę powodu dla którego ten prosty mechanizm miałby działać w jedną stronę, ani przekonujących danych na ten temat). W mojej ocenie, jak patrzę na kolegów będących w dłuższych związkach, to oni nie sprawiają wrażenia, gdzieś między słowami, żeby byli jakoś szczególnie opętani myślą o potrzebach swoich partnerek. Wiadomo, nikt wprost nie mówi, że ma potrzeby partnera w d.... ale ludzie mówią o swoich priorytetach, o seksie, o tym czego naprawdę chcą. Chcą młodych dziewczyn, chcą różnorodności, itd itd klasyka, nie słychać za bardzo aby popularne było chcenie dogodzenia partnerce. Chyba, że ktoś jest zafiksowany w seksie na satysfakcję z "masakrowania" w łóżku partnera (jak ja :P) ale to już cecha osobnicza.
          • mojemail3 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 19:59
            po-trafie napisała:

            "Fakt, nie mam dzieci.
            Ale tez nie wydaje mi sie, ze to dzieci sa problemem: zalozenie na stopy butow nie trwa 3 godzin i nie wyrywa dzieciom chleba z rak(...)"

            Pamiętam jak mi znajoma, co ma trójkę chłopaków mówiła,że przed dziećmi jej się wydawało,że jak będą dzieci, to będzie tak samo, tylko będą dzieci...A tu kurna nic nie jest tak samo;-) Przy czym ja nie narzekam,o nie.
    • kaiser.blade Cholera... 03.11.13, 23:33
      Forum brak seksu w małżeństwie, a wszyscy się stroją, dymają, przebierają w lateksy, za klauna, listonosza, kłobuka ze Skiroławek...
      Kur... a gdzie ten osławiony brak seksu ? NTG ?
      • mojemail3 Re: Cholera... 03.11.13, 23:37
        kaiser.blade napisał:

        > Forum brak seksu w małżeństwie, a wszyscy się stroją, dymają, przebierają w lat
        > eksy, za klauna, listonosza, kłobuka ze Skiroławek...
        > Kur... a gdzie ten osławiony brak seksu ? NTG ?

        Weż zerknij na tytuł forum, jedni mają seks, a reszta brak w zawiasach;-)
        • kaiser.blade Re: Cholera... 03.11.13, 23:44
          mojemail3 napisała:

          > Weż zerknij na tytuł forum, jedni mają seks, a reszta brak w zawiasach;-)

          Rany, tyle już tu siedzę i nie wpadłem na tak prostą sprawę.
          To się nazywa egocentryzm.
          • mojemail3 Re: Cholera... 03.11.13, 23:48
            kaiser.blade napisał:

            > mojemail3 napisała:
            >
            > > Weż zerknij na tytuł forum, jedni mają seks, a reszta brak w zawiasach;-)
            >
            > Rany, tyle już tu siedzę i nie wpadłem na tak prostą sprawę.
            > To się nazywa egocentryzm.

            Nie, to się nazywa wyrok w zawiasach, a tyle już siedzisz...
            • kaiser.blade Re: Cholera... 03.11.13, 23:51
              mojemail3 napisała:

              > Nie, to się nazywa wyrok w zawiasach, a tyle już siedzisz...

              Ale będę apelował :D
    • kotoshi Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 07:41
      Nie, nie mamy (ani mój facet, ani ja) takiej potrzeby.
      • xciekawax Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 17:18
        lol, zobaczymy za 8 lat po dwujce dzieci :) hahaha
        • kotoshi Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 20:34
          xciekawax napisała:

          > lol, zobaczymy za 8 lat po dwujce dzieci :) hahaha

          Nie wiedziałam, że z wiekiem oraz liczbą dzieci obligatoryjnie wzrasta potrzeba (konieczność?)przebierania się i malowania do seksu. A jak dzieci mają nie po 8, tylko po 20 lat, to jak wyglądają rodzice, idąc do łóżka - jak klauny?
          I zajrzyj czasem do słownika ortograficznego, Xciekawa hahaha.
          • urquhart Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 20:39
            > Nie wiedziałam, że z wiekiem oraz liczbą dzieci obligatoryjnie wzrasta potrzeba
            > (konieczność?)przebierania się i malowania do seksu. A jak dzieci mają nie po
            > 8, tylko po 20 lat, to jak wyglądają rodzice, idąc do łóżka - jak klauny?

            A mówi ci coś pojecie habituacja?
            • kotoshi Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 20:52
              Nie, ale wygooglowałam:
              "zanikanie reakcji organizmu na wielokrotnie powtarzające się bodźce zewnętrzne".
              I co z tego? Każdemu musi pójść w stronę przebieranek? A może niektórzy będą urozmaicać sobie seks zmianą otoczenia (wyjeżdżają) / partnera / trójkątami / zabawkami?!
              I kto to w ogóle wie, co go czeka za 8 lat?

              Czy na tym forum nie można już normalnie odpowiedzieć na zadane przez kogoś pytanie?
          • kag73 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 20:48
            kotoshi napisała:
            > Nie wiedziałam, że z wiekiem oraz liczbą dzieci obligatoryjnie wzrasta potrzeba
            > (konieczność?)przebierania się i malowania do seksu. A jak dzieci mają nie po
            > 8, tylko po 20 lat, to jak wyglądają rodzice, idąc do łóżka - jak klauny?

            Kotoshi, pozyjesz...zobaczysz;)

            > I zajrzyj czasem do słownika ortograficznego, Xciekawa hahaha.

            Chcialas tez sie jakosc odgyzc i posmiac, co nie? Ale umowmy sie tak: kto znajdzie blad ortograficzny, moze go zatrzymac/zostawic dla siebie! Na tym forum panuje niepisana zasada: nie wytyka sie bledow ortograficznych:), na cale szczescie. Meczace jest kiedy na takim np. forum "kobieta" osiem wpisow pod rzad a kazdy mowi o jednym i tym samym bledzie. Tu ne jest forum ortograficzne(nie pisze tego zlosliwie)
            Poza tym xciekawax juz tak dluuugo w Hameryce mieszka, ze jej polski moze nieco "umykac".
            • kotoshi Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 20:59
              kag73 napisała:
              > Chcialas tez sie jakosc odgyzc i posmiac, co nie?

              Konkretnie - to pierwsze.

              > Poza tym xciekawax juz tak dluuugo w Hameryce mieszka, ze jej polski moze nieco
              > "umykac".

              Szkoda, że złośliwości jej nie "umknęły" razem z tą ortografią.
              Naprawdę nie widzisz, Kag, ze ja nikogo nigdy pierwsza nie zaczepiam?

    • bigbadpig Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 14:02
      Moja żona się maluje, przebiera, czesze itd.
      Z tym, że nieczęsto :P
      Dla mnie to idealny system, Dzieje się to nieczęsto, dzięki czemu żona nie odczuwa (mam nadzieję) tego jak odrabiania pańszczyzny, a ja nie uodparniam się na te jej efektowne wejścia. Poza tym czasem najlepszy jest seks zaczęty tak, że nie ma czasu na żadne przebieranki. Teoretyczna sytuacja: Mężczyzna wraca z kilkudniowego wyjazdu, wchodzi do swojego domu i do partnerki mówi: Ależ mam na Ciebie ochotę, natychmiast! Tylko się przebierz, umaluj, ułóż sobie włosy :P
      Najważniejsza jest zmiana. "Cel jest niczym, ruch jest wszystkim"
      • hello-kitty2 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 22:15
        bigbadpig napisał:

        > Najważniejsza jest zmiana. "Cel jest niczym, ruch jest wszystkim"

        Piekielnie dobrze napisane! Mistrzowstwo! I pasuje to mojej teorii, ze w szpilkach nalezy sie przechadzac, to work them out, a nie zalozyc i lezec z rozdziawionymi nogami :) Pasuje zreszta do wszytkiego. A kto to powiedzial, ze wstawiles w cudzyslow?
        • kag73 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 23:51
          > Piekielnie dobrze napisane! Mistrzowstwo! I pasuje to mojej teorii, ze w szpilk
          > ach nalezy sie przechadzac, to work them out, a nie zalozyc i lezec z rozdziawi
          > onymi nogami :) Pasuje zreszta do wszytkiego.

          Kitty, sie pozwole nie do konca zgodzic. Owszem, super jak sie kobieta w tych szpilkach przechadza, ladnie to wyglada i do tego ten stukot , wow. Niemniej jednak na lezaco tez sa niezle, po pierwsze w niektorych pozycjach, akcjach itd nadal je widac, noga pieknie sie prezentuje. Poza tym rownez je "czuc". Lezysz, masz "rozdziawione" nogi i do tego podniesieone do gory, bo partner na kleczaco pomiedzy tymi nogami i teraz on je widzi(te szpilki) i do tego je czuje, bo jak ty mu tymi szilami po klacie(oczywiscie z wyczuciem, zeby go nie pocharatac za mocno) albo ma te stopy z butami na wysokosci swoich policzkow, i do tego czuje ta zimna powierzchnie, no, niektorzy to lubia. Pota tym jak niektorzy lubia stopy, ktore w takiej szpilce jeszcze lepiej sie prezentuja...no ma to swoj efekt, moim osobistym zdaniem. Ja ogolnie lubie buty w lozku;) a lubie odkad trafilam na takiego co lubi, wczesniej nie zostosowalam :))
          • bigbadpig Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 05.11.13, 00:09
            Ech... te opisy są nieco zbyt sugestywne :P
            • kag73 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 05.11.13, 00:19
              bigbadpig napisał:

              > Ech... te opisy są nieco zbyt sugestywne :P

              Emmnn, przepraszam! Zapomnialam z gory przeprosic za szczegolowosc opisow, ale kitty tak lubi na przykladach albo obrazowo:))
              • urquhart Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 05.11.13, 00:25
                kag73 napisała:
                > Emmnn, przepraszam! Zapomnialam z gory przeprosic za szczegolowosc opisow, ale
                > kitty tak lubi na przykladach albo obrazowo:))

                Dobre były! No masz, nie tylko ona to lubi ... :)
                • kag73 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 05.11.13, 00:28
                  urquhart napisał:
                  > Dobre były! No masz, nie tylko ona to lubi ... :)

                  Zboczency! Juz wiecej nic nie napisze:)!!!!
          • hello-kitty2 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 05.11.13, 12:12
            kag73 napisała:

            > Kitty, sie pozwole nie do konca zgodzic. Owszem, super jak sie kobieta w tych s
            > zpilkach przechadza, ladnie to wyglada i do tego ten stukot , wow. Niemniej jed
            > nak na lezaco tez sa niezle, po pierwsze w niektorych pozycjach, akcjach itd na
            > dal je widac, noga pieknie sie prezentuje. Poza tym rownez je "czuc". Lezysz, m
            > asz "rozdziawione" nogi i do tego podniesieone do gory, bo partner na kleczaco
            > pomiedzy tymi nogami i teraz on je widzi(te szpilki) i do tego je czuje, bo jak
            > ty mu tymi szilami po klacie(oczywiscie z wyczuciem, zeby go nie pocharatac za
            > mocno) albo ma te stopy z butami na wysokosci swoich policzkow, i do tego czu
            > je ta zimna powierzchnie, no, niektorzy to lubia. Pota tym jak niektorzy lubia
            > stopy, ktore w takiej szpilce jeszcze lepiej sie prezentuja...no ma to swoj efe
            > kt, moim osobistym zdaniem. Ja ogolnie lubie buty w lozku;) a lubie odkad trafi
            > lam na takiego co lubi, wczesniej nie zostosowalam :))

            Ano wlasnie, masz racje Kag, nie ma to jak czegos sprobowac. Przyznam, ze nie probowalam, a oparlam sie wylacznie na porusach, w ktorych te babki zawsze takie znieruchomiale i usztywnione w tych szpilach ale to w sumie moze byc efekt innych czynnikow, nie tyle samych butow. Moze mysla 'jezu niech juz skonczy', stad to wrazenie usztywnienia w rozdziawieniu :-) Prawde mowisz, ze trzeba sprobowac i ze to zalezy od faceta w duzej mierze. Mnie zwyczajnie sami zdejmowali szpilki 'przed' wiec nie bylo okazji. Ale wiesz co? Jak bedzie okazja to sprobuje sama zasugerowac. Tymbardziej, ze zazwyczaj nowe szpilki w szafie stoja, a okazji do zalozenia brak. A szkoda :)
            • kag73 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 05.11.13, 12:25
              hello-kitty2 napisała:
              Ale wiesz co? Jak bedzie okazja to sprobuje s
              > ama zasugerowac. Tymbardziej, ze zazwyczaj nowe szpilki w szafie stoja, a okazj
              > i do zalozenia brak. A szkoda :)

              Otoz, szkoda, ze takie piekne buty marnuja sie w szafie:(
              Jasne, sprobuj zasugerowac albo zwyczajnie ich nie zdejmuj. Oczywiscie nie dalabym sobie reki uciac, ze kazdy facet lubi szpilki/tudziez inne obuwie(kozaczki do podudzia itd) w lozku, bo pewnie nie kazdy. Wiec trza byc ostroznym, bo wiesz, ze mezczyzni to wrazliwi sa;)
              • mojemail3 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 05.11.13, 13:34
                Nijak mi te buty, nawet nówki do pościeli nie pasują...
                No nie przemogłabym się ;-)
                A nie można na krzesełku, tak od razu w butach do pościeli?
                Chyba,że to "łóżko" takie symboliczne, co?
                • kag73 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 05.11.13, 13:43
                  mojemail3 napisała:

                  > Nijak mi te buty, nawet nówki do pościeli nie pasują...
                  > No nie przemogłabym się ;-)
                  > A nie można na krzesełku, tak od razu w butach do pościeli?
                  > Chyba,że to "łóżko" takie symboliczne, co?

                  Ach, moza gdzie sie chce i na krzeselku i na kanapie i na stole kuchennym, gdzie sie chce. Ale ja na poscieli tez potrafie, nigdy nie musialam sie jeszcze przemogliwac/przemagac, nie przyszlo mi nawet do glowy czy pasuja czy nie;). Ach, co czlowiek to nawyk, ja nie jestem w tym punkcie przewrazliwiona. A jakby co to posciel mozna na drugi dzien zmienic:)) No nie wiem, mnie tam nie przeszkadza;) Ogolnie mnie sporo w lozku nie przeszkadza, dzieciak w ciuchach, picie kawy, jedzenie sniadania w lozku, spoko, wszystko lubie.
    • xciekawax Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 17:26
      wiesz, po 8smiu latach, i dwojce dzieci chyba wiele zwiazkow wpada w rutyne. Byc moze maz po prostu kommunikuje ze potrzebuje silniejszych bodzcow niz kiedys aby miec ten sam efekt. To nie Twoja wina, po prostu gdy przez tyle lat przebywasz z ta sama osoba - nie jest to juz taka nowosc. Mam nadzieje ze Twoj maz nie wymaga abys makijaz nakladala za kazdym razem - ale jezeli jest to np 50%/50% to czemu nie? Moze byc fajnie dla was obu. Daj mezowi jakas czynnosc aby Cie odciazyc (np aby zagonil dzieci do spania, posprzatal po kolacji itd...) a ty w tym czasie sie maluj ile wlezie. W ten sposob nie obarczasz siebie DODATKOWYM obowiazkiem, czyli i wilk syty i owca cala :)

      Ja chyba bym dla meza wlasnie sie postarala gdyby tego chcial. Ja mam inna sytuacjie bo i zwiazek nie z takim dlugim starzem i dzieci nie mamy. :)

      Acha - Kazdy ma indywidualna sytuacjie, wiec nie patrz jak inni maja w domu bo to Tobie nie pomoze. Patrz tylko co wy (ty i twoj maz) potrzebujecie do dobrego zycia seksualnego.
      A czasami dobrze dzieci wygonic na weekend (do babci/cioci/kuzynow/kolko teatralne) i spedzic troche czasu razem.
    • rekreativa Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 17:41
      Zastanawiam się, jak to się ma do męskiej niechęci do zjadania chemii z kobiecego ciałka: ten cały make up w łóżku.
      Kremik na buzi, balsamik po kąpieli przeszkadza, a szminka na ustach już nie?
      Przeciez to niedobre w smaku.
      • kag73 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 18:37
        rekreativa napisała:

        > Zastanawiam się, jak to się ma do męskiej niechęci do zjadania chemii z kobiece
        > go ciałka: ten cały make up w łóżku.
        > Kremik na buzi, balsamik po kąpieli przeszkadza, a szminka na ustach już nie?
        > Przeciez to niedobre w smaku.
        To zalezy od faceta, jednmu przyszkadza i kremik i szminka a innemu nie, wrecz przeciwnie.
        Poza tym maskary i cieni z oczu sie raczej nie zlizuje, moze calowac ust ze szminka tez nie chce, tylko na nie patrzec;)) Poza tym szminka przy calowaniu moze zostac na jego ustach, wokol ust, na ciele, a balsam zlizuje jezykiem, no i jest go wiecej, wiec zupelnie inny posmak:)
        • kag73 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 19:33
          Ano racja co za duzo to niezdrowo i zreszta znow zaczyna normalniec.
          Poza tym, zeby za kazdym razem sie stroic do seksu to by go trzeba za kazdym razam miec w planach. A ile razy idzie sie calkiem normalnie spac(bez ciuchow i szminki) i wychodzi z tego seks i tyle. Czy trza by sie na wszelki wypadek zawsze "stroic"?
          Ach, wszstyko w zdrowych granicach i odpowiednio dozowane:)
          • la_souris Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 19:49
            > A ile razy idzie sie calkiem normalnie spac(bez ciuchow i
            > szminki) i wychodzi z tego seks i tyle.


            Jakoś nie zdarzyło mi się, żeby mąż sam zainicjował seks, a już w ogóle gdy jestem ubrana "normalnie", słyszę: "A założysz szpilki?". Szczerze, niedobrze mi się już robi. Zawsze byłam kobietą z temperamentem, lubiłam seks, chętnie się przebierałam OD CZASU DO CZASU, moi poprzedni partnerzy jakoś nie wymagali ode mnie, żebym za każdym razem przebierała się za dz**** i nie trzeba było tyle się nad nimi napracowywać.
            • kag73 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 19:59
              la_souris napisała:

              > Jakoś nie zdarzyło mi się, żeby mąż sam zainicjował seks, a już w ogóle gdy jes
              > tem ubrana "normalnie", słyszę: "A założysz szpilki?". Szczerze, niedobrze mi s
              > ię już robi. Zawsze byłam kobietą z temperamentem, lubiłam seks, chętnie się p
              > rzebierałam OD CZASU DO CZASU, moi poprzedni partnerzy jakoś nie wymagali ode m
              > nie, żebym za każdym razem przebierała się za dz**** i nie trzeba było tyle się
              > nad nimi napracowywać.

              To rzeczywiscie meczace jest i moim zdaniem przesada. Cos mu sie chyba poprzestawialo we lbie, moze za duzo sie pornusow naogladal. Rozumiem, ze czasem mozna i jest fajnie, ale zeby MUSIEC ciagle. Przykre.
              • mojemail3 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 20:01
                kag73 napisała:

                (...)". Cos mu sie chyba poprzestawialo we lbie, moze za duzo sie pornusow naogladal(...)"

                Obstawiam tą wersję...I co by zonka nie robila, nie dorowna...
            • kag73 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 20:09
              la_souris napisała:
              > Jakoś nie zdarzyło mi się, żeby mąż sam zainicjował seks, a już w ogóle gdy jes
              > tem ubrana "normalnie", słyszę: "A założysz szpilki?". Szczerze, niedobrze mi s
              > ię już robi.

              Ty zacznij robic tak: zakldaj te szpilki i wychodz bez niego, z kolezanka dokas tam. I wracaj we wspanialym humorze, na lekkim haju i badz dla niego nieco mila ale sie nie uwieszaj i nie dostawiaj. Ze spokojem opowiadjac mu cos albo i nie, zdejmuj szpilki i inne ubrania i wybieraj sie do spania. Zobaczymy czy bedzie jakas reakcja czy zadna.
              • la_souris Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 20:15
                > Ty zacznij robic tak: zakldaj te szpilki i wychodz bez niego, z kolezanka dokas
                > tam. I wracaj we wspanialym humorze, na lekkim haju i badz dla niego nieco mil
                > a ale sie nie uwieszaj i nie dostawiaj. Ze spokojem opowiadjac mu cos albo i ni
                > e, zdejmuj szpilki i inne ubrania i wybieraj sie do spania. Zobaczymy czy bedzi
                > e jakas reakcja czy zadna.

                Brzmi dobrze :D Oby tylko starczyło mi cierpliwości, żeby wprowadzić to w czyn...
            • kaiser.blade Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 20:12
              On: Przebierzesz sie za dziwke ??
              Ona: Jasne, jak zaplacisz za numerek :)
              • mojemail3 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 23:40
                kaiser.blade napisał:

                > On: Przebierzesz sie za dziwke ??
                > Ona: Jasne, jak zaplacisz za numerek :)

                Taaaa, jakby mi nowe szpilki kupił ( ale nie jest głupi, nie kupi mi bo mam stanowczo za dużo butów;-) to może bym nawet nogami pomachała? Czego się nie robi dla hobby...
    • la_souris Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 19:17
      Ja do niedawna się przebierałam, ale zaczęłam mieć dosyć, kiedy mój mąż zaczął za KAŻDYM razem sugerować, żebym zakładała pończochy, szpilki i sexy koszulki. Rozumiem, od czasu do czasu, ale za każdym razem? Czuję się wtedy tak, jakbym nie była dla niego atrakcyjna "jako ja". I jeszcze muszę go usilnie namawiać, 1-2 moje podejścia na 10 kończą się sukcesem. Odechciewa mi się, tak jak kiedyś 3 razy w tygodniu go zaczepiałam, tak teraz robię to już tylko raz - i nie zawsze skutek jest, tak więc kto wie, czy niedługo w ogóle sobie odpuszczę. Już teraz zaspokajam się sama gdzieś w 9 na 10 przypadków, a ten 1 orgazm przypada na seks z mężem.
    • triss_merigold6 Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 04.11.13, 20:44
      Jeszcze mnie Bóg nie opuścił. Jeśli jest dzień i akurat jestem umalowana to nie zmywam makijażu, ale nie maluję i nie ubieram się specjalnie. Do pracy to zaczynam się szykować (+ robić 100 innych rzeczy) o 6 rano.:/
    • robson_c Re: czy stroicie się przed seksem w stałym związk 05.11.13, 18:39

      Bardzo fajna i merytoryczna dyskusja - tylko nie wiem czy nie poszła za daleko, wbita w psychoanalizę (dlaczego, po co, w czym, kiedy i w jakiej sytuacji) tracimy z oczu główne pytanie założycielki posta :)

      Też jesteśmy 8 lat ze sobą i też mamy dwójkę dzieci ale nie wymagam od żony aby za każdym razem była wymalowana czy ubrana jak z katalogu anitaberg :) Bez zadęcia dbamy wzajemnie o świeżość uczucia i kiedy możemy a rodzice się zgadzają zaopiekować wesołą czeredą - spadamy w góry aby zadbać o temperaturę uczuć :)

      Lubię wracać do domu i zobaczyć swoją żonę w legginsach ale nie wymagam tego od niej za każdym razem. :) Może trochę mniej filozowania i psychologii a po prostu - więcej wiary w związek?

      -----
      Vito Corleone: "Z przyjaciółmi bądź blisko, a z wrogami jeszcze bliżej"
Pełna wersja