Nie chce nam się:(

03.11.13, 17:48
Już od dość dawna mój mąż nie ma ochoty na zbliżenia. Albo jest zmęczony, albo nie w nastroju. Na pewno mnie nie zdradza, bo nawet nie miałby kiedy. Niby ogólnie jest ok, ale tak na prawdę nie całowaliśmy się chyba ze dwa lata. Nawet podczas sexu, który u nas jest około raz na miesiąc nie całujemy się.
Od pewnego czasu, jakieś pół roku i mnie przestało się chcieć. Jak mam moment że mi się "chce" a on nie to wolę sama się zadowolic.
Co zrobić żeby znowu nam się chciało tak jak kiedyś?
    • bcde Re: Nie chce nam się:( 03.11.13, 19:33
      > Co zrobić żeby znowu nam się chciało tak jak kiedyś?

      Znaleźć sobie innych partnerów. Wasz związek się wypalił.
      • potwor_z_piccadilly Re: Nie chce nam się:( 03.11.13, 19:45
        bcde napisał:

        > > Co zrobić żeby znowu nam się chciało tak jak kiedyś?
        >
        > Znaleźć sobie innych partnerów. Wasz związek się wypalił.

        Tu to (na moje oko) raczej związek z bankami w których zaciągnęli kredyty ich wypalił.
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Nie chce nam się:( 03.11.13, 21:42
          Kredytów jak do tej pory nie mamy, ale za to dzieci :)
          • potwor_z_piccadilly Re: Nie chce nam się:( 03.11.13, 22:11
            > Kredytów jak do tej pory nie mamy,

            I tak trzymajcie.
            Też trudno zaczynaliśmy, bo bezkredytowo.
            Dziś ?
            Dziś ci nasi znajomi co za pożyczone szaleli, biedę klepią.
            A my ?

            > ale za to dzieci :)

            Dzieci dorosły, to teraz my szalejemy i co najważniejsze, za swoje, a i zostaje coś jeszcze by na łasce ZUS-u na starość nie pozostać.
            Cierpliwości, pokory, zdrowego rozsądku, umiejętności cieszenia się sobą i tym co osiągneliście Wam potrzeba.
            Czego życzę.
      • kag73 Re: Nie chce nam się:( 03.11.13, 19:53
        Hmm, nie ma obowiazku, zeby sie chcialo, jezeli Wam sie nie chce i nikt specjalnie z tego powodu nie cierpi, to w zasadzie nie ma obowiazku sie seksic.
        Ale pewnie nie do konca tak jest skoro zaczynasz sie nad tym zastanawiac.
        Chyba warto pogadac sobie tak troche na spokojnie, ze czas leci, mlodsi nie bedziecie i szkoda, ze nie ma seksu albo jest tak malo. Co maz na to? Czy nie warto czegos zmienic?
        I moze swiadomie zaczac sie umawiac na rozne atrakcje seksualne o w miare godzinach/dniach/porach, zeby nie byc zmeczonym. I powoli zaczac od wspolnego udania sie lozka(z lampka wina czy bez;)), od przytulanek, glaskania, dlugich pieszczot, masazy, tak swiadomie, zeby znow sie do sibie zblizyc i troche "odkryc na nowo". Jest nadzieja, ze wyjdzie z tego seks a seks nakreca seks. Mozna tez wymyslic cos nowego, cos czego jeszcze nie probowaliscie, jakies wlasnie przebieranki czy scenki, no nie wiem, cos mozna wymyslic, pod warunkiem, ze druga osoba tez bedzie chetna.
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Nie chce nam się:( 03.11.13, 21:47
          Mi brakuje naszych wspólnych wieczorów i nocy. Mężowi chyba trochę też. Jakoś scenki i przebieranki nigdy nas nie kręciły. Ale dziękuję za sugestie.
          • kag73 Re: Nie chce nam się:( 03.11.13, 22:39
            No jezeli tak i oboje byscie chcieli to musiscie zadabac o chociaz jeden wieczor w tygodniu dla Was. Nie wiem ile lat maja dzieci, ale jak w miare male to ida do lozek a Wy...umowieni juz wczesniej...do lozka, na stol kuchenny, na masaz o 21:00, wspolne dvd czy jakas rozmowa na kanapie. Jednak trzeba to ustalic juz wczesniej, psychicznie sie przygotowac, ewentualnie juz na ten wieczor cieszyc i sie tego trzymac. Zobaczycie wtedy co wyjdzie i czy wyjdzie.
            A moze samemu zaczac male przytulanki tak w ciagu dnia, albo caluski, moze bedzie reakcja drugiej strony.
            • jak-nie-ja-to-kto Re: Nie chce nam się:( 03.11.13, 22:51
              Tylko jakoś tak dziwnie, jak na umówioną wizytę do dentysty. A może to moja psychika jest tak nastawiona. Ale spróbuje.
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Nie chce nam się:( 03.11.13, 21:44
        No, jak dla mnie miłość to nie tylko sex. Ale ja staroświecka jestem...
        • sea.sea Re: Nie chce nam się:( 03.11.13, 21:54
          A właściwie dlaczego się nie całujecie? Mnie jest trudno sobie wyobrazić, że łazi mi po domu facet, który mnie kręci, a ja go nie całuję, nie obłażę, łapki mi się do niego nie wyciągają. Dotykacie się w ogóle, tak w życiu codziennym, poza tym niecałowaniem?
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Nie chce nam się:( 03.11.13, 22:52
            Tak, dotykamy się. Z tym nie ma problemu. Nie całujemy się i już. Ja to od zawsze uwielbiałam. On chyba nie koniecznie.
            • kag73 Re: Nie chce nam się:( 03.11.13, 23:07
              jak-nie-ja-to-kto napisała:
              > Tak, dotykamy się. Z tym nie ma problemu. Nie całujemy się i już. Ja to od zaws
              > ze uwielbiałam. On chyba nie koniecznie.

              No, niektorzy nie sa po prostu clausni, dotyczy to zarowno kobiet jak i mezczyzn.
              Niemniej jednak podczas seksu/podniecenia Ty bedac na gorze spoko mozesz calowac, mysle, ze nie powinno byc problemu, w koncu masz wladze:)
              I tutaj nasuwa sie pytanie: jak wyglada Wasz seks czy Ty sugerujesz, dajesz sygnaly, wyrazasz chec a cala reszte roboty odwala on, czy bywasz tez strona aktywniejsza? Czy musi byc to zawsze pytanie, a nie moze byc juz konkretna proba umiejestnego "dobierania sie" do niego?
              • jak-nie-ja-to-kto Re: Nie chce nam się:( 04.11.13, 10:14
                Ja raczej bierna jestem, bo nie lubię być na górze. Wstydzę się.
                • dreemcatcher Re: Nie chce nam się:( 04.11.13, 11:21
                  wyjaśnij co według ciebie oznacza bierność ponieważ dziwnie to ujęłaś. Może chodziło ci o dominację w łóżku ? Bo jeśli faktycznie jesteś bierna i czekasz z rozłożonymi nogami na aktywność faceta a potem on cię musi przewrócić zeby zmienic pozycje i zachowujesz sie jak manekin to nie dziw się że woli sam się zadowolić . Taka postawa doprowadza do szału przez jakiś czas w poźniejszym okresie kobieta staje się aseksualna. Zastanawia mnie twój wstyd związany z pozycja na górze , wstydzisz się swojego ciała czy jeszcze gorzej wstydzisz sie pokazać facetowi nago ? . Przecież to jest bardzo podniecajaca pozycja dla faceta widząc swoją kobietę w takiej chcwili.
                  • jak-nie-ja-to-kto Re: Nie chce nam się:( 04.11.13, 11:45
                    Wstydzę się swojego ciała. No mam opory i już.
                    Może nie jak manekin, ale utarły sie pewne schematy i je powtarzamy.
                    • kag73 Re: Nie chce nam się:( 04.11.13, 12:21
                      jak-nie-ja-to-kto napisała:
                      > Wstydzę się swojego ciała. No mam opory i już.
                      > Może nie jak manekin, ale utarły sie pewne schematy i je powtarzamy."

                      I piszesz, ze jestes bierna i ze nigdy na gorze.
                      I tutaj moze byc problem, bo ciagle to samo i ciagle jeszcze miec chec i ciagle odwalac cala robote to mozna do czasu ale w koncu moze sie znudzic i zmeczyc:(
                      Piszesz tez, ze nie lubicie przebieranek a moze Ty nie lubisz? Sluchaj, zaloz kiedys na siebie cos seksownego, moze jakas seksowana koszulke, ulatwi Ci to wejscie w cos nowego, skoro wszydzisz sie i masz opory, po prostu czesc zakryj na poczatek, duzy dekolt co by cycki sie troche wymykaly, ale reszta zakryta np. Do tego nie bylabym soba gdybym nie zaproponowala Ci lampki wina/innego sznapsa (dobra dziewczyny z forum, spokoj tam;)) na odwage i pokonanie oporow, probuj. Calkiem prawdopodobnie, ze mezowi spodoba sie Twoja aktywnosc. A moze i Tobie sie spodoba.
                      • dreemcatcher Re: Nie chce nam się:( 04.11.13, 15:02
                        myślę że facet by był zadowolony gdyby wreszcie się kochał z kobietą która się nie ukrywa i której seks sprawia radość , a tak to wygląda jak obowiązek , nie widzę w tym radości i spontaniczności,
                        Wstydzisz się swojego ciała z jakiego powodu ? zaniedbałaś się ? jeśli tak to weź się za siebie, żadna przyjemeność iść do łożka z kimś kto nam sioe nie podoba. Jeśli facetowi sie podobasz taka jaka jesteś a ty masz w dalszym ciągu problem z tym to zrób tak jak radzi kag, na nią wino działa :) i wtedy zabawa do rana :) ewentualnie zgaś światło niech będzie półmrok
                        Dziewczyno zerżnij wreszcie swojego faceta bo ktoś to zrobi za ciebie i bedzie płacz potem
    • marek.zak1 Re: Nie chce nam się:( 03.11.13, 21:50
      Źle postawione pytanie. Nie nam, tylko mężowi. Spytaj go.
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Nie chce nam się:( 03.11.13, 22:55
        No to mi mówi, że jemu się chce tylko nie ma siły. A jak jest dzień wolny i mówię że dziś skoro nic nie robił to chyba ma siłę to mówi, że dziś nie ma ochoty. I tak w koło. Proponowałam wiele razy wizytę u seksuologa, ale mówi że nie mamy problemu. Ja uważam inaczej.
        Może coś źle robię.
        • marek.zak1 Re: Nie chce nam się:( 04.11.13, 08:22
          Wieczorem ludze sa zmęczeni całym dniem. Może zmienić porę?
          • kocio-kocio Re: Nie chce nam się:( 04.11.13, 11:47
            Ludzie są różni. Jedni wieczorem padają, inni nie.
            Czasami warto się "poświęcić".
            Ja jestem sową i seks wieczorny, nawet późno wieczorny, to to co lubię najbardziej.
            Niestety chłop w czasach ciężkiej pracy pada o 19 i bywało słabo: ja się dobierałam, on się wściekał, albo zasypiał w trakcie ;o)
            Dostał więc ode mnie zielone światło na budzenie mnie jak go ochota najdzie.
            No i teraz chodzę niedospana, ale za to gruntownie wyr...ana i szczerze mówiąc całkiem mi się to podoba ;o)
            • marek.zak1 Re: Nie chce nam się:( 04.11.13, 13:01
              To miałem na myśli :).
        • dreemcatcher Re: Nie chce nam się:( 04.11.13, 11:23
          a nie mozesz sama zainicjować , czekasz na jego oficjalną zgodę , to już seks nie moze być spontaniczny tylko za obustronnym wcześniejszym zaplanowaniem to jest dopiero dobijające to jak obowiakowe zmywanie naczyć a nie przyjemnosć
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Nie chce nam się:( 04.11.13, 11:46
            Ja podejmuję próby prawie codziennie. Ale spotykam "opór".
            • dreemcatcher Re: Nie chce nam się:( 04.11.13, 15:08
              może irytuje go ta monotonia i twoja frustracja i brak zaangazowania,
              czy jeśli rozepniesz mu spodnie i zrobisz dobrze ustami też cię odtrąci ?
              • jak-nie-ja-to-kto Re: Nie chce nam się:( 05.11.13, 15:34
                Tak. Bo jak on nie chce, to NIE i juz. Wiem bo sprawdzałam.
                • dreemcatcher Re: Nie chce nam się:( 06.11.13, 11:00
                  weź jeszcze pod uwagę że moze go to irytuje że powinien mieć czas żeby mieć ochotę.
                  Z drugiej strony jaki facet odmówi tego kobiecie dla meni jest to niezrozumiałe.
                  Zapytaj tu na forum facetów o to , żaden ci nie odmówi :)
                  • kag73 Re: Nie chce nam się:( 06.11.13, 11:15
                    dreemcatcher napisał:
                    > Z drugiej strony jaki facet odmówi tego kobiecie dla meni jest to niezrozumiałe
                    > .
                    > Zapytaj tu na forum facetów o to , żaden ci nie odmówi :)

                    Przestan dreemcatcher, to mit, ze kazdy facet zawsze zwarty i gotowy i nigdy nie odmowi seksu. Malo bylo watkow na forum pisanych przez kobiety, ktorych facet nie chce i sie nie seksi.
                    • dreemcatcher Re: Nie chce nam się:( 07.11.13, 13:42
                      miałem na myśli to że ją odgania kiedy ona chce mu loda zrobić , nawet gdybym nie miał ochoty na seks to nie wkurzałbym się gdyby mi zrobiła dobrze ustami a co taki jestem .
                      Ja tego mitu nigdy nie obalałem :)
                      • kag73 Re: Nie chce nam się:( 07.11.13, 14:01
                        dreemcatcher napisał:

                        > miałem na myśli to że ją odgania kiedy ona chce mu loda zrobić , nawet gdybym n
                        > ie miał ochoty na seks to nie wkurzałbym się gdyby mi zrobiła dobrze ustami a c
                        > o taki jestem .
                        > Ja tego mitu nigdy nie obalałem :)

                        Ona o lodzie chyba nigdzie nie pisala. Poza tym bywaja sytuacje, ze on nie ma ochoty i nie ma jak zrobic mu loda, bo on sie nawet dotknac nie pozwala:), bo nie ma ochoty i juz i nie zawsze pozwoli sobie ja trobic. To jest ten bol!
                        • dreemcatcher Re: Nie chce nam się:( 08.11.13, 09:27
                          widocznie jest jakis powód , to się z niczego nie bierze.
    • xciekawax Re: Nie chce nam się:( 07.11.13, 19:28
      > Co zrobić żeby znowu nam się chciało tak jak kiedyś?

      blednym zalozeniem jest ze mogloby byc tak jak kiedys. Nie bedzie tak jak kiedys, ale moze byc inaczej - przynajmniej inaczej jak teraz jest.

      Mysle ze najwiekszym zabijaczem seksu jest rutyna. Dlatego wazne jest aby wychodzic gdzies - a to "gdzies" to maja byc NOWE miejsca - najlepiej nie znane przez zadne z was - np : kino, nowa sztuka, razem jakas klasa np kucharzenia, robienia flakonilow z gliny, cwiczenia.... rowery...

      To moze brzmi banalnie - ale nowe wydarzenia w zycia produkuja adrenaline, podekscytowanie, a co za podekscytowaniem idzie? dobry nastruj i ochota na upuszczenie tej energji :)

      regularne, umawiane randki to bardzo dobry pomysl na poczatek. ale upewnij sie ze to nie jest jakies siedzenie w ponurej restauracji wsrod ponurych ludzi. Upewnij sie ze to miejsce obydwoje bedziecie lubiec i jest tam duzo dobrej, pozytywnej energji.
      • dreemcatcher Re: Nie chce nam się:( 08.11.13, 09:26
        widocznie jest jakis powód , to się z niczego nie bierze
Pełna wersja